Brzmi tak okropnie, nieodwracalnie, mimo ze wmawiam sobie,że to nie musi być wyrok. U mojego męża zdiagnozowano raka- za 3 tygodnie ma operację, lekarze bardziej niż w porządku- szybko znaleźli termin. Ale boję się, tak zwyczajnie mam pietra jak cholera- chłopcy niby nie tacy mali: 15 lat (3 klasa gimnazjum) i 19 (I rok studiów). No boję się, ale szukam też historii z dobrym zakończeniem i zaraz otrzymuję wsparcie, jakiego nawet nie spodziewałam