Dodaj do ulubionych

Nietrafiony (?) prezent

28.08.13, 21:55
Kupiłam mężowi prezent. Portfel dobrej firmy, dość drogi. Ucieszył się, serdecznie podziekował po czym położył portfel na półce i więcej nie spojrzał (nosi wciąż stary, wytarty i zużyty). Poprzednio dostał ode mnie wizytownik, też elegancki i drogi. Leży na półce pokryty warstwą kurzu, nigdy nie użyty. Co istotne - mąz wyraźnie mówił że chce je dostać (oba te przedmioty), więc to nie byl mój autorski pomysl z kosmosu. Zmienił ostatnio prace i podkreślał, że przydadza mu się takie porządniejsze gadżety.
Wiem, że z prezentem obdarowany może zrobic co zechce nawet wyrzucić i już. Wiem, że prezentodawca nie powinien się nimi więcej interesowac, ale jest mi przykro. Wybieralam je długo, sporo zapłaciłam, a teraz leżą i sie marnują.
Co radzicie - przypomnieć grzecznie, że mógłby tego używać, czy odpuścić?
Obserwuj wątek
    • mea8 Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:01
      Przepakowac graty i wyrzucic stary. Serio mowiesmile
      • czar_bajry Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:05
        Koniecznie u przypomnij i nie zapomnij podkreślić słowa drogitongue_out
        • a.nancy Re: Nietrafiony (?) prezent 29.08.13, 08:30
          czar_bajry napisała:

          > Koniecznie u przypomnij i nie zapomnij podkreślić słowa drogitongue_out

          w sensie "drogi mężu, pamiętaj o nowym portfelu?" tongue_out
      • bbuziaczekk Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:07
        Faceci sa przyzwyczajeni do swoich starych rzeczy. Dla nich ciagle to jest dobre.
        Weź i przepakuj ze starego do nowego a stary wyrzuc.
        Albo wywal mu ze starego wszystko na stol, obok poloz nowy a stary wyrzuc. Bedzie zmuszony popakowac wszystko do nowego.
        • kk345 Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:15
          > Weź i przepakuj ze starego do nowego a stary wyrzuc.

          Gdyby mi członek rodziny ingerował w torebkę/portfel/wizytownik, długo nie mogłabym się otrząsnąć z szoku...Nie mam pięciu lat, by mi cokolwiek przepakowywać...
          Zastanawia mnie co innego- jakie trzeba mieć układy z własnym męzem, zeby nie móc go zapytać, dlaczego nie używa prezentu?
          • katarz1 Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:25
            > Zastanawia mnie co innego- jakie trzeba mieć układy z własnym męzem, zeby nie
            > móc go zapytać, dlaczego nie używa prezentu?
            Bo pewnie mamy głęboki kryzys, rozwód za rogiem i portfel to tylko taki pretekst smile
            Wyjasniam: bo to w sumie taki drobiazg, troche mnie uwiera, ale nie chciałabym się spinać. Wychodze z założenia że dający nie powinien wymuszac uzywania prezentów, to już wola obdarowanego. Stąd moja wątpliwość, czy w ogóle poruszać temat czy dać sobie spokój.
            • kk345 Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:47
              > Wyjasniam: bo to w sumie taki drobiazg, troche mnie uwiera,
              Myślałam, ze z najbliższą osobą wyjaśnia się także uwierające "drobiazgi", ale pewnie się nie znam...
              • katarz1 Re: Nietrafiony (?) prezent 29.08.13, 09:47
                No, zapewne się nie znasz smile
      • m_incubo Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 23:36
        Że jak?? Po takiej akcji, zgodnie z ematkowym trendem, wymieniłabym, ale starego męża na nowego. Już cię widzę jak stary wywala ci kiecki z szafy albo ulubioną torebkę przepakowuje. Urwałabym głupi łeb w którym się takie pomysły lęgną, nawet gdyby to był łeb ślubnego.
        • szanowna_pani Re: Nietrafiony (?) prezent 29.08.13, 02:11
          Lubię to smile

          m_incubo napisała:

          > Że jak?? Po takiej akcji, zgodnie z ematkowym trendem, wymieniłabym, ale stareg
          > o męża na nowego. Już cię widzę jak stary wywala ci kiecki z szafy albo ulubion
          > ą torebkę przepakowuje. Urwałabym głupi łeb w którym się takie pomysły lęgną, n
          > awet gdyby to był łeb ślubnego.
    • d.d.00 Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:15
      Oj tam, taki typ. Przepakuj do nowego i już.
      U nas mój tato jest mistrzem kolekcjonowania prezentów. Ostatnio dostał na urodziny piękną, srebrną klasyczną golarkę ze stojaczkiem i pędzel, portfel, nawigację do auta - a jest na emeryturze i mało jeździ (i to był prezent sugerowany) i wszystko stoi i kurzem się pokrywa. Szkoda.
    • a.va Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:20
      Rany, nie namawiajcie jej do złego, jakby mnie ktoś do czegoś przepakował, a to stare wyrzucił, to bym zabiła. Moje jest moje, nie wolno ruszać i już.
      Spytaj go po prostu, czemu nie używa. Tylko bez pretensji w głosie, bo nie powie prawdy smile Stawiam na to, że odpowie - a bo mi się przepakować nie chce, muszę się zebrać.
      • fituq Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:25
        no dokładnie.... nie róbcie z facetów niepełnosprawnych dzieci. potem macie pretensje że się jak niepełnosprawni zachowują gdy coś trzeba zrobić a same właśnie tego- robienia za nich -uczycie i wymagacie...
    • mruwa9 Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:34
      podejrzewam, ze maz ciagle dojrzewa do przeprowadzki i nie potrafi sie za nia zabrac.Moze nie wie, z ktorej strony zaczac, bo ma za duzo rzeczy do przeniesienia, boi sie, ze zabladzi w nowym portfelu, bo przyzwyczail sie do starego ukladu, przechowywania kart i pieniedzy w konkretnych przegrodkach i perspektywa zmian go odstrasza..
      Portfel nabiera mocy urzedowej, tylko pewnie dosc wolno..
    • podkocem Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:37
      Mój nigdy nie jest zadowolony z kupionego prezentu drogiego i zupełnie nowego. Zadowolony jest wyłacznie wtedy gdy ten nowy wygląda dokładnie tak jak stary, tyle, że jest nowy. Jeśli chcę mu zrobić prezent, sprawdzam markę, model, rozmiar, kolor. Zamawiam i gotowe. Za każdym razem cieszy się jak dziecko. Skąd wiedziałaś jaki chcę? - No jak to skad? Nosi to coś już od pięciu lat, trzyma się to na ostatniej nitce więc raczej na pewno właśnie TO chce. Proste jak konstrukcja cepa. Stare na pewno wyląduje w koszu i od razu zacznie użytkować nowe tongue_out
    • ga-ti Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:38
      Ja tak mam. Bardzo się przywiązuje do moich rzeczy, z jakimś sentymentem i bardzo mi szkoda się z nimi rozstawać. Gdy przeczytałam o Twoim mężu przypomniał mi się mój i portfel który mi kupił smile Portfel piękny, taki, jaki chciałam, mój stary wysłużony był baaardzo, ale jeszcze przez ładnych kilka dni ten nowy leżał sobie na półeczce, a ja go wąchałam i podziwiałam. Mój mąż nie mógł tego zrozumieć. Teraz na półce leży nowy telefon, bardzo fajny, a ja ciągle używam starego, bo jeszcze przecież działa i się przyzwyczaiłam i tak jakoś po kilku latach szkoda mi go wyrzucić... No tak mam.
      Czekaj cierpliwie, przypomnij o prezencie, ale naprawdę nie bierz do siebie zachowania męża, prezent mu się na pewno podoba smile
    • simonkapl Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:38
      Rany, przeciez to twoj maz.Zapytaj wprost dlaczego nie uzywa nowego portfela.
    • marychna31 Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:45
      Ale ty piszesz o jakims obcym, przypadkowo spotkanym facecie czy najbliższej ci osobie? To jakis problem, żeby go spytać zamiast gubić się w domysłach i pytać o "poradę" grono obcych kobiet?
      • bei Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 22:59

        • czar_bajry Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 23:18
          Jezu dziewczyn co wy z tym ...przepakuj i przepakuj? Jakby mi mąż przepakował portfel to bym się z nim chyba rozwiodła...
          • podkocem Re: Nietrafiony (?) prezent 29.08.13, 00:13
            Zapytałam M:
            - gdybym zabrała Twój portfel, wyjeła wszystko, przepakowała do nowego, który kupiłm Ci na prezent, jak byś zareagował?

            Odpowiedź:
            - Byłbym wściekły!

            a po chwili namysłu...

            - no chyba, że dorzuciłabyś z 500 funtów do tego nowego portfela, wtedy już nie big_grin
    • adellante12 Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 23:28
      Nie słuchaj idiotyzmów!!!!
      Nie waż sie ruszać meskiego portfela..NIGDY.
      My nosimy je dopóki sie trzymaja kupy.
      Suelen tez ma całkiem mądre podejście - przyzwyczajamy się potwornie do konkretnego modelu/układu. Jeden z moich portfeli czekał pięć lat na półce na swoja kolej, teraz nie wyobrazam sobie uzywac innego (marka model).
      Przyjdzie na niego czas. Spokojnie nie martw się.
    • varna771 Re: Nietrafiony (?) prezent 28.08.13, 23:46
      dziwne odniosłam wrażenie po przeczytaniu Twojego wątku ... tak jakbyście byli z mężem sobie obcy, nie wiem dlaczego zastanawiasz sie, czy zapytać o podarowany prezent.
    • pitahaya1 Re: Nietrafiony (?) prezent 29.08.13, 00:09
      katarz1 napisała:

      Co istotne -
      > mąz wyraźnie mówił że chce je dostać (oba te przedmioty), więc to nie byl mój
      > autorski pomysl z kosmosu. Zmienił ostatnio prace i podkreślał, że przydadza mu
      > się takie porządniejsze gadżety.

      Chciał mieć święty spokój na jakiś czas?
      Ja jęczałam za pewnym kompletem biżuterii. Minęło kilka lat, komplet pięknie leży w kasetce nigdy nie używany.

      Już widzę jak mój przepakowuje mi torebkę, bo sobie nową kupiłam lub dostałam big_grin
    • beliska Re: Nietrafiony (?) prezent 29.08.13, 08:35
      Widać przywiązany do starego. Przyjdzie czas, że wymieni na piękne nówki.
      Daj mu spokój nie ingeruj, a już rada tutaj, by przepakowac głupia.
      Facet to nie dziecko, któremu mozna kapcie przekowac do nowego worka.
    • princy-mincy Re: Nietrafiony (?) prezent 29.08.13, 08:55
      Gdyby mi mój maz przepakowal portfel bez mojej zgody i wiedzy, to chyba bym mu armagedon zrobiła.

      Sama ostatnio kupiłam sobie nowy portfel. Poprzedni miałam 5 lat.
      Tydzień leżał ten nowy koło biurka i tydzień nie mogłam sie zebrać, by prżelozyc wszystko ze starego.
      Zrobiłam to w końcu, bo sie stary prawie rozlecial.
      Nadal jeszcze tęsknię za starym, choć to juz 2 tygodnie od 'prżeprowadzki'.

      I zwyczajnie zapytaj męża, czy i kiedy planuje prżeprowądzke. Tylko bez focha i bez pretensji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka