aakita
13.06.13, 23:49
nie wierzę, że to dziś mnie spotkało.
Stoję w kasie marketu przy taśmie, podjeżdżają moje produkty a kasjer wkłada rękę do spodni, przekłada wacka (nie wiem poprawia może) i zabiera się za moje zakupy... Oczywiście zero podtekstów - ot zwykła czynność jak poprawianie włosów.
WTF ?????????!!!!!!
a ja patrzę tylko na tą rękę i czego ona dotyka i co z tego, że wszystko ma swoje opakowanie?
Zamurowało mnie konkretnie - zakładam, że moja mina była bezcenna.
Co byście zrobiły lub co ja powinnam zrobić (byłam z córką).