Jestem tu pierwszy raz wiec na poczatek dziendobry
Mam problem z żoną brata - w sumie to jest miła i w ogóle ale zawsze jak się widzimy mam wrażenie że ciągle mnie strofuje - a to że robie coś nie tak z synkiem albo ze powinnam inaczej bo będzie lepiej...ona ma w sumie 4 dzieci i rozumiem że może mieć jakieś większe doświadczenie - niektóre jej rady są pomocne, a inne mnie już męczą ("za mało je"; "za dużo go nosisz", "nie przegrzewaj go tak ciągle" etc) - ja jestem bardzo wyczulona na potrzeby synka (mój jedynak ma dopiero 1,5 roczku

i chce się sama skupić tech potrzebach no i chciałabym sama popełniać swoje małe błedy.
Nie bardzo wiem jak jej powiedzieć to, boje się że się obrazi i jeszcze będzie mojego brata jakoś do mnie zniechęcać - miałyście podobną sytuację? Może z rodzicami (ci są nie lepsi...)? Jak sobie dawałyście z tym radę?
Kasia_no