Dodaj do ulubionych

Przedszkola - a jednak

06.11.13, 07:57
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Panstwowe-przedszkola-nie-dla-wszystkich,wid,16136487,wiadomosc.html?ticaid=1119d8#czytajdalej
Aż mnie zatyka z nerwów, jak to czytam, mimo że mojego najmłodszego dziecka to (mam nadzieję) nie obejmie, bo idzie w przyszłym roku już do 5-latków. Chociaż wszystko możliwe. Czy są może na forum jacyś nowi Elbanowscy, którzy mogliby rozkręcić duży protest? Póki czas.
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 08:03
      Jak czytam takie rzeczy to odechciewa mi się trzeciego potomka i użerania się na nowo o miejsce w przedszkolu. Moi są już na szczęście w takim wieku, że miejsce w szkole mieć muszą, niezależnie od tego ile zarabiamy.
      U nas jak zwykle promuje się patologię we wszelkiej postaci.
    • attiya Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 08:14
      jak widać głupota przerosła nas rząd
      • owianka Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 09:13
        To jest taka głupota, że aż się pisać nie chce.

        Dla wielu ludzi będzie to zagrożenie egzystencji. Tak jak ktoś w komentarzach napisał: dwoje dzieci, pensje po 2 tysiące, kredyt hipoteczny 2 tysiące miesięcznie. Dochód 1000 zł na osobę, więc przedszkole państwowe nawet w optymistycznym wariancie nie będzie się należało. Jedno z rodziców będzie musiało rzucić pracę, bo w tym budżecie 1500 zł na dwoje dzieci w prywatnym przedszkolu nie ma.

        Sami mamy 5 dzieci, ciężko pracujemy dzień i noc, spłacamy kredy hipoteczny za dom, konsumpcyjny za wakacyjny wyjazd. Nic od państwa nie bierzemy (poza becikowym i dofinansowaniem podręczników). Przy nowej ustawie bylibyśmy za bogaci, żeby posłać dzieci do przedszkola samorządowego. Pracowalibyśmy ciężko na dzieci osób pobierających zasiłki.

        Gdzie popieranie dzietności? Gdzie ułatwienia dla rodzin? Gdzie wsparcie dla pracujących, dla których jeszcze niedawno przedszkola ponoć istniały? Nie było szans się dostać bez dwóch zaświadczeń o pełnoetatowej pracy - i co, teraz nagle wprowadzamy inną filozofię? Przedszkola już nie są po to, żeby zapewnić opiekę dzieciom ludzi pracujących?

        Bezdenna głupota. Po pierwszych artykułach na ten temat myślałam, że to kaczka dziennikarska albo jakiś początkujący urzędnik spłodził taki projekt, ale szybko go do pionu postawią. Ale nie. To dzieje się naprawdę.

        Ostatni gasi światło.
        • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:55
          Trzeba być debilem, żeby przy dochodach rodziny rzedu 4k brać kredyt z ratą 2k miesięcznie. A jeśli ktoś rzeczywiście sobie taką pętlę na szyję założył, to przepraszam, ale niech płaci za własną głupotę.
          • memphis90 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 12:53
            Tak, mogli przecież wynająć mieszkanko 2 -pokojowe za te 2 tysie i żyliby jak królowie!
            • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:48
              Nie, mogli wziąć kredyt z ratą do spłaty nie przekraczającą ich możliwości, czyli realnie nie więcej niż 25% miesięcznego przychodu. A nie 50%! A jak jedno straci pracę, to co będzie? Lament i zgrzytanie zębów, że bank mieszkanie zabierze?

              Rata 2000 to kredyt na ok. 400-500 tys. na 30 lat. Nie wmówisz mi, że rodzina 4-osobowa nie jest w stanie zaspokoić swoich potrzeb mieszkaniowych za połowę tej kwoty.
              • wuika Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:58
                Wcale nie trzeba mieć takich dramatycznych pętel na szyi, jak kredyt z ratą 2 tysiące, żeby z 4 tysięcy nie chcieć wydać 1/4 na przedszkole (i to licząc tanie przedszkole, tak max. 500zł na dziecko). Normalne wydatki jedzeniowe to przecież z 1,5 tysiąca, czynsz, media - nawet bez kredytu potrafi kosztować z 1000zł. Leki, ubrania, choć minimalna ilość rozrywki. Auto. Dojazd do pracy. Nie zostaje zbyt wiele (nie mówiąc o odkładaniu, wakacjach, innych potrzebach: zajęcia, sprzęt, hobby), żeby wyskoczyć radośnie z tysiaka na dwójkę dzieci.
          • lauren6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 18:38
            Trzeba być debilem jeśli się uważa, że da się przewidzieć jak w perspektywie najbliższych 30 lat będzie się układać stosunek raty kredytu hipotecznego do zarobków. Jak brali ten kredyt mogli mieć wyższe zarobki i niższą ratę.

            Rzygać się chce jak się czyta na forum takich domorosłych teoretyków życiowych.
            • triss_merigold6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 18:43
              Eee, to po prostu kolejna bezdzietna wypisuje.
              • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 18:47
                big_grin

                Tak, bo wiedza o kredytach przychodzi wraz z przepchnięciem dziecka przez kanał rodny. Na wyjściu z porodówki automatycznie dostajesz dyplom z finansów.
                • triss_merigold6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 19:00
                  Nie, zmienia się perspektywa i motywacje.
            • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 18:45
              Naprawdę uważasz, że ludzie zarabiający 2 tys. miesięcznie (może i zarabiali więcej - ile? 3? 4? bo chyba raczej nie 20?) powinni brać kredyt z ratą 2 tys. miesięcznie? Przecież to jest samobójstwo. Nie trzeba być wybitnie uzdolnionym analitykiem finansowym, żeby to wiedzieć, bez przesady.
    • edelstein Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 08:32

      Kazde dziecko powinno miec miejsce w przedszkolu,als skoro tych miejsc nie Ma to faworyzowanie bezrobotnych jest niewlasciwe.
      Czy pocieszy was,ze w Niemczech tez brakuje miejsc,przyjmowane da wszystkie dzieci,w efekcie musze spedzac 45min w korkach,by dowiezc dziecko.
      Miejsc w okolicy brak,als za to otworzono kolejne mega wielkie centrum handlowe.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • gretchen184 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:08
        edelstein napisała:

        >

        > Czy pocieszy was,ze w Niemczech tez brakuje miejsc,przyjmowane da wszystkie dzi
        > eci,w efekcie musze spedzac 45min w korkach,by dowiezc dziecko.
        > Miejsc w okolicy brak,als za to otworzono kolejne mega wielkie centrum handlowe
        > .
        niemożliwe- w tym idealnym,doskonałym kraju??
        • edelstein Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:17

          1.nigdy nie twierdzilam,ze moj kraj jest idealny
          2.wielokrotnie pisalam o przedszkolnych realiach w Niemczech
          tak wiec twoja ironia mozna o kant doopy potluc

          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • gretchen184 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:28
            edelstein napisała:

            >
            > 1.nigdy nie twierdzilam,ze moj kraj jest idealny
            > 2.wielokrotnie pisalam o przedszkolnych realiach w Niemczech
            > tak wiec twoja ironia mozna o kant doopy potluc
            >
            tiaa,jaasne big_grin
    • net79 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 09:44
      antylogika...dramat, przekombinowanie...pięciolatki maja być w szkołach zwalniając niby miejsca innym dzieciom w przedszkolu....taki chyba był pierwotny zamysł, więc co się stało?
    • gazeta_mi_placi Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 09:47
      Najlepsze jednak były babcie, dziecko dopilnowane jak należy, wychuchane, obiad dla dziecka i rodziców wracających z pracy zrobiony, nie ma histerii gdy dziecko zachoruje co częste w tym wieku, jak widać najlepsza niekiedy jest tradycja.
      • raszefka Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:05
        Kolegi syn ma w grupie takich wychuchanych. Muszą chodzić do przedszkola, bo 5-latki, a nożyczek złapać nie umieją.
        • lily-evans01 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:12
          Czegoś tu nie rozumiem.
          Za czasów dzieciństwa mojej mamy generalnie przedszkola nie były popularne, nawet nie wiem, jaki był ich status i sposób naboru (bo chyba nie placówek samorządowych - te przykładowe 55 lat temu?).
          Moja matka, do czasu pójścia do klasy I jako 7-latka wychowywała się właśnie przy niepracującej babci. Nie była też dzieckiem od rana do nocy ganiającym po podwórku. Nie była to też rodzina profesorska, ucząca dzieci francuskiego od 4 r. życia wink. No i poszła do tej szkoły bez żadnego przygotowania, nauczyła się tam czytać, pisać, wycinać i co tam jeszcze. Pokazywała mi stare świadectwa - piątki od I klasy. Towarzysko też sobie radziła, bardzo ciepło wspomina podstawówkę...
          Jakoś jej ta babcia na rozwój intelektualny i społeczny nie zaszkodziła, ani wielu innym dzieciom, nie chodzącym wówczas do przedszkoli...
          • attiya Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 12:53
            55 lat temu, jak się chciało powiadomić rodzinę o weselu/pogrzebie, to się telegram wysyłało
            na taksówkę czekało się w kolejce przy takim słupku
            a samochód był rarytasem
            i porównania 2013 roku do lat 50 i 60-tych, to chyba z deka nietrafione są
            • lily-evans01 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 16:21
              Tu nie chodzi o zestawienie roczników, sentymentalne przywołanie tego, co kiedyś było "lepsze" - i dobrze o tym wiesz. Chyba, że chcesz przyznać, że za czasów swojego dzieciństwa nasi rodzice byli o wiele lepiej ogarnięci, samodzielni i porządnie wychowani niż wiele współczesnych dzieci... Z tym niestety musiałabym się nierzadko zgodzić wink.
              Co do przedszkola - żeby nie było, że jestem przeciw: generalnie na pewno wspomaga dzieci w rozwoju i jest fantastycznym miejscem do nauki życia społecznego, o to chyba nie będziemy się sprzeczać. Ale w wypadku braku miejsca w takiej placówce, również i rodzice razem z dziadkami mogą zapewnić małemu człowiekowi bardzo rozwijające dzieciństwo, wymaga to tylko nieco więcej wysiłku - bezpośrednio ze strony rodziny, bo nikim już nie można w tym się wyręczyć.
        • ivaz Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:09
          To zalezy od babci, moja córka (4,5 l) chodzi do przedszkola tylko do 13, potem odbiera ja babcia i do 16.30 spędzają czas razem, młoda umie czytac płynnie, pisać, liczyć, przedszkole jej tego nie nauczyło. Babcia prowadza młodą na rózniaste zajęcia począwszy od gry na pianinie po zajecia biblioteczne, poza tym robią ludziki z kasztanów, stemple z kartofla,pieką ciasteczka i robią masę innych kreatywnych rzeczy. Ale trzeba mieć to szczęście, zeby posiadać taka babcię.
        • gazeta_mi_placi Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 15:11
          O ile nie mają zaburzeń SI ( występujących niezależnie od tego czy ktoś chodził do przedszkola od roczniaka czy nie) to co to za dramat jeśli nauczą się trzymać nożyczki trochę później?
          Cały czas mam przed oczami klasowego fajtłapę, który jak najbardziej uczęszczał do przedszkola (w klasie więcej było takich którzy nie uczęszczali), jakoś wcześniejsze przedszkole w niczym mu nie pomogło.
          Na przykładzie mojej klasy nie było żadnej różnicy odnośnie stopnia samodzielności czy kontaktów z innymi między dziećmi chodzącymi wcześniej do przedszkola, a tymi którzy poszli dopiero w wieku 6 lat do zerówki.
          Znam też trójkę rodzeństwa, żadne z nich nie było w przedszkolu (nie było takie potrzeby bo babcia na miejscu), dwójka normalnie sobie radziła w szkole i z rówieśnikami, jedno nie, ale to jedno jak się okazało było dzieckiem zaburzonym więc nie wiem czy pójście do przedszkola coś by dało.
          • lily-evans01 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 16:25
            Moje dziecko miało zaburzenia SI. Plus ma skrzyżowaną lateralizację.
            Gdyby chodziło do przedszkola, gdyby miało diagnozę gotowości szkolnej, pewnie szybciej dostałabym sygnał, że dzieje się coś niepokojącego. A tak - cały rok szkoły był nieustającym koszmarem.
            W dodatku te problemy o tyle szybko wyrównała terapia, że już w ogóle ogromnie żałuję, że nie poszło na nią wcześniej sad.
            • lily-evans01 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 16:27
              Ale oczywiście masz rację - dziecko bez deficytów rozwija się prawidłowo, niezależnie, czy chodzi do przedszkola, czy nie (chyba, że jest z głębokiej patologii). Zresztą są przeróżne kolorowanki, wycinanki, karty pracy - tylko, że to wymaga paru minut dziennie zaangażowania ze strony rodzica.
            • kufferrek Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 19:39
              Wiesz co? Niekoniecznie.
              Mam identyczną sytuację ze starszym dzieckiem. W przedszkolu wykryto jej jedynie dominację lewego oka. Chodziła na specjalne zajęcia wyrównawcze, po roku stwierdzono, że wyćwiczyła.
              Diagnozę gotowości szkolnej otrzymała pozytywną. Po długich namysłach zdecydowałam się posłać dziecko do zerówki, nie do 1 klasy. W zerówce zaczęły wychodzić kolejne wady utajone, teraz w 1 klasie wychodzą kolejne zaburzenia.
              Dziecko jest po diagnozie, w oczekiwaniu na terapię ( Tomatis, SI). Co mogę to robię sama, ale czekam z nadzieją, że dostanie się w miarę szybko ( 2 lata!!!!).
              Gdybym posłała dziecko do 1 klasy, miałabym mega problem. Nie dość, że nauka, to jeszcze walka z trudnościami zarówno w nauce jak i emocjonalnymi. Dzięki tej zerówce - był czas na wyłapanie. Teraz w 1 klasie powoli, powoli może to się wyprostuje.
              • lily-evans01 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 20:20
                Może i tak.
                U nas cała diagnoza zaczęła się od trudności z czytaniem i zapamiętywaniem liter.
                A w przedszkolach obecnie tego elementu nie ma...
      • lily-evans01 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:07
        O czym Ty mówisz?
        Moja matka np. dopiero teraz przeszła na emeryturę, pracowała cały czas, jak w czymś mi pomagała, to dorywczo. Nie do pomyślenia było, żeby poszła na zwolnienie lekarskie, żeby niańczyć moje bardzo często chorujące dziecko... A wcale nie była bardzo młodziutką matką, ani ja takową nie jestem.
        Obecnie panie pracują, a przy układzie pracy do 67 r. życia szansa na jakąkolwiek pomoc czy odciążenie czasowe w krytycznych, szczególnych sytuacjach - znika...
      • attiya Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:08
        teraz babcie pracują do 67 roku życia
        • kochamruskieileniwe Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:36

          no nie..... do 67 roku życie będzie pracowała babcia urodzona po 30 września 1973 roku...
          • attiya Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 12:57
            ...która obecnie ma 40 lat i jest duże prawdopodobieństwo, że może już być babcią
            ale przyjmijmy, że ma 50 lat - więc przed nią jeszcze przynajmniej 10 lat pracy
            • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:52
              Jeśli babcia ma 40 lat, to prababcia ma 60-65, w sam raz, prawda?
              • attiya Re: Przedszkola - a jednak 07.11.13, 11:13
                a to prababcia ma wychowywać prawnuki?
                • gazeta_mi_placi Re: Przedszkola - a jednak 07.11.13, 11:18
                  Lepsza prababcia niż placówka z obcymi ludźmi.
                • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 07.11.13, 12:48
                  A w czym prababcia gorsza od babci?
        • przeciwcialo Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 16:03
          Pracuja do 67 o ile chcą i mają gdzie. Poki co nie ma obowiazku pracy do 67 rz. ten obowiązek obejmie kobiety urodzne na poczatu lat 70-tych a one poki co są matkami.
      • dziennik-niecodziennik Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:22
        a taka babcia to za co ma życ? bo żey sie dzieckiem opiekowac to jednak z pracy zwolnić sie musi.
        • owianka Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:40
          Tak, babcie niech się zwolnią z pracy na wcześniejszą emeryturę, albo rodzice niech rzucą pracę, żeby się dzieckiem opiekować. Tylko że wtedy już nie będą musieli się dzieckiem opiekować, bo będą mogli posłać je do przedszkola - toć spadnie im dochód na osobę. Więc taki rodzic będzie mógł przez cały dzień oglądać sobie w spokoju telewizję. Albo pójdzie na czarno pracować.



      • jakikato Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:56
        > Najlepsze jednak były babcie, dziecko dopilnowane jak należy, wychuchane, obiad
        > dla dziecka i rodziców wracających z pracy zrobiony, nie ma histerii gdy dziec
        > ko zachoruje co częste w tym wieku, jak widać najlepsza niekiedy jest tradycja.


        Popieram na 200% , a może i więcej smile masz rację Gazeta, jestem na tak smile
    • wuika Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:46
      Jakże się cieszę, że u mnie prywatne nie są aż takie drogie. I panny zapisane i cały ten chaos z zapisaniem i udowadnianiem, że mamy / nie mamy prawa do tak niebywałego dobra, nas nie dotyczy.
    • merit_p Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:47
      Co by tu jeszcze spieprzyć...
    • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 10:54
      Przedszkola państwowe to forma zasiłku. Część kosztów pobytu dziecka pokrywa państwo. Nikogo nie powinno więc dziwić, że zasiłki nalezą się najuboższym?
      • owianka Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:05
        Szkoły to też forma zasiłku? Służba zdrowia? Transport publiczny? Policja? Nie, to są instytucje niezbędne w funkcjonowaniu państwa. Przedszkola publiczne są po to, żeby umożliwić ludziom pracę zawodową.Po to, żeby kraj mógl funkcjonować. Na przedszkola prywatne nie będzie stać nie tylko najuboższszych, ale również średniozarabiających. A rodziny, w których dochód na osobę wynosi poniżej 450 zł, to w większości nie są rodziny, w których rodzice pracują.
      • triss_merigold6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:10
        Nie, to nie jest forma zasiłku. Przedszkola są samorządowe, ściślej rzecz biorąc, a państwo obejmując obowiązkiem przedszkolnym kolejne roczniki musi zapewnić im warunki do realizacji tegoż obowiązku.
        • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:12
          Oczywiście, jeśli dzieci są objęte obowiązkiem przedszkolnym. Ale to zdaje się dotyczy tylko pięciolatków i wyżej?
          • triss_merigold6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:19
            Ma objąć również czterolatki i finalnie trzylatki.
            Sprawna i powszechna edukacja przedszkolna jest elementem wyrównywania szans i inwestycją oświatową + oczywiście sprzyja aktywności zawodowej kobiet.
            Po to oboje pracujemy i płacimy podatki, żeby dziecko chodziło do publicznego przedszkola, z infrastrukturą, placem zabaw, przygotowaną kadrą, kuchnią na miejscu, logopedą itd. a nie do jakiegoś pseudo punktu prywatnego z małolatkami na umowach o dzieło.
            • iuscogens Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:26
              Mam koleżanki, które pracowały/pracują w prywatnych przedszkolach i rzeczywiście tam są głownie studentki po licencjacie a rotacja kadry jest bardzo duża.
              • memphis90 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 12:56
                Jeśli wejdą te wszystkie genialne ustawy, to ostatecznie rodzice wymogą na prywatnych przedszkolach odpowiednie kadry. Skoro płacą...wink
            • merit_p Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:28
              Dokładnie tak. Poza tym wiele przedszkoli państwowych bardzo dobrze funkcjonowało - w dużej mierze dzięki wsparciu rodziców. Teraz to zostanie rozwalone.

              Przykro mi z powodu naprawdę super nauczycieli, którzy zostaną w tym bajzlu ale jednocześnie cieszę się, że już mam przedszkole za sobą.

              Jeśli usługi publiczne to forma zasiłku i za wszystko mam płacić sama (a w dużej mierze tak jest) to może do cholery będę mogła też przestać płacić podatki?
      • wuika Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:48
        Nie, to nie forma zasiłku, a forma edukacji.
        Ale wracając do zasiłkowości miejsca w przedszkolu - to samo, co z odliczeniem od podatku. Wielkie larum, że jak ktoś nie ma dochodów -> nie płaci podatków -> nie może mieć odliczenia od podatku. Tutaj to samo - kto ma korzystać z przedszkoli? Trwale bezrobotni? Bez sensu. Skoro miejsc nie ma dla wszystkich, niech w pierwszej kolejności dostają je ci, którzy najbardziej potrzebują. Może być kryterium dochodowe, ale niech będzie po kryterium "dwójka rodziców pracująca".
        • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:51
          "ci, którzy najbardziej potrzebują" - no właśnie.

          Kto potrzebuje przedszkola - rodzice czy dzieci?
          Które dzieci potrzebują bardziej - wychowujace się w normalnej rodzinie, gdzie rodzice pracują, czy te, które wychowują się w rodzinie patologicznej, a przedszkole to ich jedyna szansa na ciepły posiłek i kontakt z książką?

          No właśnie.
          • triss_merigold6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:58
            Może bez demagogii? Sorry, tu płatnicy podatków powinni mieć bezwzględne pierwszeństwo.
            • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:30
              Może najpierw ustalmy, co jest podstawową rolą przedszkola - edukacja czy przechowalnia? Bp jesli przechowalnia, to faktycznie, pierwszeństwo powinni mieć pracujący.
              • ichi51e Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:43
                Otoz to dla pracujacego rodzica przedszkole jest przechowalnia gdzie dziecko spedza czas tfurczo. Dla dzieci biedoty to jedyna okazja zeby zobaczyc nozyczki dzieciece
                • owianka Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:56
                  Aha, czyli pracujący rodzice mają rzucić pracę, bo nie stać ich na przedszkole prywatne, zeby dzieci z biednych rodzin mogły zobaczyć nożyczki dziecięce.

                  Zwłaszcza nasza Polska na tym skorzysta.
                  • owianka Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:59
                    Chociaż może i skorzysta - przedszkola będą stały puste, bo jak już ktoś wyżej słusznie zauważył, niepracującym rodzicom nie bedzie się chciało rano wstać, ubrac i zaprowadzić dziecka do przedszkola.

                    To dopiero będzie oszczędność. Stoją puste? Znaczy niepotrzebne i można zamknąć!
          • wuika Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 14:00
            Takie dzieci potrzebują pomocy społecznej i kuratora, a nie wywalania z kolejki dziecka rodziców pracujących.
            • ichi51e Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:48
              I co kurator ma niby zrobic? Zabawne.
      • lauren6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 18:42
        a1ma napisała:

        > Przedszkola państwowe to forma zasiłku. Część kosztów pobytu dziecka pokrywa państwo.

        Buahaha, leżę i kwiczę. Większej bzdury na tym forum dawno nie czytałam. Medal jej przyznać!
        • a1ma Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 18:49
          A nie? Uważasz, że koszt, który płacą rodzice w przedszkolu państwowym to całość kosztów? Nikt do tego nie dopłaca, nic a nic?
    • aagnes Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:28
      Przeciez to powinno isc dokladnie w odwrotna strone - miejsce powinno czekac dla dzieci rodzicow pracujacych. to jakas paranoja - poobserwujcie sobie jak bardzo "zarobione" sa niektore matki, ktore odbieraja dziecko z przedszkola o 12-ej. po jaka cholere zajmuja miejsce normalnie pracujacym?? premiowanie patologii - super.
      • 3olcia Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:44
        Szlak mnie trafil normalnie!
        Po raz kolejny rzad udowadnia ze zamiast mozgow maja wode!

        Na to na szczescie nie obejmie bo moi juz chodza do przedszkola 1 i 2 rok.
        Ale moj maz zarabia 3000 tys zl. Ja obecnie jestem na wychowawczym jeszcze wiec nie mam zarobkow. Mamy 2 dzieci.
        3000 zl podzielic na 4 osoby to daje 750 zl na osobe czyli jestesmy bogaci !!!!!
        Pal licho ze mnostwa rzeczy sobie odmawiamy, czesto brakuje od wyplaty do wyplaty ale przeciez 1200 zl na niepubliczne przedszkole mnie stac !! po 600 na kazde bo tak mniej wiecej u nas kosztuja niepubliczne. Prywatne 900-1000 za jedno dziecko wiec to juz wogole kosmos smile
        • 3olcia Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 11:45
          A taka bezrobotna mamuska bedzie sobie baki zbijala w domu z nudow. Dziecko w przedszkolu panstwowym za ktore na 100% zaplaci opieka spoleczna. Sielanka !
          • mnb0 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:02
            > A taka bezrobotna mamuska bedzie sobie baki zbijala w domu z nudow.
            Zazdroscisz jej? Kto ci broni rzucic prace i pojsc w jej slady?
    • memphis90 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 12:51
      No proszę- widać obcięcie wszystkich zajęć dodatkowych nie pomogło, ludzie "majętni" jednak nie przenieśli pociech do placówek prywatnych. Co by tu jeszcze wymyślić, żeby zwiększyć liczbę miejsc...? Hm.... Wiem- naprzyjmujmy dzieci bezrobotnych meneli, to reszta z pewnością sama się wyniesie, a w statystyce wreszcie wyjdzie, że jest miejsce dla każdego dziecka!
      • meresanch Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:08
        a ja napisze z drugiej strony
        sąsiadka 3 drobiazgu zwolniona po macierzyńskim na bliźnięta
        udało jej się dostać i przedszkole i żłobek
        podłapuję każdą robotę jaka jej się trafia
        nawet przej jakiś czas baba przed 40 poszła pracować do McDonalda i pewnie by tam została gdy nie obowiązkowa miesięczna przerwa w żłobku w lato
        nie było z kim dzieci zostawić (facet pracuje na własny rachunek i gdyby siedział z dziećmi to by nie tylko nic nie zarobił ale i tak podatki by musiał zapłacić)
        teraz nawet jak dostaje pracę na umowę zlecenie to chociaż może się zgodzić bo ma zapewnioną opiekę do dzieci
        wiec zamiast walczyć kto powinien mieć zapewnione przedszkole to powinnyśmy walczyć by każde chętne dziecko mogło chodzić do państwowego przedszkola
    • mnb0 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:00
      Ja uwazam, ze to dobry pomysl. Kiedy niby bezrobotni maja szukac pracy, skoro w domu maja dzieci? I serio uwazacie, ze bezrobotni to patologia?
      A przy dwojgu pracujacych rodzicach, lekko ich stac na prywatne przedszkole, nie oszukujmy sie.
      • eo_n Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:08
        mnb0 napisała:


        > A przy dwojgu pracujacych rodzicach, lekko ich stac na prywatne przedszkole, ni
        > e oszukujmy sie.

        Ty serio tak uważasz?
        My pracujemy, mamy dziecko w prywatnym przedszkolu, bo taki jest nasz wybór, ale a) nie jest to tak znów "lekko", b) nie mamy najniższych pensji...

        Wg mnie pomysł oburzający.
        I też jestem wdzięczna niebiosom, że nas ten problem nie dotyczy.
      • triss_merigold6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:15
        Pytanie czy w ogóle chcą szukać pracy. Część to wielopokoleniowa dziedziczna patologia i nawet tych dzieciaków nie odprowadzą, bo im się nie będzie chciało wstać rano, a miejsce będą zajmować.
      • wuika Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:16
        Średnią zarabia mniej niż 50%, mediana zarobków jest dużo niżej. Ale niech mają nawet tę średnią x 2. Ile to na rękę? 5000? Jakoś tak? To tak strasznie dużo, że nawet tanie przedszkole (do ok. 500zł na dziecko), czyli 20% przychodów rodziców to takie nic? Na jakim świecie żyjesz?
        • triss_merigold6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:22
          Przede wszystkim jednak najczęściej te prywatne placówki są gorsze. Po prostu gorsze. Nie mają sali gimnastycznej, własnego dużego placu zabaw, kuchni na miejscu, regularnych kontroli z sanepidu, ppoż i wszystkich świętych, logopedy i psychologa na miejscu itd.
          • wuika Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:24
            Niektóre mają smile Może specyfika regionu, czy czegoś, napinki w temacie "otwórzmy cokolwiek, ludzie i tak dzieciny zapiszą" - kilka prywatnych mam w otoczeniu, do jednego panny zapisane, budynek po poprzednim, państwowym przedszkolu, więc i plac i kawałek parku, logopeda / psycholog jest, kuchnia na miejscu, no wszystko, co trzeba.
            • triss_merigold6 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:36
              Niektóre mają, wiele nie ma. I wiele to jakieś klubiki, punkty opieki rejestrowane jako zwykła działalność gospodarcza.
              • wuika Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:43
                Ale ja nie mówię o zapisie do klubiku, tylko normalnego przedszkola, z programem, kuratorem, blablabla smile
              • lily-evans01 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 20:18
                U nas te przedszkola prywatne, które są zarejestrowane jako PRZEDSZKOLA - są bardzo porządne... A w grupach np. 18 dzieci, a nie 30 (teraz niby jest 25, 2 lata temu, jak chciałam córkę zapisać do przedszkola, to było właśnie po 30), no i kuchnia lepsza...
                Nie mieszajmy sprawy klubików i przedszkoli, żeby otworzyć prawdziwe przedszkole, trzeba nieźle się nagimnastykować, żeby spełnić wszystkie wymogi.
      • memphis90 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:29
        > A przy dwojgu pracujacych rodzicach, lekko ich stac na prywatne przedszkole, ni
        > e oszukujmy sie
        Aha, a jak brakuje, to zawsze można na żarciu przyoszczędzić, wydzielając rodzinie po 1 truskawce i liściu sałaty na obiad.
        • wuika Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 13:32
          Truskawki poza sezonem drogie są tongue_out
          • memphis90 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 18:00
            To łyżkę kapusty kiszonej smile Czy tylko ja pamiętam wątek, w którym bezdzietny facet wyliczał, jak rodzina ma przeżyć za 2tyś? Pamiętam, że na obiad proponował 20 deko kiszonej kapusty na 4 czy 5 osób big_grin
      • cathyofsherwood Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 14:05
        > A przy dwojgu pracujacych rodzicach, lekko ich stac na prywatne przedszkole, ni
        > e oszukujmy sie.

        A ciekawe co ma zrobić samotna matka, której w dodatku tatuś nie płaci alimentów?
        Uprzedzając wylew jadu - tak, jestem naprawdę samotną matką, a tatuś ani nie mieszka z nami, ani nie łoży na utrzymanie dziecka, czasem tylko pomaga logistycznie.

        Moja córka w przyszłym roku idzie do przedszkola, w mojej sytuacji byłam raczej spokojna o miejsce, a tu taka niespodzianka...

        Przy moich niebotycznych zarobkach - 3000 na rękę (w Warszawie, gdzie średnia wynosi ponoć grubo ponad 4000) - nie mam żadnych szans, tym bardziej że przychód w mojej sytuacji jest dzielony na dwie osoby, nie na trzy.

        Codziennie lecę z pracy z wywieszonym językiem do żłobka, odbieram córkę o 17.00, i reguły jest ona ostatnia, a jeśli nie, to przedostatnia. Na liście wyłożonej w szatni widzę, o jakich godzinach odbierane są inne dzieci: 12.00, 14.00, 13.30... Ja niestety nie mogę sobie na to pozwolić, muszę pracować i trzymać się tej roboty pazurami. A w przyszlym roku te niepracujące pańcie - lub mogące sobie pozwolić na pracę na pół etatu - dostaną dla swoich dzieci miejsca w przedszkolach, a ja nie, bo jestem cholera za bogata, i taki ze mnie burżuj, że mam pracę.

        chce mi się płakać i czuję, że za moją ciężką pracę i walkę o to, żeby utrzymać dziecko, dostaję od państwa tylko kopa w tyłek.

        Czy można zorganizować jakiś protest? Zrobić gdzieś szum?
        • przeciwcialo Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:04
          Dzieci samotnych rodzicow dostaja się z palcem w nosie do przedszkola, trudniej maja dzieci małżeństwa pracujacego.
      • attiya Re: Przedszkola - a jednak 07.11.13, 11:10
        a dziś co brałaś, bo widzę, że znowu bredzisz
    • kamelia04.08.2007 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 16:58
      podstawowy blad w zalozeniu jest taki, ze przedszkola to nie sa miejsca opieki dla leniwych mamusiek, tylko miejsca nauki i socjalizacji. Przeszkole pelni funcje edukacyjna, a nie przechowalnie i powinny byc przyjmowane wszystkie dzieci. Do szkoly przyjmuja wszystkich, bo musza, tak samo powinno byc z przedszkolami.
      • owianka Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:05
        > podstawowy blad w zalozeniu jest taki, ze przedszkola to nie sa miejsca opieki
        > dla leniwych mamusiek, tylko miejsca nauki i socjalizacji. Przeszkole pelni fun
        > cje edukacyjna, a nie przechowalnie


        Gdyby tak było, mogłyby funkcjonować do 13, a nie do 18. W Polsce jest to jednak w założeniu placówka opiekuńcza, do której wymaga się zaświadczenia o zatrudnieniu obojga rodziców.
        • kamelia04.08.2007 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:43
          no dobrze, wszyscy to rozumieja, ze ma byc i opieka, bo ludzie na chleb zarabiaja.

          U mnie jest tak, ze bezplatnie jest od 8.20-11.30 i od 13.20-16.30, bo wtedy jest edukacja i socjalizacja i troche zabawy. Platne sa obiady i opieka od 7.30 do 8.20 oraz od 16.30 do 18.30. W platnym czasie ci, co nie musza, to nie zostawiaja dzieci, bo po co placic.
          • carmita80 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 18:28
            Przedszkola nie musza byc czynne do 13, bo nic nie przeszkadza aby spelnialy role opiekuncza i edukacyjna. U mnie wszystkie dzieci w wieku 3 lat maja 15h edukacji przedszkolnej tygodniowo. Oczywiscie nie jest to obowiazkowe ale wiekszosc korzysta. Sa oddzialy przedszkolne w szkolach podstawowych gdzie dzieci przychodza na 3 godziny 5 x w tygodniu, zazwyczaj sa dwie sesje ranna i popoludniowa. Moga tez korzystac w normalnych przedszkolach albo w domowych przedszklach gdzie osoby odpowiednio wykwalifikowane zajmuja sie kilkorgiem dzieci. 4-latki to ida do szkoly. smile dzieci np z zespolem downa maja okreslona ilosc darmowej edukacji przedszkolnej nawet wczesniej. Sa zreszta kraje ktore zapewniaja darmowa edukacja przedszkolna i calkiem sporym wymiarze czasu i od 2-3 roku zycia.
            A swoja droga podczytywalam niedawno watek w ktorym niektore emigrantki chwalily i tesknily za panstwowymi przedszkolami panstwowymi co dziwne bo nie dosc ze slabo dostepne to jeszcze marnej jakosci opieka i edukacja uncertain
    • mamablue Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 17:16
      A żeby to szlag...
      Pamiętam przedszkolne czasy ze starszym dzieckiem - bezrobotne (z wyboru) mamuśki w dresikach + pełen makijaż, od rana pod przedszkolem jarające i plotkujące o pierdołach, obrabiające tyłki tym, które leciały do roboty i nie miały czasu się socjalizować. Po południu to samo, gdzieś tak od 14 do 16 wystawały pod przedszkolem i knuły, jątrzyły, sączyły jad...
      Nie widziałam, żeby z racji nadmiaru czasu jakoś szczególnie zajmowały się swoimi dziećmi.
      Ja pierdzielę, teraz te mamuśki w dresikach będą miały pierwszeństwo?!
    • iwles przyklejone przez moderatora Autor - camperbamper 06.11.13, 17:16

      kto sie dostaje do...przedszkola wink
      camperbamper06.11.13, 16:23
      Jednym z kryteriów jakie brane sa pod uwage to placenie podatków na terenie gminy gdzie rodzic stara sie o przyjecie dziecka do przedszkola...big_grinDDD
      wg mnie logicznm powinno byc ze ci kt placa najwyzsze podatki powinni z marszu ze tak napisze miec zapewnione miejsce w przedszkolach publ bo to oni utrzymuja te placówki....niestety tak nie jest i kto sie dostaje wiadomo sad , najczesciej ci ktorzy z placeniem podatkow maja niewiele wspolnego,szczegolnie w duzych miastach bo w mniejszych mysle ze sprawa wyglada nieco inaczej...
      Nie generalizuje ale w ponad 50% dostaja sie dzieci ludzi ktorzy marnie przyczyniaja sie do zasilenia kasy gminy.
      Pytam wiec dlaczego mam placic na "samotne" mamusie i ich dzieci? a sama bulic okolo 1000zl za przedszkole?
      W publ przedszkolach godzina wychodzi chyba po 0.5zl big_grin biorac pod uwage darmowa podstawe smile smiech na sali

      ------------------
      Re: kto sie dostaje do...przedszkola wink
      marychna31 06.11.13, 16:28 Odpowiedz
      > k.... co za kraj....? nier
      > oby, dziecioroby, menelstwo i pseudo rozwodnicy rzadza....big_grin pieknie

      a prawdziwi rozwodnicy cierpią

      -----------------
      Re: kto sie dostaje do...przedszkola wink
      camperbamper 06.11.13, 16:29
      nie o cierpienie chodzi...choc cierpia pewnie dodatkowo bo rozwodnicy skladajacy podanie o przyj.do przedszkola sa wrzucani do jednej beczki z separatorami na potrzeby przedszkola

      -----------------
      Re: kto sie dostaje do...przedszkola wink
      ichi51e 06.11.13, 16:37
      Bo badania wykazuja ze na edukacji przedszkolnej najbardziej korzystaja dzieci ludzi z marginesu? Dla nich przedszkole to byc albo nie byc.

      ----------------------
      Re: kto sie dostaje do...przedszkola wink
      camperbamper 06.11.13, 16:46
      to niech jasno bedzie powiedziane ze np korzystajacy z mopsu maja miejsce w przedszk. od razu iloscsztucznego marginegu znaleje

      --------------------
      Re: kto sie dostaje do...przedszkola wink
      burina 06.11.13, 16:47
      Dla nich i dal nas - nie chcemy mieszkać w społeczeństwie z przepaściami pomiędzy poszczególnymi klasami społecznymi.

      --------------
      Re: kto sie dostaje do...przedszkola wink
      demonii.larua 06.11.13, 17:11
      O u nas też jest takie kryterium, tylko nie chodzi tu o wysokość płaconych podatków bynajmniej. Chodzi o to by najpierw zapewnić miejsca dzieciakom które faktycznie mieszkają w mieście, a potem tym kórych rodzice tylko w mieście pracują. Nie wystarczy kwitek czasowego zameldowania, bo to jak się okazuje dość łatwe do zorganizowania. I bardzo dobrze.
      Ponadto nie ma żadnej rekrutacji elektronicznej, chcesz zapisać dziecko do przedszkola musisz je zapisać tradycyjnie, fatygując się osobiście do przedszkola.
      • camperbamper Re: przyklejone przez moderatora Autor - camperba 06.11.13, 17:22
        wszedzie chyba jest takie kryterium a przynajmniej w wiekszosci miast, II etap rekrutacji takze wszeddzie wiaze sie z pofatygowanieniem sie osobiscie.
        Placimy grupe stowki na pseudoseparatorow i ich dzieci sad coz wydalabym te pieniadze osobiscie inaczej...wspomoc moge OSP dycha a nie 1000zl ;P jakies dziwne rodziny bo to ptrzeciez nasza kasa?
      • a1ma Re: przyklejone przez moderatora Autor - camperba 06.11.13, 17:32
        Czy ci, którzy płacą najwyższe podatki powinni mieć też pierwszeństwo w kolejce do lekarza? Bardzo mi taki układ odpowiada big_grin
        • gato.domestico Re: przyklejone przez moderatora Autor - camperba 06.11.13, 17:35
          a nie?big_grin
          jak na razie mamy tylko "przywilej" placenia podatków a inni przywilej ciagniecia kasy (jakaby nie byla chodzi o fakt) juz chyba nic oproc znetu odliczyc nie mozna
          • a1ma Re: przyklejone przez moderatora Autor - camperba 06.11.13, 17:38
            Czyli wchodzę do przychodni, wszyscy emeryci i samotne matki WON, bo ja płacę podatki? W rejestracji legitymować się pitem, czy jak?
            • triss_merigold6 Re: przyklejone przez moderatora Autor - camperba 06.11.13, 19:01
              Emeryci też płacą podatki i składają PIT, podobnie jak samotne matki o ile pracują.
              Cos jeszcze na temat finansów?
              • a1ma Re: przyklejone przez moderatora Autor - camperba 06.11.13, 19:19
                Ale niższe. Była mowa, że ci od wyższych mają mieć pierwszeństwo.
    • kawka74 Re: Przedszkola - a jednak 06.11.13, 18:07
      Ciekawe, jak sprawa wygląda faktycznie - przecież ten artykulik wysmażył Fakt.pl, między "Groza! Karp drożeje na święta" a "Brazylijczyk 13 lat spał w grobie".
      Może warto poczekać z denerwowaniem się wink
    • marcela16 Re: Przedszkola - a jednak 07.11.13, 12:54
      Mi to juz wszystko jedno, chory kraj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka