marusia_ogoniok_102
13.10.13, 14:45
Drobna rzecz medyczna.
Wczoraj się obudziłam i wszystko było jak powinno. Potem ucięłam sobie krótką drzemkę, a jak oprzytomniałam, to bolało mnie pół twarzy, tak, że nie wiedziałam, czy to ucho promieniuje na szeroko pojęte gardło, czy szeroko pojęte gardło na ucho. Po paru minutach doszłam do wniosku, że to jednak ucho, a naparza tak, że dzwonimy do laryngologa. Niech będzie, termin na poniedziałek.
W czym rzecz. Otóż w ciągu dnia powoli puszczało. Wieczorem nie bolało już wcale. Dziś obudziłam się - wszystko jest znowu w porządku.
Pytanie do wszechwiedzących ematek: odwoływać wizytę i ocalić oszczędności, czy jednak iść i zobaczyć, czy wszystko gra?