Dodaj do ulubionych

Nauczyciel obnażony

23.06.13, 11:23
Kiedyś powiedzonka nauczycieli znali tylko uczniowie jednej klasy, ewentualnie szkoły. Dziś wystarczy chwila, by o tym, co nauczyciel zrobił czy powiedział, dowiedział się cały świat. Jak w takich warunkach uczyć?(...)
Oprócz zabawnych, są też cytaty niestosowne, a nawet takie, które z ust nauczyciela paść nie powinny. One cieszą się największą popularnością wśród młodzieży. ** Nauczyciel: Ty pójdziesz do odpowiedzi, uczeń: Ale ja mam szczęśliwy numerek [zwalnia z przygotowania do lekcji - red.], nauczyciel: Szczęśliwe numerki to po szkole. ** Nauczyciel: Kręcisz się po tej sali jak Żyd po pustym sklepie. ** Ty malkontencie, mam ci pornosa włączyć, żebyś się zainteresował?. Tymi ostatnimi słowami zwróciła się do ucznia nauczycielka z I Liceum Ogólnokształcącego w Olsztynie. Próbowaliśmy z nią porozmawiać. Nie chciała. - Nie wiem, co to jest, nie wchodzę na takie strony - odpowiedziała.


cytaty z nauczycieli to nic nowego
jednak zupełnym novum jest możliwość publikacji tego w przestrzeni publicznej
oczywiście, niektóre zabawne powiedzonka tylko utwierdzają uczniów i rodziców, że nauczyciel ma klasę i jaja, niektóre zaś niestety... pokazują o nieprzydatności delikwenta do zawodu

jak sądzicie, takie strony, gdzie można opublikować/przeczytać powiedzonka nauczycielskie to dobra rzeczy czy raczej powinno się z takimi inicjatywami walczyć?
Obserwuj wątek
    • mirmunn Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 11:37
      Ze starych czasów pamiętam tzw "Humor zeszytów szkolnych" w Przekroju bodajże, gdzie były śmieszna hasła uczniów, ale i nauczycieli. Zabawnesmile
      Nie widzę nic niestosownego w humorze, ale nad treściami obraźliwymi - dla obu stron- zastanowiłabym się, internet to nośna siła i nie wiadomo, co, kto i kiedy z czymś takim zrobi.
    • najma78 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 11:45
      Jakim sposobem dziennikarz czy osoba/y ktore napisaly ten tekst znaly dane nauczycieli, skontaktowaly sie i probowaly rozmawiac? Osoby za umiszczanie danych nauczycieli bez ich zgody powinni byc pociagnieci do odpowiedzialnosci. Jesli uczen zostal obrazony powinie to zglosic odpowiedniej osobie w szkole.
      • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 11:49
        ale czy dyrekcja szkoły nie powinna się również zainteresować, co nauczyciele mówią do uczniów na lekcji?

        bo chyba w wypadku, gdy uczeń opublikuje szokujące chamstwem, homofobią, rasistowskie powiedzonka nauczyciela to nie uczeń powinien ponosić odpowiedzialność, jeśli te powiedzonka nie zostały podpisane imieniem i nazwiskiem nauczyciela a jedynie inicjałami? chyba to, co ktoś mówi nie obciąża słuchacza a raczej tego, kto wypowiedział dane słowa (zwłaszcza, że jest urzędnikiem państwowym?)

        marzy mi się, żeby nauczyciele w szkołach publicznych zarabiali naprawdę dobre pieniądze
        ale żeby też z pracą nauczyciela związany był etos i kodeks etyczny ich obowiązujący - i to nie na papierze, ale rzeczywiście
        • joanna35 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:02
          A ja chciałabym, żeby nauczyciel był wreszcie postrzegany jak zwykły człowiek, z jego zaletami i wadami. I znając tylko mojego syna i jego kolegów wcale się nie dziwię, ze nauczycielowi mogą puścić nerwy i powie o słowo za dużo, a nie są to najgorsze egzemplarze o jakich słyszałam.

          > ale żeby też z pracą nauczyciela związany był etos i kodeks etyczny ich obowiąz
          > ujący - i to nie na papierze, ale rzeczywiści
          Dla mnie jest to przerzucanie odpowiedzialności za wychowanie własnych dzieci na obcych ludzi. Znam nauczycieli swoich synów i mogę powiedzieć, ze uczą ich wspaniali ludzie.
          • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:06
            joanno, sędziego obowiązuje kodeks etyki zawodowej
            są zawody, gdzie ten kodeks powinien być i nie widzę nic niestosownego w tym fakcie

            i nie jest to przerzucenie odpowiedzialności wychowania dziecka na nauczyciela
            jedynie uważam, że jednostki nie nadające się do zawodu należy eliminować, a nie, że jak już jest mianowany, to nikt go wołem z posady nie ruszy, choćby zachowywał się totalnie niestosownie

            póki nauczyciel jest urzędnikiem państwowym i reprezentuje państwo polskie - powinien zachowywać się GODNIE

            dziękuję za uwagę
            • joanna35 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:15
              > jedynie uważam, że jednostki nie nadające się do zawodu należy eliminować, a ni
              > e, że jak już jest mianowany, to nikt go wołem z posady nie ruszy, choćby zacho
              > wywał się totalnie niestosownie
              Zgadzam się, ale to dotyczy wszystkich, którzy "minęli się z powołaniem", wspomnianego sędziego również.

              > póki nauczyciel jest urzędnikiem państwowym i reprezentuje państwo polskie - po
              > winien zachowywać się GODNIE
              >
              Nie bardziej niż np. politycy, prawda? Ja wiem o co Ci chodzi i wzasadzie to się z Tobą zgadzam, ale nie możemy zapominać, ze NAUCZYCIEL=CZŁOWIEK .
              • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:24
                oczywiście!
            • asia_i_p Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:00
              póki nauczyciel jest urzędnikiem państwowym i reprezentuje państwo polskie - po
              > winien zachowywać się GODNIE

              Powinien, ale pokusa jest duża. Bo ja się zachowywałam godnie, a oni po mnie jeździli, traktując uprzejmość jako słabość. Ja nie mogłam sobie pozwolić na nic, ze względu na wewnętrznego cenzora, oni mogli sobie pozwolić na każde chamstwo, bo wewnętrznego cenzora nie mieli, a ja mogłam skwitować to co najwyżej rzeczową uwagą. Uwagą, która była lekceważona, bo inni sobie radzą. A to, że połowa z tych innych radziła sobie, mówiąc do młodego chama językiem dla młodego chama zrozumiałym - no cóż, kto by tam wnikał, jak sobie radzi, skoro sobie radzi.

              Poradziłam sobie inaczej. Dwie książki, wakacje spędzone na układaniu planu (rzeczywiście na tym spędzone, w górach miałam ze sobą te książki i wieczorem w schronisku wynotowywałam najważniejsze rzeczy, dopasowywałam podawane strategie do swojej sytuacji) - i wróciłam na tyle pewna siebie, że dałam sobie radę. Bez obrażania, bez wykorzystywania swojej formalnej przewagi, bez używania ocen jako broni. Teraz mam generalnie nieźle, ale w jednej klasie mam gbura, który ostatnio pozwolił sobie wobec mnie na dowcip o zawoalowanym podtekście seksualnym (już nie pamiętam co, jakaś gra słowna, najwyraźniej wyparłam). Ochrzaniłam, do dziś nie wiem, czy nie lepiej było udawać, że nie zrozumiałam. A uczę w dobrym liceum.
        • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:05
          z jednej strony się zgadzam - chamstwa, wulgaryzmów, treści rasistowskich czy seksistowskich w wypowiedziach nauczycieli być nie powinno. Jednak nie wszystko jest czarno-białe, często wypowiedź nauczyciela jest jedynie odpowiedzią na prowokację ucznia, a zdanie wyrwane z kontekstu czasem ma totalnie inny wydźwięk od zamierzonego. Poza tym podawanie inicjałów to głupie mydlenie oczu - w dobie stron internetowych niemal każdej placówki odszyfrowanie kim jest pani A.J. ucząca fizyki w szkole nr 15 w miasteczku X to kwestia kilku minut. Nauczyciel, którego wypowiedź została przytoczone w niezbyt korzystnym świetle nie ma możliwości obrony. Ciekawe czy uczniowie byliby zadowoleni zadowoleni, gdyby nauczyciele umieszczali w internecie (w sposób umożliwiający identyfikację ucznia) cytaty z ich wypowiedzi oraz głupoty jakie czasem wypisują na sprawdzianach.
          • pulcino3 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:17
            A ja jestem za tym żeby w pełni nagrywać i publikować ( jak ktoś ma ochotę) sędziów na sali rozpraw. I w cale nie chodzi mi o zabawne powiedzonka, ale o coś co zwykle umyka protokolantom.
            Temat nauczycieli jest już nudny jak flaki z olejem.
            • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:25
              poza tym sędzia wobec osobnika zachowującego się niezgodnie z "normami" tj. wulgarnego, obrażającego sędziego, ignorującego polecenia może zastosować szereg "kar", wezwać strażników, wyprosić z sali. Mało tego - ma świadków na to , że jego działanie jest uzasadnione. Nauczyciel nie ma w rękach praktycznie żadnych środków, do tego jest sam wobec klasy. I nie usprawiedliwia to oczywiście głupich i nieetycznych wypowiedzi, ale tak jak pisałam wcześniej - mogą one być wynikiem prowokacji lub stronniczej interpretacji.
              • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:28
                i tu należałoby przeprowadzić jakieś reformy, żeby nauczyciel też coś mógł
            • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:27
              rozprawy są od pewnego czasu nagrywane smile
              koszt płyty dla strony z nagranym przebiegiem rozprawy, to o ile się nie mylę - 6 złotych smile

              może i kiedyś lekcje będą monitorowane, skoro nauczyciele to też ludzie i też mogą się zapomnieć?
              może ten czynnik zewnętrzny im jakoś dopomoże w zachowaniu kultury osobistej w klasie?
              • joanna35 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:33
                Nie cierpię takich wątków.
                > może i kiedyś lekcje będą monitorowane, skoro nauczyciele to też ludzie i też m
                > ogą się zapomnieć?
                > może ten czynnik zewnętrzny im jakoś dopomoże w zachowaniu kultury osobistej w
                > klasie?
                Ilu znasz nauczycieli, którzy notorycznie się zapominają?
              • pulcino3 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:35
                ale sędzia chyba może nie wyrazić zgody na nagranie , gdzie nauczyciel najczęściej nie wie że będa rozpowszechniane jego "złote myśli"
                • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 13:44
                  sędzia nie może wyrazić zgody na nagrywanie rozpraw, ponieważ aktualnie w ten właśnie sposób PROTOKOŁOWANE są rozprawy smile
                  • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 13:47
                    nie może wyrazić zgody na nienagrywanie rozpraw, rzecz jasna

                    żeby nie było - tak będzie w całym kraju (we Wrocławiu tak już dzieje się od pewnego czasu)

                    nawokandzie.ms.gov.pl/numer-5/it-w-sali-rozpraw-5/elektroniczny-protokol-projekt-badawczy-w-zakresie-transkrypcji-tresci-nagran-audio-wideo-z-posiedzen-sadowych.html
              • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:35
                nagrywanie lekcji to chyba najtańszy sposób - można na spokojnie przeanalizować sytuację w klasie, poznać opinię osób trzecich. Poza tym myslę że na obie strony (uczniów i nauczycieli) taki monitoring działałby hamująco. Pod jednym wszak warunkiem - do odpowiedzialności i kary pociągane byłyby obie strony, w równym nasileniu.
                I szczerze powiem - protesty nie pozwolą na wprowadzenie takiego rozwiązania.
                • joanna35 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:40
                  No zapomnij, przecież druga strona to TYLKO dziecko.
                  • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:45
                    fakt, zwłaszcza niemal pełnoletni licealiści. Podejrzewam że dzieciątka objęte edukacją wczesnoszkolną nie publikują wypowiedzi nauczyciela wink
                    Poza tym myslę, że strona nauczycielska protestowałaby równie intensywnie.
                    Nie wiem nawet, czy takie coś byłoby zgodne z prawem...
                    • asia_i_p Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:13
                      Chyba jakby się wszyscy zainteresowani zgodzili, to by było - w końcu lekcje są nagrywane w celach szkoleniowych i nikt nie idzie siedzieć wink
                      Pewnie, że nauczyciele by protestowali, ale gdyby im za to obiecać na przykład ograniczenie sprawozdawczości (bo przecież wszystko widać), całkowite wyeliminowanie papierkologii okołoawansowej (bo przecież wszystko widać) - to nie wiem, czy by na to nie poszli. Ja bym poszła. Może jestem uprzedzona, bo mam właśnie dalej pisać sprawozdanie ze stażu na dyplomowanego i płakać mi się chce, ale w tej chwili bym na to poszła, bez wahania, bez odchudzania i przed fryzjerem.
                      • asia_i_p Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:18
                        A poza tym pomyśl, jaka wygoda - nie pamiętam, czy zapowiedziałam sprawdzian - sprawdzam nagranie. Uczniowie mówią, że nie zapowiadałam - a ja im nagraniem. wink Przy końcu semestru przeglądam sobie lekcje, jeśli na bieżąco nie oceniałam aktywności - wszystko mam jak na dłoni. Sprawdzian Iksińskiego podejrzanie dobry - to dawaj powiększenie na Iksińskiego i analizujemy klatka po klatce wink. Chory uczeń - wysyłam mu plik video.
                        Przy odpowiednim obostrzeniu, sankcjonowanym obustronnie, przed wyciekaniem tych nagrań do internetu - bajka.
                        • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:30
                          nie, no oczywiście że ma to mnóstwo plusów - zwłaszcza dla dyrekcji wink
                          ja pracuję z upośledzonymi maluchami, więc problem chamstwa, cytowania moich niezbyt udanych wypowiedzi itp mnie nie dotyczy. Wgląd w każdą nagraną lekcję ma dla też dla mnie plusy. Po początkowym okresie "sztywności" i skrępowania przeszłabym nad tym do porządku dziennego.
                          Twój optymizm w kwestii papierologii jest chyba jednak przesadzony sad, na pewna kazaliby nam i tak wszystko pisać.
                          Powodzenia w awansie - ja na szczęście mam to już za sobą
                        • scher Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:53
                          asia_i_p napisała:

                          > A poza tym pomyśl, jaka wygoda - nie pamiętam, czy zapowiedziałam sprawdzian -
                          > sprawdzam nagranie. Uczniowie mówią, że nie zapowiadałam - a ja im nagraniem. wink
                          > Przy końcu semestru przeglądam sobie lekcje, jeśli na bieżąco nie oceniałam
                          > aktywności - wszystko mam jak na dłoni. Sprawdzian Iksińskiego podejrzanie dobry
                          > - to dawaj powiększenie na Iksińskiego i analizujemy klatka po klatce wink. Chory uczeń
                          > - wysyłam mu plik video.

                          Gdybyś to pisała na poważnie... Straszne, po prostu straszna perspektywa.
                          Totalna rezygnacja z prywatności.
                          • asia_i_p Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 18:36
                            Scher, zmiłuj się, a jaką ja mam prywatność na lekcji? Oczywiście nabijam się trochę, ale w sumie w czym beznamiętne nagranie, którego raczej nikt nie obejrzy (niewiele osób ma czas przeżywać rzeczywistość dwa razy) jest bardziej krępujące od szesnastu par bystrych oczy z dobrymi mózgami na drugim końcu nerwów wzrokowych?

                            Pamiętam, jak z moją klasą rozwiązywaliśmy test na inteligencje wielorakie. Niejaka Karolcia, miła, bystra, ładna i nieco marudna dziewczyna, oderwała się od testu i mówi: "Ale co to znaczy spostrzegawczy?". "A na którym rękawie żakietu mam plamę?", pytam. "Na lewym", stwierdza Karolcia nie patrząc. Od razu się wyjaśniły dwie kwestie - co mają na myśli przez spostrzegawczość i ile ujdzie mi na sucho w razie czego. A plama naprawdę nie była ani bardzo duża ani bardzo kontrastowa.

                            Ja na lekcji daje w sumie występ, publiczność jest wliczona w program, a że z teatru się zrobi teatr telewizji to dosyć drugorzędne. Pewnie z uczniami gorzej, ale i oni chyba niekoniecznie traktują czas na lekcji w kategorii czasu prywatnego.
                            • scher Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 19:58
                              asia_i_p napisała:

                              > Scher, zmiłuj się, a jaką ja mam prywatność na lekcji?

                              Masz i Ty, i uczniowie. Ty mniejszą, bo jak napisałaś, dajesz występ - ale czy z prawem utrwalania?

                              Weźmy taką plamę na żakiecie - była, nie ma, żyje wyłącznie we wspomnieniach.
                              Chciałabyś, żeby ją oglądał dyrektor, wizytator, kontroler z NIK-u i Bóg wie kto jeszcze??
                              • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:04
                                scher, w wielu szkołach prywatnych zajęcia prowadzi się w salach ze szklanymi szybami - a więc ta prywatność jest już ograniczona

                                pytanie: jaką prywatność ma urzędnik urzędu miejskiego/wojewódzkiego/ministerialny w pracy?

                                przyjdzie petent i urzędnik też może mu zapodać tekst "co pan się tu kręci jak Żyd po sumerkarkecie"?
                                ewentualnie walnąć coś w tym stylu do petenta dzwoniącego w sprawie urzędowej?

                                a przecież nauczyciel jest urzędnikiem państwowym
                                występuje z pozycji władzy, wystawia oceny w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej (jest aby orzełek na świadectwie czy też nie ma?) tak jak sędzia wydaje w imieniu RP wyroki

                                naprawdę odrobina stosownej godności by nie zaszkodziła

                                nie, nie sztywniactwa, bo nie tak do młodzieży się dotrze
                                ale godności i klasy przy sprawowaniu urzędu
                                • angazetka Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:09
                                  O zwykłej kulturze osobistej nie wspominając.
                                • scher Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:20
                                  yenna_m napisała:

                                  > scher, w wielu szkołach prywatnych zajęcia prowadzi się w salach ze szklanymi
                                  > szybami - a więc ta prywatność jest już ograniczona

                                  Tak, ale te zajęcia nie są nagrywane, prawda?
                                  Człowiek ma prawo żyć, nie będąc nagrywany.

                                  > pytanie: jaką prywatność ma urzędnik urzędu miejskiego/wojewódzkiego/ministerialny
                                  > w pracy?

                                  Taką, że nie wolno go nieustannie nagrywać przy pracy.

                                  > naprawdę odrobina stosownej godności by nie zaszkodziła

                                  Oczywiście. Nie chcę ze strony nauczycieli zachowań niegodnych. Nie uważam jednak, aby lekarstwem na ludzkie błędy miała być inwigilacja.
                                  • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:31
                                    sorry, scher
                                    wchodzę do sądu i wszędzie mam kamery
                                    i telefon również monitorowany
                                    se prezes może nawet zobaczyć, ile razy do kibla wchodzę, taka prawda
                                    • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:38
                                      to samo pracownik call center - zero prywatności
                                      • angazetka Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:55
                                        Pracownika call center raz na jakiś czas znienacka podsłuchuje taka wredna szuja z firmy, która coś temu call center zleca (np. ja w zeszłym tygodniu). Taka inwigilacja.
                              • asia_i_p Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:43
                                Nie przeszkadza mi to. Pracuję w ten sposób, że więcej zyskam, jeśli ten dyrektor i wizytator zobaczą całokształt mojej pracy, a nie będą zakładali, że to co pokazałam na lekcji pokazowej to najlepsze, na co mnie stać (mam opory przed robieniem z lekcji pokazowej wyjątkowej szopki).

                                Uczniowie, rzeczywiście, mogliby mieć obiekcje, ale na razie to oni chcą jawności - jestem w stanie ja z radością zapewnić.
                                • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:49
                                  asia, bo jak ktoś nie ma nic do ukrycia, dobrze pracuje i zachowuje się tak jak należy, to i mu kamery nie przeszkadzają ani insze systemy kontroli prawidłowości pracy, prawda?

                                  mnie tam lotto, czy se ktoś mnie nagrywa
                                  jak lubi, niech sie patrzy, co grube babsko robi przez 8 godzin
                                  się na śmierć zanudzi wink
                                • scher Re: Nauczyciel obnażony 24.06.13, 07:56
                                  asia_i_p napisała:

                                  > Uczniowie, rzeczywiście, mogliby mieć obiekcje, ale na razie to oni chcą jawności

                                  Niedojrzałe umysły. Brak doświadczenia życiowego nie pozwala im na realną ocenę konsekwencji.
                            • scher Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:22
                              asia_i_p napisała:

                              > Pamiętam, jak z moją klasą rozwiązywaliśmy test na inteligencje wielorakie. Nie
                              > jaka Karolcia, miła, bystra, ładna i nieco marudna dziewczyna

                              Mam nadzieję, że miałaś na tyle rozsądku, żeby zmienić imię uczennicy.
                              Choć i tak z opisu może siebie rozpoznać po latach. Na pewno tego chciałaś?
                              • asia_i_p Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:40
                                Z opisu "miła, bystra, ładna i nieco marudna"? Legion by się rozpoznał. To już prędzej z opisu sytuacji.

                                Nie przeszkadza mi to - lubiłyśmy się i to, co tu mówię, powiedziałabym jej i w oczy. Natomiast żaden z jej znajomych nie ma szans jej odszukać w ten sposób.

                                Nie mam obsesji na punkcie prywatności - w przypadku uczniów omijam dane osobowe, zmieniam niektóre konteksty, raz konsultując coś drażliwego na forum specjalistycznym zmieniłam nicka, ale nie mam zamiaru traktować wszystkiego, co się dzieje na lekcjach, jak objętego tajemnicą spowiedzi. I wiem, że uczniowie tak tego nie traktują i w sumie nie przeszkadza mi to.

                                Nie drę list zakupów przed wyrzuceniem do makulatury, ani nawet kopert od sprzedawców allegro. Trudno, ktoś może się dowiedzieć, co kupuję, o zgrozo ukierunkować reklamę - jakoś mnie to nie wstrząsa. Owszem, drę sprawdziany uczniów, bo to małe miasto. Czyjeś inne dane osobowe rozrywam na najdrobniejsze strzępki, bo za kogoś decydować nie mogę. Ale w swojej sprawie? To, co naprawdę prywatne, chronię, tym, co i tak publiczne albo emocjonalnie obojętne głowy sobie nie zawracam - życie jest krótkie, a po tamtej stronie podobno wszystko stanie się jawne.
                                • scher Re: Nauczyciel obnażony 24.06.13, 07:54
                                  asia_i_p napisała:

                                  > Z opisu "miła, bystra, ładna i nieco marudna"? Legion by się rozpoznał. To już
                                  > prędzej z opisu sytuacji.

                                  No właśnie. Zostało utrwalone na lata w przestrzeni publicznej: pani Y z T. uważała uczennicę X za "miłą, bystrą, ładną i nieco marudną". Czy na pewno tego chciałaś?

                                  Bo nie masz już szansy się z tego uproszczenia, z tego sprowadzenia wielowymiarowej osobowości konkretnego człowieka do czterech błahych przymiotników wycofać.

                                  Stało się i zostało utrwalone.
                                  Większą krzywdą jest, że się wypsnęło, czy że zostało utrwalone i nie ma szansy naprawić tego błędu?

                                  Tak to działa, droga pani Y. z T. Dlatego życie człowieka nie powinno być rejestrowane. Masz prawo, aby ludzie zapomnieli o Twoim lapsusie, o plamie na żakiecie, masz prawo sama o niej zapomnieć.
              • mondovi Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 21:55
                Swego czasu były nagrywane zajęcia w przedszkolu, do którego chodził syn, ale nie za jego kadencji - wcześniej. Wychowawczyni mówiła, ze wspomina to jako mękę - nie dlatego, że prała dzieci w kącie - rodzice oglądali i analizowali jej każdy gest, a potem mieli pretensję, że "do Asi uśmiechnęła się szczerzej i radośniej niż do ich Zosi, że na płacz Krzysia zareagowała po chwili, a Emilce nos wytarła natychmiast.
          • rosapulchra-0 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 21:34
            Otóż to.
            Mój mąż w swoim czasie miał problem nie lada, bo mu się dwóch krewkich gó...arzy zaczęło szarpać podczas lekcji. Rozdzielił ich, od razu zawiadomił dyrektora (tak, przez komórkę, bo nie chciał awanturników zostawić bez opieki), a mimo to musiał się tłumaczyć na piśmie, dlaczego naruszył ich przestrzeń cielesną.
            Ja nie miałam na szczęście takich przygód, ale ja zdecydowanie więcej uczyłam prywatnie, niż w szkole, no i uczyłam ostatnie roczniki ośmioletniej podstawówki, a nie licealistów.
        • najma78 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 12:47
          yenna_m napisała:

          > ale czy dyrekcja szkoły nie powinna się również zainteresować, co nauczyciele m
          > ówią do uczniów na lekcji?

          Oczywiscie ze powinna ale po zgloszeniu tego przez uczniow, rodzicow, opiekunow prawnych. Uwazasz ze dyrekcja powinna zledzic w necie informacje na temat wypowiedzi nauczycieli zamieszczane przez uczniow? Nie tedy droga. Jesli nauczyciele zachowuja sie nieodpowiednio w stosunku do uczniow to ci powinni to zglosic rodzicom lub innym odpowiednim osobom w szkole a nie wrzucac do internetu.

          > bo chyba w wypadku, gdy uczeń opublikuje szokujące chamstwem, homofobią, rasist
          > owskie powiedzonka nauczyciela to nie uczeń powinien ponosić odpowiedzialność,

          Jesli publikuje to w internecie wraz z danymi pozwalajacymi na identyfikacje to owszem powinien poniesc konsekwencje.


      • asia_i_p Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 16:51
        Tam nie ma danych nauczycieli, są inicjały, uczony przedmiot, szkoła. Czyli jak ktoś się postara, to zidentyfikuje, ale wyszukiwarką cię nikt nie wyszuka. Jak dla mnie fajne, zwłaszcza, że to nie są tylko cytaty źle świadczące o nauczycielu, masz na tej stronie szansę zaistnieć także pozytywnie.
        • najma78 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 16:59
          asia_i_p napisała:

          > Tam nie ma danych nauczycieli, są inicjały, uczony przedmiot, szkoła.

          Jak widac wystarczy do zidentyfikowania.

          Jak dla mnie fajne, zwłaszcza, że to nie są tylko cytaty źle świadczące o nauczyci elu, masz na tej stronie szansę zaistnieć także pozytywnie.

          Jednak nie kazdy chce zaistniec w sieci bez wyrazania na to zgody wink nie wiem jak w pl ale istnieja sposoby aby wyrozniac nauczycieli za ich pozytywne poczynania.
          • asia_i_p Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:04
            To trochę cena władzy - bo jednak nauczyciel, jeżeli zdecyduje się grać nieczysto, władzy ma sporo, bezradny robi się dopiero, kiedy stara się być w porządku. I to też jest szczegół systemu do poprawki - rozumiem zaufanie do dojrzałości nauczycieli i tak dalej, ale społeczeństwo powinno wspierać te cechy, które chce rozwijać. Na razie u nauczycieli tępi te cechy, przyjmując postawę (od rodziców po dyrekcję) "no jak sobie pozwala".
        • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:01
          wielkich starań nie trzeba - wystarczy wejść na stronę szkoły, zakładka "nauczyciele" - prawie wszystkie szkoły taką mają
          • asia_i_p Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:05
            No pewnie, że nie trzeba śledztwa dziennikarskiego, ale trzeba wiedzieć o tej stronie i chcieć znaleźć nauczyciela. Znajomy nie wpisze mnie w wyszukiwarkę i nie zostanie skierowany na tamtą stronę.
    • eliszka25 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 13:40
      taki "urok" naszych czasow. wypowiedz czy zdjecie kazdego moze znalezc sie w sieci i zostac uzyte na szkode tegoz. nauczyciel, wypowiadajac takie "madrosci" sam dolewa oliwy do ognia. tyczy sie to nie tylko nauczycieli, ale nauczyciel, to jednak szczegolny zawod, bo praca bezposrednia z mlodymi i bardzo mlodymi ludzmi, ktorych do pewnego stopnia rowniez ksztatuja. to bardzo odpowiedzialna praca, z czego nie kazdy nauczyciel zdaje sobie sprawe. byloby dobrze, gdyby nauczyciele wzieli sobie do serca powiedzonko, ze "nie zawsze trzeba mowic, co sie wie, ale zawsze trzeba wiedziec, co sie mowi". wtedy nie beda wstydzic sie swoich wlasnych slow.

      jednak ogolnie, nie popieram takich stron, bo naprawde nie wszystko trzeba od razu obsmiac i osmieszyc na szeroka skale.
    • nangaparbat3 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 14:09
      Nauczyciel w klasie wypowiada się w przestrzeni publicznej. Więc jesli publikowane są autentyczne cytaty, to OK.
      • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 14:14
        ale zdajesz sobie sprawę, że nawet autentyczne cytaty wyrwane z kontekstu mogą nieco zatracić swoją wymowę?
        Poza tym czy tym samym nauczyciel ma prawo publicznie, w sposób pozwalający na identyfikację, cytować uczniów czy ich rodziców?
        • oqoq74 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 15:10
          No jednak jest różnica między nauczycielem, osobą dorosłą, która wypełnia określona obowiązki i powinna umieć zachować dystans, a uczniem, często dzieciakiem, który popełnia głupoty i błędy.

          Jeden z cytatów na stronce poświęconej mojemu miastu brzmi:

          Nauczyciel - Iksińska do odpowiedzi
          Iksińska - ale ja mam dziś szczęśliwy numerek
          Nauczyciel - Iksińska, nie interesuje mnie Twoje życie erotyczne.

          Żarty ok, jednak lekka przesada. Nie dziwne, że nauczyciele czasem spotykają się z równie bezmyślnymi odpowiedziami.
          • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 15:21
            no ale ja cały czas powtarzam, że pewne wypowiedzi i zachowania nie powinny mieć miejsca w wykonaniu nauczyciela. I ten cytat powyżej jest tego przykładem. Ale też są sytuacje kiedy uczniowie, osoby niemal dorosłe z premedytacją prowokują nauczyciela. I oczywiście on nie powinien dać się sprowokować, ale jak pisał ktoś wcześniej - to tylko człowiek. Mam za sobą parę lat edukacji i różni nauczyciele się przewinęli przez moje szkolne życie, ale koledzy też byli różni. A jak powszechnie wiadomo dzieci i młodzież są dziś odważniejsze niż kiedyś.
            • joanna35 Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:07
              No tak, jeżeli odwagą nazwyamy brak kultury, chamstwo, cwaniactwo i bezczelność uczniów to faktycznie nauczycieli nalezy rozliczac z każdego "puszczenia nerwów"uncertain
          • hellulah naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 16:10
            Pytanie brzmi: skąd pewność, że cytat nie jest fikcyjny? (...bo w Internecie opublikowali?)

            I od tego trzeba zacząć.

            Cokolwiek publikowanego w Internecie jest tylko i wyłącznie czymkolwiek publikowanym w Internecie.

            Co się z tym czymś zrobi - a to już inna sprawa. Można np. pod wpływem powtarzających się "wrzut" na jakiegoś nauczyciela przyjrzeć się relacjom w jego klasach (dlatego uczniowie publikują te cytaty? czy to na pewno cytaty, czy może fejki? kto, dlaczego, kiedy, jak?).

            Ale jaki jest "tego czegoś" status - trzeba pamiętać.

            Mogę sobie tu np. napisać, że oqoq74 powiedziała dwa dni temu, że coś-tam-coś-tam.

            To że jest napisane, nie nadaje temu zdaniu statusu prawdy.
            • oqoq74 Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 16:18
              Pewnie, że nie wszystko co w necie jest prawdą.

              I zgadzam się, że zdarza się, że wiele tekstów wyrwanych z kontekstu, wygląda inaczej. Ale, jeśli cytaty są potwierdzane przez osoby podpisane imieniem i nazwiskiem, to już zweryfikowanie ich prawdziwości jest łatwiejsze.
              • nangaparbat3 Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 17:06
                Hellulah ma duzo racji - cytaty zapewne sa podpisane imieniem i nazwiskiem nauczyciela, ale pewnie nie tego, kto je przytacza. A internet zniesie wszystko.
                Z drugiej strony pamietam przyjaciołke mojej corki, ktora przyszla do nas z płaczem po lekcjach, pani powiedziala do niej: Ty to powinnas tańczyć na rurze, do tego się nadajesz.
                Dziewczynka byla w 6. klasie.
                Takich przykladow znam na pęczki - wiec może dobrze, że nauczyciele dowiedzą się, że takie rzeczy mogą zostać upublicznione.
                • little_fish Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 17:18
                  nauczyciel, który w ten sposób odnosi się do dziecka powinien zostać zdyscyplinowany. Umieszczenie w internecie cytatu nic nie da - rodzice dziecka powinni to zgłosić dyrekcji. Strony internetowe nie mogą być narzędziem do walki ze złymi pedagogami, a umieszczone na nich bzdury i przekłamania mogą sprawić przykrość wielu osobom
                  • hellulah Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 17:29
                    O i właśnie, rozpisałam się niżej, a ty little_fish tak ładnie i zgrabnie to ujęłaś smile - pełna zgoda!
                • hellulah Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 17:28
                  Nauczyciele powinni (moim skromnym... eee nieskromnym i autorytatywnym) zdaniem:

                  - po pierwsze, sami z siebie - czy raczej pod wpływem kształcenia (dobra motywacja wewnętrzna oraz znajomość podstawowych reguł zawodu, to drugie oczywiście wyuczone) nie poniżać ani nie zawstydzać uczniów (jakie są inne, lepsze, efektywniejsze sposoby oddziaływania na ucznia);

                  - jak widać z twojego przykładu, da się nadać sprawie bieg i bez użycia anonimów (dziewczynka poskarżyła się tobie, ty zapewne wdrożyłaś dalsze kroki wobec pani itd.) i tego uczniowie (oraz nauczyciele) powinni być uczeni;

                  - wszyscy (rodzice, dzieci, nauczyciele) powinni się szkolić w zakresie oceniania i różnicowania źródeł informacji itd. - w efekcie ten czy inny tekst przypisywany nauczycielowi na necie powinien być potraktowany jedynie tak, jak na to zasługuje (co oczywiście nie wyklucza, że z tym anonimem możemy zrobić pierdylion ciekawych rzeczy, od sprawdzenia tego, o czym pisałam wyżej, czyli kto i w jakim interesie, po wykorzystanie w artykule naukowym czy - tak dla odmiany - w sloganie reklamowym jakiegoś brandu soczku dla nastolatków).
                  • nangaparbat3 Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 17:50
                    Ależ skąd, nie wdrożylam niczego, bo balam sie o wlasne dziecko, chodzace do tej samej klasy - znam szkoły od podszewki i nie potrafilam zaryzykowac. Zachowalam sie jak przecietny rodzic, tchorzliwie, tak to najczesciej bywa, szczerze powiem że przez 30 lat pracy w szkole nie spotkalam sie z sytuacją, zeby wdrozono cokolwiek z powodu słownego obrazenia ucznia.
                    Oczywiscie bardzo mi sie to nie podoba, uwazam, że skandal.
                    • little_fish Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 17:59
                      ano właśnie - niestety tak działa ten system - nie naskarżę na nauczyciela bo odbije się to negatywnie na moim dziecku. I nauczyciel, cham i prostak, rośnie w siłę. A jak uczniowie dorwą się do anonimowego internetu, to mogą sobie poużywać na nauczycielach. Również tych niewinnych i traktujących ucznia z należytym szacunkiem
                      • nangaparbat3 Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 23:19
                        Zgadzam się, i wiem, co może robić nauczyciel dziecku czy nawet pełnoletniemu uczniowi - bezkarnie.
                        • little_fish Re: naiwne oj naiwne wy 24.06.13, 11:13
                          ja też wiem - właśnie jako niemal pełnoletnia i pełnoletnia uczennica miałam czelność przeciwstawić się chamskiemu i seksistowskiemu zachowaniu nauczyciela. Nie odpuścił przez trzy lata liceum. Wyszłam z tego zwycięsko, ale żałuję że za pośrednictwem rodziców nie zrobiłam czegoś więcej - np nie złożyłam oficjalnej skargi do dyrekcji lub wyżej.
                          • yenna_m Re: naiwne oj naiwne wy 24.06.13, 13:34
                            i nic by to nie dało
                            na początku roku złożyłam oficjalną skargę na nauczyciela i nic to nie dało w sumie
                            nawet głupiego "przepraszam" nie usłyszałam
                            • little_fish Re: naiwne oj naiwne wy 24.06.13, 15:38
                              pewnie nie. Dyrekcja na pewno wiedziała o "stylu bycia" tego pana, bo był słynny w naszym miasteczku. Ale może ja bym teraz miała poczucie, że coś zrobiłam.
                              Dzisiaj sama pracuję w szkole i nie wyobrażam sobie traktować moje dzieciaki bez szacunku. Coć zdaję sobie sprawę że w masowych gimnazjach czy liceach chamstwo może być samonakręcającą się spiralą [tak jak pisała asia_i_p] - uczniowie są chamscy więc nauczyciel odpowiada tym samym. Na studiach nie uczą jak sobie radzić w takich sytuacjach, środków zaradczych nie ma w zasadzie. A niestety niewielu nauczycieli ma takiego "wewnętrznego cenzora", który nie będzie pozwalał na chamstwo tylko nakłoni do poszukiwania innych rozwiązań
                    • hellulah Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 18:06
                      Hmm, coś jednak (zakładam) zrobiłaś - w sensie choćby porozmawiania z córką i wsparcia jej.

                      No, generalnie chodzi mi o to, że nie przez obsmarowywanie anonimami droga (tak jak napisała little_fish).

                      Inne drogi są jak najbardziej możliwe (bo działają np. na poziomie tzw. akademii), tylko trzeba się za to zabrać.

                      Nie żebym ciebie krytykowała, trudno przełamać impas i się wychylić, sama stosują oportunizm, jeśli widzę, że wystawienie głowy się nie kalkuluje nic a nic, bo za mocno mogą po niej rąbnąć...


                      • nangaparbat3 Re: naiwne oj naiwne wy 23.06.13, 23:27
                        Oczywiscie że porozmawiałam z tą dziewczynką, długo ja pocieszałam, tłumaczylam, ze problem ma pani, nie ona, przy corce, która byla obok, zresztą bardzo przejęta. Z własna córka mialam inną jazdę, już w gimnazjum - wtedy poszłam do nauczycielki i poprosiłam, żeby w taki a taki sposob sie nie odzywala. Podzialało. Ale w gimnazjum moja pozycja była zupełnie inna - nie po prostu jedna z wielu matek, ale dobra znajoma pani prezes (gimnazjum społeczne). Pani prezes nie donioslam, anonimow nie pisalam.
                        Uwiera mnie do dzisiaj tylko jedno - w sprawie nauczycielki z podstawowki postanowilam pojść pogadac z dyrektorem, kiedy dziewczynki skończą szkole - to było w szostej klasie. Nie poszlam, i do dzisiaj, po 10 latach, mi wstyd.
      • scher Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 17:09
        nangaparbat3 napisała:

        > Nauczyciel w klasie wypowiada się w przestrzeni publicznej.

        Polemizowałbym.
    • dziennik-niecodziennik Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 15:31
      w naszej szkolnej gazecie byla rubryka gdzie wlasnie przekazywano takie różne teksciki z dialogów nauczyciele-uczniowie. cieszyla sie wielką popularnoscią smile
      • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 16:00
        no i fajnie - jeśli ma ton żartobliwy, nikogo nie obraża i nie stawia celowo w złym świetle. W każdej szkole dawniej i dziś krążyły anegdoty o tym co powiedzieli lub zrobili nauczyciele. Jeśli uczniowie znają człowieka jako fajnego, kulturalnego i mądrego nauczyciela to jakąś jego wpadkę potraktują jak żart, jeśli nauczyciel jest chamem to dyrekcja powinna coś z tym zrobić. Ale jeżeli bez żadnej kontroli w internecie pojawiać się będą fragmenty wypowiedzi, bez możliwości polemiki, często umieszczane tam w złych intencjach, to można człowiekowi zaszkodzić.
        • angazetka Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 18:51
          To niech człowiek, będący nauczycielem, nie mówi rzeczy, których potem może się wstydzić. Do dziś pamiętam nauczyciela muzyki z podstawówki, rzucającego do nastolatek tekstami z wyraźnym podtekstem erotycznym, polonistkę, która głosiła, że z jedynaka to ni pies, ni sabaka, a przy stawianiu jedynek mówiła do ucznia "niech ci matka zajrzy tam, skąd nogi wyrastają) albo pana do techniki z liceum, który całe lekcje streszczał nam swoje życie intymne.
          Naprawdę, to oni powinni się wstydzić, że to mówili, a nie uczniowie, że to pamiętają.
          • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 20:55
            tylko mnie cały czas chodzi o to, że jak nauczyciel notorycznie gada głupoty, rzeczy których mówić nie powinien, lub w sposób jaki nie powinien, jest chamski czy wulgarny to powinna się o tym dowiedzieć jego dyrekcja [ale nie za pośrednictwem internetu] i powinna z tego wyciągnąć konsekwencje. On, jeśli jest niekulturalnym chamem, i tak nie przejmie się cytatem w internecie. Może nawet będzie z niego dumny. A nauczyciel który generalnie jest w porządku, ale przez przypadek popełni gafę lub da się sprowokować i zostanie obsmarowany w necie, będzie być może czuł się w jakiś sposób pokrzywdzony, wykorzystany... nie wiem jak to ująć. I od razu zaznaczam, że zdaję sobie sprawę, że takie szkalowanie osób niewinnych będzie marginalne. Ale uważam, w ogóle miejsca mieć nie powinno. Zwłaszcza jeśli dodamy do tego możliwość selekcjonowania i interpretacji "faktów" przez osoby umieszczające je na stronach internetowych.
            • yenna_m Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 21:09
              ale w każdym zawodzie może się zdarzyć
              i uwaga (bo tego pewnie nauczyciele nie wiedzą) - coraz mniej jest zawodów, gdzie pracownik NIE JEST monitorowany (pominę milczeniem np monitorowanie ruchu z kompów, śledzenie maili, nagrywanie rozmów telefonicznych czy nieustanny monitoring za pomocą kamery)

              w jakim aspekcie nauczyciel jest takim wyjątkowym zawodem, że nie może być monitorowana jego praca?

              ba! ja tam uważam, że taki monitoring wręcz działa na korzyść nauczyciela w sytuacji, gdy ma do czynienia z parszywymi jednostkami, bo może udowodnić w 3 sekundy jak sytuacja wyglądała oraz jak przebiega proces dydaktyczny - bo wiadomo, hospitacje, to cyrk wielki, często reżyserowany pod publiczkę

              ciągle powtarzam - jak to nie ma niczego do ukrycia, to się monitoringu nie boi
              • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 21:17
                tak dla jasności - moja wypowiedź powyżej nie dotyczyła monitoringu [ufam, że jeśli doszłoby do niego to nic przypadkowego, bez zgody zainteresowanych nie wypływałoby do netu], a wrzucania cytatów albo filmików przez uczniów
                • little_fish Re: Nauczyciel obnażony 23.06.13, 21:23
                  i jeszcze jedno - nie twierdzę, że zawód nauczyciela jest pod tym względem wyjątkowy, ale zastanawiam się czy w ogóle jest to dobry kierunek działań. No bo idąc tym tropem należałoby umieścić kamery właściwie wszędzie: w gabinetach lekarskich, bo i pacjent i lekarz bywają chamscy, w urzędach [j.w.], itp. I wszędzie umieszczanie ich można by uzasadniać obustronną korzyścią. Ale nie wiem, czy chciałabym żyć w takiej rzeczywistości..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka