Jechalam dzis sobie do pracy i na swiatlach obserwowalam innych kierowcow. Jedna babeczka konczyla najwidoczniej poranny makijaz - malowala usta krwisto-czerwona szminka. I tak sobie pomyslalam, ze chyba nigdy w zyciu, nie mowiac juz, ze rano, do pracy, ale na wieksze wyjsca, nie mialam pomalowanych ust takim kolorem.
Kiedys w jakiejsc probce kosmetykow dostalam czerwona szminke i z ciekawosci sie pomalowalam. Nie bylo zle, ale twarz zmienila mi sie diametralnie. Dziwnie sie czulam, ale przyznaje, korci mnie to, bo zycie przezyje i nigdy nie strzele sobie krwisto-czerwonych ust?
A Wy, zdarza wam sie uzywac czerwonej szminki, na wieksze wyjscia, czasem, do pracy, codziennie?