natkagatka
11.05.13, 02:17
A propos niedawnego watku o alkoholizmie. ja uwielbiam moje piatki wieczorem. Uwielbiam je spedzac przy drinku lub dwoch lub trzech! Lubie to uczucie, lekkiego podpicia, choc nigdy sie tak typowo nie upijam, nie chodze szlaczkiem, nie urywa mi sie film , nic z tych rzeczy.
traktuje te wieczory jako cos odstresowujacego, relaksujacego. Mam 2 dzieci, mlodszy wyjatkowo silne alergie ma. Nie jest to moze jakas mega tragiczna doleglosc, choroba, ale szczerze, musze bardzo uwazac, lekko mnie to wszystko stresuje.
Piatki wieczorem mam dla siebie. Klade dzieci spac, w razie co maz jest pod reka, choc tez wczesnie chodzi spac, a ja filmy i drinki. Juz taki rytual u mnie.
czy to juz jest uzaleznienie? Bo tak odreagowuje stres, bo tak robie w miare regularnie. Choc tez w sumie nigdy nie mam problem jak nie mam alkoholu w piatek. To nie jest tak, ze musze go miec. Po prosu jak jest to popijam.