Dodaj do ulubionych

dziwna sytuacja

06.06.13, 12:51
od jakiegos czasu wiem że w rodzinie męza wypłyneła pewna dosc niezręczna informacja/sytuacja związana z moją osobą, kiedys zrobiłam cos niemądrego,cos co do mnie nie pasuje bo zawsze uchodzilam za ogarniętą osobę, coz bywa jak to w zyciu. nie chce sie wdawac w szczegóły, fakty są takie że oni nie wiedzą ze ja wiem że oni wiedzą. i teraz uczestniczę w jakims dziwnym teatrzyku poniewaz wyczuwam ze stosunek tej rodziny conajmniej lekko sie do mnie zmienił, jednak nikt nie piśnie ani pół słowa wprost, nie nawiąże,wogóle nie ma tematu w oczy.podejrzewam ze tak juz zostanie bo ja choc pewnie bedziecie mi to radzić, nie zabiorę oficjalnie glosu w sprawie, nie mam zwyczajnie na to ochoty.jednak mimo ze nie ma miedzy nami oficjalnie krzywego klimatu,niestety przestalam lubiec sie z tymi ludzmi spotykac bo sie zrobila mam wrazenie między nami jakas fasadowa relacja i to jest niefajne.wiem że to pogmatwane ale czy ktoras z was miala podobna sytuacje w rodzinie? takie udawanie/nieudawanie, ja wiem ze ty wiesz ale oficjalnie jest ok itd.
wyjątkowo pokręcone.
Obserwuj wątek
    • klararesto Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 12:59
      Ciężko jest się do tego odnieść bo nie mówisz o co chodzi. Skoro wiedzą to może warto, żeby też poznali przyczyny, Twój obecny stosunek do sprawy. Myślę, że otwartość, szczerość choć nie łatwa to oczyszcza atmosferę. Nie mówią bo może nie chcą Cię urazić. Pogadałabym na Twoim miejscu. Myślę, że warto zmierzyć się z tą przeszkodą. Powodzenia!!!
      • elizaj1 Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 13:03
        nie, nie mam na to ochoty, poza tym oficjalnie nie ma tematu bo oni oficjalnie o tym nie wiedzą.rozmawialm z kims o tym ostatnio i od dwoch osob usłyszałam ze to jest czeste w rodzinach, dlatego pytam czy ktoras z was tez miala badz ma podobne sytuacje.w polskich rodzinach bywają takie fasadowe relacje, poniewaz ludzie sie soba wzajemnie interesuja i lubia o sobie gadac za plecami. itd
        • chipsi Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 13:12
          Ano mam takowe sytuacje. Nawet się zastanawiałam czy poruszyć temat ale posłuchałam słów dziadka, który mawiał że im bardziej mieszasz patykiem w g.wnie tym bardziej śmierdzi. Więc zostawiłam kupę w spokoju i ograniczam kontakty z tą rodziną w miarę możliwości. Gorzej z sytuacją gdy nie wiem czy ktoś wie, rozumiesz?
          Taka drobnostka jak np. kumplujemy się (ja i mój mąż) z moim byłym chłopakiem i jego żoną. Nie wiem czy ona wie o nas bo tematu nie poruszano więc nie wiem co mówić przy okazji wspomnień z przed lat.
          • elizaj1 Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 13:17
            to rzeczywiście ciekawe, takie nie wiem czy ktos wie i to w takiej relacji gdzie dopada przeszlosc.
          • a.nancy Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 14:39
            > Taka drobnostka jak np. kumplujemy się (ja i mój mąż) z moim byłym chłopakiem i
            > jego żoną. Nie wiem czy ona wie o nas bo tematu nie poruszano więc nie wiem co
            > mówić przy okazji wspomnień z przed lat.

            ale co miałabyś mówić? wspominać dziki seks? ona chyba wie, że się znacie od dawna, pewnie domyśla się, że to była bliska relacja. szczegółów znać nie musi.
            • chipsi Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 15:27
              Byłabym złośliwa to bym zapytała czy sypiałaś z każdym kumplem tongue_out
              Ja po prostu nie wiem czy ta dziewczyna wie, że jej mąż był kiedyś że mną, ot i tyle.
              A wspominać można wiele rzeczy z tamtych lat, co to ma wspólnego z seksem?
    • wuika Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 13:10
      Pasuje sytuacja pt: wiem, że ktoś ma do mnie pretensje, których nie wyraża, ani tematu nie porusza? Jeśli tak, to: do momentu, kiedy ktoś ma z tym problem, olewam kwestię. Z faktu, że ja wiem, że ktoś coś ma, nie wynika nic. Jeśli ten ktoś łaskawie raczy wypowiedzieć choć słowo w moim kierunku, to się dowie co, jak i dlaczego. Skoro milczy, to ta pretensja i żal nie jest najwyraźniej na tyle ważna, żeby dostąpiła zaszczytu rozmowy.
      • klararesto Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 13:15
        Pytanie na czym Wam zależy? Co chcecie osiągnąć? Jeśli nie zależy Wam na tych relacjach to można to zostawić. Jeśli jednak jest inaczej to wydaje mi się, że ludzie mogą nie mówić z różnych powodów, niekoniecznie złych.
        • wuika Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 13:21
          Są relacje, których nie da się zostawić. Mogę się odizolować od toksycznej kuzynki, czy innej wody po kisielu, ale bliższej rodziny, jeśli ten 'problem' nie jest wielce głęboki (nie dla mnie - jakby dla drugiej strony był, to chyba byłby poruszony?), to z racji jednej czy dwóch durnych kwestii nie będę wywracać życia rodzinnego kilku osobom.
      • elizaj1 Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 13:20
        no wlasnie pytanie czy jest sens sie przejmowac tym co sie dzieje co sie mowi za plecami a wiec poza nami. chyba poprostu trzeba to zostawic, i tak nigdy nie bedziesz miec wplywu na to co mysli drugi czlowiek.
    • franczii Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 13:20
      Moim zdaniem w rodzinach to zupelnie normalna sytuacja.
      To znaczy ze sie wie o czyms nieoficjalnie. Ja tez wiem o takich sprawkach w mojej rodzinie i w rodzinie meza tez i osoba, ktorej dotyczy rowniez sie domysla ze reszta wie ale oficjanie tematu nie ma.
      • wuika Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 13:25
        Wszyscy są zakłamani suspicious
        A tak szczerze: każdy ma jakiegoś trupa w szafie. Czasem wielkości dinozaura, czasem małej myszki. Nie sądzę, żeby dla każdego trupa warto było poświęcać wszystko, bo przecież jak na siłę zacznę wyciągać jakieś problemy, o których ktoś z jakichś powodów nie chce rozmawiać (dopuszczam nawet sytuację pt.: "z wrodzonej delikatności i niechęci wtrącania się, swoje pretensje zostawił dla siebie" - bardzo dobry powód przecież do trzymania języka za zębami!), mogę relacje pogorszyć całkiem. Przy pewnym stopniu bliskości nie da się chyba doprowadzić do sytuacji, kiedy wszyscy wszystkich (bo najczęściej nie chodzi o relacje między dwoma osobami, tylko w rodzinach jest ich więcej) rozumieją i o wszystkim (w tym: o powodach) wiedzą, bo przedyskutowali długo i namiętnie każdą jedną możliwą kwestię.
        Czy mi taka jedna sprawa przeszkadza? Może mnie nieco uwierać. Ale fakt mojego delikatnego uwierania nie jest bolesny aż tak, żeby go wywlekać i rozpracowywać, bo sobie sama z tym radzę, tłumacząc na różne sposoby, niekoniecznie niekorzystne dla drugiej osoby.
        • aqua48 Absurd 06.06.13, 15:22
          W rodzinie mego męża jest osoba, która uwielbia przekazywać rozmaite wiadomości na zasadzie - powiem Ci, ale ty absolutnie nie mów, że wiesz. Oczywiście informacja (całkowicie banalna najczęściej i z takich, które wcześniej czy później i tak zobaczyłyby światło dzienne) jest natychmiast przekazywana dalej i wszyscy wiedzą, ale udają, że nie, co prowadzi do absurdów. Mnie to męczy i zwyczajnie zapominam komu mam nie mówić że wiem, a komu nie. Kiedyś przez to o mały włos nie powiedziałam do kuzynki (parę miesięcy po fakcie!)- wiem, że zmieniłaś pracę, ale ciii, nikomu nie mów, że ja wiem, bo to tajemnica...
    • psiamama6 Re: dziwna sytuacja 06.06.13, 16:18
      Ja mam takie zdanie- jeżeli zrobiłaś 'to coś' niedawno to nie oczekuj ,że ktoś z rodziny będzie chciał poruszać z Tobą ten temat jako pierwszy, pewnie czują się niezręcznie w tej sytuacji. Jeżeli miałaś dotychczas dobry kontakt z rodziną i zależy Ci na nich to po prostu porozmawiaj a atmosfera na pewno się oczyści. Natomiast jeżeli to stare dzieje jeszcze sprzed ślubu, a rodzina dowiedziała się dopiero teraz i wyczuwasz między wami napięcie to olałabym ich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka