triss_merigold6
30.03.13, 18:37
Wątek miłosierno-ciekawski.
Jest facet 38 wiosenek, jedynak, samotny, wykształcenie wyższe humanistyczne, bardzo aktywny obywatelsko (specyficznie), który nigdy w życiu nie pracował. Od nastu lat twierdzi, że pisze zaocznie doktorat i że nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem.Zdrowy jest, nie pije, nie pali, z oszczędności funkcjonuje bardzo ekologicznie i skromnie, mieszka z i na koszt matki emerytki. Matka emerytka wiekowa jest i zapewne za parę lat umrze ergo pan straci źródło utrzymania.
Interesuje mnie co się wtedy dzieje z takim dojrzałym czterdziestoparoletnim dzieckiem - pan nigdy nie skalał się pracą więc zasiłek mu nie przysługuje, renta też nie bo zdrowy, renta po matce też nie. Zasiłek celowy na żywność z MOPS? To nie rozwiązuje problemu rachunków. Umrze z głodu?
Aha, bogato ilustrowany zdjęciami życiorys i cała aktywność pana podpisanego imieniem i nazwiskiem są w necie więc nie zdradzam tajnych informacji.
Martwimy się z moim chłopem, bo pan tj. jego pisanina od lat dostarcza nam dużo radości, jesteśmy wiernymi czytelnikami portalu na którym się produkuje.