Dodaj do ulubionych

Mąż sam na weselu

24.06.13, 16:41
Jesteśmy zaproszeni na ślub oraz wesele, w przyszłym tygodniu. Zdecydowaliśmy, że mąż pojedzie sam, wesele jest kameralne, mało osób zaproszonych, wyraźnie zaznaczono, że bez dzieci. Nie mam ochoty jechać, zresztą i tak nie mam co z dzieckiem zrobić. Mąż pojedzie sobie na ślub i wesele w sobotę, zostanie na niedzielę i poniedziałek - to nasza najbliższa rodzina, więc z noclegiem i wyżywieniem kłopotu nie będzie. Ja problemu nie widzę, niech sobie małżonek odpocznie, zapitala ostatnio 350 godzin w miesiącu. Natomiast teściowa oraz koleżanki bardzo się dziwią, że samego chłopa puszczam. Przecież wiadomo, na weselu łatwo o damskie towarzystwo, a dalszy ciąg to wiadomo. Puściłybyście męża samego na wesele?
Obserwuj wątek
    • pupakosciotrupa Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 16:51
      Powinnaś powiedzieć koleżankom, że facet o którego trzeba się bać i drżeć, czy aby nie zdradzi puszczony samopas (to jest wesele) nie byłby godzien nawet Twojego spojrzenia i spytać, czy mówią tak ze swojego własnego doświadczenia? Ich faceci tacy właśnie są? Jeśli tak to szczerze współczuj. Teściową spytać, czy tak źle wychowała syna, czy też mówi z własnego doświadczenia, czy syn miał za przykład ojca chodzącego na boki gdy żona nie widzi?
      A na serio: sama wiesz najlepiej jaki jest Twój mąż i czy można mu ufać.
      Osobiście wolałabym być do końca życia sama niż z chłopem, któremu nie można zaufać i trzeba drżeć na każdym kroku, czy aby nie zdradzi jeśli nie będzie mnie w pobliżu.
    • gazeta_mi_placi Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 16:55
      Jak wesele w małym gronie, w dodatku w połowie spokrewni z mężem więc ryzyko malutkie, co innego gdyby to było wesele na 200 osób.
    • oqoq74 Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 16:59
      Teściowa i koleżanki pewnie wyznają zasadę, że jak przypilnują to mogą być swoich mężów pewne. smile Jakby wszystkie zdrady odbywały się li tylko na wyjazdach i to bez drugiej połowy.

      Gdyby sytuacja wymusiła, pojechałby sam.
    • mayaalex Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:00
      Jasne, niech jedzie. Tym bardziej, ze wesele male i w gronie rodzinnym, niby kto mialby go tam zbalamucic? wink
      • verdana Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:07
        A jakby było duże, to oczywiście facet spuszczony z oka skorzystałby z pierwszej okazji? Uwazam, że jeśli sie nie ma zaufania do męża/żony, ze puszczone gdziekolwiek samo zachowa sie przyzwoicie i nie wda sie w natychmiastowy romans, to znaczy, że i tak z małżeństwa nic nie będzie...
        • zlotonaiwnych Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:10
          No właśnie. A teściówka właśnie przed chwilą dzwoniła, czy jednak jedzie sam i czy to przemyślane. No kurde, powinna może lepiej znać swojego syna??
          • zlotonaiwnych Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:13
            Tym bardziej, że mąż często bywa na różnych imprezach - klasowych, w klubie tenisowym, organizuje również brydża z kolegami i koleżankami. Nigdy nic się nie wydarzyło, nawet się nie upił.
            • oqoq74 Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:18
              Nie rozumiem, może uważa, że nie jesteś zazdrosna o męża czy jak?
    • misterni Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:16
      Przesadzają.
      Z drugiej strony mój mąż by nie pojechał sam, choćbym go na siłę ciągli wink
    • fomica Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:17
      Puściłabym. W opisanej sytuacji (bliska rodzina, małe grono) nie widze żadnego problemu. Jedyne ryzyko takie, że sie wynudzi, bo to jednak raźniej miec osobę towarzyszącą pod ręką.
      A ten "dalszy ciąg" to niby co? Kopulacja z druhną pod stołem zastawionym przekąskami? Czy może mordobicie z udziałem sztachet? Zapytaj koleżanki jaka maja wizję smile
    • iwoniaw Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:19
      Nie miałabym nic przeciwko, choć jak znam upodobania mojego męża do wesel to chyba wolałby z dzieckiem w domu zostać.
      • misterni Iwoniaw, poczta :) 24.06.13, 17:23
    • klubgogo Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:19
      Puściłabym męża, tym bardziej w takie małe, kameralne, rodzinne środowisko. Dopóki ufam mężowi, nie doszukuję się zagrożenia.
    • lukrrecja Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:20
      Ja nie byłabym zachwycona takim rozwiązaniem z zupełnie innych wględów. Wesele to wydarzenie rodzinne, dlaczego to ty masz nie iść, bo nie masz co zrobić z dzieckiem? Oboje nie macie co zrobić z dzieckiem. Chyba, że nie masz ochoty na udział w weselu, bo nie lubisz tego typu rozrywek, co mogę łatwo zrozumieć...
      • pupakosciotrupa Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:33
        Mam wrażenie, że dziecko to tylko taka wymówka, bo autorka nie ma ochoty jechać.
        Ale masz absolutną rację, opieka nad dzieckiem należy do obojga rodziców.
    • butterfly_33 Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:23
      Jesli chcialby jechac to czemu nie. Nie widze zadnego problemu. Jak ma zdradzic to moze wszedzie a juz napewno watpie, by wychylal sie tam gdzie jest rodzina czy mamusiabig_grin
      • lucadimontezemolo Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:31
        Ja nie widzę problemu, jak facet chce to niech jedzie. Z drugiej strony sama mogłabym na ślub i wesele się przejść i nie wyobrażam sobie żeby chłop mi nie pozwalał.
    • pupakosciotrupa Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 17:38
      A tak w ogóle jestem zainteresowana tym, jak w praktyce wygląda zabranianie wyjścia dorosłej osobie.
      • twoj_aniol_stroz Re: Mąż sam na weselu 25.06.13, 10:38
        Mnie kiedyś moja teściowa tak instruowała: a nie możesz powiedzieć w dzień wyjazdu, że bardzo źle się czujesz, że potwornie boli cię głowa i chyba trzeba wezwać lekarza? bólu głowy nie są w stanie wykluczyć przez badania, więc nikt nie udowodni ci, że udajesz uncertain
        To było a pro po wyprawy motocyklowej na tydzień w góry. Teściowa kombinowała jak wół pod górę by jej synek nie jechał i próbowała mnie namówić do uziemienia go w domu. Co gorsza, mówiła to zupełnie serio.
        A mojego teścia załatwiała na różne sposoby: udając chorobę, jojcząc przez dwa tygodnie, urządzając ciche dni, separując od łoża itd. No metod jest całkiem sporo a jak druga strona jest o usposobieniu łagodnym to będzie się poddawała takiej tyranii.
    • puza_666 Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 18:09
      Ja bylam już dwa razy sama na weselu. Ani ja ani maz nie widzimy w tym problemusmile
    • kk345 Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 18:23
      Pomysł puszczania lub niepuszczania gdziekolwiek człowieka, który nie ma pięciu lat i nie jest moim synem, wydaje się bardzo zabawnybig_grin
    • podkocem Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 18:26
      Puściłybyście męża samego na wesele

      Oczywiście. M był sam w tym roku na weselu kuzynki.
    • sanciasancia Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 19:08
      Puściłam kilka lat temu na wielkie weselicho (i to jeszcze zaraz po powrocie z kilkutygodniowego szkolenia). Zrobił furrorę wśród rodziny państwa młodych, bo obtańcował ciocię pana młodego. Rozumiem, że wedle twojej teściowej i koleżanek. mam się martwić, że gustuje w starszych?
    • blond_suflerka Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 19:43
      Jak mąż byłby taki 'mądry', żeby nawiązywać jakieś romanse na kameralnym weselu z bliską rodziną to w sumie fajnie, że by się wydało kto onwink Szybki rozwód i więcej czasu na znalezienie dojrzałej miłości.
      I faktycznie, tych dziwiących się należy zapytać skąd takie interpretacje rzeczywistości. Mają takie doświadczenia, tak źle oceniają Twojego męża czy co?
      • agunia777 Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 20:49
        Mąż dwa lata temu poszedł na wesele do najbliższej rodziny, takie na 200 osób, sam, bo miałam ostatni zjazd na uczelni - same egzaminy w sb i niedz. Później usłyszałam od dalekiej ciotki, że jesteśmy w trakcie rozwodu - wtedy rok po ślubie big_grin
        Za to ja ostatnio poszłam sama na ślub sąsiada (zapraszamy sie), na dodatek z dzieckiem smile Mąż był na kajakach, a ja spotkałam stare grono znajomych i tych ze ślubu wzięłam do siebie na herbatę.
        Generalnie bezproblemowi jesteśmy smile
    • brak.polskich.liter Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 21:11
      zlotonaiwnych napisała:

      > Natomiast teściowa oraz koleżanki bardzo
      > się dziwią, że samego chłopa puszczam. Przecież wiadomo, na weselu łatwo o dam
      > skie towarzystwo, a dalszy ciąg to wiadomo.

      Ale ze co? Ze puknie panne mloda pod stolem biesiadnym?
    • m_incubo Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 21:34
      Z radością, nienawidzę wesel. "Puścić" to mógłby się sam, gdyby bardzo chciał.
      • pasjanna Re: Mąż sam na weselu 27.06.13, 01:17
        m_incubo napisała:
        > Z radością, nienawidzę wesel.

        Ja mam dokładnie tak samosmile Nienawidzę wesel, a w najbliższą sobotę wysyłam męża samego. No może niezupełnie samego, pod opieką mamuśki-teściowejwink
    • nihiru Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 22:02
      ja bym miała problem, żeby go namówić na pójście, bo on by raczej wolał z dzieckiem zostaćsmile

      parę lat temu mąż też nie robił problemu jak sama (no, z rodzicami) pojechałam na wesele w rodzinie (duże) - mimo że zasadniczo jest zazdrosny
    • hermenegilda_zenia Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 23:24
      Zero problemów - jeszcze bym go na to wesele spakowała. Zresztą sama też jeździłam na wesela, żeby było śmieszniej do jego rodziny i do tego na inny kontynent. Chłop w tym czasie musiał zostać w Polsce w pracy.
      • andaba Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 23:29
        Nie muszę gdybać, puszczałam z dziką radością.
    • kkalipso Re: Mąż sam na weselu 24.06.13, 23:49
      Gdyby nas ktoś bez dziecka zaprosił na wesele to odmówilibyśmy i tyle albo razem albo wcale , głupia moda .
    • default Re: Mąż sam na weselu 25.06.13, 08:08
      Jeśli to rodzina męża - to oczywiście niech jedzie sam, szczerze powiedziawszy ja w takiej sytuacji wręcz z radością zasłoniłabym się dzieckiem by nie jechać. Co innego, jeśli to Twoja rodzina - wtedy wysyłanie męża jest bezsensowne. Niech zostanie z dzieckim, a jedź Ty.
    • jusytka Re: Mąż sam na weselu 25.06.13, 08:47
      Bez przesady... Im bardziej chłopa ktoś będzie trzymał na smyczy, tym bardziej będzie chciał się wymknąć wink
    • mytka82 Re: Mąż sam na weselu 25.06.13, 09:36
      Puściłabym. Inna sprawa, że on by chyba sam nie poszedł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka