mika14 01.08.04, 18:21 Któraś z was ma męża policjanta?Napiszcie jak wam się z nim żyje,jakie problemy,jakie życie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aronka1 Re: zawód policjant 01.08.04, 20:35 Wiesz, to tak, jakby zapytać, jak się żyje z księgowym, taksówkarzem albo budowlańcem. To raczej charakter człowieka, a nie zawód ma znaczenie. W dodatku zawód policjanta można uprawiać na różne sposoby. Policjant może chodzić na patrole, pracować w biurze, być antyterrorystą, a i mechanikiem. ) Taka prawda. Przez jakiś czas byłam z policjantem z brygady antyterrorystycznej. Znaliśmy się wiele lat. Spec od ładunków wybuchowych, rozbrajania ich itd. Przy tym świetny psycholog. Wybitny fachowiec. Na szczęście nam nie wyszło. Umierałabym, kiedy tylko wzywaliby go na akcję. A było tego... Potem, przez ok. 4 lata byłam z innym policjantem. Był (i jest) szefem w kadrach. Czyli praca w biurze. Robota trudna i nerwowa, a i sam był nerwus. Ale teraz mam męża, który nie jest policjantem, a jak porównam, to mąż ma więcej problemów i nerwów w swojej pracy. Widzisz, zawód policjanta to cała masa możliwości pracy, różnego rodzaju. A przy tym trzeba wziąć pod uwagę charakter, temperament, usposobienie faceta. Ale to nie tylko w przypadku tego zawodu... )) Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: zawód policjant 01.08.04, 20:45 ja mam meza policjanta i zyje mi sie normalnie moj maz pracuje w biurze wiec do 15:30. niekiedy zdarzaja mu sie sluzby w godzinach popoludniowych lub nocki, ale nie jest to czeste. poprostu specyfika pracy. jest stersujaca - to fakt, ale radzimy sobie bez wiekszych problemow. zas co do zycia rodzinnego - to tak, jak mowila przedmowczyni - wszystko zalezy od charakteru czlowieka, a nie od jego pracy. u mnie jest ok, nie narzekam. forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948&a=13383535 Odpowiedz Link Zgłoś
lady_safira Re: zawód policjant 16.08.04, 08:20 jak sie ma męża w kadrach to się zyje normalnie. Ale jak sie ma męża dzielnicowego czy w słuzbie patrolowej czy AT czy innej parszywej robocie to wtedy jest "miło". Najcześciej ci w kadrach nie wiedza jak wyglada praca na ulicach jak łapie sie złodzieja na ulicy itd. MIła cicha robótka w gabinecie. Tylko pozazdrościc. Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: zawód policjant 16.08.04, 14:31 praca biurowa to nie tylko kadry. zreszta ilu tych kadrowcow jest na cala komende! nie przesadzaj. moj maz robi w dochodzeniowce i tez smiga po miescie, ale glownie robota papierkowa. choc zdarzalo mu sie przyjsc w ubabranej krwia jakiegos gnojka koszuli, bo trzeba bylo doprowadzic sila na komisariat. obecnie awansowal, idzie na prawo i zamierza zmienic profil swojej roboty i bardzo mi sie to niepodoba, bo interesuje go bezposredni kontakt z bandziorami. caly weekend nie bylo go w domu, nawet u matki byl sie zdrzemnac, bo scigali morderce! o malo zawalu nie dostalam przez te 2 dni. takie akcje zdarzaly mu sie raz na pol roku, albo i rzadziej. a teraz jak sie przeniesie do tych operacyjnych to ja chyba musze zakupic jakies krople uspokajajace.... ((( Odpowiedz Link Zgłoś
lady_safira Re: zawód policjant 16.08.04, 16:28 krople nie wystarcza lepiej mocne leki na uspokojenie.jak teraz juz dostajesz zawalu to moze lepiej zeby zmienił prace bo teraz to sie zacznie... Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: zawód policjant 16.08.04, 14:42 a czego zazdroscic kadrowcowi??? zreszta ilu ich jest na cala komende. chyba masz jakis zal, ze twojemu nie trafila sie ta posadka, co? ale zeby nie latac po ulicy z buta to trzeba miec , zdaje sie, ku temu predyspozycje.... zreszta policja to nie wojsko - sila nikogo tam nie biora, wiec nie rozumiem oburzenia. moj maz robi w dochodzeniowce i tez smiga po miescie za bandytami, chociaz glownie jest to robota papierkowa. akurat nie bylo go caly weekend w domu, bo scigali morderce! o malo zawalu nie dostalam. na szczescie takie akcje nie sa codziennoscia. tyle, ze moj maz ostatnio zaliczyl kolejny kurs, awansowal, zaczyna studiowac prawo i wszystko wskazuje na to, ze dostanie przeniesieie do takiej dzialki, gdzie te akcje niestety sa na porzadku dziennym (( powoli zaczynam sie denerwowac i nie sprawia mi nawet minimalnej radosci jego podwyzszone znacznie uposazenie. zle nam mnie bylo, cholera...... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_safira Re: zawód policjant 16.08.04, 16:36 wiesz gagunia...nie mam czego zazdrościc.... moj tata pracuje w POlicji juz 30 lat .Jest najlepszy z operacyjnych ( i to nie jest zart ani chwalenie sie)wiec doskonale wiem jak sie zyje z policjantem pod jednym dachem. Zaden szał. Stres , płacz jak maił przyjsc a go nie ma bo... tajemnica.Samnote wczasy z mama nigdy go nie było. a w delegacjach jak policzyłam to na 365 dni był 200 dobre nie??I bardzo dobrze wiem jak sie umiera ze strachu wiec raczej nie zarzucaj mi zazdrości.Moj tata uwielbia swoja robote.Krew mnie zalewa jak ktos pisze ..."a czego zazdroscic kadrowcowi??? zreszta ilu ich jest na cala komende. chyba > masz jakis zal, ze twojemu nie trafila sie ta posadka, co? ale zeby nie latac > po ulicy z buta to trzeba miec , zdaje sie, ku temu predyspozycje.... " jak pare razy przezyjesz wstrzas to zobaczysz jak miałas dobrze kiedy maił ta ciepła posadke. Acha moj tata skonczył prawo i aplikacje ale chciła yc prawdziwym policjantem i ma ku temu predyspozycje, a na marginesie to najwiecej mozna sie dorobic będac kardrowcem wiec moze lepiej zeby maz tam został Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: zawód policjant 16.08.04, 22:17 jak poczytasz uwaznie moj post to moze podyskutujemy. nie sil sie na zlosliwosci o kadrowcach, a tym bardziej o predyspozycjach do pracy w policji, badz ich braku, bo takie teksty od osob nie znajacych mojego meza sa conajmniej nie na miejscu, o poziomie wypowiedzi nie wspomne........... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_safira Re: zawód policjant 17.08.04, 06:04 nie slie sie na złośliwości, co masz do poziomu mojego postu .Kilka słów prawdy ot co.... Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: zawód policjant 17.08.04, 08:54 poprostu... nie trawie ignorantow, ludzi, ktorzy komentuja posty nie znajac sytuacji, albo czytaja co drugie zdanie i wypowiadaja sie nie do konca w temacie.... zas wracajac do twojej, pelnej zalu wypowiedzi. nie rozumiem za bardzo o co ci chodzi. jesli ojcu pasuje taka posada, to w czym rzecz? bo piszesz, jakby ktos mial zal o to, ze nie siedzi na stolku kadrowca. poza tym jako corka zupelnie inaczej odbierasz sprawe niz ja, jako zona i matka - przede wszystkim. moje podejscie do jego pracy zmienilo sie o 180 stopni, kiedy na swiecie pojawil sie Kacper. teraz na uwadze mam przede wszystkim dziecko, jego wychowanie i utrzymanie. i ten stres jest zupelnie inny, niz 2 lata temu.... taka jest roznica pomiedzy twoim a moim odbiorem tego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_safira Re: zawód policjant 17.08.04, 14:59 Jak śmeisz mnie nazywać ignorantem. Jak będziesz miała taki staż jak ja zycia z policjantem pod jednym dachem to pogadamy. I moja wypowiedz nie jest e pełnoa żala ale twoja wypowiedz do mnie pełna złości. "poza tym jako corka zupelnie inaczej odbierasz sprawe niz ja, jako zona i > matka - przede wszystkim. moje podejscie do jego pracy zmienilo sie" jasne bo ja i moja mama nie czujemy i nic nas jego niebezpiczna praca nie obchodzi!Ales sie wysiliła Moze powienien zmienic prace na oddział AT lub CBS to wtedy by ci sdrenalina skoczyła i moze przejzałabys na oczka Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: zawód policjant 17.08.04, 17:12 dyskusja z toba to jak rozmowa z gluchym, dlatego mam gdzies twoje przemadrzale gadki coruni gliniarza. nawet nie wiesz ile mam lat i jak dlugo moj maz tam robi, wiec skoncz te teksty o stazu. a ignorantka bede cie nazywala, dopoki nie przeczytasz moich wypowiedzi w calosci i ne ustosunkujesz sie do nich. bo jak na razie twoje wypowiedzi na nasz temat oparte sa na twoich wymyslach, calkiem bezpodstawnych zreszta. zas co do twojej mamy, nie porownuj sie do niej, bo nie jestes w stanie wejsc w cudza skore. twoje uczucia moga byc podobne, nigdy tozsame z uczuciami matki. to tyle co mam ci do powiedzenia i nie zamierzam z toba polemizowac, bo dyskusja z osoba slepo zapatrzona w swoje racje mnie nie pociaga. do widzenia pani madralinska. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_safira Re: zawdo pani zony policjanta 17.08.04, 17:20 za to ja jestem uprzejma i w przeciwieństwie do ciebie pisze bez błedów ortograficznych twoj mąż na studia a ty do szkoły na powtórke z orografii acha i niegdzie z mojej strony nie padły słowa o stażu wiec skad ten wymysł?? I skad ten jad?? Moze szklanke zimnej wody celem opamietania sie Jestś niestmpatyczna i mam nadzieję ze doświadczyż zycia w strach a to skutecznie cie wyleczy z prezentowania gburowatej postawy moja pani!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: zawdo pani zony policjanta 17.08.04, 17:23 bledy? chyba zacmienia mozgu z upalu dostalas. Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
lady_safira Re: Gagunia clelem przyswojenia polecam 17.08.04, 17:44 Uprzejmośc tak niewiele kosztuje a tak wiele można za nią kupic- to tak na przyszłość... mężowi tez poleć bedzie szybciej awansował Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: Gagunia clelem przyswojenia polecam 17.08.04, 17:51 dobrymi radami jest pieklo wybrukowane. czyzby blad nie okazal sie bledem??? co do awansow mojego meza to sie nie martw. ja na finanse nie narzekam, on na brak awanow rowniez. w przeciwienstwie do ciebie chyba, bo skomlesz w tych postach o kasie, az niemilo. czyzbys byla z tych wiecznie nie nazartych? Odpowiedz Link Zgłoś
lady_safira Re: Gagunia to do ciebie nic nie dociera 17.08.04, 20:16 W który moim poście skomle o kase?? Ja mam tyle ze bardzo byś sie zdziwiła... ale jak widac tobie brakowało w domu dobrego wychowania a tego za zadną kase sie nie da kupic pozdrawiam zeczac zdrowia bo na rozum za pozno Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: Gagunia to do ciebie nic nie dociera 17.08.04, 20:29 skoro masz tak krotka pamiec to rzuc okiem na swoj post o kadrowcach, gdzie piszesz, jak to oni sie moga dorobic. ktos, komu nie brakuje albo mu nie zal cudzego nie wypisuje tego typu tekstow. a swoje rady schowaj w kieszen, bo za stara jestem zebys mnie pouczala. zamiast tracic czas na poradnictwo internetowe wroc lepiej do mojej wypowiedzi n/t ignorancji. moze wtedy cos zrozumiesz i bedziemy mogly podyskutowac. na razie nie ma o czym, bo argumentacja twoja odbiega od glownego tematu z postu na post coraz dalej. dyskutantka z ciebie zadna. Odpowiedz Link Zgłoś
calico Re: zawód policjant 02.08.04, 22:08 Ja jestem dumną posiadaczką jednego)) Na razie, cóż... smutek i nostalgia(( bo jest na kursie. Nie wiem kto wymyśla kursy, które trwają 10 miesięcy. To rozstanie jest koszmarne!!! Poza tym policjant też człowiek) i życie z nim w normie) Wy też przechodziłyście te "kursy" z Waszymi mężami? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aronka1 Re: zawód policjant 02.08.04, 22:43 calico napisała: > Ja jestem dumną posiadaczką jednego)) > > Na razie, cóż... smutek i nostalgia(( bo jest na kursie. Nie wiem kto wymyśla > > kursy, które trwają 10 miesięcy. To rozstanie jest koszmarne!!! > > Poza tym policjant też człowiek) i życie z nim w normie) > > Wy też przechodziłyście te "kursy" z Waszymi mężami? > > pzdr Widzisz, ja akurat trafiałam na takich bardziej "zaawansowanych", co to innych, młodszych mogli uczyć. Natomiast sama byłam na kursie dwa razy po 6 miesięcy. A nie pracuję w policji. Później system szkolenia trochę się u nas zmienił i kurs trwał ciurkiem 9 miesięcy. Jeden z moich kolegów spędził na takim kursie akurat cały czas, kiedy żona była w ciąży... Fajnie, nie? Tak więc takie rozłąki nie są absolutnie "przywilejem" jedynie policjantów. )) Odpowiedz Link Zgłoś
majka2 Re: zawód policjant 15.08.04, 22:52 Ja też mam męża na kursie (będzie tam 9 miesięcy). Na dodatek na drugim końcu Polski. A jestem w 7 miesiącu ciąży. Wiem, że nie będzie go przy porodzie; niewiadomo co z chrzcinami. I też się wściekam na te ch... kursy. Ale co robić. My już tego nie zmienimy. A swoją drogą mogłyby też szanowne władze trochę pomyśleć o życiu rodzinnym ich kursantów i niektóre procedury zmienić. Mój mąż dopiero zacznie pracę w policji (po powrocie z kursu), ale dla mnie to jest już teraz "czeski film" - nikt nic nie wie. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: zawód policjant 16.08.04, 22:27 wiecie co, ostatnio tak myślałam że podziwiam policjantów. Nawet nie chodzi mi tak bardzo o niebezpieczeństwo ale o to jak policjanci sobie psychicznie dają radę, w końcu nie spotykają za dużo miłych rzeczy w pracy, skąd motywację brać?! Pozdrówcie mężów) Odpowiedz Link Zgłoś
samumer Re: zawód policjant 17.08.04, 08:00 jestem byłą żoną byłego policjanta. Bardzo często jest tak, że stres związany z pracą policjanci rozładowywują poprzez alkohol. Tak było w przypadku mojego eks. Zresztą skończyło się to zwolnieniem z pracy, wcześniej rozwodem, a z tego co wiem nałóg pozostał. Jak mówili mi potem jego koledzy imprezy były częste , zmieniał się tylko skład , tylko mój małżonek był elementem constans na każdej imprezie. Nie jest to regułą. Mam sąsiada policjanta i jest całkiem w porządku, po pracy do domu. Mojego męża prawie nigdy nie było w domu , bo albo był na akcji prawdziwej lub zmyślonej w wiadomym celu. Odpowiedz Link Zgłoś
a.g9910 do sammmumer i reszty.. 17.08.04, 08:58 Witam,mójmąż również jest policjantem,który pracował na wielu stanowiskach szczebli,obecnie jest przewodnikiem psów,i kierownikiem grupy. Na początku nie zdawałam sobie sprawy co mnie właściwie czeka,a teraz w miarę przywykłam. Najbardziej mnie denerwuje,kiedy ma wolne i dzwonią po niego bo czeba coś przeszukać itd,nic nie mozna zaplanować bo zawsze mogą zadzwonić,a stres który jest chyba na porządku dziennym oczywiście wyładowywuje w alkoholu,na szczęśie nie gnębi nas,oby taktylko dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia do a.g9910 19.08.04, 14:53 przerazajace jest to, ze tak wielu mlodych mezczyzn (policjantow) wyladowuje stres pijac. znam takie przypadki, wiem, ze pija po pracy, wiem, ze niejednokrotnie namawiali mojego meza na impreze. ale to, czy ktos pije chyba wynika z osobowosci, sily charakteru, odpornosci. moj maz nigdy nie byl na takiej popijawie po pracy mimo, ze nieraz przychodzi nabuzowany jak bomba atomowa. jesli ma potzrebe wracajac z pracy wstepuja z kolega na piwo, gadaja, przeklinaja ile wlezie, ale po jednym, dwoch wracaja do domu. a dopoki nie zaszlam w ciaze co weekend razem (lub ze znajomymi) chodzilismy na impreze pogadac, wyluzowac sie odstresowac... obecnie powoli zaczynamy wracac do wypadow raz na jakis czas i widze, ze ma to bardzo pozytywny wplyw na mojego meza. zas co do tych nispodziewanych telefonow - to jest rzeczywsicie najbardziej stresujace i zwykle konczy sie wieczornym drinkiem w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia do jagienki 19.08.04, 14:58 motywacja jest w dobrze wykonanej robocie wiem, jak moj maz przezywa kiedy uda sie zamknac jakiegos bandyte - gada i gada wkolo jak go dorwali, cieszy sie jak dziecko. i druga strona - kiedy sie bandzior wywija i sie nie uda - im bardziej sie nie udaje tym wieksza motywacja, zeby go dorwac. na szcescie widze, ze zmienia sie na lepsze. chlopaki coraz czesciej dostaja wysokie nagrody za dobra robote. pozmienialy sie stolki wyraznie na korzysc Odpowiedz Link Zgłoś
jodana Re: zawód policjant_do gaguni 17.08.04, 11:38 Witaj! Czytałam Twój post i ....... jest dokładnie o mnie. Mogłabym napisac dokładnie to samo. Mój mąz też jest plicjantem, zajmuje sie dokładnie tym samym, co Twój. I na dodatek od października zaczyna studiowac prawo )) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: zawód policjant_do gaguni 17.08.04, 17:15 no, jeszcze wyjdzie, ze razem pracowali bo na liscie przyjetych na roku mojego meza jest jeden policjant, z ktorym kiedys pracowal pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jodana Re: zawód policjant_do gaguni 17.08.04, 18:43 A gdzie będzie studiował? Może na UŚ? Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_amerykanka Re: zawód policjant 17.08.04, 22:04 a ja mam dzielnicowego... ani lekko, ani przyjemnie, przynajmniej przez większość czasu. Oboje mamy pracę, której nie zostawia się zamykając drzwi do "biura", więc czasem zdarza się, że jesteśmy zestresowani, nerwowo wycieńczeni po powrocie do domu (ja nie pracuję w policji). Idzie nam lepiej niż na początku, ale zastanawiam się kiedy i czy w ogóle przyjdzie dzień, kiedy stres w pracy nie bedzie nam rujnowal codziennie dobrego samopoczucia..... Odpowiedz Link Zgłoś
jodana Re: zawód policjant_do gaguni 18.08.04, 07:07 Szkooooda, gagunia, że jesteście z drugiego końcka Polska (( Może naszym mężom byłoby raźniej studiować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdka19 Re: zawód policjant 18.08.04, 07:35 przeczytałam tylkopierwszą wypowiedz i to nie jest tylko kwestią charakteru człowieka.Moj ojciec jest w tej chwili emerytowanym policjantem-lepiej nie wypowiadać sie na ten temat bo i tak brakło by stron na tym forum.Moj sąsiad do tej pory człowiek spokojny i ułozony- po 5 latach pracy w policji odbija mu. Zero kometarza.Ten zawód jest chory.I nawet najsilnijeszy psychicznie facet po wpływem tego sorodwiska zmieni sie- i w zasadzie na gorsze.Jak bys chciała szczerze porpzmawiac to moje gg :2447699-znam ten problem od podszewki i ciesze sie ze moj mąz nie dostał sie do policji, bo z ego ze troche kasy by było jak po kilku latachjego psychika by wysiadła. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: zawód policjant 18.08.04, 14:21 Moj niemaz tez jest policjantem juz od 13 lat. A jak sie zyje? Kiedys bylo gorzej, bo jezdzil w patrolu i praca byla bardziej niebezpieczna, jeeeezu, ile razy ja sie nadenerwowalam ze nie wraca i nie wraca. Teraz jest lepiej, bo pracuje w dochodzeniowce, czyli raczej na miejscu. Na oficera juz nie pojdzie, bo mial wypadek samochodowy (niesprawnosc fizyczna), a wiec czekamy do emeryturki (jeszcze 2 lata, jesli nie zmienia sie przepisy) i konczymy z rozdzialem POLICJA w naszym zyciu. Bez lez i zalu. A jakim jest czlowiekiem? Mimo specyfiki pracy w policji pozostal wrazliwcem. Owszem, byl rozdzial pt. "naduzywanie alkoholu", lecz minal - miejmy nadzieje - bezpowrotnie. Kiedys bardziej charakter jego pracy wplywal na nasze zycie. Teraz juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
contrabanda Re: zawód policjant 18.08.04, 18:29 Ja pochodzę z "policyjnej" rodziny - mój tato i wszyscy jego szwagrowie (mężowie pięciu sióstr) byli policjantami. Dzisiaj wszyscy na emeryturze. Nie mam dobrych skojarzeń z tym zawodem. Bardzo stresogenny i ludzie, którzy nie mają nadprzeciętnie silnego charakteru, trudno sobie z nim dają radę. Najczęściej "pomagają" sobie alkoholem. Mieszkam w małej miejscowości i nie znam osobiście ŻADNEGO policjanta, który by nie miał problemu z alkoholem. Ci ludzie widzą rzeczy, które strasznie trudno odreagować bez pomocy psychologa (np. mój tata zabezpieczał ślady i robił zdjęcia na wypadkach i innych "zdarzeniach" - ilość makabry przekracza ludzkie wyobrażenia). Nie wiem, jak to jest w dużych miastach, ale w małych policjanci nie mają żadnego wsparcia psychologicznego, co uważam za skandal. Przechodzą co jakiś czas testy ze sprawności fizycznej, ale jakoś nikt nie pomyślał, że powinni też co jakiś czas być badani przez psychiatrę/psychologa i ew. poddać się terapii. To pewnie się zmienia - do służby przychodzą młodzi, lepiej (psychicznie) przygotowani, zmienia się podejście społeczeństwa do policji i policji do społeczeństwa. Ja mam przykład "starych" policjantów i nie jest to przykład budujący. Wiem, ile nocy przepłakałam ja i moja mama. Ale to nie znaczy, że u Ciebie, miko, musi być tak samo. Życzę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_amerykanka Re: zawód policjant 18.08.04, 20:06 tutaj zgodzę absolutnie, bo mojej siostry ex-mąż był policjantem właśnie w 4 tys.miasteczku i tak jak piszesz był od wszystkiego, włączając samobójców i makabryczne wypadki drogowe. Po kilku latach całkowiecie przestał sobie radzić do tego stopnia, że w amoku alkoholowym (2 razy odwyk bez sukcesu) stwarzał zagrożenie nie tylko dla siebie, ale dla całej rodziny. Efekt? Żona-nerwica+ relanium, 2 córeczki kilkuletnie sikające w nocy w łóżko i cała masa przeżyć nie do pozazdroszczenia. Oczywiście rozwiedli się, ale on ma dopiero 38 lat, a wygląda o 20 starzej od swojego ojca, a z alkoholizmu nie wyleczył się do tej pory. szkoda, bo facet był fajny. Stres w pracy mojego męża jest innej natury, ale staramy się jakoś nauczyć odreagowywać, właśnie w zaciszu domowego ciepełka... pozdrawiam ciepło wszystkie "policjantowe" Odpowiedz Link Zgłoś
majka2 Re: zawód policjant 19.08.04, 12:14 Kochane kobiety policjantów! Czy naprawdę żadna z was nie jest szczęśliwa? Mój mąż dopiero jest w szkole policyjnej. Czy mam rozumieć, że gdy zacznie pracować będzie tylko źle i jeszcze gorzej??? Taka perspektywa totalnie mnie załamuje! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: zawód policjant 19.08.04, 14:44 jakto zadna??? przeciez jest kilka szczesliwych dziewczyn, poczytaj wszystkie posty ) specyfika pracy sprawia, ze przezywa sie trudne chwile, ale ogolnie jest dobrze. nie martw sie na zapas, bo nie ma czym. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdka19 Re: zawód policjant 19.08.04, 21:52 .....nie od parady alkocholizm nazwano "chorbą zawodową" policjantów....... To straszne!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś