Dodaj do ulubionych

Zastanawia mnie...

28.06.13, 13:45
jeszcze jeden aspekt sprawy wałkowanej na forum od wczoraj. Jak pani mogła wrócić do starego mieszkania i żyć sobie tam spokojnie? Czy nie było tam ludzi, którzy pamiętali, co zrobiła? A jeśli byli, to co? Mogli ją tak normalnie traktować: Dzień dobry pani Renatko, truskawki potaniały. Dzień dobry, pani Renatko, czy pani wie, że ta Kowalska urodziła trojaczki? Och, pani Renatko, jaką pani ma dzisiaj ładną sukienkę! Chyba, że ona ma żelazną odporność nerwową i nie przeszkadzało jej, że nikt nie odpowiada na jej pozdrowienia, a co poniektórzy spluwają na jej widok.
Obserwuj wątek
    • misiowamama-2 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 13:48
      przystanek_tramwajowy napisał:

      > jeszcze jeden aspekt sprawy wałkowanej na forum od wczoraj. Jak pani mogła wróc
      > ić do starego mieszkania i żyć sobie tam spokojnie? Czy nie było tam ludzi, któ
      > rzy pamiętali, co zrobiła? A jeśli byli, to co? Mogli ją tak normalnie traktowa
      > ć: Dzień dobry pani Renatko, truskawki potaniały. Dzień dobry, pani Renatko,
      > czy pani wie, że ta Kowalska urodziła trojaczki?
      Och, pani Renatko, jak
      > ą pani ma dzisiaj ładną sukienkę!


      Dokładnie

      >Chyba, że ona ma żelazną odporność nerwową i nie przeszkadzało jej, że nikt nie odpowiada na jej pozdrowienia, a co poniektórzy spluwają na jej widok. <

      Psychopatka. Jak można żyć w mieszkaniu , w którym własnoręcznie zamordowała dziecko?
      Dla mnie niepojęte
      • m_incubo Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 17:46
        > Psychopatka. Jak można żyć w mieszkaniu , w którym własnoręcznie zamordowała dz
        > iecko?
        > Dla mnie niepojęte

        No widać bez problemu można. Naprawdę sądzisz, że kimś, kto zakatował dziecko, targają tego typu rozterki?
      • lafiorka2 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 21:18
        misiowamama-2 napisała:


        >
        > Psychopatka. Jak można żyć w mieszkaniu , w którym własnoręcznie zamordowała dz
        > iecko?
        > Dla mnie niepojęte


        a to druga strona medalu.
        >
        >
        >
    • lauren6 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 13:48
      Część sąsiadów umarła, część się wyprowadziła, wprowadzili się nowi. Reszta ma to gdzieś.
      Mówimy o Warszawie, tu jednak jest duża anonimowość, nawet w jednym bloku.
      • gazeta_mi_placi Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:56
        Dokładnie, poza tym minęło 30 lat, starsi sąsiedzi może już wymarli, wprowadzili się nowi.
        W moim dawnym bloku w ciągu 10 tylko lat na 10 mieszkań (tyle było na klatce) wyprowadziło się czterech sąsiadów, czyli prawie połowa, a minęło 10 lat, a nie 30, być może po kolejnych 20 latach zostanie tylko 1-2 sąsiadów "starych" albo i żaden.
    • anel_ma Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 13:50
      mnie bardziej zastanawia, gdzie pracuje jej współwinny mąz, w końcu on tez bił to dziecko
      • konwalka Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 18:58
        nawet jesli to sa ci sami sasiedzi, torzy zyli wtedy obok tej rodziny, to co?
        naprawde myslisz, ze ludzie ktorzy nie zareagowali na krzyki mordowanego chlopca beda teraz okazywac jakiekolwiek emocje w czasie spotkania z morderczyia?
        no prosze cie
        • jowita771 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:14
          Konwalka, to dziecko nie krzyczało, bo zaczynała wtedy liczyć razy od nowa. Mogli nie słyszeć, moim zdaniem.
          • konwalka Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:19
            jestem stara baba, a rycze jak powalona od wczoraj sadsadsad
            jak liczyla?
            sad
            • jowita771 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:24
              Wymyśliła regulamin, po ileś pasów za różne przewinienia i liczyła. Jak zapłakał, to liczyła od nowa.
              Ja też od wczoraj nie mogę się pozbierać, bardzo mi żal tego dziecka.
            • konwalka Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:27
              juz wystarczy sadsadsadsadsad
      • chloe30 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:31
        ojciec ma swoją firmę w Warszawie, nawet Gazeta w innym wątku podawał link

        a sąsiedzi wypowiadają sie w artykule - nikt jej pod nogi nie spluwał, uznali, że odsiedziała swoje i już, poza tym wspominają, że chodziła patrząc pod nogi i z nikim nie rozmawiała
        niezmiernie dziwi mnie właśnie ich postawa
    • guderianka Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:07
      Wyprowadziłam się z domu rodzinnego ledwie dekadę temu a już teraz jeżdżąc tam widzę coraz mniej znanych osób. W klatce mojej mamy została ledwie połowa sąsiadów, którzy mieszkali tam 'za moich czasów', za kolejnych 5 lat będzie ich jeszcze mniej..
      • gazeta_mi_placi Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 20:00
        Dokładnie, tak samo jak u mnie Guderianko. Większość dawnych sąsiadów pobudowała domy w okolicy i się przeprowadziła, jedni wyemigrowali całą rodziną. Ze "starej gwardii" po 10 latach od kiedy się wyprowadziłam zostało około 6 sąsiadów.
    • naomi19 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:33
      nie znam zbytnio szczegółów, ale skoro karę odsiedziała... to dlaczego miałaby nie wracać do swojego mieszkania?
      bez przesady
      to może wprowadźmy karę śmierci i nie będzie takich problemów...
      • przystanek_tramwajowy Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:41
        naomi19 napisała:

        > nie znam zbytnio szczegółów, ale skoro karę odsiedziała... to dlaczego miałaby
        > nie wracać do swojego mieszkania?
        > bez przesady
        > to może wprowadźmy karę śmierci i nie będzie takich problemów...

        Zw zwykłej ludzkiej przyzwoitości? Ze strachu przed opinią innych? Z poczucia winy, które powinno być silniejsze w miejscu, gdzie wszystko się rozegrało? Kara śmierci w przypadku takich przestępstw byłaby moim zdaniem bardzo OK. I tak pani miałaby lżejszą śmierć niż to biedne dziecko.
        • naomi19 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:52
          z przyzwoitości mieli spluwać na jej widok? dla mnie to słowo znaczy co innego
        • naomi19 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:58
          kara śmierci jest w Polsce zakazana. To niby co tu mają do rzeczy Twoje wywody, że ona powinna już nie żyć?
          Zmień prawo, napisz ustawę, zbierz podpisy i heja, wprowadź karę śmierci. Albo ją zamorduj, może wtedy Ci ulży, skoro tak bardzo życzysz jej śmierci. Dla mnie to chore.
          Ta tragedia już się wydarzyła. Nie przywrócisz mu życia, ale możesz pomóc swoim sąsiadom, członkom rodziny, którzy są bici, nad którymi rodzice znęcają się psychicznie, tylko tyle możesz zrobić.
        • totorotot Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 22:55

          > Zw zwykłej ludzkiej
          przyzwoitości? Ze strachu przed
          opinią innych? Z poczucia w
          > iny, które powinno być
          silniejsze w miejscu, gdzie
          wszystko się rozegrało

          Ale czy to ona winna, że pasierb złośliwie się odwinął na tamten świat, przez co ona miała potem tyle kłopotów? Zawsze był nieposłuszny, głupi, złośliwy, trepy, specjalnie nie mówił, skład weźmie sznurowadlo, żeby jej zrobić na złość i przesadził, za długo zwlekał z udzieleniem właściwej odpowiedzi, żeby jej zrobić na złość i przez to ona miała tyle nieprzyjemności, taki wstyd, i ona ma teraz nie wracać do własnego mieszkania? I na koniec gó...arz zepsuł jej karierę. Zmusili ja do złożenia rezygnacji. Za nic mieli jej dorobek naukowy. Szatan skłonił tego pismaka do napisania tych wszystkich kłamstw na jej temat, tu jest atak na kościół, na katechizacje, na szacowna szkole, na normalnych Polaków.
      • konwalka Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:42
        to poznaj szczegoly
        bardzo zmienia optyke
        • naomi19 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 19:55
          nie interesuje mnie to jak zakatowała swoje dziecko i jaką ma osobowość
          od dłuższego czasu nie czytam takich artykułów i nie oglądam tego typu reportaży, bo zbyt wiele mnie to kosztuje odkąd jestem matką
          reaguję, gdy ktoś w moim otoczeniu dziecko bije lub po nim wrzeszczy
          ale ta kobieta odsiedziała wyrok czy nie? odsiedziała. wystarczy. sprawa pracy w szkole to zupełnie inna historia, nie powinna w niej uczyć to powinno byc prawnie uregulowane
          ale pluc na czyjś widok? to mi się nie mieści w głowie.
          • gazeta_mi_placi Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 20:01
            Odsiedziała połowę wyroku.
            • naomi19 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 20:05
              to co miała poprosić o 2 razy dłuższy wyrok? przecież to nie jej wina, że jakiś baran wypuścił ją po kilku latach. To pomyłka wymiaru sprawiedliwości, wadliwe prawo, ona skorzystała, rozumiem.
              Trzeba zmienić prawo, ale to się nie zrobi od siedzenia na forum i nawoływaniu do spluwania na jej widok.
              • gazeta_mi_placi Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 21:59
                No więc piszę, że nie odsiedziała całego wyroku tylko połowę. Gdyby odsiedziała cały pewnie nie byłoby sprawy bo na zaczynanie od nowa studiów byłaby za stara, poza tym łatwiej wytłumaczyć się z kilkuletniej nieobecności niż kilkunastoletniej.
              • totorotot Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 23:01
                Wiesz, może przeczytaj dokładnie artykuł, jak ona przez kilka godzin tlukla sześciolatka pasem, bo zgubił sznurowadlo, że jak skończyła, to poszedł zwymiotować do łazienki i pogłaskał poda i za to mu przyłożyła, że sanitariusz zemdlał na widok zwłok, że chłopiec w agonii prosil o wodę, na co ona mu tylko pogrozila pasem.

                Wówczas, jak już dokładnie przeczytasz, skalasz swoje wrażliwe serduszko ta wiedza, to się wypowiadaj o tym, jak spluniecie tej pani pod nogi jest czynem niewłaściwym.
            • misterni Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 23:59
              Odkąd to 10 jest połową 15?
              • morekac Re: Zastanawia mnie... 29.06.13, 09:36
                Odkąd gazeta zdała maturę...
          • pulcino3 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 20:09
            Jestem po stronie plujących, nie czynnie, ale solidaryzują się z grupą czującą niedosyt wyroku.

            Moja tolerancja ma ma b. wąskie granice.
            • naomi19 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 21:02
              przynajmniej masz tego świadomośc, a nie udajesz tolerancyjną. to już coś smile
          • pieskuba Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 20:21
            Nie wiem, więc się wypowiem?
            • naomi19 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 21:03
              to, że dałaś się zmanipulować przez ckliwe komentarze, to już Twój problem. Psychopatka zakatowała dziecko i teraz zmanipulowani wzywają do linczu. Obrzydliwe tak samo jak to co ona zrobiła. Zło to zło.
    • gazeta_mi_placi Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 20:09
      A co się stało z naturalną matką dziecka skoro wychowywała je macocha? Umarła? Porzuciła dziecko czy jak? Wie ktoś może?
      • rhaenyra Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 20:31
        ojciec daniela mial z jego matka dwoje dzieci
        daniela i mlodsza corke
        sad "podzielil " dzieci po rozwodzie
      • nanuk24 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 21:01
        Zona od niego uciekla, kiedy ten ja poturbowal, pozniej wzieli rozwod i o ile dobrze pamietam, walczyl o przyznanie mu dziecka. I dostal.
        • gazeta_mi_placi Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 21:48
          No, ale biologiczna matka chyba też miała prawo do kontaktu z dzieckiem? Smutne to wszystko.
          • misterni Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 23:55
            Z pewnością miała. Dlaczego nie interweniowała widząc krzywdę dziecka?
            • szpil1 Re: Biologiczna matka chłopca... 29.06.13, 00:48
              Tu jest fragment z pełnej wersji reportażu:
              "Matka Tomka została z córką w małym miasteczku, skąd Tadeusz wyjechał na studia. Pracowała jako pomoc kuchenna, marzyła, żeby zabrał ją do miasta. Jednak rektor nie zgodził się na obcą osobę w akademiku. Kilka razy próbowała popełnić samobójstwo, żeby zmusić męża do zabrania jej z miasteczka. Chłopak był nią przerażony. Potem innemu mężczyźnie urodziła jeszcze syna, ale zrzekła się praw rodzicielskich. Raz czy dwa, kiedy Tomek miał cztery lata, przyjechała do miasta, żeby spotkać się z dzieckiem. Tadeusz nie dopuścił jej do chłopca. Za jakiś czas, gdy Tomek przyjechał z ojcem i Ewą do mamy, po cichu w łazience poprosił, żeby go od nich zabrała. (- Ale potem - tłumaczyła w sądzie - już przy oskarżonych nie powtórzył tej prośby). Dziś w miasteczku mówią, że matka Tomka razem z córką mieszkają gdzieś w Irlandii, ale nikt nie wie gdzie. Po śmierci chłopca dostała od Tadeusza telegram:

              "motto to pomnij czas ucieka śmierć goni wieczność czeka łączę się z tobą w najgłębszym cierpieniu z powodu odejścia naszego najukochańszego dziecka teraz już najszczęśliwszego z nas wszystkich"."

              Zeznawała w sądzie, że mąż ją pobił i ogólnie rodzina męża nie traktowała jej dobrze.
    • adwarp a mnie zastanawia 28.06.13, 20:25
      coś innego...
      dlaczego roztrząsacie sprawę, sprzed 30 lat? czy równie mocno interesujecie się dziećmi, które obecnie są bite?
      • przystanek_tramwajowy Re: a mnie zastanawia 28.06.13, 20:43
        adwarp napisała:

        > coś innego...
        > dlaczego roztrząsacie sprawę, sprzed 30 lat? czy równie mocno interesujecie się
        > dziećmi, które obecnie są bite?

        Roztrząsałyśmy wczoraj, bo w głowach zwykłych ludzi nie mieściło się, że ktoś taki może pracować z dziećmi. A w ogóle ta sprawa doskonale nadaje się, żeby uświadomić ludziom, że katować dzieci mogą być również ludzie wykształceni, dobrze sytuowani i na stanowiskach, a nie tylko bezrobotni wiecznie pijani menele.
        • naomi19 Re: a mnie zastanawia 28.06.13, 21:07
          poważnie musiałaś obejrzeć program na tvn 24 żeby dojść do takich wniosków? to wcześniej tego nie wiedziałaś?
          najpierw pomyśl, ile dzieciom pomogłaś, a potem roztrząsaj starą sprawę i nawołuj do linczu
          jednym słowem- zacznij naprawianie świata od siebie
          • iwles Re: a mnie zastanawia 28.06.13, 22:18

            serio nie przeszkadzaloby ci to, gdyby wychowawczynią twojego dziecka w szkole byla pani, ktora ma za sobą wyrok za zabojstwo dziecka, nad ktorym się sadystycznie znęcala (i ukrywała to) ?
            • naomi19 Re: a mnie zastanawia 28.06.13, 22:41
              gdybys przeczytala moje wpisy, wiedzialabys jaki ma stosunek do tej sprawy
              my tu mowimy o reakcji sasiadow i linczu spolecznym
              wykonywanie zawodu nauczyciela to zupelnie inna sprawa i nie jest to zaden lincz
              jak mozna tego nie rozrozniac
        • sumire Re: a mnie zastanawia 28.06.13, 21:16
          ale to wiadomo od dawna, czyż nie?
          i niezależnie od liczby kampanii społecznych nawołujących do zwracania uwagi i alarmowania stosownych służb, jesteśmy ślepi i głusi. co z tego, że dzieciak sąsiada płacze wniebogłosy co wieczór. co z tego, że jakaś kobieta chodzi z siniakiem pod okiem.
          mam wrażenie, że obecne zamieszanie w dużej mierze jest wyrzutem sumienia właśnie. ten i ów zawstydził się swojej znieczulicy.
          • gazeta_mi_placi Re: a mnie zastanawia 28.06.13, 21:55
            Mam wrażenie, że te naprawdę katowane są tak zastraszone przez rodziców, że boją się głośno krzyczeć.
    • marianna72 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 21:15
      A ja tak samo jak nie chcialabym aby moje dziecko wyroslo na E.T czy R.K tak samo nie chcialabym aby w imie jakiegos dziwnego poczucia sprawiedliwosci biegalo z widlami.... chociaz te sytuacje sa roznego kalibru obie uwazalabym za moja ogromna porazke wychowawcza
    • lafiorka2 Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 21:17
      a w sumie co mieli zrobić?
      Jesli starsi mieszkańcy tam mieszkali,to co mieli robić,skoro oni dzieci w szkole już nie mają?A jak młodsi teraz mieszkają,to mogli wcale nie wiedzieć,co ta pani zrobiła.
      Niekoniecznie musieli z nią rozmawiać też i opowiadać,że truskawki potaniały.
      • gazeta_mi_placi Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 21:51
        Obecnie młodzi pragną anonimowości, z sąsiadami najczęściej są na "dzień dobry" i tyle.
        Gdyby nie jedna sprawa to mogłabym uczciwie powiedzieć, że z sąsiadami nie zamieniłam nigdy więcej niż "dzień dobry".
    • mvszka Re: Zastanawia mnie... 28.06.13, 22:59
      Jak pani mogła wróc
      > ić do starego mieszkania i żyć sobie tam spokojnie?

      a jak mogła bez nerwów katować dziecko przez 2,5 roku ? no oj raz ją" poniosło" i straciła "maskotkę"

      Czy nie było tam ludzi, któ
      > rzy pamiętali, co zrobiła? A jeśli byli, to co?

      no co, ja połowie sąsiadów nie mówię dzień dobry ( powaleni ludzie) jednego bym chętnie pobiła ale wiesz, że to karalne jest prawda? mam się wyprowadzić bo mnie drażni i wyprowadza z równowagi??

      Chyba, że ona ma żelazną odporność nerwo
      > wą i nie przeszkadzało jej,

      weź poczytaj sobie o osobowościach psychopatycznych, o mordercach seryjnych i sadystach a nie na forum buzię rozdziawiasz jak dziecko ze zdziwienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka