Dodaj do ulubionych

Alergia dziecięca - jak jest za granicą?

15.09.13, 10:28
Matki zagraniczne, mam pytanie - czy w waszym otoczeniu też jest tyle alergicznych dzieci? Dzieci na diecie bezglutenowej, bezlaktozowej, dzieci które nie znają smaku pomarańczy ani bananów, które mają zakaz nawet patrzenia na miód?
Obserwuj wątek
    • najma78 Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 10:42
      Pracowalam kiedys w oddziale przedszkolnym szkoly podstawowej (dzieci 3-4 lat) pamietam jedno dziecko ktore nie moglo pic mleka. Wsrod znajomych nie znam dziecka z alergia oprocz jednego z egzema.
      • antyideal Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 12:53
        Do 3, 4 roku zycia alergia pokarmowa zazwyczaj mija, z tym ze czesto przechodzi
        we wziewną.
    • chocolatemonster Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 10:54
      Kiedy zapytałam w szpitalu czy dolegliwości mojej córki mogą być związane z alergią (brzydkie kupy,za przeproszeniem) powiedziano mi,że żeby zdiagnozować alergię potrzeba długiej obserwacji dziecka. Pediatra w Polsce zawyrokowała,że Młoda może mieć skłonności alergiczne i żeby nie podawać jej wołowiny i opóźnić podawanie glutenu (po 10 mcu). Nie jestem w stanie ocenić który system opieki zdrowotnej jest lepszy. W Polsce jest szybszy i lepszy dostęp do pediatry i badań specjalistycznych.
      • jematkajakichmalo Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 13:43
        U nas byla taka sytuacja: mloda miala pewe objawy i 2 lekarzy w Polsce bez wykopnywania wlasciwie zadnych badan bylo pewnych, ze to alergia i juz o malo co uwierzylam i podalabym dziecku sterydy... (poszlam tam do lekarza, bo bylysmy na urlopie i mala miala nasilenie objawow).
        Po powrocie poszlam do naszego pediatry i juz widzialam, ze jnajchetniej popukalby sie w czolo wink Powiedzial, ze nie ma zadnych podstaw, zeby twierdzic ze to alergia! Oczywiscie mial racje - okazalo sie, ze to refluks, a objawy sie nasilily bo mloda u babci podjadala to i owo ze slodyczy.

        Ja znam tylko jedna dziewczynke, ktorej nie wolno jesc pomidorow.
        • e-kasia27 Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 15:54
          jematkajakichmalo napisała:

          >
          > Po powrocie poszlam do naszego pediatry i juz widzialam, ze jnajchetniej popuka
          > lby sie w czolo wink Powiedzial, ze nie ma zadnych podstaw, zeby twierdzic ze to
          > alergia! Oczywiscie mial racje - okazalo sie, ze to refluks, a objawy sie nasil
          > ily bo mloda u babci podjadala to i owo ze slodyczy.
          >

          Nie wiem, czy to takie oczywiste, zważywszy na fakt, że 99% przypadków refluksu u małych dzieci, to ... - skutek alergii pokarmowej.

          • kaka-llina Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 16:34
            > Nie wiem, czy to takie oczywiste, zważywszy na fakt, że 99% przypadków refluksu
            > u małych dzieci, to ... - skutek alergii pokarmowej.
            >
            A to nowość! BO ja słyszałam, że to z powodu niedojrzałości układu pokarmowego i z reguły samo przechodzi.. Alergia tak łatwo nie przechodzi... (mam dwójki potwornie rzygających dzieci gdzieś do około 6 miesiąca, potem przechodziło jak ręką odjął, bez diet (kp))
          • carmita80 Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 17:08
            e-kasia27 napisała:

            > Nie wiem, czy to takie oczywiste, zważywszy na fakt, że 99% przypadków refluksu
            > u małych dzieci, to ... - skutek alergii pokarmowej.
            >
            Ale to nie jest prawda, zrodla medyczne mowia ze tylko niektore przypadki refluksu u niemowlat i malych dzieci sa zwiazane z alergia na bialko mleka krowiego i tylko z ta alergia dlatego jesli wystepuje podejrzenie ze dziecko ma alergie na mleko krowie to zaleca sie odstawienie tego mleka na 2-3 tygodnie i jesli kondycja dziecka sie poprawi to wiadomo ze bylo to z tym zwiazane. W przypadku dzieci karmionych piersia zaleca sie wykluczyc z diety matki mleko krowie i jego przetwory (jedyna alergen ktorego odstawianie przez matke ma sens) . Refluks ma o wiele wiecej powodow i nie maja one nic wspolnego z alergia. U niemowlat mija zazwyczaj w ciagu pierwszych 6 tygodniach zycia czasem utrzymuje sie do ok 4 m-cy. W przypadkach gdy refluks daje sporo objawow zwlaszcza bardzo dokuczliwych lekarz specjalista jest konieczny i to on ustala odpowiednie leczenie.
            Moj syn mial refluks ok 6miesiecy ale on urodzil sie przedwczesnie i jego waga byla niska (niska waga jest jedna z przyczyn refluksu u dzieci) i alergii nie ma zadnych, u nas wystarczylo zageszczanie mleka (lek) i wszystko bylo ok. Przeszlo po 6 m-cach, syn ma dzis 6 lat i jest zupelnie zdrowy.
    • dziewczyna_z_plazy Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 10:57
      Znam tylko jedno dziecko z alergią ( egzemy skórne, dieta eliminacyjna) potwierdzoną przez lekarza. U innych były podejrzenia ( za małe na testy ) lub delikatne sugestie pediatrów.
      • kaka-llina Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 16:34
        Ja znam jedno z egzemą i sugestie, że to alergia ale: dziecko polskie, lekarz tezwink
    • caroninka Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 11:10
      Poza moim synem uczulonym na siersciuchy nie znam ani jednego.
    • edelstein Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 11:51

      Dwoje,moje i jeszcze jedno.
    • rosapulchra-0 Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 12:57
      Jednego chłopca z egzemą znałam.
    • mynia_pynia Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 13:15
      Alergia za granicą jest bardzo popularna - patrz norweskie biegaczki narciarskie - wszystkie mają astmę wink))))) ha, ha ha wink
      • przystanek_tramwajowy Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 15:31
        mynia_pynia napisała:

        > Alergia za granicą jest bardzo popularna - patrz norweskie biegaczki narciarski
        > e - wszystkie mają astmę wink))))) ha, ha ha wink

        Biegaczki? Tam wszyscy mają astmę. Zerknij do wątku o norweskich przedszkolach - wszystkie dzieci od najmłodszych lat faszeruje się sterydami.
      • kiddy Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 16:11
        Ale wiesz, że astma wcale nie musi się wiązać z alergią?
        • przystanek_tramwajowy Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 16:24
          kiddy napisała:

          > Ale wiesz, że astma wcale nie musi się wiązać z alergią?

          Ale wiesz, że często się z nią wiąże?
    • majenkir Re: 15.09.13, 14:29
      Troche dzieciakow ma alergie na orzeszki ziemne. W szkolnych kafeteriach sa dla nich specjalne stoly (chociaz mysle, ze niektorzy mocno przesadzaja wink).

      Znam jedna dziewczynke, ktora moze jesc minimalne ilosci bialka, ktorego jej organism nie przyswaja, wiec bidulka praktycznie nic nie je. Pije jakies specjalne shakes, ponoc ohydne w smaku sad. To jakas super rzadka choroba, nie pamietam nazwy.
    • calvi-nai Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 14:31
      A że to w polsce niby sami alergicy??
      • 3-mamuska Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 14:47
        Znam tylko jedno, sam dotyk związanych rzeczy powoduje reakcje.
    • mary_lu Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 15:41
      I w Polsce, i w UK czy USA, alegicy to ok. 30 % społeczeństwa i liczba ta ciągle wzrasta, zwłaszcza w każdym kolejnym rodzącym się roczniku.
    • nanuk24 Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 15:48
      Tak, najczesciej gluten i orzechy
      • bi_scotti Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 16:24
        Alergia na peanuts zabija; w wiekszosci naszych szkol po prostu nie wolno przynosic nic z peanuts, z traces of peanuts, zadnych takich produktow sie nie podaje, do catering (pizza etc.) uzywa sie tylko takich firm, ktore zapewniaja peanut-free jedzenie etc. No i w kazdym school office jest epipen, wiekszosc pracownikow wie jak uzyc gdyby cos ... A i tak tragedie sie zdarzaja sad Kilka lat temu zmarla na obozie nastolatka uczulona na peanuts, bo kucharka uzyla tego samego noza, ktorym wczesniej smarowala cos zawierajacego traces of peanuts, do posmarowania chleba z dzemem dla tej wlasnie dziewczyny. Reakcja byla tak szybka i tak dramatyczna, ze dziewczyny nie udalo sie uratowac.
        Sporo ludzi ma alergie na shellfish ale, z tego co wiem, ta akurat alergia pojawia sie u wiekszosci nia dotknietych z wiekiem i z wiekiem sie "uzlosliwia" - najpierw jest tylko swedzenie czy dziwne uczucie np. w jezyku a po pewnym czasie dochodzi do zaostrzenia symptomow az do duszenia sie wlaczenie.
        Sporo tez ludzi jest lactose intolerant podobnie jak gluten intolerant - od tego sie nie umiera ale bywa (ponoc) bardzo bolesne i utrudniajace zycie, jedzenie poza domem etc.
        Podobno czestsze sa alergie na siers kocia niz psia, teoria jest taka, ze koty sie liza i to ich slina w polaczeniu z sierscia uczula ... Trudno mi powiedziec, sama jestem uczulona na koty wiec badan prowadzic nie bede, bo obiekt takich badan (kot) mi szkodzi tongue_out
        No i alergie sezonowe - duzo ludzi reaguje na rozne rosliny, szczegolnie wredny bywa radweed, nie mam pojecia jak jest po polsku ale w PL tez rosnie:
        https://www.kx.hu/belyegkep.php?kepm=kishirkep&nagysag=450&img=vasvar/2013/parlagfu.jpg
        • bi_scotti Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 16:25
          RaGweed - poprawiam swoja literowke sama zanim dostane po glowie od reszty swiata wink
    • kocianna Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 16:30
      W Moskwie dzieci z tzw. I grupą zdrowia (idealnie zdrowych) jest ok. 12%, z drugą (nadwaga, lekkie alergie, obniżona odporność) 60%, z trzecią (choroby przewlekłe, poważne alergie) 26%, z grupą inwalidzką 2%.
      Dookoła mnie wszystkie dzieci mają jakieś alergie, chociaż w wieku szkolnym już rzadko pokarmowe. I co najmniej połowa dorosłych z mojego otoczenia jest na coś uczulona.
      • bi_scotti Re: Alergia dziecięca - jak jest za granicą? 15.09.13, 16:43
        kocianna napisała:

        > I co najmniej połowa dorosłych z mojego otoczenia jest na coś uczulona.

        Ja mysle, ze np. moja mama miala nigdy nie zdiagnozowana lactose intolerance - cale zycie unikala mleka i twarogow, bo po nich miewala sensacje zoladkowe, najbardziej nielubianym i unikanym ciastem byl sernik, gdy zabierala mnie na koktajle mleczne do takiego coctail baru przy Pulawskiej to dawala mi pieniadze a sama stala przed barem, bo sam zapach tam jej przeszkadzal ... Tylko, ze wtedy to sie nazywalo "mama Bi_scotti nie lubi mleka" wink Podejrzewam, ze nie ona jednak tak miala, takie "zdefiniowane/zlokalizowane nielubienie", ktore dzis nazywa sie alergia na cos tam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka