Dodaj do ulubionych

jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku

    • czar_bajry Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 12:23
      chodziły na WF, młody chodzi nadal Córki nie lubiły WF i migały się jak mogły- bez mojego błogosławieństwa ale one faktycznie miały gorzej niż syn,on może grać w piłkę non stop a one miały durnowatą rozgrzewkę a potem obijanie się na sali/korytarzu lub boisku ew od święta jakaś piłka, więc jestem w stanie je zrozumieć. Jednak do udziału w lekcji przymuszałam dopiero jak w szkole otworzyli siłownię to lekcje WF nabrały kolorówsmile.
      Dysleksję i dysgrafię ma młodsza córka.
    • alexa0000 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 12:25
      Najpierw pomyslałam,ze tym wfem masz rację, ale po chwili zastanowienia...

      W podstawówce kochałam wf, bo byłam w klasie koszykarskiej i graliśmy cały czas w kosza lub siatkę, ewentualnie dwa ognie dla poprawy chwytu i refleksu. W liceum nadal chetnie brałam udział w grach zespołowych, ale jesli zdarzały sie lekcje typu lekka i biegi, skok przez kozioł czy gimnastyka, -to szczerze mówiąc-nienawidziłam tych zajęć. Przez kozioł zresztą nigdy nie udało mi się skoczyć.Skoro dla mnie, osoby bardzo sprawnej i wytrenowanej gra w ulubione dyscypliny sportu była przyjemnościa ale już udział w innych nie bardzo, wierzę, że dla większości dzieci wychowanie fizyczne mogło byc koszmarem.
    • paul_ina Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 12:30
      Wszyscy są teraz po prostu leniwi, i dorośli, i dzieci, dorośli odpowiedzialność za dzieci spychają do przedszkoli, szkół; dzieci uczą się biernej postawy wobec życia od rodziców. Przejawia się to w najmniejszej linii oporu - oddawanie dzieci do szkół prywatnych, gdzie dziecko od rana do wieczora ma wypełniony grafik z obcymi ludźmi, zwalnianie z wf-u - bo dziecko tak chce, kupowanie elektronicznych gadżetów.

      Wszyscy są też zmęczeni tempem życia, które wiodą, a mądrość, że od sportu ma się więcej energii i siły dopiero zaczyna się upowszechniać.
      • triss_merigold6 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 12:33
        Wskaż pliz, w jaki sposób bierność koreluje z prywatnymi szkołami i licznymi zajęciami dodatkowymi.
        • paul_ina Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 13:07
          Oddajesz dziecko do szkoły i zapominasz o nim na 10 godzin dziennie.
          • szamanta Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 13:12
            paul_ina napisała:

            > Oddajesz dziecko do szkoły i zapominasz o nim na 10 godzin dziennie.
            >

            Jak się komuś to nie podoba ,to niech sobie homeschooling praktykuje, całodobowo skupiając się na dziecku ,pokazując ze wszystko kreci się w okól niego, a każda chwila musi być skupiona na jego osobie -wyrośnie wypolerowany geniusz chowany w kwarantannie
            • paul_ina Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 15:54
              A żebyś wiedziała.
    • szamanta Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 12:46
      d.d.00 napisała
      """..Słyszę od znajomych, że ich dziecko jest dyslektykiem. Jak ja chodziłam do szkoły to nie było w ogóle takiego pojęcia. Ślęczało się na książkami aż się człek nauczył. ...""


      O matko i córko!! Kiedys tamto kiedyś sramto..Jeśli mamy już być konsekwentni w tym naszym idealizowaniu tego "kiedyś", to tez kiedyś nie słyszało się o schizofrenii, tylko cudowną metodą leczenia były elektrowstrząsy ,albo egzorcystę się wzywało (choć niektóre jednostki w tym ostatnim tez się lubują, no ale wg mnie to oni również mają nie równo pod sufitem)

      A to czy dyslektyk niezdiagnozowany się nauczył siedząc nad książkami to marnie to widze, jakoś nie przypominam sobie osób z mojego rocznika, lub starszego aby każdy miał w szkole same 5 i 4 ,no faktycznie prymusi kiedyś tam ,od a do z wszechstronnie uzdolnieni co do joty.
      Ludzie to mają skłonności do afiszowania i idealizowania lat przeszłych narzekając na teraźniejszość, mimo ze pamiętam jak kiedyś tez jazgot urządzali na to co teraz wychwalają
      • aga_sama Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 13:24
        nienawidziłam wuefu miłością szczerą. Ale musiałam ćwiczyć, bo w moim małym miasteczku nie było opcji ciekawych zajęć dodatkowych, a rodzice twierdzili, że ruch jest niezbędny. Miałam tróję z tego przedmiotu na półrocze, cudem wyciąganą na czwórkę, bo tróji nie mogło być na świadectwie z czerwonym paskiem.
        Jednocześnie chodziłam na zajęcia teatralne i akrobatyczne, robiłam salto, dość skomplikowane akrobacje...

        Mój siedmiolatek uwielbia WF, ale to kwestia nauczycielki. Pani z nimi biega, gra w siatkę albo nogę, robi im biegi z przeszkodami, podchody... Po szkole ma zajęcia na basenie i jogę, chodził na akrobatykę, ale z przyczyn zdrowotnych musieliśmy zrezygnować.

        Co do dysleksji to wiem, że jest w grupie ryzyka, ale ma Aspergera i nie dostanie papierka o dysleksji. W domu pracujemy z nim pewnie więcej niż z przeciętnym dzieckiem, ale głównie nad pisaniem i rysowaniem.
    • lelija05 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 13:18
      Nie znam nikogo, kto chodził z przyjemnością na wf, no chyba, że wtedy gdy się było niedysponowanym i można było poplotkować patrząc jak inni się męczą smile
      A z przyjemnością to się grało we wszelki gry zespołowe na osiedlowym boisku, berka, chowanego, czy w gumę.Po szkole.
      Co do ciszy na podwórku w czasie ferii, to nic się pod tym względem nie zmieniło, większość mieszkańców blokowisk pochodzi ze wsi i tam głównie wysyłają swoje pociechy na czas wakacji, więc jest cisza i spokój.
      • nenia1 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 13:51
        Ja lubiłam w-f w szkole, szczególnie podstawówkę wspominam bardzo dobrze, może dlatego, że byłam jedną z najlepszych, świetnie biegałam, skakałam w dal, w zwyż, nawet chciałam zdawać do szkoły sportowej, ale muzyka wygrała. LO też było fajnie, choć nieco mniej, nie lubiłam grać w piłkę ręczną, jestem drobnej budowy i niektóre koleżanki górowały masą. Ale generalnie lubiłam wf, w ogóle bardzo lubię ruch, sprawia mi mnóstwo przyjemności.
    • olena.s Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 13:20
      Kupa ludzi nie znosiła Wf bo:
      a) gry zespołowe są nie dla wszystkich
      b) obleśne szatnie, śmierdzący pot
      c) nastawienie WF na sprt i sportowców, a nie na pracę ze zwykłymi dziećmi.
      Ja też nie znosiłam, dziecko lubi, ale u nas wf jest inaczej prowadzony - fajni nauczyciele, krótkie bloki tematyczne pomyślane z jajem (np. trening super-bohaterów dla młodszych).
      • azja001 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 13:39
        Myślę że dużo zależy od podejścia do potrzeby sportu w domu i samego charakteru dziecka.
        Ja lubiłam sport bo mam w sobie potrzebę ruchu więc wf był dla mnie przyjemnością chociaż warunki były fatalne w szkole. Głównie ćwiczyliśmy i graliśmy na boisku i korytarzach szkolnych. W 8 klasie chodzilismy na łyżwy i basen ( to było extra). A w moim domu nikt sportów nie uprawiał, to była myślę kwestia charakteru.
        Moje dziecko uwielbia sport, wf to dla niego przyjemność. Aktywnośc fizyczna zawsze była ważna w domu, szczególnie mógł brać przykład z taty. Tutaj istotne było podejście do sportu w domu.
        Często lekcje wf są lekceważone przez rodziców lub rodzice za bardzo są ulegli wobec dziecka, które kwęknie parę razy że nudno, pani wredna, śmierdzi w szatni i przebierać się trzeba. I już zwolnienie załatwione u znajomego lekarza. sami krzywdzą swoje dzieci szczególnie gdy w domu nie ma żadnej innej oferty sportowej.
    • aneta-skarpeta Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 14:06
      wydaje mi się, że za naszych czasów wf był dla nas bardziej atrakcyjny bo nie mielismy w sumie zbyt wiele w zamian

      teraz dzieci mają różne inne zajecia bardziej interesujące, a mniej męczące

      druga kwestia- moj syn chodzi na zajecia z koszykówki, a na wf najchetniejby nie chodził- bo go nudzi ( oczywiscie nie ma opcjiwink)

      wiec te zajecia nie są dla dzieci ciekawe

      natomiast widzę, że na zajecia zorganizowane bardzo duzo dzieci chodzi, mamy skate park- najwiekszy w polsce- i widze tam tłumy dzieciaków, na basenie- tłumy, w wakacje otwarte były boiska szkolne i był nauczyciel od wf i dzieciaki przychodziły

      wiec chyba chodzi o kiepskie zajecia, a nie sam ruch
      • ledzeppelin3 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 14:19
        Oczywiście że moje dzieciaki lubią wf i nie ma żadnych zwolnień
        Ja też uwielbiam mój własny wf z Ewką Chodakowską albo na basenie albo w starych trampkach po lesie
        Dziewczyny moje patrzą i widzą że aktywność fizyczna jest fajna
        • aneta-skarpeta Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 16:38
          a lubisz każdą aktywnośc fizyczną? kazdy sport?
          jak Ktos każe bez sensu biegac w kółko, albo zamęcza dzieci znienawidzona siatkówką to tez jest fajnie?

          ruch jest fajny, jak jest fajny

          dobry nauczyciel wf wciągnie dzieciaki w ruch- dostosuje zajecia do upodobań grupy

          zauwazyłam , nie tylko po moim dziecku
          ze jak dziecku zaproponujesz fajny wysiłek fiz. to ono w to wejdzie i sie wkreci- ale rózne dzieci lubia rózne rzeczy
    • d.d.00 naprodukowałyście postów :))) 10.09.13, 14:21
      Poczytałam Wasze posty.

      Uświadomiły mi one, że "kiedyś" (to cudowne słowo ulubione przez ematki) dzieciaki nie miały takiego wyboru sportów jak kiedyś - koszykówka/siatkówka/nożna, skok przez kozła i nara. I albo komuś to pasowało (jak np mnie) albo i nie (jak większości z Was). Obecnie dzieci mają szerszy wachlarz możliwości zajęć dodatkowych (w znaczeniu płatnych przez rodziców) a zajęcia w szkole mało atrakcyjne, nauczyciele się nie angażują, są sztampowe tabelki/wyniki. Jakoś na to nie patrzyłam pod tym względem, dziękuję za uświadomienie.
      • aniaurszula Re: naprodukowałyście postów :))) 10.09.13, 14:55
        tylko te lepsze zajecia zadko rozwijaja sprawnosc fizyczna a potem broblemy z waga, kregoslupem a przejscie kilometra to katorga dla ciala. z nowym rokiem widze jak znajoma podjezdza pod szkole samochode do ktorej ma max 400 m , mi by sie nie chcialo samochodu wyprowadzac tym bardziej ze wjazd na parking przed 8 graniczy z cudem. wiec jak tu wymagac aby dziecko bylo aktywne
    • 0ldjoanna Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 14:47
      Ja tam rzadko lubiłam WF. Bardzo dużo zależy od nauczyciela, jeżeli dziecko jest niezbyt sprawne fizycznie (a zawsze takie były) i wuefista będzie się czepiał o każde niedokładnie wykonane ćwiczenie. o to, że nie jest dobre w grach zespołowych, to dziecko znienawidzi takie zajęcia i prędzej lub później przyniesie zwolnienie. Ja sama byłam bliska załatwienia zwolnienia dla syna, na szczęście wuefista się zmienił - ten nowy rozumie, że głównym celem tego przedmiotu jest zaszczepienie dzieciom upodobania do wysiłku fizycznego, aktywnego spędzania czasu, a nie każdy ma predyspozycje do bycia sportowcem.
    • aniaurszula Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 14:51
      corka 2 klasa, tez nie chce cwiczyc ale jej z wf nie zwalniam, ale mama jej kolezanki zalatwia zwolnienie dla coreczki bo podobno jak cwiczy nozka ja boli a dziecko z tendencja do nadwagi. wg mnie dzisiejsze dziewczyny chca byc piekne, chude i zgrabne ale jedyny ruch jaki chca wykonac to klepanie klawiatury
      • niutaki Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 15:08
        Moja corka ( 5 kl podstawowki) bardzo lubi wf, ale wcale nie jest najsprawniejsza, po prostu lubi nauczyciela, ktory te zajecia prowadzi, chodzi tez na sks-y. Ja za to zycie cale wf nienawidze, nie cierpie, kilka osob wspomnialo tu rzut pilka lekarska, a pamietacie pchniecie kula? To byla dopiero masakra....
        • agni71 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 15:23
          Moje dzieci póki co WF lubią, chetnie chodzą i na sks tez sie zapisują. Ale widzę, ze nauczyciele już robią starania, zeby im te ćwiczenia obrzydzić. Bo np. na sks skupiaja się na siatkówce (a ta jest nie dla każdego, mnie siatkówka w liceum skutecznie na lata zniechęciła do wysiłku fizycznego), bo jakos nie przyjdzie im do głowy na sks postawić na róznorodnośc, zaszczepianie upodobania do ruchu, poszukiwania "swojej" dyscypliny. Ale nie, mam wrażenie, ze chodzi tylko o wyłowienie przyszlych gwiazd siatkówki, a nie, zeby dzieciaki lubiły ruch sad
        • aniaurszula Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 16:32
          ja lubilam rzut pilka lekarska, moze ze jestem dosc silna ale bieg na 60 i skok w dal to nigdy nie zaliczony
    • eliszka25 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 15:34
      tez pamietam takie czasy smile.

      co do moich dzieci, to sa bardzo duzo na dworze. mieszkamy w malej miejscowosci, a na naszym podworku jest duzo dzieciarni, wiec ciagle cos sie dzieje. po sniegu tez szaleja do ciemnej nocy, albo i po ciemku, bo zima przeciez o 17 juz ciemna noc, a spac nie chodza z kurami wink.

      w klasie mojego syna (II klasa sp) nie ma nikogo, kto mialby zwolnienie z wf, ktory jest 2x w tygodniu. co drugi tydzien oprocz tego maja tez wyjazd na basen, na ktory tez jezdza wszyscy. dodatkowo prawie wszystkie dzieci od zerowki do IV klasy chodza na jugi, czyli cos w rodzaju sks, organizowanych w szkole.
    • rosapulchra-0 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 15:42
      Chyba mam doskonałe dzieci, bo żadnych dys nie przejawiają, ćwiczą na lekcjach wf-u, są pracowite, wszyscy nauczyciele nie mogą wyjść z podziwu, że takie zdolne i inteligentne są.
      Moich dzieci powyższe problemy nie dotyczą.
    • aandzia43 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 15:53
      Jestem stara, wuefu zaznałam za komuny i NIE chodziłam na niego chętnie, bo był beznadziejny. Ale poza ruszalam się chętnie - byle nie na tych beznadziejnych lekcjach. A dyslektycy byli - to ci klasowe idioci, co niczego w życiu nie osiągnęli.
    • karola1008 Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 16:37
      Ja tam nie pamiętam, zebym chodziła kiedykolwiek na wf z radością. Mam 38 lat, wiec z całą pewnością przyczyną tego stanu rzeczy nie jest starcza demencja smile. W podstawówce - wuefista uznawał tylko biegi - wbo w gminie co roku organizowano zawody w biegach przełajowych i szkoła musiała mieć sukcesy. Pomijając już fakt, że to nudne, to sam brak pryszniców po prostu odstręczał mnie od wf-u. W liceum z kolei zajęcia prowadziła po prostu prymitywna baba, której nienawidziłam z całego serca. Marzyłam o zwolenieniu z wf, co nie przeszkadzało mi uprawiać intensywnie jazdy konnej i siatkówki. Poza szkołą oczywiscie.
      • olewka100procent Re: jak to jest z tymi dziećmi XXI wieku 10.09.13, 18:22
        młodzież mniej się rusza, taka prawda. ktoś tutaj napisał, że każde pokolenie idealizuje swoją młodość . Ale proszę was, nie porównujmy dzieci urodzonych w latach 70-80' do tych ,,współczesnych" Teraz dzieciaki nawet nie widzą sensu spotkać się i pogadać przed blokiem na ławce, bo robią to wirtualnie na facebooku . Kto teraz widzi zabawy typu skakanie w gume, kabel, gra w zbijaka/ ziemniaka itd itp. A później nie lubią w-f bo nie przywykli do ruchu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka