Dodaj do ulubionych

burak jestem...

15.05.13, 12:13
Lipiec mam wolny, 2 tygodnie z córkami (13 i 12 lat) spędzamy rodzinnie na wyjeździe, 2 tygodnie w domu. W sierpniu jadą do babci i na kolonie. Wymyśliłam, że na te 2 tygodnie zaprosimy córkę kuzynki. W sumie nasza miejscowość to żadna tam wielka atrakcja, ale mieszkamy w domu, mamy duzy ogród, blisko las, sporo dóżek rowerowych, będziemy też jeździć do aqaparku, w zeszłym roku udało nam się przez 2 tygodnie codziennie, bo wykupiłam nam karnet, niedaleko jest jeziorko, ale tam to tylko poopalać się i to z kimś dorosłym, swoim córkom nie pozwalam na dziko się kąpać. Nigdy nie byłyśmy "blisko" z kuzynką, ponieważ nie umiem przyzwyczaić się do jej wiecznego krytykanctwa typu a to działka nie w tym miejscu, a to założyłam spódnicę za długą, a to okna wychodzą na południe, mam brzydki kolor włosów. Córka fajna, ma 11 lat. Nie powiedzialam w stylu "robię łaskę" padajcie na kolana z wdzięczności. Myślę też bardziej o małej, bo moje urwiski umieją sobie zagospodarować czas, mają mnóstwo koleżanek po sąsiedzku, więc nie załatwiam im towarzystwa. Kuzynka miała się zastanowić. No i cholera jasna pocztą pantoflową dowiedziałam się, że burak jestem, bo zaprosiłam tylko małą, a powinnam także jej rodziców, a już na pewno matkę, bo dziecko za małe na takie samotne wyjazdy. Serio burak jestem?
Obserwuj wątek
    • kerri31 Re: burak jestem... 15.05.13, 12:17
      Zachowałaś się bardzo fair. Ja bym nie zaprosiła dziecka kuzynki, której nie darzę sympatią bo mam tak, że jak kogoś nie lubię to mierżą mnie też jego/jej dzieci. Ale ja to ja.
      A dziecko jest już duże i nie wymaga dodatkowej opieki rodziców, wystarczysz Ty więc problem kuzynki z doopy wzięty byle by ponarzekać. Typowy z niej malkontent.
      • mamakaja7 to nie malkontent 15.05.13, 12:27
        ona nie jest nidzadowolona ze wszystkiegowink ona po prostu uwielbia krytykować innychbig_grin Myślałam, że ją z chałupy pogonię, kiedy odwiedziła mnie będąc przejazdem i na dzień dobry oświadczyła, że jeszcze nie widziała tak głupio rozplananowanej działki - mam dom jakieś 10 m od ulicy - coś z rodzaju ogródka a za domem resztę ogrodu. Powinnam się zdecydować - albo dom od razu przy ulicy albo najpierw ogród. Myślałam, że uduszę gołymi rękami. Dwóch tygodni na pewno bym nie wytrzymała. A tak na odchodne to rzuciła mi jeszcze, że kolor włosów mam nieładny.
        • mnb0 Re: to nie malkontent 15.05.13, 12:36
          > A tak na odchodne to rzuciła mi jeszcze, że kolor włosów mam nieładny
          To znaczy doslownie tak powiedziala: "Masz nieladny kolor wlosow."?
          • mamakaja7 Re: to nie malkontent 15.05.13, 12:42
            Tak dokładnie to usłyszałam. Nawet nie "nie podoba MI się twój kolor włosów" tylko "Masz nieładny kolor włosów"big_grinbig_grin aaaaa i jeszcze "Sama farbowałaś?" No właśnie nie. Cholera jasna nie sama - jest to jedna z nielicznych czynności których nie umiem, więc łażę do sprawdzonej od lat fryzjerki. A kolor fajny, nawet mężowi się podoba, a on z tych bardziej wymagających
        • misiowamama-2 Re: to nie malkontent 15.05.13, 13:26
          buraczara to ... kuzynka. zamiast cieszyć się, że córka może fajnie spędzić wakacje, a sama w zamian więcej czasu wolnego dla siebie mieć będzie, to jeszcze jakieś wąty i uwagi ma...
          Nie denerwuj się inie przejmuj. Jak mała przyjedzie na wakacje zorganizuj jej tak czas, żeby przedstawiła Ciebie i Twoja rodzinę w samych superlatywach, tak żeby matkę... złość zeżarła z zazdrości wink big_grin
    • irima2 Re: burak jestem... 15.05.13, 12:17
      Co ja bym dała za takiego buraka w rodzinie...
    • iin-ess Re: burak jestem... 15.05.13, 12:18
      to ja tez jestem burak bo właśnie dzisiaj zaprosiłam na wyjazd nad morze z nami, bratanka..big_grin .. też samegosuspicious
    • morgen_stern Re: burak jestem... 15.05.13, 12:22
      Myślę, że możesz sobie spokojnie darować próby zbliżenia się do kuzynki i jej rodziny...
      • mamakaja7 Re: burak jestem... 15.05.13, 12:29
        żal mi dziewczynki - fajna i rezolutna. Z tego, co mi wiadomo, to nie planują wyjazdu, więc wakacje spędzi w blokuuncertain tak kiedyś mimochodem jej oboecałam, że będzie mogła do nas przyjeżdżać, a ja lubię dotrzymywać obietnic
    • mx3_sp eee dopiero botwina 15.05.13, 12:28
    • pitahaya1 Re: burak jestem... 15.05.13, 12:31
      Uwielbiam burakibig_grin
      Nie przygarnęłabyś przy okazji moich dwóch panów?
    • imasumak Re: burak jestem... 15.05.13, 12:34
      Skąd. Wykazałaś się dobra wolą, chciałaś dziecku zrobić frajdę. Burakiem jest kuzynka.
      • roodolff Re: burak jestem... 15.05.13, 12:37
        Nie jesteś.
    • oqoq74 Re: burak jestem... 15.05.13, 12:38
      Powinnaś zaprosić matkę i ojca dziewczynki, babcie i prababcie. To co najmniejwink

      A poważnie, to olej. A jeśli mimo wszystko dziewczynka przyjedzie, bo nie zdziwie się, jak mamusia jej zabroni, to udanych wakacji życzęwink
    • iwles Re: burak jestem... 15.05.13, 12:40

      a w jakim sensie ta 11 latka za mało ? To znaczy: na co za mała? żeby spędzić część wakacji bez mamusi ? big_grin
      • mamakaja7 Re: burak jestem... 15.05.13, 12:46
        Tak, za mała. Sama jeszcze nie byla na zielonej szkole ani na koloniach. Rodzice a zwłaszcza mama bardzo się nad nią trzęsą, ich prawo, wiele czynników się na to składa - chociażby jedynactwo czy późne rodzicielstwo, ale w końcu pobyt u ciotki to nie to samo co kolonie.... Nosz kurcze nie kandyduję do miana najbardziej nieodpowiedzialnej matki roku
        • iwoniaw No i niechże będzie "za mała", tyle że nadal 15.05.13, 12:53
          nie widzę żadnego buractwa w PROPOZYCJI przyjęcia dziecka na część wakacji. Jeśli rodzice twierdzą, że mała nie powinna/nie chce/nie może jechać gdziekolwiek bez matki, ich prawo - tyle że powinni uprzejmie PODZIĘKOWAĆ za zaproszenie i odmówić, a nie obrabiać ci d... po rodzinie w sposób absurdalny.
          • mamakaja7 Re: No i niechże będzie "za mała", tyle że nadal 15.05.13, 12:58
            nie po rodzinie tylko po wspólnych znajomych. To, że burak jestem dowiedziałam się w pracy więc nie mam możliwości wymiksowania się z tego towarzystwa. Mało tego, część dziewczyn pracujących ze mną przyznała kuzynce rację porównując to trochę do sytuacji wesela - zaprasza się całe rodziny a nie wybranych osobników... Ręce opadają
            • thegimel Re: No i niechże będzie "za mała", tyle że nadal 15.05.13, 13:41
              Ja bym chyba zaczęła otwarcie mówić, że wolałabym epidemię wszawicy niż wizytę kochanej kuzyneczki. uncertain
            • cersei8 Re: No i niechże będzie "za mała", tyle że nadal 15.05.13, 13:51
              Nie, nie jestes burak. Jestes fajna osoba, ktora pomimo braku sympatii do matki nie przenosi tego na dziecko, a nie kazdy by tak potrafil.

              Zwykle 11latki maja juz za soba jeden lub wiecej samodzielnych wyjazdow, nie tylko do cioci.
              Kuzynka po prostu chce abys jej sfinansowala wakacje, zapewne z pelna obsluga.
              Nie dosc, ze oszczedza to jeszcze mialaby pole do krytyki i narzekan smile.
              Na razie udawaj, ze nic nie wiesz, jesli kuzynka zwroci sie do Ciebie z takim argumentem, to odpowiedz, ze w takim razie zapraszasz mala za rok.
              Nie daj sie wmanewrowac w goszczenie mamusi; wyobraz sobie ze masz ja i jej zlosliwosc w domu przez dwa tygodnie...

              Porownanie z weselem kompletnie nietrafione; to jednodniowa i jedna w zyciu (zwykle) uroczystosc dla siebie i rodziny. Czy mialabys zapraszac wszystkich z rodziny (z dziecmi, dziadkami, ciotkami) do siebie na dwa tygodnie?
              Zapytaj kolezanek czy ktoras juz tak zrobila? smile

              BTW dzialke rozplanowalas fajnie i madrze, moim zdaniem, pas zieleni miedzy domem, a ulica, a wlasciwy ogrod ukryty za domem smile
            • imasumak Ukręciłabym babie łeb za te ploty 15.05.13, 16:44
              Zwłaszcza, że roznosi je wśród Twoich współpracowników.
            • gazeta_mi_placi Re: No i niechże będzie "za mała", tyle że nadal 15.05.13, 16:49
              Głupią (niewychowaną) masz kuzynkę i głupie (niewychowane) towarzystwo z pracy, współczuję.
              Sprawę olej i krytykujące koleżanki też, po co zadawać się z tępotą?
            • rhaenyra Re: No i niechże będzie "za mała", tyle że nadal 16.05.13, 00:43
              a nie mozesz jej zaprosic i otruc albo utopic ?
        • iwles Re: burak jestem... 15.05.13, 13:50

          O tym, że rodzice uważają, że jest za mała na wyjazd bez nich, to chyba już wiedzieli w momencie składania im przez ciebie propozycji, prawda ? To wówczas powinni tę kwestię poruszyć, a nie przyjąć i za plecami obrabiać tyły....
          To nie jest krytykanctwo ze strony kuzynki, tylko buractwo.

          I tak mi wychodzi, że może, skoro oni nigdzie na wakacje nie wyjeżdżają, to liczyli na spędzenie urlopu u ciebie ?
        • vi_san Re: burak jestem... 15.05.13, 17:55
          JESZCZE!!! big_grin
          To ja jestem burak, nie ty [co też usłyszałam, acz nie od kuzynki, a od szwgierki], bo NIE ZAPROSIŁAM jej córeczek [8letnich bliźniaczek] by ze mną i mężem spędziły tegoroczny letni urlop na naszej działce nad jeziorem - były z nami w zimie przez tydzień i nie dość, że miałam dosyć sprzątania po nich [pannice nawet nie poczuwały się, by naczynia po sobie zanieść do kuchni, szklankę, kubek, talerzyk zostawiały tam, gdzie stały akurat], jeszcze mnie zjechały przed mamusią swoją [bo nie pozwoliłam im zaprzęgać naszego owczarka niemieckiego [15letniego] do sanek żeby ciągnął na nich smarkule, to jeszcze oczekiwałam, że będą się przynajmniej do mnie zwracać bez "przecinków" wulgarnych i śmiałam je pouczać]!
          • cersei8 Re: burak jestem... 15.05.13, 18:18
            vi_san
            Ty nie jestes burak, Ty jestes swieta.
            Ja po takich akcjach zapakowalabym dziewczyny do samochodu i odwiozla rodzicom...

            Naprawde 8latki uzywaja wulgaryzmow??? Wybacz, ale chyba to troche patologicznie wyglada.
            Zreszta to chyba zaden obowiazek zapraszania na wakacje dzieci z rodziny;
            wszystko jest ok jesli taki pobut sprawia przyjemnosc obu stronom, w tym wypadku na pewno tak nie jest.
            Zroszta skoro Cie zjechaly to zawsze mozesz powiedzic, ze przeciez sama od corek slyszala, ze sie nie dogadujecie, a dla Ciebie to wystarczajacy powod aby nie zapraszac dziewczynek.
            Urlop masz po to aby wypoczac, a nie zeby uzerac sie z cudzymi, rozpuszczonymi dziecmi.

            Pozdrowienia dla psa, uwielbiam owczarki niemieckie smile

            vi_san napisała:

            > JESZCZE!!! big_grin
            > To ja jestem burak, nie ty [co też usłyszałam, acz nie od kuzynki, a od szwgier
            > ki], bo NIE ZAPROSIŁAM jej córeczek [8letnich bliźniaczek] by ze mną i mężem sp
            > ędziły tegoroczny letni urlop na naszej działce nad jeziorem - były z nami w zi
            > mie przez tydzień i nie dość, że miałam dosyć sprzątania po nich [pannice nawet
            > nie poczuwały się, by naczynia po sobie zanieść do kuchni, szklankę, kubek, ta
            > lerzyk zostawiały tam, gdzie stały akurat], jeszcze mnie zjechały przed mamusią
            > swoją [bo nie pozwoliłam im zaprzęgać naszego owczarka niemieckiego [15letnieg
            > o] do sanek żeby ciągnął na nich smarkule, to jeszcze oczekiwałam, że będą się
            > przynajmniej do mnie zwracać bez "przecinków" wulgarnych i śmiałam je pouczać]!
            • vi_san Re: burak jestem... 15.05.13, 22:11
              Uczciwie? To mi głównie o niego chodziło - 15 lat to już dośc zaawansowany wiek i nasz pupil zaczyna mieć [na razie nie groźne, ale jednak] problemy ze stawami. A smarkate sobie wymyśliły, żeby je ciągnął na sankach. Obie naraz. Ja wiem, że ośmiolatki to jeszcze nie duże dziewuszki, ale jednak nawet jedna z nich waży przeciętnie tyle co nasz pupil jak nie więcej. I na prawdę nie widzę powodów, by męczyły starszego wiekiem pieska, dla swojej głupiej rozrywki.
              Owszem, ośmiolatki doskonale znają wulgaryzmy. Nie pytaj mnie skąd, zresztą jak wspomniałam o tym ich mamie, to usłysząłam, że kalumnie rzucam na biedne niewinne dzieci, bo jej córeczki nigdy by przecież... I nie, rodzina nie patologiczna, wręcz przeciwnie, tzw. "dobry dom", nawet nie bardzo biedny.
              I nie widzę ŻADNYCH powodów, by się tłumaczyć, dlaczego nie zapraszam kogoś do siebie. Inna kwestia, że ja chcę na urlopie odpocząć, a nie sprzątać po cudzych dzieciach i użerać się z ich dzikimi omysłami. Nadmienię, iż swoich dzieci nie posiadam i nie planuję.
    • aagnes Re: burak jestem... 15.05.13, 12:50
      Za takie zaproszenie dla mojej corki bym po stopach niemytych calowala. skosila trawe ze sto razy lub wykonala inne ciezkie prace.
      W zyciu mojej 5 letniej corki nikt z rodziny nie wpadl (wlaczajac babcie) na to, zeby chociaz raz zafundowac dziecku atrakcje w postacie jednej nocy. wiem, ze teraz jest taki trend, ze -masz dziecko to sie martw-ale mysle, ze raz na 1800 dni mozna bylo sie wysilic.
      • mamakaja7 Re: burak jestem... 15.05.13, 12:55
        widzisz, mam tak samo. Dlatego czasem myślę o innych (jak mam czas i możliwości) i robię tak, jak chciałabym, żeby mi zrobionobig_grin
    • anika772 Re: burak jestem... 15.05.13, 12:51
      No bez żartów, jedenastolatka za mała żeby bez mamy przyjechać...?
      Trzymaj się swojej wersji, oficjalnie nic przecież nie wiesz o zastrzeżeniach kuzynki.
      • paskudek1 Re: burak jestem... 15.05.13, 13:02
        no skoro trzynastolatka za mała żeby od 9:30 do 18:00 sama w domu posiedzieć....
        a co do buractwa to raczej kuzynka burakiem jest a nie autorka wątku smile
        • mamakaja7 Re: burak jestem... 15.05.13, 13:06
          Dziewczynka ma 11 lat a nie 13
          • paskudek1 Re: burak jestem... 15.05.13, 13:09
            ale ja nawiązywałam do mega dyskusji nad pozostaniem trzynastolatki samotnie w domu wolno stojącym na pi razy oko 10 godzin w ciągu dnia, w którym to wątku większość dowodziła że owszem, trzynastolatka jest za mała na takie eksperymenty, wobec czego jedenastolatka też może być za mała na wczasy bez mamusi smile a na serio uważam ze ten argument jest kretyński a twoja krewna chciała jedynie się wprosić.
            • lady-z-gaga Re: burak jestem... 15.05.13, 13:12
              No to głupio nawiązałaś, bo 11latka bez mamusi, to 11 latka pod opieką ciotki, a nie sama na odludziu.
            • imasumak Re: burak jestem... 15.05.13, 16:46
              Bez sensu porównałaś
            • vi_san Re: burak jestem... 15.05.13, 18:00
              Paskudku, o tyle nie masz racji, że:
              1. W "tamtym" wątku sparwa dotyczyła 13latki, która niedawno się przeprowadziła, więc nie ma w okolicy nikogo bliskiego, a dom stoi na uboczu.
              2. Wyjazd rodziców [przynajmniej początkowo] planowany był od 8.00 rano do północy - a trochę co innego.
              3. Autorka tamtej historii ewidentnie nie lubiła ani owej 13latki ani jej rodziców.
    • kiepskirajdowykierowca Re: burak jestem... 15.05.13, 12:56
      Fajna ta kuzynkasmile.
      Pewnie zazdrość i złośliwość to jej dominująca cecha charakteru.
    • bea.bea Re: burak jestem... 15.05.13, 13:02
      sama sobie dałaś odpowiedź :"..... do jej wiecznego krytykanctwa...."
      Nie jesteś burak smile nie masz obowiązku zapraszać całej famuły, obawiam się jednak , ze nie zależnie jak fajne zorganizujesz dziecku wakacje i tak tyłek ci obsmarują, smile smile więc olej gadki i rób swoje....
    • lady-z-gaga Re: burak jestem... 15.05.13, 13:04
      "Nie rób nikomu dobrze, a nie będzie Ci źle"
      Masz kuzynkę głupią jak but, pogodź się z tym faktem i olej jąsmile
    • lilly_about Re: burak jestem... 15.05.13, 13:17
      I zapewne powinnaś kuzynce fundować darmowe wczasy, wyżywienie, wstepy itd. No proszę cię. Jeśli kuzynka uważa, że córka jest za mała, żeby do was przyjechać, to niech podziękuje grzecznie i tyle.
    • chipsi Re: burak jestem... 15.05.13, 13:19
      11-latka za mała? Niech jej mamusia pampersy spakuje... oh... Moja mama wymieniała się dziećmi na wakacje ze swoją siostrą gdy miałyśmy z kuzynką po kilka lat i wszyscy byli zadowoleni. Chociaż mam takich w rodzinie dziwaków (tzn mąż ma) że jak zabraliśmy na wakacje siostrzeńca męża to drugie szwagrostwo obraziło się śmiertelnie że to nie ich dzieci zabraliśmy - mimo że w tym czasie były na wczasach gdzie indziej.
    • kamelia04.08.2007 Re: burak jestem... 15.05.13, 13:49
      za dobra chyba jestes, daj sobie spokój
    • blond_suflerka Re: burak jestem... 15.05.13, 14:04
      Oczywiście nie jesteś burakiem a przy okazji jeszcze powiem, że takie akcje mnie mocno wkurzają. Tzn. jest to takie wkurzenia pomieszane ze zniechęceniem. Chodzi mi o jakiś brak normalnej komunikacji międzyludzkiej. Ty wychodzisz naprzeciw, chcesz zaprosić dziecko a kuzynka nie umie powiedzieć wprost, że czułaby się lepiej/bezpieczniej gdyby mogła przyjechać z małą. Inna sprawa jaka byłaby Twoja decyzja ale przy takim postawieniu sprawy myślę, że można by iść na jakiś kompromis-może mogłaby przyjechać na kilka pierwszych dni albo na weekend pomiędzy. No ale nie, lepiej obgadać i w ogóle się obrazić za czyjś miły gest. Zamiast całek powinni w szkole uczyć sztuki rozmowy.
      • bi_scotti Re: burak jestem... 15.05.13, 14:24
        Olej poczte pantoflowa. Ludzie lubia pogadac. Zadzwon czy napisz email do kuzynki zapraszajac 11-latke jakby nigdy nic. Jesli masz sie dowiedziec, ze mala za mala albo, ze Ty jestes burak, albo i to, i to, to niech to bedzie from the horse's mouth a nie przez posly w pracy. Moze nawet sprytniej bedzie zaproponowac wizyte w obecnosci dziewczynki zeby ona sama mogla sie (potencjalnie) ucieszyc i nalegac na mame, ze chce do Ciebie przyjechac. Wtedy i kuzynka moze odpusci nadopiekunczosc wink
        Swoja droga, ja goscilam i wciaz bede goscic roznej masci dzieci znajomych z PL w rozno-nastoletnim wieku, zawsze przyjezdzali/beda przyjezdzac na wakacje, zawsze bez rodzicow. Sama siebie witam wiec w buraczanym klubie big_grin
        https://ekomiko.pl/wp-content/uploads/2013/03/Buraki-ratuja-atmosfere-560x420.jpg
    • thorgalla Re: burak jestem... 15.05.13, 14:18
      Powiedz kuzynce,że z chęcią zaprosiłabyś ją ale nie możesz biedaczki skazać na oglądanie maszkarona (tz.Ciebie w owych brzydkich włosach) przez 2 tygodnie.
    • sanciasancia Re: burak jestem... 15.05.13, 16:35
      Dużo dałabym za takiego buraka w rodzinie. Szczególnie jak byłam w wieku córki kuzynki. Moje ciocie nigdy nie uznały za stosowne zaprosić mnie na wakacje.
    • lonely.stoner Re: burak jestem... 15.05.13, 17:15
      mozesz albo ja olac, albo przy najblizszej okazji wygarnac wzystko co ci lezy na watrobie- o te plotki, o to krytykowanie domu i fryzury, i moze sie gadzina obrazi i bedziesz miec swiety spokoj.
      • bi_scotti Re: burak jestem... 15.05.13, 17:42
        lonely.stoner napisała:

        > moze sie gadzina obrazi i bedziesz miec swiety spokoj.

        Ale tam jest w historii 11-letnia fajna dziewczynka, ktora pewnie docenilaby wakacje u ciotki w ogrodzie. Po co isc na noze? Z dziewczynki jeszcze moze byc swietny czlowiek, warto dac szanse smile
    • to_ja_tola Re: burak jestem... 15.05.13, 17:42
      od kiedy to się zaprasza na wakacje dziecko z rodzicami? big_grin
      • agaja5b Re: burak jestem... 16.05.13, 10:33
        to_ja_tola napisała:

        > od kiedy to się zaprasza na wakacje dziecko z rodzicami? big_grin
        A co to, może rodzice nie mogą mieć darmowych wakacji? wink
    • marcelina4 Re: burak jestem... 15.05.13, 18:14
      ta kuzynka to jakaś palanciara, serio baba chyba z choiny się oberwała ze swoimi fochami
      w życiu nie zaprosiłabym jej na wakacje, nie dość, że bezczelnie krytykuje Twój dom, Ciebie samą, to jeszcze wymaga goszczenia na wakacjach, no bezczelna jest
      szkoda tylko dziecka, bo skoro mamusia taka porąbana, to pewnie wywali focha i na złość Tobie, (a tak naprawdę własnemu dziecku) nie puści małej na wizytę u Ciebie

      a ty nie jesteś żadnym burakiem, uważam że bardzo ładnie postąpiłaś zapraszając dziecko na wakacje, fajna z Ciebie ciotka, ja bym za taką kuzynkę to losowi dziękowała, szkoda że nie mam ani jednej sad
      zupełnie nie przejmuj się tą osobą, jeżeli się da ugość dziecko najlepiej jak umiesz, niech ma fajne wakacje
    • karro80 Re: burak jestem... 15.05.13, 18:27
      Ładnie postąpiłaś, bardzo miło. Dziecko lat 11, to nie za młode - ja na koloniach byłam mając 7 czy 8<druga rzecz, ze ujowo>, a do cioci to tym bardziej może pojechać.
      Buraczaną kuzynkę masz.
      • czar_bajry Re: burak jestem... 15.05.13, 23:46
        Chyba nie będę oryginalna- buraczana to raczej kuzynka a nie tysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka