Dodaj do ulubionych

Czy warto?

02.07.13, 23:18
Zgodnie z narastającą modą mamy ostatnio konflikt rodzicielsko-bezdzietny. Czyli ludzie podzielili się na zwolenników rodzicielstwa i przeciwników. Tego stanu. Przykładem takiego konfliktu jest ten wątek. Osobiście nie jestem zainteresowany rozrodem. Dzieci mnie nie interesują. Cenię inne rozrywki. Nie wciągają mnie rozmowy z dziećmi ani inne atrakcje. Uważam też że nie istnieje coś takiego jak instynktowna potrzeba rozmnażania. A samo rodzicielstwo jest kosztowne dla społeczeństwa - dzieci do lat 20 nie zarabiają na siebie. Utrzymanie dziecka do lat dwudziestu podobno kosztuje milion dolarów w sumie a rodzice nie garną się do finansowania tegoż. Całe społeczeństwo, w tym bezdzietni, finansuje oddziały położnicze, żłobki, szkoły, urlopy macierzyńskie. Emerytury? Kryzys pokazał że nie zarabiamy na nie tylko żyjemy na kredyt. To moje zdanie. Czy wy też zauważacie ten rosnący konflikt postaw?
Obserwuj wątek
    • paliwodaj Re: Czy warto? 03.07.13, 00:18
      a ciebie ktos finansowal? Masz jakies braki emocjonalne przebijajace z twoich argumentow wiec wnioskuje ze wielu staran twoi rodzice/opiekunowie nie wlozyli w twoje wychowanie
      • tanebo Re: Czy warto? 03.07.13, 06:17
        I od razu przejście do ataku. Masz rację. Mnie też sfinansowało społeczeństwo jako kaprys moich rodziców. Może nie do końca bo w latach 70' antykoncepcja w PRL kulała w porównaniu ze stanem obecnym.
        • wtopek Re: Czy warto? 03.07.13, 09:34
          najtaniej wyjdzie jak ludzie przestaną mieć dzieci

          bo jak wiaomo liczy się tylko kasa i wszystko widzieć trzeba przez pryzmat kasy
    • jamesonwhiskey Re: Czy warto? 03.07.13, 00:33
      artykul to jakies wynuzenia dosyc tempej niuni zwyczajne wmawianie sobie ze jest fajnie chociaz nie jest
      a konfliktu postaw nie ma
      jest tylko brak tolerancji dla wyborow innych ludzi ale to sie z czasem zmieni
      • crises Re: Czy warto? 03.07.13, 12:58
        O mój borze szumiący, zgadzam się z łiskaczem.

        Jest jakiś taki rodzaj przytępawo-leniwych stworzeń, które nie potrafią sobie ciekawie zorganizować życia i ogólnie nie potrafią cieszyć się życiem, i dopiero dziecko zmusza je do jakiejś aktywności - wydają się wtedy sobie tak kreatywne, aktywne i ogólnie zajebiaszcze, albowiem, oh my God, oto ulepiły królika z plasteliny.

        Druga sprawa to jest "efekt zabrania kozy". Jak ktoś ma ogólnie przechlapane (mało pieniędzy, mało snu, mało rozrywek), to potrafi szaleć ze szczęścia, jak może pospać godzinę dłużej. Słabe.
    • tonik777 Re: Czy warto? 03.07.13, 07:21
      > A samo rodzicielstwo jest kosztowne dla społeczeństwa - dzieci do lat 20 nie
      > zarabiają na siebie.
      No i co z tego, że nie zarabiają na siebie? Ale trzeba na nie wydawać. Ktoś płaci, a ktoś inny zarabia dzięki czemu gospodarka się rozkręca. Poza tym takie dziecko kiedyś dorośnie i będzie zarabiało. A gdyby nikt nie miał dzieci to w krótkim czasie ludzkość by po prostu wymarła.

      > Utrzymanie dziecka do lat dwudziestu podobno kosztuje milion dolarów w sumie
      > a rodzice nie garną się do finansowania tegoż. Całe społeczeństwo, w tym bezdzietni,
      > finansuje oddziały położnicze, żłobki, szkoły, urlopy macierzyńskie.
      Całe społeczeństwo finansuje również inne "inwestycje", z których nie każdy korzysta. Na przykład koleje, drogi czy przywileje górników.

      > Emerytury? Kryzys pokazał że nie zarabiamy na nie tylko żyjemy na kredyt.
      W takim razie trzeba to zmienić. Tylko, że to nie jest proste. Wiele osób chciałoby zabrać obecnym emerytom ich emerytury i obecnie płacone składki inwestować. Tylko zapominają, że ci, którzy teraz pobierają emerytury również płacili składki, więc im się to po prostu należy.

      > To moje zdanie. Czy wy też zauważacie ten rosnący konflikt postaw?
      Oj zauważyliśmy.
    • maggorlo Re: Czy warto? 03.07.13, 09:23
      Chyba jednak bardziej ekonomiczne byłyby dobijanie emerytów. Dzieci z czasem staną sie pracownikami, konsumentami i płatnikami podatków. Emeryt zaś już nic nie wypracuje.
    • jdylag75 Re: Czy warto? 03.07.13, 09:32
      Jak będziesz stara ten cudzy kaprys i koszt będzie Ci pampersy zmieniał, chyba, ze wtedy będą dobijać zniedołężniałych darmozjadów.
      Jedyne co widzę ostatnio to to, że wielu bezdzietnym z nudów wali w dekiel.
    • gaskama Re: Czy warto? 03.07.13, 09:35
      W realu szczerze mówiąc nie zauważyłam żadnego konfliktu między dzietnymi a bezdzietnymi. Zazwyczaj jest mało punktów stycznych między jednymi a drugimi.
      O wiele większy problem jest między tymi, co mają jedno dziecko a tymi, którzy mają ich dwoje. Bezdzietny jeszcze NIGDY mnie nie spytał czemu mam dziecko albo czemu tylko jedno. Za to osoby, które mają dwóją ZAWSZE w pewnym momencie podkreślą, że głupotą i egoizmem jest posiadanie jednego dziecka. Mając jedno dziecko nie należy nigdy się skarżyć przy matce dwójki dzieci ani też chwalić. Wcześniej czy później otrzymasz uwagę "kobieto, co ty wiesz o dzieciach?". Ale matki trójki dzieci, to dopiero są prawdziwe matki. Ale to są moje obserwacje.
            • gaskama Re: Czy warto? 03.07.13, 10:03
              Nie, nie, nie. To zbyt ogólna odpowiedź. Ja napisałam konkretnie. Regularnie słyszę:
              A wiesz jak kto jest przy dwójce?
              Co ty wiesz o wychowywaniu?
              E ty masz tylko jedno, to tobie jest łatwo.
              Łe, jak się ma jedno, to łatwo mówić.
              Łe, ty to masz czas na takie duperele, bo masz jedno.
              Łe, jakbyś miała dwójkę, to dopiero miałabyś ....
              i mogłabym tak godzinami wyliczać. A co Ty usłyszałaś od osoby posiadającej jedno dziecko?
              Wiem, że osoby, które mają 3 i więcej często słyszą jakieś aluzje na temat dzieciorobów. Ale wiem, od koleżanki (matki czwórki), że częściej takie uwagi słyszy od osób z dwójką dzieci (bo to jest uszanowane optimum, najlepiej różnych płci), rzadko od rodziców jedynaków.
              • kropkacom Re: Czy warto? 03.07.13, 10:15
                > A co Ty usłyszałaś od osoby posiadającej jedno dziecko?

                Ja nie usłyszałam, bo ja mam bliźnięta (to jakby taka bardziej skomplikowana odmiana jedynaka big_grin ). Za to słyszałam jak osoba z jednym dzieckiem powiedziała innej: moje dziecko ma wszystko, bo jest jedno, twoje tego nigdy nie będą mieć.
                • gaskama Re: Czy warto? 03.07.13, 10:24
                  Łe, to jakiś rzadko spotykany tłumok. Ale to raczej sporadyczne przypadki. W a o bliźniakach nie myślałam nigdy jako o zmutowanym jedynaku. Miałam nadzieję na bliźniaki, bo u nas w rodzinie "po kądzieli" to norma. Ale nie udało się. A potem zdrowie nie dopisało na kolejne dzieci.
              • 3-mamuska Re: Czy warto? 03.07.13, 11:19
                A wiesz jak kto jest przy dwójce?
                Ni nie wiesz bo masz jedno, a wiesz jak jest przy 3? smile
                Co ty wiesz o wychowywaniu?
                Tak tez myśle jedno wychowuje sie o wiele łatwiej.
                E ty masz tylko jedno, to tobie jest łatwo.
                Tak jest duzo łatwiej.
                Łe, jak się ma jedno, to łatwo mówić.
                Łe, ty to masz czas na takie duperele, bo masz jedno.
                Tak to tez prawda, bo ja masz 1 to i wiecej czasu jak masz 2-3 to jedno zasypia drugie sie budzi trzecie płacze czy coś chce i tak w kółko.
                Łe, jakbyś miała dwójkę, to dopiero miałabyś ....
                No moze widza ze z 1 sobie nie radzisz wiec dopiero miałabys przy 2 .

                Jedynaka sie wychowuje łatwiej bo uwaga jest skupiona tylko na nim. Dzieci nie kłócą sie miedzy sobą, nie ma konfliktów , zawsze masz czas żeby jednemu, zawiązać but, wytrzec nos odrobić lekcje. Nie ma dyskusji która książkę czytamy o ksiezniczkach czy autach.


                Tak wiem nikt mi nie kazał koniec 3 dzieci.
                Chodzi tylko o to ze naprawdę przy 2-3 lub wiecej rodzicielstwo wyglada inaczej.
                I tak rodzice jednakow nie maja pojęcia co to znaczy.
                • elf1977 Re: Czy warto? 03.07.13, 11:34
                  Super, ale co mnie to obchodzi? Tak, nie mam więcej dzieci z wygody. Nie wypominam innym, ale mają dzieci i nie chcę, by mi wypominano, że jestem matką jedynaczki. Tak, nie bawi mnie rodzicielstwo do tego stopnia, żeby poświęcać inne rzeczy. Nie obnoszę się z tym, bo to mój wybór, jeżeli inni chcą mieć dziesięcioro lub żadnego - ich wybór. Po co to komentować?
                  • gaskama Re: Czy warto? 03.07.13, 11:42
                    Właśnie o to mi chodziło. Bezdzietny to nie problem. Natomiast dnem jest rodzina z jednym dzieckiem. Mniej więcej 9/10 matek z dwójką dzieci na stanie da ci to odczuć. W klasie dziecka nie da się prawie żadnego rodzica namówić do jakiejkolwiek działalności na rzecz szkoły czy klasy. Bo wszyscy są zajęci bo przecież mają DWOJE dzieci. Mamy dwójki dzieci, to nawet jak nie pracują zawodowo, to są tak zajęte, że hej. Ja pracuję a staram się angażować i słyszę; fajnie, że to robisz ... no ale ty masz jedno dziecko. Zawsze komplement wiązany. Zawsze.
                    • elf1977 Re: Czy warto? 03.07.13, 12:11
                      Ja z kolei jako osoba chroniąca własnych granic i szanująca prywatność innych - alergią reaguję na wmawianie mi, jak to unieszczęśliwiam swoje dziecko przez to, że samo się wychowuje. Ludzie, czy wiecie czym jest takt? Nie zagląda się do cudzej sypiallni i życia.
                • jamesonwhiskey Re: Czy warto? 03.07.13, 12:28
                  > Tak wiem nikt mi nie kazał koniec 3 dzieci.


                  i co medal teraz chcesz



                  > Chodzi tylko o to ze naprawdę przy 2-3 lub wiecej rodzicielstwo wyglada inaczej
                  > .


                  a przy dziesitace to dopiero wyglada

                  > I tak rodzice jednakow nie maja pojęcia co to znaczy.

                  no i , czujesz sie lepsza ? jarasz sie ze znasz tajemnice rodzicielastwa ktorej rodzice jedynakow nigdy nie poznaja

    • nowel1 Re: Czy warto? 03.07.13, 09:38
      Nie , nie warto, jeśli rozumuje się w tak ograniczony sposób smile

      A wystarczy myślą wybiec w przyszłość o 30 lat do przodu, przy założeniu, że od dziś ludzie przestaną się rozmnażać.
      I co?

      Dalej wszystko pasuje?
      • 3-mamuska Re: Czy warto? 03.07.13, 11:21
        A jeszcze gorsze są psy czy koty to dopiero darmozjadysmile
        Dzieci to chociaż kiedyś zaczną zarabiać czy pomagać rodzicom. Zwierzaki to dopiero bez sensubig_grin
    • aagnes Re: Czy warto? 03.07.13, 10:28
      E tam, dzieci w koncu stana sie doroslymi i zaczna na siebie zarabiac. gorzej ze starymi - ci to dopiero kosztuja i nic z siebie nie daja.
      • lisciasty_pl Re: Czy warto? 03.07.13, 11:07
        aagnes napisał:

        > E tam, dzieci w koncu stana sie doroslymi i zaczna na siebie zarabiac. gorzej z
        > e starymi - ci to dopiero kosztuja i nic z siebie nie daja.

        Problem starych już był dawno rozwiązany, patrz "Chłopi" suspicious
    • fomica Re: Czy warto? 03.07.13, 10:54
      > Czy wy też zauważacie ten rosnący konflikt postaw?
      Owszem, zauważam, i uważam że wynika to z tego, że bezdzietni wyszli z podziemia i nie boją się mówic otwarcie o swoim modelu zycia. 50 lat temu bezdzietnośc była oceniana znacznie bardziej jednoznacznie - negatywnie, mało ludzi z bezdzietności robiło ideologię, pochwałę życia, wolności. Teraz wszelkie mniejszości dochodza do głosu i są coraz bardziej zauważalne więc konserwatywna większość odczuwa to jako konflikt.
      • triss_merigold6 Re: Czy warto? 03.07.13, 11:06
        Korpokultura lansowana od początku lat 90-tych i idący z nią model konsumpcji, sprzyjają singlom. Aczkolwiek w prasie kobiecej widzę pewien zwrot, coraz więcej dramatycznych reportaży i artykułów na temat samotności. Pokolenie redaktorek singielek z lat 90-tych wkroczyło w okres menopauzy. big_grin
        • puza_666 Re: Czy warto? 03.07.13, 15:49
          Widzisz, dla kogos z boku to ja sie wywodze z korpo i z korpokultury i tutaj niespodzianka bo ja dzieciata, wiekszoszc moich korpokompanow ddzieciata. Moje korpo jest mega prorodzinne, ja sama jestem dzieciata i jeszcze awansowalam po powrocie z macierzynskiego. Dzisiejsze korpo sie zmieniaja i to bardzo. Juz nikt nie chce zajechanych pracocholikow bo wiadomo ze to sa najmniej wydajni pracownicy i nie bynajmniej Ameryki nie odkrywamy. Kladzie sie dzisiaj nacisk na tak zwany work - life balance i rodzina zawsze ma pierszenstwo.
          A co do bycia dzieciatym czy nie dzieciatym to uwazam ze idiotyzmem jest uwazanie ktoregos z tych wyborow za lepszy. Jednym pasuje miec 5 dzieci i ok inni chca jezdzic po swiecie i tej zajebiscie. Nie rozumiem po co sie szarpac....zeby za wszelka cene umocnic sie w swoim wyborze? Bez sensu. Ludzie spelnieni zyciowo (dzietni czy bezdzietni) tego nie musza robic
    • kiddy Re: Czy warto? 03.07.13, 11:31
      Tylko wiesz, społeczeństwo funkcjonuje w oparciu o tzw. zasadę solidarności społecznej. To znaczy że ty płacisz na coś, z czego nie skorzystasz, ale jest potrzebne i korzystne dla państwa, może dla mnie, a ja płacę na coś, z czego ja nie skorzystam, a ty owszem, bo - patrz wyżej. Tak to działa, inaczej trudno byłoby funkcjonować państwu i społeczeństwu.
      Ja nie wiem, czy nazwałabym to, co obserwuję konfliktem. To raczej dyskusja generowana przez media, głównie GW. Mnie jest naprawdę obojętne, czy ktoś ma dzieci czy nie. Ja nie miałam, bo nie chciałam, będę miała, bo mi się zachciało, nie czuję i nie czułam się ani lepsza, ani gorsza. Czy naprawdę trzeba dzielić włos na czworo? Niech każdy sobie żyje, jak chce. A komentowanie cudzych wyborów w tej dziedzinie życia głośno i krytycznie to brak kultury i tyle.
    • guderianka Re: Czy warto? 03.07.13, 12:00
      Ja nie widzę żadnego konfliktu-niech każdy robi co uważa, za słuszne i dobre dla siebie. Ale niech nie udowadnia sobie i innym że jego wybór jest najlepszy. Zawsze są dwie strony-w każdej sprawie. Ty widzisz dzieci jako koszt-co tak do końca nie jest prawdą-bo przez te 'koszty" wyrastają dorośli ludzie, pracownicy, podatnicy, wpływający na PKB. Twoje myślenie jest trochę podobne do myślenia naszych polityków- myślą o tym co teraz ale bez perspektywy. Tak się nie da-bo dzieci to tylko pewien etap całego procesu życiowego człowieka, który po okresie produkcyjnym będzie bezwartościowy ponieważ będzie bezużyteczny dla PKB. Więc koszt o którym piszesz-ma awers i rewers. Tak samo jak posiadanie dzieci w kontekście pewnych emocjonalnych wartości/
      Ergo-żyj i daj żyć innym smile
      • jamesonwhiskey Re: Czy warto? 03.07.13, 12:31
        wyrastają dorośli ludzie, pracownicy,
        > podatnicy, wpływający na PKB. Tw


        szczegolnie ci na zasilkach , wplywaja ale ujemnie

        > produkcyjnym będzie bezwartościowy ponieważ będzie bezużyteczny dla PKB

        bedzie wydawal oszczednosci swojego zycia na zmieniajacego mu pieluchy
        to jest wplyw na pkb wiec , bredzisz cos 3 po 3
        • guderianka Re: Czy warto? 03.07.13, 12:35
          Myślisz Łiskacz że Ci na zasiłkach są tylko w Polsce ? suspicious
          I nie rozumiem tej konstrukcji słownej, spróbuj raz jeszcze, po polsku.
          bedzie wydawal oszczednosci swojego zycia na zmieniajacego mu pieluchy
          > to jest wplyw na pkb wiec , bredzisz cos 3 po 3
              • jamesonwhiskey Re: Czy warto? 03.07.13, 15:03
                > no i co w związku z tym ?


                to w zwiazku z tym ze glupio gadasz
                twoj bezrobotny niunius nijak nie przyczyni sie do wzrostu pkb
                bogaty emeryt sie przyczyni i tyle

                > a ten zmieniacz pieluch to z powietrza się weźmie ?

                ludzi jest pare milardow bedzie jeszcze wiecej
                jakis sie znajdzie
                  • jamesonwhiskey Re: Czy warto? 03.07.13, 15:25
                    > dlaczego mój niuniuś ma być bezrobotny ?big_grin

                    a dlaczego nie, 50% bezroobocia wsrod mlodzierzy nie wrozy najlepiej

                    > ludzi jest parę miliardów łosi bo się MNOŻĄ

                    no wlasnie , a potem beda sie zarzynac w walce o koszyk zgnilych kartofli
                      • jamesonwhiskey Re: Czy warto? 03.07.13, 16:07
                        wezz , w sumie to nie chce mi sie z toba gadac

                        www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,393515,bezrobocie-wsrod-absolwentow-moze-przekroczyc-30-proc-w-2013-roku.html
                        polska idzie w strone hiszpanii i grecii ale ze zdwojona sila
                        skoro tam jest 50%

                        nie napisze wnisoki wyciaghnij sobie sama bo to sie moze nie udac
                        • guderianka Re: Czy warto? 03.07.13, 16:43
                          To po co gadasz? Jak rany łoś do potęgi big_grin

                          Może przekroczyć a nie przekroczyło, może dojść do 50 % a nie doszło (masz problem z zachowaniem tzw. ciągłości czasu w tym co piszesz-wiesz co to znaczy w ogóle ? wink, Polska to nie Grecja.

                          Co to znaczy "wyciaghnij"?big_grin
                  • fomica Re: Czy warto? 03.07.13, 16:59
                    > Dzieci wielodzietnych będą pracować i częściowo lożyc na emerytury bezdzietnych

                    No to akurat jest demagogia i bzdura do kwadratu. Tak samo mozna powiedziec że dzisiaj bezdzietni pośrednio z podatków utrzymują publiczne szkoły i przedszkola, z których nie korzystaja, zasiłki macierzyńskie, z podatków dofinansowuje się bezpłatne bilety autobusowe i pkp dla dzieci, ulgowe wstępy, pensje nauczycieli, lekarzy pediatrow itd.
                    Nie da się postawic takiej granicy - dzisiejsze dzieci korzystają z infrastruktury finansowanej min. przez bezdzietnych, kiedyś emeryci bezdzietni odbiora swój wkład w postaci emerytury. Juz nawet szkoda gadac o tym że te dzisiejsze dzieci moga być kiedyś trwale bezrobotne, mogą zachorować, wyjechać za granice i nigdy ani złotowki nie "oddać" społeczeństwu polskiemu.
                    Osobiście uważam że dzieci ma się dla siebie, dla własnej radości i satysfakcji, uzywanie tu argumentu ekonomicznego i licytowanie się ile to moje dzieci kiedyś dadza bezdzietnym jest bez sensu w tym kontekście.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka