Dodaj do ulubionych

co robić??? depresja?

22.07.04, 12:27
jestem mamą 8 miesiecznego chłopca. Nie radzę sobie z niczym. Nie jestem
cierpliwa, czasami krzycze na synka, czasmi nawet go uderzę, czego
natychmiast żałuję. Łatwo wyprowadzic zmnie z równowagi - jak wierci sie przy
przewijaniu, jak nie chce jeść, jak nie pozwoli mi odejść na krok i płacze.
Nic nie moge zrobic jak jestem z nim sama w domu. Zreszą nie wytrzymuję juz
być z synkiem w domu. Chciałabym isć do pracy - ale na razie nie mogę. Wiem,
powinnam dziękować, ze mam możliwość bycia w domu z dzieckiem, ze nie musi
być z opiekunką czy isć do żłobka.Ale chyba do tego się nie nadajęsad nad czym
bardzo ubolewam. Boje się rano wstać - bo będzie krzyk, jak pójde do lazienki
z potrzebą. Zaczynam klnąć - czego przed tem się brzydziłam. Nie poznaję
samej siebie. Nie panuje juz nad niczym
Karmienie synka tez mnie przerasta. Mamproblemz przyborem wagi, cyca
akceptuje tylko w nocy i to nie zawsze. Inne jedzenie tez równie je.
Co robić?
Obserwuj wątek
    • dyrgosia Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 12:43
      Koniecznie skontaktuj się z dobrym psychologiem.
      depresja jest bardzo niebezpieczna i atakuje podstępnie.
      rady w stylu jakoś to będzie, wszystko się ułoży nie wiele Ci pomogą,
      potrzebna Ci dobra terapia.
      Pozdrawiam.
    • terminek Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 13:24
      Nie mam zamiaru pisać że jakoś to będzie,ale nie wem czy konieczna jest wizyta
      u psychologa.Sama wiesz czy powinnas póśc czy nie.Jesli zaś chodzi o to że mały
      płacze to 8 miesięczniaki tak mają powiem więcej moja córcia też pzez długi
      czas tak miała.Jesli masz mozliwość to czasami na godzinę zostaw go z kimś i
      sama wyjdź,z tego co piszesz musisz trochę odsapnąć. Moje dziecko teraz ma
      półtora roku i też ma takie chcwile że nie mogę nawet iść do łazienki bo ejst
      krzyk, wcześniej nie mogłam się wykąpać tylko szybki prysznic bo się tak
      darła.Teraz tata ją czymś zajmuje.Także współczuję ci bo wiem jak to
      jest.Musisz odpocząć.jesli to nic nie da i nie masz z kim o tym porozmawiać
      bliskim to faktycznie idź do psychologa. Pozdrawiam
    • ppjw Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 13:57
      jeśli jesteś w stanie uderzyć dziecko - idź do psychologa. Odpoczynek swoją
      drogą, ale po co czekać, aż coś się samo rozwiąże, skoro można się udać po
      pomoc. Dyrgosia ma rację - depresja nie jest przyjemna i trzeba sobie pomóc
      aktywnie, nie tylko odpoczynkiem. I jeśli tylko będziesz mogła wrócić do pracy -
      wróć, do zajęć, do ludzi - to również pomaga. Ale zacznij od porady
      psychologicznej - powodzenia
      pozdrawiam, Paulina
    • mama-tusi Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 14:16
      Dziewczyny już Ci odpowiedziały - idź albo do psychologa ale może pomogłaby
      rozmowa z kolezanką - może po prostu musisz wyjść na trochę z domu? Rozumiem
      Cię dość dobrze, bo jak moje dziecko miało kilka tygodni i ryczało po nocach,
      to też mnie wyprowadzało z równowagi - musiałam je wtedy odłożyć na chwilkę i
      wychodziłam z pokoju a ona płakała - bałam się że mogę zrobić jej krzywdę jeśli
      jej na chwilę nie odłożę. Ale to była depresja poporodowa - rozmawiałam o tym z
      moją lekarką. Rozmawiałam z nią też o środkach antykoncepcyjnych w zastrzyku -
      i mi je odradziła, bo mogą wywoływać depresję.
      Teraz też mam chwile załamania - zastanawiam się czy jestem dobra matką, też
      mnie czasem przytłaczają obowiązki, ale to są przejściowe problemy a swoje
      dziecko kocham jak nikogo i tylko za nią oddałabym swoje zycie bez
      zastanowienia.
    • mamalgosia Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 15:08
      Ja aż tak nie miałam, ale chyba rozumiem Twój stan ducha. Szkoda, że nie możesz
      pójśc do pracy, mnie to pomogło, mimo tego, ze po pracy jestem zmęczona i mam
      mniej zcasu. Ale może możesz gdzieś wyjść z koleżanką, albo zapisac się na
      jakiś kurs - wiesz, żeby choć na krótki czas całkowicie oderwać myśli od dziecka
    • alo76 Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 15:34
      Szczerze Ci wspólczuję, bo sama przez to przechodzę (na szczęście chwilami).
      Mikołaj ma 6 m-cy, jest pogodnym dzieckiem, zdrowym, ale bardzo absorbującym.
      Sam nie potrafi się soba zająć,a zresztą wszystkim b. szybko sie nudzi. Jak nie
      mam czasu spokojnie usiąśc i zjeść, wziąc prysznic, itd. Też jestem sama z
      synkiem przez cały dzień. Na spacerach, niestety cały czas musze być w ruchu -
      Mały wtedy śpi, a jak sie zatrzymam - to wiem, że zaraz będzie płacz. Niestety
      jeszcze nie siedzi i wszystko musi oglądać z pozycji leżącej. W nocy nadal
      budzi się na karmienie.
      Czasami to wszystko mnie przerasta, mam ochotę wyjść, zamknąc za soba drzwi i
      nie wracać. Zaraz potem karcę sie za takie myślenie i jest mi przed samą sobą
      wstyd, że tak myślę.
      Ja niedługo wracam do pracy; cieszę się, że będę miała jakąś odskocznię, może
      to mi pomoże. Z drugiej strony, kiedy są dni, że Mikołaj jest grzeczny myślę
      sobie, że mogłabym zostać w domu i zajmować się tylko synkiem.
      Życzę spokojnych dni i pozdrawiam. ola
    • mamamon Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 17:12
      Koniecznie idz do psychologa. Jesli jestes w stanie uderzyc male dzieciatko, to
      chyba potrzebujesz fachowej porady, opieki. Nie piszesz nic o Twojej sytuacji
      rodzinnej, czy masz meza? Jesli tak, to powiedz mu, ze sobie nie radzisz, ze
      zdarzylo Ci sie uderzyc dziecko. Moze jestes w stanie poprosic o pomoc mame,
      tesiciowa? W miedzyczasie sprobuj sie jednak powstrzymac, zeby z powodu Twojej
      depresji nie cierpialo malusienkie dziecko.
    • rriittaa Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 17:25
      Witam wszystkie mamuśki. Ja już chyba najgorsze mam za sobą. 8 miesięcy to
      straszny czas jeśli chodzi o przebieranie dzieciaka, który nie chce leżeć,
      wałkuje się na brzuch i krzyczy jak go przytrzymujesz. Ja znalazłam na to
      sposób, a właściwie dwa: 1-podsuwałam mała na przewijaku pod karuzelę (ponieważ
      z łóżeczka nigdy jej noie mogła dotykać, więc była to dala niej niesamowita
      frajda), 2) jak pierwsza metoda zawiodła dawałam jej butlę z mlekiem i wtedy to
      juz nie musiałam sie spieszyć z przebieraniem. Znajdź jakąś dźwięczną zabawke i
      zarezerwuj ją tylko na przebieranie.
      Teraz już mogę przebrać dziecko na stojąco, jest dużo lżej. Ale potem jest
      okres nauki chodzenia. Wtedy to juz nic nie można zrobic. Dopóki dziecko nie
      nauczy się kontolować równowagi... Na szczęście nie trwało to zbyt długo 2-3
      tygodnie... Dziś już chyba mam za sobą wszystkie najgorsze okresy, kiedy
      dziecko mnie strasznie czasami irytowało. Też miałam momenty, że chciałam
      ude3rzyć dziecko, ale to wiązało się z nałożeniem się jeszcze problemów
      rodzinnych. Spokój wewnętrzny to podstawa. musisz się wyciszyć. Dobrze radzi
      jedna z mam - moze jakiś kurs?? Wyjdziesz do ludzi, nikt nie powie że jesteś
      złą matką, bo odpoczywając od dziecka będziesz robić coś ważnego dla siebie.
      Ba, moze nawet będą cię bardziej doceniać i chętniej pomagać???? U mnie tak
      bylo, studiowałam zaocznia. To była świetna odskocznia, co dwa tygodnie
      regenerowałam siły. Naprawdę po takich trzech dniach mniejszego kontaktu z
      dzieckiem miałam pełno energi, a jak już mi było ciężko to sie pocieszałam, że
      zbliza się następny zjazd...
      Ja myślę, że psycholog wtedy, gdy to cię zawiedzie... Pozdrawiam i życzę dużo
      cierpliwości i odpoczynku... A swoją drogą może by tak męża trochę zagnać do
      dziecka????
    • antonina_74 Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 17:27
      rozumiem co czujesz, też już wariuję w domu, choc Zosia już wyszła z tej
      najgorszej fazy 8miesięczniaka. Nie daj się zwariować, święte "bycie w domu z
      dzieckiem" jest dla kobiet z odpowiednim temperamentem a niektóre od tego szału
      dostają.
      zadbaj o trochę czasu dla siebie, wyjście z domu, fryzjer, spotkanie ze
      znajomymi, zakupy, kawa, koniecznie BEZ dziecka, naładuj swoje akumulatory i po
      powrocie będzie Ci się chciało dzieckiem zajmować. Miałam takie doły przy
      starszym synku, dużo mi dały "moje" soboty, w soboty miałam ustalone z
      mężem "wychodne", to był mój święty czas - i po takiej sobocie miałam chęć,
      serce i siłe na następny tydzień dla dziecka.
      Czy masz kogoś - mamę, sąsiadkę, znajomą, której możesz zwierzyć się albo
      lepiej, "podrzucić" na chwilę synka kiedy ogarnia Cię złość? Żeby go nie
      uderzyć i nie krzyczeć.
      Pozdrawiam, życzę dużo siły i cierpliwości.
      Antonina
      mama Kuby (4,10) i Zosi (9 m-cy)
      • renika5 Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 18:55
        Ja rowniez bardzo cCi wspolczuje. Mysle, ze to jeszcze nie depresja a
        przemeczenie. Moj syn ma juz 2 lata (to wspanialy okres), ale pamietama
        doskonale kiedy chciala caly czas na rekach, meczacy okres. Mnie pomogla na
        duchu lekarka pediatra, jej slowa brzmialy mniej wiecej tak: dzieci tak szybko
        rosna cieszmy sie chwila, kiedy sa z nami male i bezbronne. Doradze Ci podobnie
        jak poprzedniczki, sprobuj zapisac sie na fitness, nie gotuj sama, dawaj
        dziecku obiadki ze sloiczka , zaoszczedzisz czas, moze czasem ugotuje obiad
        tesciowa, mama, ktos bliski. Dziecko doskonale odbiera Twoje emocje, jezeli sie
        irytujesz ono tez wpada w zlosc. Ja biore zwykle wtedy gleboki oddech, albo dwa
        jak sie bardziej wkurze. Musisz sie komus wygadac i wyplakac. Nie gniec w sobie
        zlych emocji. Jeszcze jedno co mi sie nasunelo czytajac Twoj post, ze moze
        jednak powinnas wrocic do pracy skoro chcesz, nie wazna jest ilosc czasu
        spedzanego z dzieckiem ale jakosc. Bedzie dobrze, nie poddawaj sie, przesylam
        Ci pozytywne wibracje.
    • faceoff Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 20:07
      Psycholog to bardzo dobra rada. Mam syna (11 lat) i obecnie córeczkę (prawie 6
      miesięcy). Po rozwodzie, który był prawie 10 lat temu wychowywałam syna sama.
      Na początku nie radziłam sobie z niczym, byłam zła na wszystko, a chyba
      najbardziej na syna że istnieje i że jest potomkiem faceta, którego w tym
      momencie nie trawięsad Przeszłam naprawdę duże załamanie psychiczne, nerwowe. Po
      pewnym czasie zaczęłam się uczyć życia na nowo, poznałam swojego obecnego
      chłopasmile i jestem bardzo zadowolona z tego że mam takie wspaniałe dzieci. Nie
      wstydzę się jednak tego że korzystałam z porad psychologa. To nawet nie był
      psycholog tylko psychiatra (pomaga lepiej niż psycholog - naprawdę). Pozdrawiam.
      • dyrgosia Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 21:25
        To żaden wstyd korzystać z porad psychologa, to tylko zacofani twierdzą, że nie
        wypada .
        Czasem rozmowa z koleżanką czy spacer nie wystarczy.
        Mam nadzieję, że się mylę.
        • antonina_74 Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 21:37
          tak tylko ze dziewczyna jest sama w domu z dzieckiem caly dzien, pytanie kiedy
          ma isc do tego psychologa kiedy pewnie (sadzac po mnie) nie ma kiedy wyjsc
          sobie gazety kupic i jej przeczytac a co dopiero na terapie.

          to juz jak znajdzie te pol godziny dla siebie to lepiej jej na samopoczucie
          zrobi wypad do fryzjera czy na ploty tym bardziej ze tu nie ma mega problemu
          typu rozwod tylko zwykle zmeczenie siedzeniem w domu z meczacym maluchem.
          • dyrgosia Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 21:42
            Ja bym się tak nie wypowiadała za kogoś, może Tobie problem wydaje się mało
            ważny, ale niej bardzo.
            A do psychologa mozna pójść z dzieckiem.
            • antonina_74 Re: co robić??? depresja? 23.07.04, 12:45
              sie wypowiadam bo mam identycznie, raz juz to przechodzilam z jednym a teraz
              mam dwoje i apiac od poczatku... wiezienie w domu, maz 12 godzin w pracy,
              dziecko marudne - uderzyc nigdy nie uderzylam malucha i nie wyobrazam sobie ale
              zdarza mi sie rozedrzec na dzieci z byle powodu... tak ze po prostu mysle ze
              moge sie na 100% wczuc w sytuacje.
              I wydaje mi sie ze tu jest potrzeba zwyczajnego odpoczynku, pomocy od kogos,
              chwili spokoju dla umeczonej mamy, kontaktu z ludzmi.
    • ma_juli Re: co robić??? depresja? 22.07.04, 23:28
      Melanio!

      Mysle, ze jestes bardzo zmeczona a co wazne- masz prawo do tego zmeczenia! Wcale
      nie jest powiedziane, ze matka, ktora ma cierpliwosc i ochote siedziec non stop
      z dzieckiem, jest pod jakims wzgledem lepsza od Ciebie. Jest po prostu inna.
      Male dziecko bywa bardzo absorbujace i doprawdy trudno czasem z siebie wykrzesac
      cierpliwosc i wylewna milosc. I to, ze Ci tej cierpliwosci czasem, coraz
      czesciej, brakuje, wcale nie oznacza, ze Ty tego dzidziusia mniej kochasz. Po
      prostu frustruje i irytuje Cie - tak mysle- koniecznosc takiej ciaglej
      gotowosci, bycia w pogotowiu, na zawolanie.
      Na pewno musisz znalezc takie chwile, ktore pozwola Ci odpoczac. Ale zachecam
      Cie zebys sprobowala uporzadkowac sobie swoje emocje w towarzystwie jakiegos
      dobrego psychologa. Mysle, ze jest to do zorganizowania zebys mogla SAMA raz w
      tygodniu wyjsc na godzinna wizyte plus ewentualnie dojazd. Pozwoli Ci to
      przyjrzec sie temu, co sie w Tobie dzieje i dlaczego. Bedziesz mogla zastanowic
      sie co chcesz i co mozesz z tym zrobic. Zachecam i bardzo serdecznie pozdrawiam

      adaZ
    • iwonaw2 Re: co robić??? depresja? 23.07.04, 08:00
      Nie wolno Ci bić dziecka!!! Na dodatek tak małego!
      Opamiętaj się, błagam!!!

      A tak wogóle radzę wybrać się do psychologa, bo swoim postępowaniem zrobisz
      dziecku niodwracalną krzywdę.

      Iwona
    • ania.silenter_exunruzanka Re: co robić??? depresja? 23.07.04, 10:18
      Albo jesteś bardzo przemęczona albo masz problemy emocjonalne. Czy nie masz
      nikogo, aby Ci pomógł przy dziecku, dojrzał go choć na chwilę? Może pomogłaby
      Ci mama, teściowa, mąż czy partner, przyjaciółka? Kiedy ja byłam przemęczona to
      nie wahałam się - wezwałam na pomoc moją mamę, teściową, mąż mi dużo pomaga i
      jakoś to "się kręci". Zawsze to lepsze niż bicie swojego dzieckasad((. Jeżeli
      mimo to Twoje postepowanie się nie zmieni to musisz szukać fachowej pomocy. U
      psychologa.
      P.S. Moja Oleńka będzie miała skończone 8 miesięcy jak pójdzie do żłobka i nie
      uważam aby to rozwiązanie było gorsze od innych. Mój mąż jest żłobkowym
      dzieckiem i jest bardzo otawrtym, lubiącym świat i ludzi człowiekiem i bardzo,
      bardzo kocha swoją mamęsmile)). Myślę, że lepiej abyś oddała dziecko do żłobka
      albo zostawiła z opiekunką niż biła je.
      pozdrawiam
      • guska3 Re: co robić??? depresja? 23.07.04, 12:19
        też miałam depresję jak zostawałam sama Jula ma już roczek (prawie za 3
        dni smile) ) mi bardzo pomógł kontakt z ludźmi moja siostra miała urlop jak się
        Mała urodziła i przyjechała wprawdzie nie mieszkała ze mną ale miałam gdzie iść
        i pogadać, jak pojechała do siebie to się normalnie poryczałam i już we
        wrześniu myślałam co to będzie pożną jesienią i zimą gdy nie da się wychodzić,
        pod koniec października wrociłam do pracy najpierw na 2,3 h od stycznia na 8 i
        to mi dobrze zrobiło, mam więcej cierpliwości i nie robię sobie wurzutów , że
        w domu coś nie zrobione, wracam i zajmuję się Julą w końcu nasze samopoczucie
        jest najważniejsze, czasem padam ze zmeczenia i jak pomyślę o drugim dziecku to
        mnie ogarnia przerażenie , jeśli nie masz kogoś bliskiego to musisz prosić o
        pomoc specjaliste, z tym, że ja wiem że to się łatwo mówi gorzej robi sama na
        początku nie potrafiłam prosić , zresztą tak jest nadal pozdrawiam
    • asiula12 Re: co robić??? depresja? 23.07.04, 21:54
      Najwazniejsze w terapii jest to aby samemu czuc jej potrzebe. Czasami trzeba
      badz bodzca (ktos stawia przed faktem dokonanym - idziemy do psychologa), albo
      dochodzi sie samemu ale to wymaga czasu. A terapia pomoga - bliska mi osoba
      jest po rocznej terapii i efekty sa zaskakujace (wiele lat tkwila w zwiazku z
      facetem, ktory ja bil, ponizal. Po terapii stala sie asertywna, zaczyna
      kierowac swoim zyciem). Na prawde taka terapia jest swietna.
      trzymam kciuki
      asia
    • sylwiapyzio Re: co robić??? depresja? 24.07.04, 21:49
      ja po urodzeniu dziecka miałam stan poddepresyjny. Płakałam, byłam zła na małą
      że płacze i jeszcze bardziej na siebie że jestem wredną matka, bo jak mogę mieć
      do niej pretensje o płacz, o to że wrzeszczy.Byłam ciągle zmęczona.Pozwalała mi
      przespać się czasem 2 godz. pod rząd.I jeszcze rady rodziny męża... Byłam zdana
      tylko na siebie-dziecko, obiad,sprzatanie.Nogą kołysanie wóżka a rękoma mycie
      na czyń, albo z wózkiem do kibelka. Może to śmieszne dla tych, które dzieci są
      aniołami... Wszystko się zmieniło jak zaczęłam wychodzić na spacery, dzielić
      się obowiązkami z mężem, wychodzić sama na zakupy, rozmawiać z ludzmi.Czasem
      nawet ulżyło mi jak pokłóciłam się z mężem )w granicach rozsądku)To pomaga.Ale
      to nie była chyba taka straszna depresja.Dziewczyny mają rację- może skorzystaj
      z psychologa ale wcześniej porozmawiaj z kimś. Wyrzuć swoje żale.. tylko
      wyżywaj się na dziecku.. naprawde ono nie jest niczemu winne, i powtarzaj to
      sobie cały czas, że to ono jest dla ciebie najważniejszą osobą. A jeżli chodzi
      o karmienie i mały przyrost wagi, to zapytaj pediatre może twoj pokarm jest
      mało wystarczalny? A domem też się zbytnio nie przejmuj.. ja czasem nic nie
      robie, mąż jak będzie głody sam sobie zrobi.. naczynia jak chwilkę postoją
      brudne też nic się nie stanie. No właśnie a może podziel się obowiązkami z
      ojcem dziecka?
    • steffa Re: co robić??? depresja? 24.07.04, 22:10
      Trudno ci coś doradzić, bo tak naprawdę mało piszesz o sobie. Może to
      rzeczywiści zmęczenie? Jak tu ocenić to 'zaocznie'? Mój syn ma już prawie 21
      mies, ale wiele dni jest drogą przez mękę i niestety bywają tylko chwile kiedy
      jest znośniej - najczęściej jak on i ja mamy lepsze humory. Przez pierwsze 6
      mies. wrzeszczał non-stop, spał 15 minut i nie wierzyłam, że się to zmieni, a
      jednak wink Tylko, że teraz z kolei przechodzi bunt 2 latka, a ja bunt 32 (no-
      trochę przesadziłam, ale tylko trochę) latka. Proponuję dogadać się z mężem,
      żebyś miała trochę luzu. Może niech on rano karmi i zabawia dziecko, żebyś ty
      mogła dłużej pospać? Jeśli nie w tygodniu, to chociaż w weekend. No i
      wychodne na pewno by ci się przydało, nabiera się dystansu. Ja do pracy
      poszłam 3 tygodnie po porodzie i byłam tak szczęśliwa, że hej! Co prawda mam
      ten luz, że pracuję od czasu do czasu, więc nie mam wyrzutów sumienia, że
      zaniedbuję dziecko. Hmm, co jeszcze? Może twój syn nudzi się w domu?
      Zabieraj go na wyprawy, wtedy się coś dzieje i zapomina się o krzyku. W tym
      wieku bardzo dużo podróżowaliśmy całą rodziną, bo praca mnie wysyłała, a
      jeszcze karmiłam, więc musiałam zabierać wesołą rodzinkę. Myślałam, że będzie
      strasznie, a było super, bo on lubił jak się coś działo, a działo się dużo! A
      za chwilę jak dobrze będzie raczkował, to w domu wytropi cię w łazience czy w
      kuchni i nie będzie po prostu leżał (siedział) i wrzeszczał. No, a jak zacznie
      chodzić, to mu na pewno nie umkniesz. Ogólnie rzecz biorąc, odpuść sobie
      wszystkie obowiązki domowe w stylu sprzątanie, obiad dla męża itp itd, bo
      będziesz jeszcze bardziej zmęczona i rozgoryczona. No i nie wyrzucaj sobie, że
      jesteś straszną matką, bo wpędzisz się w przeogromne poczucie winy. Jeśli
      wzbiera w tobie agresja, zostaw go na chwilę i idź się wyżyć na czymś do
      sąsiedniego pokoju lub po prostu daj sobie chwilę na oddech, upewniwszy się, że
      dziecko nic sobie nie zrobi. Dzieci są różne i niektórym matkom wydaje się, że
      to ich wina, że są beznadziejne, ale one po prostu musza sprostać większemu
      wyzwaniu, bo mają 'inny model'. Trudno jest zrozumieć to komuś, kto nie zaznał
      takiego 'hardcore'u'. Będzie lepiej, ale kiedy nie wiadomo i tym cię nie
      pocieszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka