lykaena
20.10.13, 22:01
Macie?
Swoje z dzieciństwa, ukochane, wytarmoszone, wytarte, połatane?
Ja mam tzw. smutnego misia.
Wyjątkowe nieszczęście z niego...i ja dorosła baba go czasem przytulę i zapytam o radę, wypłaczę mu się w futro. I nie wstydzę się, że mówię do niego, że zawsze go sadzam tak, żeby mu "było wygodnie".
A wy?
Wątek jak najbardziej na serio.