W moim karmniku od kilku godzin siedzi ptak.
Chyba samica czyżyka.
Siedzi i drży.
Nie reaguje na nic - robiłam jej zdjęcia tuż pod dziobem prawie.
Czasem dziobnie ziarenko.
Nie wiem, czy chora czy przemarznięta do kosteczek. Ale szkoda mi jej

Wystawiłam pudło wyłożone watą, ale nie chce tam wejść.
Ematki, jak myślicie, jak takiej bidzie pomóc? Bo serce się kraje.