Dodaj do ulubionych

praca poniżej kwalifikacji - pół serio

16.03.13, 20:30
To taka fantazja, która mi przychodzi do głowy, jak mnie szef zmęczy wink Żeby zatrudnić się jako sprzedawca w księgarni, albo sklepie ogrodniczym, albo zabawkowym smile
Ciekawa jestem, czy gdybym faktycznie chciała wziąć się za takie zajęcie, w ogóle miałabym szanse coś znaleźć (nie mam doświadczenia w branży, nawet nie pracuję teraz z klientem, nigdy nic nie sprzedawałam, a kryzys - wiadomo).
I tak pół żartem, pół serio pytam, czy miałyście może jakieś doświadczenia tego rodzaju? Albo jakie macie opinie na temat takich zmian w życiu zawodowym?
Obserwuj wątek
    • shellerka Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 20:43
      ja mam obecnie. co prawda nei jest to praca ekspedientki na kasie, ale i tak zejście do poziomu początku kariery zawodowej, tyle ze pensja niezła.

      nawet na rozmowie zapytana zostałam, czy nie będę się głupio czuła, cofając się w rozwoju poniekąd.

      liczyłam na względny spokój i możliwość łączenia życia osobistego z pracą. okazuje się, że nie dość, że praca poniżej moich kwalifikacji, to jeszcze non stop jedna menda próbuje mi udowodnić, że na to pożal się boże stanowisko się nie nadaję, a druga co rusz podkreśla fakt, że ZREZYGNOWAŁAM Z AMBICJI i że reszta kobiet MA AMBICJĘ i nie chce zostać mną numer dwa (szukają teraz kogoś na równoległe do mnie stanowisko, tylko z innym językiem)
      • roodolff Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 21:15
        Rany... Dziwne te ludzie...

        Mnie się właśnie ten domniemany spokój śni i brak wysiłku intelektualnego (ukierunkowanego zawodowo, bo w ramach hobby to chętnie smile ).
        • echtom Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 21:20
          Spełniłam ten sen w bibliotece. Księgarnia albo sklep dla zwierząt też byłyby ok wink
          • roodolff Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 21:25
            Ale do biblioteki to chyba trzeba mieć wykształcenie kierunkowe, prawda? Bo też bardzo, aj jak bardzo! smile, by mi się podobało.

            Jak dokonałaś takiej zmiany? Jeśli to nie tajemnica naturalnie. Miałaś jakieś przygotowanie? Kontakty?
            • echtom Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 21:30
              Wykształcenie filologiczne i kontakty. Plus fart, bo firma się rozbudowywała i potrzebowali dodatkowych paru osób. Czekałam trzy lata.
              • roodolff Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 21:37
                Dzięki smile To daje pewną nadzieję, nawet jeśli nikłą big_grin Myślałam dotąd, że bibliotekoznawstwo w CV jest niezbędne.
                • echtom Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 21:43
                  Na pewno mile widziane wink
    • ga-ti Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 21:45
      Ja bym chciała mieć małą restauracyjkę, kawiarenkę i mały miły hotelik albo sympatyczną agroturystykę. Tylko żeby tak ktoś chciałby mi podarować takie coś, to ja chętnie poprowadzę smile
      Księgarnia też nęci, zapach świeżych książek...
      Ostatnio też zastanawiałam się, co robią ekspedientki (sprzedawczynie, czy jak się nazywa teraz nowocześnie takie panie) w butikach, do których rzadko kiedy ktoś zagląda, cieplutko, czyściutko, klientów brak, nic tylko stać i pachnieć. Przynajmniej zza szyby tak to wygląda wink
      • echtom Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 22:46
        > mały miły hotelik albo sympatyczną agroturystykę.

        Never, jak pomyślę o pościeli do prania i zmieniania tongue_out
      • noname2002 Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 17.03.13, 07:28
        Nie wiem jak w butikach ale corka przyjaciolki pracowala w duzym sklepie odziezowym i dla mnie to koszmar, musza stac i czekac na klientow, nie wolno im rozmawiac ani czytac, brr.
    • joxanna Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 22:49
      Obawiam się ze to może być tylko fantazja, bo jak przyjdzie co do czego, to okaże się, zatrudniają wyłącznie z dwuletnim doświadczeniem w zawodzie...



      Ja bym chciała mieć stragan z owocam w jakims przyjemnym miejscu smile. Ale tylko latem.
    • setia Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 16.03.13, 23:58
      mnie się marzy praca w sklepie zielarskim. jest taki staroświecki sklep w moim mieście, bywam tam od lat; cicho, spokojnie, a zapach ziół i klimat niesamowity. sprzedaje właścicielka, przemiła starsza pani. za każdym razem kiedy mam dosyć swojej pracy, marze, że kiedyś odkupię od niej ten sklepik i będę go prowadziła.
    • yoko0202 Re: praca poniżej kwalifikacji - pół serio 17.03.13, 00:55
      dawno dawno temu mordowałam się straszliwe w pewnym dużym dobrym banku, zmieniło się szefostwo i atmosfera zrobiła się tragiczna.
      miałam trochę oszczędności i kilkuletnią córkę, którą chciałam wychowywać jako osoba zrównoważona, więc rzuciłam ten bank w cholerę.
      po kilku tygodniach trafiła mi się przypadkiem fucha przy obsłudze imprez masowych dla firm, normalnie stałam godzinami i lałam piwo z kija a o 6 rano sprzątałam salę, płacili bardzo dobrze, inni pracownicy strasznie fajni, pracowałam głównie w weekendy, po sezonie robota się skończyła, i po krótkim namyśle otworzyłam malutki sklepik przy szkole mojej córki.
      potem był większy sklep, ale to ciężki temat i zrezygnowałam.
      wróciłam na kilka lat do korpo, żeby ostatecznie rzucić ten temat i otworzyłam własną działalność - tu akurat zgodnie z wykształceniem i doświadczeniem.
      Ani przez chwilę nie miałam myśli na zasadzie, że to poniżej moich kwalifikacji, że nie jestem ambitna itp. Dla mnie było ważne, żeby robota była na tyle fajna, aby chciało mi się w niej pracować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka