Dodaj do ulubionych

sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije

20.09.13, 20:28
jakiś czas temu mój małżonek odnowił na fejsie znajomość z koleżanka z liceum. raz ją kiedyś widziałam podobno. nie pamiętałam kompletnie (widać taka przeźroczysta mi się wydała). znałam dziewczę z opowieści, nie tyle męża, co jego kolegów (na dziesięciu, ośmiu z nią "chodziło" czytaj: bzykało - opowieści o niej krążyły dość długo, jako o niezrównoważonej emocjonalnie, łatwej imprezowiczce) w formie anegdotek, żartów i dowcipów zwłaszcza że jeden z kolegów, będący ostatnim w łańcuszku bzykania zapragnął się z nią ożenić, po czym w przyśpieszonym tempie brali rozwód.

no i jakiś czas temu mąż wspomniał, że odnowili kontakt, że owa pani ma dziecko w wieku chyba naszego syna, że jak zwykle nieszczęśliwa i niespełniona i że jak zwykle sama nie wie czego chce. jako, że mam swoich kolegów, podeszłam do tematu całkiem normalnie. ale raz czy drugi dotarło do mnie, że mąż sobie z koleżanką koresponduje smsowo czy też telefonicznie, z czym się nie krył absolutnie. w żartach wspomniałam naszej wspólnej koleżance o tym fakcie, a ona mi zrobiła wykład, że laska owa jest chora psychicznie to po pierwsze, że całe jej otoczenie wie, że jest zdolna do wszystkiego, że jest nieobliczalna, ma naturę dziwki i ogólnie że powinnam uważać, bo jest zdolna do wszystkiego, żeby tylko poprawić sobie poczucie wartości. upss... pomyslałam, po czym spotkałam kobietę. ja z mężem i dziećmi wychodziłam z pewnego przybytku kultury, ona wchodziła ze swoim dzieckiem. w sumie jej nie poznałam. ot.. małżonek wita się z jakąś ładną kobietą i gada z nią, jakby się znali sto lat. ona mnie pamięta, ja jej nie. do tego mam pms i nagły atak pragnienia kupienia sobie nowej kiecki. w tym celu wyszliśmy z przybytku kultury tongue_out

zapominam o wydarzeniu, zapomniałam dawno o idiotycznych radach naszej wspólnej znajomej i przypadkiem. seriobig_grin. wpada mi w ręce komórka męża, którą bawię się na jego oczach i przypadkiem. serio, bo nie wiedziałam, że ma zainstalowaną apliakcję, wchodzę na fejsa, gdzie widzę ich korespondencję. a tam normalnie ta pani pisze, że ojeje, twoja żona nie wyglądała na zachwyconą naszym spotkaniem. mój małżonek odpowiada, że och, bo nie pamiętała, że jesteś taka atrakcyjna (czy jakoś tak), a ona, że hahahahahahahah ona też CAŁKIEM NIEŹLE (że WHAT? że ja "całkiem nieźle"?????!!!!!) wygląda i że ona to nigdy nie jest zazdrosna tak jak inne kobiety (WIADOMOOOOOO big_grin) tylko, że wręcz sama się za innymi kobietami ogląda!!!!

i tu dotarło do mnie, że mam do czynienia z kobietą o tych samych umiejętnościach i z tymi samymi technikami manipulatorskimi (wydać się mężczyźnie taką super kumpelą, co to chętnie by trzecią do trójkącika zaprosiła i jeszcze by pytała: "och misiu... patrz, jakie ona ma piękne piersi, podotykaj je troszkę...

a ten misiu tak patrzy patrzy... i myśli... o jeeeej, a moja żona taka sztywna.... nawet popatrzeć nie daje....

i zamiast robić fochy, strzelać z czterech liter, ograniczać kontakt i ogólnie zniechęcać do niej, uświadomiłam mu że dokładnie to samo słyszał odemnie na pierwszych randkach big_grin

żal mi kobiety. wszyscy wokoło gadają o jej sytuacji i o jej popapraniu emocjonalnym (o moim dawno przestali, bo nie daję powodów do gadania o nim wink ) mój małżonek też tak raczej traktuje ją jak rodzaj "pikanterii" w naszym związku, albo miłą odmianę po moich wszechobecnych flirtach.

ale zaprawdę powiadam, jak zobaczyłam naocznie swoje własne sztuczki i techniki NLP to wpadłam w furię - nie z zazdrości o męża, ale z zazdrości o to że moje umiejętności są już tak powszechne.
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:37
      Czyli lepiej z tych technik nie rezygnować po "pierwszych randkach".
      • bri Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:41
        Albo wyjsc za takiego ktory sie na takie rzeczy nie lapie, tudziez takiego na ktorym nie bedziemy mialy potrzeby takich sztuczek stosowac, bo pokocha nasze prawdziwe ja big_grin
        • paul_ina Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 22.09.13, 12:12
          Bri - no właśnie. Jakieś zagmatwane to wszystko (ziew).
    • gazeta_mi_placi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:37
      Ale o co chodzi bo nie rozumiem? Oby Ci nie odebrała Twojego męża. Samotne matki pod tym względem (realne odebranie męża to jest doprowadzenie do rozwodu) są dużo gorsze niż bezdzietne singielki.
      Nie znam żadnej singielki, która by rozwaliła małżeństwo, zaś dwie Panie samotne matki które "rozwiodły" swoich niegdysiejszych żonatych dzieciatych kochanków i potem same za nich wyszły.
      Naprawdę, samotne matki są dużo bardziej zdesperowane jako kochanki od bezdzietnych bo wiedzą, że zbyt wielu poważniejszych amatorów na ich poporodowe wdzięki plus zobowiązania w postaci cudzego dziecka nie będzie.
      • dniuy Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:43
        to prawda. z obserwacji widzę, że singielki żonatemu odpuszczą, ale rozwódki z dziećmi jak zwietrzą że facet jest do rzeczy a choć trochę odpowiada na ich amory, to wyrwą go z małżeństwa wszelkimi sposobami, manipulacjami i bez skrupułów...
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:47
          Jeśli facet nie chce-nie da się wyrwać, taka prawda.
          Wiem oczywiście, że łatwiej uwierzyć, że miś niewinna lelija.
          • gazeta_mi_placi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:54
            Do tanga trzeba dwojga, ale jeśli w tym tangu znajdzie się samotna matka to większe prawdopodobieństwo rozwodu niż w przypadku bezdzietnej, one są naprawdę zdesperowane by wyrwać faceta, nieważne jakim kosztem.
            Kobiety - matki jak rodzi im się dziecko zrobią najgorsze świństwo by tylko im i ich dzidziom było dobrze stąd szukają (te samotne) faceta aby dzidziom i im zapewnił lepsze warunki i opiekę i są w stanie wyrwać pazurami innej kobiecie męża, a często jednocześnie innym dzieciom ojca.
            Po trupach do celu - taki jest cel samotnych matek byle tylko dzidziom zapewnić nowego ojca i na ogół co idzie za tym lepsze warunki materialne.
            Obyś Shellerko nie musiała tego sprawdzać w praktyce.
            Pilnuj swojego jak pies miskę, dobra ma rada.
            Trzecie dziecko nie zaszkodzi.
            • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:06
              bez obaw. mój małżonek to typ wiernego męża, wspaniałego ojca. wiem, wiem po prostu że mu ostatnimi miesiącami brakowało - z przyczyn zewnętrznych - mojej absolutnej adoracji, którą zapewniałam mu będąc tylko na jego utrzymaniu. wiem też, co myśli i jak traktuje ten flirt ( bo w sumie można nazwać to flirtem) z tą panią. gdyby miał coś do ukrycia, kasowałby smsy, połączenia i rzecz jasna kontakt fejsbukowy ( który co ważne, nie jest jego domeną hahaha, a raczej moją)
              dziewczynę absolutnie rozumiem. wręcz mam ochotę się z nią zaprzyjaźnić, ale jestem świadoma tego, że w tej chwili jakiekolwiek sugestie z mojej strony odbierze jako "ocho! zazdrosna małżonka próbuje ugrać coś" - otóż nie. jestem na tyle pewna swojej wartości oraz zaplecza tongue_out, że żadna tam pokahontas mi nie jest groźna, co najwyżej stanowi część mojego życia seksualnegowink ( czasami sobie tam w ramach urozmaicenia robimy projekcje i osttnio zamiast mojego konduktora, pojawia się pokahontas, która ssie mój największy palec u stopy) big_grin
              • gazeta_mi_placi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:12
                A pokażesz mi jej fotkę na priv? Indywidualnie ocenię niebezpieczeństwo.
                A co do dobrych, wiernych mężów....
                Każdy mąż przed pierwszą zdradą był kiedyś wiernym mężem, jeden rok, inny 12 lat, ale każdy, więc uważaj, dobra ma rada.
                • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:37
                  nie pokażę, bo nawet nie pamiętam jak się nazywa. taka ze mnie słaba "zazdrośnica", że nie zapamiętałam, co by obserwować profil or sth.

                  ładna jest bardzo. ma ciemne włosy, szczupła i opalona, tyle że niska dosyć. mój mąż woli wysokie.

                  ten jej tekscior sugerujący wyluzowanie seksualne dał mi mocno do myślenia, bo dokładnie taki sam miewałam schemat działania, który ZAWSZE DZIAŁAŁ NA ŻONATYCH. na szczęście, nieszczęście mój mąż poznał mnie jako mężatkę tongue_out i zdecydowanie go to odpycha, niż zachęca zwłaszcza po uświadomieniu mu tych sztuczek wink

                  natomiast laska tekstem "CAŁKIEM dobrze wygląda", kiedy wiem że jestem atrakcyjna i ten tekst miał na celu umniejszenie owej atrakcyjności w oczach męża wkuwił mnie tak, że pokahontas zdecydowanie nie zostanie moją koleżanką big_grin "
                  • lajente Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:42
                    Dziwne, że zauważasz jej teksty o twojej atrakcyjności a pomijasz teksty męża o jej atrakcyjności.
                    • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:51
                      a, bo on nic o niej nie wspomniał. w sensie mojego wyglądu. on napisał tylko, że byłam pod wrażeniem jej wyglądu stąd moje lekceważące podejście do niej (a jak miałam zareagować? rzucić się w uściski, kiedy wydawało mi się, że pierwszy raz na oczy ją widzę? mąż mi często o jakiś kobietach mówi, ze względu na życie zawodowe i nie skojarzyłam, że to koleżanka nasza)
                      a ona zaregaowała jak typowa niedowartościowana w małżenstwie swoim narośl i napisała mojemu hahahah no bo te kobiety to taaaakie zazdrosne są ( noooo.... zwłaszcza jaaa tongue_out) a ja to taka tolerancyjna jestem, ja to sama wręcz się za innymi kobietami oglądam (uhmmmm... zna się te teksty zna się).

                      to co miałam mieć do męża pretensje? zwłaszcza, że kiedy w towarzystwie żartem wspomniałam o jego odnowieniu zazyłości z "koleżanką wszystkich kolegów" nastąpił śmiech i żarty oraz wspomnienia"
        • aneta-skarpeta Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:59
          oj bozie jakie te chłopy porządne, a jakie biedne

          wstrętne manipulatorki, samotne matki z dziecmi- a on taki słaby

          już się wzruszyłam
          • dniuy Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 11:06
            nie o to chodzi. chłop jest jaki jest. może czasem zbłądzić jak i kobieta tongue_out , skoczyć w bok i nie umieć wrócić.
            tu mowa o determinacji kobiet do zdobycia chłopa. I z obserwacji otoczenia widzę, że tak właśnie jest, kobiety z dziećmi są dużo bardziej zdeterminowane do zdobycia faceta (nawet czyjegoś) dla siebie i dla zabezpieczenia swoich dzieci. Tym bardziej gdy ojciec dziecka alimentów nie płaci. To całkiem biologiczna reakcja, zbierania dóbr (a facet ze stałą pensją i ogarnięty życiowo jest dobrem) dla zabezpieczenia potomstwa. Nie zdejmuje to odpowiedzialności z faceta który w bok poszedł względem jego żony, ale to inna działka.
      • varna771 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:55
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Ale o co chodzi bo nie rozumiem?
        Jolanta się zamotała! stąd ten chaossmile
      • eliszka25 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 22.09.13, 14:02
        ludzie swieci, zgadzam sie z gazeta tongue_out, ale faktycznie, tez mam takie obserwacje. osobiscie tez znam taki przypadek w moim bliskim otoczeniu.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:44
      Jak się brało takiego, co na NLP się nabiera to pozostaje nieść swój krzyż tongue_out
    • ichi51e Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:48
      Ojp. Zal.pl

      Ale powiem szczerze ze ja bym chyba miala focha. Coz - wiele mi jeszcze do nauki zostalo... "Nie wie z jestes taka atrakcyjna"?! Zabilabym
      • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:59
        no więc najbardziej z całej sytuacji "zabolał" mnie tekst tej pindzi pokahontas od siedmiu boleści pt. "twoja żona też "całkiem niczego sobie" żesz... kuuuuśwa miss świata się odezwała..." big_grin
        • jematkajakichmalo Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:07
          Daj na nia namiar, moze ja znam? To bede wlaczyc z Toba wink
          • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:10
            włączać nie masz czego wink ma córkę mariannę tongue_out
            • jematkajakichmalo Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:49
              Walczyc mialo byc oczywiscie wink jak lwica smile

              Hmmm niestety to imie nie mowi mi zbyt wiele, ale sporo z bylych kolezanke dlugo nie widzialam i nie wiem jak maja na imie ich corki wink Ale jak sie na taka natkne to poobserwuje (dobrze, ze teraz przylece do Pl bez mezy wink )
        • ichi51e Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:44
          Exmysze tak maja. Niech wypie....
    • lajente Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 20:59
      shellerka napisała:

      > jakiś czas temu mój małżonek odnowił na fejsie znajomość z koleżanka z liceum.
      > raz ją kiedyś widziałam podobno. nie pamiętałam kompletnie (widać taka przeźroc
      > zysta mi się wydała). znałam dziewczę z opowieści, nie tyle męża, co jego koleg
      > ów (na dziesięciu, ośmiu z nią "chodziło" czytaj: bzykało - opowieści o niej kr
      > ążyły dość długo, jako o niezrównoważonej emocjonalnie, łatwej imprezowiczce) w
      > formie anegdotek, żartów i dowcipów zwłaszcza że jeden z kolegów, będący ostat
      > nim w łańcuszku bzykania zapragnął się z nią ożenić, po czym w przyśpieszonym t
      > empie brali rozwód.

      Cóż, u nas "na wsi" też panowie opowiadali o jednaj bardzo ładnej dziewczynie, że prawie każdy ją miał, a prawda była taka, że babeczka była nie do wyrwania a honor męski cierpiał i znajdował ujście z opowieściach z narni.
      • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:09
        oj nie nie... to nie ten typ facetów i nie ten typ babkismile naocznie widziałam na fotkach jej "związki" z kolejnymi kolegami mojego obecnego męża.

        widziałam też traumę ostatniego z panów w kolejce do ci... py...

        ogólnie... pani powinna mieć na drugie "autodestrukcja"
    • cherry.coke Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:02
      Przypadkiem ci sie apka otworzyla i przypadkiem na rozmowie z nia i przypadkiem o tym dawnym spotkaniu

      Walcz shellerka walcz smile
      • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:11
        przypadkiem, bo chciałam wleźć na swojego fejsa.
        • cherry.coke Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:00
          I przypadkiem z nia byla rozmowa i to archiwalna smile oj wiemy przeciez ze grzebalas.
          • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:06
            to nie była rozmowa archiwalna tylko pierwsza na samym wierzchu rozmowa na fejsie.
            przy moim mężu. czytałam ją na głos przy nim i nie omieszkałam odpowiednio skomentować.
            • cherry.coke Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:07
              Az tak czesto z nia gada?
              • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:12
                nie mam pojęcia jak często, bo nie sprawdzałam połaczeń, natomiast po tej ostatniej wymianie zdań wyraziłam swoje zdanie na ten temat i oczekiwania co do dalszego ciągu.
                jak na razie nie mam żadnych wątpliwości co do braku kontaktu z panią.
                • cherry.coke Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:17
                  No to dobrze, moze przez scene zazdrosci sie toba zajaral i przez jakis czas bedzie spokoj. Bo niestety ale tekst "ach bo ty taka jestes atrakcyjna" to klasyczne gluszenie towaru.
                  A ze soba cos zrob, bo za pare lat mozesz miec powtorke, tylko z pania mlodsza i wyzsza, jak sobie nie ustawisz psychiki, to ci siadzie.
                  • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:20
                    z wyższą może mieć problem mój mąż. mam 177 cmwink
                    • cherry.coke Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:24
                      Nie badz taka pewna, co on lubi, skoro jednym zdaniem prawi jej komplement kosztem nielojalnosci wobec ciebie...
                • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:17
                  A jak go sprawdzasz?
          • deddi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 11:33
            Tak, "przypadkowa" strażniczka domowego ogniska wink
      • gazeta_mi_placi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:13
        No akurat tu jej wierzę, w tych nowych telefonach można być cały czas zalogowanym na swoim koncie na Facebooku.
        • marychna31 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:19
          > No akurat tu jej wierzę,
          Czyli w innych kwestiach shellerce nie wierzysz?
          • gazeta_mi_placi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:20
            Różnie bywa.
    • elle_hivernale1 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:48
      https://replygif.net/i/1021.gif
      • natkagatka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:53
        wierze Ci, ze jestes ladna, wierze Ci, ze masz dobry zwiazek z mezem. Ale UWAZAJ. znalam dwa takie przypadki, kiedy zona byla pewna meza. bo maz faktycznie byl wierny i zakochany w zonie....do czasu, kiedy jakas inna mu w glowie nie zawrocila. i przewaznie ta inna byla kropla drazaca skale.
        Jedna para to moja mamasad naprawde swego czasu wyjatkowo atrakcyjna, moj tata super maz, super ojciec. no coz, panna za nim chodzila az sobie wychodzila.
        druga to moja sasiadka. tez ladna, tez kochajaca sie z mezem. i tez sie rypnelo.
        w sumie dobrze, ze nie jestes zakompleksiona. dobrze, ze masz pewnosc siebie. ja to widze jako pozytyw! tylko, zeby Ci to zbytnio oczu nie przyslonilo.
        • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 21:57
          powiem tak. ten jej tekst przegiął pałę i mój mąż dostał kategoryczny zakaz kontaktowania się z nią.
          jakiekolwiek odkrycie złamania tego przykazania oznacza jesień średniowiecza, a moja adwokat oskubie go do tego stopnia że stanie się maaaaaaaaaało atrakcyjny dla kogokolwiek, chyba że dziewczę faktycznie będzie miało ochotę utrzymywać chłopa i dokładać do alimentów, ale tak między bogiem a prawdą - może jestem naiwna, ale nasz związek naprawdę należy do udanych. a wiem co mówię bo to mój szósty długoterminowy związek, w tym drugie małżeństwotongue_out
          • best_bej Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:01
            shell ale o co cho? komu chcesz udowodnic że niby taka wyluzowana jesteś i pewna siebie i męża? kaman przyznaj ze sie spielas
            • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:09
              no przecież że się spięłam! walnęłam mu gadkę i zarządałam natychmiastowego zaprzestania utrzymywania kontaktów z dziewoją pod groźbą odnowienia konaktów z jego największymi dwoma wrogami = przy czym nie umiałam się określić z którym najpierw confused

              chodzi jak zegarek...
              • best_bej Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:27
                no jak się spięłaś to spoko. znaczy się prawidłowo wink
          • natkagatka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:01
            no i dobrze zrobilas. Zwiazek moze i udany, ale zawsze lepiej na zimne dmuchacsmile
          • pederastwa Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:33
            > nasz związek naprawdę należy do udanych. a wiem co mówię bo to mój szó
            > sty długoterminowy związek, w tym drugie małżeństwotongue_out

            Rany, ile Ty masz lat? Siedemdziesiąt?
            • lilly_about Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:38
              Chyba siedemnaście wink
            • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:38
              34. pierwszy poważny związek miałam w wieku 16 lat. trwał trzy lata, potem kolejny związek trzyletni, potem znowu narzeczeństwo, i znów rozstanie i kolejny związek. trzyletnie związki to dla mnie związki poważne. roczne też, zwłaszcza jeśli tyle trwało małżeństwo.
              tak , wiem dla niektórych poważny związek to taki przynajmniej dziesięcioletni.
          • claudel6 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 02:28
            słuchaj, shelllerka... idź na rozwódki, doogadacie się. trzymasz chłopa przy sobie tylko grożbą oskubania go? gratulacje.
    • rita75 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:02
      widzę ich korespondencję. a tam normalnie ta p
      > ani pisze, że ojeje, twoja żona nie wyglądała na zachwyconą naszym spotkaniem.
      > mój małżonek odpowiada, że och, bo nie pamiętała, że jesteś taka atrakcyjna (cz
      > y jakoś tak), a ona, że hahahahahahahah ona też CAŁKIEM NIEŹLE


      Tutaj na Twoim miejscu zapaliłaby mi się czerwona lampka...po tekście Twojego męża- kadzi jej az milo.
      • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:11
        to akurat rozumiem, bo laska życie przgibane ma a mój małżonek z rodzaju miłosiernych. jej tekst przegiął pałę. szczęśliwie dla niego nie odpowiedział, albo nie zdążyłuncertain na niegowink
        • tezee Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:19
          Powiedziala tak o tobie dlatego że sama ma swiadomosc swojej atrakcyjności, musze cie jednak zmartwić uwaza sie mimo wszystko za fajniejsza od ciebie, pamietaj że tylko atrakcyjne kobiety są w stanie cos takiego powiedziec o innej atrakcyjnej kobiecie z małym zastrzezeniem ze jest ciut mniej fajnawink
          • tezee Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:20
            ciut mniej fajna od nich.
            Czy to co pisze ma sens? bo pije kolejnego drinka...
            • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:30
              ma sens tezeee. po kilku latach rozpracowywania psychiki facetów bardzo ale to bardzo łatwo przychodzi mi owijanie mi ich sobie wokół palca (był po drodze jeden mały wyjątek, ale też facet mocno od standardów odbiegał i zdecydowanie żonaty nie był - choć dzieciaty i owszem wink )

              i tekst ukazujący kobietę jako uosobienie tolerancji, wyrozumiałości, a wręcz wielbicielki kobiecego piękna działa na mężczyzn baaardzo. oni sobie myślą... och jaka wyluzowana panna, och! jakie to cudowne co mówi. serio. to działa niesamowicie. wystarczy że się z jednym czy drugim pogada na temat cycków czy innych walorów kobiecych, a im się włącza jakieś takie światełko czy cuś i zaczynają IMO dostrzegać możliwość trójkącika (mój mąż wiedząc że trójkącik już mam za sobą tym bardziej podatny na owe wyobrażenia) i dawaj....

              i wystarczy im uświadomić prostotę budowy mózgu takiej panny i tadam.. nagle śmieją się wraz z kolegami.
              • 18lipcowa3 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:33

                > i wystarczy im uświadomić prostotę budowy mózgu takiej panny i tadam.. nagle śm
                > ieją się wraz z kolegami.


                OJP
                • totorotot Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 10:28
                  18lipcowa3 napisała:
                  >
                  > > i wystarczy im uświadomić
                  prostotę budowy mózgu takiej
                  panny i tadam.. na
                  > gle śm
                  > > ieją się wraz z kolegami.
                  >



                  >
                  > OJP
                  >

                  Dobrze prawisz.
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:44
                > i wystarczy im uświadomić prostotę budowy mózgu takiej panny i tadam.. nagle śm
                > ieją się wraz z kolegami.

                Napisała Shellerka o sobie z przeszłości. tongue_out
                • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:46
                  nie zaprzeczam. cóż... całe życie to ciąg doświadczeń, które nas wzbogacają....
                • kamelia04.08.2007 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 13:40
                  shellerka z przeszlosci, terszniejsza i raczej przyszla. Z pustego i salomon nie naleje
              • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:02
                shellerka napisała:

                >, a im się włącza jakieś takie światełko czy cuś i zaczynają IMO dostrzegać możliwość trójkącika > (mój mąż wiedząc że trójkącik już mam za sobą tym bardziej podatny na owe wyobrażenia) i
                > dawaj....

                Powiedziałaś mężowi, że ćwiczyłaś w przeszłości trójkącik?! Gratuluję odwagi
          • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:24
            oczywiście tezee. tak samo fajniejsza jestem dla żonatego kolegi męża i wystarczy dziesięciominutowy flirt, żeby on uzmysłowił sobie, że ja to jestem wyluzowana babka, która może nawet na trójkącik by się zgodziła, a jego żona to po prostu żona.

            i bardzo szybko uświadomił sobie mój małżonek podobieństwo moich i jej tekściorów.

            bardziej mnie martwi, że kiedyś we wszechświecie mój mąż może spotkać bardziej wysublimowaną istotę, która swojej wiedzy na temat faceta nie czerpała ze wcesnych wydan polsiego cosmpopolitan.

            a co do trzymania zębami i pazurami przy sobie małżonka - ja nie z tych. jak chce, niech idzie na zdrowie. tyle że konsekwencje finansowe będą sromotliwe big_grin
            • tezee Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:28
              Że tez nie moga mieć pasztetów tych kolezanek, mój też miał jedną taką pieknotę i tez kilka lat temu doceniła moją atrakcyjność, pogratulowała mu wyborutongue_out teraz nie mają kontaktusmilena szczescie!
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:42
                Widziałam parę pięknych kobiet porzuconych dla nieatrakcyjnych pań. Mój kolega całkiem niedawno porzucił dziewczę młode o wyglądzie modelki dla otyłej, niepięknej, kilka lat starszej od niego pani. Nigdy nie wiadomo kiedy mąż rzuci piękną ematkę w rozmiarze 36 dla "paszteta".
                Nie straszę, sugeruję jedynie, że wbrew pozorom wygląd to nie jedyne i nie najważniejsze kryterium oceny kobiety przez mężczyzn.
                Victoria Beckham, Eva Longoria, Elizabeth Hurley, księżna Diana i mnóstwo innych pięknych kobiet było zdradzanych z paniami o bardzo wątpliwej urodzie.
                • ichi51e Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:13
                  Szwarceneger np (pisze tak chamsko bo mi sie pisowni sprawdzac nie chce)
                  Ale jego zona tez potwor byla
                • mdro Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 00:05
                  > księżna Diana i mnóstwo innych pięknych kobiet było zdradzanych

                  Akurat IMO Karol i Diana (pomijając nawet taki drobiazg, że Dianie do piękności daleko było) to nie jest najlepszy przykład, bo ich związek był typowym małżeństwem z rozsądku, aranżowanym w dodatku. Karol IMO może robić wręcz za uosobienie wierności wink, wobec Camilli ofc.
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 00:08
                    Faktycznie, to nie jest dobry przykład, aczkolwiek uważam Dianę za piękną (jak na swoje czasy-okropna moda i jeszcze gorsze fryzury) kobietę.
            • claudel6 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 02:32
              > tyle że konsekwencje finansowe będą sromotliwe big_grin

              no to jest wlaśnie zębami.
              • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:04
                claudel6 napisała:

                > > tyle że konsekwencje finansowe będą sromotliwe big_grin
                >
                > no to jest wlaśnie zębami.

                Nie, to jest "po poznańsku" big_grin
                • moofka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:05
                  no tak
                  ale maz tez poznaniak
                  wiec latwo nie bedzie
                  • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:51
                    moofka napisała:

                    > no tak
                    > ale maz tez poznaniak
                    > wiec latwo nie bedzie

                    O tak. Z tym się zgadzam big_grin
        • rita75 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:25
          hhehe nie tlumacz go tak, bo obyś się na tym nie przejechała- to on rzucił do niej tekst, jakby smolił do niej cholewki...moze tej rozmowy z przeoczenia nie zdarzyl usunac...bo to wszystko ma taki wydzwiek, jakby byla miedzy nimi trwajaca od jakiegos czasu intymnosc.
          • 18lipcowa3 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:34
            rita75 napisała:

            > hhehe nie tlumacz go tak, bo obyś się na tym nie przejechała- to on rzucił do n
            > iej tekst, jakby smolił do niej cholewki...


            No raczej...Ten tekst ''nie wiedziała że jestes taka atrakcyjna'' pffffffff
            Smoli i to jak.
          • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:35
            oj taaak... intymność z tego dialogu biła na kilometr... zwłaszcza że on pod prysznicem był, a ja czytałam sobie siedząc na wannie i gawędząc a potem spytałam o detale poza korespondencyjne i wszystko mi powiedział bez ściemniania.
            do tej pory przez osiem lat związku to ja mu nieustannie dostarczałam "zgryzoty" więc w sumie nawet gniewać się nie umiem za bardzo.
            • ledzeppelin3 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 17:39
              oj taaak... intymność z tego dialogu biła na kilometr... zwłaszcza że on pod pr
              > ysznicem był, a ja czytałam sobie siedząc na wannie i gawędząc a potem spytałam
              > o detale poza korespondencyjne i wszystko mi powiedział bez ściemniania

              A co to za problem dla kutasa- faceta kochać żonę i się z nią bzykać, a jednocześnie na boku pukać inną panią, celem nakarmienia ego??
              • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:05
                ledzeppelin3 napisała:

                > A co to za problem dla kutasa- faceta kochać żonę i się z nią bzykać, a jednocz
                > eśnie na boku pukać inną panią, celem nakarmienia ego??

                Błąd w rozumowaniu. Facet niezmiernie rzadko karmi ego - to domena kobietek. Facet bzyka dla przyjemności bzykania.
    • 18lipcowa3 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:03
      Już w połowie tego wątku miałam jedną myśl , o tobie, o twoim męzu , o tej pani.
      OJP. OJP. OJP.

      I to nie w pozytywnym słowa znaczeniu.
      • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:25
        nic dodać, nic ująć Lipcowasmile
      • claudel6 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 02:36
        nie, no, shellerka chroni swoją cięzko zdobytą pozycję męskiego trofeum i sika w majtki, jak sie pojawi jakaś konkurentka. i oczywiście tez zataja przed sobą oczywiste fakty, ze do tego tanga trzeba dwojga i mąż odpisał bardzo nielojalnym wobec niej tekstem.
    • eilian Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:34
      Ale co Ty próbujesz tutaj przekazać? Że Twój mąż ogląda się za okazją a Ty taka wyluzowana, że nic Cię nie rusza? Tylko dlaczego aż bije po oczach, że nie taki ten Wasz związek wspaniały ani Ty taka pewna siebie. Może lepiej spojrzeć prawdzie w oczy a nie nam tutaj bajki wciskać.
      • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:44
        eilian napisała:

        > Ale co Ty próbujesz tutaj przekazać?


        chyba to, że ja sobie z naroślą poradzę. natomiast jak taka narośl natrafi na cudzego męża, którego żona nigdy cosmo nie czytywała, nigdy sztuczek nie stosowała i która nie ma świadomośći siły pewnych tekstów i sztuczek, może przeżyć mocne rozczarowanie...

        a tak? proszę... nowiutkie perfumiki pod szafką nocną i sms co godzinę... tongue_out a billing i tak sprawdzę, a co!
        • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:52

          OJP shellerka,otrzezwiej,to co ty wiesz nigdy nie bylo wiedza tajemna.Poki co nie jakiejs domniemanej zonie nie czytajacej Cosmo pali sie grunt pod nogami,tylko tobie.

          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:57
            oj tak, aż parzy big_grin

            i dlatego jutro jesteśmy umówieni na randkę.
            • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:02
              Po kiego mi sie tlumaczysz?Kantuj sama siebie jesli tak wolisz.
            • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:05
              Shellerka, wiem, że to, co napiszę teraz olejesz, ale weź to sobie skopiuj i przeczytaj za 5 lat, jak będziesz szła po tabletki na depresję.
              Masz niskie poczucie własnej wartości, póki co wystarcza Ci fakt, że jestes atrakcyjna, dla męża, dla innych mężczyzn. Ale to mija, wiesz? Kolo czterdziestki będziesz nadal atrakcyjna ale przezroczysta. I co wtedy?
              Skup się na swoim wnętrzu, póki masz jeszcze czas. Jeśli zaczniesz teraz, później będzie mniej bolało. Jesteś fajną dziewczyną, wrażliwą, na pewno masz masę innych zalet, ale też i traum z przeszlości. Tak sądzę, bo ktoś kiedyś, lub coś kiedyś kazało Ci myśleć, że liczy się to, co na zewnątrz, jak mnie odbierają, co o mnie sądzą.
              Popracuj nad poczuciem własnej wartości. Będziesz wtedy naturalnie pewniejsza, i o niebo szczęśliwsza.
              • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:10
                pade... zadziwiające, ale usłyszałam to dziesięć lat temu od swojego ś.p. ojca. ...
                on mówił o trzydziestce....

                cóż... trzydzieści lat minęło, do czterdziestki jeszcze sporo zostało, a patrząc na moją prawie sześćdziesięcioletnią teściową i pięćdziesiątka mi nie straszna. depresję próbowałam przechodzić. nie służy mi.
                moje wnętrze ja i ktokolwiek bliżej mnie pozna woli od mojego uroku osobistego.

                i tak się dziwnie składa, że to nie ja miałam problem z propozycjami za mąż pójścia, a te "pewne siebie i takie do przodu kobiety"
                • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:16
                  popatrz lepiej na mamę, teściowa Cię nie wychowywała...
                  Twój tato miał rację
                  i ja nie piszę tego po to, by Ci dopiec
                  ale...sama musisz do tego dojść, szkoda, bo to bolesny proces
                  wiem coś o tym
                  • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:19
                    niestety albo stety... zdecydowanie bardziej jestem podobna do teściowej niż do matki. zarówno pod kątem wyglądu jak i charakteru.
                    • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:28
                      i po co się tak oszukujesz?
                      • claudel6 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 02:41
                        ona w to wierzy, w jej mniemamiu TO jest prawda. cos czuję, że za kilka lat będziemy czytać zupelnie inne wątki by shellerka...
                • ledzeppelin3 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 17:42
                  Shellerka, pomyśl. Jesteś od 16 roku życia w związku. Byłaś kiedyś całkiem sama? Lubisz to, znasz to, wiesz, jak może być rajcujące być samą? Czy może się tego przeraźliwie boisz?
              • an_ni Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 22.09.13, 13:13
                o to jedyny dobry tekst w tym watku
                bardzo trafnie podsumowujacy Shellerke
                bo to niestety pusta lala martwiaca sie tylko o wyglad i stan posiadania
                jej manipulacjyjny flirt jest na poziomie anala za sukienke... i ona nazywa to NLP
                bo przeczytala o tym w Cosmo
            • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:05
              Tak czytam te Twoje posty 'od lat' i sie zastanawiam czy nas tu wszystkich w jajo robisz czy naprawde taka jestes.
              Ja bym powiedziala ze jestes rozchwiana emocjonalnie, tak Cie odbieram patrzac na caloksztalt Twojej bytnosci na forum.
              • ichi51e Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:18
                Matko jedna na choine jej ta psychoanaliza? One tego nie wie myslicie?

                Pytanie co robic. Im dluzej mysle tym bardziej jestem przekonana ze tam cos jest. Sms co godzine? Prezenty? Laska on ma czegos wyrzuty sumienia!!!
                • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:21
                  Nie wie.
                  Gdyby wiedziała, nie popelniałaby takich wątków.
                • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:25
                  na bankbig_grin

                  sprawdzam go normalnie. czyli praktycznie w ogóle. jak wspominałam trzy lata byłam kochaką żonatego, mam do perfekcji opanowane wszeeeelkie sztuczki tego typu mężczyzn i tego typu zachowań.

                  od wpisów w książce telefonicznej typu : "Anioła" tudzież "Mechanik" po smsy o dziwnych porach, nagłe wyjazdy służbowe (pod koniec tamtego związku ponad pół roku tydzień spędzał ze mną, dwa dni z żoną) i takie tam. gdyby tamta w porę zareagowała, szybciej by się to skończyło. o wiele szybciej, a tak? trwaaaaało i trrwaaaało, aż mi się znudziło.
                  • duola77 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 01:55
                    jak wspominałam trzy lata by
                    > łam kochaką żonatego, mam do perfekcji opanowane wszeeeelkie sztuczki tego typu
                    > mężczyzn i tego typu zachowań.

                    ciekawe , bardzo

                    mogłabyś rozwinąć , obszerniej , please
                  • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:12
                    shellerka napisała:

                    > pod koniec tamtego związku ponad pół
                    > roku tydzień spędzał ze mną, dwa dni z żoną) i takie tam. gdyby tamta w porę za
                    > reagowała, szybciej by się to skończyło. o wiele szybciej, a tak? trwaaaaało i
                    > trrwaaaało, aż mi się znudziło.

                    Ha ha ha! Z wdziękiem porannej rosy prześlizgnęłaś się nad traumą, depresją i wielkim syfem w Twoim życiu, który wtedy nastąpił.
                  • incubus_1 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:49
                    Shellerka, i już za samo to, co napisałaś bez skruchy, bez jakiejkolwiek refleksji nad swoim draństwem, należałoby Ci się, żeby Ci mąż doprawił takie rogi, żebyś przez drzwi bokiem przechodziła. Żebyś poczuła, jak to jest. Nie jest Ci wstyd przyznawać się, że zrobiłaś z siebie dno?

                    Nie życzę Ci tego tylko i wyłącznie ze względu na Twoje dzieci, które nie załuzyły sobie niczym na rozpad ich świata.
                    • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:58
                      incubus_1 , przecież ten miś mógł wciskać kity przede wszystkim shellerce. potępiasz z góry tylko za to że była kochanką?
                      • incubus_1 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 22:10
                        Przez trzy lata? No to jeśliby się nie zorientowała, to po prostu byłaby głupia.
                      • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 22:15
                        Przeciez sama napisala, ze wiedziala ze ma zone.
                        Byl fragment ze gdyby zona szybcie zalapala to romans bylby krotszy.
                • ledzeppelin3 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 17:43
                  Sms co godzine? Prezenty? Laska on ma czegos wyrzuty sumienia!!!

                  Ototo. Kutasisko ego sobie podkarmiło.
              • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:28

                Az sie zaczynam byc ci bys napisala o mnietongue_out nieudolnie chce rozladowac sytuacje,bo Jak znam zycie ematki straca resztki empatii i dostanie Shell po dupie.
                • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:31

                  "bac" i "co"- kulwa,t9

                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:32
                    Edel, co to jest kulwa to wiem, ale t9?big_grin
                    To jakiś szyfr?big_grin
                    • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:34
                      Slownik
                      • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:38
                        aha, dzięki za wyjaśnieniesmile
                • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:31
                  oj, co się dziwic. trafiła im się okazja i czytają zamiast całość, wycinki. już ruszyła odsiecz z fałszywym współczuciem na wyrost i zamiast zająć się własnym podwórkiem i małżonkami skupiają swe siły na mnie. ot cała radość ich życia. a ja tylko wpadłam tu mając chwilunię żeby im poradzić wink dobranoc moje panie.
                  • rita75 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:37
                    > ja tylko wpadłam tu mając chwilunię żeby im poradzić wink

                    No widzisz, chcialas nam poradzic, a wyszlas na taką, ktorej mąż ostrzy fiutka na inną....hehhee
                    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:43
                      Jak się ostrzy fiutka? big_grin big_grin big_grin
                      • rita75 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:44
                        > Jak się ostrzy fiutka? big_grin big_grin big_grin


                        tak jak zęby big_grinDDDDDDDDDDDD
                        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:46
                          big_grin.
                    • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:46

                      Zamilknij.
                  • daisy Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:37
                    Smutno się to czyta. sad
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:42
                    Do dupy te Twoje rady.
                    Jeśli bycie w małżeństwie polega na odganianiu pań od pana i rozkminiania ich sztuczek, bo pan nie chce bądź udaje, że nie potrafi to ja do końca życia będę singielką. big_grin Na szczęście wierzę, że są wierni mężczyźni (a nawet kilku znam), którzy próby podrywu/flirtu ucinają w zarodku.
                    Tak więc dziękuję, ale rady są nietrafne, bo super byłoby mieć fajnego chłopa, ale wolę być sama niż w związku z jełopem, którego trzeba pilnować.
                    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:45
                      A i sądzę, że rady pt. "Bądźcie czujne, bo na Waszych mężusiów czyhają harpie i trzeba ich pilnować" też się mężatkom nie przysłużą.
                    • claudel6 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 02:47
                      nie wiem, są faceci kompletnie niewrażliwi na tanie flirty jak mój. ich wadą jest to, ze nie można mieć z nimi wiecznego romansu, jak shellerka ze swoim. zaletą to, że w rodzinie jesteście partnerami, wszystko jest wyłożone szczerze na tacę, nie ma żadnych sztuczek damsko-męskich. z punktu widzenia shellerki - prawdopodobnie nuda, z mojego wyczekiwany od lat stan poczucia bezpieczeństwa i bycia na właściwym miejscu. i nie to, ze uczucia sa letnie. za każdym razem jak stary wychodzi z domu, ściska mnie za gardło pieprzona wizja jakiegoś wypadku samochodowego i że go stracę itp. ale nigdy wizja kochanki.
                      • ledzeppelin3 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 17:49

                        > nie wiem, są faceci kompletnie niewrażliwi na tanie flirty jak mój. ich wadą je
                        > st to, ze nie można mieć z nimi wiecznego romansu, jak shellerka ze swoim. zale
                        > tą to, że w rodzinie jesteście partnerami, wszystko jest wyłożone szczerze na t
                        > acę, nie ma żadnych sztuczek damsko-męskich. z punktu widzenia shellerki - praw
                        > dopodobnie nuda, z mojego wyczekiwany od lat stan poczucia bezpieczeństwa i byc
                        > ia na właściwym miejscu.

                        O, to jak mój.
                        Dla otoczenia nudny, ponury, introwertyk, dla mnie- ideał.
                        W związku może być tylko jeden wariat i histeryk grający na wysokim C, drugi musi być nudny i przewidywalny
                        • gazeta_mi_placi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 18:06
                          Ponury bo ożenił się z Tobą big_grin
                          • ledzeppelin3 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 18:42
                            Zabawne.
                    • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:22
                      wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

                      > Do dupy te Twoje rady.
                      > Jeśli bycie w małżeństwie polega na odganianiu pań od pana i rozkminiania ich s
                      > ztuczek, bo pan nie chce bądź udaje, że nie potrafi to ja do końca życia będę s
                      > ingielką. big_grin Na szczęście wierzę, że są wierni mężczyźni (a nawet kilku znam),
                      > którzy próby podrywu/flirtu ucinają w zarodku.

                      Nie ma. Opieram się tu na literaturze fachowej odnośnie działania służb specjalnych (wywiad). Podstawienie tzw. figurantowi super atrakcyjnej i chętnej laski działa ZAWSZE - no chyba, że to gej big_grin Każdy facet ma wbudowany w sobie fuck scanner , który działa niezawodnie. Wierni mężczyźni są wierni tylko dlatego, że te naprawdę ekstra laski zwykle nie wyrywają na rympał spokojnych żonatych misiów, bo i po co? (wszelkie porypane psychicznie istoty litościwie tu odpuszczam). Ale skonfrontowany z napaloną miss universum mężczyzna ulegnie imho zawsze. Tak samo jak Ty w obliczu miliona dolarów w gotówce, które ktoś Ci położy na stole i powie, że jak chcesz, to możesz sobie je wziąć - bez żadnych warunków, ot tak sobie.
                      • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:27
                        A te tytuly mozna normalnie dostac na rynku? Polecisz cos?
                        • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:29
                          Opierałem się głównie na książkach dotyczących działania Mossadu, ale nie pamiętam tytułów - czytałem to daaawno.
                          • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:30
                            Ok to poszukam sama, dzieki smile
                            • triss_merigold6 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 22:06
                              W drugą stronę też to działa vide akcja "Romeo" prowadzona przez agentów NRD.
                              • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 22:14
                                A ktoras minister Izralea tez nie bawila sie w takie akcje?
                  • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:52
                    Byloby smieszne to co piszesz,gdyby nie to,ze dostalas "w pysk".

                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:38
                  Nie boj sie wink

                  Mnie sie autentycznie jej zal zrobilo.
                  Dlatego tak jej tu napisalam.
                  Szkoda czasu, zycia na oklamywanie siebie.

                  Ja widze cos innego niz to co ona chce nam tutaj dalej wyjasniajac powiedziec.
                  • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:42
                    Mnie też...
                  • cherry.coke Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:43
                    Chyba caly swiat widzi sad
                  • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:56
                    Chyba kuzwa wchodze na jakis wyzszy Level,tesc siedzi,chlop siedzi,a ja zajmuje sie Shellerka i jej Niederlaga.
                    • moofka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 13:06
                      edelstein napisała:

                      > Chyba kuzwa wchodze na jakis wyzszy Level,tesc siedzi,chlop siedzi,a ja zajmuje
                      > sie Shellerka i jej Niederlaga.
                      >

                      big_grinbig_grinbig_grin
                    • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:28
                      wink

                      A tesc w porzadku?
                      • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 22:27
                        Heh nie byl zachwycony,ze siedze z nosem w smartphoniebig_grin na szczescie bylo winotongue_out bo jakbym mu miala wytlumaczyc kim jest Shellerka i niego taka zajeta jestem to kazalby memu chlopu zmienic obiekt uczucbig_grin
        • gryzelda71 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 10:51
          chyba to, że ja sobie z naroślą poradzę. natomiast jak taka narośl natrafi na c
          > udzego męża, którego żona nigdy cosmo nie czytywała, nigdy sztuczek nie stosowa
          > ła i która nie ma świadomośći siły pewnych tekstów i sztuczek, może przeżyć moc
          > ne rozczarowanie...

          Ty miszczyni od sztuczek,cosmo to twoja biblia, a mąż i tak będzie za chwilę bzykał nie tylko ciebie.
          Ale najważniejsze,ze będziesz to sobie umiała poukładać w glówce,ze nic się nie stało wszak "perfuma" kupił.
    • peggy_su Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:35
      Metoda na tą fajną i wyrozumiałą chyba popularna, bo "nasza" ostatnia też zastosowała wink
      Plus jeszcze metoda na cnotliwą, która ani w życiu by nie zdradziła, ani z żonatym nigdy nic nie chciała. A że z drugiej strony właśnie jako mężatka z żonatym mocno zaczynała kręcić to inna sprawa.
    • mdro Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:42
      Ale w zasadzie co chcesz przez ten wątek przekazać? Bo nie bardzo rozumiem. Chwalisz się, że ucięłaś flirt męża? Fajniej byłoby chyba, gdybyś nie musiała o takich rzeczach myśleć, prawda?
      • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:49

        Udaje wyluzowana,by spuscic pare,bo bardzo mozliwe,ze jak ta pare do mezusia spusci to zostanie gola i wesola.
        Trzepnelo dziewczyne,rysa na szkle,peka.Zycie.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:52
          o nie, przed mężem wyluzowanej nie grałam... wręcz jak to ujęłaś.. spuściłam pary w nadmiarze, czym był bardzo uradowany interpretując to jako moją zazdrość, dawno nie okazywaną smile
          • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:55

            Shell ja cie prosze,wez daj na luz,bo wali zachwiana pewnoscia na km.

            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • aniorek Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:52
      ROTFL
    • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:53
      Ja ten post odbieram jako zagadywanie problemu.
      Najzwyczjaniej w chcesz 'rozwodnic' temat.

      Jedne z nas oszukasz inne nie, ale ja Ci powiem ze dla mnie najgorsze jest oszukiwanie samej siebie. Nieznosze tego, pisze tutaj o sobie zeby nie bylo ze Ci cos wmawiam wink

      Jestem swietna, moge go puscic z torbami, tamta miala wiekszosc, nie jestem zla bo to ja przeciez jestem flirciara w tym zwiazku, on to typ wiernego meza, nie wiem kto to, nie pamietam, nie wiem co to za ona, nie kojarze bla bla bla wink itd.

      Mowiac o podobnych umiejetnosciach i stosowniu tych sztuczek wlasnie robisz z siebie ta kupele od macania cyckow innej.

      Wg mnie nie czujesz sie pewnie.
      I jestes jak najbardziej zazdrosna i to nie o te techniki.


      • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 22:58
        Na serio ktos jest w stanie sie nabrac na ten luz?
        • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:01
          Pewnie Shellerka probuje wink

          Shell nie idz ta droga!
          • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:04

            Nie chce kopac lezacego,wiec lepiej zamilkne.
        • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:28
          edelstein napisała:

          > Na serio ktos jest w stanie sie nabrac na ten luz?

          Mój kolega. Macał cycki innej panny przy swojej żonie i nawet uwiecznił to na fotografii.

          Ps. Żona przestała być wyluzowana jak dopięła swego, czyli urodziła dwójkę dzieci.
          • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 22:28

            big_grin
            boskiebig_grin
      • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:03
        dżizys... ja serio jej nie pamiętałam. ostatni raz i pierwszy w życiu widziałam ją jeszcze przed naszym ślubem. była wtedy świeżo poślubioną żoną kolegi męża, którego tez nie pamiętałam i minęło parę spotkań, żebym go zapamiętała. nie zapamiętuję ludzi po jednym spotkaniu, chyba że są jacyś wyjątkowi.

        wtedy był czas poznawania otoczenia mojego męza i zwyczajnie miałam nawał znajomości. łącznie z tym, że jechaliśmy wtedy jednym samochodem z jego byłą dziewczyną (byli ze sobą prawie cztery lata) ponad 300 km na święta z mojego do ich rodzinnego miasta. i nie miałam żadnych pretensji. nic. zero. sama to zaproponowałam.

        tyle tylko, że jak tu czytam wątki o panach parkieciarzach, o podrywach, o puszczalstwie mężatych to stwierdzam, że a) w dużej mierze to nadinterpretacja, a w dużej mierze własna życzeniowa postawa owych niespełnionych w swoich życiach i historiach mamusiek. i tyle miałam do powiedzenia.
        • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:12
          Dla mnie ta Twoja pewnosc siebie to fasada.
          Fasada trzymana przez wyglad, flirty, wypieranie i co tam jeszcze jest w zestawie.
          • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:17
            ale o jakiej pewności siebie ty mówisz? piszę na forum, na którym nie jestem zbyt lubiana o tym, że mój mąż uprawiał flircik z koleżanką, która zgrywa taką och ach wyzwoloną przyjaciółeczkę.

            i piszę tego posta w ramach ostrzeżenia wszelkich szarych myszek przed zbytnią tolerancją takiej zabawy.

            ale nie...

            zamiast rozkmienienia postępowania zdziry która raczy komentować mój wygląd w mailach do mojego męża, pada rozkminianie mojej pewności siebie i ogólnie ataki na moją osobęsmile

            ja tylko chciałam was ostrzec dziewczyny. że nie znacie dnia ani godziny, bo nie do każdej z was przyjdzie parkieciarz. ba... niejeden z waszych mężów będzie kładł panele którejś z ematek tongue_out
            • anulka.p Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:21
              shellerka napisała:

              > ale o jakiej pewności siebie ty mówisz? piszę na forum, na którym nie jestem zb
              > yt lubiana o tym

              Ja myślę, że w realu też nie jesteś zbyt lubiana, takie mam przeczucie. I zdajesz sobie doskonale z tego sprawę i stąd Twoje desperackie próby kreowania się na taką fajną, wyluzowaną, itd.
            • rita75 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:23
              > i piszę tego posta w ramach ostrzeżenia wszelkich szarych myszek przed zbytnią
              > tolerancją takiej zabawy.


              ohhhh nie, zbytek laskawosci rzucac tak perly miedzy wieprze
            • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:24
              Iss klar.
            • ichi51e Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:26
              Ja chetnie zdzire porozkminiam. I co dalej robic?!
              Kurna ja bym sie chyba jednak probowala jednak z nia zakolegowac - zgodnie z zasada trzymaj wrogow blizej.
              I wychalac ja negatywnie do meza - w chmielewskiej byly porady na ta okazje ktos pamieta? Ja pamietam tylko cos o tym ze zapach perfum ladny choc duszacy no ale najwazniejsze zecte perfumy sa bardzo drogie... Ktos ma ta ksiazke i moze sprawdzic?
            • mdro Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:27
              "ataki na moją osobę" - NA MNIE. "Ataki na mnie". Pisanie o sobie per "moja osoba" jest a) pretensjonalne, b) cechuje osoby nieobyte w polszczyźnie. (Tak, tak, wiem, politycy stosują to nagminnie, jednak nie jest to żaden argument wink).

              A do tematu - wybacz, ale Twoje wpisy są tak niespójne i chaotyczne, że jakoś niezmiernie trudno dostrzec w nich przekaz, który jakoby chcesz zawrzeć. Przeczytaj ten wpis + poprzedni - w jednym piszesz o jakichś mamuśkach, które sobie coś roją, w drugim o szarych myszkach, które chcesz ostrzegać...
            • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:47
              jeszcze jedno, poczucie własnej wartości, a pewność siebie, czy wiara we własne siły, nie są tożsame
              na poczucie własnej wartości składa się między innymi samoświadomość...
              aaa, dobra, zapomnijsmile
            • lilly_about Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 07:47
              W pierwszym poście laseczka była taka jak ty, te same sztuczki i inne dyrdymały, a teraz to zdzira.. Ładnie sobie w stopę strzelasz smile
            • sumire Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 08:07
              ojej.
              tego rodzaju manipulacja to żadne rocket science i 99% kobiet potrafi taki arsenał odpalić (choć, jeśli już jesteśmy przy militarnych porównaniach, taki flirt to raczej walenie z bazooki niż strzelanie z łuku). przypuszczam również, że przeciętnie inteligentna kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że dnia ni godziny nie zna i żaden chłop nie jest jej z automatu dany na zawsze - ani ona jemu, gwoli ścisłości. zdaje sobie również sprawę z tego, że udawany brak zazdrości jest jedną z najprostszych dróg na kozetkę u psychoterapeuty.
              inna sprawa, że te ostrzeżenia Twoje nie brzmią jak ostrzeżenia. raczej jak prosty - by nie rzec inaczej - komunikat: 'wy jesteście szare myszki, a ja nie, haha!'. nie dziw się, że rozkminiają Twoją pewność siebie, jeśli swoją retoryką sama się o to prosisz.
              • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 08:24
                a to przepraszam. nie chcialam zeby tak to zabrzmialo. chyba chcialam dodac sobie pewnosci siebie. a wyszlo jak zwykle. maz w otoczeniu ma praktycznie same normalne osoby. jestem wyjatkiemwink i takie lubi. wiec jak zobaczylam na horyzoncie znane mi teksty, to mnie ponioslo.
                i poczulam sie wepchnieta przez obca kobiete w miejsce kompletnie mi nie pasujaceuncertain
            • gryzelda71 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 10:59
              Szare myszki hehehe
              Z tego co obserwuje szybciej barwnym ptakom mężuś umyka...co potwierdzasz tym wątkiem.
        • daisy Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:22
          Przypomniał mi sie taki dawny wątek o lekarzu, który powiedział ci komplement... Zgadzam się z którąś z dziewczyn wyżej - Shellerko, za bardzo przejmujesz się opiniami innych na swój temat, nie warto, nie warto. Zrobisz sobie wielką przysługę (i dodasz +100 do atrakcyjności), jeżeli jakoś to przepracujesz i uwierzysz we własną wartość. O ile dobrze kojarzę fakty, naprawdę dzielna, odważna i zaradna z ciebie babka. I zapewne atrakcyjna (ale to najmniej ważne). Uwierz w siebie, będziesz piękniejsza i szczęśliwsza.
          Mąż flirtuje z dawną flamą? Bywa, zdarza się najrozsądniejszym. Na szczęście jak rozsądny, to szybko sobie z tym poradzi, zwłaszcza przy twojej pomocy.
          Dawna flama powiedziała coś o twoim wyglądzie? No i co z tego... Przecież to bez sensu - zniżać się do tego, żeby coś takiego w ogóle rozważać.
          Dasz sobie radę.
          • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:28
            nie pamiętam lekarza. panna była tylko jego koleżanką. flamą była, ale ośmiu jego kolegów. nigdy nie jego. w żartach śmialiśmy się, że wg niego to zaleta, bo przynajmniej opowiedziałaby mu w szczegółach o możliwościach każdego z chłopaków, a wg mnie wada, bo w życiu nie przespałabym się z chłopakiem po mojej przyjaciółce.
            fuuuuj

            wątek nie jest do rozważania mojej sytuacji. moja sytuacja to tylko pretekst do przemyśleń nieświadomych swojej sytuacji kobiet typu "żona panelarza"
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:35
              Ale po co stosować sztuczki i rozkminiać zachowanie pani?
              Jak ma się męża "panelarza", to niestety, ale nie ma co się skupiać na pani, tylko na problemie głównym-nielojalnym mężu. IMO lepiej sobie "panelarza" odpuścić i mieć spokój niż odganiać każdą potencjalną "harpię" raz na miesiąc i tracić nerwy.
            • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:44
              Rozumiem ze Twoj maz nie potrafi ukladac paneli?
              • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 00:00

                big_grin moj potrafi.Po ostatnim watku nie wiem czy juz sie zaczac bacbig_grin
                • gazeta_mi_placi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 13:01
                  Wiem jak wyglądają Niemki, możesz spać spokojnie.
                  • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:48

                    Moga wygladac Jak muss Europy,akurat moj facet udowodnil mu juz,ze na obce Baby gdzies.
    • mama_zona Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:25
      stawiam się teraz w twojej sytuacji..i umarlabym z zazdrości !!!! Znalazłabym sposób i sama bym przegoniła tą panienkę...trzeba coś wymyślić shellerka wink a tak w ogóle to współczuje niepotrzebnych nerwów.
    • tosterowa Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:33
      No tak, wystarczylo kilka wątków o tym, że ematki ktoś podrywa i już przyleciała tupnac nozka, żeby jej z piedestalu "najpiękniejszej w klasie" nie zrzucily. Przewidywalne. Już ci kiedyś pisałam, wróć do czytania książek, które podsuwa ci mąż, wzmocnij się jakoś wewnętrznie, pracuje od tej strony nad samooceną, przestan bezmyślnie gapic się w lusterko.
      • nutka07 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 20.09.13, 23:45
        A co za ksiazki podsuwa jej maz?
        • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 00:04
          Jessu ja nie Bede dzis spac,bo mnie znow ominie jatka.
        • tosterowa Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 08:18
          Marka Aureliuszawink
          • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 08:28
            to sie jakos wyklucza? bo jesli tak, to moze jeszcze klasyki sluchac nie powinnam bo bylam fanka NKOTB? na almodovara tez mam bana co ogladalam kac vegas? ciekawe..
            • tosterowa Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 08:39
              Nie o to chodzi. Może gdybyś znalazła coś, w czym jesteś dobra i to rozwijała, a nie byłoby to związane z twoim wyglądem, to może poczulabys się pewniej. Bo póki co budujesz swoją samoocene wylacznie na wyglądzie, stąd takie desperackie wątki, musisz w końcu znaleźć równowagę!
              • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 08:55
                oj juz dawno przestalam budowac swoja samoocene na wygladzie i dowartosciowywac sie w ten sposob chocby raczac kolegow takimi tekstami jak we wspomnianej korespondencji. po czesci bo lata leca, po czesci przestalam tego potrzebowac. i zaczelam wrecz lubic inne kobiety, przestalam tak bardzo solidaryzowac sie z facetami. bylam okropna szowinistka. i przyjelam zalozenie ze tylko ja bylam taka małpa a tu nagle znienacka wyskakuje twor bardzo podobny technicznie do mnie sprzed lat. pozytywy? mowie sobie ze ja ewoluowalam, a niektore nie zdazyly.
                • gryzelda71 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 10:57
                  Skoro twój mąż poleciał na ciebie jak byłaś taką małpą to widać takie lubi co flirtem z małpą potwierdza. Moze niepotrzebnie az tak ewoluowałaś hehehe. Może taka nowa już starego nie kręcisz?
                  • riki_i Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 21:35
                    gryzelda71 napisała:

                    > Skoro twój mąż poleciał na ciebie jak byłaś taką małpą to widać takie lubi co flirtem z małpą
                    > potwierdza. Moze niepotrzebnie az tak ewoluowałaś hehehe. Może taka nowa już starego nie
                    > kręcisz?

                    Niezłe spostrzeżenie. Oby nie było boleśnie prawdziwe.
                • totorotot Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 14:09
                  To się umow z tym tworem bez męża, na wino.
                  Rozumiesz, taki trójkącik ale bez Twojego męża smile Bo chyba o to kaman.
                  • moofka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 14:33
                    totorotot napisała:

                    > To się umow z tym tworem bez męża, na wino.
                    > Rozumiesz, taki trójkącik ale bez Twojego męża smile Bo chyba o to kaman.
                    >
                    >

                    alez z mezem wlasnie
                    w watku obok shellerka o rade pyta
                    i ja, jako nudna zona bez polotu zabronilabym kontaktu i zajela czyms pozytecznym dla domu i rodziny
                    ale skoro shellerka zna te sztuczki i to jej strategia i ich wspolne fantazje
                    nalezy zaprosic atrakcyjna kolezanke do tanga
                    po czym skonstatowac ze cipka jej smierdzi, a w analu shellerka nie ma sobie rownych i malzonek straci zainteresowanie, wiadomo, po konsumpcji nawet zaostrzony opada
                    i wroci domowy mir i pozycie
      • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 00:02

        Przeciez nie jest piekna,wiec o co ta rozkmina?
        No chyba,ze cos prueoczylam i zostala miss forum,zabierajac mi tytulbig_grinktory nieopatrznie mi sie trafilbig_grin
        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • claudel6 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 02:56
          nie no, poodbno jest. sądząc po tym, co pisze, ze wszyscy wokół zwracają uwagę wyłacznie na jej urode, to na pewno brzydka nie jest. w każdym razie zrobiła sobie z tego jedyny swój atut. i to niestety wyłazi w kazdym watku, który pisze.
          • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 09:31
            Ludzie zwracaja uwage,ale nie na jej urode tylko na ekhm styl bycia.Problematyczne jest,ze ona na serio mysli,ze to wszystko przez jej "ladna"buzie.


            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • naomi19 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 12:57
              Edel, jest dużo ładniejsza od Ciebie, bardzo mi przykro. Inna liga.
              • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:32

                To twoje zdanie,ja jej twarzy nie chcialabym nawet za doplata.Kojarzy mi sie z rozplaszczonym na szybie mopsem.
                • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:41
                  i przyszłaś i nie mogłaś i wyprodukowałaś na raz trzy posty big_grin ja twojej figury też za nic bym nie chciała, a mój nos trudno przyrównać do nosa mopsa wink racze do szpicla tongue_out
                  • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:46
                    Nie Bede cie kopac.Mysle,ze zycie daje ci po dupie wystarczajaco,nie mam potrzeby dokladac cegielki.Powodzenia.
                    • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:49
                      oj chętnie byś to zrobiła, tylko nie wiesz, jak.
                      • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 17:02
                        Szkoda mi cie dziewczyno.
                        • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 17:05
                          a mi i nie tylko mi, szkoda Ciebie Edel. naprawdę. i jak kiedyś będziesz czuła, że chcesz pogadać, wal na priv. serio piszę. nie jestem taka zła wink
                          • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 17:16

                            Jesli ci pomaga mysl,ze wiesz i sie znasz to dalej w to wierz.
                          • gazeta_mi_placi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 18:03
                            Jak chcecie to możecie do mnie też napisać na priv.
    • duola77 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 02:11
      przeczytałam cały wątek
      i nie wiem czy Ty masz problem z zazdrością czy twój mąż z panelami?
      • opium74 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 07:16
        O ja biedna jak ja męża złapałam i utrzymalam przez ponad 12 lat nie czytając Cosmo???
        Cosmo czytałam raz. W jakiejś poczekalni. Dno i pól metra mułu. Na prawdę są dziewoje stosujące te pseudo rady w życiu??? OJP
    • lilly_about Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 07:34
      Rozczarowałaś mnie. Kiedyś dostawałaś sukienki za anala, a teraz tylko perfumy za przymykanie oczu na nielojalność? Słabo.
      • gazeta_mi_placi Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 13:03
        >Kiedyś dostawałaś sukienki za anala, a teraz tylko perfumy za przymykanie oczu na nielojalność?

        Sukienka za anala kosztowała coś koło 200 zł, zaś dobre perfumy potrafią kosztować i 1000 zł.
        Poza tym przestańcie dokuczać Shellerce.
        Jest jaka jest. Zapewne nie ma przyjaciółek w realu, więc tu się żali.
        Pomóc jej należy.
        • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 13:14
          jakie to typowe smile

          w tamtym wątku nic żadna nie dopisała pod tekstem o prezencie. nie, bo za cukierkowo było i nie było sie do czego przyczepić, ale jedna z drugą przeżywają to zagryzając pazury, bo im nikt prezentów pod szafką nocną nie zostawia. to dalej poużywać sobie w innym wątku wyciągając ten jakże bolący zapach...

          oj dziewczyny dziewczyny. wątek napisałam, bo się zdenerwowałam. postanowiłam się tu zwierzyć i tyle. i generalnie moją myślą przewodnią było, że wy mi tu jechałyście nie raz od mało przystojnych mężów (coś tam o gromnicy któraś wspomniała), a tu prosze taka ładna pani sobie z nim flirty uprawia... kto by się spodziewał.

          i ogólnie na fali wątku o parkieciarzu to napisałam. nie wiem. przez 8 lat związku mąż nie dał mi ani razu powodu do zazdrości. wszelkie ewentualne zagrożenia przegrywały przeważnie ze mną, tym bardziej że miałam taki antyradar na jak to określiła moja znajoma "gościnne w kroku". i stąd nagłe zaskoczenie, że my tu spokojnie sobie żyjemy, a któraś mu tam pitoli, a ten jej jeszcze komplement wali. nosz kurde.

          i tak, liczyłam na odrobinę zrozumienia, współczucia, może nawet waszej satysfakcji, że nie mam wcale tak kolorowo jak co niektórym się tu wydaje.
          • vilez Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 15:19
            Nie przejmuj się, ludzie odreagowują zadawnione konflikty z Tobą. Ponadto, ktoś tu niedawno trafnie pisał (chyba Edel), że trudno przyjmują zmianę stanowiska, postrzegają forumki statycznie- raz powiedziała, zawsze powiedziała wink
            Nie bierz se aby do serca.
            • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 15:35
              Nikt nie odreagowuje Vilez, nie wymyślaj. Większość czyta to, co pisze Shellerka ze smutkiem. Bo dziewczyna ma potencjał, ale jest zagubiona. I samą siebie oszukuje. Ma problemy emocjonalne, które z wiekiem będą się nasilać, a nie znikać. Gdybyś jej dobrze życzyła, nie głaskałabyś po główce, tylko wskazała problem.
              Shellerka, a co by Ci ubyło, gdybyś napisała:
              Dziewczyny, mój mąż flitruje, nabiera się na sztuczki, które ja kiedys stosowałam. Boję się, że go stracę. Gdy mnie zdradzi, serce pęknie mi z bólu.
              Bo przecież tego się obawiasz, prawda? Czujesz lęk przed porzuceniem, przed przemijaniem, przed stagnacją...
              Nie ma się czego bać. Jak zainwestujesz trochę czasu w pracę nad sobą, może przy pomocy książek, a może terapeuty, nawet gdyby Twój mąż Cię zostawił (do czego pewnie nie dojdzie, i czego Ci nie życzę), dasz sobie radę, bo będziesz znała swoją wartość i będziesz żyła w zgodzie ze sobą. Nie będzie Cię obchodziło co myślą inni, tylko jakie jest Twoje zdanie i co jest dobre dla Ciebie.
              • cherry.coke Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:47
                10/10 pade.
              • shellerka Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:51
                dziękuję pade. wyraziłaś tak pięknie, to co czujęsad
                • pade Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 18:23
                  Proszęsmile
                  Leć do terapeuty, to żaden wstyd. Pozwoli Ci poukładać emocje, zmienić błędne przekonania. Pojawi się nowa, dojrzała Shellerkasmile
              • vilez Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 17:17
                Nie sądzę, że mnie zrozumiałaś, ale nie szkodzi.
            • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:39

              Nie,nie,Shellerka sie nie zmienila,ona tylko nalozyla plaszczyk z nadzieja,ze przykryje tamto ja.Ten watek jest tego dowodem,teksty o ostrzeganiu,o zazdroszczeniu perfum.

              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • gryzelda71 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 15:51
            Ja poczekam aż zdecydujesz co chciałaś osiągnąć tym wątkiem. Bo co post to inna opcja.
          • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:35

            OJP ty jednak sie wcale nie zmienilas.Na pewno wszyscy ci zazdroszcza,ze dostalas perfumy.Ja mam cholery ich juz tyle,ze czesc stoi nierozpakowanych od tamtego roku,nie robi na mnie wrazenia ani Dior,ani Gucci.
      • toxicity1 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 17:22
        lilly_about napisała:

        Rozczarowałaś mnie. Kiedyś dostawałaś sukienki za anala

        A właśnie miałam zapytać, czy autorka wątku to ta od sukienki (białej?) i analawink
    • totorotot Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 10:18
      O ja pie....
      Nigdy bym nie chciała faceta, wobec którego trzeba stosować takie sztuczki.
      I wobec którego coś takiego działa.
    • ina_nova Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 10:58
      > do tego mam pms i nagły atak pragnienia kupienia sobie nowej kiecki.

      Anal był jak nic smile
    • iwoniaw WTF??? Czytam ten wątek i pierwszy raz w życiu 21.09.13, 11:15
      autentycznie się zastanawiam, co brała autorka? Jakie jest w tym wątku przesłanie/pytanie/porada???
      • marychna31 Re: WTF??? Czytam ten wątek i pierwszy raz w życi 21.09.13, 13:57
        Autorka wątku ma problem ze sobą. Ten sam od wielu lat. Problem narasta, nie znika, czy chociaż traci na intensywnosci. Postów próbujących podpowiedzieć, gdzie lezy jej problem było już w przeciagu lat kilkadziesiąt. Moja rada jest taka, ze dla własnego dobra powinna poszukac specjalisty. Tak bardzo zaburzony obraz widzenia siebie i otaczającego świata nie wróży dobrze. Ja sie nią męczę widząc jej wpisy na forum. Podejrzewam, ze bliscy w realu musza przchodzic koszmar. Dla swojego własnego dobra i dla dobra dzieci powinna sobie zrobić porządek w głowie.
        • gazeta_mi_placi Re: WTF??? Czytam ten wątek i pierwszy raz w życi 21.09.13, 15:24
          Nie będziesz zachwycona, ale zgadzam się z Tobą w 100%.
    • ladnyusmiech Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 11:25
      Nie czytałam całego wątku bo nie mam czasu.
      Odniosę się do pierwszego postu. Moim zdaniem w tej materii nigdy nie należy lekceważyć przeciwnika. A nawet do najcudowniejszych mężczyzn trzeba się wykazywać zasadą ograniczonego zaufania wink
    • best_bej dzięki shell zostalam singielką 21.09.13, 12:22
      Nooo wczoraj się jeszcze z Misiem pośmiałam jak to życiu się układa, ze faceci niewierni i głupi, a dziś zajrzałam w historię przeglądarki Misia. Pal sześc strony porno, ale randki i sex-anonse???.
      Misio nic nie powiedział tylko obraził się że grzebię mu w komputerze.
      No i się wyprowadziłam. Cale szczęście nie mamy dzieci i kredytu.
      Dzięki za inspirację Shell.
      • anulka.p Re: dzięki shell zostalam singielką 21.09.13, 12:28
        best_bej napisała:

        > Nooo wczoraj się jeszcze z Misiem pośmiałam jak to życiu się układa, ze faceci
        > niewierni i głupi, a dziś zajrzałam w historię przeglądarki Misia. Pal sześc st
        > rony porno, ale randki i sex-anonse???.
        > Misio nic nie powiedział tylko obraził się że grzebię mu w komputerze.
        > No i się wyprowadziłam. Cale szczęście nie mamy dzieci i kredytu.

        Aha. Fascynująca opowieść.
        • best_bej Re: dzięki shell zostalam singielką 21.09.13, 12:48
          może ty też spójrz w historię, a nuż opowiesz nam równie fascynujące story
          • anulka.p Re: dzięki shell zostalam singielką 21.09.13, 13:05
            Już zaglądam, a potem zaraz biegnę na forum złożyć raport. A, wcześniej jeszcze się wyprowadzam z domu. Ale to chwila, moment, nie dochodźcie od komputera!
            • marychna31 Re: dzięki shell zostalam singielką 21.09.13, 13:58
              > nie dochodźcie od komputera!

              fajny błądsmile
              • anulka.p Re: dzięki shell zostalam singielką 21.09.13, 14:02
                A łudziłam się, że może nikt nie zauważysmile
                No taki doszedł dodatkowy kontekst...
    • naomi19 Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 13:03
      A czy Ty Shellerko robisz coś ze swoim nałogiem alkoholowym? Bo zagłuszanie swojego zaniżonego poczucia wartości (zapewne przez nałóg) przez atak na lafiryndę niczego nie zmieni. Jak pan będzie miał dość życia w oparach alkoholu, to po prostu będzie płacił te wielkie alimenty, a pójdzie sobie i tak. Może to warte przemyślenia... A jak udowodni nałóg, to dzieci zabierze ze sobą i to Ty będziesz musiała mu płacić... plan jakby się rypnął, więc nie musisz zgrywać bardzo wyluzowanej, uroda kiedyś minie, szczególnie, że choroba postępuje i latka lecą, na czym będziesz wtedy budować i tak niskie poczucie własnej wartości?
      Pora na zmianę, czego życzę, zdrowia.
      • edelstein Re: sztuczki flirtujących żon - niewinne lelije 21.09.13, 16:43

        No to teraz wiem skad jej doszukiwanie sie we mnie AA.OJP,OJP,OJP.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka