edzieckomama Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 08:43 to jak wy wydajecie po 1500-200 na życie? jak zarabiacie mniej. Mnie wyśmiewacie, a z czego wydajecie? mąz zarabia sto tysięcy? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 09:51 Qzwa normalnie. Zarabiam więcej niż 2 tysiące, mój facet też i wydajemy wiecej. Na 4 osoby za 2 tysiące bysmy nie przeżyli. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 10:52 triss_merigold6 napisała: > Qzwa normalnie. Zarabiam więcej niż 2 tysiące, mój facet też i wydajemy wiecej. > Na 4 osoby za 2 tysiące bysmy nie przeżyli. Bez alimentow na jedno z dzieci tez nie Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 13:45 edzieckomama napisała: > to jak wy wydajecie po 1500-200 na życie? jak zarabiacie mniej. Mnie wyśmiewaci > e, a z czego wydajecie? mąz zarabia sto tysięcy? pomyśl - to nie boli! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Debilny wątek 11.08.13, 12:11 yenna_m napisała: > Ale czy przeciętna kobieta pracująca aż takie kokosy zarabia? Co ten wątek ma na celu? Pokazanie, że kobiecie nie opłaca cię pracować bo mało zarobi - lepiej siedzieć w domu na garnuszku bogatego męża? > Jakoś, niestety, przeważnie na ulicach, w instytucjach, sklepach, szkołach, > szpitalach i te de, przede wszystkim widuję kobiety, które zarabiają mocno > średnio i nie są na stanowiskach kierowniczych. To co? Kobiety są głupie i niewykształcone, że nie potrafią lepszych posad zdobyć? Broni im kto być inżynierami, informatykami, lekarzami, prawnikami? Może broni taka postawa jak Twoja - wygodniej bogatego męża mieć i na dupie w domu siedzieć. Żmija wyszła z Yenny? Odpowiedz Link Zgłoś
sunalsorises Re: Debilny wątek 11.08.13, 14:43 Wątek pewnie ma na celu wyprostowanie "forumowego mitu" po który ostatnio chętnie sięgano, a który mówi, że po pierwsze, praktycznie każdy zarabia minimum 5000 na rękę, a po drugie, jeśli tyle nie zarabiasz, to jesteś nieudaczna oraz leniwa, bo wystarczy "wziąć sprawy we własne ręce" i już. Zostać dobrze zarabiającym inżynierem, lekarzem, prawnikiem, nie jest łatwo niezależnie od płci (nawet żeby zostać takim słabo zarabiającym trzeba skończyć trudne studia i się wyspecjalizować, a większe pieniądze przychodzą zwykle dużo później i nie każdemu). Można mówić co się chce, ale przeważająca większość ludzi nie będzie zarabiała powyżej tych 5 tysięcy, nigdy. I jasne, że warto pracować, tylko czasem trzeba wyluzować i zdać sobie sprawę z realiów. Czasem próby poprawy bytu (emigracja, przebranżowienie, własna działalność) wymagają znacznych poświęceń, a bardzo często nie dają oczekiwanego rezultatu. Każdy kowalem swego losu. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:41 sunalsorises napisała: > Wątek pewnie ma na celu wyprostowanie "forumowego mitu" po który ostatnio > chętnie sięgano, a który mówi, że po pierwsze, praktycznie każdy zarabia > minimum 50h0 na rękę, Ależ nie! Z ostatnich wątków wynika, że ematki zarabiają góra 2 tysie ale mają mężów zarabiających minimum 3-4 razy tyle co one. No i wychodzi na to, że paniom nie opłaca się pracować - niska pensja jest świetnym usprawiedliwieniem do zostania w domu i śmiania się z tych, co jednak do pracy idą. To ja zadaję proste pytanie - dlaczego ematki zarabiają tak znacząco mniej od mężów? Owszem - zostanie specjalistą jest trudne ale dlaczego udaje się to znacznie częściej mężczyznom niż kobietom skoro to kobiety są lepiej wykształcone? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:48 napisałam wcześniej, że po ukończeniu studiów prawniczych doszłam do wniosku, że nie mam predyspozycji psychicznych do zawodu prawniczego gdyby ktoś z powodu mojej pracy się powiesił/strzelił se w łeb, nie udźwignęłabym tego to są poważne sprawy refleksja przyszła nieco za późno pracowałam na uczelni, jednak dorobiłam się wrednych guzów krtani medycyna pracy mnie do pracy nie dopuściła ciągle uciekam przed drugą operacją (druga struna głosowa) mam bardzo specyficzną sytuację zdrowotną po prostu przekwalifikowałam się, mogę pracować w nowej branży, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że jako żona sędziego gospodarczego, sądzącego medialne sprawy, nie powinnam za bardzo (kwestie etyczne) zakładać własnego biznesu ani pracować w prywatnych firmach, które, bądź co bądź, będą rejestrowane w lokalnym sądzie? praca męża mnie bardzo ogranicza ale jak się najęło na psa, to trzeba szczekać Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:51 yenna_m napisała: > napisałam wcześniej, że po ukończeniu studiów prawniczych doszłam do wniosku, ż > e nie mam predyspozycji psychicznych do zawodu prawniczego Czyli nie zarabiasz nie dlatego, że jesteś kobietą a 'kobiety mało zarabiają' tylko dlatego, że nie masz zdolności w przeciwieństwie do Twojego męża. > przekwalifikowałam się, mogę pracować w nowej branży, ale chyba zdajesz sobie s > prawę, że jako żona sędziego gospodarczego, sądzącego medialne sprawy, nie powi > nnam za bardzo (kwestie etyczne) zakładać własnego biznesu ani pracować w prywa > tnych firmach, które, bądź co bądź, będą rejestrowane w lokalnym sądzie? Wymówka zawsze się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:53 tak już widzę te nagłówki w mediach "Zona sędziego X jest dyrektorem firmy, ktorej KRS prowadzi miejscowy sąd" wez sie puknij w leb to sa powazne, medialne sprawy i mozna sie na tym naprawde przejechac acha - znajomi sędziowie unikaja jak ognia kontaktu ze wszelkimi przedsiebiorcami zgadnij, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:57 acha, zerknij se do ustawy o ustroju sądów powszechnych tu jest rozszerzona etyka zawodowa, która obejmuje rowniez czlonków rodziny sędziego Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:59 yenna_m napisała: > tak > już widzę te nagłówki w mediach > "Zona sędziego X jest dyrektorem firmy, ktorej KRS prowadzi miejscowy sąd" No tak - prowadzenie KRS to wieeeeelka sprawa! Wieeeelka! Korupcjogenna że aż WOW! I szczerze - jak inteligentnym trzeba być, żeby 'przekwalifikowywać' się na zawód, którego jest się przekonanym nie będzie się mogło wykonywać? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:06 no to Ci piszę, że jestem leniwa i głupia i pozwól, że będę żyła po swojemu, dobrze? czyli głupio i leniwie (dodam, że jako leniwa larwa naciągnęłam jeszcze mężusia na kota z zagranicy za kwotę niezwykle dużą, pięciocyferkową , taka wredna jestem) widzę, że masz niespożytą energię do pomagania może na pomocne emamy idź? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:20 yenna_m napisała: > i pozwól, że będę żyła po swojemu, dobrze? czyli głupio i leniwie A żyj sobie jak chcesz! Tylko nie baw się w żmiją nie wmawiaj innym, że tak jest bo jesteś kobietą. Nie zwalaj na 'obiektywne' przeciwności losu. Nie miałaś zdolności, nie chciało Ci się, wybrałaś siedzenie w domu. Róbta co chceta ale tak nie jest, bo jesteś kobietą - to suma Twoich wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:25 a tu Cię boli... uderz w stół, skarbie, a nożyce się odezwą... w wątku napisałam, że żmiją jest ta, co NIE SZANUJE wyboru innej osoby i przepraszam, ale nie wykazałaś się tutaj szczególnym szacunkiem dla wyboru innej osoby, tylko usiłowałaś się wpakować w cudze życie z w ubłoconych e-kaloszkach (z czarem godnym przaśnej traktorzystki chodzącej po mokrym polu świeżo zasadzonych ziemniaków) i nadal twierdzę, że kobieta kobiecie żmiją, szczególnie na tym forum pomijam już wszechobecne fantazjowanie ale to forum, licentia poetica tu obowiązuje od lat Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:31 yenna_m napisała: > w wątku napisałam, że żmiją jest ta, co NIE SZANUJE wyboru innej osoby No właśnie. Drzazgę widzisz u innych a belka we własnym oku nie boli? Założenie tego wątku to żmijostwo jak się patrzy. Upupiaie kobiet aż przykro. Jak kobieta pracuje i zarabia to przecież 'fantazjowanie'! Yennie się nie udało więc jak innej się udało to kłamie Jassssne Nie bolą mnie cudze wybory życiowe ale idiotyczne ich usprawiedliwianie po prostu mnie śmieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:34 kto nie żmija, ten nie bierze do siebie uderz w stół... a przysłowia podobno mądrością narodu mnie by coś takiego nie zabolalo, gdyby mnie nie dotyczyło boli nas to, co nas osobiscie dotyka Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:30 i bardzo Cię proszę jeszcze na koniec, przytocz mi statystyki, z których wynika ile zarabia przeciętna kobieta, dobrze? i jak się ma jej pensja do pensji przeciętnego mężczyzny bo na razie uprawiasz mentalne malowanie trawnikow ale rozumiem, koleżanka leniwa intelektualnie, statystyk nie wskaże ja wskażę www.regiopraca.pl/portal/rynek-pracy/wiadomosci/kobiety-zarabiaja-srednio-o-tysiac-zl-mniej i bardzo proszę, przestań zaklinać rzeczywistość witamy w prawdziwym życiu Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:32 dodam na koniec, że te średnie pensje niestety są osadzone w kwotach padających w tym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:37 Chyba bardzo Cię ubodło to co napisałam, skoro na każdy post odpowiadasz 3 razy Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:42 nie, raczej dużo mi się w tle dzieje i gdy przeczytam post, myślę, że zapomniałam jeszcze o pewnym aspekcie ale ja tak mam, taki styl dyskusji nic to mogę podmuchać po obolałej duszyczce, jesli poczulas sie zmiją gdyby mnie pewne wartosciowanie nie dotyczylo, nigdy bym nie pomyslala, że to o mnie (w kostekscie postu o zmijowatosci) poza tym mam propozycje - chcesz pogadac o zmijowatosci, to gadaj w stosownym poscie, dobrze? wątek nie jest debilny, bo pokazuje realia i odklamuje pewne rzeczy debilna jest Twoja odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:44 yenna_m napisała: > wątek nie jest debilny, bo pokazuje realia i odklamuje pewne rzeczy > debilna jest Twoja odpowiedz Nie - ten wątek próbuje wmówić wszystkim kłamstwo, że kobiety mniej zarabiają bo są kobietami. Bo nie są zdolne do lepiej płatnych prac. I przekonuje osoba, która nawet nie bardzo próbowała tylko się poddała przy pierwszej wygodnej wymówce. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:36 yenna_m napisała: > i bardzo Cię proszę jeszcze na koniec, przytocz mi statystyki, z których wynika > ile zarabia przeciętna kobieta, dobrze? > i jak się ma jej pensja do pensji przeciętnego mężczyzny Nie istnieją statystyki zarobków 'przeciętnej' kobiety i 'przeciętnego' mężczyzny. Istnieją średnie płace kobiet i mężczyzn. I owszem - średnie płace kobiet są niższe, bo kobiety są głupie, rezygnują z rozwoju, karier itd. i to dla nich 'normalne'. 'Normalnym' jest, że ustępują pola mężowi. Normalnym jest, że nie wierzą w siebie, nie próbują. Witamy w prawdziwym życiu? Owszem - to jest prawdziwe i PRZYKRE, że kobiety tak się zachowują. Tyle, że ja staram się to zmienić, choćby uświadamiając, dlaczego jest tak a nie inaczej. Ty za to chcesz tę sytuację utrzymywać i przekonać, że to jest 'normalne'. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:39 płace kobiet wynikają z oferty proponowanej przez pracodawców nie każda kobieta ma zdolności do tego, żeby zarabiać mnóstwo jest mnóśtwo kobiet przeciętnych i żmijowatością jest wytykanie kobiecie przeciętnej, że nie staje na jajach i nie próbuje nalać z pustego (bo z pustego to i Salomon) niestety, nie zrozumiałaś o co mi chodziło szkoda w sumie - nie musiałaś Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:42 yenna_m napisała: > płace kobiet wynikają z oferty proponowanej przez pracodawców Jasssne! Bo pracodawcy mają odrębne propozycje dla kobiet i mężczyzn Inna stawka dla programisty-kobiety a inna dla programisty-mężczyzny > nie każda kobieta ma zdolności do tego, żeby zarabiać mnóstwo > jest mnóśtwo kobiet przeciętnych A mężczyzno jakoś wszyscy mają? Kobiety są przeciętnie mniej zdolne, głupsze i bardziej leniwe od mężczyzn? > żmijowatością jest wytykanie kobiecie przeciętnej, > że nie staje na jajach i nie próbuje nalać z pustego > (bo z pustego to i Salomon) No Ty nawet nie próbujesz nic 'nalać' więc nie bardzo wiem do czego pijesz. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:51 skąd się więc biorą te statystyki? przecież nie od dzis wiadomo, że za tę samą pracę kobieta dostaje mniej to nie Ameryka, gdzie se mozna pojsc do sądu o dyskryminację pobudka, kochana poza tym ciagle powtarzam - Polska stoi nie dyrektorami, prezesami, tylko pracownikami niskiego szczebla, bo bez nich żadna firma by nie pracowala wyobraz sobie fabrykę uszczelek z samymi dyrektorami kto by na taśmie stał, gdyby wszyscy mieli aspiracje? kto by, za przeproszeniem, zasrany dyrektorski kibel posprzątał? kto by temu dyrektorowi chleb upiekł? świnie w rzeźni zarżnął, kiełbasy wyrobił, sery zrobił,krowy wydoił? obudź się i puknij się w łeb świat nie składa się z dyrektorów, managerów ani specjalistów wyższego szczebla ktos musi uczyć dzieci w szkolach i przedszkolach (rozumiem, że same panie dyrektor nie uczą Twoich dzieci?) oraz na uczelniach wyższych, ktos musi baseny w szpitalach zmieniać i oblożnie chorych myć, żeby nie leżeli w odchodach, ktos musi ci walizki na lotnisku odprawić, trawnik na osiedlu skosić i chodniki zamieść, a także wywieźć smiecie oraz szambo fantazjujesz sobie i zaklinasz rzeczywistosc generalnie gadasz, jabys z choinki sie urwala i nikt Cie w szpitalu/szkole/pracy nie obslugiwal i kibla po Tobie nie myl Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 18:59 i jeszcze jedno - opis przytaczanego przeze mnie badania "Jeżeli przyjrzymy się zarobkom kobiet i mężczyzn z różnym wykształceniem okazuje się, że wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia rośnie dysproporcja pomiędzy poziomem płac obu płci. Kobiety z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym zarabiały w 2012 roku 168 zł mniej. Różnica wśród osób z wykształceniem wyższym była znacznie większa i wynosiła 1 700 złotych." i tu bym sie zastanowila, dlaczego tak sie dzieje na mnie nie patrz, bo jestem niereprezentatywna, bo nie pracuję jeśli wrócę na rynek pracy, to będę zaczynać od zera, więc też nie jest to reprezentatywna historia ale awans zawodowy do momenty, gdy zarabialam jakies 3 tysie w ksiegowosci też coś powinien pokazac i akurat wtedy bylam na takim etapie zycia, że stawalam na jajcach dla kariery poważne kłopoty zdrowotne wiele zmieniają się nagle okazuje, że trumna nie ma kieszeni, więc na mnie nie patrz, ja po takiej traumie jestem taki trochę ocaleniec Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 19:02 yenna_m napisała: > kto by na taśmie stał, gdyby wszyscy mieli aspiracje? > kto by, za przeproszeniem, zasrany dyrektorski kibel posprzątał? > kto by temu dyrektorowi chleb upiekł? świnie w rzeźni zarżnął, kiełbasy wyrobił > , sery zrobił,krowy wydoił? Czyli kobiety mają życiową misję bycia posługaczkami i zabezpieczania dołów? No nieźle nieźle! Sama się puknij w łeb i to mocno. Wszystkie prace o których mówisz mogą wykonywać mężczyźni. Może istnieć równy podział stanowisk - mężczyźni nie muszą być tylko prezesami a kobiety tylko sprzątaczkami. Nie należy wmawiać kobietom podrzędnej roli i jeszcze tego usprawiedliwiać 'bo ktoś musi'. > generalnie gadasz, jabys z choinki sie urwala i nikt Cie w szpitalu/szkole/prac > y nie obslugiwal i kibla po Tobie nie myl Może mnie obsługiwać mężczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Debilny wątek 12.08.13, 16:58 Ospali - ich praca nie pozwala pospać Eliminowani - los nierówno rozdał! Niektórzy nie są zdolni by wziąć duży rozmach Niektórzy nie chcą wiedzieć, że zamiast leżeć stanąć można w pionie A ci co mają chęci, ich szansa tonie. Stworzeni żeby żyć w ogonie. Gryząc kromkę chleba gdzieś w wagonie Popadając w agonię Pogoda dla bogaczy nie jest po ich stronie Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 16:07 nie, raczej uświadamiam, że ematka zarabia różnie i nie ma co do tego dorabiać ideologii Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 16:19 i proszę, zanim wciśniesz pod moje palce coś, czego nigdy nie napisałam, przeczytaj najpierw wszystkie moje wypowiedzi, bo dopiero one obrazują moje zdanie na temat, czy warto pracować czy też nie mi się tam opłacało przez 3 miesiące na zastępstwie pracować za 1950 zł, pomimo naprawdę dobrego wykształcenia i faktu, że de facto w mojej branzy jestem specjalistom - idę do pracy, siadam i robię, i nie ma ze mną problemów (również interpersonalnych, bo z ludźmi się dogaduję i konfliktowa nie jestem) zresztą - zaraz po ukończeniu zastępstwa proponowano mi zastępstwo na miesiąc w innej instytucji (tak, tak, zadzwoniono do mnie z propozycją pracy) właśnie z tego powodu; ino niestety miałam już sprecyzowane plany wakacyjne, więc niestety tak więc oczywiście warto pracować nawet, jeśli to byłaby 1/4 etatu za 450 złotych brutto natomiast zapomniałaś o jednym (chyba gazet nie czytasz) jest kryzys i jest naprawdę kiszkowato na rynku pracy jeśli do tego dołożyć nadprodukcję absolwentów uczelni wyższych, to niestety - sytuacja nie przedstawia się jakoś nadzwyczajnie i tak, znam prawników po aplikacjach (sądowych), którzy pracują jako asystenci sędziego za 2K brutto i wcale ich nie jest tak mało dodam, że aplikacja sądowa trudna jest, a i egzamin kończący aplikację też do łatwych nie należy Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Debilny wątek 11.08.13, 16:31 yenna_m napisała: mi się tam opłacało przez 3 miesiące na zastępstwie pracować za 1950 zł, pomimo naprawdę dobrego wykształcenia i faktu, że de facto w mojej branzy jestem specjalistom wink - idę do pracy, siadam i robię, i nie ma ze mną problemów (również interpersonalnych, bo z ludźmi się dogaduję i konfliktowa nie jestem specjalistom jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 16:33 specjalistom w niezbyt wonskiej dziedzinie to sarkazm był Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:30 yenna_m napisała: > i tak, znam prawników po aplikacjach (sądowych), którzy pracują jako asystenci > sędziego za 2K brutto > i wcale ich nie jest tak mało > dodam, że aplikacja sądowa trudna jest, a i egzamin kończący aplikację też do ł > atwych nie należy Twojemu mężowi jakoś udało się. Pracuje, zarabia. Tobie nie. Głupsza byłaś? Leniwsza? Jak jest przyczyna tego, że on wyciąga tyle a Ty nic nie znajdziesz 'bo kryzys'? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:36 nie znajdę, bo nie będę tyrać na etacie i w domu, podczas, gdy misio się realizuje zamiejscowo szczerze? nie upadłam na głowę , żeby ciągnąć dom, dzieci i pracę jako samotna matka a co, boli Cię jakoś? tak mi przykro... przytulić? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:39 zapomniałam napisać - tak, jestem głupsza i leniwsza Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:43 a, i zapomniałam napisać, że w dodatku dla funu sobie kotki hoduję ot, jaka ze mnie francowata larwa Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: Debilny wątek 12.08.13, 07:55 yenna_m napisała: > a, i zapomniałam napisać, że w dodatku dla funu sobie kotki hoduję > > ot, jaka ze mnie francowata larwa Sama o tym piszesz. Nie udało ci się dobrze zarabiać mimo dobrego wykształcenia. Ciągle powtarzasz jak to twój mąż dużo zarabia. Siedź w domu i się z tego ciesz. Mój nie zarabia źle ale ja też muszę harować. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Debilny wątek 11.08.13, 17:43 yenna_m napisała: > nie znajdę, bo nie będę tyrać na etacie i w domu, podczas, gdy misio się realiz > uje zamiejscowo > > szczerze? nie upadłam na głowę , żeby ciągnąć dom, dzieci i pracę jako samotna > matka Czyli kolejna, która 'poświęciła się dla rodziny' i dziwi się, że inne jednak nie. Czemu Ty? Czemu 'misio' realizuje się zamiejscowo a nie Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 yenna 12.08.13, 07:49 Znam kobiety po studiach które zarabiają nie tak wiele bo 4-5 tysięcy netto, a ich mężowie podobnie. Żalisz się że tobie się nie udało. Może one nie siedziały tyle w domu, nie miały przerw w pracy? Ciesz się, że twój mąż robi karierę i dobrze zarabia. Wiele kobiet nie ma dobrej pracy, tak jak i ty ale ich mężowie sobie także nie radzą i rodzina ma tylko 4-5 tysięcy do dyspozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: yenna 12.08.13, 07:58 nie zale sie natomiast czas przestac pisac na tym forum farmazony Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: yenna 12.08.13, 08:47 Nie żalisz się? Po co więc ten wątek? Jesteś i tak w dobrej sytuacji bo twój mąż ma dobrą i stałą pracę, do tego świetnie zarabia. Inne kobiety nie mają tyle szczęścia. Mieszkają w małych miastach gdzie nie ma pracy. Też są mądre i wykształcone. Ich mężowie nie mogą liczyć na 15 tysięcy pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: yenna 12.08.13, 11:02 no i o tym ciagle pisze dziekuje, ze napisalas innymi slowamu to co ciagle powtarzam Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: yenna 12.08.13, 08:31 ja tam nie zauważyłam, żeby yenna się tu żaliła... żalą się i mają pretensje inne forumki, które próbują umniejszyć rolę kobiety w życiu tylko dlatego, że nie ma zapędów w stronę robienia kariery i pieniędzy oraz ścigania się z facetami. Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 shellerka 12.08.13, 08:52 Nie ma zapędów w stronę kariery? Bo nie musi. Mąż zarabia świetnie. Twój chyba też shellerko. Jak mąż zarabia 4 tysiące i kobieta też chce coś mieć z tego życia w wymiarze finansowym, idzie do roboty. Tu nie chodzi o jakąś karierę i pracę po 12 godzin dziennie. Tu chodzi o zwykłą pracę gdzie zarobi 3 tysiące. Bo to już daje lepszy dochód dla całej rodziny. Jeśli wasi faceci zarabiają 15 tysięcy netto, to jesteście po prostu szczęściary, które mogą zostać w domu lub pracować dla przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: shellerka 12.08.13, 10:48 > Jeśli wasi faceci zarabiają 15 tysięcy netto, to jesteście po prostu szczęściar > y, które mogą zostać w domu lub pracować dla przyjemności. A cos takiego jak ambicja? Ja rozumiem "siedzenie" w domu,gdy sie ma malutkie dzieci.Ale pozniej? Ile by facet nie zarabiał.Opierac sie tylko i wylacznie na mężu to dosc ryzykowny interes, zwazywszy na fakt,ze dzis nie ma zadnej gwarancji trwalosci związku. Sytuacja Yenny jest specyficzna ze wzgledu na wyjazd męza. Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: shellerka 12.08.13, 10:59 Oczywiście, że jest ambicja. Dlatego tyle kobiet pracuje pomimo tego że mąż dużo zarabia. Są ambitne, mają pracę, ale nie zawsze przy tym duże zarobki. Yenna i Shellerka mają ten komfort, że mogą pracować dla przyjemności za grosze albo nie pracować albo próbować zarabiać dużo. Wiele kobiet nie ma tego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: shellerka 16.08.13, 10:35 wiesz co? jakoś tak dziwnie się składa, że z konieczności pracujące panie też nie zarabiają kokosów, wręcz przeciwnie. najczęściej te panie, które muszą pracować, pracują gdzieś na kasach, sprzątając itp. itd. za najniższe wynagrodzenie. tak dziwnie się składa, że największe zarobki mają panie, których mężowie również sporo zarabiają. i naprawdę nieczęsto się zdarza, że żony dobrze zarabiających mężów nie pracują. nie pracują przeważnie żony mężów, którzy zarabiają przeciętnie, a ich żony nie mają szans na spore zarobki, więc bardziej opłaca im się zostać w domu niż płacić za prywatne przedszkole czy opiekunki. bo jak policzą do tego dojazdy i koszty związane z pracą, to łatwo obliczyć, że lepiej dla nich z pracy zrezygnować. chociażby ze względów logistycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: yenna 12.08.13, 11:15 i tak, i nie to tez ale chodzilo mi raczej o to ze czasy ciezkie i masa polskich rodzin ma sytuacje jaka ma czylu niekoniecznie superowskie pieniadze (pamietaj że ematka spocjalistkom w wonskiej dziedzinie jest), niekoniecznie superowskie stanowisko kryzys jest i nie ma sie ci sadzic i puszyc mnostwo ludzi w pl bogato nie ma, zyje wrecz na skraju nedzy i dobrze, zeby ematki powtarzajac mity jak to mozna, wystarczy tylko chciec, przemyslaly sprawe nie zawsze mozna, nie zawsze wystarczy tylko chciec, a swiat nie moze skladac sie z samej kadry zarzadzajacej, bi bysmy brudzie z glodu zdechli Odpowiedz Link Zgłoś
nyquist_frequency Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:03 A ja jestem specjalistką w wąskiej dziedzinie. Młoda, wykształcona, z dużego miasta. Jestem rok po studiach i może dlatego zarabiam 2,5k. Uważam, że to zdecydowanie mało, mogę oczywiście przeżyć, ale do USA na wakacje raczej nie polecę, a szkoda, bo chciałabym Na razie jestem specjalistką w wąskiej dziedzinie z rocznym doświadczeniem, ale podejrzewam, że wraz ze stażem przyjdzie też godziwa zapłata, bo na razie muszę przyznać, że w pracy głównie się uczę. Jak dorosnę będę zarabiać 15k. Odpowiedz Link Zgłoś
nyquist_frequency Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:10 * 2,5k netto, w zł. Po przeliczeniu na euro daje to jakieś 600, czyli na zachodzie za moją pensję (którą ktoś tutaj określił jako wpadającą w przedział "dobra") miałabym ekwiwalent studenckiego biedowania w PL. Fantastycznie! Odpowiedz Link Zgłoś
goere Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:29 Dla porownania: zarobki w Niemczech, branza IT. W czasie studiow pracowalam w zawodzie na 18h tygodniowo, platne od godziny, miesiecznie wychodzilo ok. 950-1050€ (lata 2005-2008). Pierwszy etat po studiach w 2008: 45.000€ rocznie (negocjuje sie stawke roczna), na reke wychodzilo ok. 2.200€ (rok 2009). Bez problemu moglam utrzymac sie sama (czynsz ok. 500€, oplaty 150€, jedzenie i imprezy ok. 300-400€. Co roku przy rozmowie rocznej pensja regularnie rosnie. Podobnie zarabiaja znajome mi kobiety z wyzszym wyksztalceniem. Odpowiedz Link Zgłoś
candied Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:54 Nie brałabym pod uwagę IT. Te typy to nie ludzie i nie zarabiaja jak ludzie. Najmniej zarabiajacy informatyk jakiego znam (2-3 lata dośw) ma 5k na łapkę, a siedzę w tym środowisku dość mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:56 Informatyk to szerokie pojęcie, podobnie jak lekarz, prawnik itp. Ludzie o tym samym wykształceniu moga robic totalnie różne rzeczy za biegunowo rózne pensje. Odpowiedz Link Zgłoś
goere Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 15:35 Zarobki, ktore podalam na start (ok. 2000-2500€ to srednia pensja netto na start dla osoby z wyzszym wyksztalceniem na polnocy Niemiec (na poludniu zarabia sie lepiej). Ja pracuje w IT, ale moja praca jest raczej biurowa niz stricte zwiazana z np. programowaniem. Na wyzszych stanowiskach zarabia sie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
candied Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:48 około 2,6k na łapkę + ubezpieczenie prywatne. Robota w pseudo-korpo w Waw. Dość przyjemna. Około 7-8h dziennie, ale płynne. Czasem trzeba usiąść w nocy i czasem (rzadko) ściągają w weekendy, ale robote na tyle lubie, ze czasami się do niej wybieram w weekend, by trochę odpocząć od faceta. Jestem tam jednym ze słabiej opłacanych ludzi. Ogólnie sporo kobiet i z tego co wiem te trochę powyżej mnie mają około 3,5 - 5,5 na łapkę. Kierowniczka działu ma około 8-10, ale to nie jest pewne, bo pensje wyżej są mocno negocjowalne. Facet z kolei ma troche poniżej 20, ale to informatyk. Dawno się nauczyłam wyciągać informatyków i ich zarobki poza nawias, bo bym *urwicy dostała z zazdrości Odpowiedz Link Zgłoś
nyquist_frequency Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:50 piszcie jeszcze proszę jaki macie staż pracy, bo na moim etapie kariery to kluczowa kwestia. Ile miałyście jak zaczynałyście? Tutaj zwracam się przede wszystkim do osławionych specjalistek w wąskiej dziedzinie Odpowiedz Link Zgłoś
candied Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:52 3-4 lata. Bez skonczonych studiow. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:59 Moja pierwsza pensja etatowa (zaczynałam 5 rok studiów wtedy) to było 2,5k na rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 15:49 > piszcie jeszcze proszę jaki macie staż pracy, bo na moim etapie kariery to kluc > zowa kwestia. > > Ile miałyście jak zaczynałyście? > > Tutaj zwracam się przede wszystkim do osławionych specjalistek w wąskiej dziedz > inie Zaczynałam od 2 tys. (netto), doszłam do prawie 10k w 4 lata, ale potem znacznie zarobki mi spadly. Jestem specjalistką, ale dziezina wcale nie wąska. Odpowiedz Link Zgłoś
nyquist_frequency Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 16:41 o, napełniasz me serce nadzieją a czy awansowałaś cały czas w tej samej firmie czy zmieniałaś pracę po drodze? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 16:24 jak zaczynałam miałam 680 zł brutto (jedna z delegatur instytucji budżetowych, ale bardzo dobrze się tam zarabiało i było to o połowę więcej niż stanowiło minimum krajowe) nudziłam się tam jednak, po 5 miesiącach uciekłam do banku, za minimum krajowe, jakies niecałe 500 brutto (1996 rok) a stamtąd (pomimo gotowości dyrekcji do negocjacji warunków zatrudnienia i naprawdę wielkiego żalu dyrekcji, że odchodzę) - uciekłam na uczelnię, gdzie też dostałam niecałe 700 złotych (i to były dość przyzwoite pieniądze jak na początek) Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 16:28 yenna_m napisała: > jak zaczynałam miałam 680 zł brutto (jedna z delegatur instytucji budżetowych, > ale bardzo dobrze się tam zarabiało i było to o połowę więcej niż stanowiło min > imum krajowe) > > nudziłam się tam jednak, po 5 miesiącach uciekłam do banku, za minimum krajowe, > jakies niecałe 500 brutto (1996 rok) > > a stamtąd (pomimo gotowości dyrekcji do negocjacji warunków zatrudnienia i napr > awdę wielkiego żalu dyrekcji, że odchodzę) - uciekłam na uczelnię, gdzie też do > stałam niecałe 700 złotych (i to były dość przyzwoite pieniądze jak na początek > ) przyzwoite pieniądze??? co ty gadasz mój ojciec zarabiał fizycznie wtedy 2500 tys na rękę, matka 1500, a ja w 1999 byłam kierownikiem kasjerek, zarabiałam 1500 netto, ale na umowie próbnej w markecie, później więcej. Dziwne te Twoje zarobki, a od 1996 do 2000 mało co się zmieniły pensje.Najniższa była 760 brutto w 2001 bo przyjmowałam osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 16:36 do 2000 roku bardzo się zmieniły pensje co roku dostawałam ok 100 podwyżki w 2004 roku zarabiałam już 1300 na rękę (ale wtedy już, na tle innych uczelni wyzszych, to było mało, bo znajomi czesali po 3 razy więcej na etacie) ale wiesz, w moim domu się nie przelewało, może dlatego dla mnie to było dużo (ale mąż w tym czasie miał dwie pensje - aplikancką i uczelnianą) no, w dupie mi się od nadmiaru kasy nie miało kiedy przewrócić Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 16:43 yenna_m napisała: > do 2000 roku bardzo się zmieniły pensje > co roku dostawałam ok 100 podwyżki > > w 2004 roku zarabiałam już 1300 na rękę (ale wtedy już, na tle innych uczelni w > yzszych, to było mało, bo znajomi czesali po 3 razy więcej na etacie) > > ale wiesz, w moim domu się nie przelewało, może dlatego dla mnie to było dużo ( > ale mąż w tym czasie miał dwie pensje - aplikancką i uczelnianą) > > no, w dupie mi się od nadmiaru kasy nie miało kiedy przewrócić > > za to o marzeniach piszesz w moim watku? nie wierze poprostu. Kto wydaje to wydaje, ok, jak zarabia 5000 tys wierzę, ale osobom 1200 nie wierze ze wydają 1600, takie osoby żyją skromnie i oszczednie. Mam koleżankę, jej mąz zarabia 8000 tys. Powiedział jej ze do rpacy nie pójdzie za 1200 bo to im nic nie pomoze. więc nie sądze z dobrze zarabiającym męzem że jakas chce pracowac za marne grosze. Mogłaby znaleźc lepszą pracę bo czasowy brak pensji nic by nie zrobił. Ale jak zarabia takie pieniądze to znaczy ze cienka sytuacja życiowa , maz zapewne podobnie zarabia. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 16:52 masz problem sama z sobą moja droga. Odpowiedz Link Zgłoś
yen26 Re: Zarobki przeciętnej kobiety 16.08.13, 13:36 no patrz, mój mąż zarabia 12 000 netto a ja 2 000 brutto i chce mi sie pracować Dla przjemności wyjścia z domu tylko Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zarobki przeciętnej kobiety 17.08.13, 15:30 a jak trafisz na pracę, gdzie wszyscy ryczą okresowo po kątach to nadal dla przyjemności pracujesz, mając na uwadze fakt, że dzieci po prostu tęsknią za rodzicami? czasem atmosfera w pracy zmienia optykę Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 yenna 11.08.13, 17:51 > do 2000 roku bardzo się zmieniły pensje > co roku dostawałam ok 100 podwyżki hehe, ja zarabiałam (netto) odpowiednio: 1994 - 200zł znaczy 2 mln 1995 - 350zł 1996 - 600zł 1997 - 800zł 1998 - 1000zł 1999 - 1200zł 2000 - 1400zł 2001 - 2000zł (zmieniłam pracę) teraz to mi się wydaje niesamowite Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: yenna 11.08.13, 17:56 prawda? mnie też, gdy pisałam tamten post, kwoty wydawały się kosmiczne Odpowiedz Link Zgłoś
candied Re: yenna 11.08.13, 20:56 Moja matka ma 2,8 na rekę. Adiunkt, dr. Profesorowie mają lepsze stawki, ale wciaz na uczelni panstwowej powyzej 5k raczej ciezko. Oczywiscie do tego dochodza specjalistyczne fuchy, ale uczelnie to raczej kiepskie zrodlo pieniedzy;P Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: yenna 11.08.13, 21:02 pod koniec lat 90-tych niezłą kasę się trzaskało w szkołach prywatnych to prawda, że uczelnie to kiepskie źródło pieniędzy, za to całkiem fajne miejsce pracy jak fajni ludzie w katedrze, to może być wręcz rodzinna atmosfera Odpowiedz Link Zgłoś
gwarrzysta Re: yenna 12.09.13, 09:14 teraz to podwyżkę dostaje się co roku tylko, =jeśli ktoś ma na umowie napisane: minimalna krajowa , wtedy co rok dostaje prawie o stówkę więcej W przeciwnym razie o podwyżkę trzeba się upominać, ale to dotyczy tylko młodych. Ci pod emeryturę już nie pójdą prosić o podwyżkę, bo się boją zwolnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 16:37 staż pracy mam prawie piętnastoletni z przerwą trzyletnią na urlop wychowawczy, czteromiesięczną przerwą na pierwszy macierzyński i około roczną na podróże małe i duże. zaczynałam jako 19-latka od posady sekretarki w kancelarii prawnej z pensją 1000 netto. równolegle zaczynałam studia. po skończeniu studiów licencjackich miałam trzyletnie doświadczenie zawodowe i licencjata w kieszeni. nigdy nie szukałam pracy dłużej niż dwa - trzy miesiące. to znaczy szukałam - ostatnio - pół roku, ale tylko dlatego, że zawęziłam obszar poszukiwań do dwóch miejsc - do których dojazd zabierać miał mi nie więcej niż 15 minut. niestety, nad czym ubolewam - nie jestem specjalistką w wąskiej dziedzinie. moja dziedzina jest baaardzo obszerna i większości ludzi wydaje się banalnie prosta Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 16:42 a! w kancelarii sekretarką byłam pół roku, po czym złożyłam wypowiedzenie, bo nie podobało mi się sprowadzanie mnie do roli przynieś wynieś pozamiataj z jednoczesnym wymaganiem ode mnie umiejętności pisania pism procesowych, przy czym o niebo wolałam to drugie i o niebo czułam się w tym pewniej szefostwo bardzo chciało mnie zatrzymać kusząc podwyżką, ale odmówiłam i przeniosłam się do zagranicznej firmy sprowadzającej spożywkę do Polski. po drodze pracowałam jako hostessa, łapałam kontakty i ogólnie nie bałam się i nie kierowałam maksymą przyświecającą dzisiejszym studentom i absolwentom w stylu: "za tyle to mi się nie opłaca, na taką umowę to ja nie chcę". dzięki temu pracowałam też kilka miesiecy na umowę zastępstwo, co bardzo sobie chwaliłam, bo dzięki temu poznałam swojego następnego pracodawcę. grunt wg mnie to iść do przodu i brać szanse, a nie leżeć i patrzeć i myślec, zę eee to chyba nie dla mnie, eee to mi się nie opłaca, eeee za tyle??? Odpowiedz Link Zgłoś
candied Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:51 PS: właśnie pracownice mojego korpo, to taki typowy biurwowy target, ktoremu w zyciu za dobrze i mysli, ze tak ma kazdy Ze mna wlacznie. Irytujace, ale no coz. Zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:56 Ja tam nie wiem, czy jestem "specjalistką", ale na te 4 tys. za 1/2 etatu musiałam przepracować w mojej firmie 11 lat. Wcześniej miałam jeszcze jakieś 6-7 doświadczenia w zbliżonej branży. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:56 niecałe trzy tysiące netto za pracę od 8 do 16 z 10 minutowym dojazdem do firmy. poprzednio zarabiałam więcej, ale praca teoretycznie od 8.30 do 16.30, a w praktyce nigdy nie wiedziałam o której wyjdę, do tego telefony po godzinach pracy i w weekendy i wieczny stres, a obowiązków pięć razy tyle co obecnie. dojazd zajmował mi prawie pół godziny w jedną stronę. chciałabym i mogłabym zarabiać znacznie więcej, ale dopóki dzieci są w przedszkolu i szkole, wiem że nie mogę pozwolić sobie na bardziej wymagającą i zajmującą pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 14:58 Potem dzieci podrosna oi zaczną się zajęcia dodatkowe na które trzeba zawieść, przywieźć... Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 15:14 całkiem możliwe i całkiem możliwe, że w obecnej firmie utknę na parę dobrych lat. na szczęście nigdy nie miałam ambicji w kierunku robienia KARIERY i dużej kasy, co najwyżej ambicję do bycia niezależną od przełożonych. tak długo jak przełożeni nie zatruwają mi życia, a do pracy chce mi się chodzić może nie z wielką radością, ale bez skrętu żołądka i niepokoju, tak długo cieszę się ze swojej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
candied Re: Zarobki przeciętnej kobiety 11.08.13, 21:01 Jak nas czytam - nie jest zle, ale faceci maja lepiej. Uje Ciekawe jak to rzeczywiscie wyglada z dysproporcjami w zarobkach. W moim "zawodzie" facetow raczej nie ma, wiec nie mam jak porownac. Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: Zarobki przeciętnej kobiety 12.08.13, 10:21 yenna_m napisała: > Ale czy przeciętna kobieta pracująca aż takie kokosy zarabia? > Generalnie - czy przeciętny człowiek zarabia kokosy? Twój mąż to przeciętny człowiek? Zarabia kokosy? Chyba tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kietka Re: Zarobki przeciętnej kobiety 12.08.13, 11:09 Zaczynałam od "wysokiego c", czyli 3000 netto w 1999 roku, potem było juz coraz gorzej, zmiana firmy na duze "korpo" skonczylo sie tym, ze po 10 latach miałam niewiele wiecej, w pakiecie mialam prestiz hahahahahaah na swoim raz na wozie, raz pod wozem niestety, ale trzymam nozdrza nad taflą i sie nie poddam, w pakiecie mam wolnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
ismenamalena Re: Zarobki przeciętnej kobiety 12.08.13, 18:56 Miasto mniej niż 20 tys mieszkańców: 1. kasjer-pracownik do wszystkiego w Lidlu, Biedronce - goły etat to najniższa krajowa, nadgodziny zależą od kierownika - ale tutaj dobre jest to że można sobie ustalać odpowiadające nam zmiany, 7 dni w tygodniu 2. sklep niespożywczy w "domu towarowym" - praca 30 godzin tygodniowo (pn-pt 16-20, sb 9-19) - 1000 zł netto (czyli przy całym etacie byłoby 1333 zł netto) 3. salowa-opiekunka-pomoc w całodobowym domu pomocy społecznej - 1300 zł netto, praca zmianowa (pierwsza, druga, nocka), 7 dni w tygodniu 4. zakład produkcyjny spożywczy, praca stojąca przy taśmie, zmianowa (pierwsza i druga), 5 dni w tygodniu - goły etat to najniższa krajowa 5. zakład produkcyjny na wsi pod miastem (dojazd ok 30 minut busem, pks-y nie jeżdżą w odpowiednich godzinach), brygadzista, praca 60 godzin tygodniowo (5 razy po 12 godzin) - przy naprzemiennych tygodniach dniówek i nocek - 2580 zł netto, przy samych nockach (trzeba mieć zgodę kierownika) 3140 zł netto - na hali temperatura 30 st cały czas Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Zarobki przeciętnej kobiety 16.08.13, 10:53 Pracuję jako nauczycielka języka angielskiego w liceum. Około 2150 na rękę podstawowej z dodatkami (czyli tego, co wypłacają z góry na początku miesiąca), od 50 do 300 zł nadgodzin (czyli tego, co wypłacają z dołu na koniec miesiąca). Trzynastka w lutym, około 300-400 (nigdy nie pamiętam dokładnie) na Boże Narodzenie, 200 na Wielkanoc i 800-900 "pod gruszę". Dodatkowo paczka Mikołajkowa dla dziecka (około 100 zł limitu w sklepie wybranym z listy, ale fajnie zorganizowane, bo można sobie dopłacić). Z dorabiania sobie: sprawdzanie matury pisemnej - około 1000 zł za trzy dni pracy w tym roku (w sumie około 25 godzin pracy), tłumaczenia dla AWF - 1700 zł (zapłacili! tak, zapłacili! 300 zł mniej niż wychodziło z moich obliczeń, ale nie wiem, czy chce mi się z nimi dalej bić). Teraz robię dyplomowanego, podwyżka na rękę, według koleżanki która przeszła to na świeżo, to około 400 zł. Nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zarobki przeciętnej kobiety 16.08.13, 11:08 no i dobrze, ze wreszcie zaplacili Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Zarobki przeciętnej kobiety 16.08.13, 11:11 Też się cieszę. W ogóle dzięki, że na Kotach, kociakach i kocurach odpowiedziałaś mojemu dziecku na pytanie o Acanę. Jako debiutantka forumowa każdą odpowiedź niezmiernie ceni . Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zarobki przeciętnej kobiety 17.08.13, 21:18 gdybym wiedziała, że to Twoje dziecko, to bym się bardziej wysiliła ale in meritum - karma jedna z najlepszych na rynku Odpowiedz Link Zgłoś