Dodaj do ulubionych

" A po co wam to....?"

06.04.13, 18:09
Ostatnio dość często spotykamy się z tytułowym pytaniem od różnych osób w różnych sytuacjach. Np. mam nową komórkę i pada pytanie " Po co ci taka komórka?", nowy samochód " Po co wam ten samochód, was jest tylko trójka? Dziecko ma wielki pokój, ale podzielony na strefy i przez to nie sprawia wrażenia wielkiego, ale w trakcie budowy, jak komuś mówiliśmy, że jej pokój będzie miał tyle metrów, to od razu pytanie " A po co..? Jedziemy gdzieś w egzotyczne miejsce, to samo pytanie. Przykładów mnóstwo. I zaczynam na to reagować, ripostując chybo dość celnie. Ale nie lubię takich sytuacji, bo mnie g....o obchodzi, co kto ma, gdzie jeździ, naprawdę mam to gdzieś. Tylko nie wiem, czego to pytanie jest przejawem, no bo raczej nie chęci doinformowania się. Z czego to wynika? Dokładnie dwie rodziny zadają nam dość często to pytanie, na które mam już chyba alergię.
Obserwuj wątek
    • pade Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:35
      ale czemu tak się denerwujesz?smile
      z uśmiechem odpowiadaj; bo tak lubimy, bo tak lubimy, bo tak lubimy, botaklubimy, botaklubimy...
      w końcu przestanąsmile
    • panirogalik Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:38
      Odpowiedz: bo lubię i mogę to mieć ale dobre że tobie taki niepotrzebny bo gdybyś taki chciała, na marzeniach by się skończyło.
      • panirogalik Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:41
        a wynika to z zazdrości i z chęci umniejszenia waszego powodzenia ( bo zarobić na to też trzeba wiedzieć jak)
      • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:43
        Na razie tylko " Ciekawość to pierwszy stopień do piekła". Jeden pies był ciekawy i do studni wpadł, Ksiązkę piszesz? I w ten deseń. Ale w ogóle tego niie rozumiem. Teraz ja zadam pytanie, w jakim celu oni zadają te głupie pytanie?
      • maggorlo Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:43
        ale to co za "bo lubię" jest już niegrzeczne, a nie wiemy czy te osoby pytają "po co wam to?" ze złośliwości, z zawiści czy innych niefajnych pobudek czy może ze zwykłego zdziwienia.
        • pade Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:48
          Odpowiedź : bo lubię, jest niegrzeczna???
          • maggorlo Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:50
            to co za "bo lubię" jest już niegrzeczne
            czyli to:
            ...i mogę to mieć ale dobre że tobie taki niepotrzebny bo gdybyś taki chciała, na marzeniach by się skończyło.
            • pade Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:55
              tu się zgadzamsmile
              • panirogalik Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:06
                niegrzeczne i nieuprzejme to jest umniejszanie a z chamem trzeba w jego języku rozmawiać, jak się potrafi.
                • liliankaa77 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:16
                  Twoje słowa Panirogalik dały mi do myślenia, dzięki

        • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:48
          No niestety ja też nie wiem, dlaczego zadają te pytanie. Pewnie wszystkie te powody, które wymieniłaś, albo coś zupełnie innego. Może pewne rzeczy do nas nie pasują, bo nie jesteśmy lanserami, ale nie lubimy też chały. Niekiedy mamy ochotę zaszaleć i w gadżetach, chociaż przyznaję, to nie nasz styl. Nie wybieramy nigdy najdroższych hoteli, bo wolimy gospodarstwa agro, jeśli takowe gdzieś tam są. Wolę apartament niż hotel, bo lubię przestrzeń. I tak dalej. Może te lepsze rzeczy są po prostu nie dla nas i dlatego się dziwią. Nie wiem.
          • pade Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:59
            A oni pytają tylko: po co? czy jeszcze coś po tym dodają, np: lepiej byście...?

            Bo jeśli tylko po co? to bym się w ogóle nie przejmowała, a jesli jest jeszcze ta druga część, to bym grzecznie odpowiedziała, że dziękuję za radę ale wolę po swojemu.
            Czujesz, że dyskredytują twój wybór? Nie mają takiego prawa, dopóki im go nie dasz.
            • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:03
              No raczej ta druga część jest np. Po co ci ta komórka, przecież na pewno nie korzystasz ze wszystkich funkcji. Ja nie pozostaję dłużna, ale nie rozumiem sensu takich rozmów, a poza tym lubie tych ludzi, bo inaczej, to bym kontakty urwała.
              • pade Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:10
                Te pytania nie wynikają z ciekawości, ani ze złośliwości chyba, tylko ze sprzecznych komunikatów jakie wysyłacie. Skromność (pewnie mocno akcentowana) vide "ekstrawagancje".
                Gdybyście nie ukrywali życia na poziomie, tylko traktowali je jako rzecz naturalną, nikt by Was o nic nie pytał.
                Może te pytania wynikają z troski czy jesteście odpowiedzialni finansowo?smile Ja wiem, że to może brzmieć śmiesznie, ale może coś w tym jest?
                • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:22
                  Te pytania nie wynikają z ciekawości, ani ze złośliwości chyba, tylko ze sprzec
                  > znych komunikatów jakie wysyłacie. Skromność (pewnie mocno akcentowana) vide "e
                  > kstrawagancje".

                  No raczej nie wynikają z troski o nas, na 100% skromność nie jest mocno akcentowana, to co robimy, to co posiadamy jest dla naturalne, nie lubimy tylko blichtru i zadęcia, nie jesteśmy gadżeciarzami, woleliśmy wydać 50 000 na wyjazd, niż kupić telefon za 2000. I w sumie te pyatnia bardziej dotyczą telefonu niż wyjazdu. Bo wiadomo wyjazd można drogo, można tanio, a telefon ile kosztuje każdy wie. Łatwiejszy do oceniania. Do Tajlandii można za 40000 i więcej, a można za 12 000 za 3 osoby. Trudniejsze do oszacowania.
                  • pade Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:43
                    Hmm, to troche dziwne, bo telefon za 2 tys, to i gimnazjalisci mają, i zdziwienia to nie budzi.


                    Do czego Ci wiedza, dlaczego oni pytają po co? Co z nią zrobisz? Co Ci da zrozumienie tego? Będziesz się mniej wkurzać?
                    Może powiedz wprost: przestańcie ciągle pytać po co i na co, bo mnie denerwują te pytania.
                    • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 21:15
                      Sądzę, że tutaj intryguje ich zmiana, wcześniej komórka za 1 zł, a teraz za 2000 lub 3000. Jakby nie patrzeć 3000 drożej. Poza tym pytanie, co się wydarzyło? Dlaczego? Nie wiem. Ale tak sobie dywaguję.
                      Myślę tak sobie, że jak oni mieli te wypasione komórki i inne sprzęty, to czuli się lepiej, że my mamy takie za 1 zł. Czuli się dowartościowani, myśleli sobie, może nie jeździmy tu i tam, ale mamy to i to. A teraz? Sama nie wiem, zaburzyliśmy ich postrzeganie nas.
                      • pade Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 21:37
                        no właśnie, to że ludzie dowartościowują się tym co mają, albo tym, czego nie mają inni jest takie smutne...
                        • aneta-skarpeta Re: " A po co wam to....?" 07.04.13, 06:52
                          albo " te buty kupiłaś za 500?, ja takie same na bazarku widziałam za 49"

                          takie same czyli- też czarne i też na obcasiewink


                          nas kiedys spytała strasza osoba z rodziny- ale po co wam ten pies- do kochania- jak się ofuknęłabig_grin

                          ja np mam tak z częscią rodziny męża- tzn on tez ma ten sam problem z nimi- im jest cos niepotrzebne, to innym też nie powinno
        • kara_mia Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:10
          odpowiedź:
          "zabroń bogatemu"
          Raczej już pytanie się nie powtórzy.
    • gryzelda71 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:47
      O rany,co masz za znajomych?Zawsze tacy byli?Zawsze zadają jedno ptanie po co?
      • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:56
        O rany,co masz za znajomych?Zawsze tacy byli?Zawsze zadają jedno ptanie po co?

        No dobra naświetlę trochę sytuację, nigdy nie kupowaliśmy np. telefonów z najwyższej półki, zawsze takie za 1 zł, wszystko takie stonowane, nie opowiadaliśmy o wczasach np. na Malediwach, po co drażnić ludzi, skromnie, skromnie skromnie. Tak lubilismy i lubimy, ale od czasu do czasu wystrzelimy z czymś powiedzmy z wyższej pólki, bo tak i wówczas jest problem dla rodziny i znajomych i wtedy to pytanie się pojawia. A że ostatnio tych zachcianek coraz więcej, to i częstotliwość zadawnia pytania większa. Finansowo ( odpukać ) było tak samo, tylko skromnie. Nikt nie wie, nie wiedział i nie będzie wiedział, jaką mamy sytuację, bo co komu ta informacja. Najciekawsze, ludzie zadający te pytanie, to gadżeciarze, mający niezły sprzęt, inwestujacy w niego, Nam to lata, co oni mają. Tylko drażni nas to pytanie.
        • gryzelda71 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:05
          Takie układy to mam z sąsiadami.Znajomym mogę powiedziec gdzie byłam na wakacjach,a nawet z nimi pojechać.I raczej trudno utrzymac swoja sytuację w tajemnicy,bo to widać.Jak nie p samochodzi,to po tapecie.
    • carmita80 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 18:54
      . Z czego to wynika?

      Z mentalnosci to wynika.
    • liliankaa77 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:09
      Zmagam się z tym samym. Ostatnio o bieżnię (mąż kupił, bo lubi pobiegać oglądając przy okazji fajny film, a i ja korzystam). No żeż ..... ja nie pytam po co komuś piętnasty robot kuchenny, quad, wypasiony komp kosztujący fortunę dwusetne puzzle czy szydełko, mimo, że takich potrzeb nie podzielam. Ludzie posiadają różne zainteresowania, tak jest, było i będzie.
      Staram się zawsze być grzeczna, ale nie sprawia to, że ludzie przestają zadawać takowe pytania.
    • aquarianna Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:11
      > Dziecko ma wielki pokój

      A tak z ciekawości - jak wielki? smile
      Bo jeśli np. 50 m2, to pewnie też bym się zapytała, głównie z ciekawości i nic poza tym.

      • liliankaa77 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:13
        Po to, żeby się niektórzy dziwowali smile
        • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:15
          Akurat takiej odpowiedzi udzieliłam smile
          • liliankaa77 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:20
            powiedziałaś: niektórzy, czy tak jak w oryginalnym powiedzeniu?smile
            • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:24
              Żebyś się dziwował.
        • aquarianna Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:41
          liliankaa77 napisała:

          > Po to, żeby się niektórzy dziwowali smile

          A czy bardziej sensownej odpowiedzi nie da się udzielić? Rozumiem, że skoro ktoś się decyduje np. na 50 m2 pokój dla dziecka, to jednak z jakiegoś powodu (może dziecko gra na fortepianie albo ćwiczy w pokoju squasha, albo po prostu nie było innego projektu i wszystkie pokoje są takie). Co w tym dziwnego, że ludzie w rozmowach ze znajomymi są czasem ciekawi takich powodów. To coś nienormalnego? Czy rozmowy powinny dotyczyć tylko pogody i dupy Maryni, bo jakiekolwiek pytania o cokolwiek odbierane są od razu jako nie wiem - wścibstwo, przemądrzalstwo, whatever. A nie są to nawet pytania intymne czy niedyskretne.
      • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:14
        No w ten deseń. Z tym że, osobnik pytający, ma tylko trochę mniejszy. Po co mu?
        • panirogalik Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:18
          gada tak, bo ci zazdrości i chce pokazać, że on nie ma nie dla tego ze nie może tylko nie chce. A swoją drogą to się też specjalnie nie obnoś z tym co masz, widać twoje powodzenie niektórych boli.
          • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:27
            Mogę nie mówić o Maleiwach, ale goście widzą np. telefon czy pokój, czy lampę. Nie da rady wszystkiego ukryć. Poza tym, jak zapraszam gości, to nie chcę by mnie oceniali i wypytywali. Kiedyś było łatwiej.
            • pade Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:46
              Kiedyś było łatwiej.

              akuratsmile
              rozbawiłaś mniesmile

              wiesz, zastanów się najpierw nad swoim stosunkiem do pieniędzy, a potem popracuj nad asertywnością i bedzie po problemiesmile
            • aquarianna Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:50
              Wymień znajomych smile Ja skucesywnie przestałam spotykać się z osobami, które np. udzielały mi rad, choć o nie nie prosiłam. Najbardziej kuriozalna była rada kuzyna mojego męża, żeby z garażu zrobić dodatkowy pokój letni dla gości. Nie wiem, po jakiego wuja, skoro pokoi mamy naprawdę wystarczającą ilość.
          • aquarianna Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:46
            panirogalik napisała:

            > gada tak, bo ci zazdrości

            Naprawdę uważasz, że ludzie dziwią się czemuś/komuś po prostu z zazdrości?
            Baaaaaardzo odważna teza smile
            • panirogalik Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 20:33
              w tym konkretnym przypadku, uważam że taaaaaaaaaak.
        • aquarianna Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:45
          erdbeere40 napisała:

          > No w ten deseń. Z tym że, osobnik pytający, ma tylko trochę mniejszy. Po co mu?

          Bo jest to bardzo nietypowa powierzchna pokoju dla dziecka i pewnie po prostu się dziwi smile Tak samo by się pewnie spytał, po co Wam 500 m2 dom na stare lata, skoro mieszkacie tylko we dwoje. Pewnie, ze to Wasza sprawa, ale mnie takie pytania absolutnie nie zaskakują. Ja za to spotykam się nie tyle z pytaniami, ile radami "a ja bym zrobił tak" albo "a nie uważasz, że lepiej byłoby, gdybyś to zrobiła tak?". Tak jak te reklamówki z IKEI wink
          • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:53
            Pytanie po co, to zazwyczaj początek udzielania rad. Z ciocią "dobra rada" już się dawno rozprawiłam i teraz chyba się boją udzielać mi porady, bo kilka razy pojechałam niezbyt przyjemnie.
            • aquarianna Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:55
              erdbeere40 napisała:

              > Pytanie po co, to zazwyczaj początek udzielania rad.

              Ano chyba, że tak. Bo same pytania naprawdę mnie nie ruszają. Udzielam odpowiedzi i koniec rozmowy.
              • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 20:10
                Albo początek komentowania, jak z podanym przykładem telefonu. Jest to jakiś sposób zaczepki słownej, dla mnie irytujący. Szczególnie, że dochodzi ton głosu, modulacja itd.
    • peonies Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:36
      dramat...
      jeżeli nie odpowiadają Ci takie pytanie po prostu zmień znajomych. analizy dlaczego? są bez sensu.
    • saszanasza Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:46
      mnie natomiast drażni przeokropnie stwierdzenie "ja bym tyle pieniędzy na to nie wydała, bo mi szkoda", nie szkoda jej natomiast na równie drogie zachcianki, tyle że po prostu inne, bo to nawet nie kwestia możliwości finansowych a zaakceptowania faktu że każdy człowiek ma prawo rozporządzać swoimi pieniędzmi jak chce.
      • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:50
        , bo to nawet nie kwestia możliwości finansowych a zaakce
        > ptowania faktu że każdy człowiek ma prawo rozporządzać swoimi pieniędzmi jak ch
        > ce.

        10/10
        Bo każdy jest inny i ma inne potrzeby i może robić za swoimi pieniędzmi, co chce.
    • erdbeere40 Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 19:55
      Dzięki za wasze przemyślenia, myślę, że sobie to w głowie uporządkowałam. Zbyt dużo biorę do siebie. Bez sensu. Olać.
    • a.nancy Re: " A po co wam to....?" 06.04.13, 20:35
      kretyński dowcip, ale uroczy:
      - dlaczego pies się liże po jajkach?
      - bo może!
      /wiem, jestem prymitywna/
      no i to jest najsensowniejsza riposta w wielu przypadkach
    • nangaparbat3 A tak szczerze 06.04.13, 21:59
      to po co ci to?
      • rhaenyra Re: A tak szczerze 06.04.13, 22:04
        big_grinbig_grinbig_grin
        • bergamotka77 Re: A tak szczerze 07.04.13, 00:13
          A po co ci ten watek? Zeby sie pochwalic ze zamozna jestes? Bo takie odnioslam wrazenie. Ludzie sie dziwia bo dla nich pokoj dziecka wielkosci przecietnego polskiego mieszkania czy wakacje na Malediwach ktore znaja z filmow czy telefon w cenie (ponad)przecietnej pensji to dziwa. Nie udawaj glupiej - zazdroszcza ci po prostu.
          • erdbeere40 Re: A tak szczerze 07.04.13, 07:38
            A po co ci ten watek? Zeby sie pochwalic ze zamozna jestes? Bo takie odnioslam
            > wrazenie.

            Nie uważam się za zamożną, zamożny człowiek nie musi wybierać, ja muszę i dobrze. Staram się kupować to, co potrzebuję lub o czym w danej chwili myślę , że potrzebuję, ale niekiedy muszę na daną rzecz poczekać, nawet dość długo. Zazwyczaj wszystko inne leży, gdy planuję coś extra. Jesteśmy przeciętnie sytuowani, po prostu mamy takie a nie inne wybory. Nie mamy gosposi na stałe, dziecko chodzi do państwowej szkoły, wśród znajomych mamy tylko takich podobnie sytuowanych. Oni np. wolą samochód za 200 000, a my wolimy coś innego, bo samochód służy nam do jeżdżenia. Podobnie było z komórkami. Itd. Wybór. Każdego stać na coś, kosztem czegoś.

            czy telefon w
            > cenie (ponad)przecietnej pensji to dziwa.

            Kilka postów wyżej okazuje się, że taki telefon gimnazjaliści mają. Moim zdaniem rzadko. Poza tym też w tych czasach żaden szpan. Każdy dzwoni tak samo. Bez podniety.
            • nangaparbat3 Re: A tak szczerze 07.04.13, 10:05
              erdbeere40 napisała:
              > Nie uważam się za zamożną, zamożny człowiek nie musi wybierać, ja muszę i dobrz
              > e. (....) Jesteśmy przeciętnie sytuowani, po
              > prostu mamy takie a nie inne wybory. (...) wśród znajomych mamy tylko takich podobnie sytuowanych.
              > Oni np. wolą samochód za 200 000, a my wolimy coś innego, bo samochód służy nam
              > do jeżdżenia. Podobnie było z komórkami. Itd. Wybór. Każdego stać na coś, kos
              > ztem czegoś.

              Musisz po prostu zadać pytanie tym, wśrod ktorych sie obracasz, przecietnym.
            • gryzelda71 Re: A tak szczerze 07.04.13, 10:18
              Piszesz o samochodzie za 200tysi i mówisz,ze średno sytuowani jesteście?No tak,to ematka.
              • erdbeere40 Re: A tak szczerze 07.04.13, 11:15
                Dla mnie samochód za 200 000 to kosmos, ale większość moich znajomych takie posiada, więc to pewnie standard, tylko ja taka niedostosowana. Inna sprawa, że głównie mają na firmę lub jeżdżą takimi jako dyrektorzy i to nie są ich prywatne samochody.
                • nangaparbat3 Re: A tak szczerze 07.04.13, 11:34
                  Cos strasznie kręcisz.
                  • erdbeere40 Re: A tak szczerze 07.04.13, 12:06
                    Raczej nie, napisałam, że kosmos w tym sensie, że nie kupiłabym, bo dla mnie bez sensu. Ale na wycieczkę dookoła świata pewnie bym wydała, gdybym miała czas i akurat tyle zbędnej gotówki. A większość ludzi wolałaby chyba samochód. Tylko, że taką wycieczkę można mieć za wiele wiele mniej, tylko bardziej trzeba się napracować nad jej organizacją. A samochód po prostu tyle kosztuje i z ceny zejść się nie da.
      • erdbeere40 Re: A tak szczerze 07.04.13, 07:30
        Sama nie wiem po co mi to, chwilowy kaprys, potrzeba , nie wiem wink
    • kerri31 Re: " A po co wam to....?" 07.04.13, 08:28
      Z zazdrości i malkontenctwa. Moja matka zawsze tak pyta : A po co wam taki wielki telewizor, a po co tak robisz , a po co Ci drugi samochód...
      Z początku nie wiedziałam co powiedzieć, później zaczęła mnie męczyć i odpowiadałam: po to, żebyś miała co plotkować do sióstr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka