Dodaj do ulubionych

mlodszy facet

31.05.13, 21:26
nawiazujac do watku. czy taki zwiazek, w ktorym facet jest duzo mlodszy np 10-12 lat jest skazany na niepowodzenie? czym znacie takie pary? jak sobie radza z rozniaca wieku znajomych>?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: mlodszy facet 31.05.13, 21:47
      Znam parę, gdzie różnica wieku jest ponad dwudziestoletnia, są małżeństwem od kilkunastu lat, nawet dziecko mają. Znaczy się - można.
    • inguszetia_2006 Re: mlodszy facet 31.05.13, 21:54
      Witam,
      Nie znam, ale nie powiem, że jest skazany na porażkę. Każdemu według potrzeb. Życie już mnie nauczyło, że pycha poznawcza i schematy myślowe prowadzą w pi...u. Zawsze jest jakaś luka i ktoś ją zapełni. Natura nie znosi próżni.
      Pzdr.
      Ing
    • redheadfreaq Re: mlodszy facet 31.05.13, 22:01
      Zależy, na jakim etapie ta różnica. 1,5 roku byłam z facetem 5 lat młodszym (mam 28 lat), nie wyszło. Być może zadziałałoby za lat 20, a może wcale. Ludzie są różni.
      • igge Re: mlodszy facet 31.05.13, 22:11
        ja jak brałam ślub miałam 25 lat a mąż 22, wcześniej koło 4 lat byliśmy w związku
        Ale Ty pytasz o większą różnicę wieku. Wtedy kobieta musi być bardzo pewna siebie i nie zawracająca sobie głowy duperelemi w rodzaju co powiedzą jego znajomi
    • fomica Re: mlodszy facet 31.05.13, 22:18
      Główne zagrożenie jakie tu widze (w odróżnieniu od związku gdzie ta różnica jest w druga stronę) to temat dzieciowy. Gdyby sie okazało że pan chciałby sie rozmnożyć a pani już nie może, no to pat - trudno to jakoś obejść. Gdy to pan jest starszy a ona jeszcze niegotowa na dzieci, to on może na nią zaczekać - jemu 3 czy 5 lat nie zrobi aż takiej różnicy. W druga stronę - może byc kłopot. Wiadomo że to kwestia indywidualna i bywa rożnie, ale tego ewentualnie bym sie obawiała.
      PS. Był tu kiedys taki wątek pana, który poznał pania, po jakims czasie odkrył, że jest od niego o 10 lat starsza więc sobie wyliczył że ona ma już 40 lat i oddał się rozważaniom, czy to ma sens w kontekście tego że chciałby miec dzieci, ale jeszcze teraz tylko za kolejne 2-3 lata. Niestety nie pamiętam co mu forum doradziło.
      • misterni Re: mlodszy facet 31.05.13, 22:38
        fomica napisał:

        PS. Był tu kiedys taki wątek pana, który poznał pania, po jakims czasie odkrył,że jest od niego o 10 lat starsza więc sobie wyliczył że ona ma już 40 lat i oddał się rozważaniom, czy to ma sens w kontekście tego że chciałby miec dzieci, ale jeszcze teraz tylko za kolejne 2-3 lata. Niestety nie pamiętam co mu forum doradziło.

        Sam fakt, że oddał się takim rozważaniom świadczy o tym, że nie kochał tej kobiety, więc raczej związek nie rokował dobrze.
      • exina Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:01
        fomica napisał:

        > Gdyby sie okazało że pan chciałby sie roz
        > mnożyć a pani już nie może, no to pat

        Życia nie znasz. Głównym problemem takich związków moze być to, ze pani się po prostu rozmnożyła. Laska 30 lat, facet 20 - znam taką parę. Nie mam z nimi kontaktu od czasu jej zajścia, nie wrózę niczego dobrego. o ile facet nie okazał się, jak 90% jego starszych kolegów, zwykłym fiutem.
    • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 31.05.13, 23:06
      W kręgu znajomych mam taką parę. Facet po 30, babka sporo po 40. Szczerze, to mimo niezłej figury i ogólnego zadbania, kobieta wygląda na swoje lata, a on - na swoje. Ale ich sprawa. Na razie są szczęśliwi.
      • marta_i_koty Re: mlodszy facet 31.05.13, 23:19
        Mam 46 lat, wyglądam na 36 i czuję się na tyle - gdybym szukała chłopa, to z pewnością nie byłby to pryk pod 50-tkę, albo jeszcze starszy - zdecydowanie wolałabym faceta mocno przed 40-stką, a nie jakiegoś nudnego starego dziada wink
        • przystanek_tramwajowy Re: mlodszy facet 31.05.13, 23:29
          marta_i_koty napisała:

          > Mam 46 lat, wyglądam na 36 i czuję się na tyle - gdybym szukała chłopa, to z pe
          > wnością nie byłby to pryk pod 50-tkę, albo jeszcze starszy - zdecydowanie wolał
          > abym faceta mocno przed 40-stką, a nie jakiegoś nudnego starego dziada wink

          No to jeszcze jakiś facet mocno przed 40-tką musiałby połaszczyć się na stare pudło prawie 50-letnie. Chyba, że masz dużo kasy, to wtedy nie powinno być problemu. big_grin
          • misterni Re: mlodszy facet 31.05.13, 23:32
            Nie martw się, i bez kasy atrakcyjnej 46latce nie trudno wyrwać młodszego chłopa, no ale co ty możesz wiedzieć, ty w wieku 46 lat będziesz pewnie wyglądać jak własna babcia tongue_out
            • przystanek_tramwajowy Re: mlodszy facet 31.05.13, 23:41
              misterni napisała:

              > Nie martw się, i bez kasy atrakcyjnej 46latce nie trudno wyrwać młodszego chłop
              > a, no ale co ty możesz wiedzieć, ty w wieku 46 lat będziesz pewnie wyglądać jak
              > własna babcia tongue_out

              Nie bój żaby, mam dobre geny tongue_out. Ostatnio chirurg plastyczny, który usuwał mi znamię na twarzy kręcił z podziwu głową nad tym, jaką mam elastyczną skórę.
              • misterni Re: mlodszy facet 31.05.13, 23:47
                To tym łatwiej powinnaś się pogodzić z faktem, że są kobiety które będą się dłuugo podobać młodszym facetom.
                Ale każda okazja jest dobra, żeby się wyzłośliwić, prawda?
                • madzioreck Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:13
                  > Ale każda okazja jest dobra, żeby się wyzłośliwić, prawda?

                  Na razie to Ty się wyzłośliwiłaś, nazywając swoich równolatków nudnymi starymi dziadami tudzież prykami. Sama się prosiłaś...
                  • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:14
                    ?? To do mnie?
                    • madzioreck Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:27
                      Nie, nie spojrzałam na nick. Aczkolwiek, pomijając fragment "Jak na razie to Ty się wyzłośliwiasz", reszta może być i do Ciebie.
                      • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 10:57
                        W przeciwieństwie do przystanku tramwajowego, co? big_grin
            • aneta-skarpeta Re: mlodszy facet 01.06.13, 06:31
              do przelecenia to i 25latka można zwerbować

              na płomienny romans

              ale gorzej gdy chodzi o poważny związek
          • marta_i_koty Re: mlodszy facet 31.05.13, 23:54
            > No to jeszcze jakiś facet mocno przed 40-tką musiałby połaszczyć się na stare p
            > udło prawie 50-letnie.

            Cóż, bardzo ci współczuję marnych genów - nie każdy moze dostac takie, dzięki którym nawet jako stare (50-letnie) pudło wygląda zajebiście i (za darmowink) ma powodzenie u duzo młodszych facetów tongue_out
            • exina Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:05
              marta_i_koty napisała:


              > Cóż, bardzo ci współczuję marnych genów - nie każdy moze dostac takie, dzięki k
              > tórym nawet jako stare (50-letnie) pudło wygląda zajebiście i (za darmowink) ma p
              > owodzenie u duzo młodszych facetów tongue_out

              Brzmisz, jakbyś była bardzo zadowolona z tego, ze twoim głównym atutem jako osoby było wyglądanie na mniej niż x lat? Jakie będziesz miała poczucie wartosci w wieku 70 lat? Czyżbyś nic nie umiała poza tym, ze dobrze wyglądasz, przynajmniej na razie?
        • broceliande Re: mlodszy facet 31.05.13, 23:36
          I tak trzymać, nie przyjmuj się, co tam te brzydkie napiszą.
        • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 31.05.13, 23:58
          Pytanie do marty z kotami - skąd wiesz, że wyglądasz na 36? I dlaczego o facetach w twoim wieku mówisz stare pryki? Zaraz widzę dzidzię-piernik, której wydaje się, że ona taka młooooda, szalooona, a jest z tyłu liceum, a z przodu nawet, jeśli nie muzeum, to izba pamięci. O przemijającej młodości i urodzie. Nie znoszę takich przechwałek i kokietowania, najczęściej takie zachowanie cechuje kobiety tak naprawdę panicznie bojące się upływu czasu.
          • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:02
            Śmieszne jest takie kwestionowanie czyjejś atrakcyjności, bez żadnych podstaw ku temu. Skąd ona wie? Ano wie, pewnie z lustra i zachwyconych oczów męskich (wiem, wiem, pewnie nie doświadczyłaś)
            • przystanek_tramwajowy Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:05
              misterni napisała:

              > Śmieszne jest takie kwestionowanie czyjejś atrakcyjności, bez żadnych podstaw k
              > u temu. Skąd ona wie? Ano wie, pewnie z lustra i zachwyconych oczów męskich (wi
              > em, wiem, pewnie nie doświadczyłaś)

              Jesteś alter ego marty? Bo bronisz jej z zaangażowaniem godnym lepszej sprawy. big_grin
              • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:13
                No tak, bo jedynie słuszne i obiektywne jest złośliwe podszczypywanie kogoś, co z umiłowaniem czynisz tongue_out.
                Ale myśl tak, skoro ci pasuje głupolku słodki tongue_out
              • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:18
                A jakie ty masz podstawy, misterni, ku temu, żeby mi ubliżać? Nie kwestionuję atrakcyjności marty i jej kotów, raczej zastanawiam się nad jej samozachwytem i zasadnością tegoż, a także powodem jej niechęci do rówieśników.
                • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:23
                  A w czymże ja ci ubliżyłam?
                  • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:30
                    Pozwól, że zacytuję, jeśli masz zaniki pamięci: "Ano wie, pewnie z lustra i zachwyconych oczów męskich (wi
                    > em, wiem, pewnie nie doświadczyłaś)".

                    Skąd niby miałabyś wiedzieć, czy ktoś na mnie patrzy z zachwytem, żeby pisać, że nie?
                    • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 10:58
                      No, ale to nie jest ubliżanie dziewczyno.
                      • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 19:02
                        A czymże niby jest? Nie znasz mnie, a poddajesz w wątpliwość moją atrakcyjność tongue_out
                        • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 21:34
                          Można to nazwać brakiem taktu (którym ty też się wykazałaś względem Marty i jej kotów wink), ale nie ubliżaniem.
          • broceliande Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:06
            Dlaczego? Nie wypada powiedzieć, że się dobrze wygląda?
            I z tym upływem czasu... nie wypada powiedzieć, że się z nim walczy? I rówieśnicy się zapuszczają? Masz fajny nick, ale może masz 25 lat i 70 kilo.
            To nie w porządku być po czterdziestce i czuć się super?
            • exina Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:10
              broceliande napisała:


              > To nie w porządku być po czterdziestce i czuć się super?

              Niefajnie jest widziec kolejną kobietę, która czuje się lepsza i w ogóle wartosciowa tylko daltego, ze jest ładna. Osobiscie uważałam, ze te czasy dawno minęły i kobiety na forach chwalą się zdolnosciami, bo mają podstawy. Wiele z nich jest ładnych, ale to przeciez zaden powód do chwały, o ile nie uzaleznia się swojej wartosci od tego, czy komus sie spodoba nasz wizerunek.
              • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:16
                exina napisała:

                Niefajnie jest widziec kolejną kobietę, która czuje się lepsza i w ogóle wartosciowa tylko daltego, ze jest ładna.

                A skąd wiesz, że tylko dlatego się taka czuje?

                • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:22
                  Nie do mnie pytanie, ale odpowiem: pani skupia się na swoim wyglądzie (wyglądam na 36 i czuję się na tyle), deprecjonując swoich rówieśników, jako "stare pryki". Jakaś niespójność w jej wypowiedziach istnieje, a o atrakcyjności można by pogadać, gdyby swoje foto okazała, bo tak, to ja np. mogę napisać, że mam 50 lat, a wyglądam na 20 i że lecą na mnie 18-latkowie.
                  • exina Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:37
                    Wiek widać, chyba ze się zrobiło operację plastyczną czy botoks, czemu nie jestem przeciwna. Każdy ma prawo zrobic ze sobą co uważa za słuszne, uwazam technologię za błogosławieństwo. Ja takze chciałabym wyglądać młodziej, mierzi mnie jednak uzaleznianie swojej wartosci od urody i w ogóle nadawanie urodzie tak wielkiego znaczenia
                    • broceliande Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:47
                      A ja sobie zrobiłam botoks i zajebiście si czułam i nie przeszkadza mi , że uzależniłam urodę od czegoś tam. Że nie jestem wartościową osobą, bo jestem ładna.
                      Jak chcesz wyglądać młodziej, to wyglądaj.
          • marta_i_koty Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:24
            > Pytanie do marty z kotami - skąd wiesz, że wyglądasz na 36?
            Dobre pytanie - bo wiem wink

            >I dlaczego o facetach w twoim wieku mówisz stare pryki?
            A ilu znasz "młodzieńców" (bez brzucha, zadbanych, aktywnych, etc) koło 50-tki? Przyznam, ze ja znam niewielu - i mam to szczęście, ze jeden z nich jest moim mężem smile

            >Zaraz widzę dzidzię-piernik, której wydaje
            > się, że ona taka młooooda, szalooona, a jest z tyłu liceum, a z przodu nawet,
            > jeśli nie muzeum, to izba pamięci.
            Nie jestem dzidzia piernik, nie wyglądam po prostu na swoje lata i nie zachowuję sie jak matrona... I tyle..

            >Nie znoszę takich przechwałek i kokietowania, najczęściej takie zachowanie cechuje kob
            > iety tak naprawdę panicznie bojące się upływu czasu.
            Kokietowania? Oszalałas, a kogo ja niby miałabym kokietować? I czego mam sie bac, skoro czas obchodzi sie ze mna nader łaskawie? Wcale swojego wieku nie ukrywam , bo niby po co? mam tylko radochę, gdy widzę reakcje ludzi, którzy dowiadują się, ile mam lat ... smile

            Dodam, ze ja nie rozumiem zgorzkniałych nieszczęśliwych 30-latek, dla których kobieta po 40-stce powinna dziergac na drutach sweterki dla wnuczat - najlepiej w szarej podomce, z szarym smętnym koczkiem na głowie i szarą twarzą... I bardzo im współczuję "starości" po 40-stce...
            • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:28
              > Dodam, ze ja nie rozumiem zgorzkniałych nieszczęśliwych 30-latek, dla których k
              > obieta po 40-stce powinna dziergac na drutach sweterki dla wnuczat - najlepiej
              > w szarej podomce, z szarym smętnym koczkiem na głowie i szarą twarzą... I bardz
              > o im współczuję "starości" po 40-stce...

              Hm, a skąd szanowna pani wywnioskowała coś takiego?
              Wyobrażam sobie kobietę po 40 jako fajną, atrakcyjną babkę, która nie musi sobie udowadniać swojej zaje.bistości i atrakcyjności młodszymi gachami, bo sama czuje się ok. I opierać na cudzym zachwycie swojego poczucia atrakcyjności.
              A po 40 nie zamierzam dziergać nikomu żadnych sweterków. Mam ciekawsze zajęcia i pasje.
              • marta_i_koty Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:47
                > Wyobrażam sobie kobietę po 40 jako fajną, atrakcyjną babkę, która nie musi sobi
                > e udowadniać swojej zaje.bistości i atrakcyjności młodszymi gachami, bo sama cz
                > uje się ok.

                A dlaczego uwazasz, ze związek z młodszym facetem to "udowadnianie swojej zaje.bistości i atrakcyjności młodszymi gachami"?

                > A po 40 nie zamierzam dziergać nikomu żadnych sweterków. Mam ciekawsze zajęcia
                > i pasje.

                O, w to nie wątpię, hehehe...
                ---
                "Po paru latach, jakie od dnia stworzenia przeszły, dziś już jasno widać, że Panu Bogu poza kotami nic się do końca nie udało" J. Pilch
                • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 19:06
                  > A dlaczego uwazasz, ze związek z młodszym facetem to "udowadnianie swojej zaje.
                  > bistości i atrakcyjności młodszymi gachami"?

                  Nie widzę niczego takiego w związku z młodszym, gdyż uczucie czasem tak ma, że o metrykę nie pyta. Śmieszy mnie natomiast deprecjonowanie rówieśników, wyzywanie ich od starych dziadów, pryków, kiedy wśród nich jest sporo atrakcyjnych facetów. Unikanie ich, szukanie młodszych partnerów, tłumaczenie tego prykowatością rówieśników uważam za niedojrzałość emocjonalną i ucieczkę przed wiekiem, zakłamywaniem rzeczywistości. Kobieto! Kochasz młodszego - to kochaj go, a nie tłumacz, że dlatego, że sama wyglądasz młodziej, a rówieśnicy to dziady.
                  • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 23:27
                    Chyba umknęło ci, że Marta ma męża rówieśnika, więc raczej nie unika. Napisała wyraźnie, że gdyby teraz miała szukać partnera, szukałaby wśród młodszych, bo tak się składa, że panowie koło 50 z reguły są nieco prykowaci. Ma prawo tak uważać.
                    • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 23:47
                      O ile mi wiadomo, to nic o mężu rówieśniku nie pisała, tylko sformułowała zdanie "gdybym szukała chłopa" - a może wiesz więcej, bo masz więcej, niż 1 nick? wink
                      Osobiście nie uważam 50-latków za nieco prykowatych, mnie się podobają zadbani panowie po 40 wzwyż. Z młodszymi ode mnie więcej niż 5 lat nie mam o czym rozmawiać, bo są z reguły niedojrzali. A mój chłop jest starszy ode mnie kilka lat i jest to ok.
                      Widzę zresztą, że właśnie rozpoczęłaś dyżur, nocki znaczy, robisz na tym forum. Ciekawe, czy więcej za to płacą, niż za dzień, czy jak tam to rozliczają.
                      • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 23:52
                        pochodnia_nerona napisała:

                        O ile mi wiadomo, to nic o mężu rówieśniku nie pisała, tylko sformułowała zdanie "gdybym szukała chłopa" - a może wiesz więcej, bo masz więcej, niż 1 nick? wink

                        No to sprawdź sobie dokładnie - owszem pisała. A potem wróć i przeproś tongue_out

                        Osobiście nie uważam 50-latków za nieco prykowatych, mnie się podobają zadbani panowie po 40 wzwyż. Z młodszymi ode mnie więcej niż 5 lat nie mam o czym rozma wiać, bo są z reguły niedojrzali. A mój chłop jest starszy ode mnie kilka lat i jest to ok.

                        No dobra, ale ona uważa inaczej. Może?


                        Widzę zresztą, że właśnie rozpoczęłaś dyżur, nocki znaczy, robisz na tym forum.
                        Ciekawe, czy więcej za to płacą, niż za dzień, czy jak tam to rozliczają.


                        A to sama już powinnaś wiedzieć, z autopsji.
                        • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 02.06.13, 00:03
                          Widzę bardzo dobrze wiesz, co gdzie i kiedy napisała marta wraz z jej kotami. Faktycznie, jak ktoś wyżej napisał, alter ego. Troller ego wink W związku z powyższym, nie karmię więcej tongue_out
                          • misterni Re: mlodszy facet 02.06.13, 11:18
                            W tym wątku napisała, który jak mniemam też przeczytałaś. Jesteś albo tak złośliwa, albo tak leniwa że nie chce ci się tego sprawdzić, wolisz udawać głupa.
            • broceliande Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:31
              Dodam, że zajebista sprawa, jak się ludzie dowiadują... i dają te 10 lat mniej. Uwielbiam te chwilebig_grin
              • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:33
                Nie zrób siku z tej radości, serio wink
                • marta_i_koty Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:50
                  pochodnia_nerona napisała:

                  > Nie zrób siku z tej radości, serio wink

                  Nie martw sie, Tobie to nie grozi, serio wink
                  • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 19:09
                    Pewnie, że nie grozi mnie zrobienie siku z radości. Jak dotąd nie zrobiłam niczego takiego w opisywanej sytuacji, a nie brakowało ich, serio, serio, choć może przerastać to twoje zdolności percepcyjne. Bo osoba, która krytykuje dzidzie-pierniki, podniecające się tym, że ktoś im przykadzi i da 10 lat mniej, to, nawet, jeśli ma 30 lat, nieodłącznie musi ważyć 70 kg, mieć kiepskie włosy, być szczerbatą i nosić burkę.
              • broceliande Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:50
                Naprawdę, fajny nick, ale z te 70 kilo to masz. Rozumiem zgorzknienie.
                • marta_i_koty Re: mlodszy facet 01.06.13, 01:07
                  broceliande napisała:

                  > Naprawdę, fajny nick, ale z te 70 kilo to masz. Rozumiem zgorzknienie.

                  No własnie, ma 70 kg i sie z tym nie obnosi, bo sama czuje się ok. i nie musi opierać na cudzym zachwycie swojego poczucia atrakcyjności tongue_out
                  • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 01.06.13, 19:13
                    Nie, nieee, ma 120 kg, pryszcze i pomarańczowe zęby, a do tego siwo-rude włosy.
                    Jaka szkoda, że rzeczywistość nie przedstawia się tak czarno-biało i że nieprawdą jest, iż ktoś krytykujący przechwałki musi być gruby, zaniedbany pasztet. Buuu, jaka szkoda, że się nie zgadza wink
        • anielka5 Re: mlodszy facet 03.06.13, 19:07
          Ale Ty chamska jesteś, tak wyrażać się o osobach ok. 50. To świadczy tylko o Twoich kompleksach. Miałam taką koleżankę, mąż młodszy o 3 lata, jego rodzina jej za bardzo nie akceptowała ( uważali, że jest za stara dla niego). Ona nigdy nie mówiła o facetach ok 50 lat, jak tylko stary dziad, pryk - całkiem tak jak Ty. Żałosna była.
    • makahopsa Re: mlodszy facet 01.06.13, 00:22
      nie wiem o jakim wątku piszesz, jeszcze nie doczytałam smile
      ja mam 40 lat, mój mąż 30. jesteśmy razem 12 lat. 6 lat po ślubie. dzieci dwoje (5 i 3 lata).

      jak sobie radza z
      > rozniaca wieku znajomych>?

      a my akurat mamy znajomych w bardzo różnym wieku - od (serio) 16 do 70 lat. nikt nie widzi problemu, kwestia dojrzałości.... ja wyglądam na swoje 40, mam zmarszczki na twarzy, figura po 2 ciążach w późnym wieku też nie jest idealna.
      mamy świetne relacje, cudowne dzieci.
      wiem, za 10 lat (albo za tydzień, albo za 20 lat) może byc źle.
      mam taką wizję, że ja mam 50, mąż ryczącą 40 big_grin i łapie wszystkie dostępne duxxxxxy.....
      ale jak by był moim równolatkiem, albo starszym to też nie miałabym gwarancji na jego wiernośc i nasze dobre relacje.
      jak na razie to ja sobie nie wyobrażam różnicy wieku 30+
    • peggy_su Re: mlodszy facet 01.06.13, 01:32
      Mam w otoczeniu dwie takie pary. U jednych różnica to 7 lat, u drugich ok 10. Z tym, że ja ich dobrze nie znam, są to raczej znajomi mojej mamy. Obie pary z dziećmi, są ze sobą już długo, wyglądają na szczęśliwych. Faktycznie po paniach widać od jakiegoś czasu że są starsze, ale w sumie co to kogo obchodzi.
      • totorotot Re: mlodszy facet 02.06.13, 09:04
        A powiedzcie mi, co w tym złego, że kobieta wygląda starzej niż jej partner? Jak mężczyzna wygląda starzej to ok, a jak kobieta starzej to nie ok?

        Obserwuję młode pary, np. on 25, ona 20 lat. On chudzielec, ona właśnie po ciąży. Ona wygląda na 30 bo niedospana, 30 kg na plusie szybko zrzucane, on na 18.

        I co
        Z
        Tego
        ?

        Nie rozumiem Was. Ten wątek jest tak głupi, że aż otwieram oczy że zdziwienia.
        • kosmopolis Re: mlodszy facet 02.06.13, 09:16
          Bo samcowi, spodniom, można wybaczyć wszystko. Byle jaja miał, jak któraś w sąsiednim wątku napisała.
          Kobiety akceptują bez mrugnięcia okiem związek pięknej i bestii, w drugą stronę - niemożliwe, piękny MUSI być gejem, bo jaki piękny by na żeńską bestię spojrzał!
          • totorotot Re: mlodszy facet 02.06.13, 10:57
            Kryptogejem, ktory żonę maszkare i dzieci traktuje jako przykrywkę dla swojej prawdziwej orientacji smile smile smile
    • lilly_about Re: mlodszy facet 01.06.13, 08:30
      Mam 30 lat. 10 lat młodszy facet miałby więc 20. Toż to dziecko. Młodsi nigdy mnie nie kręcili.
      • bei Re: mlodszy facet 01.06.13, 09:42

    • grave_digger Re: mlodszy facet 01.06.13, 19:12
      Znam.
      Jedna para, ona 10 lat starsza, szczęśliwe małżeństwo, mają 3 dzieci, 8, 14 i 17 lat.
      Znam dwie inne pary, gdzie żona jest starsza o 6 lat. Jedni mają dwóch synów, drudzy nie mogą zajść w ciążę.
      Mój związek z 6 lat młodszym eksem rozpadł się bynajmniej nie z powodu różnicy wieku.
      Obecny mąż mój jest tylko rok młodszy wink
    • kerri31 Re: mlodszy facet 01.06.13, 21:23
      Nie znam takiej pary ale ze słyszenia to nie ma prawa bytu....po kilku latach.
      • misterni Re: mlodszy facet 01.06.13, 21:35
        kerri31 napisała:

        Nie znam takiej pary ale ze słyszenia to nie ma prawa bytu....po kilku latach.

        Dobre, dobre big_grin
    • majenkir Re: mlodszy facet 02.06.13, 00:29
      Znam jedna taka pare, roznica 15 lat, on dosyc staro wyglada, ale I tak widac roznice.
      Ona ma dzieci z poprzedniego zwiazku, sa razem juz dlugo.


      Dla mnie osobiscie mlodsi faceci sa aseksualni wink.
    • kosmopolis Re: mlodszy facet 02.06.13, 09:06
      I jak zwykle w takich wątkach - społeczeństwo przełknie z trudem metrykalną różnicę wieku, ale różnica w wyglądzie (pani wygląda na swoje lata, wygląda na starszą od partnera) jest absolutnie nie do zaakceptowania. Pan może sobie być łysy, brzuchaty i bezzębny, ale nie daj boże, żeby pani miała choćby jedną zmarszczkę więcej od niego.

      Ja jestem dużo starsza od męża. Ci, którzy prawie 10 lat temu wróżyli mi szybkie rozstanie już sami są często po rozwodach. No ale u nich to była różnica charakteru, zdrady itp. Jeśli mój związek się rozpadnie (nie zanosi się na to) to oczywiście powiedzą, że to przez różnicę wieku smile Różnicy wieku nie zauważam. Czasem nawet myślę, że mąż jest starszy ode mnie (niektórzy nas tak traktują). Jeśli ktoś o tej różnicy wieku nie wie, to daje mi mniej lat niż mąż - nie, że tak dobrze wyglądam. Po prostu ludziom nawet nie przyjdzie do głowy, że mogę być starsza, włącza im się utarty schemat, że muszę być młodsza lub chociaż równoletnia. Same nawet nie wiecie, że możecie znać sporo takich związków. Bo ja znam sporo.

      Pewnie jak ktoś się dowiaduje, że jestem starsza od męża, to zaczyna widzieć te moje zmarszczki, tę starość potworną wink I w głowie powstaje mu kolejny schemat typu "ooo, więcej niż kilka lat razem to nie pociągną", chociaż przed chwilą może uważał moje małżeństwo za bardzo dobre.
      • pochodnia_nerona Re: mlodszy facet 02.06.13, 18:30
        Wiesz, ludziom chyba nie o to chodzi. Związki, w których kobieta jest wyraźnie starsza, są trudne do przełknięcia dla społeczeństwa głównie wtedy, gdy facet jest młody, zdolny do zrobienia i odchowania dzieciaka, a pani starsza, dzieciaka już mu nie urodzi. Bo zazwyczaj ludzie łączą się, by potomstwo spłodzić i je chować - uwarunkowane biologicznie, co rzutuje też na kulturowe podejście do tematu. Kiedy więc ludziska widzą kobietę, która już matką nie zostanie, z młodszym partnerem, to włącza im się nieufność (że facet młody, rzuci, jak tylko znajdzie młodszą, zdolną do urodzenia dzieciaka, że ona sobie "synka" chowa, albo żigolaka sponsoruje). Jest też grupa kobiet, które, posuwając się w latach wink, wpadają w pułapkę własnej atrakcyjności, poszukując jej potwierdzenia u coraz młodszych partnerów. Obsesyjnie podkreślają swoją "młodzieńczą" sylwetkę, ubierają się jak dziewczyny w wieku ich córek, unikają rówieśników, traktując ich jak pierdzieli, głośno o tym mówiąc. Kiedy i pani i pan nie są już w wieku produkcyjnym, to ludzie jakoś mniej się tym interesują wink Z tego, co piszesz, nie wynika, żebyś była taką dzidzią-piernik i że po prostu dobrze Wam razem, bez względu na metrykę. Ważne, że Wy jesteście razem szczęśliwi i życzę wszystkiego dobrego smile
      • misterni Re: mlodszy facet 02.06.13, 19:46
        Mój maż jest młodszy ode mnie prawie 10 lat i szczerze powiedziawszy, różnica wieku na co dzień nie zaprząta nam w ogóle głowy, przypominamy sobie o niej głównie w sytuacjach urzędowych, czyli nieczęsto.
        Wygląd? Ja wyglądam nieźle, ale mój mąż też, tyle że ja jako dużo drobniejsza, blond i szczęśliwie bez zmarszczek, często jestem brana za tą młodszą w związku (albo ludzie tak uprzejmi big_grin))
        Generalnie wiek, to nie jest to, co zaprząta nam głowę, aktualnie mamy poważniejszy problem w związku z wyjazdową pracą męża i tu większego zagrożenia bym upatrywała, chociaż do panikowania mi daleko wink.

        • misterni Re: mlodszy facet 02.06.13, 19:48
          Aha, razem jesteśmy od 13 lat, wspólne dziecko mamy i moje z poprzedniego małżeństwa, które mąż traktuje jak własne.
    • loola_kr Re: mlodszy facet 02.06.13, 11:01
      mama moje przyjaciólki wyszła za mąz za 8 lat młodszego, sa udanym małzeństwem, mają syna juz dorosłego.
    • djablica1976 Re: mlodszy facet 02.06.13, 11:07
      osobiscie nie znam
      ale moja znajoma ma kolege ktorego zona juz nie zyje i on nie chce znac zadnej kobiety tak brakuje mu sp zony
      jest mlodszy o 14 lat maja syna wspanialego
      co to wiek?
      cyfra...
      nie ma znaczenia
      czesto mlodsi faceci maja wiecej rozumu i checi do zycia niz te stare pierniki smile
    • takatoszymura Re: mlodszy facet 02.06.13, 22:56
      Moja mama wyszła za mąż (mając 40 lat) za faceta o 12 lat młodszego od siebie. Do tej pory się zastanawiam jak tego dokonała big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka