Dodaj do ulubionych

Trzeba było odkładać

25.06.13, 15:42
Już po raz kolejny bliska mi osoba skrytykowała tymi słowami i srogą miną wink fakt zakupu przeze mnie czegoś.
Raz był to samochód, raz wyjazd, teraz kurs językowy.
I nie dociera, że owszem właśnie po to odkładałam, żeby coś sobie kupić.
Nie wydaję ostatnich pieniędzy na zbytki, żeby później jeść szczaw, ani nie pożyczam.
Dodam, że osoba owa kupuje w telezakupach Mango i chętnie bierze udział we wszelkich promocjach typu degustacja i garnki, koncert i pościel itp.
Ale na pytania o to odpowiada, że to drobiazgi i potrzebne na co dzień.
Zastanawiam się co tacy ludzie sobie myślą, że odkładać, odkładać i co później ?
Pomnik sobie wystawić i potomkom zapisać?
Spotykacie się z takim podejściem?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 15:45
      Temat rzeka.
      Bliska osoba pewnie w wieku 60+? wink
      • lykaena Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 15:46
        50+
        Dodam, że niebiedna
    • dziennik-niecodziennik Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 15:57
      a tak. moja babcia tak ma big_grin
    • crises Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 16:17
      A propos wydawania na Telezakupy Mango i podobne, mam kumpelę, która ślini się na widok każdych moich perfum i jęczy, że są takie świetne, ale jej nie stać na wydatek 350 PLN.

      Kumpela jest niebiedna, po 40, pracuje w korpo, rodziny nie ma, generalnie wszystko wydaje na własne potrzeby.

      No właśnie - wydaje garściami na duperelki. Jest wierną klientką sklepów "Wszystko za 5 złotych" i dyskontów, nie przejdzie obojętnie koło poszewek rzuconych w Lidlu, ramki za 8 złotych w Biedronce, kremu "tylko za 11 zł". W ten sposób puszcza miesięcznie wielokrotność tych 350 PLN, na kremy, które zdążą zjełczeć jeszcze zanim je otworzy, albo na poszewki, do których nie ma poduszek, ale które kosztowały tylko 19,99 za 3 sztuki.
      • lykaena Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 16:24
        O to to.
        Ta osoba z mojej rodziny nie odpakowała wielu tych niezmiernie potrzebnych hitów z Mango
        • alionna Re: Trzeba było odkładać 26.06.13, 09:29
          > Ta osoba z mojej rodziny nie odpakowała wielu tych niezmiernie potrzebnych hitó
          > w z Mango

          szykuj się na spadek wink
    • mama-ola Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 16:32
      > Już po raz kolejny bliska mi osoba skrytykowała tymi słowami i srogą miną wink fa
      > kt zakupu przeze mnie czegoś.

      Nie wyobrażam sobie siebie krytykującej kogoś głośno za niegospodarność. A co sobie cicho myślę, to moje smile Najczęściej myślę po prostu: ja bym tak nie zrobiła. Nie wyobrażam sobie tak bliskiej relacji, żeby się komuś wtrącać w wydatki. Nawet mojej najbliższej przyjaciółce nie powiedziałam, że uważam za głupotę i niegospodarność kupienie aparatu fotograficznego za 2400, jak się zarabia 1600 (ale pomyślałam tak). Powiedzieć? Skrytykować? Narzucać swój punkt widzenia? Nigdy.

      > bliska mi osoba
      Może za bliska? Może się czas się zdystansować?...
      • lykaena Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 16:36
        Bardzo bliska osoba.
        Zdystansowana już jestem, ale ręce mi opadają.
        I nie uważam się za osobę niegospodarną.
        Gdyby taka krytyka wypłynęła po fakcie, kiedy to chcę od tej osoby pożyczyć do 1-go, bo właśnie kupiłam sobie jakiś super sprzęt to ja bym to zrozumiała.
    • oqoq74 Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 16:55
      smile ja mam nieco podobnie z bratem. Każdy mój zakup jest skomentowany, że a po co, w d... się przewraca, trzeba oszczędzać. Duża część komentarzy dotyczyła rzeczy, które kupiliśmy do użytku przy dziecku, wózek, krzesełko i inne.
      Nie przeszkodziło mu to teraz zapytać czy nie mam jednego wózka, bo z chęcią by pożyczył.
    • chipsi Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 17:03
      Spotykacie, całe tłumy. Strasznie irytujące osoby.
      • remama Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 23:41
        a mnie w ogóle wkurza wtrącanie się w nieswoje sprawy finansowe...
        i wkurzają mnie hasła "ja bym tyle na to nie wydał" , tak jak pewna sytuacja z mężem kuzynki....kupiłam własnie aparat foto na raty (rata ok 200zł /msc) wartosc ok 3000zł fotografowanie to moja pasja, cenię rodzinne wspomnienia zatrzymane w kadrze i widziałam że mogę pozwolić sobie na zakup porządnego sprzętu. Kiedy dowiedział się za ile ja kupiłam aparat stwierdził że "on by w życiu tyle nie dał za aparat...bo to strata kasy...i w ogóle chciał mi powiedzieć jaka ja to niepoważna jestem że tak marnuję kasę itd.;/
        zapomniał zauważyć że sam wypala dziennie pół paczki papierosów co miesięcznie daje kwotę ok 200zł, niszczy tym swoje zdrowie i nic z tego nie ma...a ja jako że nie palę inwestuję inaczejtongue_out za ten argument się prawie obraził..
        • canuck_eh Re: Trzeba było odkładać 25.06.13, 23:56
          Kochana, a jak jeszcze masz focha i drukujesz te zatrzymane w kadrze rodzinne chwile to ile to kasy sie marnuje?Jeszcze albumy trzeba kupic potem regaly na te albumy.Zamiast wziac i przysponsorowac meza kuzynki w jego zamilowaniu do papierosow ty jakies zbytki w postaci aparatow kupujesz.Idz do kata i stan tam na 3 min za karesmile
    • eliszka25 Re: Trzeba było odkładać 26.06.13, 09:46
      mamy jednych znajomych z podobnym podejsciem. wprawdzie nie pouczaja w ten sposob innych, ale sami jak najbardziej stosuja sie do zasady, ze "trzeba odkladac". maja jakies niezliczone ilosci kont i lokat, na ktorych trzymaja pieniadze, co ogolnie samo w sobie jest nawet pozytywnym zjawiskiem, bo sa zabezpieczeni. tyle tylko, ze przy tym szczedza w zasadzie na wszystkim, a do biednych nie naleza. pieniadze odkladaja, zamiast np. kupic nowy samochod, bo obecny sypie sie juz strasznie i strach wybrac sie nim w dalsza podroz. dziecku na oboz kupuja ciuchy w lumpeksie w polsce, bo tansze, na wakacje jezdza wlasciwie tylko do rodzicow do polski, a dziecko na oboz nie jedzie ze swoja klasa, tylko w polsce, bo taniej. no, dlugo moznaby wymieniac.

      ja rozumiem oszczedzanie na czarna godzine (tez nie wydajemy co do grosza, tylko co miesac maz wplaca na konto z oszczednosciami). oszczednosci trzeba jakies miec, jak kogos stac, to niech ma ich duzo, ale jesli koniecznosc oszczedzania jest silniejsza niz normalne funkcjonowanie, to moim zdaniem cos tu nie tak. bo w koncu kiedy mam cieszyc sie zyciem, jak nie teraz, kiedy jestem jeszcze mloda, mam checi i sily, moge spedzic fajne wakacje z dzieciakami itd. mam odkladac na emeryture? no odkladam, jasne, bo troche zabezpieczenia trzeba jednak miec, ale zeby wszystko? a skad ja mam wiedziec, czy tej emerytury w ogole dozyje?
    • peggy_su Re: Trzeba było odkładać 02.07.13, 16:35
      Taki typ człowieka. Po co coś kupować, po co gdzieś jechać, najlepiej siedzieć w domu, ględzić i oszczędzać. Mam taką w swoim otoczeniu. Wybudowała wielki dom, bo tylko to ma jakąś wartość, będzie co dzieciom przekazać. Tylko że jakoś nikt z nią nie chce w tym domu mieszkać.
    • gulcia77 Re: Trzeba było odkładać 02.07.13, 18:56
      Mojemu ojcu tak ostatnio odbija. Dodaję, że ostatnio, bo wcześniej to był raczej rozrzutny. Ostatnio dostałam poważny wykład kiedy kupowałam sprzęt domowy na drugą chawirkę. Stwierdziłam, ze mam dość zapylania ręcznie, bez porządnego robota i elektrycznej maszynki do mięsa, a nie będę wozić sprzętu ze Śląska na Kujawy, bo mi jeszcze nie odwaliło. Zwłaszcza, że i tak wożę w drugą stronę całą masę słoików, mrożonek czy suszonych grzybów. No ale, ponieważ na jesień wyprowadzamy się z Polski to się dowiedziałam, że jestem nieodpowiedzialna. Na początku tłumaczyłam jak krowie na rowie, że nie mamy zamiaru się żadnego z lokali pozbywać, a Skandynawia to jednak nie Japonia i będę bywać w każdej wolnej chwili, ale w końcu zapytałam, czy on w tym partycypuje, bo skoro nie partycypuje to się ma regularnie odkopytkować i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka