Dodaj do ulubionych

Podział kosztów

05.09.13, 13:42
Witamsmile
Napiszcie mi proszę, może same macie taką sytuację.
Mieszkamy w domu razem z teściami (piętrami).
Dom zapisany na nas ponad 10 lat temu (teściowie maja dożywotkę tzw.).
Dom zapisany w tragicznym stanie- eternit, brak elewacji, stare okna, drzwi, nie wykończone balkony, po prostu do remontu praktycznie całkowitego). Nasza sytuacja finansowa jest raczej kiepska.
Wszystkie remonty pokrywamy sami. Część dzięki moim studenckim zagranicznym wakacyjnym zarobkom. Dostaliśmy tylko 250 zł (na dach).
Nawet jak pojemniki na odpady siadły to musieliśmy kupić my, mimo, że korzystamy wszyscy. Opłaty pokrywamy mniej więcej na pół. Teściom powodzi się lepiej niż nam. Remontują co konieczne i tylko u siebie na piętrze.
Z jednej strony wiem, że powinniśmy być im wdzięczni, że nam zapisali dom. Z drugiej jest mi trochę przykro, że takim dużym kosztem musimy pokrywać remonty, mamy strasznie dużo zobowiązań z kredytu. Moi rodzice dokładają nam ile mogą.
A może tak powinno być? Pewnie powiecie, że powinnam ich na rękach nosić za dom, ale ja jakoś mam inny pogląd. Zresztą nie wyobrażam sobie mojego syna mieszkającego z nami w takiej sytuacji. Na pewno bym się dorzuciła, tym bardziej patrząc że na nic go nie stać, bo musi robić przeciekający dach itd.
Na naszej ulicy większość domów jest kilkupokoleniowych i taką sytuację mamy tylko my. Albo remonty finansują tylko rodzice, albo dzielą się.
Gdybym tylko miała lepszą sytuację finansowa nie byłoby takiego problemu. Wyprowadzić się nie mogę, bo nie mam gdzie i za dużo pieniędzy włożyliśmy w ten dom.
Może macie podobną sytuację, albo słyszałyście wśród znajomych.
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: Podział kosztów 05.09.13, 13:46
      A co twój mąż na to?
      • mamaalana1 Re: Podział kosztów 05.09.13, 13:50
        On był przeciwny w ogóle wspólnemu zamieszkaniu. To mój wspaniały pomysł był. Teraz mi to czasami wypomina i ma rację. Mieszkamy razem już 15 lat.
        • marzeka1 Re: Podział kosztów 05.09.13, 13:55
          No to masz mądrego męża, skoro z własnymi (!!!) rodzicami zamieszkać nie chciał, bo pewnie wiedział, z czym to się łączy, w czym się nie pomylił.
          Nie wiem, po 15 latach niewiele już da się zrobić.
        • lelija05 Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:02
          No i miał rację, myślałaś, że nie wiadomo co wam sie trafiło, niestety rodzice okazali się sprytniejsi.Wydaje mi się, że jedyną osobą, która może z nimi rozmawiać o finansach to twój mąż.
    • gryzelda71 Re: Podział kosztów 05.09.13, 13:49
      Może porozmawiać z rodzicami męza?Ale to mąż powinien.
      Z drugiej strony widziały gały co brały,czyż nie?No chyba, że liczyliście,że wy od mieszkania, a od remantów rodzice.
      • mamaalana1 Re: Podział kosztów 05.09.13, 13:59
        Ja nie mówię o wyłącznym finansowaniu przez teściów ale chociaż jakimś dorzuceniu się.
        • mx3_sp Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:02
          świadomie wybrałaś ruinę, której remont nigdy się nie skończy, nie macie kasy i do tego Twoi rodzice jeszcze płacą za Twoją decyzję. Nie zwalaj winy na teściów, że się nie dorzucają, spójrz jak postępujesz wobec własnych rodziców, żerując na nich.
          • mamaalana1 Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:07
            Ja na nich nie żeruję, to ich decyzja. Wyremontowali swoje mieszkanie, postanowili pomóc swoim dzieciom-teraz co jakiś czas dostajemy pieniądze od nich, siostra dostaje równiutko tyle samo. Nigdy nie żerowałam na nich.
            Jeśli będzie mnie stać chciałabym kiedyś dokładnie tak samo pomagać mojemu dziecku.
            • marzeka1 Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:10
              Ty to tak widzisz, inni widzą to inaczej- wybacz, ale Ty jesteś 15 lat po ślubie, nie jesteś zaczynającą życie młodą mężatką- to, co jest teraz, to konsekwencje decyzji: zamieszkamy w ruinie, a teściowie nam ją zapiszą. Ruina jest dalej ruiną, teściowie się na płacenie wypięli (a to z nimi trzeba usiąść i pogadać), a Twoi rodzice dalej Cię częściowo utrzymują.
              • mamaalana1 Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:14
                Raz próbowałam, piekiełko z tego wyszło. Więcej nie będę.
                Trudno, trzeba tak żyć, w końcu to był nasz wybór, a właściwie MÓJ.
                Dziękuję za Wasze wypowiedzi
              • coca-cola100 Re: Podział kosztów 05.09.13, 15:52
                W czym problem rodzice chcą jej pomagać i mogą nie głodując przy tym to o co chodzi?
                Sory,jeśli teściowie nic wam nie dokładają do tych remontów,a wy nie macie kasy to trzeba im powiedzieć prosto w oczy,że na ile was było stać to zrobiliście,więcej nie dacie sami rady i albo wam pomogą albo nic już więcej nie będzie wyremontowane przynajmniej dopóki nie staniecie na nogi czyli przez jakieś najbliższe 5 latsmile
                Serio jasno trzeba przedstawić sytuacje,może oni myślą,że skoro finansujecie wszystko to was na to stać.
                Między ludzmi najważniejsza jest rozmowa.
                Z drugiej strony na własne życzenie iść mieszkać do teściów,moi są ok,ale ja bym wolała nawet wynajmować byle mieszkać oddzielnie.
            • marina2 Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:19
              imho teściowie już włozyli swój wkład w dom.remonty są po Waszej stronie
    • volta2 Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:18
      Trzeba nie miec tyle zobowaizan z kredytu i nie plakac.

      Nie kupowalas domu, nie robilas tam remontu, to na co ci byly te duze kredyty?

      Tesciom sie nie dziwie, ze sie nie dokladaja, jestescie utracjuszami, i ich pieniadze by lataly dziury a ty bys brala kolejny kredyt na bzdury.
      • zuzanna56 Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:26
        Po 15 latach to już chyba nic nie zrobisz? Nadal twoi rodzice pomagają wam finansowo?
        Mam znajomych, którzy też mniej więcej tyle lat mieszkają we wspólnym bardzo starym domu, podzielonym na dwie części. Teściowie nawet tego domu nie budowali. Budowało wcześniejsze pokolenie. Moi znajomi sami od dawna wszystko remontują i dom wygląda bardzo ładnie. Nie wymagają niczego od swoich rodziców, skoro dostali pół domu (też w złym stanie ale w super lokalizacji) a nie musieli kupować nowego.
    • x.i Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:21
      Koszty remontów ponoszą właściciele. Takie jest prawo. Jeśli chodzi o prawo moralne to nie mają racji ci, którzy ciągną kasę od starszych ludzi-oni już się napracowali i mają święte prawo sobie poużywać, albo zabezpieczyć przyszłość odkładając pieniądze na czarną godzinę, zamiast inwestować w wasz dom.

      Jak planujecie utrzymać dom jak teściów zabraknie?
      • mx3_sp Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:23
        Jak planujecie utrzymać dom jak teściów zabraknie? nie teściów a jej rodziców, może ze spuścizny.
        • x.i Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:25
          Bez rodziców to już w ogóle mogiła. Ale może do tego czasu dzieci zaczną zarabiać i im się ruinę przepisze
      • mamaalana1 Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:24
        Macie rację, wiem wiem.
        • x.i Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:29
          Przyjrzyj się waszym wpływom i wydatkom, może was nie stać na dom, jeśli ciągle jesteście zadłużeni? Decyzja sprzed 15 lat nie musi was wiązać do śmierci.
          • mx3_sp Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:30
            a co zrobią? Sprzedadzą ruinę z lokatorami? I dokąd pójdą, z dziećmi?>
        • lacitadelle Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:43
          Nie napiszę tego złośliwie, ale zastanów się, jak Ty chcesz Twoim dzieciom pomagać, skoro 15 lat po ślubie wyrabiacie się finansowo wyłącznie dzięki pomocy Twoich rodziców? Weź pod uwagę, że Twoi rodzice kiedyś przestaną Wam dokładać, a teściowie kiedyś umrą, więc nie będą też płacić połowy kosztów, choć one wcale nie zmniejszą się o połowę.
          • crises Re: Podział kosztów 05.09.13, 16:21
            I to w sytuacji, kiedy dostało się od kogoś dom.

            No dobra, ruinę, ale przez 15 lat to każdy średnio ogarnięty człowiek by zdołał tę ruinę do jakiegoś stanu doprowadzić...
    • mw144 Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:30
      To zupełnie tak, jakbym dała komuś w prezencie samochód i miała jeszcze w gratisie ponosić koszty jego eksploatacjibig_grin Bez przesady, dostałam od rodziców dom, dalej zajmuję jedno piętro, ale to ja jako nowy właściciel ponoszę koszty inwestycji i remontów, oni płacą tylko połowę rachunków za media.
      • mx3_sp Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:35
        ale ja niedoinformowana jestem. Teść mi dał auto na dojazdy do pracy , a ja głupia z własnej kieszeni tankuje i ubezpieczam, ba nawet myję go, auto of kors
      • heet_joe Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:38
        z drugiej strony, moglabyś z tym samochodem zrobić co chcesz, sprzedać też. Może warto porozmawiać i powiedzieć, te remonty przekraczają wasze możliwości finansowe?
        • mx3_sp Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:40
          tak, ale kto kupi przerdzewiałego, zdezelowanego starego fiata z pasażerami?
    • chipsi Re: Podział kosztów 05.09.13, 14:50
      Mieszkam z rodzicami w ich domu. Dom nie będzie mój. Większe remonty finansują wyłącznie rodzice. Bieżące opłaty, drobne remonty, wyposażenie, wnętrza - każdy płaci za siebie.
      Bardziej podobnie do Twojej sytuacji jest u moich teściów - dom jest na ich córkę. Opłaty robią głównie teściowie a remontami się dzielą - jak dla mnie chore.
      Uważam tak: za to z czego korzystacie razem (kosze, podwórko, opał) powinniście płacić po połowie. Opłaty każdy swoje. Większe, trwałe remonty to już wasz problem - teściowie ponieśli koszty wzniesienia/zakupu całego domu, który teraz jest Wasz. Gdybyście mieszkali tam sami wyszło by drożej niż z nimi pod jednym dachem.
      • solejrolia Re: Podział kosztów 05.09.13, 15:25
        my na piętrze, rodzice na parterze. nikt nikogo nie finansuje, ale to co wszyscy razem korzystamy to dzielimy mniej lub więcej po równo.
        także np wymiana okien- każdy płacił za swoje okna, ale już ewentualny remont dachu byłby na pewno po połowie, bo dach jest wspólny i nad dwoma mieszkaniami. tak samo, gdybyśmy mieli zrobić nie wiem co dajmy na to docieplenie- dążyłabym do tego, żeby to opłacić na pół.

        twój mąż powinien porozmawiać z rodzicami, i ustalic jakies priorytety- co trzeba najpierw zrobić, jakie naprawy bieżące są konieczne a co będzie musiało poczekać, i wtedy szybko ustalicie, ile potzrebne jest pieniedzy i na kiedy.
        to nie jest tak, że zamieszkaliście w ruderze i się teraz szarpiecie, bo nawet w stosunkowo nowym budynku co jakiś czas trzeba coś poprawić, czy zużyte-wymienić.
        u nas np. w zeszłym roku stawialiśmy nowy komin. zaczęło się od tego, że niby dach przecieka. dach nie przeciekał, to komin od wentylacji się wręcz rozpadł... taki "drobiazg" a wcale niemało to kosztowało, i w dodatku temat nagle wyskoczył.
        • gonabe Re: Podział kosztów 05.09.13, 16:33
          Jeśli masz umowę dożywocia to moja droga coby się niedziało powinnaś dbać o nich i również finansować im jedzenie i dbać o nich inaczej mogą zerwać umowę.. Tak mówi zapis o dożywociu w prawie.
        • mamaalana1 Re: Podział kosztów 05.09.13, 16:48
          Może zacznę od tego że pobraliśmy się bardzo młodo. Ja nie miałam ukończonych 19 lat. Najpierw były studia, potem studia doktoranckie, codzienne dojazdy, które prawie pochłaniały stypendium. Od 7 lat pracuję. Mamy jednego 9 letniego syn.a Wzięliśmy kredyt na dach i samochód w sumie na 5 lat, dach zaczął przeciekać (na górze mieszkają teściowie), nie było wyjścia. Zostały nam 2 lata spłaty. Kiedy braliśmy kredyt dużo więcej zarabialiśmy. To było nie do przewidzenia, że tak się stanie. Dom już nie jest ruiną. Wszystko na bieżąco zostało zrobione- okna, elewacja, balkony, drzwi, dach, instalacja elektryczna, większość pomieszczeń, ogrodzenie itd. Może jeszcze wnętrza do remontu, ale to już niewiele. Kiedy skończy się kredyt (zresztą dach to chyba największa inwestycja w domu), mam nadzieję, że będzie ciut lżej.
          Dziękuję za mądre wypowiedzi- tez uważam, że jak się korzysta z czegoś wspólnie to wydatki powinny ponosić obie strony.
          • kol.3 Re: Podział kosztów 05.09.13, 17:13
            Czy możesz powiedzieć co to znaczy, że dom jest zapisany na Was?
            Jeśli jest zapisany testamentem a nie darowizną to rodzice zawsze mogą testament zmienić, zwłaszcza jak zdziwaczeją/zdziecinnieją na stare lata.
    • woman_in_love mi tam się nie podoba ten układ i tyle 05.09.13, 17:36
      biorąc pod uwagę prawo spadkowe, to jesteś na 100% pewna, że dom będzie wasz? Czy jednak zaraz będą zachowki i spadkobiercy do spłaty? Zrobiliście to z prawnikiem, czy ktoś znowu coś tam na gębę ustalił albo wprawdzie napisał na kartce, ale nie doczytał, że i tak prawo jest jednak inne niż wam się wydawało.
      I jeśli to było dawno to i tak od tamtej pory były zmiany.
      • mamaalana1 Re: mi tam się nie podoba ten układ i tyle 05.09.13, 17:57
        Dom zapisany jest notarialnie na mnie i na męża. Mamy akt notarialny, widniejemy jako współwłaściciele w księdze wieczystej. Jedyny brat mojego męża dostał działki budowlane. Rodzice starali się podzielić ich w miarę po równo.
        • woman_in_love Re: mi tam się nie podoba ten układ i tyle 05.09.13, 18:44
          No to podzielili "równo". Brat dostał praktycznie bezkosztowe działki a wy ruinę? Hmmmm....
          Oni dają bratu jakieś pieniądze, czy nikomu nie dają?
          • mamaalana1 Re: mi tam się nie podoba ten układ i tyle 05.09.13, 18:59
            Wartością było mniej więcej równo. Nam nie dają. Tamtym wydaje mi się, że też nie.
            • woman_in_love Re: mi tam się nie podoba ten układ i tyle 05.09.13, 19:57
              Wbrew temu co tu piszą, każde zasady mogą ulec zmianie.
              Nawet na Cyprze zabrali ludziom pewien % oszczędności w imię ratowania tonącego statku.

              Ja bym jednak ponegocjowała zmianę zasad i zasadę partycypacji w kosztach remontów. Ta umowa, na którą się zgodziłaś nie była jednak tak dobra i sami to widzicie.
    • makurokurosek Re: Podział kosztów 05.09.13, 18:35
      Ponieważ dom prawnie jest wasz koszty remontów w całości powinniście pokryć wy.
      • spinacz-biurowy Re: Podział kosztów 05.09.13, 19:20
        Koszty remontów pokrywają właściciele nieruchomości.
      • coca-cola100 Re: Podział kosztów 05.09.13, 20:22
        makurokurosek napisała:

        > Ponieważ dom prawnie jest wasz koszty remontów w całości powinniście pokryć wy.
        >
        To co mówi prawo to jedno,a przyzwoitość ludzka i jakieś poczucie przyzwoitości wobec bliskich to druga sprawa.
        Teściowie chyba nie są niewidomi i widzą,że jest im ciężko,że każdy grosz wkładają w ten dom i właśnie z poczucia przyzwoitości biorąc pod uwagę,że im się dobrze powodzi i tam mieszkają powinni pomóc.
        Ostatecznie mowa o ich dziecku a nie kimś obcym kogo los jest im obojętny.
    • beverly1985 Re: Podział kosztów 05.09.13, 20:09
      Zastanów sie, ile tak naprawdę jeszcze potrezba pieniedzy, aby dom doprowadzic do dobrego stanu?

      Albo np. ile pieniedzy wydaliście w zeszlym roku na rekomnty, rachunki i podatek? I czy za to nie dałoby się wynająć mieszkania?

      Moze sprzedać dom, wziąć dodatkowo mały kredyt, i w sumie za to kupic 2 mieszkania (wam i teściom)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka