Dodaj do ulubionych

babcia numer 1

02.08.04, 11:53
Ciekawa jestem czy u Was w rodzinach tez istnieje taka skryta/nie skryta
rywalizacja miedzy dziadkami Waszych dzieci? Rywalizacja wlasnie o same
dzieci?
Moja tesciowa, na wiesc o tym, ze moja mama nie moze przyjechac na narodziny
mojego dziecka i z powodu zmiany planow ona przyjedzie pierwsza,
powiedziala: 'Strasznie sie ciesze, ze Twoja mama nie moze przyjechac i ja
bede przy tym waznym momencie. Bede ta wazniejsza babcia, babcia numer 1'.
Juz od dluzszego czasu staram sie ignorowac jej uwagi, bo sie juz dawno
przekonalam o jej poczuciu taktu, ale ten teks mnie juz zupelnie rozwalil.


Pozdrawiam
powoli uzbrajajaca sie w cierpliwosc do tej kobiety (ktora przyjedzie tu juz
za pare tygodnisad

Sugar
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: babcia numer 1 02.08.04, 11:58
      No widać, że kobieta jest szczera aż do bólu i gada co jej ślina na język
      przyniesie.
      A ja myślę, że to normalne jest, że poczuła się jak ta "lepsza" babcia bo
      pierwsza ujżała wnuka - jest po prostu dumna. Wszystko jest normalne tylko tak
      jak to określiłaś - poczucia taktu brak.
      • mamamon Re: babcia numer 1 02.08.04, 12:07
        Sugar,
        A moze ona po prostu zazartowala? Moze chciala jakos rozladowac sytuacje,
        myslac ze przykro Ci, ze Twoja mama nie moze przyjechac?
        • limonka123 Re: babcia numer 1 02.08.04, 13:32
          U mnie rywalizacja jest między babciami ogromna. Żadna z nich nie przyznaje się
          że o to chodzi, ale Panie nie znoszą się szczerze. Doszło w pewnym momencie do
          konfliktu (gigantyczne spięcie) i od tej pory tak organizuję życie, żeby się
          nie spotykały. Bardzo nad tym bolałam, obydwie szaleją za wnusią, z tym że
          jedna jest z nią cały czas gdy ja jestem w pracy, a druga (moja mama) zagląda
          jak jest potrzeba, czyli w weekend lub czasem po pracy, bo sama pracuje.
          Nie znoszę konfliktów, szczególnie w rodzinie, ale w tej sprawie nie mogłam
          pomóc.
    • ania175 Re: babcia numer 1 02.08.04, 14:22
      U mnie było na początku tak, ze teściowa strasznie chciała się wykazac jaką to
      ona jest dobrą babcią i po prostu wyrywała mi i moim rodzicom dziecko z rąk.
      Jest to uwidocznione na zdjeciach z chrzcin, gdzie na kilkadziesiąt zdjęć nie
      ma ani jednego, na którym któreś z moich rodziców trzyma małego na rękach, mimo
      ze mieszkaja poza Wrocławiem (i widzimy się najczęściej raz na m-c) a teściowa
      jest na miejscu i ma małego na wyciagnięcie ręki. Poza tym nie dawała mu
      spokoju, budziła gdy spał (bo chciała sprawdzic czy wszystko w porzadku), gdy
      podawałam go mężowi do odbicia to podlatywała i ona brała. I w ogóle strasznie
      sie narzucała. Teraz jest lepiej - tak jakby trochę sie znudziła Leonkiem smile
    • josik11 Re: babcia numer 1 03.08.04, 01:39
      U mnie jest tak: moja tesciowa ma czworke dzieci, do tego troje wnuczat to
      jakos nie przezywa bycia babcia tak jak moja mama (jestem jedynaczka mam jedno
      dziecko). Tesciowa jest raczej oziebla hihhi. Tzn. kocha wnuki i dzieci ale po
      jej przykladzie widac ze jak sie ma ich tyle do kochania to tak nie okazuje
      tego jak moja mama gdzie ma mnie jedna. troche zagmatwalam he he.
      Krotko mowiac rywalizacji nie ma! Kazda kocha na swoj sposob i na swoj sposob
      to okazuje.
      Aska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka