maggi9
10.04.13, 21:06
Z lat dziecięcych pamiętam, że matka zawsze tłukła mi do głowy, że jak ma się gorączkę to się mleka nie powinno pić.Bo się ponoć warzy.Do mnie to trochę nie przemawia bo dlaczego niby 1,5 czy 2 stopnie więcej ma nagle spowodować zwarzenie się mleka w żołądku?
Ok, rozumiem jakąś szalejącą gorączkę typu 40 stopni ale wtedy to się i tak nie chce jeść nic.Ale przy powiedzmy 37 czy 38 stopniach? Czy ktoś ma na to jakieś racjonalne wytłumaczenie czy to jakieś stare zabobony?