Dodaj do ulubionych

CHCE ODEJSC,CHE ROZWODU!!!!

09.08.04, 11:57
Witajcie pisze te slowa przez lzy poniewaz jest mi strasznie ciezko,nie
potrafie dalej dusic mojego cierpienia w sobie,dlatego pisze

jestem z mezem 4,5 lat,malzenstwem od roku,mamy 4 m dziecko,ktore
b.kocham,kiedys wydawalo mi sie ze moj maz jest zlotym czlowiekiem,ze bedzie
dobrym mezem...teraz zaluje ze wzielismy slub,zaluje ze mamy dziecko,nie
uklada nam sie,ja chodze nerwowa mimo iz potrzebuje spokoju(karmie piersia)
coraz wiecej placze nie daje sobie rady z tym wszystkim,najgorsze jest to,ze
go kocham ale juz nie chce z nim byc,nie moge na niego sie patrzec,mam do
niego wiele zalu o rozne sprawy,ciagle jestem sama-nawet w tej chwili kiedy
to powinien byc w domu siedzi w pracy bo tam mnie nie ma,a ja z
dzieckiem,leje deszcz wiec nawet zakupow na obiad nie zrobie i znowu kolejny
dzien bez obiadu

kiedys byl moja ostoja,miloscia,rozumial mnie...a teraz

przepraszam bo placze nie dam rady wiecej napisac

J.
Obserwuj wątek
    • ewa2233 Kto chce rozwodu? 09.08.04, 12:12
      • smutnamamazona Re: ja 09.08.04, 12:14
      • ewa2233 Re: Kto chce rozwodu? 09.08.04, 12:21
        Na razie wygląda to jak "w przeciętnej" rodzinie po pierwszym dziecku smile
        Mąż czuje się odstawiony na dalszy plan. Bo tak JEST!
        Ty zmęczona. Masz pretensje o to, co On POWINIEN robić a nie robi.
        On ma dość Twoich pretensji o wszystko! I woli posiedzieć w robocie.
        W dodatku ZNOWU NIE MA OBIADU!
        smile
        Wybacz uśmieszki, ale to po prostu TAK BYWA!
        I to nie powód do rozwodu, tylko rozmowy!
        Panowie tak już są skonstruowani,
        że trzeba im WYRAŹNIE POWIEDZIEĆ co mają zrobić!
        A nie tylko mówić o tym, czego NIE ZROBILI!
        I nie ograniczać ich w pracach przy dziecku!
        Gdy zapłacze - nie zrywać się na równe nogi - bo TYLKO MAMA potrafi najlepiej.
        Nie krytykować męża za to, że krzywo założył pieluchę itp.
        Więcej zaufania w tych sprawach!

        Zobaczysz, że wszystko się ułoży!
        Znam kilka par, które po urodzeniu się pierwszego dziecka,
        myślały, że to KONIEC ich związku!
        Ale są nadal ze sobą juz wiele, wiele, lat!
        Pozdrawiam!

        • cysia.b Re: Kto chce rozwodu? 09.08.04, 13:03
          Zgadzam się z Ewą w 100%!
          Porozmawiaj z mężem, może moglibyscie więcej rzeczy robić razem
          Pozdrawiam
          Cysia
    • iwles Re: CHCE ODEJSC,CHE ROZWODU!!!! 09.08.04, 13:24
      Hej !
      Nie jesteś sama - tak wyglądaja pierwsze miesiące po urodzeniu sie pierwszego
      dziecka.
      Ty bys chciała, żeby mąż więcej robił, on nie robi, Ty sie denerwujesz - potem
      on sie denerwuje, że Ty sie denerwujesz i robi sie błedne koło.
      Przeszłam przez to ja - przeszło wiele moich koleżanek (a szczerze mówiąc
      czasami jeszcze dzis po 10 m. miewam podobne myśli do twoich smile ale teraz
      szybko mijają).

      Rada? Trudno ci teraz uwierzyć, ale to kiedyś przejdzie... minie...
      A póki co - zaciśnij usta i rób tylko to, co konieczne...
      W domu nie musi być super czysto, obiad nie musi być codziennie świeżo gotowany
      (czasami zamów pizzę) itd....

      Rozwód sprawy nie załatwi, a lżej też ci nie będzie.
      Niestety - kobiety (nie wszystkie, ale większość) są "skazane" na
      samodzielność, mimo że to faceci powinni być tą podporą dla nas... szczególnie
      teraz...
      Ale MY KOBIETY jesteśmy silne, jak sie okazuje to mężowie nie wytrzymują,
      pękają.
      Postaraj się troszkę wyciszyć, jesli ci trudno to może jakies lekkie ziołowe
      tabletki na uspokojenie (mojej koleżance położna wręcz KAZAŁA takie brać - a
      karmiła piersią)

      Rozumiem Cie bardzo dobrze i życzę dużo siły i wytrwałości.
      Wyobrażalaś sobie, że bedzie inaczej... ale teraz musisz być wyciszona przede
      wszystkim ze względu na dziecko.
      Trzymaj się cieplutko i nie płacz więcej... szkoda twoich oczu.
      Pa
      Iwona
    • joanka741 Re: CHCE ODEJSC,CHE ROZWODU!!!! 10.08.04, 09:49
      smutna mamo!!!!!!!!!!!!
      Nie bądz smutna,to praktycznie częsty obrazek po urodzeniu dziecka,mogłabym sie
      podpisac pod Twoim postem obiema rekoma,identycznie wyglądało u mnie,potrzeba
      było duuuuuużo czasu ok 2 lat ,dużo rozmów ,szczerości, uczenia sie kompromisów
      i wzajemnego zrozumienia.Obecnie weszlismy w 7 rok małżeństwa,mamy 3 dzieci.Mój
      maż jest moim najblizszym przyjacielem i wspanaiłym ojcem pozdrawiam i zycze
      tego samego
      • makami1 Re: CHCE ODEJSC,CHE ROZWODU!!!! 10.08.04, 10:11
        Cóż dziewczyny już wszystko powiedziały...smile

        Życzę cierpliwości i powodzenia

        M
        • afaza Re: CHCE ODEJSC,CHE ROZWODU!!!! 10.08.04, 10:28
          Popieram co wyzej w 100%, mozesz byc teraz troche depresyjna, ale zamiast
          siedziec i plakac zadzwon do meza i powiedz, ze po drodze z pracy ma zrobic
          zakupy (tylko dokladnie powiedz co) to zrobisz dobra kolacje i zeby wracal
          szybko bo czekacie. Zrob tak nawet jesli byla awantura i znowu uciekl do pracy.
          Mezczyznom trzeba zadawac zadania domowe dokladnie okreslone w punktach,
          wdrazac w obowiazki. Tak jest i juz. Ja wychodzilam z pokoju kiedy moj zaczynal
          przewijac dziecko, o kapieli nie wspomne. Umow sie z kolezanka na godzine
          wieczorem, zostaw go z zadaniem do wykonania (obrobienie dziecka) i pozwol
          dzialac. Nie czekaj az sie domysli bo sie nie domysli i bedziesz sie wsciekac.
          I przestan plakac wez sie do roboty to ci przejdzie. A rozwiesc sie mozesz
          zawsze troche pozniej. Dziecko bardzo potrzebuje oboja rodzicow, wiec jesli
          generalnie jest dobry tylko organizacja szwankuje to twoja w tym glowa zeby
          bylo lepiej. Ty nie juz nie masz sil tylko jeszcze ich nie nabralas. A do
          samotnego wychowywania dziecka potrzeba 2x tyle co normalnie. Nawet o tym nie
          mysl. Naprawde rozdzial obowiazkow to jest to. On czuje sie potrzebny a Ty
          troche odciazona. Pozdrowienia. Asia
    • mrowka221 Re: CHCE ODEJSC,CHE ROZWODU!!!! 12.08.04, 17:39
      Nie łam się. Jak dziecko podrośnie, zacznie chodzić, zacznie wołać "tata", to
      sytuacja na pewno się zmieni. A twój mąż zmieni się w przykładnego tatusiasmile
      Tego Ci życzę z całego serca. Myśl pozytywnie, i ciesz się z chwil wspólnie
      spędzonych z maluszkiem.
      Pozdrawiamy, Mama i Kacperek(24 miesiące)
    • joanna35 Re: CHCE ODEJSC,CHE ROZWODU!!!! 17.08.04, 12:47
      Droga smuntna mamo! przeczytałąm odpowiedzi na Twój post i jestem bardzo
      ciekawa czy spróbowałaś zastosowac zawarte w nich rady w swoim życiu oraz co z
      tego wynikło. Cóż, podziwiam optymizm piszących i to, że im się udało.
      Niestety, nie zawsze tak jest. Właściwie to mogłabym się podpisać pod Twoim
      listem, z tą tylko różnicą, że jestem osiem lat po ślubie, z czego trzy i pół
      to był koszmar, a zaznaczam, że mąż mnie nie bije, nie pije, pracuje i uchodzi
      za dobrego męża i ojca. Jeżeli od pół roku jest jako tako to tylko dlatego, że
      ja sobie odpuściłam i przestałam na niego liczyć we wszystkim, wiec tym samym
      coraz rzadziej wykłocam się o jego brak zaangażowania, egoizm, brak wyobraźni
      itp. Jestem z nim z jednego powodu - nie jestem w stanie utrzymac dwójki dzieci
      z pensji pielęgniarki, a on stwierdził kiedys, że alimentów by nie płacił, a ja
      znam go na tyle, że w to wierzę. Nie mam więc prawa kierować się tylko i
      wyłącznie swoimi uczuciami i powodami. A że żyjemy obok siebie - trudno, do
      tanga trzeba dwojga, a poza tym do wszystkiego można się przyzwyczaić, chociaz
      jeszcze niedawno wydawało mi się to niemożliwe. A rozmowy przypominały
      rzucaniem grochem o ścianę. To tyle do Ciebie Smutna mamo, a do pozostałych
      pań - wychowywaniem mężów kilkanaście, przynajmniej, lat temu powinny się zająć
      ich matki, nie żony. Mnie rola wychowawczyni mojego męża nie bawi. Wychodziłam
      za dorosłego faceta, który niestety nie ma zamiaru dorosnąć do dwójki dzieci i
      obowiązków. serdecznie pozdrawiam. Asia
    • ewalewi Re: CHCE ODEJSC,CHE ROZWODU!!!! 17.08.04, 13:03
      Po porodzie ze 100 razy pakowałam "niemężą" i wywalałam z domu! Absolutnie nie
      dałam sobie wytłumaczyć, że poczatki sa trudne, że trzeba się przyzwyczaić do
      nowej sytuacji ( oboje, nie tylko Ojciec ) etc.etc. Wszystkim nam jest ciężko i
      paradoksalnie z zupełnie innych powodów.
      Głowa do góry, wszystko będzie dobrze.
      pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka