Dodaj do ulubionych

Dom, kilku właścicieli i problem

08.11.13, 14:14
Jestem raczej podczytywaczką, ale zdecydowałam się napisać, bo mam pytanie, może ktoś się orientuje i mi odpowie.
Jest dom, właścicielką jest matka (5/8 domu) i troje dzieci (po 1/8 każde). W domu mieszka dziecko numer 2 z rodziną, matka miała taki pomysł, żeby na to dziecko przepisać swoją część, bo to najukochańsze dziecko. Jednak z powodu pewnych zachowań tego dziecka i dlatego, że na starość chce, żeby zajęło się nią dziecko 3, myśli o tym, żeby jednak temu dziecku zapisać swoją część w zamian za dożywotnia opiekę. Mówiąc wprost - ukochane dziecko 2 miało w razie czegoś matkę przyjąć pod swój dach, ale powiedziało, że nie ma mowy, niech matka tylko zapisze i spada do dziecka 3.
I teraz pytanie - czy jeśli matka zapisze swoją część dziecku numer 3, to dziecko chce spłacić pozostałych spadkobierców (dzieci 1 i 2), jaka jest szansa, że sąd to przyklepie? Dziecko numer 2 chce tam mieszkać, ale nie chce nikogo spłacać, ale ma podejście "nikt mnie stąd nie wyrzuci, bo to moje". Czy może dziecko numer 3 powinno się sprowadzić do domu i wtedy w sądzie sprawa wygląda tak, że mieszkają i jedni i drudzy i wtedy sąd łatwiej podejmie decyzje na korzyść dziecka 3?
Nie jestem ani dzieckiem numer 2 ani 3.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Dom, kilku właścicieli i problem 08.11.13, 15:12
      lady_mary_crawley napisała:

      > właścicielką jest matka (5/8 domu) i troje dzieci (po 1/8 każde). W d
      > omu mieszka dziecko numer 2 z rodziną, Jednak na starość chce, żeby zajęło się nią dziec
      > ko 3, myśli o tym, żeby temu dziecku zapisać swoją część w zamian za doż
      > ywotnia opiekę.
      > I teraz pytanie - czy jeśli matka zapisze swoją część dziecku numer 3, to dziec
      > ko chce spłacić pozostałych spadkobierców (dzieci 1 i 2), jaka jest szansa, że
      > sąd to przyklepie?

      Pozostali spadkobiercy muszą się na tę spłatę ZGODZIĆ. I żaden sąd nic tu nie ma do "przyklepywania". Albo. co bywa znacznie łatwiejsze, choć emocjonalnie trudne wszyscy muszą się ZGODZIĆ na sprzedaż domu i podział sumy na odpowiednie części.

      Dziecko numer 2 chce tam mieszkać, ale nie chce nikogo spłac
      > ać, ale ma podejście "nikt mnie stąd nie wyrzuci, bo to moje".

      Ma prawo mieszkać w SWOJEJ części domu. Jaka konkretnie część jest tą należącą wyłącznie do niego jego to jest do ustalenia dopiero po przeprowadzeniu fizycznego podziału domu.. A do tego czasu opłaty, remonty itp. koszty powinni ponosić wszyscy współwłaściciele. Dlatego właśnie wszelkie współwłasności to ogromny problem.

      >Czy może dziecko
      > numer 3 powinno się sprowadzić do domu i wtedy sąd łatwiej podejmie decyzje na korzyść dziecka 3?

      Fakt zamieszkania nie ma wpływu na decyzje sądu o zachowku, czy prawie do dziedziczenia nieruchomości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka