Dodaj do ulubionych

Pamiętam tą historię...

07.05.13, 10:31
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13794674,Matka_3_5_letniego_Jasia__Dziecko_umarlo__bo_lekarz.html#MT
Straszna rzecz, przez zwyczajne zaniedbanie, rozmawialam z lekarką z Niekłańskiej, która wtedy tam pracowała- ona sama nie była w stanie wytłumaczyć dlaczego tak właśnie to diagnozowanie chłopca wyglądało...
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 10:32
      Czy to przypadek, że co artykuł o śmierci dziecka, to pojawia się ten szpital?
    • kropkacom Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 10:33
      Straszne, a chodziło tylko o podanie antybiotyku.
      • melancho_lia Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 10:36
        No własnie wystarczyło dać głupi antybiotyk. Współczuję bratu Jasia- czuł się winny, bo to on zaraził go ospą...
        • kropkacom Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 10:37
          Tak, antybiotyk czasami trzeba podać. Teraz jest fobia antybiotykowa także wśród lekarzy. Bratu współczuje. Bardzo...
          • antyideal Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 10:54
            Tu raczej nie chodzilo o uchronienie dziecka przed antybiotykiem
            tylko o jakis straszny tumiwisizm i spychologie uncertain
            Lekarze ruszyli tyłki dopiero, gdy dziecko zaczelo umierac.
    • lauren6 Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 10:46
      Przerażająca ta historia. Strasznie współczuję rodzinie.

      W przypadku takiej historii trudno przemilczeć fakt, że oto fobia antyszczepieniowa zbiera swoje pokłosie. Winę upatruję głównie w lekarce, która odwiodła rodziców od szczepienia na ospę. To ona, a nie rodzice, powinna najlepiej wiedzieć, że ospa to nie jest lekka i przyjemna choroba, miewa paskudne powikłania i w skrajnych przypadkach może zakończyć się jak w tym przypadku.
      Gdyby dziecko zostało w porę zaszczepione dziś by pewnie żyło.

      Straszne jest to jak się w Polsce oszczędza na zdrowiu i życiu dzieci. Lepiej zaoszczędzić na ważnych szczepionkach, a co się dalej dzieje z chorymi dziećmi to już ruletka.
      • kropkacom Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 10:48
        Szczepionka mogła zadziałać lub nie. Podstawowy antybiotyk podany w porę uratowałby dziecko.
      • lelija05 Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 10:49
        Ale nie trzeba mieć ospy, żeby mieć sepsę.
        • olena.s Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 10:57
          Ale sepsa bywa powikłaniem po niektórych chorobach. Głównie zdaje się po zapaleniu opon mózgowych.
          I to straszna sucz jest, bo idzie jak pożar lasu.
        • lauren6 Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 11:11
          Dlatego są szczepienia przeciwko pneumokokom i meningokokom. Na zachodzie w kalendarzu szczepień, u nas nieobowiązkowe i płatne. A potem mamy takie tragedie jak ta: małe dziecko i sepsa.
          • olena.s Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 11:14
            Acha, wczoraj był kolejny antyszczepionkowy wątek. Rozszerzenie kalendarza - nawet, jakby kogo było stać - to dalsze awantury omamionych przez Wakefielda rodziców.
          • lelija05 Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 11:18
            Ale z tego co kojarzę, bo temat był na forum poruszany nieraz, to te szczepionki są przeciwko wybranym szczepom bakterii, a nie na wszystkie, czy też większość. Więc nie dają całkowitej odporności, niestety. Owszem, profilaktyka jest ważna, lepiej zapobiegać niż leczyć, zwłaszcza że jak widać w takich przypadkach, jest problem z podaniem głupiego antybiotyku...
      • kiddy Re: Pamiętam tą historię... 08.05.13, 22:01
        Ty chyba żartujesz. Dziecko zmarło, bo lekarze dali ciała, a nie dlatego, że nie zostało zaszczepione na ospę. To jest odwracanie kota ogonem, o tym zresztą w wywiadzie mówiła mama chłopca. To jest wstrętne i podłe pisać takie rzeczy.
      • slonko1335 Re: Pamiętam tą historię... 08.05.13, 22:22
        > Gdyby dziecko zostało w porę zaszczepione dziś by pewnie żyło.

        Dziecko zmarło na skutek zakażenia paciorkowcem, nie z powodu ospy. Paciorkowcem na którego bez problemu jest dostępny lek, którego mu nie podano...
    • aandzia43 Re: Pamiętam tą historię... 07.05.13, 12:18
      Włos mi się grzbiecie zjeżył. To jakiś najczarniejszy humor świata, żeby w XXI wieku, w dużym mieście umierać z braku antybiotyku, który leży sobie spokojnie na półce obok. Mnie się to kojarzy z Hinduską, która zmarła w szpitalu w Irlandii, bo jej nikt w porę nie wyskrobał.
    • niuniek3 Re: Pamiętam tą historię... 08.05.13, 22:51
      Bo to byly święta. Boże uchron przed chorowaniem w pl w weekendy i święta. ; (
      A z tymi szczepieniami to odwracacie kota ogonem. Dziecko znajomych samozakazilo sie ecoli.i mialo sepse.
      Tu trzeba bylo podać antybiotyk i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka