Dodaj do ulubionych

Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka?

26.07.04, 16:26
Z tego co się zorientowałam to z rozmaitych powodów chrzczą dzieci nieraz
nawet osoby niewierzące lub niepraktykujące. Ciekawa jestem czy któraś z e-
mam po podjęciu takiej decyzji (tj. o braku chrztu) miała z tego powodu
nieprzyjemności/uwagi/komentarze w rodzinie czy obeszło się bez scysji...
Obserwuj wątek
    • melka_x Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:33
      Podjelismy decyzje, ze chrztu nie bedzie. Zmienilismy ja na probe mojego taty,
      ale sytuacja byla na tyle specyficzna, ze okrucienstwem wobec rodziny byloby
      sie nie zgodzic. Przy kolejnym dziecku raczej juz nie bedzie chrztu.
      • renik.w Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:40
        My nie ochrzciliśmy Igorka - mam nadzieję , że jak dorosnie sam podejmie
        decyzję do którego wyznania należeć smile .
        Mój tato i jego mama (moja babcia) niestety nie mogą tego zrozumieć ...
        Ja jestem osobą wierzącą choć cały czas poszukuję swojego wyznania , mój
        partner jestniepraktykującym katolikiem - ze strony jego rodziny tez padają raz
        na jakiś pytania o chrzest .
        pozdrawiam
        • triss_merigold6 Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:45
          Ja jestem niewierząca a mąż niepraktykujący (tj. kiedyś ochrzczony ale z wiarą
          a tym bardziej z kk nie ma wiele wspólnego). Ze strony mojej rodziny pytań nie
          będzie, ze strony rodziny męża pewnie tak bo na ogół praktykują, dzieci są
          chrzczone, idą do komunii itd. Osobiście w kwestii chrztu jestem zdecydowanie
          na nie bo zależy mi na bezreligijnym wychowaniu.
      • gosiakracz Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:41
        nasz maly ma ponad 8 mies i o chrzcie narazie cicho sza. dziadkowie nalegaja
        ale my trzymamy sie dzielnie raz podjetej decyzji. syn bedzie dorosly to sam
        wybierze wiare, ktora bedzie mu najblizsza. jak mozne decydowac o tak waznych
        sprawach w imieniu dziecka. mnie wychowano w wierze katolickiej, chrzest,
        komunia itd ale wewnatrz glebokiej wiary nie ma, za to mnostwo zastrzezen do
        kosciola.ale to juz calkiem inny temat
    • bebejot Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:44
      Nie chrzciliśmy syna, bo byłby to z naszej strony szczyt hipokryzji. Jako,że
      ślubu kościelnego, też nie braliśmy, rodzina zdążyła się "zahartować" w temacie
      naszego stosunku do naziemnej obsługi Pana Boga.
      Sama też nie byłam chrzczona, moi rodzice uznali,że będzie sensowniej,jeżeli
      sama w przyszłoście podejmę już dojrzałą decyzję o przynależności do jakiejś
      wspólnoty religijnej. Decyzji jak dotąd nie podjęłam, określam się jako
      agnostyczkę i też uważam,że powinnam dać mojemu dziecku wolny wybór.

      Pozdrawiam
      Beciek mama Ludka

      A to mój mały "heretyk" wink
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14350009
    • rhynox Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:44
      rozumiem, że możesz mieć obiekcje, ale myślę sobie, że przecież chrzest dziecka
      nie jest wyrazem waszej wiary. nawet jeśli nie jesteście wierzący to przecież
      taka uroczystość nie jest wiązaniem się z czymkolwiek. a może wasze dziecko
      będzie miało potem do was żal? może. przecież n ie musi tak być. ale studiuję z
      koleżanką, która boleje nad tym, że nie została ochrzszczona. teraz chce wziąć
      ślub kościelny i ją to męczy. niby może w przyspieszonym trybie pozałatwić co
      potrzebuje, ale czuje się źle chodząc po parafiach. mówi, że czuje się jakby
      musiała się swoich rodziców wstydzić.
      to oczywiście nie jest regułą. tylko sobie myślę, że czasem lepiej dla dobra
      dziecka poświęcić ten jeden obiad z rodziną. skąd wiecie kim będzie w
      przyszłości. po co wam ma powiedzieć, żeście go jakoś unieszczęśliwili. a jeśli
      nie będzie chciało mieć z kościołem nic wspólnego to mu ten chrzest w niczym
      nie będzie przeszkadzał
      • anatemka Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:47
        Miłosz ma ponad 3 lata i jest i będzie nie ochrzczony. Wszyscy oprócz teściowej
        pogodzili się już z tym faktemsmile
      • triss_merigold6 Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:47
        Ależ ja jestem ateistką (ochrzczona nie byłam bo rodzice ateiści) i kwestia
        niezgody na chrzest to wyraz światopoglądu a nie jednego obiadu rodzinnego. O
        ile się orientuję przez chrzest dziecko zostaje przyjęte do wspólnoty
        wierzących więc JEST to wyraz wiary.
        • rhynox Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:51
          ja się nie upieram absolutnie, bo rozumiem twoje rozterki, ale po protsu jak
          czyłam twoją wypowiedż to mi się moja koleżanka przypomniała i pomyślałam, że
          może da ci to do myślenia (w sensie - głos z tej drugiej strony). poza
          tym,pomyśl, jeśli jesteś nie wierząca, a twoi rodzice by cię ochrzcili to czy
          miałoby to dla ciebie jakieś znaczenie. czułabyś gdzieś tę przynależność? poza
          tym bierzmowanie z tego co się orientuję jest świadomym potwoerdzeniem chrztu.
          w tym wieku dziecko najwyżej nie potwierdzi. nic nie ryzykujesz, choć rozumiem,
          że może nie jest ci w smak robienie czegoś wbrew sobie. ale mówię. nie agituję,
          tylko tak ci radzę ze szczerego serca. smile
      • 18lipiec jezuu wiedzialam ze tak bedzie 26.07.04, 16:49
        namawianie, pouczanie - ale bzdura.
        Triss nie pytala czy powinna ochrzcic dziecko, tylko o to kto tego nie robil i
        czy mial z tego powodu klopoty.
        Czasem ludzie nie maja wyczucia i taktu i za wszelka cene beda przekonywac.
        • rhynox Re: jezuu wiedzialam ze tak bedzie 26.07.04, 16:52
          rozmumiem ,że to do mnie było. już napisałam drugą wypowiedź. uważam, luźny
          komentarz to nie brak taktu. bez przesady. czy ja czymś straszę czy coś. take
          it easy, dziewczyno
          • 18lipiec Re: jezuu wiedzialam ze tak bedzie 26.07.04, 16:54
            Ale daj spokoj z takimi namowami. Triss pytala o cos innego.
            • rhynox Re: jezuu wiedzialam ze tak bedzie 26.07.04, 16:57
              tylko, że ja naprawdę nie namawiam. i nie wiem czemu tak odczytałaś moją
              wypowiedź. i szczerze mówiąc poczułam, że ktoś mnie oskarża co cos czego nie
              zrobiłam. zresztą, nieważne. chciałam tylko napisać jej od serca coś co męczy
              moją dobrą kumpelę. nie jestem tajnym wysłannikiem jana chrzciciela.
              pomyślałam,że to co pisze jest w jakimś sensie istotne, skoro Triss ma takie
              wątpliwości.
              • triss_merigold6 Ja nie mam wątpliwości... 26.07.04, 17:02
                W kwestii chrztu stawiam sprawę jasno: nie będzie bo to moje dziecko i ja o nim
                decyduję. Pytałam o relacje z rodziną jeśli rodzina jest za chrztem.
                • rhynox Re: Ja nie mam wątpliwości... 26.07.04, 17:16
                  triss, ja mam nadzieję, ze się nie gniewasz. ja tak tu kurczę piszę, a mi na
                  głowę się walą gromy. jeśli chodzi o kwestię rodziny, to pewnie nie łatwo ci
                  będzie. mój... kurcze nigdy nie wiem jak to jest z tymi rodzinnymi nazwami -
                  brat męża nie ochrzcił dziecka. nie dlatego, że ma tak jak ty jakieś na ten
                  temat zdanie wyrobione, ale tak ot, nie widział w tym wielkiego sensu. podszedł
                  do tego trochę tak jak do nadobowiązkowego szczepienia. I rodzina trochę mu
                  wierci dziurę w brzuchu. choć sama wielce wierząca nie jest! i to ciekawe.
            • melka_x Re: jezuu wiedzialam ze tak bedzie 26.07.04, 17:04
              18lipiec napisała:

              > Ale daj spokoj z takimi namowami. Triss pytala o cos innego.

              Triss ani nie ma klopotow z asertywnoscia, ani z formulowaniem wlasnych mysli,
              z cala wiec pewnoscia nie potrzebuje cerbera cenzurujacego skierowane do niej
              wypowiedzi. Jesli uzna, ze post jest nie na temat, sama zwroci uwage, duza i
              nieglupia jest.

              Wymagasz dla siebie prawa do swobodnego wypowiadania sie na tym forum, wiec
              takie samo przyznaj innym.
      • joasiiik25 Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:51
        zgadzam sie z przedmowczynia...my chrzcimy synka...a jaka droge wiary on
        wybierze to bedzie jego decyzja i chrzest w niczym nie przeszkadza


        moi rodzice by nie przezyli to oni wyprawiaja chrzciny dla pierwszego ich
        wnuczka tak chca a my nie protestujemy
        • joasiiik25 Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:52
          joasiiik25 napisała:

          > zgadzam sie z przedmowczynia...my chrzcimy synka...a jaka droge wiary on
          > wybierze to bedzie jego decyzja i chrzest w niczym nie przeszkadza
          >
          >
          > moi rodzice by nie przezyli to oni wyprawiaja chrzciny dla pierwszego ich
          > wnuczka tak chca a my nie protestujemy





          prostuje nie chodzilo mi o wypowiedz 18lipiec
        • renik.w Re: Chrzest jest wyborem wiary !!!! 26.07.04, 16:58
          Rodzice chrzcząc dziecko zobowiązują się przed Bogiem do wychowania w tej
          wierze !!!!
          • bubab Re: Chrzest jest wyborem wiary !!!! 26.07.04, 17:53
            renik.w napisała:

            > Rodzice chrzcząc dziecko zobowiązują się przed Bogiem do wychowania w tej
            > wierze !!!!

            witam,

            owszem zgadzam sie. ja nie planowalam chrzcin; mimo, ze sama mam wszystkie
            kolejne sakramenty, to nie uwazam sie za osobe wierzaca. robilam je po prostu
            sila rozpedu, natomiast slub koscielny wzielam ze wzgledu na biala suknie.
            zawsze o niej marzylam. mysle, ze jednak w koncu zrobie chrzest (minimalna
            wersje z jednym chrzesnym i bez specjalnych ubranek, przyjec itp). mojej mamie
            bardzo na tym zalezy. jest juz osoba starsza, nie najlepiej sie czuje a bardzo
            zaangazowala sie w wychowanie dziecka. jestem jej bardzo wdzieczna. dlaczego
            wiec mam nie spelnic jedynego zyczenia mojej mamy..moze jest w tym jakas
            hipokryzja ale nie obchodzi mnie to.

            pzdr,
            aska
      • le_lutki Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:51
        A jezeli bedzie nieszczesliwy, bo go nie ochrzcili to absolutnie nic nie stoi
        na przeszkodzie, zeby sie dal ochrzcic w pelni swiadomie.
      • melka_x Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 16:54
        Jestem agnostyczka, maz jest ateista, oboje wiare i Kosciol traktujemy
        powaznie. I wlasnie stad to nie. Jak moglibysmy uczciwie zadeklarowac, ze
        bedziemy dziecko wychowywac w wierze katolickiej?
        Inna sprawa, ze wychowanie bez wiary jest trudniejsze, ale to juz niestety
        problem wszystkich niewierzacych.
      • bebejot Re: do rhynox 26.07.04, 16:56
        To nie jest takie proste i nie sądzę, żeby tu chodziło o ten przysłowiowy obiad
        z rodziną. Przyjmując sakrement Chrztu Świętego, pryjmujesz wiarę Kościoła np.
        katolickiego.
        jeżeli chodzi o ewntualne pretensje do rodziców, osobiście uważam,że dużo
        zależy od tego jak się wychowa młodego człowieka, czy będzie się z nim
        rozmawiało na ten temat i czy w chwilach napięć w stylu: " Dlaczego dzieci
        chodzą na religię, a ja nie?" będzie się miało gotowę i sensowną odpowiedź.
        • triss_merigold6 Re: do rhynox 26.07.04, 17:00
          Jakoś moi rodzice nie mieli problemów z wytłumaczeniem mi dlaczego inne dzieci
          chodzą na religię (a klasami się chodziło nawet jak katecheza była poza szkołą)
          i dlaczego nie mam białej sukienki...
        • rhynox Re: do rhynox 26.07.04, 17:02
          zgadzam się z tobą. ten obiad z rodziną to nie do końca dobre określenie smile ja
          na przykłąd nie brałam ślubu kościelnego. ale dziecko chyba ochrzczę przez to
          właśnie odświadczenie z koleżanką. jestem umiarkowanie wierząca, ale myślę, że
          nie skrzywdzę dziecka chrztem. a na religię poślę, najwyżej samo zrezygnuje.
          mieszkamy w takim kraju, że trzeba się orientować że jesli nie wierzę to w co
          nie wierzę, bo to jest częścią kultury itd. banały, wiem. z drugiej strony
          chciałabym że nawet jak będzie ateistą to niech wie jakie są prawdy wiary, któą
          wyznaje jednak trochę ludzi. wiecie jak jest.
          • rhynox Re: do rhynox 26.07.04, 17:07
            z tą religią to oczywiście kolejna kwestia, nie chcę by mi znów ktoś zarzucił
            wypowiadanie się nie na temat. ale pewnie powiązana. bo jak rodzina ma obiekcje
            co do chrztu to pewnie będzie męczyć o kolejne sprawy.
          • joasiiik25 Re: do rhynox 26.07.04, 17:08
            my tez nie mamy koscielnego i to nie dla tego iz nie mozemy wziac tylko,ze
            doszlismy zgodnie do wniosku ze nie chcemy i tyle!!!!a chrzcic dziecko bedziemy
            • rhynox Re: do joasiiik25 26.07.04, 17:19
              no właśnie nie wiem czemu tak dziwnie tu niektórzy podchodzą do tematu. to
              pokazuje tylko, że jest to trudny temat i emocjonalne wypowiedzi o tym
              świadczą. ja tam myślę, że dziecka chrztem się nie krzywdzi. i tyle.
          • bebejot Re: do rhynox 26.07.04, 17:09
            Tu należałoby postawić pytanie - dlaczego wolimy podporządkować się tzw.
            szeroko pojętemu ogółowi i dla, nomen omen, świętego spokoju ochrzcić nasze
            dziecko?
            Czy przypadkiem nie jest właśnie tak, jak sugeruje triss, że decydując się na
            nie chrzczenie dziecka skazujemy się na ostracyzm?
            Pozdrawiam
            Beciek
            • triss_merigold6 Ostracyzm 26.07.04, 17:33
              Dotąd się z ostracyzmem nie spotykałam (poza wczesną podstawówką i kwestią
              niechodzenia na religię właśnie, nieprzyjemne były dzieci za podpuszczeniem
              katechetki).
              Ja nie zrobię nic dla świętego spokoju bo oceniam to jako hipokryję ale np. moi
              niewierzący i niepraktykujący znajomi zastanawiają się nad chrztem ze względu
              na babcię.
      • libra.alicja Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 17:07
        rhynox napisała:
        > koleżanką, która boleje nad tym, że nie została ochrzszczona. teraz chce
        wziąć ślub kościelny i ją to męczy.

        To akurat nie jest argument, bo skoro koleżanka nie jest ochrzczona, to nie ma
        żadnych sakramentów i pewnie nie chodzi też do kościoła, więc skąd potrzeba
        brania slubu kościelnego?
        Zreszta nawet jak narzeczonemu zależy na ślubie koscielnym, to moga wziąć
        jednostronny, ona jako katolik, a ona jako niewierząca, musi sie jedynie
        zobowiązac, że nie bedzie utrudniać wychowywania dzieci w wierze małżonka.
        Białą suknię z welonem tez może założyc, bo podejrzewam, że głównie o to chodzi.
        • rhynox Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 17:10
          pewnie tak. ale ona ma pretensje. więc się tym posłużyłam
    • steffa Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 17:18
      Ja nie chrzciłam. Chrzest to przynależność do kościoła katolickiego. A jak ja
      mam to zapewnić, jeśli tam nie bywam? Poza tym nie mam ślubu, a nie ma ku temu
      przeciwskazań wink Musiałabym przekonywać księdza, a w ogóle mi na tym nie
      zależy. Rodzina nalega, ale raczej na poziomie śmiesznym ("No kiedy w końcu go
      ochrzcicie?!") Nie podejmujemy tematu. Tylko, że my podchodzimy do tego tak:
      jeśli chcą, to niech sobie biorą i go chrzczą, ale aż tak zdesperowani nie są.
      • rhynox Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 17:22
        jak babci czy cioci na tym będzie bardzo zalezało to weźmie wodę i sama dziecko
        ochrzci. i będzie to ważny chrzest. tak przynajmniej mówili mi jak chodziłam na
        relgię. tylko pewnie nie chodzi rodzinie o sam fakt ochrzczenia tylko całej
        pompy - ot co! no bo jak to w takiej pożądnej rodzinie itd. pewnie problem tak
        naprawdę nie leży w samym fakcie ochrzczenia - tj włączenia dziecka do
        kościoła.
    • inkaa1 Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 17:27
      Ja nie ochcilam Inki bo nie chce aby byla katoliczka (sama wraz z niemezem
      wypisalam sie z kosciola) W rodzinie mialam latwiej gdyz moja siostra w tej
      sprawie byla pionierka, nie ochrzcila dwojki dzieci i slub ma cywilny tylko.
      Rodzina i znajomi wiedza,ze wierze w Boga ale nie odpowiada mi nauka i
      postepowanie Kk i nikt sie juz nie czepia.
      • joasiiik25 Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 17:29
        jak wypisalas sie z kosciola? to tak mozna?
        • inkaa1 Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 17:42
          joasiiik25 napisała:

          > jak wypisalas sie z kosciola? to tak mozna?

          Bedac w 9 miesiacu ciazy poszlam do proboszcza i powiedzialam,ze chce sie
          wypisac aby w razie mojej smierci rodzina nie pochowala mnie z obrzadkiem
          katolickim i aby nikt wbrew mojej woli nie ochrzcil mojego dziecka (obawialam
          sie tescia). Proboszcz byl mily, napisalam oswiadczenie,ze wystepuje swiadomie.
          Dostala jeszcze akt apostazji.
          • asiaasia1 Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 17:59
            Nie ochrzciłam obu córek .
            Rodzinę mam wyjatkową , bardzo tolerancyjną i madrą .
            Nikt nie pyta , nie naciska na chrzest .
            Po prostu nie i już .
            Moje pokolenie chodziło na religię do szkoły , muszę przyznac , ze była to
            strata czasu .
            W podstawówce wiele osób zrywało się z lekcji . W liceum musieli zrobić jedną
            klasę z kilku , tak mało było chetnych .
            Ja nie chodziłam , bo mi się nie chciało .
            Musiałam w domu zakuwać łacine i greke i wiecznie brakowało mi czasu na
            cokolwiek .
            Nigdy nikt mnie nie pytał , dlaczego nie chodzę na reigię .
            Jestem ochrzczona , u kounii tez byłam , u bierzmowania juz nie .
            Nie jestem po slubie , zadnym .
    • zillka Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 17:51
      Triss, moja Florcia jest nieochrzczona. Z różnych powodów, główny jest taki, że
      do tej pory nie znalazłam przyczyny dla której miałabym ją ochrzcić. Problemów
      w zasadzie nie ma, moi rodzice się pytają co jakiś czas co z chrztem, dalsza
      rodzina nie komentuje (a co sobie myślą to mi wisi), drudzy dziadkowie też się
      czasami pytają ale to Holendrzy więc im to raczej wisi.
      Tak więc problemów brak. Ale ja jestem dość asertywna i bliższa i dalsza
      rodzina wie, że nie ma mi co "mędzić" bo i tak zrobię tak jak chce.

      zilka
      • menadka Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 19:07
        Triss,
        Mój mąż jest ateistą (nie ma żadnych sakramentów), ja uważam się za
        agnostyczkę - rodzina nie była szczególnie wierząca, ale z rozpędu zaliczyłam
        sakramenty aż do bierzmowania. Ślubu kościelnego jednak juz oczywiście nie
        wzięłam. Dziecka też nie ochrzczę, co prawda córeczka urodzi się we wrześniu,
        ale nasze stanowisko jest znane rodzinie. Wszyscy przyjęli to ze zrozumieniem,
        oprócz właśnie mojej ukochanej babci sad(
        Dlatego rozumiem Twoje rozterki, ale pomimo tego, że jest mi naprawdę ciężko,
        że "skrzywdzę" babcię postanowiłam wytrwać w postanowieniu i nie chcrzcić
        dziecka. To byłaby jednak straszna hipokryzja i nie chcę działać wbrew sobie.

        Pozdrawiam

        Ula i 35 tc Honoratka
    • izams Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 21:23
      Nie ochrzcilismy - bo jakos nie jestesmy /bylismy przekonani sami będąc po
      sakramentach ogolnie przyjętych . Jednak formuła KK obecnie zupełnie mi nie
      odpowiada - wręcz wzudza we mnie potworną niechęć i agresję ( byłam kiedyś
      bardzo wierząca i praktykująca )
      Co do rodziny - ponieważ moje życie i męża ułożyło się bardzo " rewolucyjnie ",
      (choć do przewrotowców nie należymy) , rodzina przyzwyczaiła sie , że u nas
      wszystko inaczej i normy ogólnie przyjęte - nie są przez nas praktykowane ( co
      nie znaczy , że ich nie cenimy ).
      Własnie okazało się , ze wszyscy myśleli , że córcia jest ochrzczona.
      Kiedy powiedziałam , że nie - nie było jakiegos szczególnego wzburzenia.
      Ale obecnie , kiedy juz sama ( bez pomocy instytucji koscielnej) zaczynam
      przeglądać Pismo św. - zaczęłam myśleć o ochrzczeniu córci,
      Nawet dałam post na salonie z zapytaniem o rózne sprawy w tej kwestii- bo
      oczywiscie sytuacja nie jest " zgodna z ogólnie przyjetymi normami"
      A rodzina juz dawno się nie wtrąca,
      poz,
      iza
    • renik.w Re: pytanie do Triss i mam które nie ochrzciły ... 26.07.04, 22:10
      Czy obchodzicie święta Bożego Narodzenia , Wielkanocy ??? tak sie pytam ...
      • asiaasia1 Re: pytanie do Triss i mam które nie ochrzciły .. 26.07.04, 22:17
        NIE obchodzimy .
      • triss_merigold6 Re: pytanie do Triss i mam które nie ochrzciły .. 26.07.04, 22:52
        Obchodzę z tym, że ze zminimalizowaną otoczką religijną (bez pasterki,
        święcenia jajek itp.). Święta lubię ze względu na nastrój, potrawy, prezenty.
        Kwestia przyzwyczajenia i jakiejś sympatii dla tradycji w tym wypadku. Jak
        mieszkałam w USA to obchodziłam Dzień Dziękczynienia, podejrzewam, że do innych
        świąt również bym się przyzwyczaiła i polubiła.
      • bebejot Re: pytanie do Triss i mam które nie ochrzciły .. 27.07.04, 09:46
        Obchodzimy, a jakże!
        Beciek
    • chalsia Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 26.07.04, 23:40
      Nie chrzciłam.
      Scycji nie było, aczkolwiek mojej mamie od czasu do czasu wraca ta kwestia jak
      czkawka.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
    • asikx Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 27.07.04, 07:28
      Ja jeszcze z dzieckiem w brzuchu ale z pewnością nie będę go chrzcić.
      Obydwoje z mężem jesteśmy niewierzący (mimo że obydwoje kiedyśtam ochrzczeni).
      Moja rodzina w ogóle kościół odwiedza tylko z racji ślubów, chrzcin i pogrzebów
      na które jest zapraszana, męża są tacy praktykujący różnie....
      Ślubu kościelnego nie braliśmy - choć teść i jego mam trochę marudzili i nie
      mamy zamiaru chrzcić dziecka. I wszyscy o tym wiedzą - i chyba nikomu do głowy
      na szczęście nie przyjdzie mieć nam tego za złe.
      A co będzie w przedszkolu, szkole itp. tam gdzie biedne dziecko odczuje na
      sobie gorący oddech otoczenia (lekcje religii, komunia itp.)? Nie wiem - może
      do tego czasu "szkoła wyznaniowa" odejdzie w siną dal.... i religia wróci z
      oświaty do kościoła gdzie jej miejsce.
      Aśka
      PS. Pan Bóg to może i jest w porządku ale... ten personel naziemny!
    • r345 Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 27.07.04, 08:44
      Ja nie chrzciłam.
      Myślę że decyzja wiary jest sprawą niezwykle prywatną i dziecko samo powinno
      zdecydować.
      My nie jesteśmy wierzący ale moje dziecko będzie miało prawo wyboru.
      Nikogo to nie zdziwiło bo swojego czasu slubu koscielnego tez nie bralismy.
      Jedyną osobą ktora nas nie zrozumiała była moja Babcia.
      Zupelnie nie mogła pojąc mojego myślenia.
      Ale na szczeście mieszka bardzo daleko...
    • adzia_a Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 27.07.04, 09:12
      Mnie generalnie zadziwiają pytania typu "Czy powinnam ochrzcić dziecko?"
      albo "Czy chrzcicie swoje dzieci?". Wydaje mi się, że jeśli ktoś wierzy i
      praktykuje, to chrzci, a jesli nie, to nie chrzci, i po co się w tym doszukiwać
      jakiejś filozofii?

      Ja bym Triss, odwróciła Twoje pytanie - chciałabym wiedzieć, po co mianowicie
      osoby niewierzące, niepraktykujące chrzczą dzieci, bo naprawdę tego nie wiem. i
      co do pretensji kogoś tam, że nieochrzczony - ja jakoś ciągle czytam pretensje
      ludzi, że są ochrzeczeni a chcieliby się z kościoła wypisać, więc nie wiem tak
      do końca, czy warto dziecko chrzcić na siłę, a potem laicko wychowywać.
      Rozdwojenie jaźni IMHO wink)))
      • melka_x Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 27.07.04, 09:27
        adzia_a napisała:

        > Mnie generalnie zadziwiają pytania typu "Czy powinnam ochrzcić dziecko?"
        > albo "Czy chrzcicie swoje dzieci?". Wydaje mi się, że jeśli ktoś wierzy i
        > praktykuje, to chrzci, a jesli nie, to nie chrzci, i po co się w tym
        doszukiwać
        >
        > jakiejś filozofii?

        Mnie już takie pytania nie zadziwiają. Pamiętam w innym wątku na ten temat, jak
        któraś z niewierzących e-mam dziwiła się, że ksiądz ją śmiał zapytać o wiarę.
        Podkreślam, że nie odmówił, tylko chciał porozmawiać.
        Pamietam też czyjeś oburzenie, że Kościół przed ślubem wymaga spowiedzi, no
        rzeczywiście widzieliście coś podobnego?wink
        To jest zresztą szerszy problem, mam taką teorię, która sprawdza się z
        niewielkimi wyjątkami, najbardziej antyklerykalni nie są ci, którzy nie wierzą
        i są w tym konsekwetni, ale ci którzy nie czując się katolikami odrzucają
        wszelkie wymagania Kościoła, a jednocześnie wymagają udzielania sobie
        sakramentów (ślub, chrzest, msza na pogrzebie).
        • melka_x Re: Czy któraś z e-mam nie chrzciła dziecka? 27.07.04, 09:28
          > Pamiętam w innym wątku na ten temat, jak
          >
          > któraś z niewierzących e-mam dziwiła się, że ksiądz ją śmiał zapytać o wiarę.

          Chodziło o chrzest dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka