Dodaj do ulubionych

kolezanka bez kasy

10.08.13, 00:30

Mam taka jedna. W sumie nawet fajna dziewczyna. Zakolegowalysmy sie pare lat temu, mlodsze dzieci w tym samym wieku, dosc czest sie rano spotykalysmy na kawce, a chlopcy sie bawili. Jakos tak juz wtedy ustalilysy, ze za kazdym razem jak pijemy kawe na miescie, raz ja funduje , raz ona. No i fajnie. Tylko, ze od jakiegos roku ona ciagle mowi, ze nie ma kasy, ciagle sie zali , ze nawet na oplaty nie starcza. Wydaje mi sie, ze mowi prawde, widac, ze martwi sie o pieniadze. Tylko, ze my mamy podobne dochody w rodzinie, tak szczere ja widze, ze ona zupelnie na maksa roz.ierdziela kase. Jak dostanie wyplate to kupuje coraz inne gadzety do komputera, do konsoli do gry, kupuje jakies duperele, cuda na kiju np. ostatnio hurtowo kupila wielka pake kadzideleksmile a wcale nie lubi zbytnio kadzidelek, ale ten zapach jej sie spodobal. Potem wiadomo kasy coraz mniej.
No i juz od dluzszego czasu jest ta sama spiewka . dzwonimy do siebie, ona czesto sie pyta : to co kawka jutro z ranca? jak ja mowie, ze ok, zaczyna z glupia tekst : aaaaa, a czyj to dzien , zeby zafundowac? bo ja naprawde nie mam!
No i tak juz wychodzi, ze od prawie roku zawsze ja funduje. I wiecie co, finansowo to dla mnie nie problem, to tez nie jest tak, ze spotykamy sie na tej kawie codziennie, moze tak jakos z 3 razy w miesiacu, albo i nie. Ale troche mnie to meczy. Jak pisalam, dochody mamy podobne. Ja po prostu nie rozwalam kasy .
jak jej pare razy powiedzialam, ze ja tez nie moge kawy postwic, bo tez jestem splukana ( nie bylam, ale nie chcialam znow fundowac) to ona ze smutkiem w glosie, o to sie spotkamy nastepnym razem jak dostane pensje. Oczywiscie nastepnym razem tez liczyla, ze ja postawie.
smile oj w sumie dlugi watek o dupereli mi wyszedlsmile ale chodzi o to, ze lubie sie z nia spotykac, milo nam sie gada, dzieciaki sie lubia, tylko to,z e ja ciagle stawiam mnie wkurza. No i przy okazji tez stawiam jakies ciastko dla jej syna. Jak to rozwiazac?
Obserwuj wątek
    • wegatka Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 00:44
      Taka kawka, wiadomo, przyjemna rzecz. Ale może w takiej sytuacji lepiej zmienić formę spotkań na bez kawki, albo kawkę w domu, która wtedy, wiadomo, dużo mniej kosztuje.
      • yenna_m Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 00:57
        też tak uważam
        kawka w domu też jest ok, a Ty, droga autorko, nie możesz koleżance ciągle fundować kawy w kawiarni, bo robi się to po prostu niezdrowe
    • thanksgiving Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 01:45
      Też bym się wkurzyła na taka sytuację. Umawiaj się w domu, albo gdzieś, gdzie nie trzeba wydawać pieniędzy (plac zabaw, itp).
    • misterni Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 02:05
      A dlaczego nie powiesz jej otwarcie o co chodzi?
      • krolowa_online Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 03:54
        powiedz ze od teraz kazdy placi za siebie i miej zawsze wyliczona kaske smile
    • voxave Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 05:13
      Jak ja lubisz to funduj,co Ci szkodzi,za bilety na rozrywkę tez trzeba płacić.
      Jak sie zmęczysz fundą to pogoń koleżankęsmile
    • kol.3 Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 06:29
      Paskudne jest to że koleżanka chce na tobie na stale pasożytować. Oszczędzanie nie jest niczym złym jeśli się na nikim nie żeruje.
      • opium74 Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 07:21
        Można wybaczyć koleżance to ze jest bez kasy.
        Jednak trudno wybaczyć brak klasy który prezentuje w tym wypadku Twoja znajoma
    • maggorlo Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 07:42
      Wiadaomo powszechnie, że jedna kawa jest tańsza od dwóch. Z troski o nadwyrężony budżet koleżanki przeszłabym na układ "każda płaci za siebie", lub na kawę w domu.
    • lauren6 Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 08:44
      Fajnie się dowiedzieć, że istnieją ludzie z takim tupetem jak ta Twoja koleżanka.

      Jak to rozwiązać? Zapraszajcie się do domu, a nie do kawiarni.
    • kota_marcowa Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 10:08
      Popieram dziewczyny. Powiedz, że teraz u ciebie też kruchutko z kasą i od tej pory każdy płaci za siebie.
    • poecia1 Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 10:22
      Finansowo to nie problem, może i tak ale weź sobie podlicz ten rok. Nie wiem jaką kawę pijecie, ale załóżmy ostrożnie 12 zł x 3 x 12 = 432 zł w ciągu roku. Nie fajniej by było sobie samemu coś za to kupić? A koleżanka znalazła jelenia i już.
      Jak człowiek nie ma kasy to sam rezygnuje z luksusów i przechodzi na system kawek w domu, a nie żeruje na naiwnych.
      • annajustyna Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 11:26
        W sumie potezna kwota sad. Polise prywatna by lepiej za to wykupic albo cos...
      • zona_mi Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 11:42
        > ką kawę pijecie, ale załóżmy ostrożnie 12 zł x 3 x 12 = 432 zł w ciągu roku.

        Jestem kiepska z matematyki.
        Czym jest 3?
        Bo, zakładam, że 12 zł to cena kawy, a 12 to miesiąc?
        • kota_marcowa Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 11:46
          > Jestem kiepska z matematyki.
          > Czym jest 3?

          big_grin
          12zł kawa
          3 razy w miesiącu
          razy 12 miesięcy
          = się kwota na roktongue_out
        • krishka Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 11:48
          autorka pisała, że spotykają się mniej-więcej trzy razy w miesiącu.

          Ja też bym radziła przy najbliższej sytuacji powiedzieć koleżance, że od dzisiaj każda płaci za siebie. Pewnie okaże się, że tym samym już nigdy nie napijecie się razem kawy w kawiarni, ale przynajmniej przestaniesz czuć się jak jeleń.
        • ewaewawa Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 11:48
          12zł cena kawy X 3 razy w miesiacu kawa X 12 miesiecy w rok= cena kawy/rok
      • voxave Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 19:00
        Jesteście takie rzeczowe i pewno macie racje----ale czasami dobrze jest inwestować w znajomość
        Moja mama tak mawiała jak w okresie PRL stawiała ciągle kawę koleżankom----jak je nie dopieszczę,to po pewnym czasie do mnie nie przyjdą...smile
        Nie zawsze wszystko musi być po równo.
        • kota_marcowa Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 19:56
          No dlatego ja zaproponowałam też opcję nr 2. Zapraszać jak się ma na drugi dzień wolnetongue_out
          • kota_marcowa Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 19:58
            O matko wątki mi się pomyliły, a to koleżanka żyłująca na kawie, a nie siedząca do nocytongue_out
            Nie no raz na jakiś czas można postawić, ale bez przesady. Zwłaszcza, że ta koleżanka akurat nie wydaje się być chętna do rewanżu. Ja uważam, że w takiej sytuacji każ płacić za siebie.
            • kota_marcowa Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 20:00
              każ płacić za siebie.

              Każdy płaci za siebie, miało być
    • ewaewawa Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 11:50
      Kolezanka znalazła jelenia. Ciekawe czy jak powiesz, ze kazdy placi za siebie albo kawaka juz tylko w domu to czy nadal z taka przyjemnoscia sie bedzie z Toba spotykac ?
      • krishka Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 11:53
        ewaewawa, aleśmy się zsynchronizowały treściowo wink
    • bei Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 12:37
      Bardziej jest bez KLASY smile
      • iskierka40 Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 15:58
        Myślę ,że to twoja wina ,bo się tak dawałaś pewnie od początku,rozumiem że ciężko teraz się z tego wykręcić ale spróbowałabym tego na twoim miejscu.
        Nie możesz ciągle ty stawiać ,wiadomo że są takie sytuacje ,sama je mam raz ja postawie raz przyjaciółka ale nie można czuć prseji.
        Może powiedz jej,że na kawę możesz przyjść do niej do domu jak nie ma kasy na wyjścia, albo możesz zaproponować spacer bez uzycia środków pieniężnych.
        To chyba taki typ ,któremu trzeba w ten sposób powiedzieć...
        Przestań tak robić ,bo to nie ma sensu, po woli ograniczaj fundowanie.
        Jak będziecie przed spotkaniem to od razu mów ,że nie jestes w stanie płacić za wszytkich, bo nie masz kasy.
        A swoja drogą co to za koleżanka ,która jak nie stawiasz to się nie spotyka z tobą?
    • malwa51 Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 14:01
      Na razie - kawa z Lidla wink i juz. Powiedz, ze tez musisz ograniczyc wydatki. A jesli kolezanka w zwiazku z tym ograniczy kontakty z Toba bedziesz miala jasnosc, ze chciala "podarowac sobie odrobine luksusu" = kawiarnie. Za Twoja kase.
      • 3-mamuska Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 16:08
        Teraz gdy będziesz sie umawiac z koleżanka a ona powie ze nie ma , to powiedz to wpadne do ciebie kawę chyba jakaś masz.
        Jesli nie to sie nie spotykajcie.
        • saraanna Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 22:05
          Wez kawe w termos dwa kubki i spotykajcie sie w parku na lawce smile
          • d.d.00 Re: kolezanka bez kasy 11.08.13, 11:37
            Bardzo dobry pomysł! smile
    • amoreska Re: kolezanka bez kasy 10.08.13, 22:47
      Nie fundować.
      Jeśli zaniecha spotkań, znaczy, że szukała sponsorki kawowej.
    • d.d.00 Re: kolezanka bez kasy 11.08.13, 11:39
      Jak to dobrze, że mieszkam na wsi i jak idę z koleżanką i naszymi dziećmi na plac zabaw nie ma takiego problemu. Często też spotykamy się u nas w domach tongue_out

      Ale jak już gdzieś wyskakujemy z dzieciorkami to każdy płaci za siebie. A jaka to sprawiedliwość, jak ktoś pije espresso za 6 zł a ktoś jakąś wymyślną za 15 zł?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka