Moi znajomi maja dwojke dzieci i ten mlodszy osmioletni ( skonczyl 8 lat w maju) jest takim wlasnie dziwnym dzieckiem.Nie wiem jak to nawet okreslic chyba chcialabym zebyscie pomogly mi w jakis sposob okreslic na czym polega problem i czy to tylko kwestia wych czy problem lezy gdzies glebiej ( starszy syn spokojny rodzina normalna)
Chlopczyk jest b.otwary wylewny czesto podchodzi sie przytula nawet do nowo poznanych osob w szkole b. dobry uczen inteligentny ciekawy swiata. Ale... nie ma tzw hamulcow nie wiemjak to okreslic, a chyba juz powinnien wiedziec jak sie zachowac w okreslonych sytuacjach .Opisze dwie sytuacje aby wyjasnic o co chodzi.
Jestesmy w gorach w trzy pary plus dzieci chlopiec spoufala sie z jednym z naszych znajomych , ktorego nota bene widzial tylko 2 razy w zyciu mowiac do niego per grubas ( znajomy na szczescie gruby nie jest , nie jest tez chudy

)) Daje mu kuksance kopniaki od czasu do czasu podszczypuje tak przez jakies 2 godz, nie non stop, w koncu znajomy sie wkurza bo chlopczyk nie ma umiaru kiedy stanowczo w koncu protestuje chopczyk wyzywa go od kretynow a na koniec pokazuje palcami nieladny wiadomy gest

(((
Druga sytuacje: chlopiec kloci sie z jedym z dzieci obecnych, obaj chlopcy poddenerwowani kazdy w bezpiecznej odleglosci od siebie ze swoim mamami( obaj osmioletni) leca komentarze "ty powiedziales tak , nieprawda ja poweidzialam tak..." i dyskusja w tym stylu. Dorosli probuja lagodzic sytuacje w koncu bohater watku bierze kij i leci w strone drugiego chlopca i z cale sily przecina powietrze kijem, naszczescie matka odepchnela tego drugiego ( wlasnego syna) a kij z calej sily przelecial jej 2 cm przed nosem .
Takie zachowanie w wiekszym czy miejszym natezeniu powtarzaja sie przy kazdym spotkaniu , rodzice tlumacza czasami chyba juz dla swietego spokoju wola niezauwazyc.Wydaje mi sie ,ze kolezanka , ktora zreszta b.lubie troche jest dumna z przebojowosci syna i to powoduje ,ze nie ma on tzw hamulcow ale po ostatnium spotkaniu ja akutat jestem w lekkim szoku a kiedy lecial tak wczorej z tym kijem wrzeszczac jak wariat to mnie zatkalo