Dodaj do ulubionych

piatek wieczorem przy drinku- problem?

11.05.13, 02:17
A propos niedawnego watku o alkoholizmie. ja uwielbiam moje piatki wieczorem. Uwielbiam je spedzac przy drinku lub dwoch lub trzech! Lubie to uczucie, lekkiego podpicia, choc nigdy sie tak typowo nie upijam, nie chodze szlaczkiem, nie urywa mi sie film , nic z tych rzeczy.
traktuje te wieczory jako cos odstresowujacego, relaksujacego. Mam 2 dzieci, mlodszy wyjatkowo silne alergie ma. Nie jest to moze jakas mega tragiczna doleglosc, choroba, ale szczerze, musze bardzo uwazac, lekko mnie to wszystko stresuje.
Piatki wieczorem mam dla siebie. Klade dzieci spac, w razie co maz jest pod reka, choc tez wczesnie chodzi spac, a ja filmy i drinki. Juz taki rytual u mnie.
czy to juz jest uzaleznienie? Bo tak odreagowuje stres, bo tak robie w miare regularnie. Choc tez w sumie nigdy nie mam problem jak nie mam alkoholu w piatek. To nie jest tak, ze musze go miec. Po prosu jak jest to popijam.
Obserwuj wątek
    • paliwodaj Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 02:42
      e tam, zaraz sobie piwko otworze I napijemy sie razem.wink
    • iziula1 Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 08:54
      Uwielbiam takie piątki smile
      Cisza, spokój, dzieci śpią. Ja i mąż, smaczny drink w dłoni ( najlepiej przywieziony jakiś smaczek z podróży ).

      Osobiście nie widzę w tym nic złego. Myślę,że wszytko zależy od umiaru.
      U mnie drink nie załatwia problemów, nie upija, nie służy by zapomnieć.
      U nas drink to początek weekendu, czasu odpoczynku. Tak jak na wczasach - czas luzu i relaksu.
    • klubgogo Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 08:56
      Eeee tam, ja potrafię w piątkowy lub sobotni wieczór butelkę wina zrobić. W tygodniu nie piję. To nie jest uzależnienie. Alkohol jest dla ludzi, o ile potrafią nieszkodliwie pić.
      • najma78 Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 09:20
        Jesli dla ciebie to nie problem to ok. Nie mamy takiej tradycji. Alkoholu pijemy niewiele. Na odstresowanie sie alkoholu nieuzywamy.
    • maggorlo Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 09:25
      Nie czekam na piątek, aby napić się wina do kolacji. Piję wtedy gdy mam ochotę + to na co mam ochotę jest w domu + nie muszę nigdzie jechać. Uzależnienie takie same jak od kawy.
      • sarah_black38 Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 09:46
        Mi włączyłby się dzwonek ostrzegawczy. Wypicie kilku drinków w samotności, powtarzający się rytuał w piątki, picie dla odstresowania się ... Alkoholik to nie tylko zarzygany facet leżący w rowie.
        • maggorlo Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 09:59
          pewnie dlatego z kosmosu Paryż jest taki rozświetlony wink
    • chusteczka4 Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 09:57
      Wypicie raz w tygodniu drinka to nie żaden alkoholizm, co innego picie codziennie. Ja też liubię sobie wypić drinka zazwyczaj na week, ale też zdarzy się okazjonalnie w tygodniu i nie widzę w tym żadnego alkoholowego dramatu ani nie mam wyrzuutów sumienia, ze robię coś czego nie powinnam robić. Moja koleżanka pije praktycznie codzienie drinka, więc to już jest problem a nie wypicie czegoś raz na tydzień, bez przesady...
      • gryzelda71 Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 10:52
        A jaki problem jest u koleżanki?Zawala sprawy?Dzieci zaniedbane?
      • najma78 Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 11:20
        chusteczka4 napisała:

        > Wypicie raz w tygodniu drinka to nie żaden alkoholizm, co innego picie codzienn
        > ie. Ja też liubię sobie wypić drinka zazwyczaj na week, ale też zdarzy się okaz
        > jonalnie w tygodniu i nie widzę w tym żadnego alkoholowego dramatu ani nie mam
        > wyrzuutów sumienia, ze robię coś czego nie powinnam robić. Moja koleżanka pije
        > praktycznie codzienie drinka, więc to już jest problem a nie wypicie czegoś raz
        > na tydzień, bez przesady...

        Niekoniecznie twoja kolezanka ma problem, bo nie chodzi i picie codzienne ale o to ze nie mozna sie bez tego obyc, inaczej mowiac zrobi sie wszystko aby alkohol wypic. Mojej bliskiej kolezanki maz tak ma, pij tylko w weekendy tzn w piatki i soboty w niedziele juz nie bo w poniedzialek do pracy ale bez alkoholu nie wytrzyma, nawet jesli zrobi postanowienie ze wiecej nie tknie, po jakims czasie i tak zacznie pic w weekendy. Nie upija sie nie do nieprzytomnosci.
      • majenkir Re: 11.05.13, 13:53
        chusteczka4 napisała:
        Moja koleżanka pije praktycznie codzienie drinka, więc to już jest problem


        Ale dla Ciebie, czy kolezanki? Bo ja tez ostatnio "codziennie", a problem nikt tu nie ma smile.
    • krejzimama Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 09:58
      Wszystko jest OK. Należy Ci się chwila relaksu.
    • angazetka Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 10:42
      Nie wpadajmy w paranoję, alkohol jest dla ludzi, a piątkowy wieczór to całkiem właściwy czas na jego picie. Piszesz, że nie musisz mieć tego drinka w piątek, ale po prostu lubisz. Nie ma tu problemu IMHO.
      • konwalka Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 10:47
        spoko
        ja jeszcze lubie dodac sałatke z prazonymi migdałami i mjuzik- wtedy jest weekend zaczety smile
    • wioskowy_glupek Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 11:03
      Jeżeli jest to rytuał to nie ma znaczenia codziennie czy co piątek. Jeżeli do tego jest to pomysł na odstresowanie i nie kończy się na 1 drinku a 2/3 to powinien ci zadzwonić dzwonek ostrzegawczy. Mówisz że jak nie masz tego alkoholu to jest ok, zastanów się jednak czy nie jest tak że dziwnym trafem zazwyczaj ten alkohol na piątek jest ?
    • marianna1970 Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 11:04
      Tak to się zaczyna parę drinków samotności ... a potem odwyk
    • brak.polskich.liter Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 12:00
      To, co opisujesz z jednej strony brzmi dosc lajtowo (niewielka ilosc, odstep czasu, brak frustracji gdy akurat jest piatek, a procentow na podoredziu brak). Z drugiej ta regularnosc i rytualizacja by mnie zaniepokoily.

      Podalas jako argumenty to, ze nie chlasz do zwalki, nie chodzisz wezykiem, etc... To dobrze, tyle, ze wiesz - alkoholik wcale nie musi sie upijac. To nie musi byc menel w zaszczanych spodniach ani gosciu, ktory jak sie nie napije, to widuje biale myszy. U znanych mi osobiscie alkoholikow (w tym kilkorga niepijacych) zaczelo sie dosc niewinnie - wlasnie od drinkowania w weekend, relaksacyjnych piateczkow, rytualnych wizyt w pubie po pracy raz w tygodniu, wieczornego drinka (dwoch-trzech) polaczonego z ogladaniem filmu, i tego typu rzeczy, ktore same w sobie sa zupelnie OK. Z drugiej strony znam w cholere ludzi, ktorych wzorzec picia tylko nieznacznie sie rozni od tych moich znajomych z problemem alko w poczatkach ich, ekhem, kariery - i oni akurat problemu alkoholowego nie maja.

      Ani ja, ani inne forumowiczki nie wiedza, czy JUZ masz problem, czy jeszcze nie i czy w ogole jest to problem w Twoim przypadku, nikt tu Ci nie postawi miarodajnej diagnozy. To, co opisalas, ja osobiscie potraktowalabym jako sygnal ostrzegawczy - wlasnie z powodu tej rytualizacji i roli, ktora przypisalas alkoholowi (odstresowanie, nagroda po tygodniu orki). Pogadaj moze z jakims sensownym czlowiekiem, ktory w tematyce uzaleznien siedzi i cos niecos wie.
      • zona_mi Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 13:06
        Podpisuję się pod tym.
    • eilian Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 12:43
      Ja piję częściej, raczej wino, więc nie tak mocny trunek, ale lampka do obiadu to prawie codziennie, w weekend kilka kieliszków, czasem drinki lub piwno i nie widzę problemu. Alkoholizm zaczyna się wg. mnie wtedy gdy nie można inaczej, gdy brak alkoholu stanowi problem, wywołuje dyskomfort. Dopóki nie pijesz dlatego, że musisz wszystko jest ok.
      • verdana Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 14:02
        Częstotliwość picia nie jest taka istotna (chyba , zę codziennie człowiek się upija). Wazne jest dlaczego sie pije i w jaki sposób.
        Picie "na odstresowanie" jest jednym z najbardziej niebezpiecznych sposobów picia. Moja dużo pijąca znajoma, psycholog, powiedziała, że absolutnie nie wolno pic, jeśli ma to być sposób na zmartwienie, czy zapomnienie, chyba, ze to pojedynczy wypadek (np. stypa). Regularne piie, aby sie odstresować to wyjatkowo czesto pierwszy krok do alkoholizmu.
        Nie jest dobrze także wtedy, gdy picie nie jest po prostu przyjemnością, fundowaną sobie raz w tygodniu, ale staje się ważnym rytuałem, na który sie czeka.
        Na razie jeszcze nie masz problemu, ale jesteś na najlepszej drodze do tego, aby go mieć.
    • saszanasza Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 14:19
      no to a swojego czasu piłam "na zdrowie"...długa historia związana z moim kręgosłupem i "spinaniem mięśni przykręgosłupowych", wiem że brzmi to głupio ale po wypiciu alkoholu rozluźniały mi się mięśnie i kręgosłup przestawał mnie boleć niekiedy nawet na dłuższy czas. niestety taką "kurację" serwować sobie mogłam wyłącznie w weekend (może i dobrze bo bym już z alkoholizmu się leczyła). aktualnie ćwiczę intensywnie, kręgosłup boli mnie zdecydowanie rzadziej a właściwie od 2 miesięcy wcale. wreszcie jeśli piję, to dla przyjemności, choć nadal w weekend.
    • ruda_henryka Re: piatek wieczorem przy drinku- problem? 11.05.13, 22:24
      ja wczoraj z nudów flaszkę wina zrobiłam, chyba pierwszy raz od baaardzo dawna. towarzystwo domowe poszło szybko spać a ja miałam górę prasowania, cos oglądałam w tv, piekłam chleb i nagle się zorientowałam ze flaszka pusta a ja się czuję świetnie i w ogóle nie napita ( złudzenia oczywiście... ).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka