joxanna
12.06.13, 09:41
Jakoś tak nagle mnie uderzyło....
Narzekamy, że bezrobotni są roszczeniowi, że matki są roszczeniowe, że pracownicy są roszczeniowi... o górnikach czy rolnikach nawet nie wspominając.
Ale czy lepsi są np nauczyciele? Odkąd pamiętam - pretensje do dzieci, do rodziców, że się nie angazują, nie interesują, pretensje o niskie zarobki, o to, że muszą pracować ileś godzin.
A np. pracodawcy? Pretensje, że ludzie się nie kształcą - okazuje się, że w złotych latach kapitalizmu pracodawcy sobie szkolili pracowników, a teraz domagają się tego od państwa. Albo samych pracowników. Nie mogą robić biznesu, bo wszystko ich uwiera. Prawo, podatki, kodeks pracy, wszystko.
Czy jest jakaś grupa ludzi, pracowników, która radzi sobie samodzielnie? Bez roszczeń, bez pretensji? A może my już tacy po prostu jesteśmy?