triss_merigold6
23.09.13, 12:24
Od jakiegoś czasu obserwuję rynek mieszkań w okolicy i widzę, że coraz więcej jest ofert takich ok. 100m2 oddanych do użytku w latach 2009-2011.
Są zamieszkane przez ludzi z dziećmi (widać po zdjęciach) ale takie na wpół wykończone, np. drogie podłogi i szafy, zabudowa kuchni, wybajerzone oświetlenie ale niedokończone łazienki i mało mebli, a meble ewidentnie z innej półki cenowej (czytaj: nie dizajnerskie, starsze, jakby przypadkowe). IMO 1-2 rodziny mogą sprzedawać mieszkania niemal dopiero co oddane z powodu nagłego wyjazdu i przeprowadzki, resztę raczej dusi kredyt, Bardzo konkretne lokalizacje mnie interesują, mieszkania miały b. wysokie ceny wyjściowe (deweloperskie też kiedyś wysokie), które teraz spadają. Na jedno zwłaszcza patrzę, cena spadła w krótkim czasie o dobre 700 zł na metrze, ciekawa jestem o ile dałoby się ją finalnie zbić. Jak ktoś ma gigantyczny kredyt nie do spłacenia, to prędzej czy później polegnie i odpuści solidnie, żeby się tylko mieszkania pozbyć i nie zadłużać jeszcze bardziej, nie?
Mnie się nie spieszy.