Dodaj do ulubionych

Problemy z rodziną

15.08.13, 10:50
Jestem tu pierwszy raz wiec na poczatek dziendobrysmile

Mam problem z żoną brata - w sumie to jest miła i w ogóle ale zawsze jak się widzimy mam wrażenie że ciągle mnie strofuje - a to że robie coś nie tak z synkiem albo ze powinnam inaczej bo będzie lepiej...ona ma w sumie 4 dzieci i rozumiem że może mieć jakieś większe doświadczenie - niektóre jej rady są pomocne, a inne mnie już męczą ("za mało je"; "za dużo go nosisz", "nie przegrzewaj go tak ciągle" etc) - ja jestem bardzo wyczulona na potrzeby synka (mój jedynak ma dopiero 1,5 roczkuwink i chce się sama skupić tech potrzebach no i chciałabym sama popełniać swoje małe błedy.

Nie bardzo wiem jak jej powiedzieć to, boje się że się obrazi i jeszcze będzie mojego brata jakoś do mnie zniechęcać - miałyście podobną sytuację? Może z rodzicami (ci są nie lepsi...)? Jak sobie dawałyście z tym radę?

Kasia_no
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 10:56
      Uśmiechałam się, kiwałam głową i robiłam po swojemu. Ego mądrali było zaspokojone.
      • kasia_no Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:07
        lelija05 napisała:

        > Uśmiechałam się, kiwałam głową i robiłam po swojemu. Ego mądrali było zaspokojo
        > ne.

        Próbuje tak ale to strasznie męczące - raz że widzimy się dość często a dwa że potem mój mąż mi powtarza że jego "doświadczona siostra" wie lepiej - i kłótnia gotowa...
        • lelija05 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:11
          Ja jestem złośliwa, więc nie wiem czy powinnam doradzać, ale mówię w takich sytuacjach, jaka ty jesteś mądra, gdzie mnie do ciebie i tak dalej w ten deseń.
          • kasia_no Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:30
            lelija05 napisała:

            > Ja jestem złośliwa, więc nie wiem czy powinnam doradzać, ale mówię w takich syt
            > uacjach, jaka ty jesteś mądra, gdzie mnie do ciebie i tak dalej w ten deseń.

            No niby tak...mnie tylko od razu złość bierze i potrafię jakoś głupio coś palnąć...nie umiem tak spokojenie z nią rozmawiać na tematy dziecisad
            • ichi51e2 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 12:09
              Wiem jak to jest. Pomysl tak - ty jej nie przekonasz a ona i tak ciebie nie moze zmusic zebys robila jak ona - rob jak uwazasz to twoje dziecko. Nie ma sie co z koniem kopac - zawsze mozesz uzyc argumentu to ja jestem jego matka nie ty. No i czy faktycznie chcialabys zeby twoje dziecko bylo tak wychowane jak jej?
              Mnie szwagierka w twarz powiedziala ze kp to zboczenie. Bratowa ze dziecko mnie terrortzuje i ze trzeba dac sie wyplakac - niestety ich dzieci sa zdecydowanie ponizej mojego standardu wiec kij im w oko
              • kasia_no Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 12:28
                ichi51e2 napisała:

                > Wiem jak to jest. Pomysl tak - ty jej nie przekonasz a ona i tak ciebie nie moz
                > e zmusic zebys robila jak ona - rob jak uwazasz to twoje dziecko. Nie ma sie co
                > z koniem kopac - zawsze mozesz uzyc argumentu to ja jestem jego matka nie ty.
                > No i czy faktycznie chcialabys zeby twoje dziecko bylo tak wychowane jak jej?
                > Mnie szwagierka w twarz powiedziala ze kp to zboczenie. Bratowa ze dziecko mnie
                > terrortzuje i ze trzeba dac sie wyplakac - niestety ich dzieci sa zdecydowanie
                > ponizej mojego standardu wiec kij im w oko

                A co to KP? A jak to mówisz, że to ty jesteś mama? - spokojnie czy ze złością? Mi ciężko powstrzymać emocje...a raz sama "zwróciłam uwagę" żonie brata (jedno z dzieci wzieło do buzi taką małą kuleczkę) to było nieprzyjemnie (dla mniesad
                • ichi51e2 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 14:51
                  Kp czyli karmienie piersia. Mowie spokojnie - staram sie nie brac uwag do siebie (tak mowie ale zawsze czlowiek bierze do siebie) niby nic a potwm tygodniami pamietam uncertain pomaga mi zawsze jak sobie z jakas zyczliwa osoba omowie - np z moja mama (ktora tez na poczaku miala rozne dziwne pomysly a teraz jest duzym wsparciem) z tesciowa (z ktora na poczarku tez bylo ostro a teraz po roku okazalo sie ze jak idzie na lake z psem to sie wszystkim znajomym psiarzom chwali ze ma super synowa i super wnuka - az uszy pieka smile najmadrzejrze to moja bratowa ze szwagierka - a przekonanie o jedynej slusznosci swojej metody... Ho ho! Starsze panie okazaly bardziej reformowalne niz beton ktory mlodziez soba reprezentuje. Wydaje mi sie ze one po prostu sa bardziej z boku i widza czyje dzieci sa lepiej wychowane szczesliwsze itd. Staram sie nie wdawac w dyskusje (choc czasem ma sie ochote palnac - tak bo ty to taka super matka jestes - ale w sumie po co mi to? One chca dobrze tylko metoda zla. Mysle sobienpoczekamy zobaczymy - uwagi o przegrzewaniu wkurzaja mnie na maksa... Zwlaszcza ze moje dziecko z tych ktore na glowie stana a zedra z siebie jak im goraco... Grrr
                  Taki los matki ze na poczatku trzeba walczyc - moj tz tez czasem potrafi brac cudza strone - wkurza mnie to na maksa ale on jest akurat do przekonania prasa fachowa i logika.
                  • kasia_no Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 15:20
                    ichi51e2 napisała:

                    > super synowa i super wnuka - az uszy pieka smile najmadrzejrze to moja bratowa ze
                    > szwagierka - a przekonanie o jedynej slusznosci swojej metody... Ho ho! Starsze
                    > panie okazaly bardziej reformowalne niz beton ktory mlodziez soba reprezentuje

                    No właśnie - z rodzicami bywa różnie też u mnie ale mi najtrudniej jest właśnie tymi dwiema...a miałaś z nimi jakieś ostrzejrze starcia czy unikasz tego typu rzeczy? Dla mnie trudne jest jak potem przeżywam też te ich rożne uwagi i patrze na synka myśląc że przecież jak bym dla niego wszystko zrobiła żeby był szczęśliwy...smile że dlaczego ktoś ma mi mówić jak ma być karmiony? Lub jak się ma ubierać?

                    > Taki los matki ze na poczatku trzeba walczyc - moj tz tez czasem potrafi brac c
                    > udza strone - wkurza mnie to na maksa ale on jest akurat do przekonania prasa f
                    > achowa i logika.

                    A TZ to co?wink))
        • kikimora78 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:30
          to w końcu żona brata czy siostra męża? czy obie na raz?
          • kasia_no Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:37
            kikimora78 napisała:

            > to w końcu żona brata czy siostra męża? czy obie na raz?

            Chodziło mi o żonę brata (ta od 4 dzieci...)- siostra męża to już temat na osobny wątek....(dzieci nie ma a potrafi być w tym temacie jeszc ze gorsza niż ta pierwsza...sad(((
    • marzeka1 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:14
      W sumie na serio wzięłabym jedną radę: przegrzewanie- bo widzę, jak wiele kobiet przegrzewa dzieci, które potem nie mają odporności,łapią wszystko, bo są opatulane.
      A do reszty: robię tak, jak uważam. Krótkie zdanie i ma sens.
      • kasia_no Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:28
        marzeka1 napisała:

        > W sumie na serio wzięłabym jedną radę: przegrzewanie- bo widzę, jak wiele kobie
        > t przegrzewa dzieci, które potem nie mają odporności,łapią wszystko, bo są opat
        > ulane.
        > A do reszty: robię tak, jak uważam. Krótkie zdanie i ma sens.

        Co do przegrzewania staram się bardzo - malutek chodzi naprawdę lekko ubrany a to co ona proponuje wydaje mi sie już przesada...
    • john.grisham001 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:20
      Powiedz, że jako matka najlepiej znasz potrzeby swojego dziecka.
      • kasia_no Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:25
        john.grisham001 napisała:

        > Powiedz, że jako matka najlepiej znasz potrzeby swojego dziecka.

        No właśnie mówie tak - wtedy ona robi wielkie oczy i patrzy na mojego męża a on do mnie "kochanie..." i wtedy mam ochote go zabic...

        Najgorsze jest to że ta kobieta jest uważana za wzór w rodzinie (4 dzieci!) a też popelnia różne błędy i nikt się jej nie czepia...
        • marzeka1 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:29
          Moja najmniej lubiana szwagierką też ma 4 dzieci, gdybym wychowywała je wg jej zasad- oszalałabym; dlatego powtarzaj z uporem "jako matka wiem, co dobre dla mojego dziecka" -szwagierka zrobi sarnie oczy, mąż powie "kochanie" z wyrzutem- powtórzyłabym znowu to zdanie big_grin nie ma innego sposobu- grzecznie, z dystansem, na spokojnie.
        • john.grisham001 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:30
          kasia_no napisała:

          > john.grisham001 napisała:
          >
          > > Powiedz, że jako matka najlepiej znasz potrzeby swojego dziecka.
          >
          > No właśnie mówie tak - wtedy ona robi wielkie oczy i patrzy na mojego męża a on
          > do mnie "kochanie..." i wtedy mam ochote go zabic...

          To chyba czeka Cię przede wszystkim poważna rozmowa z małżonkiem wink
          • niutaki a wez najpierw uscislij kto to jest 15.08.13, 11:35
            zona brata, czy kto? jesli zona brata, jak napisalas w pierwsyzm poscie, to co ma Twoj maz do tego?big_grin
            • kasia_no Re: a wez najpierw uscislij kto to jest 15.08.13, 11:42
              niutaki napisała:

              > zona brata, czy kto? jesli zona brata, jak napisalas w pierwsyzm poscie, to co
              > ma Twoj maz do tego?big_grin

              No moj kochany mąż uwielbia całą moją rodzinę i jest też przez nią bardzo lubiany - z moim bratem przyjażnili się jeszcze przed naszym ślubem (tak poznałam mojego męża), chodzą na kręgle regularnie no i wiadomo jakiś mecz jest czy coś idą razem gdzieś oglądać lub umawiamy się w którymś z domów - bardzo lubi też moją bratową bo mu imponuje że wychowuje 4 dzieci i na dodatek mam czas żeby jeszcze wszystko ogarnąć, zająć się sobą etc. Tak to wygląda...
              • kasia_no Re: a wez najpierw uscislij kto to jest 15.08.13, 11:44
                kasia_no napisała:

                >ą bratową bo mu imponuje że wychowuje 4 dzieci i na dodatek mam czas żeby jeszc
                > ze wszystko ogarnąć, zająć się sobą etc. Tak to wygląda...

                Miało być - "ma" że ona ma czas...
              • czar_bajry Re: a wez najpierw uscislij kto to jest 15.08.13, 11:46
                oj kasiu coś kręcisz a na dokładkę gubisz się w tym kręceniu...
              • helufpi Re: a wez najpierw uscislij kto to jest 15.08.13, 13:03
                Zdefiniuj sobie prawidłowo problem: masz go z mężem, nie z rodziną.
                Naprawdę, kiedy mąż stoi murem za żoną to bardzo łatwo o wpupiemanie bratowych i szwagierek.
            • czar_bajry Re: a wez najpierw uscislij kto to jest 15.08.13, 11:44
              Piąteczka niutakibig_grin

              kasia_no napisała:

              > Mam problem z żoną brata -

              a następnie

              kasia_no napisała:

              a dwa że
              > potem mój mąż mi powtarza że jego "doświadczona siostra" wie lepiej - i kłótnia
              > gotowa...

              To w końcu kto się wtrąca? Bratowa czy szwagierkatongue_out
              • kasia_no Re: a wez najpierw uscislij kto to jest 15.08.13, 11:56
                czar_bajry napisała:

                > Piąteczka niutakibig_grin
                >

                > To w końcu kto się wtrąca? Bratowa czy szwagierkatongue_out

                Już pisałam wyżej...miałam nie pisać o tej drugiej ale samo wyszło...Pani Doświadczona Pegagog...ehh mam pecha do kobiet w rodzinie...
    • sabimoto Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:42
      Oj mnie też się wydaje, że najpierw potrzebna jest rozmowa z mężem... bo tak sobie myślę, że gdyby on Cię traktował jako kompetentną matkę swojego dziecka (umówmy się - teraz daje ci do zrozumienia coś innego) i stał murem za Tobą, głupie gadki by Cię tyle obeszły, co zeszłoroczny śnieg... albo przynajmniej nie miałyby takiego duzego znaczenia i łatwiej byś się z nich śmiała...

      Ja też nie mam jakoś specjalnie wysłuchiwać cennych rad niektórych osób... a najbardziej tych, co to widzą małego co miesiąc albo rzadziej ale najwięcej mają do powiedzenia... tyle, ze ja z tych mało subtelnych wtedy jestem smile

      Trzymaj się dzielnie!
    • heet_joe Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:56
      Kasiu powinnać popracować nad pewnością siebie i porozmawiać z mężem. Poproś go, aby przy innych trzymał twoją stronę. Jeżeli ma odmienne zdanie, niech przedyskutuje to z tobą na osobności. Inaczej nigdy nie zyskasz respektu i szwagierki oraz bratowe będą właziły ci na głowę. Na komentarze odpowiadaj krótki, że uważasz inaczej i kończ dyskusję. Albo uśmiechaj się obłudnie przewracając oczami i mów np. "och jak dobrze, że mogę sama decydować o moim dziecku. Dziękuję ci za rady kochana, ale ja uważam inaczej". Słodki uśmiech i olewka. Powinny załapać.
      • kasia_no Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 11:59
        heet_joe napisała:

        > Kasiu powinnać popracować nad pewnością siebie i porozmawiać z mężem. Poproś go
        > , aby przy innych trzymał twoją stronę. Jeżeli ma odmienne zdanie, niech przedy
        > skutuje to z tobą na osobności. Inaczej nigdy nie zyskasz respektu i szwagierki
        > oraz bratowe będą właziły ci na głowę. Na komentarze odpowiadaj krótki, że uwa
        > żasz inaczej i kończ dyskusję. Albo uśmiechaj się obłudnie przewracając oczami
        > i mów np. "och jak dobrze, że mogę sama decydować o moim dziecku. Dziękuję ci z
        > a rady kochana, ale ja uważam inaczej". Słodki uśmiech i olewka. Powinny załapa
        > ć.

        Wiem że powinnam na tym popracować...w sumie jest mi ogólnie dużo lepiej jak to z siebie wyrzuciłam tutajwink Dziękujewink
        • bei Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 15:25
          Oj....sama jestem taka wyrywna w tych radach sad
          Tylko ja nie oczekuję, ze ktoś musi się zastosować, wcale mnie nie boli, ze ktoś woli po swojemu smile
          Posluchasz, podziękujesz, zastanowisz się, a później sama zdecydujesz.
          Szybkigo dobrego smilesmile
          • kasia_no Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 16:02
            bei napisała:

            > Oj....sama jestem taka wyrywna w tych radach sad
            > Tylko ja nie oczekuję, ze ktoś musi się zastosować, wcale mnie nie boli, ze kto
            > ś woli po swojemu smile
            > Posluchasz, podziękujesz, zastanowisz się, a później sama zdecydujesz.
            > Szybkigo dobrego smilesmile

            No dokładnie tak - zresztą tak jak pisałam było kilka rzeczy które okazały się bardzo pomocne. Tylko czasem czuje się zbyt mocno naciskana gdy ta sama "pomocna rada" pojawia się zbyt często w naszych rozmowach.

            Dzięki!!!!wink
    • kerri31 Re: Problemy z rodziną 15.08.13, 16:05
      Prosto powiedz, że chciałabyś aby swoje uwagi i porady zachowała dla siebie, bo chcesz się uczyć na własnych błędach .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka