Dodaj do ulubionych

Mąż sam z niemowlęciem

28.05.13, 17:18
Nie wiedziałam jak zatytułować wątek smile Pokrótce chodzi o to, że mój mąż zamierza pod koniec lipca lecieć z naszym niemowlakiem do Polski na tydzień, a ja zostaję (pracuję). Wszyscy dookoła dziwią się, że mu "pozwalam", a ja nie za bardzo rozumiem o co chodzi. Dziecko jest butelkowe, od urodzenia spędza dużo czasu z ojcem (mąż pracuje popołudniami, więc jest z małym 5-6 h dziennie + weekendy), będzie też z nim w domu cały lipiec, kiedy ja wrócę do pracy, a mąż będzie miał wolne. Mąż robi przy nim wszystko, karmi, kąpie, przewija, bawi się, chodzi na wizyty lekarskie, no nie ma ani jednej rzeczy, którą robiłabym lepiej smile Może poza doborem ubranek (kolorystyka). Synek z tatą świetnie się bawi, piszczy z radości, mąż czasami (bez problemu) kładzie go do spania, więc nie powinno być problemu z zasypianiem. W Polsce będą w domu teściów, którzy są na bieżąco z niemowlętami, mają wtedy wolne i nie mogą się doczekać smile Słońce, duży ogród, świeże powietrze... czy naprawdę jestem wyrodną matką? uncertain
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 17:21
      Czemu z nim nie jedziesz?
      • ashraf Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 17:23
        Wracam do pracy po macierzyńskim i nie mam zamiaru zaczynać od urlopu uncertain
        • sanciasancia Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 17:25
          Tym bardziej. W spokoju się wdrożysz, a dziecko z tatą będzie się świetnie bawiło w Polsce.
    • sanciasancia Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 17:24
      Nie jesteś. Ja zostawiłam mężowi pięciomiesięczną córkę na tydzień (cycową, więc z zamrożonym zapasem mleka), świetnie się bawili, więź do dziś mają bardzo silną.
      W bardziej konserwatywnych krajach ludzie się dziwią, że dziecko może zostać z tatą i przeżyć i że dziecko nie jest cały czas z mamą (a w moim przedszkolu są nawet ogłoszenia grupy wsparcia dla pracujących matek).
      • bi_scotti Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 17:36
        Znaczy sie jada na meskie wakacje wink Cool! Skorzystaj i wieczory po pracy sobie jakos odpowiednio uprzyjemniaj - nic tak nie pomaga na tesknote za mezem i synem jak nowe buty, torebka, spa albo wino z innymi kobietami pracujacymi tongue_out Zapowiada sie piekne lato!
    • thegimel Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 18:10
      Jak to nie rozumiesz. Przecież każdy facet zagłodzi niemowlę, wpędzi w chorobę i co tam jeszcze. wink
      Jedyne czego facet przy małym dziecku nie zrobi, to kp. Jak dziecko zżyte z ojcem, to niech zasuwają na wakacje smile
    • mea8 Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 18:24
      Az mi sie przypomnialo jak prawie 30 lat temu moj tata zostal na 2 tyg z 7 miesieczna wowczas moja siostra. Mama ze mna pojechala na wczasytongue_out To dopiero byla sensacjasmile Pol dzielnicy plotkowalo jak to leniwa baba sie byczy a biedny misio musi z dzieckiem zostac. Telefonu w domu nie bylo wiec bez podpowiedzibig_grin Siostra przezyla, tata tez.
    • stokrotka_beauty Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 18:24
      Udanych Wakacji Ci życzęsmile. Nie, nie jesteś wyrodną matką i nigdy tak o sobie nie mówsmile! Jesteś dobrą matką, bo dbasz o to, by dziecko budowało więź z ojcem.
    • myelegans Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 18:29
      Pozwol sie dziwic do upojenia i niech jedzie. Ty odpoczniesz, dziadkowie sie naciesza, na miejscu bedzie wiecej nianiek i chetnych do pomocy, tak ze maz tez odpocznie.
    • kanna Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 18:34
      Pojechała bym w ostatnim tygodniu macierzyńskiego, jak by mi zależało na "widzeniu" z rodziną.
      Tobie - jak rozumiem - nie zależy, wiec ciesz się swoim wolnym czasem smile
    • podkocem Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 18:41
      Nie rozumiem problemu. My z M opiekujemy sie dzieckiem naprzemiennie (4 dni ja, 4 dni on), czesto tez zabiera Mloda do Hiszpanii do swojej rodziny (tym roku byli juz 2x po 5 dni). Tak jest odkad wrocilam do pracy gdy Mloda miala 9 miesiecy, z reszta byl z Mloda u rodzicow sam gdy miala 6 miesiecy. Ja w tym czasie pojechalam na tydzien z kolezankami odpoczac. Nikt sie nam nie dziwi, bo czemu tu sie dziwic? Ze ojciec sie wlasnym dzieckiem zajmuje???
    • mayaalex Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 19:30
      Eeeee tam, wyrodna... Oczywiscie, ze dobrze robicie - co nie znaczy ze nie bedziesz straszliwie tesknic wink ale korzystaj wtedy koniecznie z wolnosci bezdzieciowej a dziecko z tata i tlumem opiekunow i opiekunek bedzie sie mialo doskonale.
    • ma_dre Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 21:34
      Nie, nie jestes. Po prostu wyszlas za doroslego faceta, co niestety w dzisiejszych czasach nadal jest rzadkoscia. Stad niezrozumienie ze strony otoczenia. Tez mam takiego w domu. Ile to ja sie naslucham od wszystkich jaki on cudowny, a on jest po prostu normalny. Z innym bym nie byla.
    • olewka100procent Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 21:39
      a czy twój mąż jest upośledzony umysłowo , że z dzieckiem tygodnia czasu spędzić nie będzie potrafił ?
      • ashraf Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 21:46
        Według niektórych wyczynem jest to, że to on jeździ z dzieckiem do fizjoterapeutki, a ja NAWET nie zadzwonię, żeby pani mogła mi powiedzieć dokładnie to samo co jemu...
        • marianna72 Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 22:37
          ashraf napisała:

          > Według niektórych wyczynem jest to, że to on jeździ z dzieckiem do fizjoterapeu
          > tki, a ja NAWET nie zadzwonię, żeby pani mogła mi powiedzieć dokładnie to samo
          > co jemu...
          To ja nie wiem gdzie ty mieszkasz, maz wprawdzie z niemowlakami nie wyjezdzal ale zawsze byl aktywnym ojcem.Teraz za to zdarze mu sie zostac z cala trojka bo ja wyjezdzam do polski na kilka dni i swietnie sobie radzi pracujac zawodowo . Ja tam zadnych komentarzy nie slysze jesli slysze to raczej mi zazdroszcza tygodnia bez rodzinywink))
      • e-milia1 on da sobie rade, ale ty? 28.05.13, 21:49
        jestes pewna, ze nie umrzesz z tesknoty? zeby nie bylo potem tak, ze oni se odpoczna a ty przez tydzien bedziesz przechodzila meki uncertain moja szwagierka musiala wyjechac sluzbowo na tydzien gdy jej syn mial rok. przez caly czas ponoc wieczorami wyla. ja bym nie umiala. juz nieraz chcialam wyskoczyc gdzies na weekend ale myslac tylko o tym, zzera mnie juz teskonta za dziecmi. ja nawet bym swojej 7-mio latki nie puscila. ale ja mam fiola na punkcie moich dzieci, maz tez. jak na wakacje to tylko w 4...
        • ashraf Re: on da sobie rade, ale ty? 28.05.13, 21:55
          Na pewno będę bardzo tęsknić, ale nie chcę, żeby mąż siedział cały miesiąc wakacji w domu, bo ja nie mogę wziąć urlopu. Poza tym synek powinien dobrze poznać dziadków, to w końcu jego najbliższa rodzina. Na wakacje całą rodziną jedziemy w październiku, a od 2 r.ż. planujemy jeden urlop w roku spędzać w trójkę, a jeden we dwoje (synek u dziadków), więc tym bardziej musimy zobaczyć jak sobie ze sobą radzą smile
          • misterni Re: on da sobie rade, ale ty? 28.05.13, 22:03
            No więc jedyne co by mnie wstrzymywało, to strach przed tęsknotą, ale tak poza tym nie miałabym żadnych obaw. Mój mąż też świetnie zajmował się niemowlakiem i niczego nie robił gorzej ode mnie, a niektóre rzeczy wręcz sprawniej mu szły, np kąpiel i usypianie smile
            • e-milia1 Re: on da sobie rade, ale ty? 28.05.13, 22:07
              nigdy ne zapomne jak moj maz z nasza kilkumiesieczna corka wybral sie na 2-3 godziny do swoich rodzicow beze mnie, moja mama nie mogla tego przebolec. gdy chcial isc na spacer zima przy -4 stopniach to nie chciala go z domu wypuscic. jak poszedl, miala do mnie pretensje, ze mu pozwalam na takie czos, przeciez on nie wie, ze tak sie nie robi...
              • myelegans Re: on da sobie rade, ale ty? 28.05.13, 22:30
                Emilia, serio? Najlepszy sposob na skuteczne odsuniecie ojca od ojcowskiego zaangazowania, bo "on przeciec nie wie, bo nie ma matczynej intuicji"
                Ojcowie moze mniejsza wage przywiazuja do pewnych rzeczy, bo to dla nich nieistotne, ale nie sa to sprawy zycia i smierci.
                Jak moj maz kapal mlodego, to z kuchni, bo w kuchni kapalismy, wychodzilam, zeby nie zaczac komentowac. np, ze go.... suszarka suszy, zeby wszystko dokladnie wysuszyc wink .
                Sie tez nie odzywam i nie wtracam, jak to ubiera(l), w co i jakie kolory, bo to sa rzeczy po prostu nieistotne, nawet jak 2latek na wlasne zyczenie byl na placu zabwa w gumowcach przy 35C upale, bo dziecek tak chcial, a ojciec nie widzial powodu dlaczego nie, a dzieckiem przez 3 lata opiekowal sie caloetatowo i mial wiele takich pomyslow, jego wlasnych.
                • podkocem Re: on da sobie rade, ale ty? 29.05.13, 10:14
                  Moja młoda całą zimę przebiegała w letnich sukienkach bo chciała, a tatuś pozwalał. Myślałam by schować, ale machnęłam ręką tongue_out Raz ją do przedszkola jakoś w lutym ubrał w spódniczkę letnią w wisienki, czapeczkę z dzaskiem w wisienki (od kompletu) grube rajtuzy i górę od piżamy. W dodatku oboje mieli na czarno pomalowane paznokcie (tatuś u nóg wiec na szczeście nie bylo widać). Włosów z zasady jej nie czesze tylko spina gumką " bo się loki rozprostują", z resztą on "nie będzie dziecka czesał bo się wyrywa i krzyczy".

                  Teraz już przygotowuję młodej codziennie wieczorem ubranie do przedszkola, ale jeśli jej się nie spodoba, ubiera się jak ze snu szalonego projektanta i tatuś problemów z tego powodu nie robi.
                • e-milia1 tak, serio. ale to moja mama panikowala, ja nie 29.05.13, 12:40
                  corka sie uchowala, skonczy niebawem 7 lat. corka byla pierwsza wnuczka mojej mamy wiec panikowala przy byle okazji. po pojawieniu sie kolejnych wnukow dala sobie spokoj. szczytem szalenstwa bylo gdy dala mi rzeczy, ktore kupila dla naszego syna a bylam dopiero w 7 miesiacu ciazy. kiedys uwazala, ze rzeczy dla dziecka kupuje sie duzo pozniej, najlepiej po porodzie....
            • marychna31 mysle jakmisterni 30.05.13, 07:11

              > No więc jedyne co by mnie wstrzymywało, to strach przed tęsknotą,

              Ale nie moja tylko dziecka. Ja jestem dorosla i potrafie sobie z roznymi rzeczmi poradzic ale niemowle to malutkie dziecko i balabym sie, ze poczuje sie porzucone przez swoja mame.
              • e-milia1 uwazam, ze dla niemowlaka to badzo dlugi czas 30.05.13, 08:21
                ten tydzien. gdyby jeszcze to dziecko zachorowalo mi tam daleko ode mnie. chyba bym nie wytrzymala. my z mezem umowilismy sie, ze dopuki dzieci sa male, nie wyjezdzamy z nimi bez drugiego rodzica. jakby nie bylo, to niemowlak, nie przedszkolak. ze tata sie nim duzo zajmuje to fajnie, ale dla takiego malucha na poczatki i tak najwazniejsza jest wlasnie mama.
                • ashraf Re: uwazam, ze dla niemowlaka to badzo dlugi czas 30.05.13, 15:35
                  Ale czemu? Skoro nie karmię piersią, a ojciec zajmuje się nim nie z doskoku, tylko codziennie po kilka godzin? Czasami zdarza mi się zresztą być dłużej poza domem i świetnie sobie radzą smile
                  • e-milia1 a jak czesto zostawialas malucha na kilka dni? 30.05.13, 19:25
                    • ashraf Re: a jak czesto zostawialas malucha na kilka dni 30.05.13, 20:22
                      Przeciez od czegos trzeba zaczac. Nie wysylam ich na miesiac na Kanary, tylko na tydzien do dziadkow smile
        • podkocem Re: on da sobie rade, ale ty? 29.05.13, 10:05
          O matulu, to chyba tylko na poczatku, przy pierwszym dziecku. Pojedzie kilka razy, w krótce nie będzie mogła się doczekać spokojnego wieczoru przy winku tongue_out

          Moi średnio dwa razy w roku wybywają beze mnie na kilka dni. Idę wtedy "w Londyn" z koleżankami tongue_out i nie zaprzątam sobie głowy tym czy aby nie za późno wracam smile
        • kiddy Re: on da sobie rade, ale ty? 29.05.13, 13:41
          Ale to jest dorosła kobieta i chyba powinna jakoś zapanować nad tą szalejącą tesknotą. Czy ojciec dziecka i samo dziecko mają siedzieć w domu, bo mama będzie tęsknić? Czy tylko mnie wydaje się to absurdalne? To jest tydzień, nie miesiąc czy rok.
    • eliszka25 Re: Mąż sam z niemowlęciem 28.05.13, 22:38
      moj potrafil sie zajac niemowleciem i 3-latkiem jednoczesnie i tez jakos zaden nie umarl big_grin. spoko, w koncu twoj maz to nie jakis przypadkowy facet, tylko ojciec tegoz niemowlecia, prawda? w domu sobie radzi, to dlaczego mialby sobie nie poradzic u tesciow? moj maz tez od urodzenia robil wszystko to samo, co ja przy chlopakach i nigdy nie przyszlo mi do glowy martwic sie, kiedy zostawal sam z jednym czy obydwoma chlopakami. wprawdzie akurat nie zlozylo sie tak, zeby wyjezdzal gdzies sam z ktoryms z chlopakow, gdy byli niemowletami, ale nie mialabym zadnych oporow, bo w koncu nie wyszlam za idiote.

      niech maz jedzie z synkiem do polski i niech sie dobrze bawia, a ty tez troszke odpoczniesz od codziennosci, nawet bez urlopu.
    • ewa_mama_jasia Re: Mąż sam z niemowlęciem 29.05.13, 09:36
      Nie przejmuj sie, "wszyscy" są po to, żeby się dziwić smile Jeśli mąż się nie wzbrania, potrafi i chce zająć się dzieckiem, to nie miej wątpliwości.
    • lilly_about Re: Mąż sam z niemowlęciem 29.05.13, 10:13
      Też nie rozumiem zdziwienia.
    • kiddy Re: Mąż sam z niemowlęciem 29.05.13, 11:00
      A daj spokój, niech jadą. U nas tata mojego synka weźmie część urlopu rodzicielskiego i jakoś nikt nad tym nie wydziwia. Facet zajmuje się dzieckiem na codzień, obsługę malucha ma w jednym palcu, a ty się zastanawiasz, co mówią głupi ludzie.
    • guderianka Re: Mąż sam z niemowlęciem 29.05.13, 11:48
      rozumiem zdziwienie, to nie jest codzienna zwyczajna sytuacja
      gratuluję Męża a Tobie odwagi
      ja bym nie dała rady-nie ze względu na M ale siebie
    • goodnightmoon Re: Mąż sam z niemowlęciem 29.05.13, 22:49
      ashraf napisała:

      > Wszyscy dookoła dziwią się, że mu "pozwalam", a ja nie za bardzo rozumiem o co chodzi.

      Dlaczego nie rozumiesz? Przecież wiele kobiet uważa swoich mężów za półgłówków, niezdolnych do wyprasowania sobie koszuli, zrobienia zakupów, oceny własnego wyglądu. To jakby mogły takiemu niemowlę powierzyć?
    • ashraf Re: Mąż sam z niemowlęciem 30.05.13, 06:56
      Dzieki za odpowiedzi. Czyli nie jest ze mna tak zle wink
    • kol.3 Re: Mąż sam z niemowlęciem 30.05.13, 06:58
      W ogóle nie widzę problemu, niektórzy tatusiowie świetnie opiekują się niemowlętami i nie tylko, mają znakomite sposoby na karminie niejadków, są dla dzieci dużo bardziej atrakcyjni od mam.
      • e-milia1 Re: Mąż sam z niemowlęciem 30.05.13, 08:23
        ale maluch bedzie tesknil. i nie wiecie jak bedzie zachowywal sie tak daleko od ciebie? jak juz wam tak na tym zalezy, to wyslalabym tatusia z dzieckiem na kilka dni gdzies, zeby przetestowac jak bedzie sie zachowywal. moje dzieci maja swietny kontakt z ojcem, maz tez swietnie potrafi sie nimi zajac, ale wiem, ze gdy im cos dolega to wlasnie mama jest pocieszeniem, niewazne jakby tata na glowie stawal, liczy sie wtedy tylko mama...
        • e-milia1 jeszcz jedno. nie zapomnij, ze taki maluch 30.05.13, 08:24
          w obcym miejscu bedzie sie zupelnie inaczej zachowywac. pewnie to jego "pierwszy raz" i moze robic cyrki.
        • ashraf Re: Mąż sam z niemowlęciem 30.05.13, 15:37
          No ale właśnie oni jadą na kilka dni, a nie na miesiąc smile Poza tym ja wyjeżdżam niedługo (sama) z młodym na 6 dni, więc będę miała okazję zaobserwować jak się zachowuje w nowym miejscu. No i moje dziecko w płaczu tata utula tak samo dobrze jak mama, mąż jest bardziej opanowany, więc kiedy mały marudzi, boli go brzuszek albo nie może zasnąć, oddelegowuję męża do synka wink Gdyby było inaczej, pewnie bym się bała, ale dla synka jesteśmy równorzędnie ważnymi osobami smile
    • franczii Re: Mąż sam z niemowlęciem 30.05.13, 15:44
      To moj maz biedaczek nigdy nie zostal z synami nie tylko w niemowlectwie ale w ogole. Nie bylo mu dane, najpierw karmilam, potem to ja bylam na wychowawczym a wakacje zawsze razem. Ale by sobie na pewno poradzil, nie mam co do tego watpliwosci.
      • e-milia1 Re: Mąż sam z niemowlęciem 30.05.13, 19:27
        ja lubie byc razem w 4 z moja rodzinka. zdaje sobie sprawe, ze jak dzieciaki beda starsze to sobie odbebnie, ale aktualnie nie zalezy mi na tym. mam nadzieje, ze twoja tesciowa przy twojej niebecnosci nie poda malemu czegos do jedzenia czego tym nie podalabys uncertain
        • ashraf Re: Mąż sam z niemowlęciem 30.05.13, 20:29
          Ja tez lubie, ale jesli nie moge w danym terminie wziac urlopu, nie musze przy okazji skazywac meza i synka na siedzenie miesiac w domu, kiedy maja mozliwosc pojechac do domku pod miastem, z duzym ogrodem i tesciowa, ktora zajmuje sie 2-3 razy w tyg. (lacznie z nocami) innym niemowlakiem z najblizszej rodziny. To madra kobieta, ktora respektuje zasady synowych smile poza tym dzieckiem bedzie zajmowal sie maz. Ja wiem, ze czasami trudno uwierzyc, ze maz moze miec taka sama wiez z malutkim dzieckiem jak matka, ale inaczej jest jesli tata pracuje 8-17 i w domu jest max 2-3 h zanim dziecko pojdzie spac, a inaczej, kiedy zajmuje sie maluszkiem pol dnia, codziennie bawi sie, spaceruje, karmi itd. Co wiecej to wlasnie meza synek widzi po przebudzeniu jak pierwszego, bo ja lubie pospac smile
    • nangaparbat3 Re: Mąż sam z niemowlęciem 30.05.13, 19:46
      Jesteś świetna matką, wszystko będzie dobrze, glupot nie sluchaj.
    • kanagata Re: Mąż sam z niemowlęciem 30.05.13, 21:31
      Jeśli mąż sobie daje radę teraz, to da radę i później. Ja pierwszy raz zostawiłamj [pierwszą] córkę "samą" z mężem i moją mamą do pomocy na 2 tygodnie kiedy miała jakieś 10 miesięcy- wyjechałam w delegację za granicę. I nic się nie stało, ja odpoczęłam, mąż z babcią świetnie dali sobie radę, praca nie ucierpiała i ogólnie wszyscy byli zadowoleni. Pewnie, że tęskniłam, ale bez przesady. Zawsze można na "skajpeju" wink porozmawiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka