Dodaj do ulubionych

Głupol sieciowy

29.05.13, 17:30
czyli student na praktykach:

pieniadze.gazeta.pl/Kupujemy/1,124630,14007099,Student_napisal_w_sieci__ze_zaczal_praktyki_w_Nokaut_pl_.html#BoxSlotII3img
A durna gazeta dziwi się, ze pracodawcy przeszkadza pamiętnik z praktyk publikowany w sieci.
Ciekawe, czy pracownicy portalu GW dlugo utrzymaliby swoje etaty, gdyby zaczęli zamieszczac na Fejsie szczegółowe sprawozdania z miejsca pracy.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Głupol sieciowy 29.05.13, 17:54
      Ja wiem czy przeszkadza? Po prostu w takich sytuacjach wypada dac prawo głosu obu stronom konfliktu, a nokaut nie udzielił im odpowiedzi.
      Student z tej samej kategorii, co panienka, która pracowała z dziecmi i została zwolniona za udostępnianie w sieci swoich rozbieranych fotek. Co się dziwic, że niektórzy pracodawcy nie chcą byc identyfikowani z pracownikami idiotami.
    • krecik Re: Głupol sieciowy 29.05.13, 18:03
      Bo ludziom sie wydaje, ze jak wychodza z pracy, to sa nienamierzalni pzrzez pracodawce. Co moze i byc prawda w przypadku zakladu stolarkiego "Jan Kuczma i syn", ale o wiele mniej prawdopodobne w przypadku korporacji i firm zajmujacych sie siecia. Zreszta wystarczy, ze szef sie udziela w sieci na tym samym portalu, by pracownik mogl sie wpakowac w klopoty.

      Ja to jeszcze rozumiem 10 lat temu. Ludzie nie mieli takiej swiadomosci i wydawalo im sie, ze sa w sieci anonimowi. Ale teraz? W dzisiejszych czasach nie wiedzec, ze to, co sie wypoci na forum Gazety, Facebooku czy innym blogu, nigdy nie zniknie i zawsze moze zostac uzyte przeciwko?

      Zreszta daleko nie szukac, nie tak dawno w UK, rownie nonszalancka panienka potracila rowerzyste. Niegroznie, niby tylko go "zahaczyla". I byla na tyle glupia, by o tym tweetnac "Konkretnie skosilam dzisiaj rowerzyste - mam pierwszenstwo przejazdu a on nawet nie placi podatku drogowego. #durnicyklisci". Konkretnie to miala pecha, bo cyklista ow bral udzial w wyscigu. I na poczatku nie mial nawet ochoty potracenia nigdzie zglaszac. Ale potem dowiedzial sie o tym tweecie i powiadomil policje.
      W pare dni po tym dziunia dowiedziala sie, co oznacza byc ofiara wlasniej glupoty. Ktos zauwazyl jej tweeta i pokojarzyl fakty. Wiadomosc o tym rozeszla sie po calym kraju z szybkoscia intergalaktyczna. BBC wyemitowalo tweeta. Jej pracodawca, o ktorym rowniez wczesniej tweetowala, zostal powiadomiony i zapytany, jaki ma stosunek do wypowiedzi podwladnej.
      Generalnie masakra. Emma Way, bo tak ma na imie, wystapila w BBC aby sie wytlumaczyc przeprosic. Zal mi jej bylo z jednej strony, ale byc moze potrzeba bylo tak spektakularnego przypadku, zeby podobnymi dziuniami i dziubdziusiami wstrzasnac. Moze sie zastanowia, zenim cos w sieci napisza.

      Ag

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka