mój najukochańszy małżonek i jego znajomi zabrali mnie na potańcówkę, gdzie leciały same hiciory w stylu Acapulco, Daj mi tę noc i Bialeje rozy

)) oraz hity lat 90'
do 3 nad ranem parkiet był nasz. tłum nieziemski
obok imprezownia raczej dance i techno z dzieciarnią i jestem prze ko na na , że tam bawili się słabiej