sokzburakow
04.10.13, 06:08
W życiu różnie bywa - raz na wozie, raz pod wozem. Mam kilka przykładów w najbliższym otoczeniu, kiedy osoby żyjące na wysokim poziomie nagle musiały się przestawić na bardzo skromne życie. I nie wszystkie sobie z tym poradziły. Ja też miałam taki etap, kiedy musiałam zamknąć swoją firemkę, która swego czasu nieźle prosperowała. Zostaliśmy z pensją męża, wtedy niezbyt wysoką. Pierwsze miesiące było bardzo trudno, przyzwyczaiłam się, że nie patrzę na ceny, potrzeba - to kupuję. Jak narobiłam sporego debetu poszłam po rozum do głowy. Teraz już jest dobrze, ale przyzwyczaiłam się już do oszczędzania. Dałybyście radę z dnia na dzień zacisnąć mocno pasa?