Dodaj do ulubionych

A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ?

    • xyxzza Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 08:58
      warzywa są lepsze w Polsce niż na mojej emigracji (o dziwo) - tutaj za nic nie kupisz np ogórków gruntowych. Biurokracja jest mniejsza niż tutaj (o wiele). Drogi są lepsze. Jest normalna kiełbasa, a nie tylko parówki. Usługi na DUŻO wyższym poziomie - wszystkie, od majstra "od awarii" do usług np lekarskich czy bankowych. Jak chcesz kupić meble, to idziesz i kupujesz, a nie zamawiasz i czekasz 6 miesięcy. Słodycze są lepsze w Polsce. I lody. Wybór towarów w sklepach. Plaża, którą możesz spacerować dłużej niż 10 minut. W Polsce nie widziałam koni kąpiących się w morzu. Prąd i gaz są tańsze (z drugiej strony tutaj nie wydaję na ogrzewanie gazowe ani na podgrzewanie wody).
    • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 09:10
      Po 22.00 mieszkając w bloku możesz wziąć prysznic lub kąpiel i nie będziesz miał policji albo administracji na karku.
      Sąsiad na Ciebie nie doniesie jeśli wyrzucisz puszkę po konserwie do normalnych śmieci.
      Nie trzeba pod groźbą mandatów i więzienia czyścić, pucować, odklejać nalepek od butelek i konserw celem segregacji.
      Bezpłatne studia.
      Ubogiemu, ale zdolnemu łatwiej się wybić z biednego środowiska w Polsce niż w slumsach zagranicznych. W wielu zagranicznych slumsach chłopak nie dożywa 18-stki bo wojny gangów, strzelaniny, handel narkotykami, zaś widoki na lepsze życie niewielkie.
      Brak całych dzielnic slumsów gdzie strach wjechać po zmroku, a i lokalna policja omija szerokim łukiem. Patologia jest bardziej rozproszona. Nie ma dla niej osobnych całych wielkich dzielnic tzw. gett.
      Brak muzułmanów i ciemnoskórych żyjących z zasiłków.
      Brak strzelanin w szkołach.
      Bardzo niskie zagrożenie (o ile nie ma się problemów z mafią), że ktoś Cię zastrzeli jak wyjdziesz po bułki albo wysadzi centrum handlowe.
      Niskie zagrożenie terrorystyczne.
      Lasy państwowe do których każdy ma wstęp.
      Morze, góry i jeziora, jak ktoś chce spędzić wakacje to w maksymalnie do 3 godzin jazdy ma albo jedno albo drugie albo trzecie.
      Tanie usługi.
      Darmowe ubezpieczenie zdrowotne właściwie dla każdego, nawet bezrobotnego.
      Cztery pory roku.
      Bardziej ciepła i słoneczna pogoda niż w Anglii/Irlandii/krajach skandynawskich, a jednocześnie brak morderczych upałów jak latem we Włoszech czy Hiszpanii, wypośrodkowane wszystko.
      Silne więzy rodzinne.
      Mogłabym tak jeszcze długo.
      • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 09:43
        A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ?

        Mieszkam ponad dekade w uk, wczesniej tez pomieszkiwalam tu i tam dluzej niz trwaja wakacje, w Pl tez dlugo (o wiele za dlugo:/) i po przeczytaniu wiekszosci wypowiedzi ja nie znajduje plusow w pl, no nie i tyle. Ludzie smutasni, nerwowi, nieuprzejmi, zazdrosni itp. raczej trudnu im zaufac bo zazwyczaj w oczy co innego a za plecami tylek obrobia uncertain pewnie wszedzie tacy sie znajda ale w pl jakos tak bardziej. Wiadomo systuacja polityczno-gospodarcza tragiczna od lat - nic sie na plus nie zmienia. Pstrokato, brudno, szaro-buro. Jedzenie, mam tu (uk) mnostwo polskich sklepow i jeszcze nie spotkalam smacznej kielbasy (wczoraj u znajomych Polakow na grillu paskudna byla jak zwykle) ani smacznych ogorkow kiszonych czy malosolnych itp choc firm roznych to albo za slone albo za kwasne albo czuc chemie itd. robimy sami. Polskich produktow nie kupujemy bo te same marki nie trzymaja jakosci uncertain Tu mam wybor super jakosci jedzenia i jakos nie zbankrutowalismy od tego, wiem co i gdzie kupic i jakos sie nie zawiodlam jak dotad. Tusz do rzes brazowy bez problemu moge kupic jak i w innych kolorach, w kazdym supermarkecie szeroki wybor dosc egzotycznych produktow np maka ziemniaczana, kukurydziana, ryzowa, kasze itd a parkingi przed CH sa free (nie mieszkam w Londynie). Wiec to nie to co mogloby byc na plus. Opieka zdrowotna jeszcze sie nie zawiodlam wiec to tez nie to. Szkolnictwo jestem zadowolona dzieci calkiem rozgarniete i nie widze aby ustepowaly w tej materii rowiesnikom z Polski ktorzy czasem ze z anomymi przyjezdzaja. Szkolnictwo wyzsze platne i ja jestem za bo przynajmniej cos warte a w pl juz dawno sie zdewalouwalo i magistrow tam wiecej niz potrzeba do tego z dosc kiepskimi umiejetnosciami no ale co kto woli. No nie wiem co w tej pl na plus? Porownanie mam wiec dla mnie jak na razie nic.

        Majonezu kieleckiego nie lubie uncertain
        • myga Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 09:47
          > Majonezu kieleckiego nie lubie uncertain
          -----------------
          zdecydowanie sztucznie wykreowany, nic specjalnego. Winiary o niebo lepszy.
        • nenia1 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 10:05
          carmita80 napisała:

          > A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ?
          >
          > Mieszkam ponad dekade w uk,

          > Ludzie smutasni, nerwow
          > i, nieuprzejmi, zazdrosni itp. raczej trudnu im zaufac bo zazwyczaj w oczy co i
          > nnego a za plecami tylek obrobia uncertain pewnie wszedzie tacy sie znajda ale w pl ja
          > kos tak bardziej. Wiadomo systuacja polityczno-gospodarcza tragiczna od lat -
          > nic sie na plus nie zmienia. Pstrokato, brudno, szaro-buro.

          Jesteś idealną ilustracją innego wątku - "nie byłam dawno, ale mądrze się".
          Jaką trzeba wykazać się ignorancją, żeby twierdzić że sytuacja gospodarcza od lat jest tragiczna w Polsce i nic się nie zmienia?
          Sądzisz, że tu wszystko stoi w miejscu i jest dokładnie tak samo jak 10 lat temu gdy wyjeżdżałaś? Nie widzisz nawet absurdów jakie wypisujesz, prawda?
          • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:04
            nenia1 napisała:

            > Jesteś idealną ilustracją innego wątku - "nie byłam dawno, ale mądrze się".
            > Jaką trzeba wykazać się ignorancją, żeby twierdzić że sytuacja gospodarcza od l
            > at jest tragiczna w Polsce i nic się nie zmienia?
            > Sądzisz, że tu wszystko stoi w miejscu i jest dokładnie tak samo jak 10 lat tem
            > u gdy wyjeżdżałaś? Nie widzisz nawet absurdów jakie wypisujesz, prawda?

            A ty jestew typowa zaklinaczka rzeczywistosci w mysl absurdalnej zasady ze wielokrotnie powtorzone klamstwo stanie sie prawda. Kryzysl dotknal caly swiat a w pl oczywiscie tylko lepiej wrecz super, no widac to zwlaszcza po Polakach ktorzy masowo wracaja do ojczyzny wink za to co trzeci Polak nie chce wyjechac z pl, wszyscy chca zostac bo jest supur. Mam prawo do swojej opinii i owsze nie widze zadnych plusow, nic co byloby lepsze w pl niz tu gdzie mieszkam.
            Aha i jeszcze jedno napisalam ze mieszkam w uk ponad dekade a nie napislam ze nic o tym kiedy ostatnio bylam w pl. Jak widac szkolnictwo lezy bo wiele osob na tym forum ma problemy z czytaniem i rozumieniem.
            • nenia1 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:31
              Nie, nie jestem zaklinaczką rzeczywistości, tylko osobą z pewną filozofią życiową, nie czekam aż ktoś coś zrobi za mnie, tylko sama to robię.
              Jedni wyłapują z rzeczywistości same negatywy, a ja staram się również zauważać pozytywy.
              Wcale mnie nie dziwią emigranci którzy wiecznie muszą ugruntowywać się w tym, że dokonali dobrej decyzji. To musi być frustrujące wyjechać, zapłacić za to sporą cenę, a potem okazuje się, że w tej "tragicznej Polsce" jednak się zmienia. Rozumiem, że dla lepszego samopoczucia psychicznego dobrze jest się utwierdzać w tym, że nic się nie zmienia i decyzja o wyjeździe to był strzał w 10.

              Poza tym, przywiązuję pewną wagę do precyzyjnego wysławiania się i staram się nie wyrażać z patosem, ty zaś operujesz skrajnościami - używasz terminu "sytuacja tragiczna" a potem przypisujesz mi słowa, które nie padły "w pl jest wręcz super" - jak widzisz sama sobie to określenie wymyśliłaś, ode mnie nie wyszło. Dzieje się tak bo przypisuje mi swoją tendencję do nadmiernej przesady. W Polsce nie jest ani tragicznie, ani super - jest jak w wielu krajach różnie, a co do zmian jakie tu zachodzą - trzeba być ślepym, dosłownie i w przenośni, żeby nie widzieć jak ten kraj się zmienia. Tak, zmienia się na lepsze. I cieszę się, że ja i moje dzieci możemy na to patrzeć i do tego się przyczyniać.

              • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:47
                nenia1 napisała:

                > Wcale mnie nie dziwią emigranci którzy wiecznie muszą ugruntowywać się w tym, ż
                > e dokonali dobrej decyzji. To musi być frustrujące wyjechać, zapłacić za to spo
                > rą cenę, a potem okazuje się, że w tej "tragicznej Polsce" jednak się zmienia.
                > Rozumiem, że dla lepszego samopoczucia psychicznego dobrze jest się utwierdzać
                > w tym, że nic się nie zmienia i decyzja o wyjeździe to był strzał w 10.

                Oj tak to dziala i w druga strone. Wielu mysli ze emigranci to ludzie sfrustrowani ktorzy wiecznie tesknia i przezywaja katusze w swojej nowej ojczyznie, podnosi samopoczucie i to bardzo wink mnie emigrancja kosztowala tyle co bilet lotniczy wiec nie tak drogo, nie tesknilam dlugo, spodobalo mi sie i szybko sie tu zaaklimatyzowalam. Polske ocenima tak a nie inaczej, dla mnie nie ma w niej nic lepszego niz tutaj i mam prawo do swojej oceny. Nie bede pisac ze nie smakuje mi tutejsze jedzenie bo polskie lepsze ani ze wole polska opieke zdrowotna itd bo nie wole, nie ma dla mnie znaczenia tez jak mnie ocenia ematki- patriotki wink
                Nie bede wymieniac plusow pl zeby sie przypodobac na forum.


                >Tak, zmienia się na lepsze. I cieszę się, że ja i moje dzieci możemy na to patrzeć i do tego się przyczyniać.
                >
                Ciesze sie, ze sie cieszysz smile
                • nenia1 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:58
                  carmita80 napisała:

                  > Oj tak to dziala i w druga strone. Wielu mysli ze emigranci to ludzie sfrustrow
                  > ani ktorzy wiecznie tesknia i przezywaja katusze w swojej nowej ojczyznie, pod
                  > nosi samopoczucie i to bardzo wink

                  Owszem, tylko...zadziwiająca rzadko pojawiaj się tu takie wątki, właściwie nigdy, tego typu opinie padają głównie wtedy gdy kolejna emigrantka udowadnia jaka to w Polsce jest tragiczna sytuacja.

                  Zauważ, że ty wchodzisz w wątek, gdzie ktoś pyta co w Polsce jest lepsze i wpisujesz, że tu jest tragicznie, szaro smutno, brudno i od lat się nie zmienia. Jak to się ma to tytułowego pytania? Skąd u ciebie taka potrzeba podkreślania, że w Polsce jest tragicznie? Nie zastanawia cię to?
                  Skąd wnioski, że ktoś wymienia plusy żeby przypodobać się na forum? Niby komu?

                  Strasznie trudno ci uwierzyć, że tu ludzie są też szczęśliwi i dobrze im się żyje.

                  Ja cię przekonywać nie muszę, widocznie potrzebujesz bardzo utwierdzenia, że podjęłaś dobrą decyzję, rozumiem to, trwaj więc w przekonaniu, że tu jest tragicznie i nic się nie zmienia, skoro to ułatwia ci życie.



              • olena.s Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:00
                No, to jest akurat broń obosieczna - naturalne, że osoba która decyduje się na wyjazd, robi to, bo nie satysfakcjonują jej jakieś elementy otoczenia, i oczywiście uważa swoją decyzję za słuszną.
                Dokładnie tak samo, jak za słuszną uważa swoją drogę życiową osoba, która zdecydowała się nie wyjeżdżać.
                W obu przypadkach ma prawo działac dokładnie ten sam mechanizm deprecjowania decyzji przeciwnej, aby upewnić się co do słuszności własnej.
                • nenia1 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 14:07
                  olena.s napisała:

                  > No, to jest akurat broń obosieczna - naturalne, że osoba która decyduje się na
                  > wyjazd, robi to, bo nie satysfakcjonują jej jakieś elementy otoczenia, i oczywi
                  > ście uważa swoją decyzję za słuszną.
                  > Dokładnie tak samo, jak za słuszną uważa swoją drogę życiową osoba, która zdecy
                  > dowała się nie wyjeżdżać.

                  Oczywiście, tyle że nie da się postawić tu znaku równości, bo patrząc na częstotliwość wątków i wypowiedzi jednych i drugich wyraźnie widać przewagą pań, które wyemigrowały i które często opisują, z mojego punktu widzenia, polską rzeczywistość z przesadą - coś właśnie na zasadzie wypowiedzi carmity - "10 lat temu wyjechałam i jak było tragicznie w tej Polsce tak jest" - wypowiedź w wątku, jak trzeba zauważyć, gdzie ktoś pyta co jest LEPSZE.

                  To, jakbyś powiedziała, że uderzony człowiek, który oddaje uderzenie lubi się bić - owszem, bije się to jasne, ale motywy są zupełnie inne.

                  Ja też mam znajomych za granicą, emigrantów, moja bardzo bliska koleżanka mieszka od 20 lat w Niemczech, jadąc w tym roku do Holandii parę dni u niej mieszkałam, więc nawet nie będąc emigrantami ludzie mają kontakt takimi osobami i rzeczywistość bywa bardzo różna i nie zawsze różowa, ale jakoś nie przychodzi mi do głowy zakładać wątków czy wypowiadać się w duchu - "czy trochę większe pieniądze wynagradzają bycie obywatelem drugiej kategorii?", bo niestety dziewczyna po studiach i ze znajomością perfekt 4 języków (polski, niemiecki, angielski i hiszpański) mieszkająca ponad 20 lat w innym kraju pozostaje ciągle szeregową ekspedientką w sklepie odzieżowym, podobnie jak jej mąż, też Polak i szans, na karierę nie mają.
                  • jamesonwhiskey Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 14:24
                    bo niestety dziewczyna po
                    > studiach i


                    co to za studia , jakas pie...gia?
                    zreszta studia a umiejetnosci to torche rozne pojecia


                    kająca ponad 20 lat w innym kraju pozostaje ciągle szeregową eksp
                    > edientką w sklepie odzieżowym, podobnie jak jej mąż, też Polak i szans, na kari
                    > erę nie mają.


                    w polsce by byla tez szara ekspedientka
                    wiec nie wiem o co cic hodzi
                  • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 15:04
                    Albo cudaczne wypowiedzi, że w Polsce trzeba polować na książki przez całe wakacje i dużo osób w Polsce nie ma zasięgu internetowego bo teściowie nie mają.
                    Albo niezwykłe zdziwienie, że w Polsce otwarto sklep spożywczy internetowy z dostawą do domu, pisane w tonie jak za PRL-u ktoś mówił, że właśnie pomarańcze rzucili.
                    Albo że Polska jest zacofana bo ma tylko 40 rodzajów soków, a za granicą jest ich 60 bądź w Polsce nie można dostać (olaboga) mąki z proszkiem do pieczenia (razem) albo jakiejś wymyślnej przyprawy.
                    Myślę, że duża część emigrantów chciałaby aby w Polsce dalej był wybór towarów jak za PRL-u bo wtedy mogli by kupić mąkę, pomarańcze, czekolady i jak wielkie Paniska wysłać krewnym i znajomym do Polski.
                    A tu dupa. Wszystko jest dostępne (za wyjątkiem jakiejś marki ciasteczek albo owej mąki z proszkiem do pieczenia w jednym) na każdym rogu, a nawet mogą dowieść do domu.
        • landora Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 10:17
          Ludzie smutasni, nerwow
          > i, nieuprzejmi, zazdrosni itp. raczej trudnu im zaufac bo zazwyczaj w oczy co i
          > nnego a za plecami tylek obrobia uncertain

          Dokładnie tacy sami ludzie są w UK, wiesz?
          Też spotkałam wrednych, obgadujących, zazdrosnych i niemiłych, jak również tych sympatycznych, przyjaznych i pomocnych. Zupełnie jak w Polsce!

          Znasz takie powiedzenie: "Beauty is in the eye of the beholder"?

          Przy okazji spojrzałam za okno i przyszedł mi do głowy jeszcze jeden plus: w Polsce jest lepsza pogoda i prawdziwe lato.
          • joa66 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 10:22
            Też spotkałam wrednych, obgadujących, zazdrosnych i niemiłych (w UK)


            Niemożliwe! Kłamiesz!

            wink
            • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 10:26
              Nie kłamie, nie dodała tylko, że byli to polscy emigranci.
            • landora Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 10:33
              > Niemożliwe! Kłamiesz!

              Tak, pewnie mi się przyśniło.
              Podobnie, jak protekcjonalne traktowanie ze strony paniuś przychodzących do sklepu, w którym pracowałam. I ich niedowierzanie: "you're STUDYING here??" (Żeby nie było - większość klientów była bardzo miła, zwłaszcza jeden pan, który codziennie kupował pół litra Coop wódki i cydr White Star. Tak, to był Anglik).
          • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:07
            landora napisała:

            > Przy okazji spojrzałam za okno i przyszedł mi do głowy jeszcze jeden plus: w Po
            > lsce jest lepsza pogoda i prawdziwe lato.

            A to naprawde wielki plus i zalezy od ludzi jak najbardziej big_grin no w pl roznie z tym latem bywa, jak wymodla to jest wink
            • landora Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 14:34
              A czy ja pisałam, że to dzięki ludziom?
              Dla mnie to jest plus, uwielbiam lato i upały. Naprawdę nie wiem, czy mogłabym mieszkać np. w Szkocji, czy gdzieś indziej, gdzie wciąż wieje i leje.
              Ludzie zaś są wszędzie tacy sami.
              • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 14:57
                Oglądałam zdjęcia z Irlandii (i małe filmiki) gdzie znajomy spędza dość dużo czasu, nawet latem (sądząc po zdjęciach/filmie robionych w różnych dniach) ciągle mokro, ciemno i ponuro, zimno i wieje. Nie moje klimaty.
              • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 17:14
                landora napisała:

                > A czy ja pisałam, że to dzięki ludziom?
                > Dla mnie to jest plus, uwielbiam lato i upały.

                To Polska nie jest dobrym krajem bo upaly moga byc ale nie musza i raptem bedzie tego kilka tygodni wink sa o wiele lepsze kraje gdzie lato pewne, o wiele bardziej gorace i trwa 9 m-cy wink
                Ja mieszkam w Anglii i na klimat nie narzekam, na cere dobrze wplywa, upalow nie lubie ale zielen kocham a ta caly rok jest praktycznie. Jadziemy raz do roku na 14 dni w gorace miejsce zeby sie wygrzac a reszte wakacji przeznaczamy na zwiedzanie, a w tym upaly przeszkadzaja.
                • princess_yo_yo Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 17:38
                  na cere dobrze wplywa wilgotne powietrze, na wyspie to normalne, gdybysmy nadal mieli prawdziwe lato jak kilka/ kilkanascie lat temu byloby ok.
                  ostatnich pare lat to pasmo fatalnej pogody nawet na poludniu, rozczarowujace temperatury I na przemian susza z powodziami. ten rok nie zapowiada sie wcale lepiej, polskie lato jak najbardziej by sie przydalo, mam wrazenie ze wszyscy ostatnio zajmuja sie studiowaniem bbc weather I tym podobnych stron I narzekaniem, jutro ma byc max 12 stopni w londynie. dobrze ze dlugi weekend dobil to 20!!!!
                  • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 17:44
                    princess_yo_yo napisała:

                    > na cere dobrze wplywa wilgotne powietrze, na wyspie to normalne, gdybysmy nadal
                    > mieli prawdziwe lato jak kilka/ kilkanascie lat temu byloby ok.
                    > ostatnich pare lat to pasmo fatalnej pogody nawet na poludniu, rozczarowujace t
                    > emperatury I na przemian susza z powodziami. ten rok nie zapowiada sie wcale le
                    > piej, polskie lato jak najbardziej by sie przydalo, mam wrazenie ze wszyscy ost
                    > atnio zajmuja sie studiowaniem bbc weather I tym podobnych stron I narzekaniem,
                    > jutro ma byc max 12 stopni w londynie. dobrze ze dlugi weekend dobil to 20!!!!
                    >
                    Historia pokazuje ze tak juz bywalo uncertain ja za polska pogoda nie przepadam, bo lata niepewne, upaly bywaja ale meczace sa bardzo bo wilgoc duza a polskich zim szczerze nienawidze, bo nie znosze smiegu i mrozu. W pl od pazdziernika do maja ziab.
                • landora Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:07
                  > To Polska nie jest dobrym krajem bo upaly moga byc ale nie musza i raptem bedzi
                  > e tego kilka tygodni wink sa o wiele lepsze kraje gdzie lato pewne, o wiele bardz
                  > iej gorace i trwa 9 m-cy wink

                  No to na pewno, ale tam z kolei inne rzeczy mi nie odpowiadają. Na pewno latem cieplej w PL, zima z kolei w UK - ja bym mogła mieszkać pół na pół.
                  Upały uwielbiam.
                  Śnieg nie jest u nas ogólnokrajowym kataklizmem. Odśnieżanie idzie nam lepiej.
                  Aha, i nie mamy cholernych osobnych kranów, jak w starym budownictwie w UK.

                  • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:31
                    landora napisała:

                    > Aha, i nie mamy cholernych osobnych kranów, jak w starym budownictwie w UK.
                    >
                    Ja tez nie mam smile juz dawno wymienilismy, w sklepach nie ma problemu z ich nabyciem, wybor spory smile
        • rosapulchra-0 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 22:02
          carmita80 napisała:
          >
          > Majonezu kieleckiego nie lubie uncertain

          A wiesz, że ja też się nadziwić nie mogę, co w tym kieleckim jest takiego, że go tak chwalą? Dla mnie to sam ocet, taka kwasota, błee confused
          • salsadura Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 22:35
            Ja majonezu praktycznie nie jadam, ale jeśli już, to tylko "Kielecki", mniam smile!
          • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 10:01
            Może i lepiej bo przy Twoich rozlicznych chorobach jedzenie majonezu mocno nie wskazane Kochaniutka smile Kleiku sobie nagotuj kiss
          • olena.s Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 10:03
            Niezbadane są upodobania ludzkie.
            U mnie w ramach nadzwyczajnego cymesu za ciężką forsę można nabyć japoński majonez. Raz się skusiłam, i przysięgam, nie widzę żadnej znaczącej różnicy wobec produktów jakiegoś Heinza czy Krafta. A jednak - jakby ludzie nie kupowali, to by nikt nie sprowadzał.
            A Kielecki musi coś w sobie mieć, bo ta nazwa często wypływa w podobnych kontekstach.
            • myga Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 10:13
              > A Kielecki musi coś w sobie mieć, bo ta nazwa często wypływa w podobnych kontekstach.
              ------------------
              ma w sobie jedynie umiejetne nachalne rozkrecanie w internecie marki od ponad 10 lat, smakowo nie wyroznia sie niczym, chociaz jest wg mnie troche zbyt kwasny, wole dekoracyjny winiary.
              • olena.s Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 10:26
                Tyż możliwe, ja się nie czuję ekspertem, jak mnie na majonez zeprze to wolę sama ukręcić.
              • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 15:44
                W naszym domu Kielecki rządził jeszcze jak Ty nawet nie wiedziałaś co to Internet a pierwsze reklamy wchodziły dopiero na rynek. Proszę nie obrażać Kieleckiego!
                • myga gazeto 28.05.13, 16:39
                  to, ze w twoim domu rzadzil majonez kielecki nie oznacza, iz jest to majonez dobry. Nachalna reklama pojawila sie w internecie, na wszystkich forach, na poczatku 2000 roku, widocznie ludzie przestali go kupowac, bo na rynku wowczas pojawilo sie duzo innych marek, jestem przekonana, ze to wlasnie bylo powodem takiej zmasowanej kampanii zachwalania tego majonezu poprzez niby konsumentow. (Ty zreszta cos o tym wiesz, bo udzielasz sie tutaj niby jako zwykly forumowicz, a tak naprawde dostajesz kase za swoje prowokacyjne watki), wszedzie bylo tego zachwalania pelno, az raz sie skusilam i sprobowalam, wiec twierdze, iz skorka nie jest warta wyprawki. Jasne, ze nie moglam nic wiedziec o internecie, kiedy majonez kielecki pojawil sie na rynku, albowiem pojawil sie on w zamierzchlych czasach, kiedy internetu jeszcze nie wynaleziono, bo w 1959 roku, ale co z tego? Dla mnie winiary jest lepszy.
                  • myga Re: gazeto 28.05.13, 16:52
                    wlasnie poszperalam w internecie i znalazlam, ze:
                    ..."w 1998 roku certyfikat Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji – znak jakości Q. W maju tego samego roku Majonez Dekoracyjny WINIARY uhonorowany został prestiżowym Godłem Teraz Polska. W roku 2003 Majonez Dekoracyjny WINIARY dostał prestiżowe wyróżnienie „Rarytas 2003” w kategorii najlepszy produkt spożywczy roku przyznawany przez miesięcznik „Moje gotowanie”. W tym samym roku dwutygodnik „Handel” wyróżnił go mianem „Hit Handlu 2003” w kategorii „Przetwory z warzyw i sosy”. W badaniu "Produkt Roku 2006" przeprowadzonym wśród Czytelnikow Reader's Digest - w kategorii "Kulinaria" - kategoria produktu "Majonez" Majonez Dekoracyjny Winiary został uznany w swojej kategorii najlepszym Produktem Roku 2006."
                    Wiec teraz mysle, ze to zachwalanie to bylo jednak celowe, aby utzrymac sie na rynku, czego zreszta spoldzielni spolem z calego serca zycze. Lepsze to, niz promowac obce produkty, typu helmans majonez, ktory to juz zupelnie do nicvzego jest.
                    • gazeta_mi_placi Re: gazeto 28.05.13, 17:16
                      Jadłam Winiary i umywa się do Kieleckiego, a już Hellmanss to kompletny shit.
                      • myelegans Re: gazeto 28.05.13, 17:56
                        kazdy kupny majonez to syf z ulepszaczami. Domowy robi sie bardzo latwo i szybko
                        • myga Re: gazeto 28.05.13, 22:32
                          oczywiscie, ze domowy lepszy, bez dwoch zdan, ja robie z sokiem cytrynowym i na samych zoltkach, ale w watku mowa o tym, ze kielecki w polsce najlepszy, wiec stad te roznice zdan.
                          • salsadura Re: gazeto 29.05.13, 02:30
                            Matkobosko, miałam już ten nieszczęsny majonez odpuścić sobie i innym, ale przecież się nie da big_grin.

                            Jedz sobie co chcesz, kręć, ukręcaj, nakręcaj nagrodami Winiar, ale nikomu nie mów, co powinien, a czego nie powinien mieć na talerzu. Ani ja nie zrezygnuję z tego, co lubię, ani Ty. Gazety pewnie tez nie przekonałaś wink. Komu i co chcesz udowodnić? Nie widzisz jak blisko do śmieszności?
                          • soczek_bez_gazu Re: gazeto 29.05.13, 02:46
                            oj pierniczenie, majonez nie jest generalnie najzdrowszym produktem, choćby był robiony w najdomowszym domu, z najnaturalniejszych naturalnych produktów i przywalanie się że kupny to syf a domowy miodzo to jest taki sam argument jak upieranie się że ręcznie skręcane papierosy są zdrowsze od kupnych.

                            po drugie, teza że kielecki się nie wyrożnia smakiem jest o kant tyłka potłuc, bo tym się właśnie wyróżnia spośród innych majonezów, że w smaku jest kwaskowaty i można wyczuć zdecydowaną octową nutę.

                            I ja tu nie mówię, że to jest obiektywnie najlepszy smak majonezu, bo ludzie mają różne upodobania, jednym smakuje Winiary drugim Kielecki, jedni lubią mniej kwaśny, drudzy lubią bardziej ale to jest kwestia indywidualnych upodobań, a nie jakiejś spizgowej ofensywy na forach.

                            Ja tam całe życie w Polsce, ale kto je tam wie, te inne kraje, może tam nie ma kwaskowatych majonezów jak kielecki i dlatego tak często się przewija w takich wątkach?
    • myga Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 09:26
      Dla mnie w Polsce najlepsze sa truskawki, nigdzie nie ma takich dobrych.
    • dorek3 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 09:34
      Czyli Orzeł może!

      Wątek idealnie wręcz wpisujący się w tę kampanie.
    • lonely.stoner Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 09:37
      tam gdzie ja miezkalam w UK w calym centrum miasta byl dostep do WiFi z lokalnej biblioteki - ktora ma kilka oddzialow, a jesli chodzi o polska kuchnie to ja znajde co najmniej kilka o niebo lepszych (skladniki tez lepsze, i jesli chodzi np. o UK to wiekszy wybor w sklepach) dla mnie lepsza kuchnia to Wloska, czy ogolnie srodziemnomorska, tajska i indyjska. Szczerze mowiac to polska kuchnia jest dla mnie zbyt ciezka i nudna (w kolko te same skladniki: wieprzowina, kapusta i ziemniaki). Lubie natomiast polskie peiczywo - pyszne jest!
      • lonely.stoner Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 09:42
        i w Polsce dla mnie najfajnieszje jest to ze mamy ten klimat umiarkowany- prawdziwa zima, prawdziwe lato, prawdziwa jesien i wiosna- wszystkie 4 pory roku ze wszystkimi ich walorami smile klimat mi tu po prostu bardziej odpowiada i sie dobrze tu czuje. Pomimo wielu brakow to nadal tu bede mieszkac.
        A jesli chodzi o dostep do WiFi w PL- ja mieszkam teraz na wsi, a mam telefon z Redbull Mobile (na karte) i wszedzie mam dostep do sieci, za darmo.
        • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 09:46
          W uk doste do wifi jest spory, w CH, obok firm, w centrach sportowych, w salach zabaw sporo tego.
      • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 14:55
        >wieprzowina, kapusta i ziemniaki

        Bzdura, to nie jedyne jej składniki.
    • chipsi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 10:24
      Przede wszystkim cenie rzeczy mniej przyziemne niż już wymienione. Czyli to że mam w PL rodzinę, przyjaciół, swoje kąty. To że jestem u siebie, w sklepie jestem po prostu klientką a nie klientką z Polski, nikt mi nie zarzuci że odbieram miejscowym chleb bo pracuję w kraju w którym się urodziłam i kształciłam. Nie muszę tłumaczyć sąsiadom że tam gdzie się urodziłam jest prąd i naprawdę wiem co to karta płatnicza. Zwyczaje i mentalność Polaków jest mi dobrze znana i relacje międzyludzkie są mniej skomplikowane niż na emigracji.
      • najma78 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:24
        chipsi napisała:

        > Przede wszystkim cenie rzeczy mniej przyziemne niż już wymienione. Czyli to że
        > mam w PL rodzinę, przyjaciół, swoje kąty.


        O ja tez mam to tutaj.

        To że jestem u siebie, w sklepie jestem po prostu klientką a nie klientką z Polski, nikt mi nie zarzuci że odbieram miejscowym chleb bo pracuję w kraju w którym się urodziłam i kształciłam.

        Dla sklepu nie ma znaczenia skad jest klient, wazne aby kupowal wink a prace komus odbierasz, tym ktorzy jej nie dostali. Rynek pracy rzadzi sie swoimi prawami, nie wazne kto wykona prace, pracodawca ma byc zadowolony. Pracodawca na interview wybierze tego kto jego zdaniem ma najlepsze predyspozycje a nie bedzie kierowal sie narodowoscia wink

        Nie muszę tłumaczyć sąsiadom że tam gdzie się urodziłam jest prąd i naprawdę wiem co
        > to karta płatnicza.

        Wow


        Zwyczaje i mentalność Polaków jest mi dobrze znana i relac
        > je międzyludzkie są mniej skomplikowane niż na emigracji.

        Oj mi tez mentalnosc Polakow jest dobrze znana.


        • chipsi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:44
          Obstawiam jednak że zdecydowana większość osób, które wyemigrowały (w tym pokoleniu) nie zabrała ze sobą rodziców, teściów, rodzeństwa że o kuzynostwie nie wspomnę. Co do wieloletnich przyjaźni też mam wątpliwości. O miejscach budzących wspomnienia nawet nie wspomnę.

          Co do pracy czy usług - nigdy nie będziesz u siebie, a już na pewno nie przez pierwszych kilka lat i zawsze znajdzie się ktoś kto ci to wypomni. Czego oczywiście nie życzę.

          > Wow
          Skąd te zaskoczenie? Nigdy nie słyszałaś o tym jakie pojęcie o Polsce miewają na zachodzie?
          Musze opisywać jak mi daleki kuzyn (Niemiec) tłumaczył że oni mają takie plastikowe karty którymi mogą płacić w sklepie i nie potrzebują nosić papierowych pieniążków? big_grin
          • najma78 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:57
            chipsi napisała:

            > Obstawiam jednak że zdecydowana większość osób, które wyemigrowały (w tym pokol
            > eniu) nie zabrała ze sobą rodziców, teściów, rodzeństwa że o kuzynostwie nie ws
            > pomnę. Co do wieloletnich przyjaźni też mam wątpliwości. O miejscach budzących
            > wspomnienia nawet nie wspomnę.

            To zle obstawiasz. W ostatniej prawie dekadzie najwiecej Polakow wyemigrowalo do uk i smialo moge napisac ze 90% znajomych ma tu rodziny i to blliskie, braci, siostry, rodzicow, kuzynow itd. Przyjaznie trezba pielegnowac czy to mieszkajac w pl czy nie a te prawdziwe nigdy sie nie koncza smile

            > Co do pracy czy usług - nigdy nie będziesz u siebie, a już na pewno nie przez p
            > ierwszych kilka lat i zawsze znajdzie się ktoś kto ci to wypomni. Czego oczywiś
            > cie nie życzę.

            Jak dotad nigdy mi nikt nie wypomnial i owszem juz od dawna czuje sie u siebie. Emigracja siedzi glownie w umyslach smile


            > Skąd te zaskoczenie? Nigdy nie słyszałaś o tym jakie pojęcie o Polsce miewają n
            > a zachodzie?

            O bialych niedziwedziach chodzach po ulicach? Nie, nie slyszalam. Dla wielu Polska nie jest krajem znanym, to przeciez wynika z jej statusu polityczno-gosoodarczego a ponadto w uk media poswiecaja krajom Europy Wschodniej jak i poludniowej naprawde niewiele uwagi.

            > Musze opisywać jak mi daleki kuzyn (Niemiec) tłumaczył że oni mają takie plasti
            > kowe karty którymi mogą płacić w sklepie i nie potrzebują nosić papierowych pie
            > niążków? big_grin

            W Pl jeszcze w niektorych firmach wyplaca sie wyplaty do reki wink
            Twoj daleki kuzyn nie musi wiedziec o pl wszystkiego, prawda?
            • chipsi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:08
              > To zle obstawiasz

              Nie obstawiam. Piszę o własnych doświadczeniach. Mam sporo rodziny i znajomych na emigracji i NIKT nie wyjeżdżał grupowo.

              > Jak dotad nigdy mi nikt nie wypomnial i owszem juz od dawna czuje sie u siebie

              Tu wiem że różnie bywa, dlatego nie pisze że to reguła ale się zdarza.

              > W Pl jeszcze w niektorych firmach wyplaca sie wyplaty do reki wink
              > Twoj daleki kuzyn nie musi wiedziec o pl wszystkiego, prawda?

              Jak widać sama niewiele wiesz zarówno o Polsce jak reszcie świata (naprawdę nie złośliwie piszę). A daleki kuzyn nie wie wielu rzeczy jak i w wielu innych "zagranicznych" umysłach rządzą stereotypy. To samo zresztą dotyczy naszego zdania o nich ("TAM wszystko jest lepsze, większe, smaczniejsze a kasa leży na ulicy").
            • olena.s Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:13
              O bialych niedziwedziach chodzach po ulicach? Nie, nie slyszalam. Dla wielu Pol
              > ska nie jest krajem znanym, to przeciez wynika z jej statusu polityczno-gosood
              > arczego a ponadto w uk media poswiecaja krajom Europy Wschodniej jak i poludnio
              > wej naprawde niewiele uwagi.

              To jest swoją drogą ciekawe. W końcu jak ematka długa i szeroka, nikt nie ma pojęcia o tym, co się je w Hondurasie, a co na Andamanach, jak się żyje, czego boi, czym płaci i o czym marzy w większości obcych miejsc na świecie. Ale własnych ograniczeń wiedzy nie widzimy, za to zakładamy, że człowiek skądeśtam, którego akurat nasz region świata ni czorta nie obchodzi powinien orientować się w nadwiślańskiej rzeczywistości. A jak się nie orientuje to znaczy ciemniak i durnota kopytna.
              • chipsi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:21
                A kto twierdzi że nie widzimy? I kto twierdzi że rzeczony Niemiec to ciemniak? Niedoinformowani opierają wiedzę na stereotypach - i my, i oni. A jeśli głoszony stereotyp jest krzywdzący może irytować, prawda?
                • olena.s Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:34
                  Dobrze. To widzimy, ale nam nie wadzi, ani że nie wiemy, ani że opieramy się na jakichś stereotypach. Za to wadzi nam, jak ktoś obcy wyskakuje ze sterotypem, który niekoniecznie jest dla nas pochlebny.
                  • chipsi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:53
                    Ano opieramy, co tylko świadczy o tym, że robią to i inni.
              • azja-odkuchni Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 05:25
                O bialych niedziwedziach chodzach po ulicach? Nie, nie slyszalam. Dla wielu Pol
                > > ska nie jest krajem znanym, to przeciez wynika z jej statusu polityczno-g
                > osood
                > > arczego a ponadto w uk media poswiecaja krajom Europy Wschodniej jak i po
                > ludnio
                > > wej naprawde niewiele uwagi.

                A azjatycka nauczyciela naszego dzieciak długo myślała, że my mamy pingwiny chodzące po ulicach....
                • najma78 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 10:08
                  azja-odkuchni napisała:


                  > A azjatycka nauczyciela naszego dzieciak długo myślała, że my mamy pingwiny cho
                  > dzące po ulicach....

                  Rozumiem, ze nie zdyskwalifikowalo jej to jako nauczycielki w twoich oczach? wink
                  • azja-odkuchni Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 15:40
                    Nie była świetna ... uwielbiałam ją dużo mojego dzieciaka nauczyła ( nie geografii na szczęście wink) na koniec roku dałam jej książkę po angielsku o Polsce. Przeczytała i bardzo jest ciekawa jak smakuje piernik chyba kiedyś jej upiekę.
          • jamesonwhiskey Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:33
            > Co do pracy czy usług - nigdy nie będziesz u siebie, a już na pewno nie przez p
            > ierwszych kilka lat i zawsze znajdzie się ktoś kto ci to wypom


            bazujac na swoich bardzi miernych doswiadczeniach ze swojej wiochy zamieszkalej jedynie przez prawdziwych polakow nie mozesz pojac ze w spoleczenstawach z duza emigracja
            jak by ci miejscowi mieli wypominac ze nie jestes u siebie to by nic innego nie robili
            zwyczajnie tak jak u ciebie emigrant to ufo tak na zachodzie emigrantow jest jak psow i jakiejs specjalnej uwagi nie przykuwaja
            • chipsi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:51
              Bardziej idiotycznej i niczym nie popartej tezy nie mogłeś wysunąć? big_grin
            • vidy Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 15:50
              A propos emigrantów szwajcarskich. Pewnego dnia wybuchla kłótnia na pietrze miedzy Wloszką a Afrykankami. Był straszny upał, zero wiatru, więc ci Afrykanie żyli prawie na korytarzu z muzyką, wrzaskami i rzucaniem żółtek po ścianach - folklor. Wloszka z werwą neapolitanska wyrzucala ich do Afryki, bo ona jest u siebie. Po akcji z zółtkami i graniem piłką o 24h zostali wyrzuceni przez właściciela.

              Ludzie emigruja różnie, Włosi, Portugalczycy , Cyganie czy muzułmanie z Koswa są tutaj całymi rodzinami, klanami wręcz. Z mojej rodziny tez jedna gałązka jest w UK, moze nie klan, ale prawie.

              Emigracja to stan ducha. Jedni czują sie świetnie od początku, nie maja problemów aby wejść w kulturę kraju do którego przybyli, a inni wiedną z smutku za swoim polskim kątem. W każdym razie są to ludzie odważni.

              Jak byłam mała miałam marzenie aby mieszkać w Genewie, spełniło sie przez przypadek. Warto miec marzenia wink Nie chciałam patrzeć na cytrusy, które były w sztuce w teatrze tv a nie w sklepie. Chciałam podróżować, mieć paszport i wolność wyboru.
    • jamesonwhiskey Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:00
      ja nie wiem baby skad te peany na czesc polskiej paszy zwanej jedzeniem
      susz jajeczny , sol , miesko z violim, constaru, ryba w barze odswierzana stara szmata
      margaryna udajaca maslo ,bakalie orzechy, syf dziesiatego sortu wymieciony z kontenera w hamburgu, pogielo was , czy chemikalia juz zupelnie smak zniszczyly ?
      • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 11:39
        Za granicą najtańsza (np. w danym dyskoncie) żywność, najtańsza wędlina, najtańsze gotowe ciasta itd. to samo zdrowie pełne naturalnych składników?
      • chipsi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:12
        Współczuje doświadczeń, to wiele wyjaśnia. Koleżanki jak widać nie szwendały się po tych samych spelunach co kolega, stąd różnice doznań.
      • riki_i Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 15:22
        Śmieciowe żarcie na całym świecie jest niejadalne. Niemiecki ALDI karmi dużo gorzej niż Biedrona. Natomiast nie wyjeżdżaj nam tu z Constarem i chemikaliami, bo nie każdy żywi się odpadami. Wędliny kupuję w Piotrze i Pawle albo w Almie i są bardzo dobre. Zapłacisz konkretną kasę , masz dobre jedzenie - proste.
        • edelstein Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 18:32

          Wedliny to ja bedac w Polsce kupuje z malutkich masarni.Czesto na ryneczku staja.Jedni z ryneczku przeniesli sie do lokalu i tak jest najlepsza szynka jaka jadlam w Pl,oprocz wlasnorecznie robionej.
          Korzystam wylacznie z malych sklepikow w Pl.Delikatesy mam u siebie.
    • rosapulchra-0 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:44
      WIFI mam w autobusach, we wszelkich centrach handlowych, fast foodach, szkołach, bibliotekach itp., więc to żaden dla mnie argument.
      W Polsce podoba mi się natura. Dzikość, niepoukładanie, naturalna przestrzeń, łąki, lasy, jeziora. Różnica między polską wsią a angielską jest dla mnie taka, że angielskie wsie są takie.. poukładane, wszystko równo przystrzyżone, murki równiutkie, żywopłoty też, nawet trawa nad jeziorem równa, czysto tak, że aż oczy bolą. A w Polsce totalny luz, pod każdym względem, architektonicznym, ekologicznym, porządkowym. Ma to również swoje wady, ale mnie się akurat podoba.
      • jamesonwhiskey Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 12:50
        w Polsce totalny luz, pod każdym względem, architektonicznym, ekologi
        > cznym, porządkowym. Ma to również swoje wady, ale mnie się akurat podoba.

        lubis sobie pogrzebac w dziko wyrzuconych smieciach ?
      • podkocem Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 13:34
        czy to prawda ze w londynskim metrze jest teraz WIFI?
        Widzialam reklamy ale nie probowalam sie laczyc (za rzadko jezdze metrem).
        • rosapulchra-0 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 14:53
          Też słyszałam, że jest, ale nie miałam okazji sprawdzić.
    • mamusia1999 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 13:13
      czystosc jezyka, poziom wyslawiania sie. moze elementarne wyksztalcenie ogolne? serio.
      w Polsce na urlopie w pampasach z Pania Zosia ze spozywczego mozna sobie uciac sympatyczna pogawedke. w mojej szwarcwaldzkiej piekarni paniusia poza wypiekiem precli swiata nie widzi.

      ogorki do kiszenia. wszystkie te hybrydy sie psuja.

      czeresnie.

      oferta jablek, u mnie nawet na targu jest elstar, jonagold, delicius. kwasnych na placek trzeba szukac. w marketach dochodzi granny smith. a mcintosh, landsberska, idared, renety i kilka nowszych odmian? NI MA

      godziny otwarcia sklepow, nie tylko wieczorem. u mnie jest np. przerwa obiadowa od 12.30 do 15.00

      luzik na autostradzie. ja ciagle jezdze w tloku.

      ceny biletow do teatru, filharmonii, na balet czy opere.
    • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 15:06
      Z tym się zgadzam, o wiele lepszy był system - 8 lat podstawówki a potem szkoła ponadpodstawowa (zawodowa lub liceum).
    • mae24 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 15:48
      Duzo rzeczy jest lepszych w Pl.

      1.Telekomunikacja generalnie
      Internet, telefon, nawet TV duzo tansze niz tu. Mam abonament od wielu lat i jeszcze nie dostalam nawet najtanszej kom, a w pl to przeciez norma.

      2. Sklepy otwarte w niedziele i generalnie uslugi bardziej dostepne dla klienta. Tu nic sie nie da zrobic w niedziele, nawet o lekarza trudno. W pl ostatnio bylismy i niestety potrzebny byl pediatra w niedziele. Czekalismy 20min, jak opowiedzialam dziewczynom w pracy, to im szczeny do podlogi opadly.

      3. Pogoda, wiem, ze nie jest idealna, ale zima jest zima a latem lato, tu jest tak samo gniana caly rok.

      4. Jednolitosc religijno-kulturowa
      Smiejcie sie, ale wieczna potrzeba poprawnosci politycznej i szanowania cudzych przekonan, keidy Twoje wlasne sa lekcewazone i mieszane z blotem, wychodzi mi juz bokiem.

      5. Jedzenia czesto mi brakuje, ale tego z przed paru lat, to dzisiejsze nie zawsze staje na wysokosci zadania sad

      6. Bardziej ludzkie urzedy
      To nie jest zart, tu zeby zalatwic jakas urzedowa sprawe, to chyba trzba byc byc na prochach, bo normalny czlowiek nie jest wstanie tego zniesc bez uszczerbku na zdrowiu.

      7. L4 - tu mam 4 dni w roku

      To tak na szybko
      • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 15:58
        A jaki to kraj?
        • mae24 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 16:18
          Belgia
    • triss_merigold6 Jednorodność etniczna i kulturowa 27.05.13, 16:38
      Jednorodność etniczną i kulturową i brak agresywnych mniejszości religijnych/etnicznych, uważam za duży plus. Rodzime slumsy jednak są mniejsze i łatwiejsze do spacyfikowania niż całe dzielnice muzułmańskie.
      Ponadto:
      - żywność, stosunkowo dużo nieprzetworzonej
      - usługi i handel, dostępność praktycznie 24/7
      - służba zdrowia i prowadzenie ciąży, przynajmniej mam wybór i gwarancję porodu w szpitalu
      • podkocem Re: Jednorodność etniczna i kulturowa 27.05.13, 18:37
        > - służba zdrowia i prowadzenie ciąży, przynajmniej mam wybór i gwarancję porodu
        > w szpitalu

        Z tym sie nie zgodze. Moze jest lepiej niz kiedys, ale nadal sluzba zdrowia pozostawia wiele do zyczenia. Moja rodzina do tej pory leczy sie wylacznie prywatnie, siostra blizniacza ciaze prowadzi prywatnie przez co wydaje ciezkie pieniadze.
        • duzeq Re: Jednorodność etniczna i kulturowa 27.05.13, 19:32
          Twoja rodzina ma wybor, ja nie mam.
    • salsadura Knajpki, kawiarnie, ogródki, 27.05.13, 18:22
      ich różnorodność i mnogość smile.

      Mieszkam w Krakowie, teraz pracuję w Monachium i ciągle nie mogę się przyzwyczaić, jak ubogie w wyżej wymienione przybytki jest to miasto.. Nie wiem, może w porównaniu z Krakowem każde jest ubogie wink?
      • myga Re: Knajpki, kawiarnie, ogródki, 27.05.13, 18:33
        Nie wiem, może w porównaniu z Krakowem każde jest ubogie wink?
        -----------------
        dokladnie tak. Krakow to wyjatkowe miasto i nie moze sluzyc jako przyklad calego kraju.
        • salsadura Re: Knajpki, kawiarnie, ogródki, 27.05.13, 18:45
          Hmm, nie będę się upierać, że w polskich miastach powiedzmy średniej wielkości jest pod tym względem super, ale polskie duże miasta mają w tym temacie sporo do zaoferowania smile.
          A w Monachium kicha uncertain.
          • myga Re: Knajpki, kawiarnie, ogródki, 27.05.13, 18:58
            Nie wiem jak w Monachium, ale w Kolonii np pod tym wzgledem wszystko ok.
    • podkocem Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 18:33
      W Polsce sa trzepaki i mozna wytrzepac dywan .. albo porobic fikolki, albo powisiec jak sie ma mniej niz nascie lat tongue_out
      https://lh6.googleusercontent.com/_DgCTvLrCL6I/TbHXrsmaL-I/AAAAAAAAMSs/I4lOgaCmEC0/s640/048.JPG
    • karolajna83g Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 19:46
      Pluse jest to, że w Polsce są szkoły językowe i można na prawdę dpbrze nauczyć się jakiegoś języka, podczas, gdy w UK takich szkół brak. MOżna oczywiście zapisać się na hiszpański w college'u, kurs trwa parenascie tygodni i przygotowuje do wyjazdu na wakacje. Tak jest napisane na stronce college'u.
      Darmowe studia akurat uwazam za ogromny minus a to dlatego, że jest za duzo osób z wyzszym wykszatłceniem a za mało specjalistów w danej dziedzinie.
      W PL sa kosmetyki Nivea Baby, w UK ich brak.
      Sklapey w UK są czynne do 17.30, max 18. Niektóe oczywiście- takie ciuchowe, to człowiek moze zapomniec,ze po pracy kupi sobie nową kieckę.

      Jak cos wymysle, to odpiszę.
      • karolajna83g Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:01
        aha.
        W PL L4 jest płatne chyba 70% od zarobków- w UK jest to marna kasa.
        W Pl są zwolnienia na "dziecko", jak jest chore, tutaj tego nie ma.
        W PL urlop macierzynski trwa rok (!!!!!!!), tutaj jakies 39 tygodni, na dodatek trzeba pracować w ciąży do ok 28 tygodnia, by ten urlop sie należał, podczas, gdy w PL urlop macierzynski zaczyna się, gdy dziecko się urodzi a kobieta jest całe L4 przez prawie 9 miesięcy. I jeszcze jej za to nuiezle płącą.
        To dopiero farsa.

        Zastanowcie sie, czy nadal chcecie wyjezdzac do jukeju.
        Pozdrawiam
        • jak_matrioszka Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:18
          Jesli zwolnienia lekarskie i macierzynski maja byc glownym motywem wyjazdu, to trzeba sie raczej zastanowic nad kierunkiem, a nie nad pozostaniem w Polsce.
        • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:46
          karolajna83g napisała:


          > W PL urlop macierzynski trwa rok (!!!!!!!) - od niedawna wink zreszta nie wiadomo jak dlugo tak bedzie, bo czy kraj na to stac to sprawa dyskusyjna wink

          > trzeba pracować w ciąży do ok 28 tygodnia, by ten urlop sie należał, podczas,

          Trzeba przepracowac 26 tygodnie u jednego pracodawcy przed data rozpoczecia urlopu macierzysnkiego, a nie pracowac do 28 tyg.


          > Zastanowcie sie, czy nadal chcecie wyjezdzac do jukeju.

          Urodzilam w uk dwoje dzieci, maja 10 i 5 lat i nie, nie chce powrotu do pl pomimo tych zwolnien lekarskich na ciaze, rocznego urlopu macierzynskiego i 60 dni zwolnienia lekarskiego na chore dziecko, nie chce, bo to sa wlasnie powody dla ktorych systuacja kobiet na rynku pracy w pl jest tak ciezka uncertain
          > Pozdrawiam
          • karolajna83g Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 23:37
            > Urodzilam w uk dwoje dzieci, maja 10 i 5 lat i nie, nie chce powrotu do pl pomi
            > mo tych zwolnien lekarskich na ciaze, rocznego urlopu macierzynskiego i 60 dni
            > zwolnienia lekarskiego na chore dziecko, nie chce, bo to sa wlasnie powody dla
            > ktorych systuacja kobiet na rynku pracy w pl jest tak ciezka uncertain

            I ja sie właśnie z tym zgadzam. Swoimi żadaniami kobiety same sobie pod górkę robią.
      • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:39
        karolajna83g napisała:


        > Sklapey w UK są czynne do 17.30, max 18. Niektóe oczywiście- takie ciuchowe, to
        > człowiek moze zapomniec,ze po pracy kupi sobie nową kieckę.

        W pl zdaje sie tez sa czynne przewaznie od 10-18? CH dluzej ale to u mnie (Anglia) tez czyli od pn-pt do 20 w soboty roznie ale zazwyczaj do 18-19 a w niedziele do 16.
        • riki_i Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 10:03
          carmita80 napisała:

          > > człowiek moze zapomniec,ze po pracy kupi sobie nową kieckę.
          >
          > W pl zdaje sie tez sa czynne przewaznie od 10-18?

          CH są w W-wie czynne do 22, w nd godzinę krócej, sklepy ciuchowe samoistne na mieście chyba do 19 (wszystkie marki są w CH, więc nie korzystam)
          • najma78 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 10:12
            riki_i napisał:

            > CH są w W-wie czynne do 22, w nd godzinę krócej, sklepy ciuchowe samoistne na m
            > ieście chyba do 19 (wszystkie marki są w CH, więc nie korzystam)

            Hmmm, no gdy ja opuszczalam kraj to czynne byly do 18 w miastach malych nawet krocej. CH zazwyczaj dluzej sa otwarte, choc w niedziele u mnie do 16. Wcale sie nie dziwie, bo to niedziela, a pracownicy tez ludzie.
          • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 16:19
            W Krakowie w centrach handlowych sklepy z ciuchami najczęściej do 19.00.
            Sklepy spożywce (także te poza centrami handlowymi) w dni powszednie do 21.00 -23.00, w niedziele do 16.00 -18.00.
    • jak_matrioszka Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 19:54
      W Polsce jest duzo lepszy dostep do alkoholu, zarowno pod wzgledem ilosci punktow sprzedazy jak i godzin w jakich sie sprzedaz odbywa.
    • majenkir Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:02
      Tak mysle, mysle, co jest lepsze i ......... nic mi nie przychodzi do glowy big_grin.
      No, moze ciasto smietanowo-bezowe z cukierni kolo mojej mamy, bo tu tego nie ma wcale.
      • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:34
        majenkir napisała:

        > Tak mysle, mysle, co jest lepsze i ......... nic mi nie przychodzi do glowy big_grin
        > .
        > No, moze ciasto smietanowo-bezowe z cukierni kolo mojej mamy, bo tu tego nie ma
        > wcale.
        No wiesz, jak mozesz? (!) Powinnas cala liste zrobic i jeszcze wor pokutny przed kompem (czy z czego tam piszesz) zalozyc zes emigrantkom jest.
        • nenia1 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:44
          Akurat między majenkir a tobą jest różnica całej klasy.

          Jakoś nie spotkałam się z tym, żeby ktoś jej robił tu uwagi dlatego, że jest emigrantką.
          • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 20:48
            nenia1 napisała:

            > Akurat między majenkir a tobą jest różnica całej klasy.
            >
            > Jakoś nie spotkałam się z tym, żeby ktoś jej robił tu uwagi dlatego, że jest em
            > igrantką.

            Akurat jeszcze nie zdazylas jej uwagi zrobic, bo malo pisze i nie rzuca sie w oczy, ale wszystko przed nia, ty i tobie podobne czasu nie tracicie a emigrantki sa waszym glownym celem.
            • nenia1 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 21:48
              E nie, jej nie zrobię uwagi, bo to bardzo miła osoba, a do tego zawsze byłam fanką jej pięknych psów.
    • podkocem W Polsce są lepsi fryzjerzy! 27.05.13, 21:34
      W Londynie muszę szukać jakiegoś byle nie kształconego na wyspach bo ci wyspowi są do bani! Raz już z desperacji poszłam do superpolecanego i drogiego stylisty, zapłaciłam facetowi kupę kasy i też nie byłam zadowolona. W końcu w jednym salonie znalazłam młodziutką dziewuszkę z Rumunii. Wreszcie! Już jej nie opuszczę aż do wyjazdu smile a jak wrócę to choćbym miała pół miasta przejechać, do niej pójdę. W Polsce nie miałam aż takiego problemu.

      W Polsce wystarczy iść do dentysty raz. Wyleczy co trzeba i po kłopocie, następna wizyta za rok. W UK najpierw przegląd, leczenie dopiero na kolejnej. Od razu się nie da. Raz zapisałam sie do dentysty koło domu. Najpierw przegląd, kolejnego dnia rentgen, kolejnej wizyty juz nie doczekałam bo akurat pojechałam do Polski i tam sobie zęby wyleczyłam.

      Jeśli idzie sie pierwszy raz do fryzjera albo kosmetyczki na farbowanie, najpierw nałożą trochę farby za uchem i dopiero po 48h można sie umówić na wizytę. W końcu nauczyłam sie kłamać:
      - tak, tak, oczywiscie, już u Was byłam...
      • najma78 Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 27.05.13, 22:45
        Czy to takie rozsadne to sprawa dyskusyjna uncertain ja jestem nadwrazliwa na rozne chemikalia, leki i musze z tym bardzo uwazac wiec uwazam ze taka ostroznosc ma sens. Kiedys kupilam krem nawilzajacy i jakis skladnik spowodowal ze spuchla mi twarz i dwa miesiace trwalo az doprowadzilam skore do normalnosci, a z farba do wlosow tez mialam przygode wiec teraz nauczona testuje. Istotne tez jest ze problemy alergiczne moga sie pojawic w dowolnym momemcie nawet na cos co do tej pory nie szkodzilo. Leczenie zebow to tez nie piekarnia, a gabinety sa tu akurat tak zorganizowane i bukuje sie wizyty na okreslony czas, kwestia limitow pacjentow itp. W gabi netach prywatnych mozs inaczej, nie korzystam, bo jestem zadowolona ze swojego dentysty na nhs.
        • rosapulchra-0 Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 27.05.13, 23:22
          Ja wiem po sobie, że z dentystą to jest tak, że człowiek jak już najdzie tego swojego, co mu zaufa i bez strachu usta otwiera, to jest gotów całe miasto przejechać, byle się tylko z tym, swoim, zaufanym zębodłubem spotkać. Tak miałam w Polsce, tak mam i tu.
          W poprzednim mieście moje zęby zaczęłam leczyć u polskiej dentystki, coś na zasadzie owczego pędu, bo wszyscy do niej chodzą. Pani leczyła całą naszą rodzinę, a przede wszystkim moje dzieci, które przygotowywała do założenia stałych aparatów ortodontycznych. Ja do niej trafiłam na końcu, z musu i bólu, więc nawet za bardzo polemizować nie mogłam. Okazała się fachowa bardzo, ale zmieniała miejsce zamieszkania i w związku z tym również miejsce pracy. Przekazała mnie swojemu koledze po fachu, doktorowi Li, Chińczykowi, który wykształcił się na wyspach i tu praktykę też swoją prowadził. Jak żyję, to życiu swoim jedynym nie trafiłam na tak profesjonalnego, delikatnego i naprawdę fachowego stomatologa, jakim on się okazał. Wizyty u niego to była czysta przyjemność, nieważne, że kanałowe leczenie, że trucie jakieś, czy usuwanie zastałego korzenia lub inne mosty czy kładki. Niestety, na wizyty musiałabym jeździć zbyt daleko, więc z wielkim żalem się z nim pożegnałam. Tu, gdzie teraz mieszkam, dentysty szukałam rok, najpierw trafiłam do poleconej Polki, od której uciekałam dalej niż pieprz rośnie, potem po drodze się trafił przypadkowy dentysta, ale też nie zrobił na nas dobrego wrażenia, aż również z polecenia, godnego, bo matek, które do niego swoje kilkuletnie pociechy prowadzają, trafiliśmy do kolejnego polskiego dentysty, który jest prawie tak fachowy jak "mój" doktor Li, więc jeździmy do niego dosłownie przez całe miasto, rodzinnie, gromadnie, żeby nie tracić czasu na osobne podróże wink
          Oczywiście w ramach NHS.
          Za to nigdy, ale to nigdy nie zrozumiem tego, że niektórym nie szkoda czasu i pieniędzy, by latać do Polski i leczyć się tam prywatnie. No i to branie w Polsce recept na różne antybiotyki, witaminy i inne leki, które zabierają do UK. Na zapas sciana
          • podkocem Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 28.05.13, 07:53
            Ja mam ogólnie zęby zdrowe i całe moje leczenie polega ewentualnie na wymianie plomby i usunięciu kamienia. Kanałowego nigdy nie miałam a wyrywane miałam dwie ósemki. Do polskiego dentysty chodzę przy okazji wizyty w Polsce a do hiszpańskiego w Hiszpanii. Kiedyś też odwiedzałam swojego "starego" ginekologa, ale już przestałam. Swojego fryzjera przy okazji wizyty w domu też odwiedzam zawsze, zwłaszcza, że zarówno dentystę jak i fryzjera mam 5 min spacerkiem od domu rodzinnego. Chdziłam tam dłuuugo przed wyjazdem - kwestia przyzwyczajenia.
          • podkocem Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 28.05.13, 08:00
            Moja ciotka (lekarz) przepisała mi furę antybiotyków jak wyjeżdżałam do UK (na wszelki wypadek). Jak się rozchoruję i będzie mie trzeba postawić na nogi, to miałam dzwonić i "coś się wybierze". Faktycznie, przydały się bo niespełna dwa tyg po przyjeździe rozłożyło mnie wszystko na raz. Zielone gile z nosa, do tego zapelenie pęcherza i na dodatek woda bardzo źle wpłynęła na moją skórę, miałam całą wysuszoną, popękaną, bolącą i żadne kremy nie pomagały. Nie byłam wtedy jeszcze zapisana do żadnej przychodni.

            Teraz z Polski przywożę jedynie wodę utlenioną.
        • podkocem Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 28.05.13, 07:44
          Zarowno w UK jak i w PL i Hiszpanii do dentysty chodze prywatnie. Nigdy nie bylam panstwowo, nawet nie wiem jak to wygląda ani gdzie w mojej okolicy są takie gabinety, więc o panstwowych gabinetach nawet się nie wypowiadam.

          Najlepsze prywatne gabinety moim zdaniem ma Polska, potem Hiszpania, UK wypada blado (głównie ze względu na te wizyty) - w PL i Hiszpanii umawiam się na leczenie, mam lecznoe i pozamiatane, w UK muszę odbębnic przynajmniej dwie wizyty. Poza tym w PL i UK mialam wyrywane zęby mądrości. w PL ze znieczuleniem, w UK zrobią to tylko pod narkozą!

          O różnicach cenowych tych usług nawet nie wspominam.
      • rosapulchra-0 Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 27.05.13, 23:25
        CytatW Polsce wystarczy iść do dentysty raz. Wyleczy co trzeba i po kłopocie, następna wizyta za rok. W UK najpierw przegląd, leczenie dopiero na kolejnej. Od razu się nie da. Raz zapisałam sie do dentysty koło domu. Najpierw przegląd, kolejnego dnia rentgen, kolejnej wizyty juz nie doczekałam bo akurat pojechałam do Polski i tam sobie zęby wyleczyłam.
        Nie wiem, gdzie ty trafiłaś, ale ja takich doświadczeń nie miałam. Pierwsza wizyta, przegląd, od razu rtg, za chwilę zdjęcie do obejrzenia, dwa zęby do leczenia. Od razu, na tej samej wizycie. Jeden zatruty, drugi - plomba. Następna wizyta za tydzień.
        • carmita80 Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 28.05.13, 09:49
          rosapulchra-0 napisała:


          > Nie wiem, gdzie ty trafiłaś, ale ja takich doświadczeń nie miałam. Pierwsza wiz
          > yta, przegląd, od razu rtg, za chwilę zdjęcie do obejrzenia, dwa zęby do leczen
          > ia. Od razu, na tej samej wizycie. Jeden zatruty, drugi - plomba. Następna wizy
          > ta za tydzień.

          U mnie podobnie, pierwsza wizyta to jest przeglad i kwalifikowanie napraw plis x-ray. A nastepne ustala dentysta, a wiadomo ze zalezy od problemu. Chodze do dentysty tylko na nhs i tez place oczywiscie. Dentysci sa czesto ci sami tyle ze ceny prywatnie duzo wyzsze. Ja jestem zadowolona, chodzimy cala rodzina do jednego dentysty. W pl ceny uslug dentystycznych tez nie sa tanie, to ze nizsze niz w uk to normalne w koncu inna waluta no i inne mozliwosci spoleczenstwa uncertain dla mnie nie kalkuluje sie bo nie jestem co 6m-cy w pl przy okazji a co tyle chodze na kontrole wink
          • gazeta_mi_placi Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 28.05.13, 09:56
            Do Krakowa przyjeżdżają Anglicy i Niemcy na leczenie zębów bo jest tanio. Nie przesadzajmy, cena wizyty z przeglądem i usunięciem kamienia to około 100 zł (są też droższe gabinety, ale powiem tyle że nie widziałam różnicy aby dopłacać do gabinetów za 150-200 zł).
            Rok temu za usunięcie kamienia, przegląd i plombowanie małej dziurki dałam 120 zł.
            • najma78 Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 28.05.13, 10:32
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Do Krakowa przyjeżdżają Anglicy i Niemcy na leczenie zębów bo jest tanio. Nie p
              > rzesadzajmy, cena wizyty z przeglądem i usunięciem kamienia to około 100 zł (są
              > też droższe gabinety, ale powiem tyle że nie widziałam różnicy aby dopłacać do
              > gabinetów za 150-200 zł).

              Owszem, 100zl za przeglad i usuniecie kamienia to dla placacego w £ czy € nieduzo dla przecietnej osoby zarabiajacej rownie przecietnie w PLN to juz sporo, wlaszcza ze leczenie drozsze. Dla porownania ja place wg band bo chodze na nhs i tak za band 1 czyli przeglad, x-ray, zdjecie kamienia, oczyszczenie i fluoryzacje £ 18, za wszystko co band 1 plus plomby, leczenie kanalowe i usuwanie zebow itp £ 49, a band 3 czyli to co na band 1 i 2 oraz korony, mostki itd £ 214. Nie ma znaczenia ile wizyt ile zebow do zrobienia. Zazwyczaj place £ 18. Maz mial chyba 3 wizyty zaplacil £ 49 za dwie plomby plus zdjecie kamienia itp. Dzieci oczywiscie ie placa, nie placa tez kobiety w ciazy i rok po porodzie, osoby otrzymujace income support. Dla mnie to o wiele korzystniejsze, bo na wycieczke do pl i dentyste wydalabym o wiele wiecej wink te ceny do tut zarobkow nie sa wysokie. Prywatnie nie chodze bo nie mam potrzeby, caly serwis mam na nhs.

              • riki_i Re: zęby w UK 28.05.13, 10:57
                Dziwne rzeczy piszesz, oglądałem w PL program o polskich dentystach pracujących w UK, generalnie wypowiadali się, że jest tam masakra. Chętnie bym się też dowiedział , jaka jest jakość usług z nhs oferowanych w pakiecie - bo np. korona na złocie a korona cyrkoniowa to jest przepaść. Zęby robię prywatnie w PL w najdroższej opcji - wcześniej latami oszczędzałem na materiałach i efekt był taki, że zęby wciąż mi leciały. Po zainwestowaniu równowartości samochodu w uzębienie (wszystkie plomby trzeba było wymienić, poprawić źle wyleczone/niewyleczone kanałowo zęby, zrobić resekcję jednego korzenia, wstawić kilka koron) do dentysty chodzę tylko 2 x w roku na higienę (kamień + fluor). I tak już 3 lata! Imho na zębach nie wolno oszczędzać.
                • najma78 Re: zęby w UK 28.05.13, 11:22
                  riki_i napisał:

                  > Dziwne rzeczy piszesz, oglądałem w PL program o polskich dentystach pracujących
                  > w UK, generalnie wypowiadali się, że jest tam masakra.

                  No wlasnie bo tacy jak ty i tobie podobni wiedza lepiej bo jedyne czym sie sugeruja to programami w tv i zyciem na goraco wink
                  Ja chodze do dentysty na nhs od lat (nie do polskiego dentysty w uk w polskiej klinice) i zadnej masakry nie ma, wrecz przeciwnie jestesmy bardzo zadoweleni. To nie oznacza ze konowalow nie ma, znanda sie wszedzie, w pl tez. wink
      • myelegans Re: W Polsce są lepsi fryzjerzy! 27.05.13, 23:53
        Ja tam zawsze daje Polakom zarobic jak moge. Tak bylo i jest z fryzjerka, a musze jezdzic dosyc daleko, czasami mi sie nie chcialo, ale w zeszlym roku zmarl jej maz i zostala z 4 dzieci, wiec teraz juz nie mam wyjscia. Jestem uwiazana na najblizsze 16 lat dopoki najmlodszy nie skonczy studiow wink
        Tak samo mam z mechanikiem, chociaz lokalny Grek jest tanszy.
        Pani z agencji turystycznej dawalam zarobic na biletach, ale taka wpadke zaliczyla w zeszlym roku, ze musialam juz bedac w Polsce kupic dodatkowe 3 bilety za cala cene, wiec mnie przyjemnosc kosztowala podwojnie, wiec juz bede kupowac przez internet.
    • myelegans Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 27.05.13, 22:40
      Ceny jedzenia i uslug
      • azja-odkuchni Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 05:49
        Chleb tutejszy jest okropny i albo pognam do szwajcarskiej lub francuskiej piekarni, albo piekę sama, bo tego co jest w normalnych sklepach nie da się jeść. W Polsce na każdym rogu bułeczki, chlebki jasne ciemne do wyboru do koloru.
        Ser białego nie ma wiec tez muszę zrobić sama. Taki sernik to u nas się trzy dni planuje. wink ( Ukiszenie mleka na kefir , zrobienie sera i pieczenia sernika). U nas serki smakowe tłuste i nie w każdym sklepie.
        Na studia dziecka trzeba oszczędzać od kołyski. Na bezpłatne może liczyć skromny procent najzdolniejszych. w Polsce na razie studia dostępne są dla każdego średnio zdolnego zjadacza chleba.
        Samochody tak drogie, że nawet ciężko je oglądać. Lichy fiat w cenie mercedesa. Powiedzenie, że Polsce prawie każda rodzina ma auto wywołuje u tubylców wytrzeszcz oczu.
        Z mieszkaniami to samo. Typowe azjatyckie są małe niczym klatki. 56 metrów i 4 pokoje a w środku rodzina z 8 osób. Info, że w Pl zwykle po ślubie nie mieszka się z rodzicami znów wywołało zdziwienie.
        Służba zdrowia jest w 100 % prywatna. Od państwa należą się tylko szczepionki dla dzieci ( wszak najlepsze i najbezpieczniejsze jakie są) i nic po za tym. Leczenie raka, poród, zęby finansuje się z prywatnych ubezpieczeń...Jak nie ma kasy na koncie to... pewnie jest nie wesoło. Dobre ubezpiecznie podobno kosztuje majątek.
        Pewnie wiele innych rzeczy by się znalazło, ale nie myślę o tym od rana do nocy. Jest inaczej i tyle. No i owe minusy nie zmieniają faktu, że moje prywatne życie w Sinagapurze jest dużo lepsze i wygodniejsze niż w PL.
        • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 09:58
          To gdzie rodzą ubogie kobiety? Pod mostem?
          • azja-odkuchni Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 15:44
            Singapurki nie są ubogie mają ubezpieczanie prywatne ( chyba dla obywateli jest nawet obowiązek takowe posiadać ) no państwo dopłaca jakiś procent. Emigrantki jadą do siebie. ( Filipiny, Indonezja różnie ).
            • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 16:22
              A jak coś się dzieje z ciążą a jeszcze są na miejscu? Czy po prostu już od momentu zajścia w ciążę profilaktycznie jadą do siebie?
              • azja-odkuchni Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 17:43
                Bardzo różnie ... jedna z naszych znajomych Filipinka miała odłożoną kasę na poród ( 5 tyś dol czyli jedna bardzo dobra pensja ), ale okazało się, że ciąża bliźniacza i jest ryzyko wcześniejszego porodu więc pojechała na Filipiny chyba w 5 miesiącu. Dzieci urodziły sie w 7 ... czyli decyzja o wyjeździe była słuszna. Za cięcie na szybko, poród bliźniaczy leczenie ( oiom dla dzieci i opiekę po ) inna moja znajoma dostała rachunek na 27 tyś dol... czyli Filipinka mądrze zrobiła, że pojechała bo by nie dała rady za nic na świecie zapłacić takiego rachunku. Moja znajoma co rodziła w Singapurze miała ubezpieczenie więc pięknie podziękowała za kwiaty do pokoju i torbę pieluch i poszła do domu.
                Można się ubezpieczyć tak by mieć poród w pakiecie. Można go wyłączyć gdy jest się facetem. Wiele firm za to płaci bo ubezpiecza zbiorowo lub za niektóre usługi. Zawsze w umowach o pracę jest info co się dostanie w medycznym pakiecie. Pracownicy rządowi mają 95 % leczenia sponsorowane przez rząd, a singapurki, obywatelki płacą mniej niż przyjezdni. Rzeczony poród chyba 1,5 tyś dol dla obywatelki kosztuje. Można płacić na raty tzn ściągną z pensji. Opcji jest wiele , ale jako takiej darmowej służby zdrowia nie ma. Mnie zastanawia co z chorymi paliatywnymi gdzie leczenie jest bardzo drogie ? kto się nimi opiekuje kto za to płaci i gdzie oni są ? Jeszcze nie udało mi się dowiedzieć.
                Ubezpieczanie prywatne to umowa cywilna i zawsze można ją wypowiedzieć.
                • olena.s Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 29.05.13, 06:43
                  Czyli u was osoba legalnie przebywająca, ale bez kontraktu rządowego nie ma żadnego wejścia do systemu ubezpieczeń?
                  U nas jest, bardzo tani, bo stówę rocznie to kosztuje wszystkiego. Ale ostatnio zaczęli podliczać i za jakiś rok-dwa chcą przerzucić koszty na pracodawców, więc będzie trudniej.
        • jak_matrioszka Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 12:39
          azja-odkuchni napisała: (...) Powiedzenie, że Polsce prawie każda rodzina ma auto wywołuje u tubylców wytrzeszcz oczu.
          (...) Info, że w Pl zwykle po ślubie nie mieszka się z rodzicami znów wywołało zdziwienie.

          No akurat to ze prawie kazda rodzina ma auto to i u mnie wywoluje wytrzeszcz oczu, ktory jeszcze sie powieksza przy info ze zwykle sie z rodzicami nie mieszka po slubie. Czy Polska naprawde jest jak forum emama, nie ma juz zwyklych ludzi i wszyscy maja wlasne auto i lokum lub wynajmuja apartament za pensje z Biedronki?
          • triss_merigold6 Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 12:45
            A nie powinno - auto aby jeździło możesz kupić i za 3-4 tysiące.
            • jak_matrioszka Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 12:51
              Ja wiem ze moge, sama mialam auto za 2,5 tys., ale nie wiedzialam ze prawie wszyscy maja, bo rok temu wielu jeszcze nie mialo (ale jak to mowi gazeta, wszystko sie w PL pozmienialo i nieobecni nie powinni sie wypowiadac).
              • carmita80 Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 13:03
                jak_matrioszka napisała:

                > Ja wiem ze moge, sama mialam auto za 2,5 tys., ale nie wiedzialam ze prawie wsz
                > yscy maja, bo rok temu wielu jeszcze nie mialo (ale jak to mowi gazeta, wszystk
                > o sie w PL pozmienialo i nieobecni nie powinni sie wypowiadac).

                Wiecej, nkektorzy twierdza, ze w pl to sie wszystko z godziny na godzine zmienia i to tylko na lepsze wink na tym forum szczegolnie wink
                • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 15:38
                  W Polsce jest około 24 milionów osób w wieku produkcyjnym, zaś wg danych w Polsce jest około 20 milionów samochodów. Zatem całkiem sporo Polaków posiada własne cztery kółka.
              • triss_merigold6 Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 13:09
                Przejedź się na wieś czy do byle małego miasteczka, praktycznie każdy kto w jakikolwiek sposób pracuje ma samochód. Szrotenvagen składany z trzech innych, ale jeździ.
                • jak_matrioszka Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 13:15
                  Triss, ja Ciebie jako forumowiczke lubie, ale Ty mi nie wciskaj kitu ze prawie wszyscy w Polsce mieszkaja w byle malych miasteczkach lub na wsi. Ja nie neguje ze duzo ludzi ma auta, ale do okreslenia "prawie wszyscy" to jednak troche chyba brakuje? Tylko nie oszukuj, bo za dwa tygodnie jade do PL to sprawdze na miejscu wink
                • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 15:33
                  Znana mi Pani sprzątająca która mieszka na wsi ma samochód, zresztą jej mąż też, na całą rodzinę mają zatem dwa samochody.
                  Z osób nie posiadających samochodu znam tylko dwie (nie licząc osób w podeszłym wieku rzecz jasna), obydwie typu "oferma/ofiara losu".
                  Nowe bloki obecnie buduje się z minimum jednym miejscem parkingowym przypadającym na lokal.
          • gazeta_mi_placi Re: A co w Polsce jest lepsze niż w Singapurze ? 28.05.13, 15:41
            Mogę powiedzieć za moją koleżankę, która zarabia niewiele powyżej minimalnej płacy, owszem samochód posiada.
            Jasne, że nie z górnej półki, ale ma.
            Oczywiście, że nie kupiła go zaraz po pierwszej wypłacie w życiu, wiesz ludzie mało zarabiający może nie od razu, ale np. po 1-2 latach oszczędzanie naprawdę mogą odłożyć sobie na używany samochód. To nie jest znowu jakiś luksus.
            Nie żyjemy w Kambodży żeby posiadania samochodu (niekoniecznie nowego i z górnej półki) było luksusem, wyluzuj...
          • azja-odkuchni Do jak matrioszka 28.05.13, 15:50
            Kurna wyjechałam z Polski niespełna 3 lata temu i wszyscy moi bliżsi i dalsi znajomi mieli auto i nie mieszkali z rodzicami. Widocznie miałam niereprezentatywnych znajomych, bo nikt nie pracował w Biedronce. Jeden pan w Castoramie , ale to się chyba nie liczy ( miał auto i mieszanie był długo kawalerem )

            azjaodkuchni.blogspot.sg/
            • triss_merigold6 Re: Do jak matrioszka 28.05.13, 15:59
              Też nie znam rodziny z dziećmi bez auta.
              Pomijam freaków bez prawa jazdy czy żyjących poniżej jakiegokolwiek minimum.
              Natomiast osoby nieposiadające samochodu znam, np. rodzice mojego partnera nie mają, oboje po 70-tce i rzadko ruszają się poza osiedle. Samochodu nie ma siostra mojego partnera, jest jej niepotrzebny.
              • azja-odkuchni Re: Do jak matrioszka 28.05.13, 16:51
                Pisząc rodzina miałam na myśli rodzinę gdzie jest baba , facet i dzieciary.... no i użyłam określenia prawie. wink I wcale się nie spinam.
                W Singapurze samochodów jest bardzo mało bo są bardzo drogi a są drogie, bo wyspa jest mała i gdyby podatek nie wynosił 195 % to nikt by się tu nie ruszyl w żadną stronę.
    • kandyzowana30 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 13:29
      Nie czytalam calego watku bo gdzies po srodku za bardzo od tematu odbiegl, wiec moge sie powtarzac. Mieszkam w UK
      1. Lasy - tutaj wiekszosc wycieta. Jak nie wycieta to grodzona. Czasem nawet bilety wstepu sprzedaja, bo las to atrakcja. To co u nas nazwiemy nic nie wartym zagajnikiem, tutaj juz za atrakcje robi.
      2. Chodniki i pobocza na wsiach. Najwiecej wypadkow smiertelnych jest tutaj na waskich drogach wiejkich gdzie dwa samochody sie nie mina, a z jednej strony mur a z drugiej zywoplot. Pieszy nie ma nawet gdzie uciec. Znajoma z przerazeniem opowiadala jak wracala z imprez w wieku nastoletnim i modlila sie zeby nic nie jechalo smile.
      3. Duza ilosc przestrzeni wspolnej poza miastami. Tutaj wszystko praktycznie pogrodzone i prywatne. Poruszac sie mozna tylko po wyznaczonych sciezkach.
      4. Brak mozliwosci biwakowania na dziko
      5. Pogoda, pogoda, pogoda. Jeszcze dzis u mnie ogrzewanie wlaczone i za oknem pada.
      Kilka innych rzeczy tez by sie znalazlo, ale wiekszosc zostala juz wymieniona wczesniej.
      Mi ogolnie podoba sie i tu i tu, kazdy kraj ma swoja specyfike i zalety. Ale ja z tych co i hotele AI i namioty lubia.


    • croyance Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 15:20
      Polska jest stabilna sejsmicznie, nie trzeba obawiac sie wielkich trzesien, tsunami, huraganow, tajfunow. Nie trzeba sie tez obawiac malarii, jadowitych pajakow, wszedzie wciskajacych sie trujacych wezy etc. Geograficznie rzecz biorac jest swietnie polozona.
      • croyance Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 15:26
        Aha, w Polsce jest jeszcze bezpiecznie.
        • triss_merigold6 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 16:00
          Bo nie ma agresywnych i niekompatybilnych mniejszości.
          • croyance Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 16:32
            Myslalam raczej o RPA i konfliktach w Afryce.
            • triss_merigold6 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 16:55
              Ok, od pewnych regionów absolutnie wszystko w Polsce jest lepsze. Przypuszczam jednak, że nikt przytomny nie emigruje z rodziną do Konga czy np. takiego Afganistanu.
    • myelegans Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 28.05.13, 15:55
      Drugiego Krakowa nie ma nigdzie, chociaz knajp, barow, pubow, np. w Nowym Jorku, czy innych miastach jest wiecej, ale takiego rynku nie ma nigdzie.
      Ja prawie codziennie, a czesciej moj Jankeski maz podglada na webcam Rynek Glowny i hejnal musze nastawiac w weekend do posluchania.
      Kiedys moze na emeryturze jakies male mieszkanko przy Rynku sobie zafundujemy.
    • wildenthal Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 29.05.13, 01:52
      Wiele rzeczy jest w Polsce lepszych np.
      1. przyroda - we Francji jast malo lasow, a jak sa to niewielkie i drzewa rosna w rzedach;
      2. pogoda - polnoc Francji to deszcz nonstop, zimy nie ma, sniegu nie ma, lata nie ma, wieczna jesien i deszczowo;
      3. jedzenie - ja wole polska kuchnie niz tutejsze morskie robale, wielu produktow sie tu nie kupi, Francuzi nie znaja pietruszki, sera bialego, kabanasow, chrzanu itd itp
      4. mniej chemii w jedzeniu - tutejsze pomidory, marchewka, ziemniaki to porazka, nie dosc ze bez smaku to czarne od chemii, najgorsze ze nie ma alternatywy, bo nawet jak kupowalam marchewke w sklepie bio to tez byla czarna i bez smaku, a kosztowala trzy razy wiecej. Nawet chleb jest tu pelny chemii bo widac, ze te ich ogromne pola obsiane pszenica spryskane sa strasznie, ani jednego chaberka, maczka czy innego chwasta w takim polu nie uswiadczysz, na pewno maja niezla wydajnosc z hektara;
      5. polscy lekarze sa lepsi, dentysci, dermatolodzy, pediatrzy, wiele wizyt zalatwiam podczas wakacji w Polsce. Co gorsza, tutaj nie mozna zaplacic prywatnemu lekarzowi i isc na wizyte na drugi dzien, wszedzie kolejki do specjalisty co najmniej miesiac, najgorzej jak cos pilnego wyskoczy, kiedys mialam drobne zapalenie i obdzwonilam wszystkich ginekologow w miescie, najwczesniejsze terminy za miesiac... skonczylam w szpitalu na izbie przyjec, zeby po prostu recepte dostac. To samo kiedys corka z uczuleniem, dermatolodzy z zapchanymi terminami, jechalismy na ostry dyzur.
      6. wiezi rodzinne - we Francji sa rozluznione, starszych niedoleznych oddaje sie do domu opieki, tak samo niepelnosprawnych (wspanialy i rozbudowany system domow opieki), tym bardziej samodzielnym wynajmuje sie ewentualnie opiekunke, ktora gotuje, sprzata, wyprowadza na spacery. Francuzi maja duzo kotow i psow, ktore bardzo rozpieszczaja, gorzej z dziecmi, chowane w wojskowym drylu;
      7. tradycje - religia niemalze nie istnieje, koscioly i synagogi puste (meczety pelne), Boze Narodzenie to tylko choinka i prezenty i wszechobecna komercja, a Wielkanoc to tylko wystawny obiad taki sam jak w kazda niedziele plus czekoladowe jajka. Wniebowstapienie i Zielone Swiatki sa tutaj dniami wolnymi od pracy, ale nikt nie ma pojecia co to za swieta i dlaczego "swietuja".

      Moj maz, Francuz, byl w Polsce wielokrotnie i jest w niej zakochany. Twierdzi, ze pieknie, czysto. Zachwyca go serdecznosc Polakow, bliskosc w rodzinie, zadziwia to, ze w mojej rodzinie dziadkowie umarli w domach zaopiekowani przez swoje dzieci. Zachwyca go tez jednorodnosc etniczna - jest w szoku, jak widzi na podworku w przedszkolach, ze wszystkie dzieci biale. I ze nie ma zakapturzonych nastoletnich bandziorow na ulicach. No jednego zakapturzonego mlodego menela widzial - w kosciele na kleczkach, modlil sie chlopak. I jeszcze, ze kobiety piekne, ladnie sie ubieraja. I wiele innych rzeczy, mozna by jeszcze dlugo wymieniac.
    • intransfer24 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 04.07.16, 15:52
      Warto przeczytać: blog.intransfer24.com/aktualnosci/co-musimy-zrobic-po-powrocie-do-ojczyzny
    • whitney85 Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 04.07.16, 23:24
      Porównując do UK w Polsce wolę: jedzenie, warunki mieszkaniowe (standard wykończenia, rodzaj ogrzewania, styl), prawostronny ruch drogowy, załatwianie spraw urzędowych (serio nie sądziłam, że kiedyś o napiszę), infrastrukurę - drogi, chodniki, parki, place zabaw, miejskie imprezy z wieloma darmowymi atrakcjami dla dzieci, ofertę zajęć dodatkowych, ofertę kulturalną i w sumie mogłabym pisać jeszcze i jeszcze ale smutno mi się zrobiło, toteż zakończę.
      • szalona-matematyczka Re: A co w Polsce jest lepsze niż na emigracji ? 04.07.16, 23:29
        BIGOS
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka