Dodaj do ulubionych

Rodzice w szkole

30.08.13, 15:00
Czytam Was od czasu do czasu, teraz witam się oficjalnie. Od razu pytanie.
Napisałam na "Innym Świecie", ale na razie bez odzewu, a baaardzo zależy mi na uzyskaniu opinii rodziców o pomyśle.
Czy bylibyście zainteresowani, gdyby szkoła - w ramach zebrań z rodzicami - zaproponowała Wam szkolenia dla rodziców (np. z zakresu pierwszej pomocy, komunikacji alternatywnej, problemów wychowawczych). Jeśli tak, to jaka tematyka byłaby najbardziej interesująca? Szkoła może zaprosić specjalistę.
Jeszcze jedno pytanie.
Gdyby szkoła zaproponowała Wam na chwilę oderwanie się od problemów rodzicielskich i rozegranie meczu piłki nożnej dla ojców, zumby dla mam albo inne zajęcia - jesteście zainteresowani?
Nauczyciele zapewniają opiekę dzieciom na czas szkolenia lub zajęć
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 15:21
      Szkolenie - tak, byle w rozsądnych godzinach i nie dłuższe niż 1,5-2 godziny.
      Integracja rodzicielska - nie. Nie mam czasu, nie mam deficytu kontaktów z dorosłymi ludźmi, a integrować się w taki sposób nie lubię. Zresztą logistyka się kłania - szkolnemu dziecku szkoła zapewniłaby opiekę, a nieszkolnemu? Pomysł jeszcze gorszy niż wigilia klasowa dla rodziców.
      • iwoniaw Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 15:30
        Podpiszę się pod Triss w całej rozciągłości.
      • kosc_ksiezyca Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 16:19
        Pomysł jes
        > zcze gorszy niż wigilia klasowa dla rodziców.

        0_o autopsja?
        • aneta-skarpeta Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 16:39
          ja generalnie tez jestem przeciwna, ale...
          na konec przedszkola mielismy wycieczkę- kazde dziecko miało miec obowiazkowo rodzica ze sobą

          w efekcie rodzice sobie, dzieci sobie

          i jak nie lubię takich akcji to było bardzo fajnie, a dzieci były fajnym łącznikiem

          wycieczka całodniowa
      • najma78 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 08:21
        triss_merigold6 napisała:

        Zresztą logistyka się k łania - szkolnemu dziecku szkoła zapewniłaby opiekę, a nieszkolnemu?

        U nas jest oczywiscie w tym czasie creche dla maluchow smile
    • gryzelda71 Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 15:26
      Garstka rodziców byłaby zainteresowana.Szkoleniami,nie meczami.
      • wydramarlenka Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 15:50
        Dziękuję za wszystkie opinie. Jeśli można - dodam jeszcze jedno pytanie.
        Jakie szkolenia interesowałyby Was najbardziej, na co byłybyście skłonne poświęcić czas?
        • an.16 Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 15:57
          W ogóle nie byłabym zainteresowana. Wolę ten czas spędzić z dzieckiem. Integracja? Owszem, ale to dzieje sie "samo" na pewno nie w wyniku organizowanych odgórnie spotkań. Po prostu lubisz z kimś zamienić parę słów czy napić się kawy a z innym niekoniecznie.
        • na_pustyni Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 16:01
          chętnie poszłabym na warsztaty pt.: "jak radzic sobie z agresja u siebie i (albo) dziecka"
          przydaloby sie kilka praktycznych rozwiazan, ostatnio mnie pare spraw przerasta
    • na_pustyni Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 15:59
      ja chetnie, pod warunkiem, ze nie musialabym tam z powodu braki opieki zabierac dziecka
    • bri Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 16:02
      Po pierwsze zależy jakie byłyby terminy tych zajęć - pracuję od 9 do 17:00, pięć dni w tygodniu, więc ewentualne zajęcia musiałyby mieć miejsce wieczorami lub w weekend.

      Poza tym musiałyby być naprawdę profesjonalnie zaplanowane przez kogoś, kto takie szkolenia prowadzi, ma w tym praktykę i robi to dobrze - z nudnego i mało odkrywczego wykładu po prostu bym wyszła.

      Zumba bardzo chętnie, ale też tylko wieczory lub weekend.
    • mw144 Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 16:13
      Szkolenia - skusiłabym się na pierwszą pomoc, integracja - nie (z powodu braku czasu).
    • aneta-skarpeta Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 16:38
      powiem o sobie

      sama bym chetnie skorzystała ( napewno z kursu pierwszej pomocy), ale moze tez z rozmów o problemach z dzieckiem, komunikacji

      jakbym sie wgryzła w towarzystwo to wtedy pewnie chetnie bym uczestniczyla w jakis rozrywkach

      ale wszystko zalezy od klimatu szkoły, ludzi
    • madame_edith Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 17:09
      ja chętnie, problemy z dzieckiem mam i w sumie nie mam do kogo z tym pójść.
      integracja jeśli nie za często też jest ok, my robiliśmy pikniki, zawsze było fajnie.
    • zona_mi Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 17:23
      Szkolenia - chętnie.
      Integracja jako taka - niekoniecznie. Choć brałam udział (i jeśli będzie w tym roku także zechcę) w aerobiku dla rodziców w naszej szkole. Ale to raczej forma czynnego wypoczynku niż integrowania się.
      Poza tym sama organizuję zajęcia poza czasem szkolnym, na które mogą przychodzić rodzice z dziećmi i chętniej wysyłają je same, zyskując godzinkę-dwie dla siebie, niż uczestniczą osobiście.
    • agni71 Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 17:59
      wydramarlenka napisał(a):

      > Czy bylibyście zainteresowani, gdyby szkoła - w ramach zebrań z rodzicami - zap
      > roponowała Wam szkolenia dla rodziców (np. z zakresu pierwszej pomocy, komunika
      > cji alternatywnej, problemów wychowawczych).

      U mnie juz cos takiego jest, nie w ramach zebrań tylko oprócz. ja nie jestem zainteresowana.

      > Gdyby szkoła zaproponowała Wam na chwilę oderwanie się od problemów rodzicielsk
      > ich i rozegranie meczu piłki nożnej dla ojców, zumby dla mam albo inne zajęcia
      > - jesteście zainteresowani?

      Nie
    • sarah_black38 Re: Rodzice w szkole 30.08.13, 18:18
      wydramarlenka napisał(a):

      .
      > Gdyby szkoła zaproponowała Wam na chwilę oderwanie się od problemów rodzicielsk
      > ich i rozegranie meczu piłki nożnej dla ojców, zumby dla mam albo inne zajęcia
      > - jesteście zainteresowani?
      > Nauczyciele zapewniają opiekę dzieciom na czas szkolenia lub zajęć

      A kto w tym czasie zajmie się nauczycielskimi dziećmi? Może jacyś rodzice za freewink ? Pewnie jesteś z samorządu lub innego organu prowadzącego, coby chciał abyśmy w ramach 40- godzinnego tygodnia pracy pracowali po 50 i więcej . A wszystko w ramach mitycznego osiemnastogodzinnego pensum.
    • minerallna Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 01:46
      Nie.
      Strata czasu i tyle.
      A już pomysł z (...) rozegranie meczu piłki nożnej dla ojców, zumby dla mam albo inne zajęcia (...)
      jest co najmniej dziwny.
      Już widzę te stada opiekunek ze szkoły do małych dzieci, szczególnie niemowlaków big_grin
      • bi_scotti Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 02:17
        Samo pytanie i odpowiedzi sa fascynujacym obrazkiem socjologicznym smile
        Jako matka dzieci szkolnych bralam udzial (a moj maz jako ojciec dzieci szkolnych bral udzial) w calej masie roznych workshops, w roznych spotkaniach typu French Cafe, folk dancing czy rodzinne lyzwy w niedziele rano etc. etc. etc. Zawsze bylo mnostwo zaangazowanych rodzicow choc my wszyscy naprawde duzo pracujemy, najczesciej daleko dojezdzamy i w ogole jestesmy super zajeci. Ale jak szkola cos oferowala to wiekszosc rodzicow zawsze byla gotowa uczestniczyc, bo to sa dobre wzorce dla dzieci chocby w takim basic community building smile Co kraj to obyczaj.
        • bi_scotti Wydramarlenka 31.08.13, 02:22
          Sorry. Zapomnialam napisac powyzej, ze strasznie, strasznie mi sie podoba Twoj nick smile
          https://imagesus.homeaway.com/mda01/31d9ef68-0346-40aa-b57a-bba5f71939cc.1.12
          • paliwodaj Re: Wydramarlenka 31.08.13, 05:21
            taaaa, mnie juz przed oczyma staja te nudne szkoly w Polsce za moich czasow ( zmienilo sie cos?) , wycofani I pretensonalni rodzice , ktorym wszystko sie nalezy ale placa nie przyloza do niczego.
            Sama co roku uczesnicze w masie zajec tego typu organizowanych przez szkoly moich dzieci. W tym roku moje trzecie dziecko idzie do szkoly wiec nie dam rady we wszystkim uczestniczyc. Wszystkie te zajecia sa z dziecmi, np
            -fitness night - rozne zajecia od yogi, biegow, wii dance, hip hop
            - father daughter dance
            - mother son ice cream party
            - books reading wieczorem na sali gimnastycznej z kocykami I latarkami
            - Olympic day dla dzieci ale rodzice masowo uczesnicza jako publicznosc i pomoc przy organizacji
            - books sale day - szkola sprzedaje ksiazki roznego rodzaju ze Scholastic z obnizka 25%
            - secrte sale - przed Bozym Narodzeniem, dzieci same moga pojsc i kupic przezenty dla bliskich ( stanowiska z prezentami na sali gimnastycznej), sa to drobiazgi po 1-2 $. Pozniej najstarsi uczniowie pomagaja je im zapakowac

            Mysle ze poprzedniczki nawet nie maja zielonego pojecia jakie wzroce, postawy zyciowe kreuja w dzieciach podobne events w szkolach w udzialem rodzicow i jak dzieci bardzo sie ciesza widzac rodzicow uczesniczacych w takich zajeciach. No ale tu wieki trzeba aby zmienic mentalnosc
            • noname2002 Re: Wydramarlenka 31.08.13, 07:21
              > - books reading wieczorem na sali gimnastycznej z kocykami I latarkami
              > - Olympic day dla dzieci ale rodzice masowo uczesnicza jako publicznosc i pomoc
              > przy organizacji
              > - books sale day - szkola sprzedaje ksiazki roznego rodzaju ze Scholastic z obn
              > izka 25%
              > - secrte sale - przed Bozym Narodzeniem, dzieci same moga pojsc i kupic przezen
              > ty dla bliskich ( stanowiska z prezentami na sali gimnastycznej), sa to drobiaz
              > gi po 1-2 $.
              Mamy takie same albo podobne imprezy:kiermasze książek, kiermasze charytatywne(przed Bożym Narodzeniem i pod koniec roku szkolnego), impreza dla dzieci, rodziców, nauczycieli i okolicznych mieszkańców, dzień sportu, rajd klasowy z rodzicami(w weekend, dla chętnych), no i? Chodzę ze względu na dziecko, ale tak jak Triss nie przepadam za przymusową integracją. Naprawdę w każdym kraju musi być tak samo a model brytyjsko-amerykański, z rodzicami co 5 minut biegającymi do szkoły oraz w zębach przynoszących upieczone ciasteczka, jest jedynie słuszny?
              • krejzimama Re: Wydramarlenka 31.08.13, 07:30
                Jak się pochodzi ze wsi podlubelskiej to potem się zachłystuje takimi nowinkami jak bukriding pod kocykiem z latarką.
              • najma78 Re: Wydramarlenka 31.08.13, 07:58
                noname2002 napisała:

                Naprawdę w każdym kraju musi być tak samo a model brytyjsko-amerykański, z rodzicami co 5 minut biegającymi do szkoły oraz w zębach przynoszących upieczone ciasteczka, jest jedynie słuszny?

                Przede wszystkim nie ma przymusu i naprawde nie trzeba biegac do szkoly co 5 min przynoszac w zebach upieczone ciasteczka. Mysle ze system brytyjski o wiele mniej angazauje rodzicow niz system polski bo nie gania ich po sklepach aby kupowac przybory na plastyle ani nawet zeszyty czy ksiazki no i nie musza sleczec z dziecmi godzinami nad zadaniami domowymi aby dokonczyc prace za nauczycieli. Dla rodzicow w pl szkola to dodatkowy zajmukach czas obowiazek uncertain
                • gryzelda71 Re: Wydramarlenka 31.08.13, 08:35
                  No i nie dziw się odpowiedziom,że rodzice w Polsce niezainteresowani ew rozrywkami.Kolejne dodatkowe zajęcie szkolne.
            • krejzimama Re: Wydramarlenka 31.08.13, 07:34
              - father daughter dance
              - mother son ice cream party

              Macie tam imprezki pedofilsko-kazirodcze?
              • paliwodaj Re: Wydramarlenka 31.08.13, 16:35

                > Macie tam imprezki pedofilsko-kazirodcze?
                krejzi czy ty nie mozesz zmienic psychiatry zeby cie ustawil na mocniejszych lakach? albo zeby wogole ci zamkneli w szpitalu psychiatrycznym bez mozliwosci kontaktu ze swiatem?
      • wydramarlenka Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 06:36
        Opieka tylko dla uczniów.
        • najma78 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 07:17
          Wiele zajec w szkolach z udzialem rodzicow to codziennosc. Kursy pierwszej pomocy, kursy jak pomagac/wspierac/odpowiadac na wiele pytan dla rodzicow ale z udzialem dzieci, pieczenie cisteczek, wyprzedaze zabawek, ksiazek, wspolne robienie dekoracji swiatecznych, zajecia ruchowe np wspinaczki, bieganie itp i wiele innych cieszacych sie wielka popularnoscia. Rodzice biora w nich udzial, co jest fantastyczna mozliwoscia integracji i daje super wzorce dzieciom. Dziwi mnie wiele wpisow w tym watku.
          • agni71 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 20:02
            najma78 napisała:

            . Rodzice biora w nich udzial, co jes
            > t fantastyczna mozliwoscia integracji i daje super wzorce dzieciom. Dziwi mnie
            > wiele wpisow w tym watku.

            Po pierwsze, nie kazdy lubi imprezy masowe, czy to w szkole, czy poza nią.

            Po drugie, jak sie ma wiecej niz jedno dziecko, to przy kilku imprezach u każdego dziecka robi sie całkiem pokaźna liczba popołudni zagospodarowanych odgórnie.

            Po trzecie, jak sie ma więcej niz jedno dziecko, to cos trzeba zrobic z pozostałymi dziećmi, które nie mogą/nie chcą uczestniczyc w imprezach rodzeństwa.

            Po czwarte, przy rodzicach pracujących, i wracajacych z pracy ok. 17-18, o ktorej godzinie miałyby sie owe imprezy odbywać, zeby oboje rodzice mogli wziąc w nich udział.
            Moj mąz nieraz pędził prosto z pracy na jakąs imprezę szkolną lub przedszkolną i szczerze mówiąc nie interesowały go pogaduszki z innymi rodzicami i pogryzanie ciasteczek w sytuacji, kiedy był bez obiadu sad
            • najma78 Re: Rodzice w szkole 01.09.13, 08:47
              Agni71 a po piate nie ma obowiazku bo to co szkola proponuje jest dla chetnych naprawde nie trzeba zawalac obowiazkow zawodowych ani domowych. W tym wypadku nie ma potrzeby stawania okoniem, cietrzewienia sie na sama mysl, bo to sa propozycje tylko. Pozdrawiam.
              • agni71 Re: Rodzice w szkole 01.09.13, 12:18
                najma78 napisała:

                > Agni71 a po piate nie ma obowiazku bo to co szkola proponuje jest dla chetn
                > ych
                naprawde nie trzeba zawalac obowiazkow zawodowych ani domowych. W ty
                > m wypadku nie ma potrzeby stawania okoniem, cietrzewienia sie na sama mysl, bo
                > to sa propozycje tylko. Pozdrawiam.

                najma78, a gdzie pisałam, ze jest obowiązek? Odniosłam się do wątku i napisałam, dlaczego ludziom to nie pasuje. Ktos (np. ty) wymienia pozytywy, ktos (np. ja) zwraca uwage na aspekty na "nie".
                • najma78 Re: Rodzice w szkole 01.09.13, 12:31
                  agni71 napisała:

                  > najma78, a gdzie pisałam, ze jest obowiązek? Odniosłam się do wątku i napisałam
                  > , dlaczego ludziom to nie pasuje. Ktos (np. ty) wymienia pozytywy, ktos (np. ja
                  > ) zwraca uwage na aspekty na "nie".

                  Nie wszystkim to nie pasuje. Jednym tak a innym nie. To ze ktos nie jest zainteresowany nie oznacza ze nie warto niczego organizowac i proponowac. A gdybys miala wiecej czasu, krocej pracowala to bylabys zainteresowana?
                  >
      • gryzelda71 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 08:40
        W polskiej szkole niewykonalne,bo wieczorami sale są wynajmowane i szkoła w ten sposób zarabiasmile
        • najma78 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 09:01
          gryzelda71 napisała:

          > W polskiej szkole niewykonalne,bo wieczorami sale są wynajmowane i szkoła w ten
          > sposób zarabiasmile

          W szkolach postawowych to raczej nie ma zajec wieczornych przynajmniej w tych znanych mi. W szkolach z basenami w niektore dni sa one dostepne dla wszystkich do plywania odplatnie ale to tylko jeslo kluby nie maja treningow nie ma zawodow itp. Podobnie sale gimnastyczne np do zumby czy gry w pilke gdy sa wolne od zajec dla dzieci i mlodziezy.
          • gryzelda71 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 09:20
            Sala jest pusta więc szkoła ją wynajmuje.Ludziom np z jakiegoś zakładu pracy,pardom firmy i oni graja w piłkę siatę,kosza co tam wymyślą.Nie sądzę ze zamiast zarobku szkoła zorganizuje zumbe dla rodziców,kto to miałby prowadzić?
            • najma78 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 10:18
              gryzelda71 napisała:

              > Sala jest pusta więc szkoła ją wynajmuje.Ludziom np z jakiegoś zakładu pracy,pa
              > rdom firmy i oni graja w piłkę siatę,kosza co tam wymyślą.Nie sądzę ze zamiast
              > zarobku szkoła zorganizuje zumbe dla rodziców,kto to miałby prowadzić?

              U nas szkoly maja fundusze na wykorzystanie wlasnie na takie cele, niektore korzystaja z pomocy sponsorow. Wiele kursow finansowanych jest przez dzial edukacji miast i gmin itd. daletego sa darmowe plus darmowa jest opieka dla malych dzieci. Zumbe moze prowadzic ktos z rodzicow jesli jest instruktorem, czasem ktos z rodziny znajomych jest chetny. To jest wlasnie integracja, robienie czegos wspolnie przyjemnie spedzajac czas.
              • gryzelda71 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 10:30
                Nie w Polsce.Ludzie nie mają czasu,a jak mają to spędzają go w sobie lubiany sposóbI jakoś brak chętnych na organizację czegoś takiego.Nie wiem jak z dotacjami.
                Co nie znaczy,że rodzice się nie integrują.Z rodzicami(nie wszystkimi rzecz jasna,ale proponowaliśmy większości) z klasy syna byliśmy na spływie kajakowym w niedzielę,ale szkoła nie miała z tym nic wspólnego,ot znamy się i lubimy.No ale znamy się dlatego,że dzieci razem w klasie.Czyli chyba integracjawink
              • yuka12 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 10:45
                W naszej szkole (brytyjskiej!) dzieje sie niewiele. Ot kilka klubow poszkolnych (ze 4, glownie starszych dzieci, w tym pilka nozna, taniec folk, ogrodnictwo i koszykowka), a w ferie i wakacje nie dzieje sie nic. Szkola organizuje kiermasze 2 razy do roku, 2-3 dyskoteki, ewntualnie jakas wyprzedaz i wsio. Swietnie przygotowane i nowo zbudowane boisko przyszkolne stoi glucho zamkniete, okoliczne dzieci nie maja gdzie pograc w pilke nozna, kosza czy siatke. Szkola nie proponuje nic rodzicom, o ntegracji w jakiejkolwiek formie (rowniez miedzynarodowej czy pokoleniowej) mozna zapomniec. Proponowalam rozne rozwiazania nauczycielkom, nikt tu nie widzi ich sensu. Brak sposorow, brak otwartosci, prowincja i wszyscy (oprocz nas i kilku innych przyjeznych) sie znaja.
                • najma78 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 14:22
                  yuka12 napisała:

                  > W naszej szkole (brytyjskiej!) dzieje sie niewiele. Ot kilka klubow poszkolnych
                  > (ze 4, glownie starszych dzieci, w tym pilka nozna, taniec folk, ogrodnictwo i
                  > koszykowka), a w ferie i wakacje nie dzieje sie nic. Szkola organizuje kiermas
                  > ze 2 razy do roku, 2-3 dyskoteki, ewntualnie jakas wyprzedaz i wsio. Swietnie p
                  > rzygotowane i nowo zbudowane boisko przyszkolne stoi glucho zamkniete, okoliczn
                  > e dzieci nie maja gdzie pograc w pilke nozna, kosza czy siatke. Szkola nie prop
                  > onuje nic rodzicom, o ntegracji w jakiejkolwiek formie (rowniez miedzynarodowej
                  > czy pokoleniowej) mozna zapomniec. Proponowalam rozne rozwiazania nauczycielko
                  > m, nikt tu nie widzi ich sensu. Brak sposorow, brak otwartosci, prowincja i wsz
                  > yscy (oprocz nas i kilku innych przyjeznych) sie znaja.
                  >
                  Wiesz yuka gdy zobaczylam twoj nick wiedzialam ze taka bedze odpowiedz. Sasiedztwo masz do kitu bo wszyscy siedza w domach, dzieci sie nie bawia razem, szkola do bani bo nic sie nie dzieje i wlasciwie co napiszesz post to wszystko nie tak w tym uk. Gdzie ty zyjesz? Chyba nie jestes zbyt szczesliwa, warto sie tak meczyc?
    • guderianka Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 08:06
      Nie
      Bo
      1. Sama sobie wybieram co mnie interesuje i z czego chcę się szkolić
      2. Sama wybieram sobie godziny zajęć-nie pasują mi z założenia godziny narzucone przez innych
      3. Ja już szkołę na wszystkich etapach przeszłam, wystarczy wink
      • zona_mi Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 11:12
        > 1. Sama sobie wybieram co mnie interesuje i z czego chcę się szkolić

        Skoro to do wyboru, to nie ma musu - gdyby zdarzyło się coś, co Cię zainteresuje właśnie w ofercie szkolnej, to czemu nie?

        > 2. Sama wybieram sobie godziny zajęć-nie pasują mi z założenia godziny narzucone przez innych

        He he: Zapisałabym się na taniec, ale wkurza mnie, że jest o 16 - gdyby o 14, to już tak, bo to mój wybór!
        Zbuntowana Guderianka smile
        • guderianka Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 14:58
          Nie zbuntowana, zarobiona wink
    • morekac Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 09:14
      Z przedszkolnych lat moich dzieci bardzo miło wspominam pikniki połączone z loterią , podstawówka też raz w roku organizowała jakiś piknik - piekło się ciacha, brało młodsze i szło się na imprezę... smile
      W zeszłym roku byłam na pikniku dla rodziców gimnazjalistów - robili nauczyciele z dziećmi. Bardzo fajna sprawa... Były mniej lub bardziej jadalne ciasteczka własnoręcznie wypichcone przez dzieciaki, można było sobie poznać nauczycieli ...
      • andaba Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 10:20
        A w życiu.

        Chodze do szkoły jak muszę, próby jakielkolwiek integracji uważam za idiotyczne.
    • gagunia Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 10:32
      W szkole mojego syna odbywają się szkolenia dla rodziców. Zainteresowanie chyba jest spore, bo zajęcia organizowane są co roku. O ile dobrze pamiętam spotkania odbywają się raz w miesiącu, a zajęcia prowadzone są z różnymi specjalistami: psychologami, pedagogami.
      Osobiście nie jestem zainteresowana, bo nie mam problemów z dzieckiem i nie odczuwam potrzeby.
      W zajęciach integracyjnych dla rodziców nie wzięłabym udziału.
    • asia_i_p Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 10:38
      Warsztaty musiałyby być naprawdę dobrej jakości. W szkole mojego dziecka uczęstowano mnie dziwnym wykładem na temat spędzania czasu z dzieckiem, podczas którego byliśmy permanentnie traktowani z góry. TO się nie sprawdza.

      Można pomóc wybranym ludziom, którzy przyjdą i powiedzą, że mają problem, o ile się zrobi to z wyczuciem. Natomiast narzucanie wszystkim, że mają problem, albo traktowanie osoby, która przyznała się do problemu, z góry - to nie jest dobre i płoszy ludzi.

      Integracja - mnie by nie podeszło, ale ja dzika jestem, natomiast wśród innych mam mogłoby się to zostać dobrze przyjęte.
    • mojemieszkanie24 Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 11:09
      warsztaty- tak, wykłady- nie, spotkania z rodzicami-tak smile Poszłabym z czystej ciekawości.
      • kietka Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 11:14
        nie.
    • yenna_m Re: Rodzice w szkole 31.08.13, 14:32
      wykład/szkolenie - być może, ale musiałyby być bardzo fajne warsztaty treningowe dla rodziców (z psychologii np)

      integracja? w życiu!
      nie znoszę integrować się na rozkaz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka