Dodaj do ulubionych

Dziecko na smyczy

07.11.13, 16:54
Czy ktos ma jakies zdanie w temacie? Potrzebuje jakiejs nowej smyczy - do tej pory uzywalam www.amazon.co.uk/gp/aw/d/B000HPU4FO/ref=redir_mdp_mobile/276-6615562-5265930 ale wolalabym cos prostszego (bez tej kieszonki i na pojedynczej dluzszej lince) Odpadaja wazystkie skiphopy z plecakiem - moje dziecko je sobie zwyczajnie zdejmie. Najlepiej regulowane zeby na kurtke wlazlo. Bardzo dziekuje ze wszelkie uwagi.
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 16:59
      allegro.pl/szelki-do-wozka-krzeselka-sanek-i-nauki-chodzenia-i3686828836.html
      My uzywalismy czegoś w ten desen, ale dziecko było na tyle małe, ze nie ogarnialo rozpinania ich.
      Kupiliśmy w mothercare.
    • demonii.larua Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 17:02
      Miałam najprostszą Canpol.
      https://canpolbabies.com/pl/thumb.php?src=ZmlsZXMvcHJvZHVjdC85XzcwMF9iLmpwZw&w=800&h=600&f=resize
      • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 19:10
        tez taką miałam big_grin
    • mika_p Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 17:02
      Nazywa się "szelki do nauki chodzenia", kosztuje grosze. Smycz ma krótką, ale kup sobie dwa, to bedziesz miec dwa razy dłuższą.
    • lauren6 Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 18:20
      Ja kupowałam w Mothercare od razu w 2 wersjach: z krótkimi "uszami" i dłuższą linką. Regulowane szelki.
    • gazeta_mi_placi Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 18:26
      A kaganiec?
      • 3-mamuska Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 18:29
        gazeta_mi_placi napisała:

        > A kaganiec?

        Szukasz dla siebie Gazetasmile
      • ichi51e Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 18:46
        Na razie nie szczeka ;p dobra to skocze do mc. Dziekismile))
      • mamusia1999 Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 18:47
        jestem w nastroju, to rozszerze twoje horyzonty: sprawdza sie lepiej niz targanie opornego 2latka za reke (bo on akurat chce w lewo, jak ty musisz w prawo). sa bowiem egzemplarze, ktorym lokiec bardzo latwo wyskakuje z panewki.
        ja na smycz nie wpadlam, ale po pierwszym razie prowadzalam Mloda juz tylko trzymajac powyzej lokcia. neiwygodnie bardzo.
        • aleksandra1357 Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 19:06
          mamusia1999 napisała:

          sprawdza sie lepiej niz targan
          > ie opornego 2latka za reke (bo on akurat chce w lewo, jak ty musisz w prawo)

          Mój dwulatek zawsze na spacerze śmigał na biegówce 10 metrów przede mną. Był sterowalny okrzykami i ruchami ręką. Może to jest wyjście z sytuacji smile
          • mamusia1999 Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 19:11
            to jest wyjscie spacerowo-rekeracyjne wink
            sprawne przejscie z punktu A do B wymagalo bezposredniej kontroli nad Mloda.
            ale tez nie bardzo widze, jak kontrolowac smycza. na koniec dnia trzeba podejsc i zmienic kierunek marszu na pozadany.
            • aleksandra1357 Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 19:14
              No właśnie u mnie rowerek się rewelacyjnie sprawdzał i sprawdza, jak trzeba szybko dojść z punktu A do B. Trzeba tylko zakrzyknąć: tam! I dziecko pędzi w żądanym kierunku, a ja za nim biegiem albo na swoim rowerze.
              Dziecko na piechotę było dla mnie zawsze nie do zniesienia z powodu swojej ślamazarności.
              • srubokretka Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 19:25
                hardcorowy watek. Bogu dzieki, ze nie musialam siegac po takie metody.
                wyobrazilam sobie mojego dwulatka w czyms takim. Pewnie za pierwszym razem myslalby , ze to taka zabawa. Za drugim pewnie by mnie pogryzl, bo bym mu tym psyche zorala. Ja to jakbym na taki pomysl wpadla, to najpierw bym poprosila moja matke, zeby mnie tak na sobotnie zakupy zabrala ubrana. brrrrr
                www.turborotfl.com/pl/news/4859/Smycz_dla_dziecka ale widac, ze ludziom sie to podoba, bo ciagna na tym nawet szesciolatki. moze to fani cyrku, czy zoo wink
                • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 19:59
                  nei sądze żeby Twoj dwulatek miał psyche az tak podatną na zoranie smile
                  moje dziecko jest wybitnie ruchliwe i zakres słuchalnosci ma długośc ręki. wychodzi z domu i leci przed siebie. smycz przez jakis czas ratowała nas przed naprawde nieprzyjemnymi sprawami. a i teraz czasami żałuję że juz sobie nie da założyc...
                • jematkajakichmalo Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 20:05
                  Bez przesady, to naprawde bardzo praktyczna rzecz i o ile na spacery smyczy nie bralam to w zatloczone miejsca typu supermarket czy lotnisko zawsze. Mi chodzilo glownie o bezpieczenstwo, zeby sie dziecko nie zgubilo.
                • princy-mincy Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 21:19
                  Bez prżesady, to nie kara, ale kwestia wygody i w pewnych miejscach tez bezpieczeństwa.
                  My z mężem jesteśmy bardzo wysocy i gdy dziecko roczne chciało chodzić na dworze, było nam mega niewygodńie, by sie nad nim schylac.
                  Poza tym, jesli juz musieliśmy je zabierać do zatloczonego miejsca, dzięki takim szelkom mieliśmy pewność ze nam sie nie zgubi lub nikt nie stratuje dziecka.
          • mia_siochi Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 19:17
            aleksandra1357 napisała:

            > mamusia1999 napisała:
            >
            > sprawdza sie lepiej niz targan
            > > ie opornego 2latka za reke (bo on akurat chce w lewo, jak ty musisz w pra
            > wo)
            >
            > Mój dwulatek zawsze na spacerze śmigał na biegówce 10 metrów przede mną. Był st
            > erowalny okrzykami i ruchami ręką. Może to jest wyjście z sytuacji smile


            Moje natomiast w tym wieku miało głęboko w pompie gdzie idę, szedł sobie gdzie chciał. Najczęściej w przeciwnym kierunki. Pół roku później się unormowało, ale wiek 2 lat wspominam jako koszmar...
            • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 20:00
              > Moje natomiast w tym wieku miało głęboko w pompie gdzie idę, szedł sobie gdzie
              > chciał. Najczęściej w przeciwnym kierunki.

              a no własnie... smile
              • ichi51e Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 20:45
                Niech lazi gdzie chce - byle nie pod samochody smile dluzsza linka mi potrzebna zeby go w krzakach znalezc ;p co do szybkosci/slamazarnosci to niby trzy kroki w prawo i koniczynka (w wersji optymistycznej przewaznie papierosik) ale jak bloto czy kaluze zobaczy to wlacza naped rakietowy i okazuje sie ze nie dziecko a Pciuch..
                • oldrena1 Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 21:18
                  Jak mu to zostanie, na listonosza się nada.
      • suazi1 wyjęłaś mi to z ust :D 08.11.13, 09:38

    • gato.domestico Re: Dziecko na smyczy 07.11.13, 19:55
      mialam smych ale sie nie sprawdzila.... generalnie byl to obraz a'la nie nauczony chodzenia na smyczy pies smile i tak ciagnal gdzie popadnie, kaldl sie etc...smycz odstawilam i jakos sie nauczyl sam w miare normalnioe chodzic wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka