upartamama
11.06.13, 12:01
w przychodni wyjęto mi kleszcza wczoraj. Był malutki, jak główka od szpilki. Mogłam go na sobie mieć góra 18 godzin. I co dalej? Rankę zdezynfekowano, teraz praktycznie nie ma po niej śladu - ukłucie jak po pobraniu krwi.
Lekarz nie zalecił antybiotyku. Mam obserwować miejsce ukąszenia jak się zrobi rumień, spuchnie lub będzie swędzieć to mam się zgłosić.
Jest to mój taki pierwszy przypadek w życiu a kleszcza złapałam na łące.
Bać się?