Dodaj do ulubionych

Jak to rozegrać?

02.11.13, 22:38
On moja wielka miłość - cudzoziemiec ostatnio widziany 15 lat temu gdy byliśmy studentami. Dziś człowiek sukcesu, mieszka w Niemczech (nie jest Niemcem), czasem przyjeżdża do PL służbowo i chce się ze mną zobaczyć. Nie wiem czy jest żonaty, czy ma dzieci. Nie wiem nic, tylko że pracuje dla dużej korporacji i dużo lata po Europie. Moja wielka namiętność sprzed lat. Niedawno mnie odszukał przez portal społecznościowy. Chce się spotkać, chce zadzwonić. Pewnie się domyśla, że jestem mężatką bo zmieniłam nazwisko. Zgodzić się? Boję się, że gdy go zobaczę to nie zapanuję nad sobą. Kochałam go bardzo, rozstaliśmy sę tylko dlatego, że studiowaliśmy w różnych krajach, ale mam cudowne wspomnienia z nim związane. Chciałabym mu pokazać Polskę i mieć z nim kontakt. Ale chyba na pierwszy raz wybiorę spotkanie tete a tete a nie spotkanie rodzinne. Hmm boję się go, bo to była moja wielka miłość , która jak wiadomo nie rdzewieje. Może jest stary, brzydki i gruby bo jak nie to.... wink Byłyście w takiej sytuacji? Co robić?
Obserwuj wątek
    • gendrenam Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 22:48
      Domyślam się, że nie będzie to odpowiedź, jaką chciałabyś usłyszeć, ale... to jak wkładanie głowy w paszczę lwa. Ja lubię moje spokojne życie, więc gdyby moje wspomnienia były równie żywe i już teraz nie byłabym pewna, czy nad sobą zapanuję, to odpuściłabym sobie. Pozdrawiam
    • wuika Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 22:54
      A masz poukładane życie teraz? Jeśli tak, to daruj sobie odgrzewanie starej znajomości-miłości.
      • jematkajakichmalo Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 22:59
        No wlasnie jej wypowiedz wskazuje na to, ze nie bardzo skoro juz teraz ma obawy...
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:01
        Mam poukładane ale z nim się na pewno spotkam tylko nie wiem czego oczekiwać. Czego on oczekuje? Dał mi dużo dobrego, wiarę w siebie, poczucie, że jestem wyjątkowa. Wiem, że ma dość intensywne życie zawodowe ale nie moge oprzeć się pokusie spotkania z nim po latach nawet jeśli ma dwa rozwody i piątkę dzieci na koncie smile Okazji do pogadania o tym co się zdarzyło w naszym życiu przez te lata tylko jeśli jest nadal atrakcyjny... to czarno to widzę wink Nie chcę rozwalać sobie życia ale wiem, że muszę się z nim spotkać.
        • cherry.coke Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:02
          No to dla twojego dobra mam nadzieje, ze okaze sie oblesny i nudny... bo prosisz sie o klopoty!
        • yeerba Po co pytasz? 31.12.13, 10:04
          bergamotka77 napisała:

          > Mam poukładane ale z nim się na pewno spotkam tylko nie wiem czego oczekiwać. C
          > zego on oczekuje? (...) Nie chcę rozwalać sobi
          > e życia ale wiem, że muszę się z nim spotkać.


          Najpierw pytasz czy się zgodzić na spotkanie, ale już po chwili wiadomo, że decyzja zapadła już dawno.
          Co więcej, już sobie wyobrażasz że on cię odszukał z miłości i pewnie rozkwitnie dawna namiętność.
          Przy takim nastawieniu sama stwarzasz niezdrową atmosferę, bo ewidentnie widać że na coś liczysz.

          Jak to rozegrać?
          Zwyczajnie - powiedz o swoich uczuciach. Podziękuj mu za "dużo dobrego", powiedz że to były piękne czasy, które już nie wrócą, że pozostały ci cudne wspomnienia.
          Zabierz zdjęcia dzieci, żeby się pochwalić i koniecznie powiedz mężowi, że idziesz na takie spotkanie - to cię wyleczy ze wszelkich pokus.
          • riki_i Re: Po co pytasz? 31.12.13, 12:34
            yeerba napisała:

            > Jak to rozegrać?
            > Zwyczajnie - powiedz o swoich uczuciach. Podziękuj mu za "dużo dobrego", powied
            > z że to były piękne czasy, które już nie wrócą, że pozostały ci cudne wspomnien
            > ia.
            > Zabierz zdjęcia dzieci, żeby się pochwalić i koniecznie powiedz mężowi, że idzi
            > esz na takie spotkanie - to cię wyleczy ze wszelkich pokus.

            Yeerba, przecież doskonale wiesz, że autorka wątku chce doskonale czegoś przeciwnego. Pragnie zapiąć klamrę czasu i wylądować 15 lat temu na planecie Melmag - bez męża, bez dzieci, za to z radosnymi motylkami w brzuchu i ozdobnym samcem alfa u boku. Takimi tekstami psujesz jej całą zabawę tongue_out
          • lauren6 Re: Po co pytasz? 21.05.19, 09:16
            > Zabierz zdjęcia dzieci, żeby się pochwalić i koniecznie powiedz mężowi, że idziesz na takie spotkanie - to cię wyleczy ze wszelkich pokus.

            Nie zabiera się drewna do lasu. Nie bierze się zdjęć rodziny na spotkanie z kochankiem. Chyba wszyscy w tym wątku poza Tobą wiedzą w jakim celu autorka rozważa to spotkanie.
    • cherry.coke Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 22:55
      Nie wiem, czy w ogole odnawialabym znajomosc, jesli wiem, ze nadal cos czuje, a obecne zycie mi sie podoba.
    • princy-mincy Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:05
      Jesli jesteś szczęśliwa w małżeństwie i masz poukładane zycie- ja bym poszła. Nie balabym sieo moje małżeństwo.

      Jesli masz gorszy czas wnmalzenstwie- nie idź.
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:08
        Z tym jest różnie, obecnie ok, ale mieliśmy kryzysy.
        • anorektycznazdzira Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 19:59
          Bergamotka, każdy ma kryzysy.
          Pytanie jest, czy chcesz chłopa i resztę rodziny oraz miejsce zamieszkania i pracę wymienić na inny model czy nie.
          Sorry za dosadność, ale jeśli serio podejrzewasz, że emocje są zbyt silne, to albo to albo się będziesz męczyć.
    • an_ni Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:06
      o jezu nie zachowuj sie jak pensjonarka, sprawdz go w necie albo zapytaj czy zonaty czy dzieciaty itd
      i idz na spotkanie, o co ci chodzi, ze motylki poczujesz.. a co w tym dziwnego jesli go milo wspominasz, po co sie odcinac az tak od przeszlosci, tym bardziej ze milej!
      pilnuj sie i tyle! emocjonalnie sie pilnuj i juz.
      natychmiast po powrocie z tego spotkania zajmij sie czym bardzo przyziemnych to nie bedziesz rozkminiac spotkania i juz
      albo opowiedz mezowi wink tez cie to ugasi hehehe
      • anorektycznazdzira Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 20:01
        nienienie, po powrocie nie czymś przyziemnym, tylko dobry seksem z mężem się trzeba zająć. Nic lepiej nie działa.
        • an_ni Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 20:08
          taaaa, i rozkminiac jak bylo z eksem a jak jest z mezem
          do tego niech sie zapomni i wymowi imie eksa ... bedzie przechlapane
    • kota_marcowa Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:07
      Ja mam zdanie takie jak dziewczyny. Prosisz się o kłopoty.
    • nangaparbat3 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:13
      Co robić?
      Nie spotykac się.
    • jagienka75 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:20
      a ja powiem tak, że gdyby w Twoim małżeństwie wszystko grało, nie rozważałałabyś propozycji spotkania a co za tym idzie, nie miałabyś obaw co do tego, jak takie spotkanie może się skończyć.
      ja sama musiałabym przechodzić kryzys w małżeństwie, żeby brać pod uwagę spotkanie z byłą miłością.
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:26
        ale dlaczego? ja w sumie o kazdym moim bylym mysle pozytywnie - mezczyzni dali mi duzo dobrego w zyciu i chyba z kazdym bylabym w stanie sie spotkac. Uwazam ze fakt ze mam rodzine nie swiadczy ze mam sie zachowywac jak zakonnica. Gdybym sie nie chciala spotkac to dopiero byloby dziwne. To takie polskie - jestem mezatka wiec z mezem albo w ogole. On jest czescia mojej przeszlosci, przezylam z nim duzo i chce zobaczyc jak wyglada jako pan przed czterdziestka a nie student, czy bedziemy miec o czym rozmawiac. Obiecalam sobie ze na czterdziestke zaprosze wszystkich waznych mezczyzn i przyjaciol w moim zyciu nawet jesli mieszkaja aktualnie na Alasce wink
        • jagienka75 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:31
          wiesz, nie jestem typową mężatką/matką polką czy jak to się tam zwie. mogłabym się obyć bez chłopa i wcale nie uważam, że portki w domu, to wszystko. tyle tylko, że ja nie pisałabym się na takie spotkanie i to z kimś, z kim być może wyląduje w łóżku a tak to się może w Waszym wypadku skończyć.
          gdybyś nie miała wątpliwości co do spotkania, nie zakładałabyś wątku.
          podpiszę się pod forumkami, które uważąją, że prosisz się o kłopoty.
          rób co chcesz. Twoje życie.
          • madzioreck Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:34
            10/10.
            Dodałabym jeszcze, że warto się zastanowić, czy Bergamotka by chciała, żeby jej mąż poszedł na takie spotkanie.
        • nangaparbat3 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:33
          Czemu? Bo za dużo o tym myślisz, za bardzo analizujesz, za bardzo Cie to obchodzi. tez mam dobre relacje z byłymi, tez sie z nimi spotykałam za czasow malżeńskich, ale nigdy nawet nie pomyślalam, że to może byc jakiś problem, nigdy nikogo nie pytalam o zdanie, nie rozkminialam po prostu. Bo nie bylo warte i nie mialam cienia wątpliwości, ze spotkanie nie zagrozi mojej rodzinie.

          ---------
          "...od czasu jak na obronie student nie pamiętał, którą pracę kupił, to mnie już niewiele zdziwi" - Verdana
        • nangaparbat3 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:36
          Zresztą sama piszesz: Boję się, że gdy go zobaczę to nie zapanuję nad sobą.
          I przeczytaj, co piszesz w pierwszym poście, ale wyobraź sobie, ze to post Twojego męża o jego bylej/byłych.

          ..........
          "Trzeba raczej wspierać kobiety, a nie zostawiać je z jakąs tam alternatywą wyboru."senator Piecha
        • kota_marcowa Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:38
          Uwazam z
          > e fakt ze mam rodzine nie swiadczy ze mam sie zachowywac jak zakonnica. Gdybym
          > sie nie chciala spotkac to dopiero byloby dziwne. To takie polskie - jestem mez
          > atka wiec z mezem albo w ogole.

          Wcale nie i nie o tym dziewczyny piszą. Chodzi o to, że twoje wypowiedzi o tym panu i spotkaniu z nim nie są neutralne, na zasadzie, było minęło, bo gdyby tak było, to nie założyłabyś tego wątku i nie miała takich dylematów. Z twoich postów aż bije po oczach, że uczucie do owego pana nie wygasło całkowicie, a w małżeństwie wieje codziennością.
          Dodam jeszcze, że gdyby mój m tak ochoczo podchodził do spotkania z jakąś swoją ex i zastanawiał się, czy dalej jest piękna i wolna, byłoby mi przykro.
        • cherry.coke Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:41
          bergamotka77 napisała:

          > ale dlaczego? ja w sumie o kazdym moim bylym mysle pozytywnie - mezczyzni dali
          > mi duzo dobrego w zyciu i chyba z kazdym bylabym w stanie sie spotkac. Uwazam z
          > e fakt ze mam rodzine nie swiadczy ze mam sie zachowywac jak zakonnica. Gdybym
          > sie nie chciala spotkac to dopiero byloby dziwne. To takie polskie - jestem mez
          > atka wiec z mezem albo w ogole.

          Ech to jest podejrzane tylko dlatego, ze sama masz i wyrazasz watpliwosci. Ja sie z moimi eksami moge spotykac chocby i codziennie, bo wiem, ze uczuciowo mam ich centralnie w zadku i zadne porywy mi nie groza. Tobie widac groza, wiec moze sie nie spotykaj.
        • princy-mincy Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 08:09
          To nie jest polskie, ze albo z mężem albo wcale.
          Zreszta ja mam wrażenie, ze juz zdecydowałas, ze sie spotkasz.

          I powiem Ci, ze ja tez mam takiego faceta w świecie- poznałam go wiele kat temu na wymianie studenckiej, wielka namiętność itp.
          Ale gdybym miała sie z nim spotkać, nie miałabym watpliwosći czy dobrze robię, czy nie.
          A wiesz czemu? Bo on należy do przeszłości. Miłej, wspaniałej, ale to zamknietyrozdzial życia i spotkanie z nim w żadnym razie nie zagroziloby mojemu małżeństwu.
        • kannama Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:11
          spotykać siwe można, czemu nie, ale widać, że ty JUŻ masz problem z ta sytuacją...daj boże, że gość będzie brzydki i niemiły...ale jeśli nie- możesz dojść do wnioskow, że cos straciłaś, że masz tylko substytut itp. Swego męża znasz i od dobrej z zlej strony, ten zapewne zaprezentuje ci tylko tą dobrą....
        • memphis90 Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 22:25
          Gdybym
          > sie nie chciala spotkac to dopiero byloby dziwne. To takie polskie - jestem mez
          > atka wiec z mezem albo w ogole.
          Ale wiesz- naprawdę nie każda kobieta planuje bzyknąć się przy pierwszym spotkaniu z jakimś swoim byłym. Jak nie umiesz utrzymać majtek na tyłku, a zależy Ci na mężu i rodzinie, to odpuść sobie spotkanie.
          • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 30.12.13, 02:24
            oj usmialam sie jak nigdy - jestescie niezawodni. To tak zbiorczo odpowiem:
            riki - kuszace wizje roztaczasz i trafiles w sedno swoim postem - dzieki za przeanalizowanie sytuacji z punktu widzenia faceta wink Tylko jedno mnie oburzylo - nie uwazam ze kobieta po 30-tce juz sie sypie - sorry wink Nie wygladam jak 20-latka na pewno ale znajomi ze szkoły twierdza ze niewiele sie zmienilam, rowniez z charakteru. Nosze dlugie wlosy jak zawsze, nadal mam podobny styl ubierania sie tzn. zero panciowatosci, staram sie ubierac modnie, bo lubie i ciuchy mnie kreca, sledze trendy. Mam fajna prace ktora tez wymaga znosnego wygladu wiec nie jestem jakim Kopciuchem, przebywam wsrod ludzi na poziomie w pracy i poza, jestem obyta z "zamagranica" wiec byle cudzoziemiec nie jest dla mnie atrakcja - tylko konkretnie on. Zdjecie moje aktualne juz widzial na Skype chociazby, gdzie wczoraj wieczorem troche pogawedzilismy - on byl w barze z kumplami w ojczyznie, ja na drugim koncu Europy w gorach wink Pisal do mnie z komorki co chwile. Singiel nie singiel no tak sie po prostu okresla osobe bez pary po angielsku - jak zwal tak zwal - w kazdym razie jest sam, bez zobowiazan. Zapytalam go wprost, on mnie o stan cywilny i dzieci nie pytal. Mysle ze jego styl zycia - mieszkal w roznych krajach, duzo podrozuje bo taka ma prace nie sprzyja stalym zwiazkom i rodzinie. Zdesperowany na pewno nie jest i mysle ze nie brakuje mu okazji by mogl poznac jakas dziewczyne - zwlaszcza ze czesto odwiedza m.in. Polske i Ukraine a tam lasek chetnych na zwiazek/malzenstwo z dobrze ustawionym cudzoziemcem bez liku. Mysle ze mu po prostu pasuje zycie bez zobowiazan a nie ze ma problem z kobietami - raczej zawsze na niego lecialy o co bywalam ongis zazdrosna wink

            gazeta
            Chwileczke nigdzie nie pisze ze do czegos dojdzie, chce z nim sie spotkac, pogadac, zobaczyc jak wyglada jako mezczyzna a nie mlody chlopak (on mnie widzial na zdjeciu ja jego nie). Ciekawe czy go poznam, czy bedziemy miec w ogole o czym rozmawiac. Chcialabym zeby zostal w moim zyciu na dluzej jako przyjaciel... Tylko czy ktos w to uwierzy po naszej namietnej love-story sprzed lat? A maz? Miedzy nami jest b. dobrze aktualnie ale tez pare kryzysow zaliczylismy kiedys choc akurat nie z powodu zdrady. Ale swoje ma za uszami wiec tez nie placzcie tak nad jego losem - jak na razie nic nie zrobilam i pewnie nic sie nie wydarzy wink Ale spotkac sie z nim chce i to zrobie smile
            • riki_i Re: Jak to rozegrać? 30.12.13, 13:06
              Moje wizje są kuszące?! Hmmm....

              Co do 'posypania się' wyglądu u kobiet, to już po 26 roku życia bardzo się to osobniczo rozjeżdża. Znałem pewną blond rusałkę, która jeszcze przed trzydziestką stała się grubą ciotką Kornacką. Mam też doświadczenia z kilku spotkań typu 'nasza klasa' - w liceum było nas trzech chłopów, a reszta babiniec, więc dobór próby stosowny. Oglądając moje szkolne koleżanki w wieku lat czterdziestu mogę powiedzieć, że część wyglądała wprost fenomenalnie (niektóre wręcz lepiej niż wtedy gdy były młode), część nieźle, część słabo, no a niektóre przypominały niestety własne babcie. Imho dużo zależy od genów, no i kasa (lub jej brak) też robią swoje.

              Sorry za być może nadmiernie ostre słowa, ale imho jesteś nagrzana na tego gościa jak gorący kaloryfer. Przeszliście już z maili na skype'a , do tego dochodzą hurtowe sms-y (nb. a co na to mąż? nie dziwi go, że ciągle klikasz w telefon???) - to jest klasyczne nakręcanie się na pożar zmysłów. Mój kumpel po takim bombardowaniu sms-ami odbył podobne spotkanie po latach w ten sposób, że po prostu bez słowa zadarł spódnicę tej Pani i bzyknął ją na stole. Pierwsze słowa zamienili dopiero po spółkowaniu.

              Ja akurat nie pisałem, że on jest zdesperowany. Uważam, że to człowiek zadowolony z życia, typ zdobywcy. Natomiast naiwnością jest sądzić, że to wszystko co on robi, ma na celu kurtuazyjną rozmowę przy kawce i oglądanie znaczków tongue_out Ten Pan równie dobrze jak Ty pamięta Wasze łóżkowe uniesienia i motorem, który go napędza do działania są owe reminiscencje. To są oczywistości, ale chyba warto je dobitnie wyartykułować. Wielokrotnie dążyłem do spotkań z moimi Ex i motywy ZAWSZE były jednoznaczne - tęsknota za dawnym ciupcianiem big_grin I nie miało tu znaczenia, czy od rozstania minęło pół roku, 5 lat czy 15 lat. Chodziło o jedno i to samo. Oczywiście, do faktycznej konsumpcji w takich przypadkach dochodzi rzadko, ale warto sobie zdawać sprawę z intencji mężczyzny. W Waszym przypadku wyraźnie widzę motyw seksualny po obu stronach, więc możliwe konsekwencje są proste do przewidzenia.

              I wrócę do samego początku. Jeśli ja opisuję te konsekwencje, a Ty piszesz, że są to "wizje kuszące", no to ja z lekka odpadam. Dziewczyno, a Twój mąż to już nie istnieje??? Zniknął, rozpłynął się we mgle? Z takim podejściem do Ex jakie prezentujesz w tym wątku, nie ma mowy o przyjaźni, no chyba , że mówimy o "przyjaźni erotycznej" big_grin big_grin big_grin
              • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 30.12.13, 22:04
                Kuszace wizje to byl zart riki tak to obrazowo przedstawiles wink no dobra bo pomalu wychodze na nimfomanke. Nie smsujemy do siebie. Piszemy maile i raz na Skype pogadalismy. Musze wyjasnic jedna rzecz, dlaczego akurat on jest dla mnie wazny - to byl moj pierwszy mezczyzna w zyciu. Wy chyba tez macie slabosc do osoby ktora uczynila was kobieta czy mezczyzna? Zwlaszcza gdy bylo to piekne przezycie.
                • blond_suflerka Re: Jak to rozegrać? 30.12.13, 22:38
                  Skomplikowana sprawa.
                  Masz męża, tak? Czego Ty właściwie oczekujesz od tego spotkania? To jest chyba najwazniejsze. Chcesz nowej milości, seksu, romansu? Chcesz odejśc od meża?
                  Nie uważam wcale, że facet chce Cię wykorzystać. Dziwię się takim opiniom. No ale on może chcieć czegoś innego niż Ty. Spotkanie z pierwszą miłością jest fajne. Pod warunkiem, że mniej więcej będziesz miała rozeznanie-na co się decydujesz a na co nie. I czy Ty idziesz na to spotkanie jako wierna mężatka czy męzatka z kryzysem skłonna zdradzić.
                  No jakiś plan warto miećwink
                • riki_i Re: Jak to rozegrać? 30.12.13, 23:22
                  No cóż, powodzenia w takim razie.... Napisz po wszystkim , co się wydarzyło, a co nie. pzdr.
    • jematkajakichmalo Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:26
      Nie bardzo rozumiem po co ten watek skoro niby sie zastanawiasz, a 3 wypowiedzi nizej piszesz, ze NA PEWNO sie z nim spotkasz tak czy tak...

      Podpisze sie tez pod porzedniczka (o tym tez pisalam wyzej), ze chyba nie jest w porzadku w zwiazku skoro taka mozliwosc rozwazasz.
      Jesli chesz z nim ztylko pogadac i dowiedziec sie co slychac to zapros go do domu na kolacje.
      • czar_bajry Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:33
        Podpiszę się pod jematką, coś w twoim związku jest nie tak skoro nie widząc faceta przez 15 lat rozważasz a raczej boisz się iż porwie cię namiętność do byłej miłości.
        Gdybyś miała udany związek i do męża pałała miłością i namiętnością nie miałabyś takich dylematów a była miłość byłaby tylko miłym wspomnieniem.
        • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:42
          Wiesz z mezem juz jestem prawie 15 lat- na pewno namietnosc nie jest tak silna jak przed laty, ale nadal mnie pociaga... Tylko ze on ten cudzoziemiec jest zagadka i fakt, ze jak napisal dwa maile to do mnie wrocily wszystkie wspomnienia jest niepokojacy i chce to zrewidowac. Ale co jesli cos do niego poczuje? Na pewno nie szukam romansu ale jestem go ciekawa...
          • kota_marcowa Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:45
            Tylko ze on ten cudzoziemiec jest zag
            > adka i fakt, ze jak napisal dwa maile to do mnie wrocily wszystkie wspomnienia
            > jest niepokojacy i chce to zrewidowac. Ale co jesli cos do niego poczuje? Na pe
            > wno nie szukam romansu ale jestem go ciekawa...

            To się nazywa szukanie przygód tongue_out
            Lecisz jak ćma do ognia, uważaj żeby się nie poparzyć, choć po tym wątku widać, że już pozamiatane.
          • czar_bajry Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:05
            Tylko ze on ten cudzoziemiec jest zagadka i fakt, ze jak napisal dwa maile to do mnie wrocily wszystkie wspomnienia jest niepokojacy i chce to zrewidowac. Ale co jesli cos do niego poczuje?

            Taka "miłość to tylko w filmach, rzeczywistość jest nieco inna.

            Wiesz z mezem juz jestem prawie 15 lat- na pewno namietnosc nie jest tak silna
            > jak przed laty, ale nadal mnie pociaga.

            Ja ze swoim jestem już 20 lat ,namiętność pewnie mniejsza ale nadal go kocham i nawet do głowy by mi nie przyszły rozważania na temat byłej miłości i ew romansu...
            • lajente Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:39
              czar_bajry napisała:

              > Ja ze swoim jestem już 20 lat ,namiętność pewnie mniejsza ale nadal go kocham i
              > nawet do głowy by mi nie przyszły rozważania na temat byłej miłości i ew roma
              > nsu...

              A co ma piernik do wiatraka? Po prostu część z was jest monogamiczna albo z natury, albo z kultury, a bergamotka może nie jest.
              Męża kochać może a i tak myśli namiętnie o innym, to się zdarza nie tylko facetom.
              • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:42
                dzieki lajente tak wlasnie jest milosc do meza nie wyklucza ze nie moge myslec o innym.
                • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:44
                  moze no bo nie wiem co bedzie.
    • gryzelda71 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:44
      Ojej zobaczysz byłego i majtki w dół? Ryli? myślałam,że takie rzeczy tylko w filmach amerykańskich..... `
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:52
        gryzelda zycie jest ciekawsze i bardziej nieprzewidywalne niz filmy wink To nie byl ot taki były tylko wielka miłość i wielka namiętność smile I gdybyśmy byli starsi wtedy to moze bylabym z nim, trudno powiedziec. Mam nadzieje ze mozemy byc po latach przyjaciolmi i nie zabije nam serce mocniej na swoj widok. Mam taka wadę, że jestem beznadziejna romantyczka i takie historie na mnie dzialaja wink Poza tym mam słabość do wszystkich byłych a do tego największą wink
        • gryzelda71 Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:53
          szkoda, że nie masz słabości do obecnego.
          • jematkajakichmalo Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:58
            wspolczuje kolesiowi serdecznie i zycze, zeby odnowil kontakty z jakas fajna byla.
        • cherry.coke Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:59
          bergamotka77 napisała:

          > gryzelda zycie jest ciekawsze i bardziej nieprzewidywalne niz filmy wink To nie b
          > yl ot taki były tylko wielka miłość i wielka namiętność smile I gdybyśmy byli star
          > si wtedy to moze bylabym z nim, trudno powiedziec. Mam nadzieje ze mozemy byc p
          > o latach przyjaciolmi i nie zabije nam serce mocniej na swoj widok. Mam taka wa
          > dę, że jestem beznadziejna romantyczka i takie historie na mnie dzialaja wink Poz
          > a tym mam słabość do wszystkich byłych a do tego największą wink

          Wyglada na to, ze jak nie ten, to nastepny...
          Wyobraz sobie, ze maz tak przebiera nogami do jakiejs eks i zadaj sobie pytanie, czy jeszcze cie to obchodzi - pewnie nie?
    • jola-kotka Re: Jak to rozegrać? 02.11.13, 23:53
      Jeśli maaasz takie obawy to raczej w twoim związku obecnym szczęśliwa nie jesteś idz może to się zmieni dzięki temu kolesiowi,a jak nie to powspominacie tylko stare czasy.
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:00
        na szczescie mam troche czasu bo bedzie w PL dopiero na poczatku przyszlego roku. Do obecnego mam slabosc ogromna ale troche mnie zmeczyly wojny z jego matka i rodzinka. Co nie znaczy ze szukam przygod ale ucieszyla mnie wiadomosc od bylego. Jak wiecie ostatnio mialam kryzys urodowo-wagowy i to doskonale remedium na to wink
        • gryzelda71 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:02
          Tak doskonałe remedium to seks z jakimś byłym.
        • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:05
          moj nie kombinuje z bylymi na szczescie wink Mialabym za zle bo jestem zazdrosna a o bylym mu wspomnialam tylko dość ogólnikowo - że bywa w PL i chce poznać moją rodzinę. Mój mąż jest otwarty na innych ludzi, ma sporo znajomych cudzoziemców i jest OK.
          • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:07
            Właściwie to były ma pierwszeństwo bo był pierwszy - żartuję oczywiście wink
            • gryzelda71 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:10
              Serio nie ruszyłby cie, gdyby twój pisał,ze jakaś laska napisał maila i on juz krocze pociera?
              • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:13
                Ruszyloby przeciez pisze wink Ja sie nie nastawiam na romans z nim, po prostu to zagadka jaki jest teraz i mnie ciekawi. Czy to dziwne? Moze skonczymy tylko na drinku wspolnym i odwiedzinach przy okazji albo i to nie.
                • gryzelda71 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:17
                  Wybacz szczerość, ale piszesz jak napalona panienka, co liczy,ze pan w końcu przeleci, a nie jak po prosty ciekawa jak teraz u niego zycie się plecie.
                • czar_bajry Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:40
                  Moze skonczymy tylko na drinku wspolnym

                  Może mówi samo za siebie...
          • cherry.coke Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:15
            bergamotka77 napisała:

            > moj nie kombinuje z bylymi na szczescie wink Mialabym za zle bo jestem zazdrosna

            Znaczy robisz mezowi cos, co sama uznalabys za nielojalnosc. Kup mu pod choinke ksiazke "Komu bije dzwon", bo to wyglada na kwestie czasu smile
        • aanikaa Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:28
          Jak wiecie ostatnio mialam kryzys urodowo-wagowy i to doskonale remedium n
          > a to wink

          Taaaa, doskonałe remedium... Jego mina jak Cię zobaczy po 15 latach, mając w pamięci Cię sprzed 15 lat to dopiero będzie remedium. big_grin
          Czy Ty jesteś trollem?
    • madzioreck Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:15
      Przepraszam, nie chcę zabrzmieć złośliwie, ale piszesz jak podjarana małolata w tym wątku. I prosisz się o kłopoty.
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:20
        No wiem ze to tak zabrzmiało ale chciałam byc szczera - nie sadzilam ze były odnowi kontakt i nie wiem w jakim celu. Moge wydać się naiwna ale takie naszły mnie odczucia i refleksje - z mężem się nimi nie podzielę bo mnie pogoni. Ale wy? Wspominałam tez przyjaciolce, byla pod wrazeniem bo wie ze to byla wielka milosc. No ale sorry teraz jestesmy dojrzalymi ludzmi mieszkajacymi nadal w innych krajach, i nic nie bedzie tak samo. I nie chce zmieniac mojego zycia. Kiedys mialam sie spotkac z innym bylym i stchorzylam a po latach uznalam ze to glupie bo milo byloby uslyszec ze bylam jego wielka miloscia wink
        • cherry.coke Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:22
          Twoje odczucia i refleksje sa dosc przejrzyste dla stada obcych bab... rzadko sie zdarza taka jednomyslnosc... wyciagnij wnioski smile
          • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:28
            hehe gryzelda na to nie musze czekac mamy za soba konsumpcję związku wink Teraz jednak sytuacja wygląda inaczej i chce zobaczyć jak sie miewa. Moze doszukujemy sie drugiego dna a on po prostu majac cieple wspomnienia zwiazane ze mna i czujac sie samotny w nieznanej Polsce szuka bratniej suszy by go oswoila z rzeczywistoscia smile
            • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:31
              aanika oczywiscie ze nie jestem nie napisalam slowa nieprawdy na tym forum wink
              Wiesz kryzys urodowo-wagowy bo bylam kiedys obiektem westchnien i teraz trudno pogodzic sie z tym ze nie mam takiego ciala i urody jak kiedys... ale planuje zaczac biegac czy cwiczyc. Mysle ze nadal sie moge podobac facetom wink
              • aanikaa Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:34
                No okej, to biegaj, na zdrowie.
                Ale możesz się rozczarować, jeśli zakładasz, że facet będzie chciał ściągnąć z Ciebie ubranie zanim jeszcze zdazysz się przysiasc do stolika.
            • gryzelda71 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:33
              Bosz, tak będziesz jego przewodniczka po mieście heheh
              Może on faktycznie chce się spotkać przy okazji, ale ty wyraźnie liczysz na coś więcej niż kawa.
              • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:37
                Nie liczę tylko się zastanawiam jaki będzie i jak to się odbędzie. Zakładam ze powspominamy z usmiechem swoje zaloty i przejdziemy do tego co teraz a on zdeklaruje sie jako moj przyjaciel na wieki i bedzie pisal kartki na swieta i urodziny a ja polubie sie z jego zona wink
                • gryzelda71 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:38
                  Wycofujesz się?
            • cherry.coke Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 00:35
              bergamotka77 napisała:

              > hehe gryzelda na to nie musze czekac mamy za soba konsumpcję związku wink Teraz j
              > ednak sytuacja wygląda inaczej i chce zobaczyć jak sie miewa. Moze doszukujemy
              > sie drugiego dna a on po prostu majac cieple wspomnienia zwiazane ze mna i czuj
              > ac sie samotny w nieznanej Polsce szuka bratniej suszy by go oswoila z rzeczywi
              > stoscia smile

              Ech, ta przemozna chec popisania o obiekcie... ktora z nas jej nie zna smile
              • thaures Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 01:34
                Wcale w związku nie musi być źle.. ja po 10 latach bycia szczesliwa mężatką spotkałam się z byłym.. Przez wa tygodnie. byłam ak w transie- wszystko wrócilo, spotkalismy sie. się parę razy. Na szczęście do niczego nie doszło, ale mogło. To było coś, co przeroslo mnie. Mogłam wszystko stracić, ale z drugiej strony-bardzo pociągające. Potem przez lata zastanawialam sie, co mnie podkusilo,zeby sie z nim spotkać..
                • bi_scotti Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 01:52
                  A moj maz w PL, polecial na pogrzeb i od czwartku nocuje u takiej jednej, ktora go kiedys kochala tak, ze sobie zyly ciela gdy jemu przeszlo, glupia smarkula. Minely lata, ta pani ma juz drugiego meza, z kazdym po dziecku i z tego starszego dziecka ma juz nawet wnucze. Jakos dziwnie spokojna jestem o tego mojego meza wink Moze zona tego bergamotkowego cudzoziemca ma podobne odczucia jak ja tongue_out
                  Bergamotka, blogoslawieni ktorzy niczego nie oczekuja albowiem nie zaznaja rozczarowan! Spotkac sie moze i mozesz ale sama sie musisz do tego ustawic tak zeby Cie ani jego prawdopodobna obojetnosc nie zabolala, ani zebys Ty nie stracila glowy, bo to nie bedzie cool dla nikogo. A jak sie sama siebie boisz to mu napisz, ze w czasie gdy on bedzie w PL to Ty akurat bedziesz miala operacje na zylaki/goldbladder/bunions i niestety sie nie spotkacie ale moze za rok ... moze dwa ... Cheers.
                  • miarka71 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 07:33
                    Ja chyba bym się nie spotkała , wolałabym aby pamiętał mnie jako zajebiaszczą laskę z którą miał super sex, niż kobietę pod czterdziestkę która już super nie jest, ty możesz się rozczarować ,ale on jeszcze bardziej.
                  • ledzeppelin3 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 08:38
                    Jakos dziwnie spokojna jestem o tego mojego me
                    > za wink

                    No, w pewnym wieku to już nie ma innego wyjścia.
                    • lucerka Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:43
                      10/10 big_grin
    • vilez Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 08:04
      No to mi się teraz co nieco poukładało, Bergamotko, z tego Twojego ostatniego "podniesienia się" wink Stąd ono pochodzi, prawda? Że on odnowił z Tobą kontakt?

      Powiem tak: jesteś na zakręcie, wcale nie z racji Twojego eks. Twoje życie Cię dołuje (ta Twoja niedawna zapaść pesymistyczna). Twoje małżeństwo nie jest frajdą, nie byłabyś tak zdołowana życiem. Zatem, tak czy tak, coś się w Twoim życiu musi się zmienić. I Ty o tym wiesz. Czy mąż też o tym wie? Macie to przegadane?
      Idź na to spotkanie, bo i tak co za różnica. I tak się sypie i tak. Nie teraz, to za chwilę coś się stanie, o ile nie zamieciesz pod dywan (jesteś z tych zamiatających pod dywan?). Ale powiedz o tym mężowi, zachowaj się uczciwie. I wiedz, że idziesz na to spotkanie jako ktoś życiowo rozsypany. Weź za to odpowiedzialność. Nie idź w eskapizm. Idziesz, bo Twoje życie nie jest dobre, Ty sama posypana. To nie jest nic złego, ale złe jest brnięcie w wyparcie i oszustwo wobec siebie i męża.
      Zatem, uświadom sobie to wszystko jeszcze przed tym spotkaniem.

      Samo spotkanie z byłymi to nic złego, jeśli nie stoją za tym takie uwarunkowania, jak Twoje. To nic złego zobaczyć się z kimś, kogo się kochało, jeśli wie o tym współmałżonek i nie czuje się tym zagrożony. U Ciebie Twój mąż zdecydowanie powinien się czuć zagrożony.
      • ledzeppelin3 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 08:33
        Jak chcesz się z nim bzyknąć, to się spotkaj. Musisz wiedzieć, czego chcesz, i wtedy to robić.
    • mia_siochi Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 08:47
      Miałam takiego. Też szycha w wielkiej korporacji i takie tam. Też wielka miłość. Teraz jest partnerem (czy mężem może) pewnej celebrytki wink
      Co pewien czas mnie odszukiwał. Po którejś takiej akcji załapałam, że zbiega się to zawsze z jakimś jego zawodem miłosnym. Pogoniłam (z bólem serca wink )
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:00
        dziewczyny

        interpretacje zbyt daleko posunięte. Malzenstwo mi sie nie sypie jak na razie, po prostu bardzo mnie on ciekawi i tyle wink Akurat na kryzys najlepiej podzialalo otrzymanie nowej pracy bo ostatnio z tym mialam zawirowania a lubie swoja prace i lubie spotykac ludzi a z tym sie ona wiaze. Hmm moze zabrzmialam jak pensjonarka ale wrocilam mentalnie do czasow gdy bylismy takimi mlodymi ludzmi szalenczo zakochanymi ale on mieszkal w UE ja poza i to komplikowalo wiele. Wole zebysmy rozwiali dawne romantyczne wyobrazenia niz zyli takim mitem na swoj temat. Przynajmniej ja bo co mysli on tego jeszcze nie wiem - na razie wymienilismy po dwa maile, wktotce ma sie odezwac jak wroci z dluzszej delegacji. Ja nie jestem kobieta na wezwanie ale on mnie zawsze traktowal z ogromnym szacunkiem i klasa i w mailach tez taki jest. Zobaczymy, na razie ma tylko zadzwonic - byc moze zapomne tego jezyka w gebie a go teraz dosc rzadko uzywam wink
        • blond_suflerka Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:17
          Też mi się wydaje, że te interpretacje są za daleko posunięte.
          Chyba każdy kto ma za sobą TAKĄ miłość i TAKĄ namiętność, zastanawia się czasem czy teraz byłoby tak samo czy nie. Ludzka rzecz. Inna sprawa, jak to się może skończyć.
          A czy Ty rozkminiłaś opcję co będzie jak znowu poczujecie tę chęmię do siebie? Co wtedy? Bo opcja, że on stary i brzydki i w ogóle przyjacielska kawka to jest bezpieczna i wiadomo co po niej. Ale co wtedy jeśli nogi Ci zmiękną, zakochasz się na nowo?
          • blond_suflerka Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:19
            I jeszcze jedno-te teksty, że pensjonarka itd. A to jest właśnie piękne. Nie być starym dziadem(mentalnym) zamkniętym na wachlarz odczuć. Czy lepiej jakby takiej 40-tce było wszystko jedno?
            • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:28
              O przepraszam mam dopiero 36 lat on 38, podobnie jak moj maz wink Tez uwazam ze to piekne - przezyc taka historie. Poznalismy sie jako nastolatkowie i mielismy kontakt do polowy studiow.
              • blond_suflerka Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:31
                A to sorrytongue_out
                Zasugerowałam się tym pisaniem, że rzekomo on się Tobą bardzo rozczaruje. Swoją drogą taka uwaga wyklucza życzliwość a nieżyczliwe porady to wiadomo co można z nimi zrobićwink
                Ty 36, on 38 i skąd pomysł, że oboje wyglądacie tak fatalnie a szczególnie Ty? Dajcie spokój.
      • gazeta_mi_placi Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:29
        Jakiej? Napiszesz mi na priv?
        • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:31
          gazeta a ile placisz? wink Hmm zachowam ja dla siebie ze szczegolami smile
    • gazeta_mi_placi Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:33
      Nie jesteś mężczyzną aby bać się "nie zapanowania nad sobą", jak mężczyzna nie będzie chciał to go nie zgwałcisz.
      Ale jesteś żenująca, facet nawet nie pomyśli nic związanego z seksem, dla niego atrakcyjne są kobiety do 25 roku życia, jeśli wybitnej urody to maksymalnie jeszcze do 30 stki.
      Pewnie chce Cię zaprosić na kawę i ciasteczko z takim samym podtekstem jakby chciał zaprosić na kawę i ciasteczko swoją dawno niewidzianą 60 letnią ciotkę.
      Biedne starsze niedo_ru...e Panie, nawet kurtuazyjne zaproszenie na kawkę kojarzy im się z jednym.
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:44
        ojej gazeta ale ci podpadlam - hmm bylbys zabawny gdyby nie tak wulgarny i zenujacy. I tu cie rozczaruje - seksu mi nie brakuje wink

        Suflerka mam na mysli to ze kiedys bylam bardzo ladna dziewczyna, teraz dochodza mnie ciagle sluchy na spotkaniach towarzyskich w gronie dawnych kolegow ze ten czy ow sie we mnie kochal i to jest mile smile Do niedawna nie czulam ze starzenie mnie dotyczy i jak to odkrylam to bylo ciezko no bo kazdy by chcial byc atrakcyjny ciagle, a nie czuc ze sie tez zaczyna starzec. Co nie znaczy ze jestem zaniedbana spasiona mamuska wink Raczej dbam o siebie i musze jakos wygladac z racji zawodu smile
        • blond_suflerka Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:53
          No rozumiem ale przecież 36 lat to nie jest jeszcze taki wiek, żeby owa starość była tak widoczna. Czasem ludzie spotykają się po kiludziesięciu latach i wtedy faktycznie może być strach. Wiedzieli się jak mieli po 20 a teraz mają 50 albo 60.
          Jak patrzę na swoich kolegów i koleżanki to oni się wcale tak bardzo nie zmienli. Większość z nich wygląda tak samo tylko trochę doroślejwink
          A poza tym-jeszcze jedna ważna kwestia. Przy takich miłościach o jakich tu mowa-ludzie patrzą na siebie z pewnym sentymentem albo wciąż z miłością i nie widzą tak bardzo tych niedostatków urody.
          • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:14
            zgadzam sie ze to nie wiek na umieranie wink Niektore kobiety dopiero wtedy zyskuja na urodzie np. Kinga Rusin jest piekniejsza teraz po 40-tce niz byla jako 20-parolatka. Tez uwazam ze dawne uczucie w oku patrzacego zmienia wszystko. Pisalam kiedys o tym jak spotkalam swoja pierwsza milosc i on dzis jest lysy - co tez jest sexy moim zdaniem o ile nie chodzi o typ dresiarza czy karka. Ale dla mnie nadal ma ten sam zniewalajacy usmiech ktory uwielbialam, tembr glosu i widze uroczego blondyna a nie ojca dzeciom smile Jego spojrzenie tez mowilo to samo. I nie poszlam z nim do lozka, zreszta skad pomysl ze z tym pojde? Nawet jak chemia zadziala? Zawsze uchodzilam za niedostepna i to raczej krecilo facetow. Chodzi mi o to ze go przytule, wysciskam i opowiem mu cale zycie jak najlepszemu przyjacielowi. Byl kiedys cudownym sluchaczem, mam nadzieje ze to sie nie zmienilo wink
            • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:18
              gazecia

              ale banal - "nie jestes facetem zeby nie zapanowac nad soba" ale typowe polskie myslenie wink I tak jak pani na zdjeciu z torebka nie wyglada nawet moja mama wiec bys sie oszukal. Ale nie podesle ci zdjecia do oceny wink
    • gazeta_mi_placi Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 11:39
      Odbiór cudzoziemca:

      Wyobrażenia założycielki wątku:

      https://naforum.zapodaj.net/thumbs/aa3158130d09.jpg

      Realia:

      https://naforum.zapodaj.net/thumbs/38a724774cd0.jpg
      • gryzelda71 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 14:22
        hahahahaha
        dobre smile
        • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 14:37
          Burina trafilas w sedno - zawsze na tym filmie i jego kolejnych czesciach myslalam o nim smile
      • kota_marcowa Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 20:50
        big_grinbig_grinbig_grin
    • 18lipcowa3 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:10
      O matko.
    • notting_hill Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:27
      Ja byłam w takiej sytuacji- spotkałam się z moją licealną miłością gdzieś tak po kilkunastu latach od ostatniego spotkania, on też mieszka za granicą, ma żonę i dwoje dzieci (wtedy miał jedno), rozstaliśmy się przed laty w przyjaźni, tyle że przez ten czas zniknęliśmy sobie z radarów na długi czas.A to odnowienie kontaktu... no cóż, to było na początku lat 2000, na fali tych wszystkich resentymentów. Byliśmy chyba nawet w podobnym wieku do Was, czyli robiliśmy jakieś rozliczenia z życiem przed 40- tką.
      Spotkanie pokazało, że bardzo nas do siebie ciągnie, niezwykle wręcz. Do niczego nie doszło, bo oboje mieliśmy świadomość, że sama konsumpcja po latach niczego nam nie załatwi, tylko przysporzy problemów, ale emocjonalnie było to mocne.
      Wiem teraz dlaczego tak w to poszłam jak w dym- to kombinacja znudzenia życiem, dotychczasowym związkiem, poczuciem, że czas leci, to pytanie, które sobie człowiek stawia: to już wszystko? oraz kombinacja tego czegoś co zazwyczaj jest niedoceniane- bliskość i obcość zarazem (człowiek jest znany i poznany, ale jednak niedostępny, bo należący do innej kobiety, mający rodzinę, robiący w życiu coś interesującego)
      Ja to w sumie dobrze wspominam, ale jazda była. Nie wiem, czy nie lepiej pozwolić, żeby wspomnienia zostały sobie tam gdzie ich miejsce.
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:34
        dzieki notting ze podzielilas sie ta historia. Wlasnie tak mysle - to moze byc emocjonalny rollercoaster ale zobaczymy jak to wypadnie. Najpierw w ogole musi dojsc do spotkania i wtedy wam opowiem wink Na razie meczy mnie ze wybralam do korespondencji jezyk ktorego moj maz nie zna, na wszelki wypadek, a my oboje znamy wink On zapytal w jakim jezyku ma pisac bo dobrze znamy dwa wspolne, ale wole ten ktory zna mniej ludzi i dla obojga z nas to nie jest jezyk ojczysty. Jesli ma zone czy partnerke to tez bede uwazac by nie byc zbyt wylewna bo facet zajety jest dla mnie nietykalny.
        • 18lipcowa3 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:39
          Jesli m
          > a zone czy partnerke to tez bede uwazac by nie byc zbyt wylewna bo facet zajety
          > jest dla mnie nietykalny.

          Sadzisz, że to cię powstrzyma skoro już jesteś napalona?
          Wątpię.
          Wąpię też by przystojny facet sukcesu był sam, więc na bank ma rodzinę.
          A jeszcze jak ci sprzeda standardowy tekst że żona go nie rozumie i nie śpi z nim to same ci majtki spadną.

          Prosisz się o kłopoty.
          • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:48
            pisalam ze nie zamierzam z nim spac nawet jesli bedzie wygladal jak di Caprio wink Ale taki emocjonalny dreszczyk poczuc jeszcze raz byloby fajnie wink I jeszcze zobaczyc w nim iskierke dawnego zainteresowania ale byc moze bedzie niezrecznie i sie szybko pozegnamy. Dobrze ze to rozkminiam juz teraz to wtedy zachowam rozsadek niezaleznie jak bardzo by mi sie ewentualnie spodobal wink Zdaje sobie sprawe ze pewnie nie ma problemow z kobietami bo jesli facet odniosl sukces w zyciu to rzadko jest sam. Na razie ten temat w mailach pomijamy wink
            • 18lipcowa3 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:53
              bergamotka77 napisała:

              > pisalam ze nie zamierzam z nim spac nawet jesli bedzie wygladal jak di Caprio ;
              > ) Ale taki emocjonalny dreszczyk poczuc jeszcze raz byloby fajnie wink I jeszcze
              > zobaczyc w nim iskierke dawnego zainteresowania ale byc moze bedzie niezrecznie
              > i sie szybko pozegnamy. Dobrze ze to rozkminiam juz teraz to wtedy zachowam ro
              > zsadek niezaleznie jak bardzo by mi sie ewentualnie spodobal wink Zdaje sobie spr
              > awe ze pewnie nie ma problemow z kobietami bo jesli facet odniosl sukces w zyci
              > u to rzadko jest sam. Na razie ten temat w mailach pomijamy wink



              Zapytaj się męża- co on na to?
            • antyideal Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 13:01
              bergamotka77 napisała:

              > pisalam ze nie zamierzam z nim spac nawet jesli bedzie wygladal jak di Caprio ;

              Obawiam sie, ze moze wygladac jak di Caprio big_grin
              https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRcdflZsHBr0CBwPQc97kIIcYHyghfaNKZwQeqkAwZaLCuxoD4k



              • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 13:02
                hahaha to ci sie udalo antyideal! big_grin Moze zly przyklad podalam ale zawsze mi sie podobal pan Leonardo wink
                • double-facepalm Re: Jak to rozegrać? 21.05.19, 09:07
                  bergamotka77 napisała:

                  > hahaha to ci sie udalo antyideal! big_grin Moze zly przyklad podalam ale zawsze mi si
                  > e podobal pan Leonardo wink
                  20 lat temu, czy teraz z cionrzo spożywczo?
              • 18lipcowa3 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 13:02

                >
                > Obawiam sie, ze moze wygladac jak di Caprio big_grin
                > https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRcdflZsHBr0CBwPQc97k
> IIcYHyghfaNKZwQeqkAwZaLCuxoD4k


                Uśmiałam się, dobre!
        • burina Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 12:52
          Forumowa saga (albo nawet 50 Shades of Grey) , dawno tu czegoś takiego nie byłosmile.
    • minor.revisions Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 13:42
      ale przeciez jesli nic z tego nie wyjdzie - ot, wyglądać chłop bedzie dobrze, ale nie będzie zxainteresowany romansem - to będziesz żałowac a wspomnienia troche szlag trafi.
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 13:52
        nie trafi szlag - poza tym ja nie szukam romansu tylko snuje takie czcze rozwazania co bedzie jesli jest fajnym facetem i mi wroci sentyment wink Nie rzuce mu sie z haslem "bierz mnie" - bez obaw wink Raczej bede powsciagliwa - taki jest plan smile
        • minor.revisions Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 14:08
          może nie szlag, ale bedziesz rozczarowana, bo podświadomie na to liczysz, inaczej bys se filmów nie kręciła.
          • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 14:13
            no licze ze bede mu sie jeszcze choc troche podobac wink
            • blond_suflerka Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 15:13
              Bergamotka, nie wiem czy to nie jest zbyt osobiste pytanie-najwyżej nie odpowiesz.A Ty czujesz się adorowana przez męża? Tzn. potrzebujesz tego potwierdzenia atrakcyjności bo nie masz go w domu czy potrzebujesz mimo to(co też jest normalne jakby cowink?
              • an_ni Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 20:10
                te pscyholog
                kobieta adorowana czy nie ma prawo miec wspomnienia o bylej wielkiej milosci
                oraz chciec podobac sie mezczyznom
                czy nie?? nie ma prawa??
                • blond_suflerka Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 20:52
                  big_grin
                  A przeczytaj jeszcze raz co napisałam. Tam jest jasno napisane czy ma prawo czy niewink
                  • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 01:09
                    dziewczyny

                    jak to rozegrać? On przyjezdza do PL, juz podal date i chcialby wczesniej sie spotkac gdzies w Europie jesli jest mi po drodze wink Chciałabym z nim pogadac od serca. To byl wazny dla mnie facet i to ze mnie odnalazł jest miłe bo nie ma go na Fejsie wink Co o tym sadzicie?
                    • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 02:03
                      no zdradził mi, że jest bezdzietnym singlem w tej chwili. Czy to coś zmienia?wink
                      • riki_i Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 10:31
                        Pan ma 38 lat i jest samotnym wilkiem celebrytą własnego sukcesu. Będzie wyglądał świetnie i takież robił wrażenie. Reaktywowane porażenie miłosne w spotkaniu na żywo raczej gwarantowane, zwłaszcza, że grillowanie mailami wywołującymi wspomnienia i sny romantyczno-erotyczne trwa już dłuuugo.

                        To co się stanie na tym spotkaniu zależy przede wszystkim od tego, jakie wrażenie w realu na owym Panu wywrzesz Ty. Jeśli się rozsypałaś i on się Twym widokiem po latach zniesmaczy, no to będzie miło, ale z dystansem i kurtuazyjnie. Oraz niezbyt długo.

                        Natomiast jeśli nadal masz czym kusić, no to zacznie się rozedrgana emocjami rozmowa o wszystkim, w której godziny upłyną szybko jak minuty, wraz z zatraceniem poczucia czasu, miejsca i przestrzeni. Nawet jeśli Pan chytrze nie skonsumuje Cię natychmiast w pokoju hotelowym, zostaną wywołane tak wielkie emocje, że Twoje życie zacznie przypominać rollercoaster. Pan oczywiście zaraz wyjedzie, a Ty staniesz się przed kolejną ważką decyzją. Albo definitywnie zamkniesz temat z bólem serca nie do opisania, albo zaczniesz smarować do niego po trzy maile dziennie. Jeśli wybierzesz to drugie, to wkrótce zaczniesz podróżować po Europie na "delegacje służbowe" czy jak to tam nazwiesz, po to by łapać 'okruchy szczęścia' z owym Panem. A dalej może być różnie, w każdym razie skomplikowanie życia własnego i swojej rodziny gwarantowane.

                        Oczywiście, ja też bym się spotkał. Rozumiem motywy. Ale wiedz o tym, że igrasz z ogniem.

                        Riki - facet
                        • obrus_w_paski Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 12:57
                          riki snujesz bardzo kuszace wizje!!

                          ja stawiam na szybki numerk w hotelu i pozniejsze nieodbieranie telefonu od bergamotki. Albo odbieranie za kazdym razem jak pan bedzie przejazdem w Polsce-moj znajomy w delegacjach ma podobnie-w dwoch roznych krajach dwie rozne panie, ktore "utrzymuje w wiecznym zainteresowaniu".
                          • gazeta_mi_placi Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 14:50
                            I one mają dobry seks i urozmaicenie seksualne, on zapewne też zadowolony. Cóż w tym złego?
                            • obrus_w_paski Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 20:15
                              nic w tym zlego, zwlaszcza ze kazdy ma czego chce. a bergamotka nam szczebiocze jak panienka (bliski memu sercu, itp), wiec lepiej zeby byla przygotowana na dwie wersje, nie tylko na te pozywna ze wielka miloscia w tle.
                              • bi_scotti Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 20:41
                                ... and Isaura continues ... tongue_out
                                www.youtube.com/watch?v=RhPn3DhDPwE
                        • zla.m Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 21:11
                          10/10

                          Pan - może - zamoczy, a bergamotka będzie przez kolejne 2 lata tęsknić, pisać maile i krzywym okiem patrzeć na męża.
                      • jagienka75 Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 10:47
                        bergamotka77 napisała:

                        > no zdradził mi, że jest bezdzietnym singlem w tej chwili. Czy to coś zmienia?;
                        > )


                        czyli stary koń, którego nikt nie chce, żaden tam "singiel" ( cóż za idiotyczne określenie).
                        musiał być bardzo zdesperowany, skoro Ciebie znalazł i postanowił za wszelką cenę spotkać się z Tobą i fatyguje się aż do PL.

                        swoją drogą w Twoim małżeństwie chyba nie dzieje się najlepiej, skoro pchasz się w łapy tego "singla".
                        współczuję mężowi.
                      • anorektycznazdzira Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 11:05
                        Bezdzietny 38-letni singiel. Czyli albo rozwodnik albo stary kawaler tongue_out
                        Sam miód normalnie... tongue_outtongue_out

                        Scenariusz napisany przez Ricki'ego wielce prawdopodobny, bo już jesteś nakręcona na maksa. Refleksji ile dla Ciebie znaczy i kim w Twoim życiu jest mąż- ani dudu. O panu- łzawy elaborat jaki pan ważny i co stanowi w Twoim ŻYCIU. O ile dobrze doczytałam, to NIC nie stanowi, garść dobrze przeterminowanych wspomnień i wielki apetyt na love-story.
                        Jak chcesz mieć za rok nadal tę rodzinę, którą masz, to łyknij bromu kobieto.
                        • daisy Re: Jak to rozegrać? 30.12.13, 13:37
                          Nic dodać, nic ująć.
                          Autorka roi sobie piękne historie i już jest w połowie na nowo zakochana, chociaż zaledwie parę maili zobaczyła, "singiel" nie musiał się nawet zmaterializować osobiście.
                          Nie zazdroszczę sytuacji, bo najlepszym wyjściem byłoby zakochać się na nowo we własnym mężu, jeśli już masz, autorko, taką ochotę na proces romansowy.
                          Osobiście spotkałabym się z panem, owszem, ale na zasadzie gry komputerowej, czyli czysty fun, robimy pierwszy level i wracamy do życia, bez żadnych późniejszych męczących i drenujących emocjonalnie pół-romansów na odległość.
                        • belgijska.czekolada Re: Jak to rozegrać? 31.12.13, 00:20
                          Duże ryzyko. Może będzie miło i o 1 zakończycie urocze spotkanie i każdy pójdzie w swoją stronę, a może skończyć się tak, że za pół roku zostaniesz bez rodziny za to z nową starą miłością u boku. Albo zostaniesz sama - i bez męża, i bez kochanka. Sama musisz ocenić czy warto ryzykować. I czy chciałabyś, żeby Twój mąż w takiej samej sytuacji zaryzykował.

                          A prawie 40-letni singiel? Hmmm - nie bez powodu jest sam: albo pracoholik, albo maminsynek albo z innych przyczyn nie da się z nim wytrzymać. Chyba, że miał wyjątkowego pecha.

                          Pozostaje tylko życzyć autorce, żeby facet okazał się cieniem dawnego człowieka, miłym, ale męczącym nudziarzem....
        • burina Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 14:16
          Jak w 'Przed zachodem słońca'? smile
    • aniorek Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 14:44
      1. gdyby to facet mial tego typu rozkminy na tym forum, zostalby zrownany z ziemia.

      2. skoro byloby ci przykro, gdyby twoj maz mial tego typu plany, dlaczego z pelna premedytacja chcesz to zrobic? jak to mowia, karma is a bitch.

      3. jesli brakuje ci ekscytacji i komplementow, kup fajna bielizne i zrob masaz twojemu mezowi.
      • anorektycznazdzira Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 20:11
        Ad. 1. Gdyby facet miał takie rozkminy na tym forum, to by został zrównany z ziemią, a gdyby je miał na forum dla facetów, to by otrzymał cenne rady, że ma ruch*** i się na nic nie oglądać i nikt by go z niczym nie równał. Po to piszemy na forum zdominowanym przez kobiety, żeby chociaż tutaj nie musieć grzecznie dreptać 5 kroków za panami.
    • nutka07 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 19:45
      Matko i corko jakie rozkimy, filmy niezle krecisz tongue_out
      Istnieje szansa ze ochloniesz do przyszlego roku.

      No i wez pod uwage ze pewnie z racji wieku nie jestes juz targetem takiego pana tongue_out
      • triss_merigold6 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 21:11
        A pan to zawieszony w czasoprzestrzeni?! Przecież są rówieśnikami.
        • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 22:51
          hmm
          czy jestem adorowana? moj maz nie jest z typu kadzacym kobietom, ale potrafi inaczej pokazac ze mu zalezy. Ja nie wiem czy jestem dla pana goracym wspomnieniem ale raczej tak wink Nie uwazam sie za prochno choc on moze miec np. 25-letnia zone. Nie zdziwilabym sie, podobal sie kobietom ale maile pisze do mnie fajne smile I niezaleznie jak szalaby za mna maz planowalabym pojsc na takie spotkanie po latach z czystej ciekawosci bo fajnie ze przyjezdza do PL o ktorej mu tyle opowiadalam, ciekawa jestem co u niego, jak mu sie Polska podoba, czy ma dzieci, w jakim wieku, dlaczego zamieszkal w DE i milion innych.
    • anorektycznazdzira Re: Jak to rozegrać? 03.11.13, 19:55
      Nie byłam w takiej sytuacji, ale jak znam swój pusty łeb, to bym na spotkanie polazła.
      Co dalej, to już nie wiem, to nierdzewienie miłości bywa mocno przereklamowane, poza tym jestem skrajnie wymagająca jeśli chodzi o to, kim ja jestem dla faceta (!). I mam na myśli, że wszystkim. Albo dziękuję nie wchodzę w to. A do tego zwykle panowie nie garną się tak od startuwink
      Gdybym zaś była na 100% pewna, że emocjonalnie nie wytrzymam, że się wpakuję w kabałę i zniszczę sobie życie- to bym nie poszła. Albo bym poszła z mężem, bo to jak kubeł zimnej wody na drugiego pana. Czy Ty jesteś taka znowu pewna, że Ty dla niego jesteś równie gorącym wspomnieniem? Sorry za to pytanie, ale to dość istotna kwestia w decyzji.
    • mnb0 Re: Jak to rozegrać? 09.11.13, 12:51
      > Byłyście w takiej sytuacji? Co robić?
      Isc z nim potyniac i zobaczyc czy bedzie miedzy wami chemia. Ale dlaczego dopiero w styczniu? Czy on nie moze wczesniej przyjechac? Teraz w listopadzie sa tanie bilety lotnicze.
      • bergamotka77 Re: Jak to rozegrać? 09.11.13, 18:31
        haha teraz bawi na Ukrainie, potem beda swieta wiec pewnie pojedzie do rodzinnego kraju wink co znaczy potyniac? jak sie pojawi to bedzie ja nie naciskam to jego inicjatywa wizyta w PL i spotkanie ze mna. Przemyslalam to sobie i bede go traktowac z sympatia ale na dystans wink CDN
    • podkocem Re: Jak to rozegrać? 29.12.13, 09:32
      Byłyście w takiej sytuacji? Co robić?

      Masz męża, dzieci. Albo spotkacie się rodzinnie, albo wcale.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka