Dodaj do ulubionych

Zginęły mi pieniądze z portfela

30.08.13, 22:55
Właśnie zauważyłam, że zniknęła mi kasa.

Wypłaciłam wczoraj po południu z bankomatu na stacji benzynowej 50 funtów i pojechałam do domu, niczego po drodze nie kupowałam. Dziś rano przyszła pani do sprzatania. Zostawiłam dla niej na ladzie w kuchni 16 funtów. 10 w papierku, 6 drobnymi w bilonie. W portfelu powinnam mieć jeszcze 40 w papierkach. Pani sprzatała na dole, a my z Młodą prasowałyśmy ciuchy na strychu. Torba wisiała jak zwykle w przedpokoju (zawsze tam wisi i pani często jest świadkiem jak wyciągam portfel by jej zapłacić). Pani posprzatała, pożegnała się, zabrała kasę z lady i poszła. Z domu wychodziłam, ale tylko do parku, bez torby i bez portfela.

Wieczorem M szedł na siłownię i spytał czy mam gotówkę bo chce kupić w klubie odżywki w promocji, ale tam często maja problem z terminalem i trzeba płacić gotówką. Mówię, że tak, w portfelu mam 40 funtów i żeby sobie wziął. M wraca z portfelem i mówi, że jest tylko 20. Wczoraj na 100% wypłaciłam 50 (liczyłam). Jestem wkurzona, nie wiem co robić. Nie mam dowodu, że dziewczyna ukradła tę kasę. Przetrząsnęłam portfel, torbę. Nie ma. Kiedy rano wyciągałam dyszkę by dać pani, nie liczyłam, ale raczej było kilka banknotów, w kazdym razie więcej niż 3. Niemożliwe, by Młoda zabrała. Wyparowały. M twierdzi, że powinnam następnym razem podłożyć gdzieś pieniądze tak by je znalazła i sprawdzić czy coś zniknie. Z drugiej strony, jak jeszcze pracowałam, dziewczyna miała klucze do mieszkania i sprzątała podczas naszej nieobecności - nigdy nic nie zginęło. Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 30.08.13, 22:58
      Mnie się zdarza zapomnieć, że coś kupowalam.
      • cherry.coke Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 30.08.13, 23:00
        nangaparbat3 napisała:

        > Mnie się zdarza zapomnieć, że coś kupowalam.

        Mnie tez.
        Ale moze to zlowrogi eks znowu sie zakrada?
      • podkocem Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 30.08.13, 23:06
        Ale ja na pewno nic nie kupowałam. Wieczorem odebrałam auto z myjni, potem pojechałam na stację, zatanakowałam. Za benzynę płaciłam kartą i właśnie wtedy pomyślałam że przydałaby sie jakaś gotówka bo wieje pustką. Wypłaciłam w bankomacie. Potem prosto do domu. Rano przyszła pani, nigdzie nie wychodziłam, niczego nie kupowałam. Potem wyszłam z domu do parku i na plac zabaw ale bez pieniędzy. Niczego nie kupowałam.
        • cherry.coke Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 30.08.13, 23:08
          Ale z bankomatu wyplacilas dwie dwudziestki i dziesiatke?
          • podkocem Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 30.08.13, 23:12
            nie, same dyszki
            • cherry.coke Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 30.08.13, 23:15
              A spoko. Tak sie zdziwilam, bo mnie z reguly w jednym kawalku daja, wiec musialabym rozmienic, zeby miec z 50 dziesiatke...
        • iwoniaw Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 30.08.13, 23:28
          No a to 6 w bilonie to miałaś w domu - czy jednak rozmieniłaś?
          Oczywiście możliwe, że to dziewczyna ukradła, ale jednak takie zakupy, które wylatują nam z głowy są jak dla mnie bardziej prawdopodobne. Żaden paragon za gumę do żucia, kanapkę, gazetę nie odświeża ci pamięci?
          • podkocem Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 30.08.13, 23:45
            Bilonu akurat mam sporo bo od momentu zajścia w ciażę mam schizę parkingową i zawsze mam funciaki na przyszpitalny parking i automaty. Nawet gdy kupuję wodę czy coś małego, płacę papierkiem by otrzymać bilon, ale wczoraj po odejsciu od bankomatu wsiadłam w auto i pojechałam prosto do domu.
            • spam_killer2 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 00:30
              może zacznij sama sprzątać?
              • totorotot Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 00:42
                A moze pocałuj się w dupe?
                • nini6 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 14:29
                  totorotot <lubię to> big_grin
                • niutaki totorot :D you make itd 31.08.13, 14:43
                  jak to sie teraz modnie mowi big_grin
    • totorotot Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 00:41
      Wydałas i zapomniałaś
    • pitahaya1 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 00:46
      Radzimy zwrócić uwagę na zakupy (faktycznie można zapomnieć o wydaniu kasy) a jednocześnie sprawdzić panią (tylko bez zadymy).
      Znajoma zostawiała niewielkie sumy w kieszeni płaszcza, obok szafki w kuchni, w przedpokoju. U niej akurat okazało się, że pani kradła.
      Ale przyznam, że sama by rękę ucięła, że wypłaciłam i nic nie kupowałam. Pamięć zawodzi.

      Po wyjściu ekipy szukałam łańcuszka. Obszukałam dom, wszystkie zakamarki, szafki, półki... Klęłam, bo pan taki fajny, konkretny i dobrze mu z oczu patrzyło. Łańcuszek znalazłam w innej torebce, w jakiejś maleńkiej kieszonce.
      Dzieci jeszcze długo mi wypominały, że kogoś posądziłam o kradzież choć ograniczyłam się jedynie do "nie wierzę, żeby mógł ukraść, kiedy, jakim cudem". Byłam święcie przekonana, że przed chwilą łańcuszek leżał na półce obok łóżka. Na szczęście panu się nie dostało, bo bym chyba w piekle spłonęła.
      • podkocem Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 01:12
        Ok, przetrząsnę torbę i samochód jeszcze raz, ale nawet jak nie znajdę to zadymy nie zrobię bo przecież dowodu nie mam. Po prostu będę uważać i może faktycznie któregoś dnia coś podłożę by sprawdzić.
        • pitahaya1 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 01:26
          Przetrząśnij po raz drugi po jakimś czasie. Szukając tego łańcuszka wspomnianą torbę odrzucałam od razu, bo przecież nie używałam jej od jakiegoś czasu a łańcuszek leżał koło łózka. Guzik prawda. Przepakowywałam torbę przed wyjazdem. Wyjęłam wszystko poza nim.

      • czar_bajry Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 01:12
        skleiły się- banknoty znaczy się albo poszukaj po kieszeniach.
    • kkalipso Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 01:18
      Nie dziwię się , że mogłaby kraść tak marnie jej płacisz.
      • coca-cola100 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 02:23
        Ostatnie co by mi przyszło do głowy to podejrzewanie pani od sprzątania o kradzież,to takie proste prawda?Nie ma to zabrała a możliwości jest sto na wytłumaczenie tej sytuacji.
        Począwszy od tego,że te pieniądze zgubiłaś.Przeliczyłaś kasę jak tylko wyjęłaś z bankomatu?
        Mógł ktoś wejść nie proszony między czasie skoro ty byłaś na strychu a pani była zajęta sprzątaniem, aż po ściemę twojego męża,bo to on stwierdził,że tej kasy nie ma np.niby chciał dychę a wziął te 20 więcej i powiedział,że reszty nie ma.Wziął bo coś tam ukrywa przed tobą albo nie wiadomo co jeszcze.
        Fajnie teraz?Panią od sprzątania można oskarżyć od tak pomimo,że sto razy już przychodziła i nawet rolka papieru toaletowego nie zginęła ale już męża nie prawda?
        Bo to boli,resztę zostawiam tobie do przemyślenia.Nie pisze się nigdzie ani nie mówi czegoś takiego jak się nie ma stu procentowej pewności.Nie snuje się też takich domysłów publicznie.
        Tak samo jak mogła nagle zmienić się uczciwość pani sprzątającej to i również domowników.
        • bi_scotti Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 02:29
          Sciagnij sobie ostatni odcinek starej serii "As time goes by" z postacia Davinii - tam tez pojawia sie problem znikajacych i odnajdywanych 20 funtow ... as time goes by, not much changes, eh ... tongue_out
    • kota_marcowa Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 08:17
      Ja bym podłożyła przy następnym sprzątaniu żeby wyjaśnić sytuację. Najgorsze sa takie niewypowiedziane podejrzenia, póki się nie przekonasz, póty jakaś tam niepewność będzie w głowie kiełkować. Wtedy będziesz mieć jasność sytuacji, czy podbiera, czy zgubiłaś.
    • maja.london888 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 11:54
      Po co miałaby ukraść 20 funtów, a 20 zostawić? Może ci gdzieś wypadły? Albo wziął je mąż lub dziecko? Ja bym nie oskarżała sprzątaczki. Zresztą to tylko 20 funtów, daruj sobie.
      • mgla_jedwabna Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 17:49
        Mogła liczyć na to, że autorka wątku nie zauważy. Prędzej pomyśli, że nie może się doliczyć, skoro pieniądze są, tylko mniej, niż się myślało.

        Na drugi raz zaryzykować i zostawić w portfelu tak z 7-8 banknotów 10-funtowych. Tak, żeby ten, kto wyciąga, pomyślał "pewnie nie zauważy, jak jeden-dwa papierki ubędą".

        Jeśli rzeczywiście ubędą, podziękować pani za współpracę bez podawania przyczyn. Sprawa będzie załatwiona w białych rękawiczkach, a pieniądze i tak nie do odzyskania.
    • ann.38 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 12:09
      Trochę nie w porządku najpierw okazywać zaufanie, zostawiać kogoś samego w domu/ w pomieszczeniu, a potem zastanawiać się, czy nie ukradł. Co ta biedna kobieta ma zrobić? przecież ona nie wie, co tam trzymasz po szafach i torbach. Trzeba by robić zawsze przed przyjściem pani wspólny obchód i przegląd wartościowych rzeczy albo siedzieć z nią i pilnować, bo tak to stawiasz ją w trudnej sytuacji, na którą ona nie ma wpływu. Tak, rozumiem, że jej nie oskarżyłaś, ale jednak takie mysli Ci przychodzą i myslisz o małej prowokacji.
    • fituq Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 12:28
      pewnie odżywki męża są droższe, tylko nie chciał żebyś się darła że dużo wydaje, więc świsną te 20funtów sam i udawał że masz w trebce mniej tongue_out
    • beatulek Opowiem o swojej historii... 31.08.13, 12:56
      Kiedyś pracowałam w kościele jako organistka. Ksiądz proboszcz był mi winien 100 zł. Siedząc w konfesjonale (gdzie raczej było ciemno) kiwnął mi palcem bym podeszła - odliczył owe 100 zł w banknotach po 10 zł i mi wręczył. Nie liczyłam - tym bardziej, że to było przed mszą gdy w obok było sporo ludzi. Schowałam i tyle. Dopiero dwa dni po tej sytuacji zorientowałam się, że dał mi 9 banknotów 10 zł i 1 banknot 200 zł. Domyśliłam się, że to pomyłka. Co prawda gdy mu o tym powiedziałam i chciałam oddać - nie przyjął mówiąc, że to premia na cukierki dla dzieci. Wiem jednak iż gdyby chciał dać premię zaokrągliłby do 300 zł bo on raczej dawał okrągłe sumy. W każdym razie oddać chciałam - nie przyjął ale ja mam sumienie czyste (i jakieś takie poczucie, ze na biednego nie trafiło).

      Na Twoim miejscu pewnie zrobiłabym jakąś prowokację (np zostawiła jakieś drobne w kieszeni kurtki/torebce) przeliczone przed przyjściem owej pani i tuż po jej wyjściu. Jednak owej pani dopóki nie miałabym 100% pewności, że mnie okrada nie powiedziałabym na ten temat ani słowa. Bezpodstawne oskarżenia bardzo ranią.

      Pamiętam też gdy pracowałam w sklepie jak szef mówił, że wszystkie ekspedientki kradną i on chciałby trafić na taką, która kradnie mało - a ja głupia nie dość, że mu złotówki nie ukradłam to jeszcze czasami przeterminowane produkty kupowałam by się ów pan nie wkurzał albo do zakupów dokładałam jak komuś zabrakło kilku groszy a kupował nie alkohol ale zwykłe potrzebne produkty. To było 10 lat temu a ja do dziś mam żal do byłego szefa o te oskarżenia.
      • joe_stru Podłóż mężowi... 31.08.13, 13:08
        ... z trzy dychy. Z tymi z południa, to nigdy nie wiadomo...
      • kaja5 Re: Opowiem o swojej historii... 31.08.13, 17:34
        Kiedyś pracowałam w kościele jako organistka. Ksiądz proboszcz był mi winien 100 zł. Siedząc w konfesjonale (gdzie raczej było ciemno) kiwnął mi palcem bym podeszła - odliczył owe 100 zł w banknotach po 10 zł i mi wręczył. Nie liczyłam - tym bardziej, że to było przed mszą gdy w obok było sporo ludzi. Schowałam i tyle. Dopiero dwa dni po tej sytuacji zorientowałam się, że dał mi 9 banknotów 10 zł i 1 banknot 200 zł. Domyśliłam się, że to pomyłka. Co prawda gdy mu o tym powiedziałam i chciałam oddać - nie przyjął mówiąc, że to premia na cukierki dla dzieci.
        _____________
        Babcie z renciny na tace dają ile mają, a księża lekką ręką 200zł na cukierki dla dzieci, ehh...
    • m_incubo Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 14:27
      Mi kiedyś zniknęło z portfela 50-60 złotych w banknotach, niestety okazało się to przy kasie, kiedy miałam płacić za zakupy. Kasa MUSIAŁA tam być, bo tak samo - niczego nie kupowałam, na nic nie wydałam. Zrobiłam jazdę mężowi, że wyjął mi bez pytania kasę z portfela (zdarza mu się, jak potrzebna mu gotówka na już).
      Tymczasem to była moja córka, która bawiła się w sklep i potrzebne jej były rekwizyty, po czym zapomniała. Kasa leżała w jej koszu z zabawkami.
      Do czego zmierzam - pewna jesteś, że to nie młoda?
      • kroliczyca80 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 16:43
        Ja się tak wczoraj zastanawiałam, gdzie mi kasa wyparowała. Likwidowałam stare konto, pani w banku wypłaciła mi z niego 230 zł i dała w gotówce. W drodze z banku do domu wyszło mi na zakupach najpierw 50 zł, potem 40 zł. Powinno więc zostać 140. Dziś zadowolona, że mam gotówkę, idę po portfel, a tam 40 zł. No kurde. Siedzę, myślę, kombinuję, na szczęście o kradzież nikogo nie posądzam, bo akurat sama w domu jestem. Pół dnia chodziłam w żałobie, że zgubiłam stówę, aż nagle mnie olśniło - wsadziłam wczoraj wieczorem dziecku do skarbonki. No jasny gwint, jakim cudem ja tego nie pamiętałam??? Gdzieś mi mózg w ukrytej szufladce schował to wspomnienia i tyle, szukaj wiatru w polu... Na Twoim miejscu szłabym tym tropem...
    • claudel6 Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 20:16
      płacisz za sprzatanie 16 funtów? za co konkretnie? wydaje się to bardzo mało.
      • abid-iasz Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 20:37
        Jedna z moich pań do sprzątania miała niezbyt miły zwyczaj "czyszczenia" kieszeni z drobnych. Dziwiliśmy się wszyscy, co nam tych drobnych tak ciągle brakuje. A że przeważnie nie pamiętaliśmy co tam mamy poutykane po kieszeniach, pani w ciągu roku niezłą sumkę sobie zebrała. Wpadła przez moją przyjaciółkę, która przyszła na kawę i ciasto. Przyjaciółka miała w kieszeni odliczone drobnymi kilkadziesiąt złotych, które wieczorem miała dać dziecku na zieloną szkołę. Specjalnie rozmieniała banknot. My siedziałyśmy na górze, pani w tym czasie kończyła sprzątać kuchnię. Nikogo oprócz nas nie było. Po godzinie pani pożegnała się i poszła. Przyjaciółka wyszła w jakieś dwie godziny później. No i wieczorem zatelefonowała, że zginęła jej z kieszeni połowa sumy przeznaczonej na zieloną szkołę i żebyśmy przyjrzeli się pani uważniej. No i przyjrzałam się - zaczęliśmy podkładać drobne. Przeważnie więcej niż połowa ginęła w tajemniczych okolicznościach po wizytach pani do sprzątania. Podziękowałam jej za współpracę, niestety, nie obyło się bez dymu - ze strony pani. Wściekłam się natomiast, kiedy po jakimś czasie okazało się, że nawet ze świnki - skarbonki mojego dziecka ukradła pieniądze, wrzucając do środka guziki. Także radzę jednak uważać na panią.
    • 5justi Re: Zginęły mi pieniądze z portfela 31.08.13, 22:25
      Ja pewnego dnia wyjęłam100zł. banknot z portfela - miałam oddać mamie.
      Nie pamiętałam faktu wyjęcia.
      Wieczorem bardzo się zadziwiam, że portfel pusty.
      Pieniądze znalazłam w koszu z papierami.
      Widocznie po wyjęciu banknotu nosiłam go w ręce a, że mi przeszkadzał wywaliłam do śmieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka