On moja wielka miłość - cudzoziemiec ostatnio widziany 15 lat temu gdy byliśmy studentami. Dziś człowiek sukcesu, mieszka w Niemczech (nie jest Niemcem), czasem przyjeżdża do PL służbowo i chce się ze mną zobaczyć. Nie wiem czy jest żonaty, czy ma dzieci. Nie wiem nic, tylko że pracuje dla dużej korporacji i dużo lata po Europie. Moja wielka namiętność sprzed lat. Niedawno mnie odszukał przez portal społecznościowy. Chce się spotkać, chce zadzwonić. Pewnie się domyśla, że jestem mężatką bo zmieniłam nazwisko. Zgodzić się? Boję się, że gdy go zobaczę to nie zapanuję nad sobą. Kochałam go bardzo, rozstaliśmy sę tylko dlatego, że studiowaliśmy w różnych krajach, ale mam cudowne wspomnienia z nim związane. Chciałabym mu pokazać Polskę i mieć z nim kontakt. Ale chyba na pierwszy raz wybiorę spotkanie tete a tete a nie spotkanie rodzinne. Hmm boję się go, bo to była moja wielka miłość , która jak wiadomo nie rdzewieje. Może jest stary, brzydki i gruby bo jak nie to....

Byłyście w takiej sytuacji? Co robić?