kremciapciulkowy 16.11.13, 13:37 Bo tak sobie myślę, że może w tym roku bym coś komuś może wysłała... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gato.domestico Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 13:58 slyszalam ze duzo ptrzekretow w tej szlacjhetnej paczce...troche faktycznie potrzebujacych a reszta kombinatorzy i patologia Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 14:03 az sobie weszlam na rodziny w mojej okolicy...kombinatorstwo , pewnie nie wszyscy ale czarne owce robote robia malzenstwo mieszka na 4 pietrze...marzna a znam te stare blokowisko gdzie grzeja na max od poczatku wrzesnia tak goraco ze wszyscy okna otwieral.... Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 14:08 chyba jakies jaja "Pan Michał (61 l.) żyje samotnie. Jego sytuacja pogorszyła się od kiedy synowie wyjechali do pracy za granicę i odeszła od niego żona (6 lat temu). Jest samotny i pomaga mu tylko matka która jest w bardzo podeszłym wieku. ........ Szczególne upominki: pan Michał ucieszyłby się bardzo z czekoladowych słodyczy Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 14:17 Ciebie to śmieszy? Do tej pory uczestniczylam w szp tylko grupowo, tzn. w ramach większej liczby osób (np. zakładu pracy) pomagamy jednej rodzinie, bo potrzeby są spore - chyba że kogoś stać na to, żeby spełnić wszystkie potrzeby jednej rodziny. Rodziny są weryfikowane - opiekunowie sprawdzają dochody. Pojęcie patologii, jak wiadomo z ematki, ma bardzo szeroki zasięg Najczęściej rodziny proszą o chemię, kasze, makarony, konserwy, ubrania (mogą być używane) - normalnie obłowią się jak cholera na tych makaronach. Ale przede wszystkim - nie ma obowiązku pomagania, nikt do tego nie zmusza. Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 14:25 weryfikacja to mit. jak chcesz pomagac nierobom i panom wystajacym na marketowym parkingu proszac na piwko to ok...poczytaj o przekretach z szp.... gdybym faktycznie znala rodzine ktora wymaga pomocy to chetnie bym sie dolozyla ale najczesciej wyglada to zenujaco. "Pani Alina mieszka z mezem i 3 synami 35, 40, 29 lat co to k...ma byc? wszyscy niby zdrowi..." Odpowiedz Link Zgłoś
anielka5 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 18:30 No ale 35,40,29 lat to gwarancja na pracę? Ich bezrobocie z racji wieku nie dotyczy? Mają gwarancję na pracę? Od premiera? Odpowiedz Link Zgłoś
destaa Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 20:32 wiesz...o ile zgodze sie ze dobrze platnej pracy moze nie dostana to np w duzych miastach jest duzy problem z osobami sprzatajacymi ( np osiedla i solidna osoba to dla wspolnoty skarb) moze prezesami firmy nie zostana ale jakakolwiek prace dostana... Ludzie czesto nie podejma pracy bo...jesli przekrocza jakis tam prog dochodó to zasilki sie skoncza smutne Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:00 Jestem z dużego miasta, bezrobocie jest tu niskie. Pewnie, nie będzie to pewnie praca marzeń, ale jak się nie ma co się lubi... Odpowiedz Link Zgłoś
anielka5 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 09:57 Ja też jestem z dużego miasta i problem bezrobocia jest tu jak najbardziej realny. Sama piszesz, że u Ciebie bezrobocie jest niskie, czyli jednak jest? Nie bronie tych ludzi, ale negowanie bezrobocia i twierdzenie, że pracę może mieć każdy jest niepoważne. Uważasz, że brak pracy w Polsce to wymysł? Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 10:41 Znam sporo osób, które są bezrobotne, bo praca, jaką mogliby podjąć jest dla nich za za kiepska, a do do lepszej się nie nadają. Znam też sporo pracodawców i wiem, jak trudno znaleźć dobrych pracowników fizycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
anielka5 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 11:34 A nie znasz osób, które mimo, iż chcą nie mają żadnej pracy? Wiesz mam wrażenie, ze zaczynamy się kręcić w kółko w tej wymianie zdań. Czyli Twoim zdaniem pracy jest wystarczająco dla wszystkich ludzi? To kwestia tylko chęci? Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 15:07 anielka5 napisała: > A nie znasz osób, które mimo, iż chcą nie mają żadnej pracy? No uwierz lub nie - ale ja takich nie znam. Moi znajomi mają dobrze płatne prace i na wysokich stanowiskach - i znowu uwierz lub nie ale nikt nie miał problemu z jej znalezieniem. Wśród rodziny gdzie są ludzie z niższym wykształceniem - każdy kto chce pracować .... pracę ma chociaz niekoniecznie na kierowniczym stanowisku. Moja mama prowadzi zakład w którym zatrudnia pracowników fizycznych. ma 2 pracowników stały a w sezonie od wiosny do jesieni potrzebuje dodatkowych. i myslisz, że latwo jej znaleźć pracownika?? z urzedu pracy przychodza od drzwi informując, że nie maja zamiaru tu pracowac i żeby im podbić, że tu pracy dla nich nie ma. inni przychodzą już na drugi dzień napici - no to o czym tu dyskutowac? już kiedyś pisałam o sytuacji z żebrającymi, którzy niby szukaja pracy. w moim poprzednim miejscu zamieszkania chodzenie po prosbie było nagminne. czesto przychodzili też że niby szukaja pracy. no to jednego razu mama zaoferowała że zaplaci za pozmiatanie chodnika przed domem i wyhakanie chwastów przy krawężniku. facet zgodził się - swoje rzeczy położył u nas na schodach. wziłą narzędzia i poszedł .... "pracować" po 5 minutach zostawił sprzęt, zabrał swoje manatki a na pytanie mojej mamy "co sie stało" odpowiedział - "rozmysliłem się". twoim zdaniem chciał pracować?? Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 07:23 no jednak 4 dorosłych zdrowych ludzi w jednej rodzinie i wszyscy bez pracy chociazby marnej to troche zastanawiajace Odpowiedz Link Zgłoś
5kocur gato.dometico... 18.11.13, 15:02 gato.domestico napisała: > weryfikacja to mit.< masz 100% rację!!! we wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 14:26 Rodzina z mojej okolicy: Rodzice z pięciorgiem dzieci, w tym dwóch synów 22 i 21 lat. Pełnoletni synowie szukają wciąż sezonowych prac Dlaczego tylko sezonowych? ? A w kolejnej rodzinie: "pani X nie może pracować, ponieważ opiekuje się najmłodszym dzieckiem - 3 lata". Jakoś mnie te opisy nie zachęcają do pomagania tym rodzinom. Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 14:30 poczytajcie sobie co ludzie pisza na forach, osoby ktore osobiscie znaja/kojaza te rodziny- 80% lenie i nieroby...niestety. Jedynie samotnych staruszków szkoda i szkoda ze dla nich to jednorazowa pomoc. ale pomagajcie komu chchecie. ja wole zgrzewke konserw schronisku przekazac. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 15:02 A dlaczego szukacie takich rodzin? Szukajcie tych, których sytuacja rzeczywiście wydaje Wam się trudna i wiarygidna. Szukanie podejrzanych sytuacji i uogólnianie na całość szp to wylewanie dziecka z kąpielą. Czemu weryfikacja to mit? Brałaś w niej udział? Nie musze czytac o przekrętach, bo wiem, komu do tej pory pomagała moja firma. Też mnie dziwią niektóre opisy rodzin (takie, jak te cytowane, ze starymi bykami na utrzymaniu rodziców), imo nie powinny przejśc weryfikacji - ale to tez zmniejsza ich szanse na to, że ktoś zechce im pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw A twoim zdaniem taka "pani X" 16.11.13, 21:20 powinna owo 3-letnie dziecko (dla którego, jako osoba niezatrudniona i jeszcze zamężna, przedszkola nie dostanie raczej na życzenie) zostawić samo w domu i ruszyć do roboty? A 21- i 22-letni synowie nie mogą szukać prac sezonowych np. dlatego, że generalnie to studiują na wymagających kierunkach i praca etatowa w grę nie wchodzi? Zastanawiające, że część z Was doszukuje się w tych opisach tej patologii na siłę, a dość proste wytłumaczenia jakoś nie przychodzą na myśl. Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 16.11.13, 21:24 to wytłumacz proszę rodzinę której opis wkleiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 16.11.13, 22:50 Nie widzę powodów, dla których miałabym jej "bronić". Natomiast podkreślenie - jako okoliczności obciążającej - ciąży pani, mówi bardzo wiele - o tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 16.11.13, 21:47 Już to kiedys pisałam ale powtórzę. Jak rodzina praktycznie przymiera głodem i mieszka w strasznych warunkach, to pełnoletnie dzieci nie powinny bawić się w studia tylko jak najszybciej zrobić jakieś uprawnienia zawodowe i iść do pracy. Pracując, też można studiować później. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 16.11.13, 22:48 No i to twoje zdanie - tamta rodzina może postrzegać to nie jako "zabawę w studia" tylko szansę na wyrwanie się tych dzieci do normalności, a o ich warunkach mieszkaniowych czy rodzaju diety autorka postu nie zacytowała ani słowa. Zresztą może właśnie robią owe "jakieś uprawnienia zawodowe", co też jest czaso- (i kaso-) chłonne (jeśli ktoś nie mieszka w sporym ośrodku, to wydatek na same dojazdy może być poważnym uszczerbkiem w budżecie rodzinnym), więc rodzina tym bardziej jest potrzebująca. Jeśli ktoś uważa inaczej, nie ma wszak obowiązku jej wspierania, prawda? I żeby nie było - daleka jestem od twierdzenia, że każdy, kto prosi o pomoc, powinien ją otrzymać (zwłaszcza - moim zdaniem), ale nie pojmuję, po co doszukiwać się w każdym opisie jakiejś dramatycznej patologii i sugerować, że każda okoliczność życiowa jest winą (lub zasługą) osób, których dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
5kocur Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 18.11.13, 15:42 to niech studiuje zaocznie i pracuje. Wilk syty i owca cała. Najlepiej iść na studia dzienne i tłumaczyć się, że nie da rady pracować... Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 16.11.13, 23:36 Pani X może pracować na nocki. A panowie studiujący, jeśli w domu taka bieda, powinni iść do roboty, a nie studiować na "wymagających kierunkach". Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw No oczywiście, jakżeby inaczej 16.11.13, 23:44 Pani X powinna w nocy pracować zarobkowo, w dzień doglądać 3-latka - że też to proste rozwiązanie nie wpadło jej na myśl! Śpi w nocy, to jej się zbiera, zupełnie jak w tym kawale! A młodzi ludzie z biednych rodzin niech przestaną roić o studiowaniu - w końcu dla osób bez wykształcenia jest mnóstwo ofert pracy, to, że na głupiej recepcji wymagane dziś są studia i certyfikaty, to zapewne złudzenie optyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: No oczywiście, jakżeby inaczej 17.11.13, 10:38 Dobry fachowiec po zawodowce znajdzie lepszą pracę, niż osoba po studiach. I wtedy może pracować i studiować zaocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcela16 Re: No oczywiście, jakżeby inaczej 17.11.13, 10:40 landora napisała: > Dobry fachowiec po zawodowce znajdzie lepszą pracę, niż osoba po studiach. I wt > edy może pracować i studiować zaocznie. w niektórych miastach nie ma juz zawodówek Odpowiedz Link Zgłoś
marcela16 Re: No oczywiście, jakżeby inaczej 17.11.13, 10:41 landora napisała: > Dobry fachowiec po zawodowce znajdzie lepszą pracę, niż osoba po studiach. I wt > edy może pracować i studiować zaocznie. teraz to każdy ma studia kochana. Zawodówki nie modne.Teraz do zapierniczania liczy się dyplom studiów wyższych. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 17.11.13, 08:50 jak się nie ma kasy, to nie powinno się studiować na wymagających, dziennych kierunkach,tylko przejść na zaoczne i iść do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
lofmitender Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 17.11.13, 09:40 niektore uczelnie maja tez dosc dobre warunki jesli chodzi o stypendia socjalne... Odpowiedz Link Zgłoś
marcela16 Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 17.11.13, 10:39 attiya napisała: > jak się nie ma kasy, to nie powinno się studiować na wymagających, dziennych ki > erunkach,tylko przejść na zaoczne i iść do pracy a jak sie za darmo studiuje i pobiera stypendium socjalne i moze naukowe to jest więcej niż pracować i płacić za prywatną uczelnię np 500 miesięcznie, bo na państwowej zaoczne 3 razy droższe, więc nie biorę pod uwagę. Nie znasz sie dziewczyno. Do tego przy studiowaniu ma się zniżki, to jest dużo 50% na przejazdy np. Nie mówiąc że na inne rzeczy. A na koniec kto skonczy dzienne jest lepiej postrzegany niż zaoczne. Ah.....nie znasz życia. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 17.11.13, 11:36 znam, bo mnie tez nie było stać na dzienne studiowanie i lepiej wyszłam na tym, że poszłam do pracy jednoczesnie studiując zaocznie zniżna na przejazdy - niewielka, zamiast 80 zł, płaci się 40 a zarobek na owej zniżce to nagle drugie 40 zł, stypendium socjalne? buahaha - 300 zł - faktycznie kwota szalona wiem ile zarabiałam studiując, fakt, płaciłam za zaoczne ale zostawało mi kilka razy więcej niż owe 300 zł, poza tym zdobywałam doświadczenie, mogłam dołożyć się do budżetu domowego, nie musiałam na każdy bzdet prosić o kasę także wiesz...znam życie i to dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
marcela16 Re: A twoim zdaniem taka "pani X" 17.11.13, 11:50 attiya napisała: > znam, bo mnie tez nie było stać na dzienne studiowanie > i lepiej wyszłam na tym, że poszłam do pracy jednoczesnie studiując zaocznie > zniżna na przejazdy - niewielka, zamiast 80 zł, płaci się 40 a zarobek na owej > zniżce to nagle drugie 40 zł, stypendium socjalne? buahaha - 300 zł - faktyczni > e kwota szalona > wiem ile zarabiałam studiując, fakt, płaciłam za zaoczne ale zostawało mi kilka > razy więcej niż owe 300 zł, poza tym zdobywałam doświadczenie, mogłam dołożyć > się do budżetu domowego, nie musiałam na każdy bzdet prosić o kasę > także wiesz...znam życie i to dobrze powiem tak, koleżanka studiuje dziennie, ma stypendium 500 zł za nauke, 400 socjalne. Ma zniżkę na bilety, wejścia itp. Na czysto ma 900zł. Bo za szkołe nie płaci. druga koleżanka zaocznie płaci 600 zł miesięcznie, zarabia 1200. Nie ma socjalnego bo ma więcej na osobę niż 350 zł. Nie ma za naukę, gdyby miała to wyszłaby na zero - bo za nauke tyle co czesne. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 11:18 dlania napisała: (...) > Rodziny są weryfikowane - opiekunowie sprawdzają dochody. Pojęcie patologii, ja > k wiadomo z ematki, ma bardzo szeroki zasięg... W moim regionie np. jest taka rodzina: "Pani X (40 l.) samotnie wychowuje córkę A. (17 l.). (...) Rodzina mieszka w trzypokojowym mieszkaniu. Na jej łączny dochód składa się jedynie pensja Pani Beaty 720 zł. Po dokonaniu opłat za mieszkanie, na życie nic nie pozostaje, dlatego rodzina od kilku miesięcy zalega z opłatami. Rodzina przede wszystkim prosi o żywność, środki czystości i odzież na zimę. Pomijam, że przy takich dochodach powinni mieć wsparcie z MOPS (dopłata do mieszkania, prądu, itp., podręczników... Bardzie mnie zastanawia, że zamiast wynająć komuś jeden pokój (a wiele osób poszukuje, choćby studenci) wolą mieć pustostan i nie płacić rachunków, nie mieć na buty czy kurtki. Swoją drogą w szczegółowym opisie oczekiwań widnieje informacja, że kurtka tylko czarna lub biała. Ciekawe dlaczego szara, brązowa, zielona, fioletowa, czerwona, żółta, niebieska, granatowa,turkusowa, w kratkę.... nie wchodzą w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
5kocur Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 15:46 jolunia01 napisała: > Swoją drogą w szczegółowym opisie oczekiwań widnieje informacja, że kurtka tylko czarna lub biała. Ciekawe dlaczego szara, brązowa, zielona, fioletowa, czerwona, żółta, niebieska, granatowa,turkusowa, w kratkę.... nie wchodzą w grę.< Bo w tych kolorach ma już w szafie Odpowiedz Link Zgłoś
5kocur Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 15:01 dlania napisała: > Ciebie to śmieszy?< > Rodziny są weryfikowane - opiekunowie sprawdzają dochody. < > Najczęściej rodziny proszą o chemię, kasze, makarony, konserwy, ubrania (mogą > być używane) - normalnie obłowią się jak cholera na tych makaronach.< mnie to nie śmieszy. Śmieszy weryfikacja o której piszesz. Na włąsne oczy widziałem jak to wyglada. I osobiście znam osoby, które "wyłudzają" . Makarony? kasze? itp... Naprawde niewiele jest takich rodzin, które tym sie zadowolą... I nie piszę tu o tych, którzy naprawde pomocy potrzebują... Odpowiedz Link Zgłoś
leniuszek4 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 23:29 gato.domestico napisała: > chyba jakies jaja > "Pan Michał (61 l.) żyje samotnie. > Jego sytuacja pogorszyła się od kiedy synowie wyjechali do pracy za granicę i o > deszła od niego żona (6 lat temu). Jest samotny i pomaga mu tylko matka która j > est w bardzo podeszłym wieku. ........ > Szczególne upominki: > pan Michał ucieszyłby się bardzo z czekoladowych słodyczy > > > Co w tym śmiesznego? Uważasz, że starszy samotny człowiek w trudnej sytuacji materialnej nie ma prawa marzyć o tabliczce czekolady na święta? Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 26.11.13, 21:57 o k..rzeczywiscie zabawne,ze ktos marzy o slodyczach.wez sie ogarnij tumanie Odpowiedz Link Zgłoś
5kocur ściema i oszustwo!!! 18.11.13, 14:57 gato.domestico napisała: > slyszalam ze duzo ptrzekretow w tej szlacjhetnej paczce...< Bo tak jest. Osobiście znam jedną rodzinkę, która "biedna" jest jak cholera. Dzieci tablety maja, komputery, wycieczki zagraniczne cała rodzinka, co chwile remonciki w domku ( tu Mops pomaga) wymiana mebelków itp. Rodzice pracują "na czarno", przynajmniej nie okażą oficjalnie dochodów. Zasobne konto "na czarna godzinkę", ale jak Szlachetna Paczka sie zbliża to ubożeją! aż "przykro" patrzeć A jak trzeba sie przygotować na przywitanie wolontariuszy! Kochani, zadzwonia ,powiedzą kiedy przyjdą. Tableciki, telewizorki, komputerki i inne dobra do szafy. Dzieci odpowiednio "przygotowane", zreszta cała rodzinka. Wolontariusze przyjdą, zobaczą jaka bida (aż piszczy) i spisza dłuuuugą listę rzeczy, które są niezbedne rodzince. A potem ludzie "dobrego serca" ślą, ślą i ślą te paczuszki, no bo tacy biedni przecież są... I tak od kilku lat Flaki mi się wywracają jak słyszę "szlachetna paczka". Kombinatorzy skorzystaja, Ci co naprawde potrzebuja mogą zapomnieć. Ktos powinien z tym zrobić porządek. Takie jest moje zdanie troche faktycznie pot > rzebujacych a reszta kombinatorzy i patologia Odpowiedz Link Zgłoś
arreadesign Re: ściema i oszustwo!!! 23.11.13, 00:22 Witam, Zglosilam sie do akcji w moim miescie Bydgoszczy.Wybralam rodzine,poniewaz mialam materialy budowlane po remoncie,taka,ktora o tym wspominala - samotny rodzic,pan z synem,podobno pracowity itp taki opisPan Paweł (48 l.) samotnie wychowuje syna Łukasza (11 l.). Mężczyzna doskonale wywiązuje się z roli ojca. Wstaje już o 4 rano, by przygotować posiłki Łukaszowi na cały dzień. Widzi się z synem dopiero po godzinie 18, gdy wraca z pracy. Trudna sytuacja rodziny zaczęła się kilka miesięcy temu, gdy partnerka pana Pawła wyprowadziła się z domu, zabierając ze sobą większość sprzętów. Od tego czasu kobieta ma sporadyczny kontakt z synem. W mieszkaniu brakuje wielu rzeczy codziennego użytku. Rodzina ma tylko dwa płaskie talerze, zupy jedzą w plastikowych pojemnikach. Ściany w kuchni i dużym pokoju wymagają generalnego remontu. Rodzina utrzymuje się tylko i wyłącznie z pensji pana Pawła. Mężczyzna w dalszym ciągu nie ma stałej umowy, pracuje "na czarno". Ze względu na problemy zdrowotne, z którymi się boryka (astma oskrzelowa, dna moczanowa, cukrzyca) nie zawsze też może iść do pracy. Miesięczna pensja oscyluje w granicach 1000 zł. Po odliczeniu opłat związanych z utrzymaniem mieszkania (500 zł), na osobę przypada niespełna 250 zł miesięcznie. Pan Paweł, choć wstydzi się prosić o pomoc, zdaje sobie sprawę z tego, że w obecnej sytuacji sam nie da sobie rady. Najważniejsza jest żywność oraz odzież. Mężczyzna byłby bardzo wdzięczny za jakiekolwiek materiały potrzebne do remontu (farby, gładzie) gdyż ściany wyglądają naprawdę tragicznie, sypie się z nich tynk. Ze wzgledu na charakter potrzeby zaproponowalam wizyte,wolontariuszka przystala pan podobno w piatek konczyl wczesniej,ale nastepny tydzien bedzie jeszcze pozniej wracal,wiec odpada. Spotkalam sie z wolontariuszka pod akademikiem w Bydgoszczy,pojechalysmy niby nie pamietala dokladnie gdzie,bo to jej lider/opiekun czy ktostam bardziej sie orientuje.Bardzo sie tez cieszyla,ze wlasnie ten pan bo on jako jedyny na 8rodzin zaproponowal im herbate itp ohy i ahy, podobno tez 4inne rodziny nie przyjeli do projektu bo zbyt roszczeniowe. Pan chcial firany wzielam je juz na wizyte jak i rowniez inne rzeczy takie jak talerze bo nie ma itp itp .Wyszedl przed dom pomoc niesc,zrobil dobre wrazenie,zapytalam gdzie syn,podobno u mamy ,bo on idzie na nocke do pracy,aha gdy spytalam potem gdzie pracuje to,ze w budownictwie wykopy itd,czy tam chodzi sie na nocki?gdy pozniej spytalam wolontariuszki o to ta odparla,ze oni to skrupulatnie sprawdzaja i widziala kwity z pracy za zeszly miesiac,a pozniej patrze,ze w opisie jest ,ze robi na czarno. Mieszkanie puste fakt,pokoj syna jakis plakat,komp odpalony biurko i krzeslo,co zasanawiajace to wpisal firany,a wszedzie byly i to niezle,i niby mieszkal z synem,ale lozka w syna pokoju nie bylo,za to wduzym polaczone dwa tak chyba nie spi ojciec z synem11letnim? Czy zapewnienia wolontariuszki to prosty patent na oszustwa ludzi?puste stare mieszkanie,nic w srodku,bieda,wywolanie potrzeby pomocy?To byl pan Pawel Gorecki ul.pielegniarska 29/26 ,wchodze na net ,patrze a tu: regon.info/555672/centrum-dystrybucji-kosmetykow-plaza-pawel-gorecki/ wyslalam link wolontariuszce,jednak chyba sklaniam sie ku sugestii meza ,ze to zwykly patent,a ona jest jego czescia?moglabym sie nawet dopatrywac podobienstwa z tym panem..na drzwiach widnialo inne nazwisko j.jachimowisz chyba,na moje pytanie do wolontariuszki czy to jego mieszkanie to,ze podobno jakiejs kuzynki,ale napewno nie jest zadluzone ,on tam moze mieszkac itp itp gdzie mam z tym pojsc?wyslalalam info do lokalnej gazety. Zawiozlam im trzy paki rzeczy na szczescie byly to uzywane ubrania,talerze,wspomniane firany itp bo docelowo zywnosc i inne mialy byc w magazynie przekazane,takze nie ponioslam strasznych kosztow,ale kurcze,czy w pl kazdy chce cie zrobic w ch..?.. czy to wolontariusze wspolnie z niby nie ich rodzinami?to sie stalo dzis,ciekawe co odpisze pani Agata wolontariuszka.. Odpowiedz Link Zgłoś
julia-1000 Re: ściema i oszustwo!!! 24.11.13, 13:14 po pierwsze jest Pani niesprawiedliwa Wolontariusze nie są w stanie wyłapać wszystkiego, nie ma Pani pojęcia o projekcie, ani jak działa, to nie Wolontariusze oszukują- ale rodziny, po drugie naruszyła Pani ustawę o ochronie danych osobowych brak słów Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: ściema i oszustwo!!! 24.11.13, 13:23 > po pierwsze jest Pani niesprawiedliwa > Wolontariusze nie są w stanie wyłapać wszystkiego, nie ma Pani pojęcia o projek > cie, ani jak działa Zwracacie się do nas o pomoc, mamy prawo komentować i dyskutować. I gdzie ona naruszyła ustawę? Podając ogólnodostępny link? Odpowiedz Link Zgłoś
julia-1000 Re: ściema i oszustwo!!! 24.11.13, 21:25 podając kompletne dane osobowe Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: ściema i oszustwo!!! 27.11.13, 16:45 > podając kompletne dane osobowe Przecież są w całości podane w linku. Odpowiedz Link Zgłoś
kosc_ksiezyca No i się zaczyna! 16.11.13, 15:30 Nooo i się zaczyna Ile stron wątku obstawiacie? Odpowiedz Link Zgłoś
e_dyta27 Re: No i się zaczyna! 16.11.13, 17:34 Mam nadzieję, że dużo Tu jest drugi wątek o paczce, proszę nie robić konkurencji forum.gazeta.pl/forum/w,567,146970208,146970208,a_o_Szlachetnej_Paczce_nic_nie_bedzie_.html Odpowiedz Link Zgłoś
kremciapciulkowy Re: No i się zaczyna! 16.11.13, 17:57 Sęk w tym, że naprawdę chciałabym komuś pomóc. Wydaje się to łatwe, w końcu jest tyle potrzebujących osób, ale... parę razy się nacięłam. I to dość przykre było. Nie będę tu opisywać, jak swój piękny wózek podarowany pewnej "biednej" pani znalazłam na all, sprzedany za niezłą sumę. Może kupiła za to pieluchy... Odpowiedz Link Zgłoś
maj18-98 Re: No i się zaczyna! 16.11.13, 18:18 Najlepiej jest pomagać osobom, które się zna, niekoniecznie szykując SZLACHETNĄ paczkę (czy tyko mnie razi to słowo?) z racji mojego miejsca pracy mam kontakt z osobami potrzebującymi, nie szykuję wielkiej paczki raz w roku, ale i tak pomagam, myślę ze sensownie, osobiście jestem przeciwna takim akcjom, z jednej strony w morzu oszustów i wyłudzaczy na pewno pomoc uzyskają prawdziwie potrzebujący i to ma sens z drugiej jednak strony wzmacnia się lenistwo i pasożytnictwo, uważam ze już sama lektura opisów rodzin pokazuje ze mało jest prawdziwie biednych, chorych osób a większosc to ludzie specjalizujacy sie w życiu na czyjś koszt, nie chcę byc ich sponsorem Odpowiedz Link Zgłoś
marcela16 Re: No i się zaczyna! 17.11.13, 10:44 kremciapciulkowy napisała: > Sęk w tym, że naprawdę chciałabym komuś pomóc. Wydaje się to łatwe, w końcu jes > t tyle potrzebujących osób, ale... parę razy się nacięłam. I to dość przykre by > ło. Nie będę tu opisywać, jak swój piękny wózek podarowany pewnej "biednej" pan > i znalazłam na all, sprzedany za niezłą sumę. Może kupiła za to pieluchy... a mi się wydaje że jeśłi nawet uważała ze wózek za drogi moze z pieniedzy kupiła tanszy, miała na pieluchy itp. Mając dziecko musiała te pieniadze przeznaczyć na nie. Chyba nie przepiła tego.... Odpowiedz Link Zgłoś
5kocur Re: No i się zaczyna! 18.11.13, 15:50 marcela16 napisała: > a mi się wydaje że jeśłi nawet uważała ze wózek za drogi moze z pieniedzy kupił > a tanszy, miała na pieluchy itp. Mając dziecko musiała te pieniadze przeznaczyć > na nie. Chyba nie przepiła tego....< naiwność ludzka nie zna granic Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: No i się zaczyna! 17.11.13, 13:36 Ty jakaś dziwna jesteś, już od września czekasz na tę jatkę, co? Fajnie się tak pośmiać z biednych? Może i głupich i niezaradnych, ale jednak biednych. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 20:25 przed chwilą w TV matka z trójką malutkich dzieci bez własnego kąta, mieszkająca u jakiejś kobiety...i powiem szczerze mam mieszane uczucia, bo nie rozumiem jak można pakować się w kolejne dzieci, kiedy nie ma środków na ich utrzymanie. Może ktoś mi to rozjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
destaa Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 20:29 czasami te kolejne dzieci sa dla nich "szansa" na kolejne zasilki...niektorzy niestety nie maja za grosz oleju w glowie Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 20:42 Opis rodziny Pani Kinga (38 l.) i Pan Seweryn (41 l.) wychowują 12 dzieci: Dagmarę (17 l.), Kingę (16 l.), Wiesława (14 l.), Aleksandra (12 l.), Justynę (11 l.), Annę (9 l.), Weronikę (10 l.), Monikę (7 l.), Andrzeja (6 l.), Michała (4 l.), Grzegorza (3 l.) i Amelię (2 l.) Pani Kinga i Pan Seweryn pragną zapewnić jak najlepsze warunki dla swoich pociech lecz nie są w stanie ze względów na potrzeby tak dużej rodziny. Sama żywność, opłaty mieszkania pochłaniają dochody rodziny. W tegorocznej powodzi także piwnice domu uległy podtopieniu i rodzina musiała zaciągnąć dodatkowy kredyt na remont. Czternastoosobowa rodzina mieszka w mieszkaniu które wymaga remontu. Rodzina musiała zaciągnąć kredyt hipoteczny na remonty, w tym roku ich piwnica uległa podtopieniu w wyniku powodzi co zwiększyło ratę kredytu. Pani Kinga prowadzi własną działalność co wiąże się z niestała pensja, Pan Seweryn (1800zł). Łączny dochód na osobę wynosi 480zł. Już po pierwszym zdaniu chce się wysłać kilogram kondomów Odpowiedz Link Zgłoś
destaa Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 20:44 ja takze mysle o pomoc potrzebujacym, weszlam na strone szlachetnej paczki i czytam czego ktos potrzebuje "Szczególne upominki: Dla dziewczyn : puder sypki, podkłady i tusz; Dla Pani Małgorzaty bransoletka " czy to sa faktycznie potrzebujacy, niedlugo w opisach znajdziemu papierosy i tyskie... Odpowiedz Link Zgłoś
mstrzalka deesta..no tak puder chciała a powinna kasze 16.11.13, 21:13 skoro biedna... ludzie to szlachetna paczka, święta więc może podały swoje marzenie na które ich nie stać. Puder sypki... jak biedna to co? Może tylko o używane gacie i najtansze jedzenie prosić? Bo puder BIEDNYM sie nie należy, jeszcze by się poczuła dobrze. Szok Jest dużo przekrętów ale sa też rodziny które sa poprostu uczciwe a biedne, czy tym rodzinom nie mozna poprosić o cos normalnego? Nie proszą o telewizor 46cali itp. Trochę wyobraźni zanim poleci się z krytyką Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 Re: deesta..no tak puder chciała a powinna kasze 16.11.13, 21:21 należy się,a jak... Ale jak czytam,ze ktoś wiąże ledwie koniec z końcem,na głowę mu się leje i ma okna popękane i spodziewa się kolejnego dziecka to co można myśleć? Co da puder ? Albo tv ? Jezuuuuu. Poryczałam się głupia... Odpowiedz Link Zgłoś
marcela16 Re: deesta..no tak puder chciała a powinna kasze 17.11.13, 10:46 mstrzalka napisała: > skoro biedna... ludzie to szlachetna paczka, święta więc może podały swoje marz > enie na które ich nie stać. Puder sypki... jak biedna to co? Może tylko o używa > ne gacie i najtansze jedzenie prosić? Bo puder BIEDNYM sie nie należy, jeszcze > by się poczuła dobrze. Szok > Jest dużo przekrętów ale sa też rodziny które sa poprostu uczciwe a biedne, czy > tym rodzinom nie mozna poprosić o cos normalnego? Nie proszą o telewizor 46cal > i itp. Trochę wyobraźni zanim poleci się z krytyką uważam ze biedna osoba nie ma na jedzenie. A jak prosi o puder to znaczy ze na jedzenie ma i chce żyć ponad stan. Bo bez pudru można sie obejść, a bez jedzenia nie. Jakby napisała nie mam nic, przyjmę tez puder, ręcznik, podpaski to tak. Ale wymagania to już nie jest normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
kroliczyca80 Re: deesta..no tak puder chciała a powinna kasze 17.11.13, 15:35 No to źle uważasz. Rodziny maja obowiązek wypełnić ankietę SP, w której są rubryki: najważniejsze potrzeby (tam się wpisuje żywność, łózko jesli ktoś nie ma na czym spać, lodówke, jeśli trzyma jedzenie za oknem itd) i SZCZEGÓLNE UPOMINKI, czyli takie właśnie "luksusowe coś", co nie jest niezbędne do życia, ale co byłoby dla biednej osoby wymarzonym darem świątecznym. Czasami wolontariusze muszą naprawdę wyciągać info do tej rubryczki z potrzebującego. Ja bylam wolontariuszką u trzech rodzin: dwie sypały specjalnymi upominkami jak z rękawa (odrzuciłam je), jedna, po wielu namowach, wydusiła z siebie "srebrne kolczyki". I dostała. Naprawdę dziewczyny, nie zapędzajcie się w tych oskarżeniach, zwłaszcza jesli nie znacie zasad SP. Odpowiedz Link Zgłoś
mamako2216 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 08:19 destaa napisała: > ja takze mysle o pomoc potrzebujacym, weszlam na strone szlachetnej paczki i cz > ytam czego ktos potrzebuje [b]"Szczególne upominki: > Dla dziewczyn : puder sypki, podkłady i tusz; Dla Pani Małgorzaty bransoletka " Nie poprosiły o makaron i konserwe z Biedronki? > > > Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:08 z tego wynika ze 80% Polaków jak nie wiecej powinno pretendowac do tej szlachetnej paczki Odpowiedz Link Zgłoś
5kocur Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 15:52 wioskowy_glupek napisała: > Już po pierwszym zdaniu chce się wysłać kilogram kondomów < Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 20:43 Może to wdowa z trójką dzieci, może samotna matka. Los (przysłowiowy oczywiście) czasami odwraca się z dnia na dzień. Oczywiście nie ematkom... To nie jest chyba akcja dla kogoś kto chce pomóc komuś kto na to "zasłużył". Są jeszcze schroniska i tam można pomagać, a zwierzątka są kastrowane. Wesołych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:29 "może samotna matka" samotna matka z trójką dzieci?, to chyba jednak lekkomyślne. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:31 Co lekkomyślne? Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:38 decydować się na bycie samotną matką z trójką dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:44 dwarp napisała: > decydować się na bycie samotną matką z trójką dzieci a skąd wiesz, że to ona zdecydowała się na samotne rodzicielstwo a nie że facet poszedł w długą? myśl kobieto. myśl. to nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:33 > samotna matka z trójką dzieci?, to chyba jednak lekkomyślne. ale ty durna jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:42 bo uważam, że jak się nie ma warunków, na utrzymanie dzieci, to nie powinno się ich sobie fundować? Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:47 adwarp napisała: > bo uważam, że jak się nie ma warunków, na utrzymanie dzieci, to nie powinno się > ich sobie fundować? no tak, niech głupia je utopi albo odda do domu dziecka i po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:53 zanim się zdecydowała na drugie i trzecie to powinna po prostu pomyśleć Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:54 lepiej pomyśl sama nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:07 rozumiem, ze argumenty ci się wyczerpały? dużo ich nie miałaś Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:10 ale coż tu można argumentować niezbyt kumatej istocie takiej, jak ty? zresztą i tak niczego nie jarzysz, więc znajdz sobie do dyskusji kogoś na swoim poziomie. z mojej strony to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
majaaleksandra Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 09:23 Każda kobieta przed urodzeniem dziecka ma sobie milionowa lokatę zakładać? Skąd wiesz czy taki idealny ematkowy mąż i ojciec nie będzie kiedyś wracał z korpo ulicą która przejedzie pijak za kółkiem albo nie trzepnie go zawał z nerwów? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:47 Warunki nie są wieczne. Są? Odpowiedz Link Zgłoś
bsl Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:51 kropkacom napisała: > Warunki nie są wieczne. Są? jasne, ze nie , sama jestem tego przykladem a pani o zyciu guzik wie Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:52 ale jak moje warunki sa tragiczne to nie robię sobie 4,5 i 6 dziecka...Czasy mamy tak podłe,że nawet nad 2 warto się zastanowić mając na to warunki.Bo kiedy noga się podwinie i coś się stanie to łatwiej jest z 2 niż 5,6. Warto czasem pomyśleć do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:55 W sumie najbezpieczniej w ogóle nie mieć dzieci. Na ile bezpiecznie ty się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:08 Ja? Czuję się miarę bezpieczna. Mam dwoje dzieci. Więcej mieć nie będę chociaż chciałabym 3. Zanim zdecydowaliśmy się na 2 minęło 10 lat. Sytuacja ZAWSZE się może zmienić. Ale łatwiej jest z 2 niż 4 plus. Szanuję biedę ale nie głupotę i płodzenie dzieci jak króliki... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:16 Wiesz, ja mam dwoje dzieci. Bliźnięta. Odwracam się i patrze na moją rodzinę i nie mam nikogo zamiaru rozliczać. Dwójka dzieci, trójka, a może jedno? To są ciągle te same dzieci. Fakt, łatwiej nakarmić kromką chleba jedno dziecko niż dwoje, ale tylko tyle. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:23 Dla nas to tylko tyle a dla dzieci? Nie ma nic gorszego niż głodne dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:26 To prawda. Dlatego w święta tym bardziej nie powinniśmy pozwalać sobie na to aby negować takie akcje. Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:28 Nie neguję ale nie rozumiem. Jaka jest opcja żeby taka rodzina ostała mieszkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:30 To już pytanie nie do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:04 nie są, ale te dzieci są maleńkie ok 3lat, 1,5 roku i ostatnie kilka miesięcy i z rozmowy z panią nie wynikało, że to jest nagła zmiana sytuacji rodzinnej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:06 To jest twoja konkluzja. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:10 Żeby nie było, sama jestem czasami za szybka w ocenach. Zwłaszcza kiedy nie mam zupełnie prawa w takie oceny się bawić. Tylko, że ja sobie zdaje z tego sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:17 tak, moje wnioski są takie, że nieodpowiedzialni ludzie narobili sobie dzieci zapomnieli tylko w chwilach uniesień o tym,że nie mają na ich utrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 10:58 adwarp napisała: > samotna matka z trójką dzieci?, to chyba jednak lekkomyślne. Sama znam taką, która została samotną matką z CZWÓRKĄ dzieci w wieku 3 (bliźnięta), 6 i 10 lat. Nie, nie dlatego, że tak wybrała, że "szukała tego jedynego", że uprawiała radosny seks bez zahamowań, że.... Po prostu jakiś przemęczony korporacyjny idiota zamiast pójść spać pędził służbowym (a jakże) autem do kolejnych "odpowiedzialnych i rozwijających" zadań nie zwracając uwagi na nic. I wpadłszy w poślizg zabił ojca tej czwórki dzieciaków. Odpowiedz Link Zgłoś
marcela16 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 10:44 adwarp napisała: > przed chwilą w TV matka z trójką malutkich dzieci bez własnego kąta, mieszkając > a u jakiejś kobiety...i powiem szczerze mam mieszane uczucia, bo nie rozumiem j > ak można pakować się w kolejne dzieci, kiedy nie ma środków na ich utrzymanie. > Może ktoś mi to rozjaśni. jak sie nie ma pieniedzy na nic to i na antykoncepcje a seksu się chce, to co? Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 08:12 Po to ma się rozum. Ciązy można zapobiegać i bez kasy, są zupełnie "darmowe" sposoby. Ale trzeba myslec głową a nie dupą. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 14:09 To się od tego ma rozum, żeby kontrolować swoje popędu. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 08:06 mnie tez to zastanawia maz od 4 lat nei moze znalesc pracy a dzieci lat m.in. 3 i 1. Jak mozna sie w dzieci ładowac bez dochodów Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 a co powiecie na to ? 16.11.13, 21:07 Załamałam sie głupotą rodziców. Tylko dzieci żal...Pani Katarzyna (37 l.) i Pan Marek (38 l.) wspólnie wychowują dwójkę dzieci, Nikolę (15 l.) i Kubę (4 l.) 3 lata temu rodzina musiała wyprowadzić się z wynajmowanego lokalu, ponieważ zaczął rozwijać się w nim grzyb zagrażający zdrowiu ich dzieci. W tym samym czasie Pani Katarzyna straciła pracę, tym samym pozbawiając rodzinę znacznej części dochodu. Rodzina mieszka w dobudówce o powierzchni 12 m kwadratowych. Jest to jeden pokój z kuchenką i zlewem. Nie mają łazienki, jedyne okno jest popękane i nie domyka się a w dachu zrobiła się dziura. Rodzice starają się jak mogą poprawić sytuację swojej rodziny. Pani Katarzyna pracuje na 1/8 etatu, dostaje wypłatę o wysokości około 180 zł na miesiąc. Jej mąż pracuje fizycznie 12 godzin dziennie za minimalną stawkę. Odliczając koszty utrzymania mieszkania i spłatę raty kredytu, na życie w budżecie rodzinnym miesięcznie pozostaje około 250 zł na osobę. A niedługo kwota ta zmaleje jeszcze bardziej, ponieważ Pani Katarzyna jest w siódmym miesiącu ciąży. Rok temu oddała wszystkie akcesoria dla niemowląt, łącznie z wózkiem i łóżeczkiem biedniejszym od siebie. Pani Katrzyna podkreśla, że nabardziej przydałoby się łóżko piętrowe, ponieważ teraz kola śpi Ni z bratem na jednoosobowej leżance. Wśród najważniejszych potrzeb jest żywność i kosmetyki dla niemowląt. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: a co powiecie na to ? 16.11.13, 21:12 342343242343 "Pani Joanna (36 l.) i Pan Janusz (53 l.) wychowują trójkę dzieci: Wojtka (17 l.), Pawła (14 l.) i Ewę (10 l.). Jeszcze trzy lata temu żyli normalnie. Mogli sobie pozwolić na zaciągnięcie kredytu, ponieważ było ich wtedy stać na spłatę comiesięcznej raty. Niestety to wszystko się zmieniło - Pan Janusz ciężko zachorował (stopa cukrzycowa). Diagnoza jest straszna, ponieważ wkrótce w wyniku choroby mężczyzna prawdopodobnie utraci obie nogi. Pięcioosobowa Rodzina mieszka w dwupokojowym mieszkaniu. Utrzymują się obecnie z renty Pana Janusza (2356zł), oraz niewielkiej pensji Pani Joanny (1058zł). Lekarstwa to miesięczny wydatek ok. 325zł, koszt utrzymania mieszkania - 583zł, więc dochód na jedną osobę wynosi zaledwie 501zł. Niestety sytuację pogarszają jeszcze kredyty. Zobowiązania, jakie posiadają z ubiegłych lat, pochłaniają dużą część dochodów Rodziny (miesięcznie ok. 1000zł). Rodzina najbardziej potrzebuje żywności i opatrunków dla Pana Janusza. Pani Joanna prosi również o odzież dla dzieci." No sorry ale to jest chyba jakiś żart... nawet po odliczeniu kredytu to jest 300 zł ja żyje za mniej Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: a co powiecie na to ? 16.11.13, 21:19 powtórze...kredyty sa dla bogatych nie dla biednych. Odpowiedz Link Zgłoś
marcela16 Re: a co powiecie na to ? 17.11.13, 11:52 gato.domestico napisała: > powtórze...kredyty sa dla bogatych nie dla biednych. kochana bogaty nie potrzebuje kredytów...nie bądź śmieszna. Odpowiedz Link Zgłoś
kroliczyca80 Re: a co powiecie na to ? 17.11.13, 15:41 Marcela, co dochodzę do jakiejś bzdurnej wypowiedzi, to ty jesteś autorką. Bogatemu niepotrzebne kredyty, tak? Największe biznesy robią się z własnej kieszeni. Hotele budują się "za swoje". Deweloperzy apartamentowce budują z tego, co mają w skarpecie. Gdzie ty żyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
5kocur Re: a co powiecie na to ? 18.11.13, 15:55 kroliczyca80 napisała: > Marcela, co dochodzę do jakiejś bzdurnej wypowiedzi, to ty jesteś autorką.< ja to wiem od dawna Odpowiedz Link Zgłoś
5kocur Re: a co powiecie na to ? 18.11.13, 15:55 marcela16 napisała: > > kochana bogaty nie potrzebuje kredytów...nie bądź śmieszna.< żeby wziąść kredyt trzeba mieć kasę. Takie są realia w Polsce marcela. Biednego na kredyt nie stać Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:32 jezu,znowu to samo... ciekawa jestem, ile z Was czeka na tą pomoc , albo ilu Waszych znajomych? może pojedzcie jeszcze po ludziach z programu NASZ NOWY DOM, którzy mieszkają w opłakanych warunkach a jutro będzie rodzina, która ma w domy pralkę FRANIE! ja nie wchodzę, nie czytam a nawet gdyby, to nie powód, żeby się z niedoli ludzi nabijać. Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:41 nie nabijam się, jestem w szoku,ze rodzice mogą taki horror dzieciom zgotować. I znalazłam kilka osób którym chciałabym pomóc. Rodzinie którą wkleiłam nie pomogę. Przerosło mnie to... Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 21:50 tejeliwe11 napisał(a): > nie nabijam się, jestem w szoku,ze rodzice mogą taki horror dzieciom zgotować. a mnie chyba bardziej szokuje postawa ematek, zdawałoby się wykształconych/inteligentnych kobiet. a tu dno i wodorosty. Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:00 A Ty rozumiesz co mam na myśli ? 3 lata temu rodzina musiała wyprowadzić się z wynajmowanego lokalu, ponieważ zaczął rozwijać się w nim grzyb zagrażający zdrowiu ich dzieci. W tym samym czasie Pani Katarzyna straciła pracę, tym samym pozbawiając rodzinę znacznej części dochodu. Rodzina mieszka w dobudówce o powierzchni 12 m kwadratowych. Jest to jeden pokój z kuchenką i zlewem. Nie mają łazienki, jedyne okno jest popękane i nie domyka się a w dachu zrobiła się dziura. Pani Katarzyna pracuje na 1/8 etatu, dostaje wypłatę o wysokości około 180 zł na miesiąc. Jej mąż pracuje fizycznie 12 godzin dziennie za minimalną stawkę. Odliczając koszty utrzymania mieszkania i spłatę raty kredytu, na życie w budżecie rodzinnym miesięcznie pozostaje około 250 zł na osobę. A niedługo kwota ta zmaleje jeszcze bardziej, ponieważ Pani Katarzyna jest w siódmym miesiącu ciąży. Pani Katrzyna podkreśla, że nabardziej przydałoby się łóżko piętrowe, ponieważ teraz kola śpi Ni z bratem na jednoosobowej leżance. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:15 no ok. jesteś w szoku. no i co z tego? jak dla mnie to sobie wszystkie używacie na tych ludziach i tyle. ja nie wchodzę tam, nie czytam tego a nawet gdyby, nie widzę sensu w wywlekaniu opisu powyższych rodzin i szokowaniu się ich sytuacją na ematce. tutaj nawet ja jestem patologią, bo nie mam bidedetu i co w związku z tym? dorosłe kobiety/matki/żony a durne, jak buty i tępe, jak wiadro gwozdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
stejeliwe11 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:20 Ja też nie mam bidetu i o zgrozo...mieszkam w bloku.A na szlachetną wchodzę bo mam zamiar komuś pomóc. I gdybym miała taką władzę i moce to z chęcia kupiłabym im mieszkanie. Chociaż 20 metrów byleby na głowy dzieciom nie kapało. I tak, jestem w szoku,bo ten opis to dla mnie trzeci świat. Odpowiedz Link Zgłoś
malowanka06 a tej rodziny mi zal :( 16.11.13, 21:34 KOD RODZINY: DOL-1585-049117 Opis rodziny Pani Joanna jest bardzo dzielną kobietą i wspaniałą matką trójki cudownych dzieci: Darii (18 l.), Karoliny (15 l.) i Michała (12 l.). Przyczyną trudnej sytuacji rodziny jest splot nieszczęśliwych wydarzeń, których doświadczyła pani Joanna. 7 lat temu odeszła ona od swojego męża, który naużywał alkoholu, następnie zachorowała na nowotwór, a na domiar złego na początku br. straciła dobrze płatną pracę. Na szczęście udało jej się pokonać chorobę (lecz w dalszym ciągu musi przyjmować leki) i znaleźć pracę, ale jedynie na 3/4 etatu, na umowę zlecenie, z niskim wynagrodzeniem. Rodzina mieszka u matki pani Joanny, która użyczyła jej dwóch pokoi w swoim mieszkaniu. Na przychody rodziny składa się pensja pani Joanny (900 zł), zasiłek rodzinny (357 zł) oraz alimenty płacone na dzieci (950 zł). Matka pani Joanny jest bardzo schorowana i prawie całą emeryturę przeznacza na lekarstwa, dokłada się jedynie po 100 zł miesięcznie do czynszu za mieszkanie. Po odliczeniu kosztów utrzymania mieszkania (890 zł) dochód na jednego członka rodziny wynosi 354 zł. Najpilniejszymi potrzebami rodziny są środki czystości, odzież oraz 2 krzesła/fotele do biurek dla dzieci, ponieważ ich zakup znacznie obciąża skromny domowy budżet i rodzina nie może obecnie sobie na to pozwolić. Nie zawsze są to "patologiczne" rodziny, chłopca żal- pragnie zęba. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: a tej rodziny mi zal :( 16.11.13, 21:39 Nie zawsze ale wielu z nich to nieodpowiednie dziecioroby albo roszczeniowe lenie w rodżaki zalozycielki tego wątku f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=5415309 Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: a tej rodziny mi zal :( 16.11.13, 21:45 też uważam, że takim rodzinom trzeba pomagać. Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: a tej rodziny mi zal :( 16.11.13, 21:51 a jak mozna znalezc na www ta rodzine?dolnoslaskie i co potem? Odpowiedz Link Zgłoś
malowanka06 Re: a tej rodziny mi zal :( 16.11.13, 21:55 Dolnośląskie, Wrocław-Pl.Grunwaldzki 3 dzięki, jeśli się zdecydujesz pomóc, może jakoś się "dołożę" Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico !!! 16.11.13, 21:58 a mozna sie jakos wspolnie zlozyc? jest taka opcja ze kilka osob pomaga wspolnie? Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: !!! 16.11.13, 22:02 Ja bym sie chetnie dolozyla na ten zab jesli ktos bylby chetny do wspolpracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: !!! 16.11.13, 22:05 Jest forum Pomocne, prawda? Chyba tam powinnaś się udać, a nie na ematkę. Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: !!! 16.11.13, 22:08 nie znam, i nie mam zamiaru wchodzic...tak mi sie spontanicznie nasunelo ze moglabym wplacic gdyby ktos sie tym zajal.... ale pewnie sie nie zajmie bo kazdy ma milion innych rzeczy na glowie ...zycie i egoizm takze mój. Przykre ze pewnie i ja nie pomoge nikomu bo nie mam zaciecia do takich akcji... Odpowiedz Link Zgłoś
mearuless Re: !!! 17.11.13, 00:29 hej, hej, hej! chwila, chwila! ja tez chętnie dołożę do zęba. a moja dobra znajoma jest wolontariuszka w szlachetnej. jutro dopytam, bo teraz juz pewnie spi. jak cos sie dowiem napisze ci info na priv-odbierasz poczte gazetową? Odpowiedz Link Zgłoś
gato.domestico Re: !!! 17.11.13, 08:49 mi takze wyslij tylko napisz wczesniej ze wyslalas tu w watku bo odbieram raz na róski rok Odpowiedz Link Zgłoś
malowanka06 Re: !!! 16.11.13, 22:02 u mnie w pracy raz robiliśmy wspólną paczkę- więc myślę, że nie byłoby problemu. Poza tym, jak w tv pokazują np piłkarzy- też robią wspólne paczki zatem jeśli się zdecydujesz, może znajdziesz się ktoś jeszcze i wspólnie coś się urodzi Odpowiedz Link Zgłoś
malowanka06 i te imiona mnie zastanawiają 16.11.13, 21:39 wiem, że są zmieniane ale Tymoteusz, Euzebiusz, Zdzisława, Zenobia, Wiesław, Zenon, Sylwester, Bogusława, Genowefa, Stefania itp- czy wolontariusze mają jakiś imiennik? czy to też ich inwencja własna? Są to przykłady imion osób młodych lub dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
cheyenne_s Re: i te imiona mnie zastanawiają 16.11.13, 22:01 Tatuś owej trójki dzieci przedstawianych dziś w TV siedzi w wiezieniu ( te słowa padły w programie ) Mimo to są bardzo kochająca się rodziną , w dosłownym tego słowa znaczeniu :-\ Odpowiedz Link Zgłoś
leniuszek4 Re: i te imiona mnie zastanawiają 18.11.13, 14:47 no i super, a w czym problem? uważasz, że jak ktoś siedzi w więzieniu, to już nie ma uczuć i nie może kochać, albo że dzieci nie mogą kochać ojca, który jest w więzieniu? albo może uważasz, że dzieci człowieka, który jest w więzieniu nie zasługują na czekoladę na święta, bo skoro ojciec siedzi w więzieniu za 'Twoje' podatki to dzieci powinny iść do kamieniołomu, żeby łożyć na jego utrzymanie, a nie do szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw No chyba logiczne 16.11.13, 22:53 że chcąc zanonimizować te osoby, a zarazem nie powodować domysłów, że chodzi o innych X z okolicy, bezpieczniej zamieniać imiona na takie, które w danym pokoleniu praktycznie nie występują. Odpowiedz Link Zgłoś
leniuszek4 Re: i te imiona mnie zastanawiają 18.11.13, 10:56 Kobieto, zastanów się lepiej jak pomóc inny. Bardziej pożytecznie spożytkujesz swoją dociekliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:01 Przejrzałam sobie SP i nie trafiłam na żadne kuriozum, przynajmniej na razie. Ludzie proszą o rzeczy autentycznie potrzebne, a jeśli do tego dorzucą prośbę o tusz do rzęs, to chyba nie jest szczególnie dziwaczne czy bezczelne. Parę lat temu listy życzeń były kosmiczne - trzydziestoparolatek mieszkający z matką prosił o komputer, żeby aktywnie szukać pracy szczególnie zapadł mi w pamięć. Teraz to chyba nie tylko rodziny, ale i wolontariuszy weryfikują, żeby głupot nie robili. Odpowiedz Link Zgłoś
maj18-98 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:30 Pani Wioletta (38 l.) i Pan Jarosław (38 l.) wychowują trójkę dzieci: Dawida (17 l.), Roksanę (14 l.)i Weronikę (10 l.) Powodem ich trudnej sytuacji jest upośledzenie umysłowe dzieci, które wymagają opieki na skutek czego Pani Wioletta nie może pracować. Mąż - Pan Jarosław też jest obarczony upośledzeniem(dzieci odziedziczyły je po Nim), które uniemożliwia mu podjęcie normalnej pracy. Jest ono na tyle dotkliwe, że nie byłby w stanie prawidłowo zaopiekować się dziećmi pod nieobecność Pani Wioletty. nie twierdzę ze rodzina nie jest potrzebująca ale przeraża mnie kobieta która związała się z człowiekiem na tyle upośledzonym ,ze niezdolnym nawet do przypilnowania dzieci i tyle dzieci sobie sprawiła, moze sama jest upośledzona moze nie, pomoc jest potrzebna ale czy paczka starczy? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 16.11.13, 22:45 Te dzieci powinny być - zależnie od stopnia uposledzenia - albo w szkołach specjalnych albo w szkole życia przy zespole szkół specjalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 00:18 Ja już nie wnikam w układy rodzinne, bo musiałabym rwać włosy z głowy przy co drugiej rodzinie z SP. Prywatnie zastanawia mnie, co trzeba mieć w głowie, żeby żyjąc w skrajnej biedzie fundować sobie kolejne dziecko, żeby płodzić dzieci z upośledzonym mężczyzną, ale to nie mój krzyż i nie ja go będę niosła. Jeśli mogę i chcę, to pomogę, jeśli nie - to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mearuless Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 00:37 a moze pomysl... jak nie ma kasy na chleb, na wędlinę,ser, na ziemniaki... i na kino-ot taka rozrywka, i na knajpe by mozna wyjsc z mezem. nie wspominajac o teatrze, wystawe [trzeba sie ubrac odpowiednio] i jedyna rozrywka a moze nawet odstresowaczem zostaje sex. czy TY mając w portfelu 5 zł kupiłabyś kondomy czy chleb i 15 dkg mielonki? nie rozumiem was... jesteście dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 08:48 > jedyna rozrywka a moze nawet odstresowaczem zostaje sex. Nie no, dla nas forumek seks to obowiązek i tak od niechcenia raz w roku. My nie bida i patologia... Po pierwsze, brak antykoncepcji. Chociaż wśród forumek wpadka to chyba nie jest jakieś tabu zresztą. Po drugie, dziecko spłodzone w rodzinie biednej zawsze będzie kuło w oczy. Nawet jedno, a co dopiero trójka. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 09:41 > a moze pomysl... A może spróbuj jeszcze raz przeczytać to, co napisałam, i ogarnąć całość...? No, chyba że potrzebujesz poczuć się lepiej ze swoim zrozumieniem i sprowokować jatkę (bo dyskusją trudno to nazwać), w takim razie nie przeszkadzam, możecie z Kropką powymieniać uwagi o... jak to było...? idiotkach, które zgrywają pańcie...? Miłej zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 09:34 Komputer nie musi byc przeciez nowy. Pelo jest ogloszen typu "przyjme uzywany komputer" albo "oddam w dobre rece sprawny komputer". Co w tym zlego ? Odpowiedz Link Zgłoś
prophetess.pl Wypominanie liczby dzieci nie jest forma pomocy!!! 16.11.13, 23:44 Co roku to samo. Eksperkti w dziedzinie "ile kto powinien miec dzieci" wpadaja w ekstaze bo trafila sie rodzina z 5 a jak dobrze pojdzie z 10 dzieci. NA prawde niewiele trzeba, zeby mogly poczuc sie lepiej, widok cudzej biedy - to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
mearuless Re: Wypominanie liczby dzieci nie jest forma pomo 17.11.13, 00:50 daj spokój, to idiotki co każdego miesiąca dziękują bogu ze nie wpadły. i ze dalej moga zgrywać pancie. dla mnie osoba pozbawiona empatii jest osoba która tak wiele doświadczyła złego w swoim zyciu i w takim kręgu sie obraca ze nie wie co to znaczy dobro i potrzeba.... widzi tylko oszustów i naciągaczy/ wyłudzaczy czyli autopsja. moja ciocia miała meza alkoholika. bil ja , torturował, 3 lata po smierci małżonka stala sie zajadłym wrogiem poniżanych kobiet-bo niby jak tak mozna sobie pozwolic? to sie chyba nazywa wyparcie.... mozna damę udawac a prawda i tak wyjdzie po naszych wypowiedziach. slowach . Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 08:33 a ja sobie myślę, że koleżance pomogę i coś sprezentuję jej córze przed świętami przynajmniej będzie połączenie przyjemnego z pożytecznym Odpowiedz Link Zgłoś
kerri31 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 10:51 Ja ale nie sama. W pracy co roku wybieramy potrzebującą rodzinę i zbieramy pieniądze oraz potrzebne rzeczy z listy. W zależności od potrzeb organizujemy akcję tylko działowo lub w kilku działach w firmie. Od 3 lat udaje nam się uszczęśliwić chociaż na Święta tych najbiedniejszych. Nigdy nie zapomnę 3 lata temu pewnej rodziny z dwójką dzieci, która m.in. otrzymała od nas rower. Fajny ,prawie nowy góral. Najbardziej o tym rowerze marzył 11-letni chłopiec, który dojeżdżał nim do szkoły. Na zdanym -po otrzymaniu paczek - raporcie od opiekuna tej rodziny były niesamowicie piękne słowa skierowane do nas. 11-letni chłopiec płakał jak bóbr ze szczęścia. Matka nie kryła radości, kiedy choć raz nie musiała się martwić z czego przygotuje Wigilijną kolację. Kupiliśmy dosłownie wszystko. Każde z dzieci otrzymało prezenty o jakich marzyły, ojciec był bardzo skromny w swoich marzeniach. Marzył tylko o ciepłych butach na zimę a matka o ładnej bluzce. Dostali o wiele więcej. To bardzo szlachetna akcja, miło jest dawać komuś marzenia. W tym roku mimo, iż jestem na macierzyńskim, również dołączę się do akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
leniuszek4 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 17.11.13, 23:44 Ja znalazłam rodzinę, a w zasadzie starszą, chorą osobę, której zdecydowałam się pomóc. I bardzo budujące jest to, że tak wiele rodzin znajduje pomoc i tak wielu jest chętnych do pomocy. Natomiast z wielką przykrością czytałam wypowiedzi osób 'szukających dziury w całym' cytując opisy rodzin. Przecież jeśli ktoś nie chce pomagać, to nie musi. Po co krytykować całą akcję? Jak się nie chce pomóc to można milczeć. Można pomóc gdzie indziej, w innej formie. Ale przykre jest to, że Ci co najwięcej krytykuję nie pomagają nigdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 08:26 > Przecież jeśli ktoś nie chce pomagać, to nie musi. > Po co krytykować całą akcję? Jak się nie chce pomóc to można milczeć. Spieszę z odpowiedzią: Szlachetna Paczka jest szeroko reklamowana w mediach, bierze w niej udział nawet prezydent. Chyba o akcji zakrojonej na tak szeroką skalę i w sytuacji, kiedy dość bezpośrednio apeluje się do nas o pomoc, mamy prawo wyrazić swoją opinię? Odpowiedz Link Zgłoś
leniuszek4 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 10:24 owianka napisała: > Spieszę z odpowiedzią: Szlachetna Paczka jest szeroko reklamowana w mediach, bi > erze w niej udział nawet prezydent. Chyba o akcji zakrojonej na tak szeroką ska > lę i w sytuacji, kiedy dość bezpośrednio apeluje się do nas o pomoc, mamy prawo > wyrazić swoją opinię? Oczywiście, że tak. Każdy ma prawo wyrazić opinię na każdy temat. Co nie zmianie faktu, ze krytykowanie tego, że ktoś pomaga jest moim zdaniem niewłaściwe. Rozumiem jeśli ktoś by powiedział, że zamiast tej formy pomocy sugeruje inną, bardziej skuteczną. Więc jak zauważyłaś każdy ma prawo do wypowiedzenia opinii i tylko szkoda, że tak dużo osób wykorzystuje to prawo w sposób nie konstruktywny i szkodliwy, zamiast zrobić coś pozytywnego. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 11:43 > Co nie zmianie faktu, ze krytykowanie tego, że ktoś pomaga jest moim zdaniem ni > ewłaściwe. To jest forum dyskusyjne, więc może stąd ta dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
leniuszek4 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 13:53 Owszem, ale co z tego. Ta dyskusja pokazuje jak niechętni są tu ludzie, żeby komuś pomóc, jak czepliwi, uszczypliwi i negatywnie nastawieni. Dobra dyskusja to by była o tym jak i komu pomóc. Zdecydowanie bardziej budująca i pożyteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 08:24 My dwa razy pomagaliśmy- raz rodzinie z dwójką maluchów, gdzie ojciec ulegl wypadkowi i stał się osobą niepełnosprawną. Druga raz samotnej kobiecie z piątką dzieci (z czego trójka juz usamodzielniona i pracująca). Ok, zgoda, są opisy, które raczej pachną roszczeniowością i pasożytnictwem, ale wiele jest takich gdzie naprawdę potrzeby wynikają z biedy i zbiegu różnych niekorzystnych okoliczności. A wypominanie komuś, ze chce puder- no litości... Biedny ma chodzić w starych łachach i starych butach i nie wolno mu marzyć... W tej drugiej rodzinie na liście marzeń była: maszyna do szycia, rower (dla 12l. chłopca) i kosmetyki i perfumy dla 18 l. dziewczyny (po nagabywaniach w końcu powiedziała co by chciała). Dla mnie nie jest to dziwne, że ludzie mają marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 10:00 Dziewczyny, ale naprawdę według was biedne dzieci zaslugują tylko na mielonkę i ryż pod choinką? Czy to ich wina, że mają niezaradnych rodziców? Kiedy w 2006 r ruszałam na forum Pomocne emamy ( wtedy oddam/przyjmę ) z akcją Gwiazdka, wszystko było nowe. Robiłam to sama i nie miałam szansy sprawdzić wszystkich chętnych tak jak to robią dziewczyny teraz. Ale celem było wywołanie radości na buziakach dzieci, które nie miały szansy na najmniejszy prezent, a co dopiero mówić o ich marzeniach. Naprawdę myślicie, że biedne dziecko nie ma marzeń? Nie ogląda telewizji ( telewizor to nie jest żaden luksus w tej chwili ), nie widzi reklam, nie ma innych dzieci w szkole, które mają ciuchy czy zabawki na jakie jego rodziców nie będzie nigdy stać? Pewnie, że przez kolejne lata niektóre rodziny wypadały, bo nie robiły nic żeby polepszyć swoją sytuację, ale pojawiały się inne, które sprawdzaliśmy już wspólnymi siłami. Każda taka akcja wymaga czasu i koordynacji wielu osób. Co roku starają się dziewczyny wyeliminować błędy z poprzednich akcji, a pewnie pojawią się jakieś inne nie przewidziane. Ale uśmiech dzieciaków i radość ich rodziców, że chociaż raz w roku ich dzieci dostaną coś o czym marzyły to już naprawdę duża "zapłata" za siedzenie po nocach i koordynację mikołajów i dzieciaki. Do tej pory mam zdjęcia i kartki z podziękowaniami. Trzymam je i pokazuję moim dzieciakom, ucząc je jak pomagać mądrze i z głową. Pewnie, że czasami wolontariuszom coś umknie, ale w większości oni nie mają doświadczenia, bierze górę litość i współczucie nad chłodną kalkulacją i trafiają sie rodziny z dorosłymi niepracującymi dziećmi, które spokojnie mogły by odciążyć rodziców. Ale wiele rodzin naprawde jest potrzebujących i trzeba tylko chcieć je znaleźć. A chęć prawdziwej pomocy to już dużo. Tylko nie wolno się zniechęcać. Zapewniam was, że jeżeli komuś pomożecie tak od serca, nie myśląc o tym, że ktoś śmiał pomyśleć o czymś wiecej niż puszka z mielonką czy makaron, to te nadchodzące Święta zyskają inny wymiar. Przeżyjecie je lepiej i pełniej. Czego naprawde wam wszystkim życze Marta Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 ) DZIECI ROCZNIK 2000 Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 10:29 Teraz jest dodatkowa ankieta dla niepracujących osób dorosłych: -matek dzieci które już się uczą w szkole -dorosłych dzieci studiujących dziennie Muszą wyjaśniac, czemu nie podejmują nawet dorywczych prac. To wywołuje rozmowe z wolontariuszem, moze tez motywuje, zmienia myslenie. Drobiazg Odpowiedz Link Zgłoś
leniuszek4 Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 18.11.13, 10:31 melancho_lia napisała: > A wypominanie komuś, ze chce puder- no litości... Biedny ma chodzić w starych ł > achach i starych butach i nie wolno mu marzyć... > W tej drugiej rodzinie na liście marzeń była: maszyna do szycia, rower (dla 12l > . chłopca) i kosmetyki i perfumy dla 18 l. dziewczyny (po nagabywaniach w końcu > powiedziała co by chciała). > Dla mnie nie jest to dziwne, że ludzie mają marzenia. Masz absolutną rację. Taka maszyna do szycia do bardzo praktyczny prezent. Nie ma obowiązku jej kupić, ale jeśli ktoś może i chce to chwała mu za to. Rower... oczywiście, może nie jest to pierwsza potrzeba... ale może ten chłopiec chodzi 5km do szkoły i dlatego marzy o rowerze. A nawet jeśli marzy tylko dlatego, że mają go wszyscy inni koledzy, to nic w tym złego. Są ludzie, których stać, żeby co roku kupić dziecku nowy rower w nowym kolorze, więc czemu nie mogą podarować jednego takiemu chłopcu. Ciekawa jestem, czy gdyby ze względu na wypadek losowy któryś z krytykantów tej akcji znalazłby się w skrajnie trudnej sytuacji uważałby, że jego dziecko nie ma już prawa do zabawek i gdyby ktoś mógł ich dziecku taki wymarzony rower podarować odmówiliby na rzecz konserw. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagania? 18.11.13, 11:17 Pani Danuta (76 l.) mieszka wspólnie z synem Panem Wojciechem (50 l.), córką Panią Jadwigą (48 l.) oraz wnuczką Patrycją (13 l.). Odkąd Pani Danuta przeszła na emeryturę jedyną pracującą osobą w rodzinie został Pan Wojciech. Aktywnie poszukuje on prac dorywczych, jednak w ostatnim czasie stało się to bardzo trudne. Pani Jadwiga nie może podjąć pracy ze względu na stan zdrowia (jest niepełnosprawna - ma zaburzenia psychiczne oraz łukowate wygięcie kręgosłupa). Patrycja została porzucona przez rodziców, którzy nadużywali alkoholu, gdy miała roczek. Ojciec zmarł, z matką nie utrzymuje kontaktu. Wysiłki całej rodziny skupiają się na wychowaniu dziewczynki i zapewnieniu jej normalnego życia. Miłość i zaangażowanie, które Pani Danuta i Pan Wojciech okazują Patrycji, jest ujmujące i godne podziwu. Cała rodzina zajmuje małe, dwupokojowe mieszkanie. Po zsumowaniu dochodów rodziny (3970 zł - pensja Pana Wojciecha, emerytura Pani Danuty, renta Pani Jadwigi oraz zasiłek dla Patrycji) oraz odjęciu kosztów mieszkania i zakupu leków (1709 zł - Pani Danuta ma problemy po wyleczeniu gronkowca, Pan Wojciech ma chore nerki, Pani Jadwiga bierze leki uspakajające oraz leki na padaczkę) na jedzenie i inne wydatki pozostaje jedynie 560 zł miesięcznie na osobę. Na rodzinie ciąży dodatkowo kredyt konsolidacyjny, którego miesięczna rata wynosi około 200 zł. Rodzina najbardziej byłaby wdzięczna za żywność trwałą. W trosce przede wszystkim o Patrycję rodzina skromnie wskazuje ubrania dla niej. Patrycja marzy o nowym plecaku do szkoły, ten obecny jest bardzo wysłużony. W środkach czystości wymienione są np. szczoteczki do zębów, naprawdę to taki luksus? no pralka potrzebna, ale to naprawdę w 21 wieku żaden luksus, zwłaszcza dla ludzi starszych a marzenia naprawdę małe Szczególne upominki: Pani Danuta - kolczyki; Pan Wojciech - długi szalik; Patrycja - perfumy; Pani Jadwiga - komplet: czapka + rękawiczki, ciemne (Pani Jadwiga ma małe dłonie). Może wybierzemy jakąś rodzinę wspólnie na forum i postaramy się pomóc? Nie mówię nawet o szlachetnej paczce, ale blisko bo na pomocnych jest kilka sprawdzonych rodzin, którym bardzo byśmy ułatwiły życie i sprawiły, że święta będą naprawdę niesamowite. Przecież nie trzeba dużo. Wystarczy że ktoś kupi proszek do prania, inny makaron itd. Albo zebrać kasę, zrobić jedne zakupy przez internet lub na miejscu i wysłać kurierem ( są tani kurierzy, którzy odbiorą paczkę z domu ). Co wy na to? Marta Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 ) DZIECI ROCZNIK 2000 Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 18.11.13, 11:40 > Co wy na to? Proszę, powiedz, że żartujesz. 560 zł na czysto, po odliczeniu jedzenia, na osobę to mało? Przy takich kryteriach nie miałby kto robić tych paczek, bo wszyscy łapaliby się jako biorcy. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 18.11.13, 12:00 To był przykład, a nie rodzina do wzięcia. Chodziło mi raczej o to, że nie wszędzie jest patologia i dorosłe niepracujące dzieci, Są i rodziny z dochodem ok 100 zł Odpowiedz Link Zgłoś
leniuszek4 Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 18.11.13, 13:57 owianka napisała: > > Co wy na to? > > Proszę, powiedz, że żartujesz. 560 zł na czysto, po odliczeniu jedzenia, na oso > bę to mało? Przy takich kryteriach nie miałby kto robić tych paczek, bo wszyscy > łapaliby się jako biorcy. To nie jest po odliczeniu jedzenia, tylko właśnie na jedzenie i inne wydatki. Nie ma to jak nie zrozumieć i się przyczepić. Ja na samo jedzenie wydaję 1500zł miesięcznie, więc śmiało mogę pomóc osobie, która na jedzenie i inne wydatki ma 560zł. Moim zdaniem to dobry przykład rodziny, której warto pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 18.11.13, 14:01 > To nie jest po odliczeniu jedzenia, tylko właśnie na jedzenie i inne wydatki. N > ie ma to jak nie zrozumieć i się przyczepić. Przepraszam, masz rację, za szybko czytałam. Biję się w piersi. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że w zeszłym roku w SzP często podawano dochód na osobę po odliczeniu wydatków na jedzenie. Nadal jednak uważam, że nie jest to mało. Odpowiedz Link Zgłoś
leniuszek4 Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 18.11.13, 14:43 owianka napisała: > > To nie jest po odliczeniu jedzenia, tylko właśnie na jedzenie i inne wyda > tki. N > > ie ma to jak nie zrozumieć i się przyczepić. > > Przepraszam, masz rację, za szybko czytałam. Biję się w piersi. Na swoje uspraw > iedliwienie dodam, że w zeszłym roku w SzP często podawano dochód na osobę po o > dliczeniu wydatków na jedzenie. > > Nadal jednak uważam, że nie jest to mało. OK, jeśli dla Ciebie taka kwota jest duża, to pewnie nie jesteś w stanie pomóc takie rodzinie. Dla mnie to relatywnie mało i uważam, że jeśli ktoś ma taki dochód, szczególnie jeśli jest chory, lub w jakiś inny sposób poszkodowany przez los to dobrze, jeśli może uzyskać pomoc, dobrze, że są organizacje chętne do pomocy i ludzie, które chcą się zaangażować. Odpowiedz Link Zgłoś
kikimora78 Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 18.11.13, 14:56 > Na swoje usprawiedliwienie dodam, że w zeszłym roku w SzP często podawano dochód na > osobę po odliczeniu wydatków na jedzenie. Ciekawe co za mądra głowa wyliczała ile to jest "na jedzenie". Na ile to wyliczyli? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 19.11.13, 08:36 tu wychodzi 560 zł na osobę czyli sumując osoby to jest ze 2 tysiące więc nie mów mi, że to mało na samo jedzenie Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 19.11.13, 09:10 to całkiem sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 19.11.13, 09:15 i ciekawe., że za te ponad 2000zł na przejedzenie nie mają na perfumy i rękawiczki, szczoteczki do zębów. bardzo dziwne. Nie wiem dlaczego to wszystko mi się nie podoba, ale dlatego, że sama mam podobną znajomą, ciągnie gdzie się da a ma więcej niż niejedna emama, może dlatego jestem nieprzyjaźnie nastawiona do wszystkich wyciągających ręce. Wg mnie osoba uczciwa nie prosi innych o szczoteczkę do zębów tylko bierze się do roboty. Osoby, którym ja bym chętnie pomogła nie uczestniczą w takich akcjach, bo im zwyczajnie wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
alcea3 Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 19.11.13, 22:52 Razem z FORUM LIPIEC 2007 organizujemy 3 rok z rzędu zbiórkę rzeczy/pieniędzy dla potrzebującej rodziny. Jeśli ktoś nie ma z kim robić paczki i chce wspomóc zapraszam. Przy okazji można wygrać piękny obraz namalowany przez jedną z naszych mam Zainteresowane osoby bardzo prosze o kontakt alcea3@gazeta.pl forum.gazeta.pl/forum/w,43618,148117558,148117558,Zaczynamy_Loterie_ze_Szlachetnym_Aniolem_od_Burdzi.html Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Rodzina z Warszawy - naprawde za duże wymagan 18.11.13, 16:04 Dorzucę się do tej paczki. Odpowiedz Link Zgłoś
mstrzalka MAZ-1492-049802- chetnie bym pomogła 19.11.13, 23:31 Fotelik mam, jakieś ciuszki dla małego, artykuły plastyczne kupiłabym. Niestety całości nie dam rady a tym bardziej reduktora do butli i cholera źle mi z tym . Siedze, myślę kombinuje ehh a może wspólnymi siłami dalibyśmy radę? Nie można "zarezerwować" rodziny mając 1/3 potrzebnych rzeczy bo blokuje się ją. Gdyby ktoś był zainteresowany tą rodziną to ja chętnie dorzuce wyżej wspomniane rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mstrzalka opis rodziny 19.11.13, 23:33 Pani Agnieszka (34 l.) razem z mężem Mariuszem (37 l.) wychowują dwójkę dzieci: Oliwię (8 l.) i Olka (8 mies.). Mieszkają z matką pani Agnieszki - panią Stanisławą (63 l.). Sytuacja rodziny uległa dramatycznemu pogorszeniu od momentu przedwczesnych narodzin ich syna Olka. Olek jest bardzo chorym dzieckiem (wodogłowie, niesprawny układ trawienny), wymagającym całodobowej opieki, wielu kosztownych leków, częstej hospitalizacji i rehabilitacji. Nie może on także samodzielnie oddychać, dlatego stale jest podłączony do respiratora. Pani Agnieszka jest obecnie na urlopie macierzyńskim i otrzymuje jedynie część wynagrodzenia (720 zł/mies.), jej mąż stracił pracę miesiąc temu. Oprócz dochodu Pani Agnieszki rodzina utrzymuje się również z emerytury Pani Stanisławy (1500 zł/mies.), funduszu alimentacyjnego Oliwii (300 zł/mies.) oraz zasiłków i świadczeń przyznanych na dzieci (416 zł/mies.). Koszty utrzymania rodziny i leczenia syna znacznie przewyższają wszystkie dochody. Rodzina korzysta ze sporadycznej pomocy bliskich i znajomych oraz fundacji, która pokrywa część kosztów leczenia Olka, jeśli znajdzie darczyńców. Zdecydowanie najważniejszy dla rodziny jest reduktor do butli z tlenem dla Olka (co umożliwiłoby wychodzenie na spacery). Niezmiernie ważny jest także fotelik samochodowy umożliwiający transport Olka w karetce. Rodzina będzie wdzięczna także za każdą ilość żywności dla syna. Odpowiedz Link Zgłoś
arreadesign Re: A kto pomaga w Szlachetnej Paczce? 23.11.13, 12:10 forum.gazeta.pl/forum/w,567,148075167,148190806,Re_sciema_i_oszustwo_.html Odpowiedz Link Zgłoś