Dodaj do ulubionych

Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało

05.07.13, 07:45
to chyba objaw dobrej zabawy na obozie smile
Mój 7,5 letni syn pojechał w niedzielę. Odezwal się że dojechali, potem następnego dnia, ze jest fajnie itp. Potem cisza, więc zadzwoniłam do trenerki, dała młodego do telefonu, a ten mi oświadczył, że nie dzwonił bo mu się nie chciało. Powiedział jeszcze, ze mu sie podoba i że ma prezent dla młodszej siostry (!).
Rozumiem, ze dobrze się bawi skoro nie dzwoni. Albo zupełnie nie jest z nami związany tongue_out
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 07:48
      Moja córka (3,5l) jest obecnie u babci i tez nie ma czasu ze mną gadać. Wczoraj rozmawiała chwile, gdy deszcz padał. Bez deszczu jest zbyt zajęta na rozmowy wink
      • melancho_lia Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 08:08
        Młodego współlokator z pokoju (o pół roku starszy) podobno w pierwsze trzy dni dzwonił po dw trzy razy dziennie do rodziców i płakał że tęskni. Młody na początku tez powiedział, ze trochę tęskni, ale jest fajnie.
        • princy-mincy Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 08:17
          Cóż, ja wole opcje, ze młoda tak dobrze sie bawi ze nie ma czasu na rozmowy niz gdyby mi płakała w słuchawkę, ze ona tęskni i chce do mamy.
          • julka-4 Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 08:51
            Moja 8 lat też od niedzieli na obozie.Bałam się że będzie płacz i proszenie o zabranie jej do domu.A ona nie ma czasu na telefonwinkGdy już zadzwoni krzyczy tylko "Kocham Cię ,zadzwonię póżniej pa pa".Tego póżniej oczywiście nie mawink
    • joxanna Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 08:56
      Moje dzieci są właśnia u dziadków. Córka - 7,5 lat - z wymarzonym telefonem. My wysyłamy czułe sms, co dzień-dwa. A ona? Raz przysłała sms interwencyjny po kilku dniach: 'dziadkowie nie dają mi wody'.

      smile
      • melancho_lia Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 09:22
        smile
        No nie dziwię się, ze napisała.
        Mój dzisiaj zadzwonił, bo zablokował sobie walizkę a poza tym "mamo nie mam już pieniędzy" smile
    • eliszka25 Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 10:47
      to bardzo do bry znak i ja bym sie z takiego znaku bardzo cieszyla. to znaczy tyle, ze kasa na oboz, to byla bardzo dobra inwestycja smile.

      poza tym czytalam kiedys gdzies, ze jesli dziecko czuje sie pewnie i bezpiecznie w domu, rodzinie, to wlasnie dobrze znosi takie sytuacje. teskni, ale nie histeryzuje, szybko sie adaptuje itd., bo ma wlasnie bardzo silne poczucie bezpieczenstwa, a przez to spokoj wewnetrzny. w zwiazku z tym ja zawsze w taki sposob sie pocieszam, bo moje dzieciaki tez szybko daja sie "sprzedac" wink
      • dorek3 Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 12.07.13, 09:17
        Moi są wybitni pod tym względem. Na pierwszej kolonii to jeszcze byli zainteresowani jakimś kontaktem. Ale będąc dziadkami praktycznie wogóle nie potrzebują rozmowy nawet przez dwa tydognie. Tak samo jak byłam ostatnio w szpitalu.
        Ale po powrocie okazują nagromadzone uczucia przez ten czas więc nie jesteśmy im obojetni.
        W tym roku w wieku 10 lat po raz pierwszy dostaną telefony i to oni będa inicjować kontakt. Zobaczymy co z tego wynikbie...
    • opium74 Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 10:51
      A teraz wyobrazmy sobie ze te słowa padają z ust męża na delegacji wink

      Ps. Moj 6 latek tez chce jechać na obóz wink zielone przedszkole zniósł śpiewająco.
      • melancho_lia Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 10:55
        Mój sam się zapalil do pomysłu wyjazdu (obóz sportowy- judo), zna tam jednego chłopca ze swojej szkoły (to ten tęskniący współlokator). Jak wyjeżdżał to nam pomachał przez okno i wyjął sobie książkę. Inne dzieciaki jeszcze długo do szyb przyklejone machały, a on nic smile
        Najbardziej przezyla ten wyjazd jego 5l siostra- płakała na parkingu za nim. Teraz już się przyzwyczaiła.
    • mondovi Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 11:21
      Mój 7-latek na pytanie, czy za mną tęskni, wyznał szczerze - jest tak fajnie, że mi się o tobie zapomniało wink
    • aneta-skarpeta Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 11:59
      mój 11latek ( pierwszy taki wyjazd- obóz) zadzwonił po 4 dniach
      akurat jak na złośc ma atak alergii, która nie dawała o sobie znać z 6 latuncertain

      jak mnie usłyszał to mu sie glos załamał, ale po chwili już było normalnie

      jedziemy w niedziele go odwiedzić, mam nadzieję, że nie będzie chciał wrócićsuspicious
      • melancho_lia Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 05.07.13, 12:01
        mąż tez się wybiera w odwiedziny do Młodego. Ja z młodszą jadę do dziadka bo ma urodziny akurat tego dnia.
    • ewa_mama_jasia Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 12.07.13, 09:38
      Mój też generalnie nie dzwoni. Ani jak dojedzie, ani w trakcie. Dzwoni wtedy, gdy zatęskni (co może stać się po tygodniu, 10 dniach), albo gdy się nudzi, albo gdy koledzy z pokoju wydzwaniają i sie nakręca atmosferą.
      Ktos tu kiedyś napisał, że kiedy dziecko czuje się w domu bezpieczne, zaopiekowane, ma zaspokojone potrzeby emocjonalne, to ono z domu wyjedzie, nie tęskni nadmiernie, nie płacze, bo wie, że do tego domu wróci.
      W większości przypadków jak dzwonię do młodego, to odpowiada: jest fajnie mamo, pa! Czasami zazdroszę rodzicom, którzy znają szczegółowy rozkład dnia, opis poszczególnych atrakcji, jadłospis itp, bo dziecko jest gadatliwe przez telefon smile
    • triss_merigold6 Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 12.07.13, 10:57
      Bdb. Mój syn zaraz po raz trzeci jedzie na obóz. Telefony po przyjeździe zostają w depozycie u druha i są wydawane po obiedzie na jakieś 2 godziny. Dzwoniłam tak co 2 dni, syn sam z siebie może ze dwa razy. Jak chciałam się dowiedzieć czegoś konkretniejszego, to rozmawiałam z druhem/druhną, bo dziecko nie miało czasu.
      • melancho_lia Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 12.07.13, 11:12
        Mój syn wrócił wczoraj. Chudy jakiś, długi, podrapany, opalony i zadowolony (mamo, w następne wakacje też chcę jechać).
        Miał kryzys po 8 dniach- zadzwonił niemal płacząc, ze tęskni strasznie, ale pogadaliśmy, przekonałam go by został jeszcze te 3 dni.
      • joxanna triss... 12.07.13, 11:26
        Mogę Cię zapytać o Bullerbyn, moje dziecko jedzie pierwszy raz.

        O co chodzi z zajęciamy psychoedukacyjnymi dla rodziców? Trochę się boję.... smile
        • triss_merigold6 Re: triss... 12.07.13, 11:35
          Są kul, naprawdę. Takie warsztaty poświęcone dobrej komunikacji i odbiorowi informacji od dziecka, oparte głównie na książce "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały". Zadania "Co państwo wiecie o własnych dzieciach". To może być trochę krępujące jak ktoś nie jest ekstrawertyczny, ale nie jest jakieś straszne. W każdym razie z Bullerbyn masz gwarancję zaopiekowania dziecka na 300%.
    • myelegans Re: Nie dzwoinlem bo mi się nie chciało 12.07.13, 13:10
      Zazdroszcze Wam tych obozow, w tym dzikim kraju dzieci ponizej 10 lat wlasciwie na obozy stacjonarne nie jezdza, pozniej zaczynaja najwyzej od tygodnia, a mlody jest juz gotowy.

      Mlody byl u dziadkow tydzien, to ze nie ma potrzeby dzwonienia sam z siebie to nic nowego, ale nawet jak ja dzwonie raz dziennie, to zamieni dwa zdania i "juz musze isc, bo...."
      W drodze powrotnej zadzwonilam, zeby sie dowiedziec kiedy dojada, to mi powiedzail, ze nie ma sensu ze mna rozmawiac teraz bo za godzine bedzie w domu tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka